Uzasadnienie
Postanowieniem objętym zażaleniem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu odmówił J. H. przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu sądowego w sprawie ze skargi na decyzję Dyrektora [...] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w P. z dnia 8 września 2016 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia kwoty nienależnie pobranych płatności z tytułu realizacji przedsięwzięć rolnośrodowiskowych i poprawy dobrostanu zwierząt.
W uzasadnieniu Sąd I instancji podał, że skarżący został wezwany do uiszczenia w terminie 7 dni od doręczenia odpisu zarządzenia wpisu sądowego od skargi w kwocie 400 zł. Odpis zarządzenia został doręczony stronie 17 listopada 2016 r. Strona uiściła kwotę 400 zł tytułem wpisu od skargi 28 listopada 2016 r., a więc po upływie wskazanego – siedmiodniowego terminu o którym mowa w art. 220 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej: p.p.s.a.). Skarżący jako przyczynę uchybienia terminu do wniesienia skargi i uzasadnienie wniosku o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności, wskazał mylne przekonanie co do terminu, jaki został wskazany w zarządzeniu o wezwaniu do uiszczenia wpisu od skargi. Wnioskodawca był przekonany, że termin ten wynosił dwa tygodnie. Równocześnie skarżący wskazał, że zakończenie roku w stadzie pochłania mu wyjątkowo dużo czasu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny po analizie wskazanych we wniosku przyczyn uchybienia terminu stwierdził, że nie mogą one uzasadniać przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi. Mylne przekonanie odnośnie terminu na uzupełnienie braku formalnego skargi (wpisu) nie może być rozpatrywany w kategorii braku winy strony, jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu. Wskazane w art. 87 § 2 p.p.s.a. kryterium braku winy polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej.
W zażaleniu J. H. domagał się uchylenia powyższego postanowienia i uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu. Ponadto podniósł, że prowadzi swoją hodowlę bawołów wodnych osobiście, przy bardzo małej pomocy osób postronnych. Mimo swoich 77 lat radzi sobie dobrze, jednak zdarzyła mu się kontuzja lewej ręki i klatki piersiowej. Przez kilka tygodni otrzymywał silne leki przeciwbólowe i nie był w stanie wykonywać swoich zadań biurowych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu (art. 87 § 1 i 2 p.p.s.a.), które wnosi się w ciągu 7 dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu do sądu, w którym czynność miała być dokonana, należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4 p.p.s.a.).
Z treści przytoczonych przepisów wynika, iż przywrócenie terminu może nastąpić, gdy spełnione zostaną łącznie 3 przesłanki: wniosek o przywrócenie terminu został złożony w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; zainteresowany uprawdopodobnił, że uchybił terminowi bez swojej winy; dopełniona została czynność, dla której określony był termin.
Ocena braku winy została pozostawiona uznaniu sądu. Daje to sądowi możliwość uwzględnienia wszystkich okoliczności, jakie uzna za istotne (por. postanowienie SN z 22 lipca 1999 r., I PKW 273/99, OSNAP 2000, Nr 20, poz. 757). Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy.
Zgodnie z utrwalonymi w tej kwestii poglądami doktryny i judykatury uchybienie terminu jest niezawinione wówczas, gdy nawet przy dołożeniu najwyższej staranności strona nie mogła w terminie dopełnić czynności procesowej. Przeszkody te zatem muszą mieć charakter zewnętrzny i obiektywny, a brak winy w uchybieniu terminu można uznać tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Strona musi więc uwiarygodnić swą staranność, jak również fakt, że przeszkoda, która spowodowała niedotrzymanie terminu była od niej niezależna.
W niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji stwierdził, że skarżący nie uprawdopodobnił, iż uchybienie terminowi nastąpiło bez jego winy. Sąd uznał, że niedochowanie przez skarżącego terminu do wniesienia skargi nie było następstwem okoliczności od niego niezależnych, lecz było konsekwencją niedostatecznej staranności w prowadzeniu przez niego własnych spraw.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, powyższe stanowisko Sądu pierwszej instancji jest prawidłowe. Podnoszona przez skarżącego okoliczność, że miał mylne przekonanie co do terminu wniesienia wpisu od skargi nie oznacza, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Nie wskazał bowiem na żadne obiektywne okoliczności, które uniemożliwiły mu wniesienie wpisu w terminie. Jak trafnie zauważył Sąd I instancji – której to okoliczności skarżący nie kwestionuje – odpis zarządzenia z dnia 14 listopada 2016 r. o wezwaniu do uiszczenia wpisu sądowego został skarżącemu doręczony wraz z pouczeniem o terminie i sposobie jego uiszczenia.
Brak winy można przyjąć tylko wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody, nawet przy użyciu największego w danych okolicznościach wysiłku. W świetle przytoczonych okoliczności również podnoszonych w zażaleniu o chorobie skarżącego i przyjmowaniu przez niego silnych środków przeciwbólowych uniemożliwiających wykonywanie zadań biurowych nie można przyjąć, aby skarżący zachował należytą staranność w prowadzeniu swoich spraw.
Wskazane wyżej względy spowodowały, iż Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie skarżącego na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a.