Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 9 maja 2005 r., sygn. akt II GZ 42/05

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Jan Bała
Rozpoznanie
w dniu 9 maja 2005 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia H. S.
Od orzeczenia
od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 148/04
Sprawa
w sprawie z wniosku H. S. o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 grudnia 2004 r. sygn. akt VI SA/Wa 148/04

Sentencja

postanawia:

  1. oddalić zażalenie U Z A S A D N I E N I E Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 10 lutego 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 148/04 odmówił H. S.przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku tegoż Sądu z dnia 27 grudnia 2004 r. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd podał, że skarżący w dniu 1 lutego 2005 r. złożył wniosek o przywrócenie uchybionego terminu podnosząc, iż nie stawił się na rozprawę w dniu 27 grudnia 2004 r. z uwagi na znaczną odległość i związane z tym koszty. Ponadto jeszcze przed terminem rozprawy jeden z jego pracowników zgubił teczkę z dokumentami dotyczącymi tej sprawy. Teczka ta odnalazła się dopiero 26 stycznia 2005 r., co pozwoliło skarżącemu ustalić fakt wydania orzeczenia. Skarżący dodał też, iż nie wiedział, że wyrok wraz z uzasadnieniem nie będzie doręczony z urzędu. Sąd oceniając przesłankę braku winy w niezachowaniu wymaganego terminu, o jakiej mowa w art. 86 § 1 p.p.s.a., uznał, iż skarżący nie dochował należytej staranności. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, Sąd stwierdził, iż przy ocenie braku winy, jako przesłance przywrócenia terminu procesowego uchybionego przez stronę, nie można rezygnować z wymagania należytej staranności człowieka przejawiającego dbałość o swe własne życiowo sprawy. Kilkutygodniowe oczekiwanie przez skarżącego na nadesłanie przez Sąd odpisu wyroku nie może być uznane za niezawinione uchybienie terminu, zwłaszcza gdy się zważy, że po stronie skarżącego nie występowała żadna uzasadniona przeszkoda uniemożliwiająca mu zasięgnięcie informacji o wydanym w tej sprawie wyroku (np. poprzez telefoniczne zasięgnięcie informacji). To, że skarżący występował bez adwokata też nie może uzasadniać przywrócenia terminu, gdyż nieznajomość przepisów postępowania nie może być uznana za niezawinioną przyczynę uchybienia terminu. W zażaleniu na powyższe postanowienie H. S. domagał się jego uchylenia w całości. W uzasadnieniu zażalenia skarżący podał, iż niedotrzymanie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku nastąpiło bez jego winy, skoro zaginęła mu teczka z aktami sprawy, a jego pracownicy przebywali na urlopie bezpłatnym. Zaniedbania jego pracowników nie mogą przesądzać o konsekwencjach dotyczących jego osoby. Ponadto orzeczenie Sądu uniemożliwia mu sprawdzenie prawidłowości postępowania w podobnych sprawach. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Kryterium braku winy, o jakiej mowa w art. 86 § 1 p.p.s.a., stanowiącej przesłankę zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. W przedmiotowej sprawie Sąd pierwszej instancji, powołując się na orzecznictwo sądowe i literaturę przedmiotu, trafnie uznał, że skarżący takiej staranności nie wykazał. Argumentacja Sądu jest przekonywująca i nie ma potrzeby jej powtarzania. Jest bowiem rzeczą oczywistą, że zagubienie przez skarżącego teczki zawierającej zawiadomienie o terminie rozprawy i sygn. akt sprawy nie uniemożliwiało skarżącemu uzyskania informacji o sposobie rozstrzygnięcia jego sprawy, skoro skarżący znał termin rozprawy i wiedział, który Sąd tę sprawę rozstrzyga. Tymczasem skarżący przez kilka tygodni po rozprawie pozostawał bezczynny. W tym okresie zaś mógł z łatwością zasięgnąć informacji telefonicznej. W tym kierunku skarżący nie podjął żadnego wysiłku, a przecież o braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Z przytoczonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w postanowieniu na mocy art. 184 w związku z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a.

Uzasadnienie

Postanowienie

Dnia 9 maja 2005 r.

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie:

Sędzia NSA Jan Bała po rozpoznaniu w dniu 9 maja 2005 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia H. S. od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 148/04 w sprawie z wniosku H. S. o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 grudnia 2004 r. sygn. akt [...]

postanawia:

oddalić zażalenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 10 lutego 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 148/04 odmówił H. S. przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku tegoż Sądu z dnia 27 grudnia 2004 r.

W uzasadnieniu orzeczenia Sąd podał, że skarżący w dniu 1 lutego 2005 r. złożył wniosek o przywrócenie uchybionego terminu podnosząc, iż nie stawił się na rozprawę w dniu 27 grudnia 2004 r. z uwagi na znaczną odległość i związane z tym koszty. Ponadto jeszcze przed terminem rozprawy jeden z jego pracowników zgubił teczkę z dokumentami dotyczącymi tej sprawy. Teczka ta odnalazła się dopiero 26 stycznia 2005 r., co pozwoliło skarżącemu ustalić fakt wydania orzeczenia. Skarżący dodał też, iż nie wiedział, że wyrok wraz z uzasadnieniem nie będzie doręczony z urzędu.

Sąd oceniając przesłankę braku winy w niezachowaniu wymaganego terminu, o jakiej mowa w art. 86 § 1 p.p.s.a., uznał, iż skarżący nie dochował należytej staranności. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, Sąd stwierdził, iż przy ocenie braku winy, jako przesłance przywrócenia terminu procesowego uchybionego przez stronę, nie można rezygnować z wymagania należytej staranności człowieka przejawiającego dbałość o swe własne życiowo sprawy. Kilkutygodniowe oczekiwanie przez skarżącego na nadesłanie przez Sąd odpisu wyroku nie może być uznane za niezawinione uchybienie terminu, zwłaszcza gdy się zważy, że po stronie skarżącego nie występowała żadna uzasadniona przeszkoda uniemożliwiająca mu zasięgnięcie informacji o wydanym w tej sprawie wyroku (np. poprzez telefoniczne zasięgnięcie informacji).

To, że skarżący występował bez adwokata też nie może uzasadniać przywrócenia terminu, gdyż nieznajomość przepisów postępowania nie może być uznana za niezawinioną przyczynę uchybienia terminu.

W zażaleniu na powyższe postanowienie H. S. domagał się jego uchylenia w całości. W uzasadnieniu zażalenia skarżący podał, iż niedotrzymanie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku nastąpiło bez jego winy, skoro zaginęła mu teczka z aktami sprawy, a jego pracownicy przebywali na urlopie bezpłatnym. Zaniedbania jego pracowników nie mogą przesądzać o konsekwencjach dotyczących jego osoby. Ponadto orzeczenie Sądu uniemożliwia mu sprawdzenie prawidłowości postępowania w podobnych sprawach.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.

Kryterium braku winy, o jakiej mowa w art. 86 § 1 p.p.s.a., stanowiącej przesłankę zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. W przedmiotowej sprawie Sąd pierwszej instancji, powołując się na orzecznictwo sądowe i literaturę przedmiotu, trafnie uznał, że skarżący takiej staranności nie wykazał. Argumentacja Sądu jest przekonywująca i nie ma potrzeby jej powtarzania.

Jest bowiem rzeczą oczywistą, że zagubienie przez skarżącego teczki zawierającej zawiadomienie o terminie rozprawy i sygn. akt sprawy nie uniemożliwiało skarżącemu uzyskania informacji o sposobie rozstrzygnięcia jego sprawy, skoro skarżący znał termin rozprawy i wiedział, który Sąd tę sprawę rozstrzyga. Tymczasem skarżący przez kilka tygodni po rozprawie pozostawał bezczynny. W tym okresie zaś mógł z łatwością zasięgnąć informacji telefonicznej. W tym kierunku skarżący nie podjął żadnego wysiłku, a przecież o braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.

Z przytoczonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w postanowieniu na mocy art. 184 w związku z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.