Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. postanowieniem z 20 maja 2013 r., sygn. akt I SA/Gd 484/13 odmówił J. K. przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi na decyzję Dyrektora [...] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w G. z [...] lutego 2013 r., nr [...] w przedmiocie przyznania pomocy finansowej z tytułu wspierania gospodarowania na obszarach górskich i innych obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Sąd stwierdził, że zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału I Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z 11 kwietnia 2013 r. skarżący został wezwany do uiszczenia wpisu sądowego od skargi, w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania pod rygorem jej odrzucenia. Wezwanie to zostało skutecznie doręczone skarżącemu w dniu 16 kwietnia 2013 r. Zatem termin zakreślony do uiszczenia wpisu upłynął z dniem 23 kwietnia 2013 r.
W złożonym 24 kwietnia 2013 r. wniosku o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu od skargi, skarżący podniósł, że uchybił terminowi, ponieważ osobiście nie odebrał wezwania i dlatego z przyczyn obiektywnych wpis wpłacił z jednodniowym opóźnieniem. Jednocześnie uiścił wpis, dokonując wpłaty w kasie Sądu 24 kwietnia 2013 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. odmawiając przywrócenia terminu stwierdził, że przyczyną uchybienia terminu do uiszczenia wpisu sądowego od skargi, wskazaną przez skarżącego, było nieodebranie osobiście przedmiotowego wezwania. Przy czym skarżący nie przedłożył żadnych dowodów mogących to potwierdzić, ani też nie wyjaśnił, komu doręczono wezwanie do uiszczenia wpisu.
W ocenie Sądu tak przedstawiona przyczyna uchybienia terminu nie uprawdopodobnia braku winy skarżącego.
Sąd podkreślił, że ze zwrotnego potwierdzenia odbioru wezwania do uiszczenia wpisu wprost wynika, że przedmiotowe pismo zostało 16 kwietnia 2013 r. doręczone adresatowi – J. K., co potwierdził własnoręcznym podpisem. Nie jest zatem prawdą, zdaniem Sądu, wskazana we wniosku o przywrócenie terminu okoliczność, że ww. wezwanie nie zostało osobiście odebrane przez skarżącego.
W świetle powyższego Sąd uznał, że skarżący dopuścił się braku staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Wskazany przez skarżącego powód uchybienia terminowi nie znalazł potwierdzenia w aktach sprawy. Jednakże w ocenie Sądu nawet doręczenie przesyłki dorosłemu domownikowi a nie osobiście skarżącemu, nie cechuje się ponadprzeciętnymi okolicznościami stanowiącymi przesłankę do przywrócenia uchybionego terminu.
J. K., reprezentowany przez pełnomocnika Z. K. złożył zażalenie, w którym wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu od skargi.
Pełnomocnik podniósł, że J. K. nie odebrał wezwania do uiszczenia opłaty sądowej, a w trakcie jazdy do Sądu zepsuł mu się samochód i dlatego dopiero w dniu następnym, już po upływie terminu, uiścił wpis.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 87 § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej: ppsa) w piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oceniając wystąpienie przesłanki braku winy, sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd pierwszej instancji prawidłowo orzekł, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, ze zwrotnego potwierdzenia odbioru wezwania do uiszczenia wpisu wprost wynika, że przedmiotowe pismo zostało doręczone adresatowi – J. K. 16 kwietnia 2013 r., co potwierdził on własnoręcznym podpisem. Skarżący nie przedstawił żadnych dowodów, które mogłyby potwierdzić twierdzenie, że nie odebrał pisma osobiście i jaki to mogło mieć wpływ na bieg terminu do dokonania czynności.
Ponieważ zaskarżone orzeczenie nie narusza prawa, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 ppsa orzekł jak w sentencji postanowienia.