Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w K. postanowieniem z dnia 31 lipca 2014 r., sygn. akt II SA/Ke 283/14 odmówił przywrócenia terminu do uzupełnienia braku formalnego skargi w sprawie ze skargi P. Z. na decyzję Ś. Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w K. z dnia [...] lutego 2014 r. w przedmiocie przyznania płatności na zalesianie w pomniejszonej wysokości po wznowieniu postępowania.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Sąd I instancji wskazał, że postanowieniem z dnia 19 maja 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w K. odrzucił skargę P. Z. z powodu niezłożenia przez J. Z. pełnomocnictwa procesowego do działania w imieniu skarżącego oraz z powodu nie wykazania, że spełnia wymogi, o jakich mowa w art. 35 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r,. poz. 270 ze zm.) zwanej dalej p.p.s.a.
W dniu 28 maja 2014 r. pełnomocnik skarżącego złożył wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. W uzasadnieniu wskazał, że pełnomocnictwo procesowe do działania w imieniu skarżącego w niniejszej sprawie miała wysłać do tut. Sądu jego córka. O tym, że dokument ten nie dotarł do Sądu dowiedział się z postanowienia z dnia 19 maja 2014 r. o odrzuceniu skargi. Wtedy skontaktował się z córką, która przyznała, że faktycznie nie wysłała ona przekazanych jej dokumentów, gdyż przypadkowo włożyła je do teczki z własnymi dokumentami i zapomniała o ich wysłaniu. W związku z powyższym w opinii pełnomocnika skarżącego uchybienie terminu do uzupełnienia braku formalnego skargi nie nastąpiło z jego winy.
Rozpoznając powyższy wniosek Sąd I instancji uznał, że powołane w nim fakty nie pozwalają na przyjęcie braku winy skarżącego w przekroczeniu terminu do uzupełnienia braku skargi. Podkreślił, że pojęcie winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowym obejmuje także swym zakresem winę osób trzecich, które strona upoważniła do dokonania określonej czynności. Zatem pełnomocnik skarżącego, (którego czynności bądź zaniechania wywołują bezpośrednie skutki dla mocodawcy) nie może powoływać się na brak winy z tego powodu, że zlecił wysłanie pełnomocnictwa swojej córce, gdyż ponosi on odpowiedzialność za błędy i zaniechania osób, którym powierza dokonanie danej czynność i dlatego powinien on dochować należytej staranności przy wyborze tych osób. Ponadto przywrócenie terminu z tego powodu otwierałoby możliwość każdorazowego powoływania się na zaniedbania innych osób w przypadku naruszania terminów procesowych.
Nie można było też uznać, że po stronie córki skarżącego zachodził brak winy w uchybieniu terminu. Błąd polegający na schowaniu pełnomocnictwa i w konsekwencji zapomnieniu o jego wysłaniu nie stanowi o trudnych do przezwyciężenia przeszkodach w zachowaniu terminu, a jedynie o zaniedbaniu w prowadzeniu powierzonych do wykonania spraw. Na córce pełnomocnika skarżącego spoczywał obowiązek dołożenia należytej staranności, co w niniejszym przypadku sprowadzało się do pamiętaniu o wysłania pełnomocnictwa pocztą. Nieuwagi lub zaniedbania nie można kwalifikować jako braku winy.
Zażalenie na powyższe postanowienie wniósł pełnomocnik skarżącego wnosząc o przychylne rozpatrzenie wniosku i przywrócenie terminu zwracając uwagę, że jest osobą chorą, opiekująca się również chorą żoną, w związku z czym nieopatrznie wyręczył się swoją córką, która mieszka w innej miejscowości.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. przywrócenie uchybionego terminu możliwe jest w sytuacji, gdy uchybienie to nie było przez stronę zawinione i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Na stronie spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu, o czym stanowi art. 87 § 2 tej ustawy.
Przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadniają okoliczności takie, jak dopuszczenie się choćby lekkiego niedbalstwa przez stronę (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 stycznia 2002r., II SA/Wr 1329/01, niepubl.), czy też niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw (postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 lutego 2000r., SA/Sz 1117/99, niepubl.), bądź nieznajomość prawa (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 listopada 1998r. I SA/Łd 153/97, LEX nr 37127).
Ponadto kryterium braku winy, jako przesłanki możliwości przywrócenia terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym wiąże się z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu tej czynności (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2003r., II SA 4162/01, Monitor Prawniczy 2003, nr 8, s. 340). O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie uchybionego terminu ma bowiem charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie wtedy, gdy strona w sposób przekonujący zaprezentowaną argumentacją uprawdopodobni brak swojej winy, a przy tym wskaże, że niezależna od niej przyczyna istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu.
Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, pojęcie winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowym obejmuje swym zakresem również winę jej pełnomocników. Zatem pełnomocnik skarżącego nie może powoływać się na brak winy z tego powodu, że zlecił wysłanie pełnomocnictwa swojej córce. Podejmując się zobowiązania do reprezentowania skarżącego przejmuje na siebie obowiązek dochowania należytej staranności w wykonywaniu powierzonych przez mocodawcę czynności dbając o jego należyte wykonywanie. Ponosi więc odpowiedzialność za błędy i zaniechania dalszych osób, którym powierza dokonanie danej czynności.
Również zachowanie córki pełnomocnika skarżącego (a nie córki skarżącego, jak wskazał Sąd I instancji) nie można potraktować jako brak winy w uchybieniu terminu, lecz świadczy o zaniedbaniu w prowadzeniu powierzonych jej spraw. Niemożność należytego wykonywania powierzonych mu przez mocodawcę obowiązków z uwagi na zły stan zdrowia również nie mieści się w kategorii braku winy w uchybieniu terminu do dokonania określonej czynności procesowej. Podejmując się reprezentowania spraw swojego mocodawcy pełnomocnik winien uwzględnić wszystkie okoliczności umożliwiające wykonywanie tego obowiązku, w tym również swój stan zdrowia, a w przypadku niemożności ich wykonywania z tej przyczyny, winien był o tym swojego mocodawcę powiadomić.
Wobec powyższego należało uznać za prawidłowe stanowisko Sądu I instancji, który uznał, że pełnomocnik skarżącego nie dochował staranności, jakiej można wymagać od pełnomocnika strony dbającego należycie o swoje interesy procesowe.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji postanowienia.