Uzasadnienie
Postanowieniem z 29 lutego 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 2848/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. odmówił T. J. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] sierpnia 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Sąd I instancji stwierdził, że okoliczności, na które powoływał się skarżący nie mogły stanowić przesłanki usprawiedliwiającej brak winy w uchybieniu terminu, stosowanie do art. 87 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sadami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.).
Zaskarżona decyzja została bowiem wysłana na adres głównego miejsca wykonywania działalności gospodarczej, wynikający z CEIDG, jak i adres do doręczeń. Na adres ten w toku postępowania administracyjnego skutecznie doręczano skarżącemu korespondencję do rąk jego matki, co nie utrudniało skarżącemu osobistego udziału w postępowaniu i wniesienia w terminie odwołania. Ponadto powyższy adres podał sam skarżący w złożonym odwołaniu. Na żadnym etapie postępowania nie zastrzegał, by nie doręczać korespondencji na wskazany adres do rąk matki.
Zdaniem WSA domownik odbierający korespondencję jest w istocie osobą, którą strona posiłkuje się w swej działalności procesowej; zawinienie w wyborze takiej osoby obciąża stronę.
Zażalenie na powyższe postanowienie złożył skarżący, wnosząc o jego uchylenie i przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Skarżący stwierdził, że rodzice, z którymi zamieszkuje, podali mu błędnie datę odbioru przesyłki. Zapewnienie o dacie odbioru przesyłki pocztowej przez rodziców skarżący uznał za na tyle pewną informację, że nie było potrzeby dodatkowego potwierdzenia tej daty na poczcie. Rodzice niejednokrotnie bowiem odbierali przesyłki adresowane do skarżącego i zawsze skrupulatnie dochowywali obowiązku przekazania listu oraz poinformowania o dacie odbioru. Powyższe uprawdopodobnia dochowanie należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zawiera uzasadnionych zarzutów, więc podlega oddaleniu.
Zgodnie z art. 85 p.p.s.a. czynność w postępowaniu administracyjnym podjęta po upływie terminu jest bezskuteczna. Stosownie do art. 86 § 1 p.p.s.a., sąd na wniosek strony postanowi o przywróceniu terminu, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy.
Strona wnioskująca o przywrócenie terminu zobowiązana jest więc do uprawdopodobnienia dołożenia należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Sąd oceniając, czy w konkretnej sprawie strona zawiniła uchybienie terminowi, powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, tj. zbadać, czy strona była w stanie pokonać (usunąć) przeszkodę przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując zdrowiem lub życiem własnym bądź innych lub nie narażając siebie bądź innych na poważne straty majątkowe.
Zdaniem NSA w rozpoznawanej sprawie strona nie uprawdopodobniła, że złożenie skargi po terminie nastąpiło bez jej winy. Argumentacja skarżącego mająca uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi sprowadzała się do stwierdzenia, że przesyłkę zawierającą decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego odebrała matka T. J., która błędnie przekazała mu datę odebrania korespondencji.
Stosownie do treści art. 43 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23l; dalej k.p.a.), w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Określony w art. 43 k.p.a. sposób tzw. zastępczego doręczenia pisma opiera się na domniemaniu, że osoba wskazana na potwierdzeniu odbioru pisma jako domownik adresata, i która pokwitowała odbiór pisma, przyjęła je w celu oddania go adresatowi oraz że pismo to zostało mu doręczone. To na adresacie przesyłki spoczywa odpowiedzialność za ewentualne zaniedbania dorosłych domowników, którzy podjęli się odbioru i przekazania przesyłki. Dlatego też błędne przekazanie daty odebrania przesyłki przez domownika, spowodowane czynnikami subiektywnymi, nie mogą być kwalifikowane jako brak winy adresata. Oznacza to, że Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi.
Stanowisko to jest słuszne również z tego powodu, że jak wynika z akt sprawy rodzice skarżącego wielokrotnie odbierali kierowane do niego przesyłki, co nie utrudniało skarżącemu dokonywanie czynności w terminie.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.