Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 20 października 2008 r., sygn. akt II SA/Po 698/08 Wojewódzki Sąd Administracyjny w P. odmówił F. B., prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą F. B. "G. M." w P., przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, wniesionej na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia [...] czerwca 2008 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia.
W uzasadnieniu Sąd podał, że pismem z dnia 8 sierpnia 2008 r., doręczonym w dniu 11 sierpnia 2008 r., skarżący został wezwany do usunięcia braków formalnych skargi poprzez jej podpisanie i uiszczenie wpisu sądowego. Skarżący nie uzupełnił braku w postaci podpisania skargi, a jedynie pismem z dnia 14 sierpnia 2008 r. wniósł o zwolnienie od kosztów sądowych. Wobec powyższego postanowieniem z dnia 28 sierpnia 2008 r., doręczonym stronie w dniu 4 września 2008 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w P. odrzucił skargę.
Skarżący pismem złożonym w dniu 19 września 2008 r. zwrócił się o przywrócenie terminu do podpisania wskazanej wyżej skargi. W uzasadnieniu podał, że złożył w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w P. kilkadziesiąt skarg o jednakowej treści, lecz ze względu na pośpiech, problemy zdrowotne i osobiste nie podpisał wszystkich egzemplarzy tych skarg.
Odmawiając skarżącemu przywrócenia terminu postanowieniem z dnia 20 października 2008 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w P. uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. W ocenie Sądu lakoniczność podniesionych okoliczności i brak ich uprawdopodobnienia nie pozwalają określić, czy faktycznie złożenie podpisów pod skargą było obiektywnie niemożliwe, jak również nie pozwala stwierdzić momentu, w którym ustały przeszkody do podpisania skargi. Sąd podkreślił także, że wezwanie do podpisania skargi doręczono skarżącemu w tej samej przesyłce, która zawierała wezwanie do uiszczenia wpisu od skargi.
Skarżący z zachowaniem terminu złożył wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, co wskazuje jednoznacznie, że w terminie wyznaczonym do podpisania skargi – identycznym co termin do opłacenia wpisu - po stronie skarżącego nie występowały przeszkody umożliwiające mu uzupełnienie braków skargi.
W zażaleniu na powyższe postanowienie skarżący ponownie wniósł o przywrócenie terminu do podpisania skargi, informując jednocześnie, że uchybienie to spowodowane było przede wszystkim jego złym stanem zdrowia, ponieważ jest inwalidą II grupy, dużą ilością spraw dotyczących tej samej tematyki prawnej, które toczą się z jego udziałem przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym w P. i Sądem I instancji, a także faktem, że działa sam, bez profesjonalnego pełnomocnika, na którego go nie stać.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Uchybienie terminu w postępowaniu sądowoadministracyjnym zachodzi wówczas, gdy strona nie dokonała określonej czynności w ciągu zakreślonego dla tej czynności terminu. Siedmiodniowy termin do uzupełnienia braków formalnych skargi jest terminem ustawowym, który nie może być skracany ani przedłużany, jednak w przypadku gdy termin ten nie może być zachowany z przyczyn od strony niezależnych, służy jej wniosek o przywrócenie terminu do usunięcia braków (art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.).
Pozytywną przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy strony w uchybieniu tego terminu. O braku winy można mówić wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody przezwyciężyć nawet przy użyciu największego wysiłku (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 października 2002 r., sygn. akt V SA 793/03, Mon. Praw. 2002, nr 23, s. 1059). Należy przy tym podkreślić, że to na stronie ciąży obowiązek wykazania należytej staranności w uprawdopodobnieniu braku winy w uchybieniu danego terminu. Strona ubiegająca się o przywrócenie terminu winna dołożyć staranności i wysiłku w wyjaśnieniu przyczyn swojego uchybienia. Dla oceny zaistnienia omawianej przesłanki nie wystarczy jedynie stwierdzenie o cyklicznym pogarszaniu się stanu zdrowia z uwagi na inwalidztwo zakwalifikowane do II grupy.
Skarżący nie wyjaśnił, na czym to pogorszenie zdrowia polegało ani też nie załączył jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego jego wyjaśnienia. Stwierdzenia takie są zatem niewystarczające i nie przekonują o dołożeniu staranności w wykonywaniu swoich obowiązków i próbie przezwyciężenia przeszkody.
Na uwagę zasługuje fakt, że korespondencję kierowaną do skarżącego odbierała osoba upoważniona do jej odbioru. Chwilowa niedyspozycja skarżącego (biorąc pod uwagę fakt, że Sąd nie miał możliwości ustalenia stopnia tej niedyspozycji i jej okresu) nie pozbawiała go możliwości skorzystania z pomocy innej osoby, nawet tej uprawnionej do odbioru jego korespondencji, do nadania w odpowiednim urzędzie pocztowym korespondencji do Sądu I instancji celem uzupełnienia braków, do których został wezwany. Na marginesie należy dodać, że w kopercie zaadresowanej do skarżącego z datą 8 sierpnia 2008 r., odebranej w dniu 11 sierpnia 2008 r., zawarte były trzy odrębne pisma: odpis zarządzenia o wezwaniu do uiszczenia wpisu od skargi, wezwanie do usunięcia braków formalnych skargi poprzez jej podpisanie oraz odpis odpowiedzi organu na skargę. Pierwsze dwa pisma – wezwania objęte zostały terminem 7 dni do ich wykonania z pouczeniem o skutkach niezastosowania się do tych wezwań.
Tymczasem skarżący zareagował w terminie na wezwanie do uiszczenia wpisu, natomiast w przypadku wezwania do podpisania skargi skarżący zareagował dopiero po otrzymaniu postanowienia o odrzuceniu skargi.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie można również podzielić argumentu, że skarżący działa samodzielnie, bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika oraz że uchybienie terminu spowodowane było dużą ilością spraw toczących się przed Sądem z jego udziałem. Stosowne wezwania były - w ocenie Sądu - czytelne, o czym świadczy reakcja skarżącego na jedno z nich, i nie wymagały specjalistycznej wiedzy, a jedynie zachowania należytej staranności i dokładności, w szczególności w sytuacji gdy skarżący prowadzi kilkanaście spraw tego rodzaju. Słusznie więc Sąd I instancji uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił przekonywująco braku winy w uchybieniu terminu.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
MR