Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Ł. postanowieniem z dnia 23 października 2014 r. o sygn. akt III SA/Łd 627/14 na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej: p.p.s.a. odmówił M. P. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Wojewody Ł. z dnia [...] czerwca 2014 r., nr [...] o odmowie umorzenia należności zasądzonej wyrokiem Sądu.
Sąd I instancji wskazał, że w dniu 2 lipca 2014 r. bezpośrednio do WSA w Ł. wpłynęła skarga M. P. na powyższą decyzję, którą WSA w dniu 4 lipca 2014 r. przekazał do organu. Następnie, w dniu 26 września 2014 r. do Sądu wpłynął wniosek M. P. (uzupełniony pismem z 6 października 2014 r.) o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Wnioskodawca wyjaśnił, że jest samotnym ojcem, wychowującym małoletnią córkę z drugą grupą niepełnosprawności i w terminie otwartym do wniesienia skargi wyjechał z córką w celach medycznych do J. O wniesienie skargi M. P. poprosił zięcia, który błędnie zaadresował skargę bezpośrednio do sądu zamiast do sądu za pośrednictwem organu. Załączył oświadczenie zięcia, z którego wynika, że zięć błędnie zaadresował przesyłkę ze skargą.
W tym stanie rzeczy Sąd I instancji uznał, że M. P. nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Skarżący zlecił wniesienie skargi zięciowi, który zleconą czynność dokonał wadliwie, więc skarżący ponosi konsekwencje jego działań, co wynika z utrwalonej judykatury sądów administracyjnych. Ponadto Sąd podkreślił, że M. P. był prawidłowo pouczony o sposobie i terminie wniesienia skargi. W ocenie Sądu także wyjazd skarżącego z córką do J. nie miał charakteru zdarzenia nagłego, którego skarżący nie mógł przewidzieć. Poza tym skarżący nie przedłożył dokumentów w celu wykazania tej okoliczności. Jak wskazał Sąd, M. P. wyjechał 31 lipca 2014 r., a zięć nadał skargę pocztą 1 lipca 2014 r., zaś termin do złożenia skargi upływał 3 lipca 2014 r. Zdaniem Sądu z zestawienia tych dat jednoznacznie wynika, że wyjazd skarżącego w dniu 31 lipca 2014 r. nie miał wpływu na zachowanie terminu do wniesienia skargi.
Nawet gdyby przyjąć, że skarżący błędnie określił datę wyjazdu na 31 lipca 2014 r., a w istocie miał na myśli 3 lipca 2014 r., to ta okoliczność również nie usprawiedliwia braku winy w uchybieniu terminu, gdyż skarżący mógł wnieść skargę podczas pobytu poza miejscem zamieszkania. Wobec powyższego WSA stwierdził, że w sprawie nie wystąpiły okoliczności przemawiające za brakiem winy skarżącego w uchybieniu terminowi.
W zażaleniu wniesionym do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA) M. P. domagał się uchylenia postanowienia Sądu i jego zmiany lub uchylenia go i przywrócenia terminu do wniesienia skargi. W uzasadnieniu zażalenia opisał swoją trudną sytuację materialną, zdrowotną i rodziną (63 lata, liczne dolegliwości i operacje, trauma po śmierci żony, opieka nad 12-letnią niepełnosprawną córką) i stwierdził, że wyjechał z córką do J. w dniu 30 czerwca 2014 r. Wyjazd był nagły, ponieważ stanowił odpowiedź na propozycję M. L., posiadającej mieszkanie w J., która zaproponowała skarżącemu konsultacje medyczne córki u znajomego lekarza (vide: załączone do zażalenia oświadczenie M. J. L. z dnia 6 listopada 2014 r.). Z uwagi na nagły wyjazd, skarżący powierzył wniesienie skargi zięciowi, który błędnie zaadresował przesyłkę ze skargą. Data wyjazdu (dzień 31 lipca 2014 r.), podana przez skarżącego Sądowi I instancji, stanowiła omyłkę, bo wyjazd miał miejsce 30 czerwca 2014 r. Składający zażalenie podał również, że nie może udokumentować wyjazdu, gdyż nie spodziewał się, iż dokumenty na tę okoliczność kiedykolwiek będą mu potrzebne, natomiast celem wyjazdu było dobro córki.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zażalenie nie jest zasadne.
Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.) należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. W przepisie art. 86 § 1 p.p.s.a. nie określono kryteriów, według których należy oceniać zachowanie strony. Ocena braku winy została pozostawiona uznaniu sądu. Daje to sądowi możliwość uwzględnienia wszystkich okoliczności, jakie uzna za istotne (por. postanowienie SN z dnia 22 lipca 1999 r. o sygn. akt I PKW 273/99, publik. OSNAP z 2000 r. nr 20, poz. 757).
Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy największym w danych warunkach wysiłku. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. postanowienia NSA: z dnia 10.09.2010 r. o sygn. akt II OZ 849/10, z dnia 2.10.2002 r. o sygn. akt V SA 793/02, publik. Monitor Prawniczy z 2002 r. nr 23, poz. 1059).
Zdaniem NSA M. P. nie uprawdopodobnił braku swojej winy w uchybieniu termonowi do wniesienia skargi i dokonana ocena Sądu I instancji w tym zakresie jest prawidłowa. Prawidłowości oceny nie podważa przedstawiona w zażaleniu argumentacja.
Podkreślić należy, że niezależnie od tego kiedy faktycznie skarżący wyjechał z córką do J. celem poprawienia jej stanu zdrowia, a więc czy miało to miejsce 31 lipca czy jednak 30 czerwca 2014 r., okoliczność ta nie ma decydującego znaczenia dla przywrócenia terminu. Z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy jednoznacznie wynika, że ten wyjazd skarżący planował i wiedząc, że wyjeżdża przekazał skargę zięciowi, który wniósł ją 1 lipca 2014 r. nieprawidłowo bezpośrednio do WSA w Ł. zamiast do WSA w Ł., ale za pośrednictwem Wojewody Ł. Bezsprzecznie skargę należało wnieść z zachowaniem procedury do dnia 3 lipca 2014 r. (decyzję Wojewody Ł. z dnia [...] czerwca 2014 r. doręczono skarżącemu 3 czerwca 2014 r.), o czym skarżący został wystarczająco jasno pouczony. Sąd przekazał organowi wadliwie wniesioną skargę w dniu 4 lipca 2014 r., więc tę datę należało uznać za dzień złożenia skargi, co dla skarżącego oznaczało uchybienie terminowi do jej wniesienia.
W tej sytuacji należało uznać, że skarżący, powołując się przed WSA na błędne działanie zięcia, a przed NSA akcentując przede wszystkim nagłość wyjazdu z córką do J. w dniu 30 czerwca 2014 r., nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi. Wyjazd, nawet nagły, nie stanowił tego rodzaju przeszkody, której skarżący nie mógł pokonać przy zachowaniu zwykłej staranności. Poza tym skarżący przygotowywał się do wyjazdu, o czym dobitnie świadczy fakt powierzenia zięciowi złożenia skargi. Nie wymaga pogłębionej analizy, że w tym stanie rzeczy konsekwencje nieprawidłowego działania zięcia, czyli wniesienia przez niego skargi skutkujące uchybieniem terminu, obciążają skarżącego.
Z wymienionych powodów oraz na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a. NSA postanowił jak w sentencji.