Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zaskarżonym postanowieniem z 3 listopada 2005 r., sygn. akt I SA/Łd 1048/05, odmówił Miejskiemu Klubowi Piłkarskiemu "[...]" w O. przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Sąd I instancji wskazał, że z uwagi na wystąpienie braków w skardze złożonej w imieniu Miejskiego Klubu Piłkarskiego "[...] przez adwokata A. K., polegających na niewskazaniu wartości przedmiotu sporu oraz niezłożeniu dokumentu, z którego wynikałoby upoważnienie do podpisania pełnomocnictwa lub podpisanie pełnomocnictwa przez podmiot uprawniony, pełnomocnik został wezwany pismem doręczonym mu w dniu 23 września 2005 r. do ich usunięcia w terminie 7 dni pod rygorem odrzucenia skargi. W piśmie procesowym nadanym w dniu 13 października 2005 r. pełnomocnik skarżącego wniósł o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi podnosząc, iż od dnia 30 września 2005 r. do dnia 6 października 2005 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim i nie był w stanie wykonywać obowiązków zawodowych
Oddalając wniosek Sąd I instancji stwierdził, iż powoływanie się przez pełnomocnika na okoliczność zwolnienia lekarskiego nie potwierdza, że strona nie mogła w rzeczywistości uzupełnić braków formalnych skargi z zachowaniem przewidzianego terminu. Zdaniem Sądu, świadczy o tym zarówno okoliczność doręczenia pełnomocnikowi wezwania w dniu 23 września 2005 r. w sytuacji, gdy początek choroby przypadł dopiero na dzień 30 września 2005 r., tj. ostatni dzień terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, jak i to, że z załączonego zaświadczenia lekarskiego wynika, że pełnomocnik strony skarżącej, pomimo choroby mógł się poruszać, a zatem w ramach zachowania należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych mógł ustanowić substytuta.
W zażaleniu na powyższe postanowienie pełnomocnik skarżącego wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Uzasadniając swoje żądanie wskazał, że nie można zgodzić się z wywodem Sądu, iż wstrzymanie się z dokonaniem czynności do ostatnich dni terminu jest zawinionym działaniem uzasadniającym stwierdzenie, że strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. W ocenie skarżącego, Sąd błędnie zinterpretował także treść zaświadczenia lekarskiego, ponieważ adnotacja o możliwości poruszania się nie może być traktowana dosłownie i nie oznacza w żadnym razie opisu stanu zdrowia. Wysokie nadciśnienie tętnicze oraz arytmia serca przynajmniej w początkowym okresie nasilenia objawów chorobowych uniemożliwiają wykonywanie wielu czynności i zalecane jest pozostawanie w domu. W takiej sytuacji trudno jest wymagać poszukiwania substytuta.
Mając na uwadze powyższe okoliczności, pełnomocnik wniósł o uwzględnienie zażalenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie może zostać uwzględnione.
Zgodnie z art. 86 oraz art. 87 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, dalej: p.p.s.a.) uchybiony termin należy przywrócić, jeżeli zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: 1) strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu;
- 2) wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu;
- 3) jednocześnie z wniesieniem wniosku zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin;
- 4) we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
W rozpatrywanym stanie faktycznym strona korzystała z usług profesjonalnego pełnomocnika, dlatego też to jego działanie bądź zaniechanie podlega ocenie pod kątem stwierdzenia braku winy, który jest niezbędny dla przywrócenia terminu do dokonania czynności.
Odnosząc się do argumentów zaprezentowanych przez pełnomocnika w zażaleniu, Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela poglądu Sądu I instancji, wedle którego za okoliczność potwierdzającą rzeczywistą niemożność uzupełnienia braków formalnych skargi nie może być traktowane zdarzenie pojawienia się u pełnomocnika choroby w ostatnim dniu terminu, pozwalającym na skuteczne jeszcze uzupełnienie braków formalnych skargi. Zaakceptować z tego względu należy tę argumentację zażalenia, w której pełnomocnik strony podnosi, iż wstrzymanie się z dokonaniem czynności do ostatnich dni terminu jest działaniem uprawnionym, niepozwalającym na stwierdzenie, że strona dopuściła się swoim zachowaniem niedbalstwa.
Akceptacja twierdzeń strony skarżącej w powyższym zakresie, nie oznacza jednak, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, by w rozpoznawanej sprawie należało uznać, iż zaskarżone postanowienie Sądu I instancji jest wadliwe.
Prowadzenie spraw w sformalizowanym postępowaniu sądowym wymaga od stron szczególnej staranności. Pełnomocnik skarżącego wskazał, iż nadciśnienie tętnicze oraz arytmia serca uniemożliwiły mu wykonywanie czynności zawodowych, w szczególności uzupełnienie braków formalnych wniesionej skargi. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, powoływanie się przez pełnomocnika skarżącego na stan zdrowia, w tym przede wszystkim wystawione z powodu ujawnionego schorzenia zwolnienie lekarskie, nie usprawiedliwia należycie uchybienia przez niego ustawowemu terminowi do uzupełnienia braków formalnych skargi, gdyż nie uprawdopodabnia niemożności dokonania czynności procesowej w zakreślonym terminie. Kryterium braku winy wiąże się bowiem z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, a sam fakt złego stanu zdrowia nie przesądza o braku tejże winy.
Nie może budzić wątpliwości, że przesłanką braku winy może być niemożliwa do przezwyciężenia przyczyna, która wystąpić może w postaci nagłej choroby. Konieczne jednak jest w takim przypadku wykazanie przez wnioskodawcę, że była takiego rodzaju, że nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, a tym bardziej jej rodzaj, czy objawy uniemożliwiały osobiste działanie. Samo zwolnienie lekarskie nie jest jeszcze potwierdzeniem braku winy strony w uchybieniu terminu, niekoniecznie wyklucza bowiem możliwość dokonania czynności procesowej przez stronę, bądź zlecenie tego innej osobie zwłaszcza, że z treści zwolnienia lekarskiego wynikała możliwość poruszania się. W szczególności odnosić się to musi do czynności procesowych o niewielkim stopniu skomplikowania, tj. przedłożenia upoważnienia do podpisania pełnomocnictwa, czy wskazania wartości przedmiotu sporu.
Należy przy tym podkreślić, że schorzenie, którego wystąpienie stało się przyczyną uchybienia terminu nie należy do tego rodzaju schorzeń, które mają formę nagłą i są niespodziewane dla chorego. Z wyjaśnień pełnomocnika skarżącego nie wynika, by nadciśnienie tętnicze, czy też arytmia serca były u niego dopiero zdiagnozowane. W takiej sytuacji pełnomocnik mający pełną świadomość swoich dolegliwości, podejmujący się reprezentowania podmiotów w postępowaniach sądowych, winien zorganizować pracę swojej kancelarii tak, by jego dolegliwości nie powodowały negatywnych skutków dla mocodawców. Nie zapewniając właściwej ochrony ich interesów w chwilach pogorszenia stanu zdrowia dopuszcza się niedbalstwa, w pełni świadomie narażając mandantów na negatywne jego skutki. To właśnie z tego punktu widzenia nie można uznać choroby pełnomocnika Miejskiego Klubu Piłkarskiego "[...]" za nagłą, stanowiącą trudną do przezwyciężenia przeszkodę, której wystąpienia nie można było przewidzieć.
Z tych względów, należało w oparciu o art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., orzec jak w sentencji.
GA