Uzasadnienie
Decyzją z dnia 16 lipca 2001 r. Prezydent Miasta K. ustalił warunki zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji w postaci budynku usługowego branży motoryzacyjnej wraz z zapleczem socjalno-administracyjnym oraz infrastrukturą techniczną na działce nr [...] przy ul. [...] w K. Inwestorem tego zamierzenia miał być S. G. Wymieniona decyzja z dniem 2 sierpnia 2001 r. stała się ostateczna, gdyż nikt nie wniósł od niej odwołania.
W dniu 9 stycznia 2002 r. wpłynęło do organu administracyjnego pismo oznaczone jako odwołanie od wymienionej wyżej decyzji, sporządzone przez właściciela nieruchomości sąsiadującej z terenem inwestycji, M. L. W treści tego pisma jego autor podniósł, iż bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu zakończonym wydaniem decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem prawa i jego uzasadnionego interesu prawnego a o jej treści dowiedział się dopiero w dniu 7 stycznia 2002 r. W związku z tym domagał się stwierdzenia jej nieważności a także nieważności decyzji o podziale nieruchomości.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krakowie uznało, że odwołanie to zostało wniesione po terminie, od prawomocnej już decyzji i postanowieniem z dnia [...] lutego 2002 r., Nr [...], stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia tego odwołania. W motywach tego postanowienia organ stwierdził, iż osoba, która nie brała udziału w postępowaniu, może wnieść odwołanie od wydanej w nim decyzji tylko do czasu, gdy decyzja ta nie stała się ostateczna. Ponieważ odwołanie M. L. zostało wniesione po upływie terminu przysługującego stronom do złożenia odwołania, nie mogło ono być rozpatrzone w postępowaniu odwoławczym.
W skardze wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia [...] lutego 2002 r. M. L. zarzucił, iż organ z naruszeniem art. 7 k.p.a. nie przeprowadził należycie postępowania wyjaśniającego i nie ustalił rzeczywistej treści żądań zawartych w jego piśmie określonym jako "odwołanie". W treści tego pisma były bowiem zawarte różne żądania, a więc stwierdzenie nieważności decyzji, wznowienie postępowania i uchylenie zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie sądowej skarżący dodatkowo podniósł, iż decyzja I instancji nie została nigdy prawidłowo, a więc zgodnie z obowiązującym prawem, doręczona S. G. i nie stała się ostateczna, wobec czego odwołanie od niej zostało wniesione w ustawowym terminie.
Po rozpoznaniu skargi M. L. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, wyrokiem z dnia 9 czerwca 2005 r. uchylił zaskarżone postanowienie z dnia [...] lutego 2002 r. i zasądził od SKO w Krakowie na rzecz skarżącego 300 zł kosztów postępowania. Sąd podzielił rozważania zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia na temat trybu postępowania w wypadku wniesienia odwołania z uchybieniem terminu. Uznał jednocześnie rozważenia te za przedwczesne, gdyż zostały one przeprowadzone w stosunku do wniosku, którego treść nie była jasna i została ustalona w drodze domniemania. W motywach wyroku wskazano, że szczególnie w zaistniałej w sprawie sytuacji, gdy treść wniosku nie była jednoznaczna, istotne było niewątpliwe ustalenie intencji osoby, która nie brała udziału w postępowaniu i która dowiedziawszy się o decyzji występuje do organu z pisemną manifestacją swego niezadowolenia z jej treści. Podstawową drogą w takiej sytuacji jest tryb wznowienia postępowania a wszelkie ewentualne wątpliwości co do treści wniosku winny powodować stosowną inicjatywę organu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał następnie, iż pismo M. L. z 9 stycznia 2002 r. oznaczone zostało jako odwołanie, lecz w treści jego zostały zawarte różne żądania budzące wątpliwości co do ich rzeczywistego charakteru. W treści tego pisma jego autor przemieszał różne pojęcia prawne nadając im znaczenie niezgodne z treścią procedury i sformułował wnioski oczywiście sprzeczne z przepisami. W tej sytuacji brak wyjaśnienia rzeczywistej intencji autora tego pisma i uznanie go za spóźnione odwołanie nastąpiło z naruszeniem obowiązku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Za nieuzasadniony uznał natomiast Sąd podniesiony przez M. L. zarzut dotyczący niedoręczenia decyzji z 16 lipca 2001 r. S. G. i związanej z tym nieprawomocności tej decyzji.
S. G. przyznał, że otrzymał tę decyzję w dniu 19 lipca 2001 r., co potwierdza fakt pokwitowania jej odbioru przez żonę tej osoby i nie ma podstaw do kwestionowania zgodności tego oświadczenia z prawdą.
Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 9 czerwca 2005 r. skargę kasacyjną wniósł S. G. Zarzucił mu naruszenie przepisu proceduralnego – art. 93 pkt 4 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) polegające na wadliwym zawiadomieniu skarżącego o celu posiedzenia przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, gdyż w wezwaniu na rozprawę wskazano, że przedmiotem rozpoznania będzie decyzja SKO w Krakowie z [...] listopada 2002 r. oznaczona numerem [....], gdy w rzeczywistości przedmiotem tym była decyzja tego organu z [...] lutego 2002 r. oznaczona numerem [...]. Takie wadliwe zawiadomienie strony pozbawiło ją możliwości obrony jej praw i w konsekwencji spowodowało nieważność postępowania (art. 183 § 2 pkt 5 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – p.p.s.a.).
Skarga kasacyjna zarzuciła następnie naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 66 § 1 k.p.a. polegające na jego błędnej wykładni skutkującej przyjęcie, że organ administracji winien był zinterpretować pismo M. L. jako wniosek o wznowienie postępowania, mimo iż jego jednoznaczne zatytułowanie jak i treść oraz fakt powoływania się na nieprawomocność decyzji z 16 lipca 2001 r. świadczą, iż było to odwołanie od tej decyzji. We wniosku zawartym w skardze kasacyjnej skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
M. L. wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej. Jednocześnie treścią pisma z 23 sierpnia 2005 r. zakwestionował zasadność wyrażonego w uzasadnieniu wyroku poglądu co do skutecznego doręczenia tego wyroku S. G. i związanej z tym jego prawomocności.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zarzuty skargi kasacyjnej są nieuzasadnione. W toku postępowania przed sądem I instancji doszło wprawdzie do błędnego oznaczenia w zawiadomieniu o rozprawie sygnatury zaskarżonej do sądu decyzji, lecz uchybienie to nie miało wpływu na treść zaskarżonego wyroku a przede wszystkim nie naruszyło przysługującego S. G. prawa do obrony, skutkującego – zgodnie z art. 183 § 2 pkt 5 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – nieważnością postępowania. S. G. w zawiadomieniu o rozprawie został poinformowany prawidłowo o sygnaturze akt sprawy sądowej, wziął udział w rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Krakowie i był zorientowany co do przedmiotu postępowania sądowego. Na rozprawie sądowej nie zgłosił żadnego wniosku, na przykład o odroczenie lub przerwanie tej rozprawy w celu umożliwienia mu przygotowania się do niej.
Znając akta sprawy, która była wszczęta jego wnioskiem oraz biorąc udział w toku postępowania odwoławczego S. G. w żadnym razie nie był pozbawiony możliwości obrony swojego stanowiska. Również w toku niniejszego postępowania wszczętego skargą kasacyjną w żaden sposób nie wykazał, by błąd w zawiadomieniu go o terminie rozprawy przed sądem I instancji w jakiś konkretny sposób wpłynął na przebieg rozprawy sądowej i treść wydanego wyroku.
Nie jest również uzasadniony zarzut naruszenia przepisu art. 66 § 1 k.p.a. Przede wszystkim należy zauważyć, iż przepis ten mógłby być stosowany w postępowaniu administracyjnym przez organ rozpoznający sprawę a nie przez sąd, kontrolujący zgodność z prawem wydanej decyzji administracyjnej. Ponieważ zarzuty skargi kasacyjnej winny odnosić się do postępowania sądowego a nie administracyjnego, stąd zarzut naruszenia wymienionego przepisu bez powiązania go z naruszeniem przepisów stosowanych przez sąd (ustawa z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) nie mógł być uznany za zasadny.
Niezależnie od tego należy jednak stwierdzić, iż ani w postępowaniu administracyjnym ani w sądowym nie doszło do naruszenia tego przepisu. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji przedstawił przekonywującą i wszechstronną argumentację dla uzasadnienia, iż pismo M. L. zatytułowane jako "odwołanie" nie miało jasnej treści i organ odwoławczy winien był podjąć odpowiednie kroki w celu wyjaśnienia rzeczywistego żądania strony. Obowiązek ten wynika z art. 7 k.p.a. zawierającego podstawową zasadę postępowania administracyjnego, to jest zasadę prawdy obiektywnej. Z tego też względu w orzecznictwie sądowoadministracyjnym utrwalony jest pogląd, iż "dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego w rozumieniu art. 7 k.p.a. obejmuje również ustalenie przez organy administracyjne treści rzeczywistego żądania strony" (por. wyrok NSA z 7 kwietnia 1992 r. sygn. akt IV SA 1378/91, niepubl.). Skoro więc organ nie wyjaśnił treści żądania zawartego w piśmie M. L., to uchylenie zaskarżonego postanowienia było zgodne z prawem.
Skarga kasacyjna nie podniosła względem wyroku uzasadnionych zarzutów i jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – p.p.s.a. (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).