Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 grudnia 2011 r. sprawy sygn. akt II SA/Wa 1734/11 ze skargi Z. K. na postanowienie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] maja 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania skargę oddalil.
Wyrok ten został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Komendant Główny Policji postanowieniem z dnia [...] maja 2011 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 58 § 1 i 2 oraz art. 59 § 2 k.p.a., po rozpatrzeniu wniosku Z. K. o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] cofającej pozwolenie na broń palną myśliwską, odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od wymienionej decyzji. Decyzją powyższą Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie cofnął Z. K. pozwolenie na broń palną myśliwską. Decyzja zawierała prawidłowe pouczenie co do sposobu i terminu złożenia środka odwoławczego. Decyzję odebrał pełnomocnik skarżącego w dniu [...] marca 2011 r. (piątek), co wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru pisma (k. – 119 akt administracyjnych). Czternastodniowy termin do złożenia odwołania od decyzji upływał z dniem [...] kwietnia 2011 r.
W dniu 11 kwietnia 2011 r. (data stempla pocztowego na kopercie, k. – 120 akt administracyjnych), a więc 3 dni po upływie terminu do dokonania tej czynności, pełnomocnik Z. K. nadał w urzędzie pocztowym odwołanie od decyzji, natomiast w dniu 14 kwietnia 2011 r. (data stempla pocztowego na kopercie) wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
We wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji pełnomocnik Z. K. wyjaśnił, iż z uwagi na długie niezdecydowanie jego mandanta co do złożenia odwołania i podjęcie przez niego decyzji dzień przed upływem terminu do dokonania tej czynności, przygotował stosowne odwołanie dopiero w dniu 7 kwietnia 2011 r. i zamierzał je nadać w urzędzie pocztowym w dniu następnym, tj. 8 kwietnia 2011 r. (w ostatnim dniu terminu do skorzystania z prawa do tego środka zaskarżenia). Z uwagi na czynności adwokackie w Sądzie w Kamieniu Pomorskim, a następnie czynności związane z działalnością kancelarii w G. i P., nie udało mu się nadać przesyłki listowej w godzinach przedpołudniowych i planował jej wysłanie zaraz po powrocie do kancelarii. W czasie drogi powrotnej samochód, którym się przemieszczał (jako pasażer) uległ awarii, w związku z czym do Kamienia Pomorskiego wrócił dopiero ok. godz. 22-ej, czyli dwie godziny po zamknięciu urzędu pocztowego. Według pełnomocnika strony, do uchybienia terminu do wniesienia odwołania doszło więc nie z jego winy.
W ocenie Komendanta Głównego Policji, argumentacja pełnomocnika strony w żaden sposób nie uprawdopodobnia braku jego winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Uznał zatem, że pełnomocnik strony nie wykazał należytej staranności, nie podał też przy tym żadnych okoliczności, które obiektywnie wskazywałyby na brak jego winy w niedokonaniu w terminie tej czynności procesowej. W tym stanie rzeczy, nie została spełniona przesłanka z art. 58 § 1 k.p.a. i wniosek o przywrócenie terminu złożony w dniu 14 kwietnia 2011 r. nie mógł zostać uwzględniony.
Skargę na powyższe postanowienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł Z. K. zastępowany przez adwokata W. P. Pełnomocnik strony wniósł w skardze o uchylenie ww. postanowienia i spowodowanie nadania biegu procesowego odwołaniu od decyzji z dnia [...] marca 2011 r. o cofnięciu skarżącemu pozwolenia na broń palną myśliwską. W uzasadnieniu skargi skarżący podniosł, iż tak w doktrynie, jak i w orzecznictwie brak jest jakichkolwiek przesłanek nakazujących w sposób bezzwłoczny złożyć odwołanie, czy inny środek prawny zastrzeżony terminem zawitym.
Tym samym organ nie może czynić zarzutu, że strona planowała złożyć odwołanie w ostatnim dniu takiego terminu. Zatem nieuzasadnione jest potraktowanie tej okoliczności jako zaniedbanie, o jakim mowa w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Zdaniem pełnomocnika strony, nietrafny jest też zarzut, że skarżący zwlekał 4 dni z nadaniem zaległej korespondencji. Pełnomocnik uczynił to w pierwszym możliwym terminie w poniedziałek w sytuacji, gdy termin ten zakończył bieg o godzinie 24.00 w piątek, a urzędy pocztowe czynne były do godziny 20.00.
Sąd I instancji rozpoznając skargę wskazał, iż jej przedmiotem jest postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji.
Sąd wskazał, iż zgodnie z art. 58 § 1 i 2 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu i jednocześnie należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
W ocenie Sądu I instancji w pierwszej kolejności organ orzekający jest obowiązany ustalić, czy żądanie o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej zainteresowany wniósł do właściwego organu w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Następnie na organie administracji spoczywa obowiązek badania wniosku o przywrócenie terminu zgodnie z zasadami procedury administracyjnej. Powyższe oznacza, że ocena przesłanek zastosowania w sprawie art. 58 k.p.a., musi odbywać się z odwołaniem do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności konkretnego przypadku. Rozstrzygnięcie sprawy, co do jej istoty może nastąpić po dokładnym wyjaśnieniu stanu faktycznego. W rozpoznawanej sprawie organ należycie ustalił stan faktyczny sprawy i analizując zgromadzony materiał dowodowy w kontekście regulacji art. 58 k.p.a., wyciągnął prawidłowe wnioski. Sąd podzielił zdanie organu, że pełnomocnik strony nie wykazał, iż nie ponosi winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji.
W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd I instancji uznał, iż pełnomocnik strony wymaganej staranności nie dołożył. Wprawdzie osoba, którą pełnomocnik reprezentował, zdecydowała się na wniesienie odwołania od niekorzystnej dla niej decyzji na dzień przed upływem terminu do wniesienia odwołania, to jednak nie sposób zgodzić się z twierdzeniem jej adwokata, że dnia następnego wystąpiły takie okoliczności, których pełnomocnik nie mógł przezwyciężyć i dopełnić w terminie wymaganej czynności prawnej. Organ ustalił, iż zarówno w Kamieniu Pomorskim, gdzie pełnomocnik skarżącego w dniu 8 kwietnia 2011 r. wykonywał czynności adwokackie w Sądzie Rejonowym, jak też w G. i P., gdzie wymieniony w tym dniu przebywał wykonując czynności służbowe, znajdują się Urzędy Pocztowe otwarte w godzinach pobytu wymienionego w tych miejscowościach (k. 141 – 143 akt administracyjnych). Jednakże pełnomocnik strony zdecydował się dopiero po powrocie do kancelarii adwokackiej nadać przesyłkę z odwołaniem od decyzji.
Przeszkody w dokonaniu zamierzeń wymieniony doznał na skutek awarii samochodu, którym podróżował jako pasażer. Od godziny 16.30 pełnomocnik strony oczekiwał w samochodzie na pomoc drogową, albowiem posiadał przy sobie laptop i inne cenne przedmioty. Pogoda w tym dniu był bardzo zła, a ruch na drodze, wg oświadczenia kierowcy pojazdu, który udał się po pomoc drogową i dotarł do Kamienia Pomorskiego ok. godz. 18.30, znikomy. Sam zainteresowany dotarł do Kamienia Pomorskiego ok. godz. 22 już po zamknięciu Urzędu Pocztowego. Sąd I instancji uznał, iż z przedstawionych przez pełnomocnika strony okoliczności nie wynika, aby wymieniony po zaistnieniu awarii pojazdu, którym podróżował, podjął jakąkolwiek próbę nadania przesyłki z odwołaniem od decyzji. W dobie telefonów komórkowych, w sytuacji awaryjnej, można skontaktować się i uzyskać pomoc od członków rodziny, znajomych, czy podmiotów usługowych.
Takich środków zainteresowany nie przedsięwziął. Przyjmując nawet, iż na drodze był mały ruch i wiał wiatr oraz padał deszcz, to jednak miał on możliwość dotarcia do Kamienia Pomorskiego, choćby z kierowcą samochodu, który uległ awarii. Tenże dotarł do Kamienia Pomorskiego ok. godz. 18.30. Jeżeli już podjął decyzję o pozostaniu w niesprawnym pojeździe, to nic nie stało na przeszkodzie, aby w kwestii nadania przesyłki w Urzędzie Pocztowym w Kamieniu Pomorskim zwrócić się do osoby udającej się po pomoc drogową. Tymczasem profesjonalny pełnomocnik strony zachował się biernie, pozostawiając bieg wydarzeń "własnemu losowi". Nie dołożył w zaistniałej sytuacji wymaganej staranność, nie podjął bowiem starań do przezwyciężenia przeszkody, której pokonanie było możliwe.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Z. K. Zarzucił wyrokowi Sądu I instancji obrazę przepisów prawa procesowego, w tym w szczególności art. 58 § 1 i § 2 Kpa polegającą na dowolnej interpretacji stanu faktycznego i pominięciu istotnych okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego przy ocenie materiału dowodowego. Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Strona wnosząca skargę kasacyjną, w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., podniosła zarzut naruszenia 58 § 1 i 2 k.p.a. poprzez "dowolną interpretację" stanu faktycznego i pominięcie istotnych okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego. Powołane przepisy są przepisami postępowania administracyjnego, określającymi przesłanki przywrócenia terminu i warunki jakie powinno spełniać uzasadnienie decyzji. Zarzut naruszenia art. 58 § 1 i 2 k.p.a. nie został powiązany z przepisami ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Niepełne wskazanie podstawy kasacyjnej nie dyskwalifikuje jednak skargi kasacyjnej, a Naczelny Sąd Administracyjny ma obowiązek odniesienia się do zawartych w niej zarzutów. Takie stanowisko jest zgodne z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego w pełnym składzie z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09 (ONSAiWSA 2010, nr 1, poz. 1), w której wyjaśniono, że "Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które – zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną – zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych".
W uzasadnieniu wspomnianej uchwały Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że w wypadku niepełnego wskazania podstawy kasacyjnej, ograniczającego się do wskazania naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, nie ma przeszkód, by Naczelny Sąd Administracyjny po przeanalizowaniu uzasadnienia skargi kasacyjnej samodzielnie zidentyfikował zarzut naruszenia prawa przez WSA. Mając na uwadze ogólną moc wiążącą powołanej uchwały (art. 269 § 1 p.p.s.a.), Sąd w obecnym składzie po przeprowadzeniu analizy uzasadnienia skargi kasacyjnej stwierdza, że omawiany zarzut w istocie dotyczy naruszenia art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 58 § 1 i 2 k.p.a. Zarzucane Sądowi pierwszej instancji uchybienie sprowadza się do tego, że Sąd ten oddalił skargę, błędnie uznając, że organy obu instancji nie naruszyły art. 58 § 1 i 2 k.p.a.
Przepis art. 58 § 1 i 2 K.p.a. statuuje cztery przesłanki przywrócenia terminu, które muszą wystąpić łącznie. Są to:
1/ wniesienie przez osobę zainteresowaną prośby o przywrócenie terminu, 2/ dochowanie terminu 7 dni do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu, 3/ uprawdopodobnienie przez stronę zainteresowaną braku winy w uchybieniu terminu 4/ dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu czynności dla której określony był termin.
Kumulatywne zaistnienie powyższych przesłanek oznacza po stronie organu obowiązek pozytywnego załatwienia podania. Zaś niespełnienie którejkolwiek z nich powoduje, że tego typu wniosek nie może zostać przez organ uwzględniony.
Odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej w pierwszej kolejności należało ocenić zarzut naruszenia art. 58 § 2 kpa. Przepis ten stanowi, że prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Z przepisu tego wynika, że termin do wniesienia przedmiotowego wniosku rozpoczyna swój bieg dopiero od dnia ustania przeszkody i licząc od tego dnia wynosi siedem dni. Termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu jest, decyzją ustawodawcy, nieprzywracalny (§ 3 art. 58 K.p.a.). Zarzut skargi, iż został naruszony przez Sąd I instancji przepis art. 58 § 2 kpa jest o tyle niezrozumiały, iż zarówno w ocenie Sądu I instancji, jak również organu administracji, zachowanie przez skarżącego terminu określonego w art. 58 § 2 kpa nie było kwestionowane.
Skarżący kasacyjnie nie uzasadnił powyższego zarzutu, co dodatkowo czyni niemożliwym ustalenie jaki był zakres zaskarżenia w tym przedmiocie, zwłaszcza, że uwzględnienie tego zarzutu przez Naczelny Sąd Administracyjny mogłoby być oceniane jako naruszające interes samego skarżącego kasacyjnie przez pogarszenie jego sytuacji prawnej.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 58 § 1 kpa, stwierdzić należy, że pogląd zaprezentowany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku co do zawinionego uchybienia terminu zasługuje na aprobatę.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący uchybił terminowi do wniesienia odwołania ze swojej winy. Zdaniem Sądu I instancji skarżący nie wskazał na okoliczności które uzasadniałyby twierdzenie, że dokonano należytej staranności przy podejmowaniu czynności procesowej, i z tym poglądem należy się zgodzić. Sąd ten stwierdził także, że w sprawie nie wystąpiły okoliczności uzasadniające przyjęcie braku winy w uchybieniu terminu.
W orzecznictwie przyjmuje się, że jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. A contrario zatem przywrócenie to może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. B. Adamiak [w:] B. Adamiak, J. Borkowski: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2011, str. 281).
Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że trafnie Sąd pierwszej instancji przyjął, że podane przez skarżącego okoliczności nie mogą zostać uznane za niedającą się usunąć przeszkodę. Podkreślenia wymaga, iż na pełnomocniku fachowym ciąży obowiązek zachowania szczególnej staranności w prowadzeniu spraw mu powierzonych z uwagi na znajomość skutków niedopełnienia czynności w terminie ustawowym. Z okoliczności faktycznych przytoczonych przez Sąd I instancji wynika, iż pełnomocnik skarżącego w ostatnim dniu terminu do wniesienia środka odwoławczego nie podjął żadnej próby nadania przesyłki jeszcze w tym dniu, chociażby poprzez kierującego pojazdem. Odległość 15 km od urzędu pocztowego nie jest również przeszkodą nie do pokonania, zaś adwokat, prowadząc działalność w zakresie pomocy prawnej powinien tak organizować własną pracę, w tym środki komunikacyjne, aby dochowanie terminów w interesie klientów kancelarii zostało zapewnione.
Zatem, mając na uwadze powyższe rozważania nie można skutecznie zarzucić Sądowi pierwszej instancji naruszenia art. 58 § 1 i 2 K.p.a.
Dlatego też, wobec przedstawienia nieusprawiedliwionych zarzutów skargi kasacyjnej, na podstawie art. 184 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.