Uzasadnienie
II OSK 1175 / 05
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 11 października 2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu po rozpoznaniu sprawy oddalił skargę wniesioną przez H. F. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu z dnia [...] lutego 2002 r. utrzymującą w mocy decyzję Miejskiego Inspektora Sanitarnego w Opolu decyzją z dnia [...] października 200l r. orzekającą o braku podstaw do stwierdzenia u H. F. choroby zawodowej narządu słuchu.
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji przedstawił przebieg postępowania administracyjnego wskazując, iż podstawę rozstrzygnięcie w rozpatrywanej sprawie stanowiły przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 61, poz. 294 późn. zm.).
Organy administracji rozpoznające przedmiotową sprawę ustaliły, że H. F. od listopada 1989r. do lutego 2000r. był pracownikiem T. S.A. Do lipca 1990r. był instruktorem w Oddziale R., od sierpnia 1990r. był inspektorem, a następnie kierownikiem sekcji BHP.
Skarżący poddany był badaniu w dwóch jednostkach upoważnionych do orzekania o chorobach zawodowych tj. w Poradni Chorób Zawodowych, Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Opolu z siedzibą w Kędzierzynie - Koźlu oraz w Instytucie Medycyny Pracy w Sosnowcu, które zgodnie wykazały obustronny niedosłuch typu odbiorczego, a jednocześnie orzekły o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. W ocenie organu administracji skarżący podczas zatrudnienia w T., nie był bowiem narażony na hałas stwarzający ryzyko uszkodzenia narządu słuchu.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż niekwestionowaną okolicznością jest fakt stwierdzenia u skarżącego obustronnego niedosłuchu typu odbiorczego, co potwierdziły dwie upoważnione jednostki przeprowadzające badania w swoich orzeczeniach lekarskich. Jednakże sam fakt istnienia choroby niedosłuchu, nie jest jedyną przesłanką przesądzającą stwierdzenie choroby zawodowej. Kolejnym bowiem wymogiem jest praca w warunkach narażenia na działanie czynnika szkodliwego i związku przyczynowego pomiędzy pracą w takich warunkach a schorzeniem. W ocenie Sądu niekwestionowaną okolicznością jest wykonywanie pracy przez skarżącego w wymiarze 8 godzin, w systemie jednozmianowym. W okresie 1996 – 2000 r., czas pracy skarżącego w biurze był przemienny z pracą w terenie, co wynika z wywiadu środowiskowego dotyczącego przebiegu i warunków pracy zawodowej. W latach 1997 - 1998, H. F. pracował na II piętrze budynku T. Wskazując na ustalenia dokonane przez organ odwoławczy Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż nie ma podstaw do uznania za szkodliwe dla narządu słuchu działania centrali telefonicznych, które sąsiadowały z pomieszczeniem biurowym na II piętrze, bowiem wyniki badań środowiskowych, którymi dysponuje zakład pracy dowodzą, że poziom natężenia hałasu w pomieszczeniach przyległych do pomieszczeń centrali telefonicznych był rzędu 58 - 62 dB.
Hałas w pomieszczeniu centrali, usytuowanym piętro niżej od pomieszczenia skarżącego, wg wyników badań z 1986r. wynosił 78 dB, stąd w pomieszczeniu piętro wyżej musiał być niższy. W związku z powyższym hałas o takich poziomach nie stanowi ryzyka uszkodzenia narządu słuchu. Ocena środowiska pracy, w zakresie pomieszczenia na II piętrze dokonana została nie tylko na podstawie badań z 2000r., kiedy warunki pracy polepszyły się, ale również przez porównanie wyników z 1986r. Po powodzi w 1997r. centrala była likwidowana.
Sąd stwierdził też, iż w latach 1998 - 2000 miejscem pracy skarżącego było pomieszczenia biurowe na III piętrze, a w pomieszczeniu tym nie było źródła hałasu, lecz hałas mógł występować wskutek odgłosów z dworca kolejowego mieszczącego się w pobliżu budynku T. Ocena środowiska pracy z zakresu hałasu w tym pomieszczeniu według posiadanych przez zakład pracy danych (z 2000r.) wykazała wielkość równoważnego poziomu dźwięku w skrajnych warunkach - podczas przejazdu dwóch pociągów równocześnie osobowego i towarowego wynosiła 62 dB przy otwartym oknie, 46 dB przy oknie zamkniętym, natomiast przy uchylonych oknach - przy pracy wentylatora z Poczty i przejeżdżającym pociągu - 58 dB. Przy założeniu nawet ciągłego ruchu pociągów w okresie zatrudnienia H. F. ten poziom natężenia nie stanowi ryzyka uszkodzenia słuchu.
Zważywszy na powyższe Sąd pierwszej instancji podzielił ustalenie organu, iż z danych, przedstawionych przez organ o środowisku pracy skarżącego w pomieszczeniach biurowych na II i III piętrze wynika, że H. F. wykonywał pracę w hałasie nie przekraczającym wartości dopuszczalnych natężeń, a zatem podczas wykonywania obowiązków nie był narażony na hałas stwarzający ryzyko uszkodzenia narządu słuchu.
Zdaniem Sądu podnoszona przez skarżącego okoliczność, iż stan jego słuchu może być wynikiem emisji związków szkodliwych wydzielanych przez centrale telefoniczne, nie może być zasadna, gdyż ten czynnik nie jest zaliczany do kategorii zagrażających dla narządu słuchu.
Ze wskazanych wyżej przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrując się naruszenia prawa materialnego, ani też innego naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oddalił skargę.
Skargę kasacyjną wniósł H. F. zaskarżając powyższy wyrok w całości.
Na podstawie art. 173 § 1, art. 174 pkt 1 oraz art. 176 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zaskarżonemu wyrokowi skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego, a to § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.) przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, poprzez przyjęcie, że okoliczności ujawnione w trakcie postępowania administracyjnego przed Miejskim Inspektorem Sanitarnym w Opolu, a następnie Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym w Opolu i w toku procesu sądowego, nie stanowiły podstawy do uznania, iż skarżący cierpi na chorobę zawodową - uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu.
Wskazując na powyższy zarzut skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Opolu oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego z urzędu za postępowanie kasacyjne wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu wniesionej skargi kasacyjnej skarżący stwierdził, że zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, iż był on narażony na duży hałas w okresie zatrudnienia w T., co wywołało u niego uszkodzenie narządu słuchu. Zdaniem skarżącego bez wątpienia doznał on uszkodzenia słuchu. W ocenie skarżącego brak jest podstaw do wyłączenia z pojęcia choroby uszkodzenia słuchu jedynie ze względu na stopień stwierdzonego uszkodzenia, jeżeli wykazano, że uszkodzenie to spowodowane zostało hałasem w miejscu pracy.
Skarżący wskazując, że stwierdzone u niego schorzenie spowodowane zostało warunkami występującymi w pracy zakwestionował prawidłowość ustaleń poczynionych w tym zakresie.
Po pierwsze jego zdaniem oparto je na wynikach badań przeprowadzonych w pomieszczeniu oddzielonym od centrali telefonicznej stropem o właściwościach nieporównywalnie lepszych w zakresie tłumienia hałasu od ścian działowych dzielących miejsce pracy skarżącego od umiejscowienia centrali. Po drugie oceniano wpływ hałasu wytworzonego przez centralę bez uwzględnienia narażenia na późniejszy hałas dochodzący z dworca PKP. Wreszcie nie ustosunkowano się do stwierdzenia Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu dotyczącego samego faktu niedosłuchu. Powyższe okoliczności zdaniem skarżącego nakazują przyjęcie stanowiska, że skarżący nabawił się upośledzenia narządu słuchu na skutek warunków panujących w miejscu pracy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Opolu wniósł o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw, o których jest mowa w art. 174 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153 poz. 1270 ze zm.) i jako taka podlega oddaleniu.
Przede wszystkim zauważyć należy, iż Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił, że w sprawie miały zastosowanie przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65 poz. 294 ze zm.). Wskazywał na to wprost § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132 poz. 1115).
Zgodnie z definicją choroby zawodowej zawartą w § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 1983 r. za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Jedną z chorób zamieszczonych w pkt. 15 tego wykazu jest uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu. Bogate orzecznictwo w tym zakresie wskazywało przy tym, iż brak było i jest podstaw prawnych do tego, aby z prawnego pojęcia choroby zawodowej eliminować "uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu", ze względu na stopień uszkodzenia słuchu (tak m.in. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 marca 2002 r., w sprawie sygn. akt III RN 78/01, opublikowany w Prawie Pracy nr 3 2003 r. s. 31, SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 28 czerwca 2000 r., sygn. akt III RN 202/99, opublikowany w Wokanda nr 9 z 2000 r. poz. 33, Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 22 marca 2001 r., sygn. akt I SA 1389/00, niepublikowany, LEX nr 77664).
W niniejszej sprawie u skarżącego stwierdzono obustronne uszkodzenie słuchu, lecz rozmiar ubytku słuchu nie był istotny dla podjęcia przez organ administracji zaskarżonej decyzji, później zaś do wydania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny zaskarżonego wyroku, w związku z czym nie ma według Sądu potrzeby rozwijania tej kwestii.
W myśl poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 lipca 1984 r., w sprawie o sygnaturze II PRN 9/84 (opublikowanym w OSNCP nr 4 z 1984 r. poz.
53) konstrukcja przepisu § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 1983 r. przemawia za tym, że w przypadku pozytywnego ustalenia, że stwierdzona u pracownika choroba jest wymieniona w wykazie oraz, że praca była wykonywana w warunkach narażających na jej powstanie istnieje domniemanie związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami narażającymi na jej powstanie.
Ten pogląd skład orzekający w niniejszej sprawie podziela.
Pogląd wyżej przedstawiony stanowi kontynuację linii orzeczniczej, przyjętej przez Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z którą sam fakt zapadnięcia na chorobę wymienioną w załączonym wykazie do rozporządzenia z dnia 18 listopada 1983 r. nie jest wystarczającą przesłanką do uznania jej za chorobę zawodową, jeżeli nie pozostaje ona w związku przyczynowym z warunkami występującymi w środowisku pracy, bądź gdy takiego związku nie można wywieść w wysokim stopniu prawdopodobieństwa (tak m.in. NSA w uzasadnieniu wyroku z dnia 5 sierpnia 1998 r., sygn. akt I SA 471/98, niepublikowany, LEX nr 45823). I z taką właśnie sytuacją, tj. z obaleniem domniemania mamy do czynienia w niniejszej sprawie.
Istotną bowiem kwestią dla rozpoznania niniejszej sprawy jest to, iż przeprowadzone dochodzenie epidemiologiczne nie wykazało, aby występowały w środowisku pracy skarżącego czynniki szkodliwe, stanowiące wymaganą przesłankę do stwierdzenia choroby zawodowej.
W zaskarżonym wyroku Sąd pierwszej instancji podzielając ustalenia organów administracji stwierdził, iż praca nie była wykonywana przez skarżącego w warunkach narażających go na powstanie choroby zawodowej.
Zarzuty skarżącego, co do ustaleń dotyczącego kwestii narażenia zawodowego na hałas należy uznać za nieuzasadnione. Zważyć bowiem trzeba, iż skarżący jako źródło hałasu wskazywał nie warunki istniejące w pomieszczeniu, gdzie pracował, ale na hałas pochodzący od urządzeń centrali telefonicznej, usytuowanej w pomieszczeniu sąsiadującym z pomieszczeniem będącym miejscem pracy skarżącego oraz na hałas, którego źródłem były przejeżdżające pociągi. W tej sytuacji skoro udokumentowany badaniami środowiskowymi poziom hałasu w samym źródle jego powstania, tzn. w centrali, nie osiągał poziomu stwarzającego ryzyko uszkodzenia narządu słuchu, to tym bardziej nie mógł stwarzać takiego ryzyka w pomieszczeniach usytuowanych obok, odgrodzonych ścianami. Zebrane dowody wykluczyły również wpływ hałasu pochodzącego od odgłosów z dworca kolejowego, mieszczącego się w pobliżu miejsca pracy skarżącego. Wbrew odmiennym wywodom skargi kasacyjnej ocena środowiska pracy dokonana została nie tylko na podstawie badań z 2000r., kiedy warunki pracy polepszyły się, ale również przez porównanie wyników z 1986r.
W tej sytuacji, przyjęty przez Sąd pierwszej instancji stan faktyczny sprawy należało zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego ocenić jako prawidłowo ustalony. Sąd pierwszej instancji miał bowiem uzasadnione podstawy (mieszczące się w szczególności w ramach zasad swobodnej oceny materiału dowodowego) do tego, aby przyjąć brak podstaw do dokonania ustalenia, iż praca była wykonywana przez skarżącego w warunkach narażających na powstanie stwierdzonego u skarżącego schorzenia.
Tym samym zarzut zawarty w skardze kasacyjnej, iż Sąd pierwszej instancji naruszył prawo materialne, a to § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.) przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, poprzez przyjęcie, że okoliczności ujawnione w trakcie postępowania administracyjnego przed Miejskim Inspektorem Sanitarnym w Opolu, a następnie Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym w Opolu i w toku procesu sądowego, nie stanowiły podstawy do uznania, iż skarżący cierpi na chorobę zawodową - uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu należy uznać za niezasadny.
Zważywszy na przedstawione wyżej wywody Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, iż zarzuty kasacji nie są zasadne, bowiem w zaskarżonym wyroku prawidłowo zastosowano przepisy prawa materialnego, w szczególności § 1 i § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych.
Mając na uwadze wskazane wyżej okoliczności sprawy Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.