Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyrokiem z 19 lutego 2021 r., sygn. akt II SA/Łd 755/20, na skutek skargi P. B. uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu z 21 sierpnia 2020 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Wójta Gminy Sieradz z 17 czerwca 2020 r. o odmowie ustalenia na wniosek skarżącego warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie czterech budynków mieszkalnych jednorodzinnych.
Z uzasadnienia decyzji Wójta Gminy Sieradz z 17 czerwca 2020 r. wynika, że przyczyną odmowy ustalenia warunków zabudowy było niespełnienie przesłanek określonych w art. 61 ust. 1 pkt 1, 3 i 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 293). Organ administracji wskazał bowiem, że "(s)twierdzono (...), że projektowana zabudowa nie wpisuje się w zastane zagospodarowanie działek w obszarze analizowanym oraz że teren na którym Wnioskodawca planuje realizację inwestycji wymaga zgody na zmianę przeznaczenia z użytkowania leśnego na cele nieleśne". Padano też, że "(w)nioskowane parametry projektowanej zabudowy nie są również zgodne z zastanym stanem faktycznym w zakresie możliwości uzbrojenia terenu w sieci infrastruktury technicznej". W odniesieniu do przesłanki wskazanej w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym podano, że w obszarze analizowanym znajdują się jedynie trzy działki (nr [...], nr [...] i nr [...]) o średnim wskaźniku zabudowy wynoszącym 0,012, zaś w przypadku projektowanej inwestycji wskaźnik zabudowy wynosi 0,029.
Zaznaczono, że na trzech działkach znajdujących się w obszarze analizowanym znajduje się zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna, gospodarcza i rekreacji indywidualnej. Pozostałe działki w obszarze analizowanym to działki rolne i leśne. Podano też, że charakterystyczną cechą zabudowy w obszarze analizowanym jest usytuowanie zabudowy w odległości około 90 m od drogi, zaś projektowana zabudowa ma zostać zlokalizowana około 140 m od drogi.
Skarżący w odwołaniu zakwestionował m.in. sposób ustalenia granic obszaru analizowanego. W szczególności twierdził, że powinien on być ustalony na podstawie szerokości frontu działki rozumianego jako długość całego odcinka granicy działki równoległej do głównej drogi publicznej, a nie jako odcinek tej granicy, który przylega do drogi wewnętrznej, z której odbywa się wjazd na działkę. W ocenie skarżącego uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż spowodowało pominięcie podczas analizy urbanistycznej działek nr [...] i [...] i w konsekwencji przyjęcie, że nie została spełniona przesłanka określona w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zakwestionował też ustalenie organu administracji pierwszej instancji, według którego na działce przeznaczonej na projektowaną inwestycję znajduje się las i twierdził, że istniejące i projektowane uzbrojenie terenu jest wystarczające dla zamierzenia budowlanego.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Sieradzu w zaskarżonej decyzji przyjęło, że decyzja organu pierwszej instancji "odpowiada prawu, ale zasadniczo nie ze względów wskazanych przez Wójta Gminy Sieradz".
W ocenie organu odwoławczego organ pierwszej instancji wyznaczył zgodnie z prawem obszar analizowany. W szczególności zasadnie ustalił jego granice w odległości 50 m od granic terenu projektowanej inwestycji. SKO stwierdziło, że szerokość frontu działki w rozumieniu § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz.U. nr 164, poz. 1588) wynosi 6 m i w związku z tym zgodnie z § 3 ust. 2 powołanego rozporządzenia granica obszaru analizowanego powinna znajdować się w odległości nie mniejszej niż 50 m od granic działki.
Następnie wskazało, że w obszarze analizowanym znajdują się trzy zabudowane działki: działka nr [...] z zabudową zagrodową i działki nr [...] i [...] z zabudową rekreacyjną. W związku z tym uznało, że w obszarze analizowanym nie znajduje się zabudowa, która nawiązywałaby w zakresie funkcji do projektowanej zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej.
Ponadto SKO uznało, że teren projektowanej inwestycji nie jest użytkowany jako las, lecz – jak wynika z danych ewidencji gruntów – stanowi grunt orny VI klasy. Wobec tego w ocenie SKO została spełniona przesłanka wydania decyzji o warunkach zabudowy określona w art. 61 ust. 1 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
Poza tym SKO w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zawarło rozważania dotyczące spełnienia przesłanki wydania pozytywnej decyzji o warunkach zabudowy określonej w art. 61 ust. 1 pkt 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
W skardze skarżący zakwestionował przede wszystkim stanowisko organu odwoławczego dotyczące zgodności z prawem wyznaczenia granic obszaru analizowanego. Ze skargi wynika, że w ocenie skarżącego błędne ustalenie granic obszaru analizowanego spowodowało, że analizą nie zostały objęte działki nr [...] i [...], co z kolei spowodowało, że błędnie uznano, iż nie został spełniony warunek, o którym mowa w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
Ponadto skarżący twierdził, że niezgodne z prawem, w szczególności zasadą wynikającą z art. 15 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 256 ze. zm.), było po pierwsze, utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji z powołaniem się na inne niż organ pierwszej instancji powody, po drugie, nieodniesienie się do wszystkich zarzutów odwołania.
Sąd pierwszej instancji przede wszystkim za zasadny uznał zarzut dotyczący ustalenia granic obszaru analizowanego. Stwierdził, że nie jest uprawnione wąskie, literalne odczytywanie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w szczególności w sytuacji, w której działka przeznaczona na projektowaną inwestycją nie ma bezpośredniego dostępu do drogi publicznej, lecz dostęp ten jest zapewniony przez drogę wewnętrzną lub odpowiednią służebność.
W ocenie Sądu pierwszej instancji "(w) przypadku gdy zabudowa kubaturowa ma znaleźć się w pewnym oddaleniu od drogi publicznej, a wjazd na teren inwestycji ma odbywać się z drogi wewnętrznej jako front działki winno traktować się szerokość tej części nieruchomości, która stanowi przedmiot zabudowy kubaturowej". W związku z tym Sąd pierwszej instancji wskazał, że wadliwe określenie frontu działki wywołało skutek w postaci nieprawidłowego, mianowicie zbyt wąskiego, wyznaczenia obszaru analizowanego, co nie pozwala na przyjęcie wyników poczynionej analizy, jako podstawy do wydania zaskarżonej oraz poprzedzającej ją decyzji.
Ponadto Sąd pierwszej instancji uznał, że wątpliwości "budzą stwierdzenia organu odwoławczego odnoszące się do kwestii zaopatrzenia w wodę".
Reasumując stwierdził, że doszło do naruszenia § 3 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, co w zw. z art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, mogło mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie. Ponadto uznał, że niedostatecznie wyjaśniona została również kwestia warunku, o którym mowa w art. 61 ust. 1 pkt 3 powołanej ustawy, co stanowić miało o naruszeniu art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Sieradzu w skardze kasacyjnej przytaczając podstawy kasacyjne zarzuciło na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 329 ze zm.) naruszenie:
- - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z § 3 ust. 2 oraz w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez błędną wykładnię i przyjęcie, że za front działki może być również uznana ta część działki, która nie przylega do drogi, z której odbywa się główny wjazd lub wejście na działkę, podczas gdy frontem działki w rozumieniu powołanych przepisów jest wyłącznie ta jej część, która przylega do drogi, z której odbywa się główny wjazd lub wejście na działkę,
- - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zw. z § 3 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez ich niewłaściwe zastosowanie i bezzasadne uznanie, że w rozpoznawanej sprawie wadliwie wyznaczono obszar analizowany, co nie pozwala na przyjęcie wyników analizy, jako podstawy do wydania decyzji o odmowie ustalenia warunkach zabudowy, podczas gdy granice obszaru analizowanego zostały wyznaczone w sposób prawidłowy, zaś wyniki sporządzonej analizy urbanistycznej nie budzą wątpliwości, co do tego, że nie została spełniona przesłanka określona w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
Ponadto na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. SKO w skardze kasacyjnej zarzuciło naruszenie:
- - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a w zw. z art. 135 p.p.s.a. poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na skutek wadliwego uznania, że organy administracji naruszyły § 3 ust. 2 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w zw. art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym,
- - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 p.p.s.a. poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na skutek wadliwego uznania, że organy administracji naruszyły art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 61 ust. 1 pkt 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, podczas gdy do naruszenia powołanych przepisów nie doszło, gdyż zostało prawidłowo ustalone, że inwestor ma możliwość podłączenia się do sieci wodociągowej,
- - art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jego podstawy prawnej w zakresie rozumienia pojęcia "front działki".
We wnioskach skargi kasacyjnej zażądano uchylenia zaskarżonego wyroku w całości oraz oddalenia skargi albo uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Ponadto wniesiono o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego oraz zrzeczono się rozprawy.
Rozpoznając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna jest zasadna. W szczególności zasadne są te podstawy kasacyjne, które dotyczą naruszenia art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz § 3 ust. 2 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Zgodnie z obowiązującym w chwili wydania zaskarżonej decyzji § 3 ust. 2 powołanego rozporządzenia granice obszaru analizowanego wyznacza się na kopii mapy, o której mowa w art. 52 ust. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w odległości nie mniejszej niż trzykrotna szerokość frontu działki objętej wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy, nie mniejszej jednak niż 50 metrów. Z kolei według § 2 pkt 5 powołanego rozporządzenia ilekroć w powołanym rozporządzeniu jest mowa o froncie działki należy przez to rozumieć część działki budowlanej, która przylega do drogi, z której odbywa się główny wjazd lub wejście na działkę. Literalne rozumienie wskazanej legalnej definicji frontu działki nie pozostawia więc wątpliwości, że frontem działki nie może być ta jej część, która nie przylega do drogi, z której odbywa się główny wjazd lub wejście na działkę. Wbrew temu, co przyjął Sąd pierwszej instancji, nie istnieją też żadne racje, które by uzasadniały odstępstwo od takiego literalnego rozumienia wskazanej definicji.
W szczególności nie jest to konieczne w celu umożliwienia ustalenia warunków zabudowy dla nieruchomości, które nie mają bezpośredniego dostępu do drogi publicznej, lecz dostęp ten jest realizowany poprzez drogę wewnętrzną albo odpowiednią służebność drogową. Z legalnej definicji dostępu do drogi publicznej zawartej w art. 2 pkt 14 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz z art. 61 ust. 1 pkt 2 powołanej ustawy wynika, że warunki zabudowy co do zasady mogą być ustalone także dla terenu, który nie ma bezpośredniego dostępu do drogi publicznej, lecz dostęp ten jest zapewniony poprzez drogę wewnętrzną albo odpowiednią służebność drogową. Wówczas może dojść do sytuacji, że albo żadna część działki nie będzie przylegać do drogi, z której odbywa się główny wjazd lub wejście na działkę (np. w przypadku zapewnienia dostępu do drogi publicznej poprzez odpowiednią służebność drogową) albo będzie przylegać na bardzo krótkim odcinku odpowiadającym szerokości zapewniającej ten dostęp drogi wewnętrznej, jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie.
Wówczas jednak szerokość frontu działki nie musi być podstawą określenia granic obszaru analizowanego, gdyż z § 3 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wynika, że front działki nie jest wykorzystywany do ustalenia granic obszaru analizowanego wówczas, gdy ustalony na jego podstawie obszar miałby granice bliżej niż 50 m od działki budowlanej, której dotyczy wniosek o ustalenie warunków zabudowy.
W ocenie NSA zawarte w § 3 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zastrzeżenie, według którego granice obszaru analizowanego nie mogą być wyznaczone w odległości mniejszej niż 50 metrów od działki budowlanej, której dotyczy wniosek o ustalenie warunków zabudowy, ma na celu ustalenie adekwatnego obszaru analizowanego także wtedy, gdy nie można w ogóle określić frontu działki w rozumieniu § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, czyli jako części działki budowlanej, która przylega do drogi, z której odbywa się główny wjazd lub wejście na działkę albo gdy określony na podstawie tej definicji front działki jest na tyle wąski, że nie może stanowić podstawy do ustalenia adekwatnego obszaru analizowanego, jak np. w rozpoznanej sprawie, gdzie front ma 6 m, co powoduje, że granice obszaru analizowanego znajdowałyby się w odległości zaledwie 18 m od granic działki budowlanej.
Uwzględniając powyższe w ocenie NSA brak jest podstaw do odstąpienia od literalnego brzmienia § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Tym samym odpada przesłanka uwzględnienia skargi przez Sąd pierwszej instancji polegająca na uznaniu, że na skutek błędnej wykładni § 3 ust. 2 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wadliwie ustalono granice obszaru analizowanego. Granice tego obszaru zostały ustalone zgodnie z prawem.
Nie jest kwestionowane w skardze, że w obszarze analizowanym ustalonym w postępowaniu administracyjnym, czyli - jak wyżej przyjęto - obszarze ustalonym zgodnie z prawem, nie znajduje się żadna działka zabudowana w sposób, który stanowił by podstawę nawiązania do tej zabudowy w zakresie funkcji. Inaczej mówiąc nie jest kwestionowane, że w tak ustalonym obszarze analizowanym nie ma zabudowy domami jednorodzinnymi. Z odwołania oraz ze skargi wynika, że skarżący zmierza do powiększenia obszaru analizowanego, aby objąć nim działki nr [...] i [...], na których znajduje się zabudowa, mogąca zmienić ocenę w zakresie spełnienia przesłanki ustalenia warunków zabudowy, o której mowa w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
Tym samym skarżący przyznaje, że w obszarze analizowanym ustalonym w postępowaniu administracyjnych zabudowy, do której można by nawiązać, brak. Ta okoliczność faktyczna znajduje także potwierdzenie w aktach administracyjnych. Z analizy architektoniczno - urbanistycznej, stanowiącej załącznik do decyzji organu pierwszej instancji wynika, że w obszarze analizowanym znajduje się jedynie zabudowa w postaci budynków rekreacji indywidualnej, mianowicie na działkach nr [...] i [...]. Ponadto w obszarze analizowanym znajduje się działka, która jest zabudowana zabudową zagrodową (działka nr [...]), jednakże w istocie w obszarze analizowanym znajduje się niezabudowana część tej działki, zaś sama zabudowa jest położona w odległości około 200 od drogi publicznej, z której dostępna jest ta działka oraz teren projektowanej inwestycji, i dodatkowo - jak wynika z graficznej części analizy - po drugiej stronie tej drogi w stosunku do terenu projektowanej inwestycji. Zatem, w istocie wskazana zabudowa zagrodowa nie znajduje się w obszarze analizowanym, gdyż granice tego obszaru zostały wyznaczone w odległości 50 m od terenu projektowanej inwestycji.
Powyższe świadczy, że nie została spełniona przesłanka ustalenia warunków zabudowy określona w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. To zaś jest wystarczające dla przyjęcia, że decyzja o odmowie ustalenia warunków zabudowy była zgodna z prawem. Zatem, skarga powinna była być oddalona, a nie uwzględniona.
Mając powyższe na uwadze NSA uznał, że skarga kasacyjna jest zasadna oraz że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona. W związku z tym NSA na podstawie art. 188 w zw. z art. 151 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i skargę oddalił.
Odnosząc się do pozostałej podstawy kasacyjnej zauważyć należy, że dotyczy ona w istocie przesłanki ustalenia warunków zabudowy określonej w art. 61 ust. 1 pkt 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i to tylko w zakresie dostarczania wody. W związku z tym wskazać należy, że skarżący we wniosku o ustalenie warunków zabudowy podał, iż woda będzie dostarczana z indywidualnego ujęcia (studni). Z uzasadnienia skargi kasacyjnej, z tej jego części, która dotyczy omawianej podstawy kasacyjnej, wynika, iż w ocenie SKO inwestor jest zobowiązany zapewnić dostarczanie wody z istniejącego wodociągu. Inaczej mówiąc, w ocenie SKO istnieje prawny obowiązek przyłączenia działki budowlanej do istniejącej sieci wodociągowej. Jednakże SKO w skardze kasacyjnej nie podało żadnego przepisu prawa, z którego taki obowiązek by wynikał.
Tym samym nie przedstawiono żadnej prawnej analizy takiego obowiązku. Wskazana podstawa kasacyjna nie jest więc zasadna. Nie ma to jednakże istotnego wpływu na wynik sprawy, gdyż, jak już powiedziano, skarga kasacyjna podlega uwzględnieniu z uwagi na zasadność innych podstaw kasacyjnych.
Wobec uwzględnienia skargi kasacyjnej od wyroku, którym uwzględniono skargę, NSA na podstawie art. 203 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a. zasądził od skarżącego na rzecz skarżącego kasacyjnie zwrot kosztów postępowania kasacyjnego. NSA przy tym przyjął, że koszty te obejmują jedynie zwrot kosztów sądowych. Uwzględniając, że skarga kasacyjna została sporządzona przez radcę prawnego K. W, który jest także Prezesem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu, NSA uznał, iż niezbędne koszty postępowania kasacyjnego nie obejmują wynagrodzenia i wydatków tego radcy prawnego, mimo że formalnie legitymował się on pełnomocnictwem udzielonym przez Wiceprezesa SKO w Sieradzu. W orzecznictwie NSA zasadnie przyjmuje się, że prezes samorządowego kolegium odwoławczego, który jest radcą prawnym, jest w myśl art. 175 § 1 p.p.s.a. uprawniony do sporządzenia skargi kasacyjnej w imieniu samorządowego kolegium odwoławczego tylko dlatego, że stosownie do art. 4 ust. 1 pkt 2 i art. 11 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 570) jest organem samorządowego kolegium odwoławczego uprawnionym do reprezentowania go na zewnątrz (postanowienie NSA z 14 września 2006 r., sygn. akt II OSK 843/05).
Wobec tego, że skarżący kasacyjnie w skardze kasacyjnej zrzekł się rozprawy, a pozostałe strony postępowania w terminie czternastu dni od dnia doręczenia im odpisu skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy, NSA – na podstawie art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a. – skargę kasacyjną rozpoznał na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów.