Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 24 lipca 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 494/19 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę [...]na postanowienie Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie z [...] marca 2019 r. nr [...]w przedmiocie zobowiązania do przedstawienia dokumentów.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wnieśli [...], zarzucając Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego:
- 1) art. 29 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2018 r., poz.1202 ze zm.), poprzez błędne przyjęcie, iż będący przedmiotem postępowania budynek nie służył produkcji rolnej, o czym świadczy jego skomunikowanie mające na celu rzekomo zwiększenie funkcjonalności i ułatwienie użytkowania części mieszkalnej budynku, podczas gdy materiał dowodowy zebrany w sprawie jednoznacznie wskazuje, że poprzedniczka prawna skarżących ([...]) prowadziła gospodarstwo rolne w momencie powstania spornego budynku, a co za tym idzie, dobudowana część budynku stanowiła miejsce przechowywania płodów rolnych, nasion czy narzędzi służących prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Należałoby więc w niniejszej sprawie ustalić, jakie przeznaczenie miał sporny budynek w dacie jego powstania, a nie w dacie dzisiejszej, gdyż to, jaką funkcję pełni budynek obecnie jest irrelewantne dla przedmiotowej sprawy;
- 2) art. 29 ust. 1 pkt 1a Prawa budowlanego w związku z § 3 pkt 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (t.j. Dz. U z 2015 r. poz. 1422), polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że przechowywanie przez [...]w budynku gospodarczym płodów rolnych (ziemniaki czy dynie) nie ma związku wskazującego na powiązanie budynku gospodarczego z funkcją zagrodową, podczas gdy z interpretacji przepisów jednoznacznie wynika, iż przez budynek gospodarczy należy rozumieć budynek przeznaczony do niezawodowego wykonywania prac warsztatowych oraz przechowywania materiałów, narzędzi, sprzętu i płodów rolnych służących mieszkańcom budynku mieszkalnego(...), a w zabudowie zagrodowej przeznaczony również do przechowywania środków produkcji rolnej i sprzętu oraz płodów rolnych. Jak stanowi z kolei § 3 pkt 3 ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, przez zabudowę zagrodową należy rozumieć w szczególności budynki mieszkalne, budynki gospodarcze lub inwentarskie w rodzinnych gospodarstwach rolnych, hodowlanych lub ogrodniczych oraz w gospodarstwach leśnych. Wszystko powyższe dostatecznie potwierdza fakt iż wykorzystywanie budynku gospodarczego do przechowywania płodów rolnych świadczy o jego związku z zabudową zagrodową.
- 3) art. 29 ust. 1 pkt 1a ustawy Prawo budowlane, polegające na błędnym przyjęciu, iż sporny budynek został wybudowany bez pozwolenia na budowę, podczas gdy w czasie jego powstania obowiązywał jedynie obowiązek zgłoszenia budowy takiego rodzaju budynku. To, iż w archiwum zakładowym Urzędu Gminy Głogów Małopolski, który był w latach 1998-2002 właściwym do przyjęcia tego rodzaju zgłoszenia, nie znaleziono akt sprawy dotyczących zgłoszenia zamiaru budowy budynku gospodarczego nie może świadczyć o tym, iż zgłoszenia takiego nie było. Jedyna słuszna interpretacja powyższych okoliczności powinna prowadzić do ustalenia, że Urząd Gminy w Głogowie Małopolskim nie potwierdził takiego zgłoszenia, ale też nie zaprzeczył by takowe zostało dokonane;
- 4) art. 60 ustawy Prawo budowlane, polegające na błędnym przyjęciu, iż skarżący mieli obowiązek przechowywania dokumentacji budowlanej dotyczącej spornego budynku, podczas gdy obowiązek taki dotyczy jedynie przypadku, gdy budynek został wybudowany na podstawie pozwolenia na budowę. W przedmiotowej sprawie poprzedniczka prawna skarżących zobowiązana była jedynie do złożenia zgłoszenia do właściwego organu. Jeśli budynek wybudowano na podstawie zgłoszenia to nie było obowiązku, aby sporządzić jakąkolwiek dokumentację powykonawczą, o czym wyraźnie stanowi art. 30 ust. 2 ustawy Prawo budowlane.
Skarżący podnieśli ponadto zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego: art. 7, 8, 77 i 107 k.p.a. polegające na zlekceważeniu faktu, iż PWINB nierzetelnie podchodzi do prowadzonych przez ten organ postępowań, o czym świadczy fakt, iż kopiuje fragmenty dokumentacji innych spraw. Zdaniem strony, nie może to pozostać bez znaczenia dla niniejszej sprawy, gdyż wskazuje, iż organ prowadzi postępowania nierzetelnie i z pominięciem zasady pogłębiania zaufania oraz narusza przepisy ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych.
W oparciu o powołane podstawy kasacyjne skarżący wnieśli o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Rzeszowie, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Wobec tego, że skarga kasacyjna obejmuje oświadczenia skarżących o zrzeczeniu się rozprawy, zaś żadna z pozostałych stron w terminie czternastu dni od doręczenia im odpisu skargi kasacyjnej nie zażądała przeprowadzenia rozprawy, zgodnie z treścią art. 182 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżony wyrok, mimo częściowo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu.
Stosownie zaś do art. 193 zdanie drugie p.p.s.a. w brzmieniu nadanym na podstawie art. 1 pkt 56 ustawy z dnia 9 kwietnia 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 658), uzasadnienie sporządzanego przez Naczelny Sąd Administracyjny wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Powołany przepis stanowi lex specialis wobec art. 141 § 4 p.p.s.a. i jednoznacznie określa zakres, w jakim Naczelny Sąd Administracyjny uzasadnia z urzędu wydany wyrok w przypadku, gdy oddala skargę kasacyjną. Sporządzone przez Naczelny Sąd Administracyjny uzasadnienie wyroku jest wówczas zawężone wyłącznie do oceny tych aspektów prawnych sprawy, które świadczą o braku usprawiedliwionych podstaw skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny nie przedstawia zatem w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę kasacyjną opisu ustaleń faktycznych i argumentacji prawnej podawanej przez organy administracji oraz sąd I instancji.
Mając powyższe na uwadze, nie stwierdziwszy przesłanek nieważności postępowania sądowego określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny ocenił zarzuty postawione przez skarżących kasacyjnie uwzględniwszy, że sprawa podlega rozpoznaniu w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.).
Na wstępie przypomnieć należy, że przedmiotem postępowania przed Sądem I instancji były postanowienia organów nadzoru budowlanego wydane na podstawie art. 49b ust. 2 Prawa budowlanego, który w dacie wydawania kwestionowanych rozstrzygnięć stanowił, że jeśli budowa obiektu budowlanego, lub jego części, będącego w budowie albo wybudowanego bez wymaganego zgłoszenia bądź pomimo wniesienia sprzeciwu przez organ administracji architektoniczno-budowlanej jest zgodna z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a w szczególności ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i innymi aktami prawa miejscowego, oraz nie narusza przepisów, w tym techniczno-budowlanych, w zakresie uniemożliwiającym doprowadzenie obiektu budowlanego lub jego części do stanu zgodnego z prawem, to organ nadzoru budowlanego posiada uprawnienie do nałożenia na inwestora obowiązku przedłożenia w wyznaczonym terminie wskazanych w tym przepisie dokumentów.
Ocenie Sądu I instancji podległy zatem rozstrzygnięcia organów nadzoru budowlanego wydane na wstępnym etapie tzw. postępowania legalizacyjnego, w którym organy oceniają, czy istnieją przesłanki do kontynuowania postępowania w kierunku legalizacji budowy. Zadaniem Sądu I instancji było zaś ocenić, czy w ustalonym stanie faktycznym dopuszczalne było prowadzenie postępowania legalizacyjnego w trybie określonym w ww. powołanym art. 49b ust.2 Prawa budowlanego.
W odniesieniu do pierwszego z postawionych zarzutów kasacyjnych, dotyczącego naruszenia przez Sąd I instancji art. 29 ust. 1 pkt 1a Prawa budowlanego poprzez aprobatę braku ustalenia, jakie przeznaczenie miał sporny budynek w dacie jego powstania, a nie w dacie wydania kwestionowanych przed Sądem I instancji postanowień, wyjaśnić skarżącym należy, że w postępowaniu legalizacyjnym o tym, czy dana samowola budowlana podlega dyspozycji art. 49b Prawa budowlanego decydują ustalenia faktyczne organów dokonywane równolegle na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, kluczowe jest dokonanie kwalifikacji prawnej danego obiektu budowlanego w dacie jego powstania, bowiem ocenę, iż obiekt został zrealizowany w warunkach samowoli budowlanej można podjąć jedynie po analizie stanu prawnego obowiązującego w dacie popełnienia tejże potencjalnej samowoli.
Po drugie zaś, po stwierdzeniu zaistnienia samowoli budowalnej, ocenę możliwości legalizacji budowy dokonuje się na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów prawa, a nie na podstawie przepisów prawa kreujących stan prawny istniejący w dacie popełnienia samowoli budowlanej. Rozróżnienia tego skarżący kasacyjnie, jak się wydaje, nie dostrzegają, gdyż niezasadnie podnoszą, iż to, jaką obecnie funkcję pełni obiekt będący przedmiotem postępowania kontrolowanego przez Sąd I instancji jest irrelewantne dla przedmiotowej sprawy.
Jeśli zatem chodzi o sferę ustaleń dokonanych w tej sprawie w ramach ustalenia reżimu administracyjnoprawego obowiązującego w dacie budowy budynku będącego przedmiotem postępowania legalizacyjnego (wybudowanego jako wolno stojący budynek gospodarczy), to w tym zakresie skarżący kasacyjnie kwestionują ocenę Sądu I instancji, który uznał, że przedmiotowy budynek nie podlegał regulacji wskazanego w podstawach kasacyjnych art. 29 ust. 1 pkt 1a Prawa budowlanego, który dacie realizacji tego obiektu (stan prawny z 2001 r.) stanowił, iż pozwolenia na budowę nie wymagała budowa obiektów gospodarczych związanych z produkcją rolną i uzupełniających zabudowę zagrodową w ramach istniejącej działki siedliskowej, w tym parterowych budynków gospodarczych o powierzchni zabudowy do 35 m2 i przy rozpiętości konstrukcji nie większej niż 4,80 m. Zdaniem Sądu I instancji, prawidłowe jest stanowisko organów, iż budynek ten nie jest obiektem gospodarczym związanym z produkcją rolną i uzupełniającym zabudowę zagrodową w ramach istniejącej działki siedliskowej, w związku z czym jego realizacja wymagała legitymowania się przez inwestora pozwoleniem na budowę.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że stanowisko to jest nieprawidłowe, w związku z czym zarzut kasacyjny dotyczący naruszenia art. 29 ust. 1 pkt 1a ustawy Prawo budowlane poprzez błędne przyjęcie, że sporny budynek został wybudowany bez pozwolenia na budowę, podczas gdy w czasie jego powstania obowiązywał jedynie obowiązek zgłoszenia budowy takiego rodzaju budynku, okazał się trafny. Wniosek ten wynika z zauważenia, że powyższej przytoczoną ocenę prawną Sąd I instancji podjął niezasadnie uznając, że powiązanie przez organ II instancji samowolnego wykonania tego budynku z brakiem wymaganego prawem zgłoszenia, a więc odmiennie od zapatrywania PINBu wskazującego na wymóg uzyskania pozwolenia na budowę, było oczywistą omyłką organu II instancji. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, trudno dostrzec uzasadnione powody, które pozwalały Sądowi I instancji na to, by jednoznacznie i niejednokrotnie wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia zapatrywanie WINBu, iż "W rozpatrywanej sprawie mamy do czynienia z budową obiektu budowlanego – budynku gospodarczego, wykonaną samowolnie bez wymaganego prawem zgłoszenia" (str. 5 akapit 4. postanowienia WINB z [...] marca 2019) oraz "Opisana w rozpatrywanej sprawie budowa budynku gospodarczego podlega wyłączeniu z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę i wiąże się w świetle przepisów Prawa budowlanego z obowiązkiem dokonania zgłoszenia." (str. 6 wersy 4-6 od góry zaskarżonego postanowienia) uznać za "oczywistą omyłkę" w zakresie kwalifikacji prawnej budynku w dacie jego realizacji, przyjmując w tym zakresie założenie, że podejmując zaskarżone postanowienie WINB inaczej ocenił stan prawny w dacie budowy, niż to expressis verbis wynika z pisemnych motywów zaskarżonego postanowienia.
Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że z akt sprawy wynika, iż organ II instancji nie zgodził się ze skarżącymi jedynie co do tego, że przedmiotowy obiekt jest budynkiem gospodarczym związanym z produkcją rolną, tj. z budynkiem gospodarczym, o jakim mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1 a Prawa budowlanego, co do których w świetle "obowiązujących aktualnie przepisów nie ma pozwolenia na budowę ani zgłoszenia".
Dodatkowo zauważyć należy, że stanowisko dotyczące podlegania spornej samowoli budowlanej w okresie jej realizacji reżimowi pozwolenia na budowę Sąd I instancji wsparł argumentacją odwołującą się do wykładni przepisów rozporządzenia w sprawie warunków technicznych z dnia 12 kwietnia 2002 r. całkowicie niepomny tego, że przy interpretacji pojęć ustawowych decydującego znaczenia nie mogą mieć definicje przyjęte w rozporządzeniach, będących aktami podustawowymi, wykonawczymi w stosunku do ustawy. W akcie normatywnym niższym rangą niż ustawa bez upoważnienia ustawowego nie formułuje się definicji ustalających znaczenia określeń ustawowych (§ 149 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad Techniki Prawodawczej"; t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 283) – por. wyrok NSA z 1 czerwca 2016 r., II OSK 2365/14, wyrok NSA z 15 listopada 2017 r. II OSK 371/17). Stanowi to o wadliwości stanowiska Sądu I instancji w analizowanym zakresie i prowadzi do stwierdzenia, że kwestionowana rozpoznawaną skargą kasacyjną ocena Sądu I instancji o realizacji budynku gospodarczego skarżących w warunkach samowoli budowlanej podlegającej pozwoleniu na budowę, jako sprzeczna ze stanowiskiem organu II instancji, które legło u podstaw wydania zaskarżonego postanowienia z [...] marca 2019 r., w postępowaniu kasacyjnym zostać musi przez Naczelny Sąd Administracyjny podważona.
Sąd kasacyjny podkreśla jednak, że to, iż zarzuty kasacyjne odnoszące się do tejże kwestii okazały się usprawiedliwione, to jednak trafność zarzutów dotyczących naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 29 ust. 1 pkt 1a Prawa budowlanego w związku z § 3 ust. 3 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych w sposób wskazany powyżej przez Naczelny Sąd Administracyjny nie przekłada się na końcowy wynik sprawy. Stwierdzona wadliwość zaskarżonego wyroku nie ma bowiem wpływu na ostateczny wynik sprawy. Ocena ta wynika z dokonanej przez sąd kasacyjny analizy całokształtu okoliczności sprawy.
Tak więc, po pierwsze, z tego względu, że stanowisko skarżących kasacyjnie, iż w dacie realizacji budynek podlegał zgłoszeniu, a nie pozwoleniu na budowę, jak wskazano powyżej, odpowiada stanowisku przyjętemu przez Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, które Naczelny Sąd Administracyjny w odniesieniu do treści art. 30 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego w jego brzemieniu obowiązującym w roku 2001 (tj. Dz. U. z 2000 r., Nr 106 poz. 1126), wskazującym na wymóg zgłoszenia tego rodzaju budowy, w całości akceptuje.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza ponadto, że w zaskarżonym wyroku Sąd I instancji ocenił, że z zebrany w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje ani na to, by skarżący legitymowali się czy to pozwoleniem na budowę, ani na to, by zostało dokonane zgłoszenie zamiaru tej budowy. Oceny Sądu I instancji co do braku wykazania dokonania zgłoszenia skarżący kasacyjnie nie poważyli. W tym zakresie skarżący kasacyjnie nie zgłosili zarzutów naruszenia przepisów postępowania, które wiązało się z błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy. Niepodważone zatem pozostaje ustalenie, że ani Gmina Głogów, ani skarżący, dokumentem zgłoszenia budowy obiektu będącego przedmiotem postępowania przed organami nadzoru budowlanego nie dysponują, w związku z czym fundamentalne w tej sprawie założenie organów, że mają one do czynienia z samowolą budowlaną pozostaje w tej sprawie wiążące.
Postawiony dodatkowo odnośnie do tej kwestii zarzut naruszenia art. 60 Prawa budowlanego do uwzględnienia skargi kasacyjnej był niewystarczający. O ile bowiem istotnie brak było podstaw do jego zastosowania w tej sprawie, gdyż w zw. z art. 3 pkt 13 i 14 Prawa budowlanego na jej gruncie nie zaistniały warunki do wymagania od inwestorów wykonania obowiązku przechowania dokumentacji budowy i dokumentacji powykonawczej ze względu na to, że obowiązek ten dotyczy obiektów realizowanych w oparciu o pozwolenia na budowę, to jednak, jak równocześnie słusznie skarżący podnoszą, ocenę odnoszącą się do dokonania zgłoszenia organy obowiązane były podjąć na podstawie dostępnych im źródeł dowodowych. Nie inaczej uczyniono w tej sprawie, stwierdzając na podstawie wszystkich zgromadzonych dowodów, że zgłoszenia budowy spornego obiektu inwestorka nie dokonała. Skarga kasacyjna nie zawiera jakichkolwiek zarzutów, w ramach których Naczelny Sąd Administracyjny mógłby dokonać oceny naruszenia przez organy nadzoru budowlanego konkretnych zasad przeprowadzenia postępowania dowodowego w odniesieniu do oceny prawnej Sądu I instancji dokonanej w tymże zakresie.
Po wtóre zauważyć trzeba, że wadliwość stanowiska Sądu I instancji co do kwalifikacji prawnej przedmiotu postępowania w dacie jego realizacji wiązała się zarazem z akceptacją przez Wojewódzki Sąd Administracyjny stanowiska organów co do tego, że aktualny stan faktyczny i prawny analizowanej samowoli budowlanej wymaga jej legalizacji w trybie art. 49b Prawa budowlanego, a więc w trybie mającym zastosowanie wobec obiektów budowlanych wybudowanych bez wymaganego zgłoszenia. Ocenę tę, jak wynika z akt sprawy, powzięto uznając, że w aktualnym stanie prawnym (na dzień wydawania zaskarżonych postanowień) budowa wolno stojących parterowych budynków gospodarczych, garaży, wiat lub przydomowych ganków i oranżerii (ogrodów zimowych) o powierzchni zabudowy do 35 m2, przy czym łączna liczba tych obiektów na działce nie może przekraczać dwóch na każde 500 m2 powierzchni działki nie wymagała pozwolenia na budowę i podlegała reżimowi zgłoszenia (art. 30 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 29 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego, /Dz.
U. z 2018 r. poz. 1202 ze zm./). Oceny Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o słuszności zastosowania przez organy nadzoru budowlanego przepisu art. 49b ust. 2 Prawa budowlanego jako materialnoprawnej podstawy działań legalizacyjnych względem dokonanej samowoli budowlanej w drodze stosownych zarzutów kasacyjnych skarżący kasacyjnie nie podnieśli. Z uwagi zatem na wąsko sformułowane przez nich podstawy kasacyjne, zasadniczo odnoszące się jedynie do okoliczności zaistnienia samowoli budowlanej, a nie dalszych jej następstw w postaci odpowiedniego trybu jej legalizacji, poza rozważaniami Naczelnego Sądu Administracyjnego pozostać musi więc ocena prawidłowości zastosowania tego trybu w aspekcie dokonania przez organy oraz Sąd I instancji prawidłowej kwalifikacji przedmiotu postępowania legalizacyjnego w stanie prawnym obowiązującym w dacie wydawania objętych skargą postanowień.
Odnosząc się zaś do zarzutów naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 oraz art. 107 k.p.a. przypomnieć należy, że przedmiotem kontroli kasacyjnej jest wyrok Sądu I instancji, co powoduje, że zarzuty zawarte w skardze kasacyjnej odnosić się muszą do działania wojewódzkiego sądu administracyjnego, a nie organów. Dla poprawności zarzutu naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisów postępowania konieczne jest co do zasady wskazanie przepisów procedury sądowoadministracyjnej naruszonych przez sąd w powiązaniu z właściwymi przepisami regulującymi postępowanie przed organami administracji publicznej. Przedmiotem zaskarżenia jest bowiem orzeczenie sądu, a nie akt lub czynność administracji publicznej.
Skarżący pomijają, że sąd administracyjny nie stosuje przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, a jedynie ocenia prawidłowość ich zastosowania przez organy, wobec czego powołanych przepisów k.p.a. Sąd nie mógł naruszyć. Kontroli tej sąd administracyjny dokonuje w oparciu o konkretne przepisy p.p.s.a. Sytuacja, w której autor skargi kasacyjnej formułuje zarzut naruszenia przepisów postępowania przez organy wskazując jedynie przepisy mające zastosowanie w postępowaniu administracyjnym, nie może jednakże powodować bezwarunkowego i automatycznego dyskwalifikowania takiej skargi. Naczelny Sąd Administracyjny powinien wtedy – przeanalizowawszy uzasadnienie skargi kasacyjnej – samodzielnie zidentyfikować zarzut naruszenia prawa przez wojewódzki sąd administracyjny i tak przedstawiony zarzut rozpoznać merytorycznie, mimo niepełnego wskazania podstawy kasacyjnej (zob. uzasadnienie uchwały całego składu NSA z 26 października 2009 r., sygn. I OPS 10/09).
W uzasadnieniu rozpoznawanej skargi kasacyjnej jej autor nie przywołuje jednakże żadnych przepisów regulujących zasady prowadzenia postępowania przez sąd administracyjny I instancji. Jest to istotny błąd konstrukcyjny rozpoznawanej skargi kasacyjnej powodujący, że zarzuty naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, których adresatem jest organ administracji publicznej, nie podlegały uwzględnieniu. Ubocznie Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że na forum tej sprawy chybione jest wywodzenie naruszenia ww. przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego w sposób prowadzący do naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych w stosunku do podmiotów niebędących stroną w tej sprawie, gdyż ocena w tym zakresie wykracza poza przedmiot tej sprawy i nie łączy z interesem prawnym skarżących.
W tym stanie rzeczy, mając na względzie, że skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, na mocy art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny skargę tę oddalił.