Uzasadnienie
Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 19 lutego 2008 r. sygn. akt II SA/Po 494/07 uchylono decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu z dnia [...] sierpnia 2007 r. Nr [...] w przedmiocie warunków zabudowy terenu oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Prezydenta Miasta Poznania z dnia [...] maja 2007r.
Sąd pierwszej instancji uznał za uzasadniony zarzut przedstawiony w skardze, w której podniesiono naruszenie art. 61 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.) oraz § 7 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. Nr 164, poz. 1588), poprzez brak uwzględnienia w decyzji charakteru zabudowy osiedla M..
Przedstawiając stan sprawy i wykładnię powołanych wyżej przepisów Sąd pierwszej instancji podniósł, że z akt postępowania nie wynika w jaki sposób organ I instancji ustalił strony przeprowadzonego postępowania, uniemożliwiając tym samym zbadanie, czy w istocie wszystkie osoby, którym przysługuje przymiot strony brały udział w postępowaniu. W ocenie Sądu organ administracji nie określił prawidłowo terenu oddziaływania przedmiotowej inwestycji, nadto w aktach sprawy brakuje jakichkolwiek dokumentów wskazujących na to, w jaki sposób organ ustalił tożsamość osób będących właścicielami oraz użytkownikami wieczystymi działek, które w ocenie organu znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji.
Z powołanych przepisów wynika bowiem, że dokonanie oceny, czy planowana inwestycja spełnia wymogi określone w art. 61 ust. 1 pkt 1-5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jest możliwe dopiero wówczas, gdy organ administracyjny w sposób prawidłowy wyznaczy obszar analizowany. Tymczasem w tej sprawie, wbrew wymogom art. 52 ust. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, jak i postanowieniom § 3 ust. 2 rozporządzenia wykonawczego, nie wyznaczono granic obszaru analizowanego na kopii mapy zasadniczej. Sąd przyjął, że taka wada uniemożliwia dokonanie sądowej kontroli ustaleń w zakresie możliwej zabudowy. Jedynie analiza funkcji oraz cech zabudowy i zagospodarowania terenu dokonana w prawidłowo wyznaczonym obszarze może być podstawą poczynionych ustaleń w postępowaniu o warunki zabudowy i zagospodarowania terenu. Podnosi się także w uzasadnieniu wyroku, że "granic obszaru analizowanego nie wyznaczono nawet na dołączonych do analizy wydrukach komputerowych obrazujących teren inwestycji wraz z obszarem przyległym" i podkreśla, iż w sprawie tej "granic obszaru analizowanego nie sposób ustalić także z części tekstowej analizy.
Sporządzający ją wskazał, że obszar analizowany stanowi zgodnie z ustawą trzy szerokości działki nie mniejszej niż 50 m. Tymczasem planowana inwestycja, jak podnosi Sąd Wojewódzki, obejmuje cztery działki".
Ustalenia te spowodowały, że Sąd pierwszej instancji wobec wadliwie sporządzonej analizy w zakresie wyznaczonego obszaru zaniechał badania poczynionych w niej ustaleń co do funkcji, cech zabudowy, zagospodarowania działek sąsiadujących z terenem inwestycji, a także w zakresie wymagań dotyczących nowej zabudowy. Wadliwie sporządzona analiza narusza także, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, przepisy art. 7, 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 kpa.
W skardze kasacyjnej sporządzonej przez pełnomocnika (adwokata) [...] Spółka z o.o. w S. zarzuca się wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, które ma istotny wpływ na wynik sprawy a mianowicie art. 3 § 1 i § 2 pkt 1, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. zwana dalej P.p.s.a.) oraz art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku - Prawo o ustroju sądów administracyjnych, poprzez błędne przyjęcie, że wskazane przez Sąd I instancji naruszenia przepisów postępowania miały istotny wpływ na rozstrzygnięcie, co w konsekwencji doprowadziło do nieuzasadnionego uchylenie zaskarżonej decyzji.
Wywody skargi kasacyjnej ograniczają się do zarzutu, że Sąd pierwszej instancji nie wykazał, by naruszenia przepisów postępowania, jakich dopatruje się w orzeczeniach organów administracji, miały istotny wpływ na wynik sprawy. Nadto podnosi się, że skoro T. W. nie podjął w toku postępowania administracyjnego żadnych czynności, nie ujawnił nawet woli skorzystania z tego uprawnienia, przeto powoływanie się przez niego w toku postępowania sądowo-administracyjnego na ograniczenie prawa do udziału w charakterze strony stanowi w istocie nadużycie prawa, które nie może, zdaniem pełnomocnika, podlegać ochronie w postępowaniu sądowo-administracyjnym.
Z uzasadnienie wyroku, w ocenie skarżącego, także nie wynika by naruszenia przepisów postępowania miały istotny wpływ na wynik sprawy.
W skardze kasacyjnej nie podejmuje się próby wykazania na czym ma polegać naruszenie przepisu art. 1 § 1 i 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych.
W nadesłanych przez S. i W. K., T. W., M. B., W. G., M. R.–S. oraz J. D. odpowiedziach na skargę kasacyjną wnosi się o jej oddalenie, podzielając przedstawioną w uzasadnieniu wyroku Sądu argumentację.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Zarzut naruszenia art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku - Prawo o ustroju sądów administracyjnych jest niezrozumiały, gdyż nie wiadomo na czym miałoby polegać jego naruszenie przez sąd. W skardze kasacyjnej nie przytoczono żadnego uzasadnienia tego zarzutu. Wskazane przepisy określają zakres kognicji sądów administracyjnych stanowiąc, iż sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sąd pierwszej instancji przepisów tych nie naruszył, skoro rozpoznał skargę i dokonał kontroli zaskarżonego aktu, a nawet, jak w tej sprawie, uchylił zaskarżoną decyzję i decyzję organu pierwszej instancji z powodu wydania ich z naruszeniem wymienionych w uzasadnieniu wyroku przepisów.
W pozostałym zakresie, wnoszący skargę kasacyjną, podnosząc zarzuty nie dostrzega, że Sąd pierwszej instancji wyjątkowo przejrzyście wykazał, iż w postępowaniu administracyjnym nie określono obszaru analizowanego w sposób prawidłowy i dający się skontrolować. Wydane na podstawie art. 61 ust. 6 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym rozporządzenie wykonawcze, w § 3 stanowi: "1.W celu ustalenia wymagań dla nowej zabudowy i zagospodarowania terenu właściwy organ wyznacza wokół działki budowlanej, której dotyczy wniosek o ustalenie warunków zabudowy, obszar analizowany i przeprowadza na nim analizę funkcji oraz cech zabudowy i zagospodarowania terenu w zakresie warunków, o których mowa w art. 61 ust. 1-5 ustawy.
2. Granice obszaru analizowanego wyznacza się na kopii mapy, o której mowa w art. 52 ust. 2 pkt 1 ustawy, w odległości nie mniejszej niż trzykrotna szerokość frontu działki objętej wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy, nie mniejszej jednak niż 50 metrów.".
Z przepisu tego wynika zatem, obowiązek, wyznaczenia granic obszaru analizowanego w określony sposób i niedochowanie postanowień zawartych w tym przepisie stanowi – jak to zasadnie przyjął Sąd Wojewódzki – naruszenie prawa prowadzące do uchylenia zaskarżonej decyzji. Naruszenie postanowień tego przepisu Sąd pierwszej instancji powiązał z naruszeniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego wskazując, że nie został wyczerpująco ustalony stan faktyczny sprawy, gdyż nie wiadomo jaki konkretnie obszar analizowany należy uwzględnić. Z decyzji organów administracji nie sposób wywnioskować jakimi kryteriami kierowały się ograny. Uzasadnienia decyzji są ogólnikowe i nazbyt lakoniczne. Jest więc oczywiste, że naruszenie powołanych w wyroku WSA przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym zakresie miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Bez możliwości oceny, czy analiza obszaru zabudowy odpowiada wymaganiom jakie nakazuje ustawa i przepisy wykonawcze, nie można uznać, że decyzja organu administracji samorządowej jest zgodna z prawem.
Nie można zgodzić się ze stanowiskiem wnoszącego skargę kasacyjną, że skoro strona (T. W.) nie podjął żadnych czynności w czasie postępowania administracyjnego, to uchybienia w zakresie umożliwienia mu udziału w postępowaniu nie powinny być brane pod uwagę, a powoływanie się na to w toku postępowania sądowo-administracyjnego stanowi nadużycie prawa, które podlega ochronie. Takie stanowisko świadczy o niezrozumieniu obowiązków organu administracyjnego i jest niezgodne z przedstawionymi zasadami procedury administracyjnej i sądowoadministracyjnej.
Z tych więc względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a. skargę kasacyjną oddalił.