Uzasadnienie
II OSK 124 / 12
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 10 grudnia 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi oddalił skargę K. S. (sygn. akt II SA/Łd 776/09) na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z dnia [...] lipca 2009 r. (znak: [...] i [...]) w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu oraz stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania od decyzji ustalającej jednorazową opłatę planistyczną.
W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, iż decyzją z dnia [...] lutego 2009 r., po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Wójt Gminy D. ustalił K. S. jednorazową opłatę z tytułu wzrostu wartości zbytej nieruchomości położonej w miejscowości [...] oznaczonej numerem ewidencyjnym [...] w związku z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Pismem z dnia 24 marca 2009 r. K. S. wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od powyższej decyzji, wskazując, że o fakcie wydania decyzji dowiedziała się w dniu 24 lutego 2009 r., a w chwili upływu terminu do wniesienia odwołania przebywała na zwolnieniu lekarskim w związku z zapaleniem oskrzeli. Do wniosku strona dołączyła odwołanie i zaświadczenie lekarskie potwierdzające chorobę od dnia 23 lutego do dnia 19 marca 2009 r.
Postanowieniem z dnia [...] lipca 2009 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi na podstawie art. 59 k.p.a. w związku z art. 58 k.p.a., art. 129 § 2 k.p.a. i art. 134 k.p.a. odmówiło stronie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania od tej decyzji.
Organ odwoławczy stwierdził, iż decyzja z dnia [...] lutego 2009 r. została doręczona stronie w dniu 24 lutego 2009 r., a zatem termin do wniesienia od niej odwołania upływał z dniem 10 marca 2009 r. Zdaniem Kolegium strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, gdyż nie wykazała, że mimo całej staranności nie mogła dokonać czynności w terminie, bowiem choroba utrudniała jej wprawdzie wniesienie odwołania, ale nie uniemożliwiała dokonania tej czynności. Zgromadzony materiał dowodowy wskazywał, że w miejscu zamieszkania strony przebywają na stałe dorośli domownicy. Kolegium stwierdziło, że wniosek K. S. nie spełnia wszystkich wymogów z art. 58 k.p.a. w związku z czym organ odmówił przywrócenia terminu, a ponieważ odwołanie strony zostało wniesione po terminie, organ na mocy art. 134 k.p.a. stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
Skargę na powyższe postanowienie złożyła K. S., wnosząc o jego uchylenie i przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Skarżąca wskazała, że jest osobą starszą (ma 76 lat), jest chora na serce, prowadzi samodzielnie gospodarstwo domowe, a jej dorosłe dzieci mieszkają we własnym domu z oddzielnym wejściem.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, iż nie budził wątpliwości w niniejszej sprawie fakt złożenia przez stronę odpowiedniego wniosku, w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi oraz dopełnienie czynności, dla której termin był ustanowiony. Natomiast w odniesieniu do wymaganej art. 58 i art. 59 k.p.a. przesłanki przywrócenia terminu, Sąd podkreślił, że o braku winy można mówić dopiero w sytuacji, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Badając okoliczności przedmiotowej sprawy, Sąd pierwszej instancji podzielił ustalenia organu II instancji. Zdaniem Sądu zwolnienie lekarskie samo w sobie nie jest potwierdzeniem braku winy strony w uchybieniu terminu, gdyż nie wyklucza ono możliwości dokonania czynności procesowej przez stronę. Zaistniałe w sprawie okoliczności, fakt że strona zamieszkuje w pobliżu rodziny swojego dorosłego syna, że korzysta z jego pomocy w podejmowanych dotychczas czynnościach, przy uwzględnieniu nawet faktu choroby skarżącej, to wszystkie te okoliczności rozpatrywane łącznie nie uprawdopodobniły zdaniem Sądu pierwszej instancji braku winy strony w uchybieniu terminu.
Z przedstawionych wyżej przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.- zwanej dalej p.p.s.a.) oddalił skargę.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła K. S., zaskarżając go w całości i zarzucając mu w granicach wskazanych art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a., poprzez oddalenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny skargi w sytuacji, gdy "decyzja SKO w Łodzi" wydana została z naruszeniem art. 7 i art. 77 k.p.a., uzasadniającym jej uchylenie ze względu na istotne naruszenie przepisów postępowania, w szczególności polegające na błędnym ustaleniu przez organ stanu faktycznego w sprawie, przez co została wypełniona dyspozycja art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
Wskazując na powyższy zarzut, skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku Sądu pierwszej instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, a także o rozpoznanie sprawy również pod nieobecność skarżącej.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca stwierdziła, że nie może budzić wątpliwości, że jej choroba (zapalenie oskrzeli), jest chorobą o charakterze nagłym. Jak podkreśliła skarżąca nie uprawdopodobniła ona swojej choroby, ale przedłożyła organowi dowód z dokumentu na okoliczność swojego stanu zdrowia w przedmiotowym okresie. Innymi słowy udowodniła brak winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania. Nadto autorka kasacji wskazała, że fakt, iż w pobliżu miejsca zamieszkania skarżącej mieszka jej rodzina, nie może uzasadniać wniosku, że to oni winni prowadzić sprawy skarżącej w czasie jej choroby.
Postanowieniem z dnia 12 kwietnia 2011 r. Naczelny Sąd Administracyjny zawiesił postępowanie kasacyjne wywołane wniesieniem przez K. S. skargi kasacyjnej, a następnie wobec ustalenia następców prawnych strony wnoszącej kasację podjął zawieszone w sprawie postępowanie. Następcy K. S. to jest D. L. (córka spadkodawcy), E. S. – K. (córka spadkodawcy), P. A. S. (syn spadkodawcy) i R. S. (syn spadkodawcy) oświadczyli, iż popierają wniesioną skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Oceniając w granicach określonych art. 183 § 1 p.p.s.a. wniesioną w sprawie skargę kasacyjną, stwierdzając przy tym brak wystąpienia w sprawie przesłanek nieważności postępowania (§ 2 tego przepisu), na wstępie należało zwrócić uwagę na to, iż przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego było postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z dnia [...] lipca 2009 r., a nie jak wskazano w treści postawionego w skardze kasacyjnej zarzutu "decyzja SKO w Łodzi". Błąd ten należało przy tym zakwalifikować jako oczywistą omyłkę autorki kasacji.
Przechodząc do merytorycznej oceny przedstawionego zarzutu, trzeba zauważyć, iż za jego pomocą, skarżąca zarzuciła organowi odwoławczemu błędne ustalenie stanu faktycznego, a co nie zostało dostrzeżone przez Sąd pierwszej instancji, który błędnie w jej ocenie oddalił skargę, naruszając tym samym normy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 k.p.a.
Zaprezentowana przez skarżącą we wniesionej kasacji argumentacja wadliwie utożsamia błędne ustalenie stanu faktycznego z jego oceną, tj. czy przedstawione okoliczności sprawy pozwalały na przyjęcie, że skarżąca uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu. Szczególnie w tym zakresie autorka kasacji wyeksponowała dołączone do wniosku o przywrócenie terminu zaświadczenie lekarskie oraz oświadczenia skarżącej dotyczące jej wieku, także sytuacji osobistej i zdrowotnej. Wszystkie te okoliczności były zarówno przedmiotem ustaleń, jak i oceny organu odwoławczego oraz kontroli Sądu pierwszej instancji, co czyni postawiony w kasacji zarzut wadliwym. Skarżąca ani w treści podniesionego zarzutu, ani w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie wskazała na żadne takie okoliczności faktyczne, które by Sąd pierwszej instancji pominął albo też błędnie ustalił. Stwierdzić trzeba, iż wskazane w skarżonym wyroku argumenty w szczególności odnoszące się do możliwości skorzystania z pomocy innych osób przy wniesieniu odwołania znajdują oparcie w tym, iż skarżąca do wielu czynności poprzedzających wydanie decyzji przez organ I instancji udzielała pełnomocnictwa synowi P. S., który z jej upoważnienia uczestniczył przy sporządzaniu aktu notarialnego w czynności zbycia przedmiotowej nieruchomości.
Wymaga jednak przede wszystkim wyjaśnienia, iż podstawą zarzutów kasacyjnych nie może być samo negowanie oceny istniejących dowodów, bądź kwestionowanie opartych na nich ustaleń faktycznych. Podobnie, nie może być skutecznym zabiegiem samo przedstawianie w kasacji własnej oceny dowodów. Podejmowane próby takich zabiegów stanowią niczym nieuprawnioną polemikę z ustaleniami i wnioskami zawartymi w skarżonym wyroku. Ocena, czy strona uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu, czy też nie, mogła być jedynie kwestionowana zarzutem naruszenia art. 58 § 1 k.p.a., który co należy podkreślić, nie został przedstawiony ani w zarzutach kasacji, ani w jej uzasadnieniu.
Z przedstawionych wyżej przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdzając wskazanych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania sądowego i wobec bezzasadności zarzutów przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej na podstawie art. 184 p.p.s.a. ją oddalił.