Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 13 listopada 2018 r. sygn. akt II SA/Bd 839/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy oddalił skargę E. G. i M. G. na uchwałę Rady Miejskiej Ciechocinka z dnia 10 października 2002 r. nr XXXIX/487/02 w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W motywach powyższego wyroku Sąd pierwszej instancji podniósł, że skarżący nie wykazali, że zaskarżonym aktem naruszono ich interes prawny oparty na przesłankach wynikających z art. 27 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 1999 r. poz. 139, z późn. zm.) zwanej dalej w skrócie u.p.z., a w szczególności na naruszeniu art. 18 ust. 2 pkt 7 i 8 u.z.p. w związku z art. 23 i art. 24 tej ustawy. Zarzuty skargi skarżący oparli na naruszeniu art. 10 ust. 1 u.p.z.. Analiza akt sprawy nie potwierdziła jednak stanowiska skarżących.
Wyjaśniono, że na mapie stanowiącej załącznik do miejscowego planu w miejscu lokalizacji nieruchomości skarżących naniesiono oznaczenia odzwierciedlające przeznaczenie terenów oraz linie rozgraniczające tereny o różnych funkcjach lub różnych zasadach zagospodarowania, linie rozgraniczające ulice, place oraz drogi publiczne wraz z urządzeniami pomocniczymi. Wyznaczono drogi zapewniające dostęp do działek. Wbrew twierdzeniom skarżących nie wynika z niej, aby znajdowały się tam tereny przeznaczone na cele publiczne czy też tereny lub obiekty podlegające ochronie.
Podkreślono, że teren nieruchomości należący do skarżących został objęty § 47 planu miejscowego. Dla tego terenu oznaczonego na mapie planu [...],[...][...][...][...][...] symbolem MN-A (nieruchomości skarżących to [...][...][...]), ustalono przeznaczenie podstawowe jako teren istniejącej i projektowanej zabudowy mieszkaniowej apartamentowej z zapleczem gospodarczym (ust. 1). W zarzutach skargi skarżący wskazali na § 4 ust. 2 pkt 5-19 w związku z § 7 pkt 7-9 zaskarżonej uchwały, ale tylko ustalenia § 4 ust. 2 pkt 7 dotyczą terenu skarżących, bo obejmują tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, rezydencjonalnej, apartamentowej i wielorodzinnej niskiej. Plan miejscowy dopuszcza zabudowę mieszkaniową o typie zabudowy apartamentowej. W przepisach nie ma definicji "apartamentu", jednak pojęcie to funkcjonuje w obrocie prawnym jako produkt rzemiosła budowlanego. Wprowadzenie w ramach uznania planistycznego tego typu zabudowy nie skutkuje podstawą do stwierdzenia nieważności aktu prawa miejscowego w oparciu o przesłanki art. 27 u.z.p..
Sąd stwierdził, że skarżący nie wykazali, że przy uchwalaniu planu doszło do naruszenia trybu postępowania oraz właściwości organów określonych w art. 18 u.z.p. oraz że podnoszone były zarzuty czy też protesty dotyczące wprowadzenia przeznaczenia terenu pod zabudowę mieszkaniową apartamentową i ta forma aktywności właścicieli czy też mieszkańców została zignorowana. W zarzutach skargi brak jest stanowiska o naruszeniu trybu związanego z zawiadomieniem ich lub poprzednich właścicieli jako strony oraz, że nie rozpatrzono złożonych przez nich zarzutów lub protestów do projektu planu.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 18 ust. 2 pkt 2a u.z.p. zaakcentowano, że skarżący nie wykazali, aby w ich sytuacji naruszenie przesłanki spójności oznaczało naruszenie interesu prawnego stron.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wnieśli E. G. i M. G., zaskarżając go w całości. Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu zarzucono naruszenie:
- I) przepisów prawa materialnego:
- 1) art. 10 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 2 ust. 1 u.z.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak jednoznacznego określenia w planie miejscowym przeznaczenia terenów nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego tym samym nie narusza interesu prawnego skarżących;
- 2) art. 10 ust. 1 pkt 1 u.z.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak określenia linii rozgraniczających tereny o różnych funkcjach lub różnych zasadach zagospodarowania terenu nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących;
- 3) art. 10 ust. 1 pkt 2 u.z.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak wskazania linii rozgraniczających ulice, place oraz drogi publiczne nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących;
- 4) art. 10 ust. 1 pkt 3 u.z.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak wskazania linii rozgraniczających tereny celów publicznych nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących;
- 5) art. 10 u.z.p. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że określenie w planie miejscowym konieczności dokonania dodatkowych uzgodnień z innymi podmiotami i uzależnienia możliwości realizacji ustaleń planu miejscowego od stanowiska tych organów nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących;
- 6) art. 10 ust. 1 pkt 5 u.z.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak wskazania linii rozgraniczających tereny infrastruktury technicznej nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących;
- 7) art. 10 ust. 1 pkt 6 u.z.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak określenia minimalnej lub maksymalnej intensywności zabudowy, brak określenia gabarytów obiektów (szerokości elewacji frontowej lub innych gabarytów oraz wysokości zabudowy) nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących;
- 8) art. 10 ust. 1 pkt 1 w związku z przepisem art. 10 ust. 1 pkt 8 u.z.p. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak wskazania terenów wyłączonych z zabudowy kubaturowej nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących;
- 9) art. 10 ust. 1 pkt 6 u.z.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak określenia lokalnych warunków, zasad i standardów kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących;
- 10) art. 18 ust. 2 pkt 2a u.z.p. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak badania spójności pomiędzy przeznaczeniem terenów określonych w planie miejscowym a kierunkiem wyznaczonym w studium nie narusza trybu sporządzania planu miejscowego;
- II) przepisów postępowania, polegające na zaniechaniu rozpatrzenia zarzutów skargi dotyczących zapisów planu miejscowego.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm prawem przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, z późn. zm.) dalej w skrócie jako P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod rozwagę jedynie przesłanki uzasadniające nieważność postępowania wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. W tej sprawie Sąd nie stwierdził wystąpienia przesłanki nieważności postępowania, a tym samym rozpoznając tę sprawę Naczelny Sąd Administracyjny związany jest granicami skargi. Związanie granicami skargi oznacza związanie podstawami zaskarżenia wskazanymi w skardze kasacyjnej oraz jej wnioskiem.
Zgodnie z art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a także 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jak wynika z art. 176 P.p.s.a. strona skarżąca kasacyjnie ma obowiązek przytoczyć podstawy skargi kasacyjnej wnoszonej od wyroku Sądu pierwszej instancji i szczegółowo je uzasadnić wskazując, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało i jaki miało wpływ na wynik sprawy. Rola Naczelnego Sądu Administracyjnego w postępowaniu kasacyjnym ogranicza się do skontrolowania i zweryfikowania zarzutów wnoszącego skargę kasacyjną.
Sprawa ta podlega rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym, ponieważ strona wnosząca skargę kasacyjną zrzekła się rozprawy, a strona przeciwna po doręczeniu skargi kasacyjnej nie zażądała, stosownie do art. 182 § 2 P.p.s.a., przeprowadzenia rozprawy.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, a przy czym częściowo została ona sporządzona nieprawidłowo.
W doktrynie i orzecznictwie sądowym wskazuje się, że podstawami skargi kasacyjnej w postępowaniu sądowoadministracyjnym są określone ustawowo uchybienia, które mogą być przedmiotem formułowania zarzutów przez skarżącego pod adresem wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego prowadzących do uchylenia albo zmiany zaskarżonego wyroku (W. Piątek, Podstawy skargi kasacyjnej w postępowaniu sądowoadministracyjnym, Wolters Kluwer 2011, s. 45-46; wyrok NSA z 10 grudnia 2019 r. sygn. akt II GSK 3248/17, opub. w Lex nr 2771489). Przepisami stanowiącymi wzorzec kontroli, które winny być wskazane w zarzutach skargi kasacyjnej są normy odniesienia (wyprowadzane z przepisów nakazujących, zakazujących lub dozwalających, wyznaczających zakres, kryteria i zasady kontroli sprawowanej przez sądu administracyjne – np. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c bądź art. 151 P.p.s.a.) oraz normy dopełnienia (normy wynikające z przepisów normujących postępowanie przed organami administracji publicznej - por. uzasadnienie uchwały składu 7 sędziów NSA z dnia 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09, opub. w ONSAiWSA 2010 r. nr 1, poz. 1).
Mając powyższe należy stwierdzić, że zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania nie został oparty na jakimkolwiek przepisie prawa. W takiej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny nie może zastąpić strony skarżącej kasacyjnie i uzupełnić w tym zakresie skargę kasacyjną poprzez wskazanie na te przepisy, którym uchybił Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznając skargę E. G. i M. G. Także sformułowanie zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego budzi wątpliwości. W istocie skarżący kasacyjnie wszystkie zarzuty zawarte w skardze zamieścili w skardze kasacyjnej dążąc w ten sposób do ponownego rozpoznania samej skargi przez Naczelny Sąd Administracyjny. Jedynie w uzasadnieniu samej skargi kasacyjnej można dostrzec polemikę ze stanowiskiem zajętym w tej sprawie przez Sąd pierwszej instancji. Także i w tym zakresie (tj. zarzutów naruszenia prawa materialnego) strona skarżąca kasacyjnie nie wskazała na naruszenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny przepisów stanowiącymi wzorzec kontroli, będącymi normami odniesienia (wyprowadzanych z przepisów nakazujących, zakazujących lub dozwalających, wyznaczających zakres, kryteria i zasady kontroli sprawowanej przez sądu administracyjne – np. art. 147 § 1 bądź art. 151 P.p.s.a.).
Tym niemniej w świetle orzecznictwa sądowoadministracyjnego braki w zakresie prawidłowego wskazania przepisów mającymi być wzorcem kontroli nie uzasadniają stwierdzenia, że skarga kasacyjna nie spełnia ustawowych wymogów określonych w art. 176 P.p.s.a. i podlega odrzuceniu (por. wyrok NSA z dnia 11 maja 2006 r. sygn. akt II FSK 684/05, opub. w Lex nr 273665). Nawet wadliwe przyporządkowanie zarzutu do właściwej podstawy kasacyjnej nie uzasadnia nie objęcia rozpoznaniem zarzutu, jeżeli sposób jego sformułowania pozwala na jego ocenę w ramach prawidłowej podstawy kasacyjnej (por. wyrok NSA z 2 września 2010 r. sygn. akt II FSK 636/09, opub. w Lex 745778; wyrok NSA z dnia 11 lipca 2012 r. sygn. akt II FSK 2670/10, opub. w Lex nr 1415244). Jeżeli Naczelny Sąd Administracyjny może, na podstawie analizy uzasadnienia skargi kasacyjnej, samodzielnie zidentyfikować zarzut naruszenia prawa przez Sąd pierwszej instancji, to wówczas taka skarga kasacyjna podlega rozpoznaniu.
Istnieje zatem możliwość rozpoznania skargi kasacyjnej, która nie wskazuje wyraźnie podstaw i zarzutów kierowanych pod adresem skarżonego wyroku, jeżeli na podstawie uzasadnienia tej skargi daje się jednoznacznie ustalić, jakie naruszenia podnosi autor skargi kasacyjnej.
Taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie. Mimo więc wadliwości w samej konstrukcji skargi kasacyjnej, istotą zarzutów strony skarżącej kasacyjnie jest naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego polegającą na ich błędnej wykładni. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej (por. wyrok NSA z 11 września 2019 r. sygn. akt I GSK 427/17, opub. w Lex nr 2739903; wyrok NSA z 10 września 2019 r. sygn. akt I GSK 1323/18, opub. w Lex nr 2726569).
Mając na uwadze tak sformułowane zarzuty skargi kasacyjnej wiążące Naczelny Sąd Administracyjny należy stwierdzić, że nie jest zasadny zarzut dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 10 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 2 ust. 1 u.z.p. polegającą na przyjęciu, że brak jednoznacznego określenia w planie miejscowym przeznaczenia terenów nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego, a tym samym nie narusza interesu prawnego skarżących.
Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 1 u.z.p. w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ustala się, w zależności od potrzeb przeznaczenie terenów oraz linie rozgraniczające tereny o różnych funkcjach lub różnych zasadach zagospodarowania, w tym tereny, które mogą być przeznaczone pod budowę obiektów handlowych o powierzchni sprzedażowej powyżej 1.000 m2 - w gminach o liczbie mieszkańców do 20.000 oraz o powierzchni sprzedażowej powyżej 2.000 m2 - w gminach o liczbie mieszkańców ponad 20.000. Natomiast art. 2 u.z.p. stanowił, że ustalenie przeznaczenia i zasad zagospodarowania terenu dokonywane jest w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z zachowaniem warunków określonych w ustawach.
Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej wykładni ww. przepisów wyraźnie wskazując, że w odniesieniu do nieruchomości skarżących rysunek planu miejscowego określa tereny o określonym przeznaczeniu oraz linie rozgraniczające te tereny od innych terenów o różnych funkcjach lub zasadach zagospodarowania. Sama strona skarżąca kasacyjnie w uzasadnieniu tego zarzutu nie podnosi, aby działki stanowiące ich własność nie były objęte rysunkiem planu miejscowego co do ich przeznaczenia lub nie były określone liniami rozgraniczającymi je od innych terenów. Tym samym Sąd pierwszej instancji nie dokonał błędnej wykładni ww. przepisów.
Nie jest zasadny zarzut dokonania błędnej wykładni przez Sąd pierwszej instancji art. 10 ust. 1 pkt 1 u.z.p. polegający na przyjęciu, że brak określenia linii rozgraniczających tereny o różnych funkcjach lub różnych zasadach zagospodarowania terenu nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących. Skoro teren objęty działkami skarżących kasacyjnie został określony tak co do przeznaczenia podstawowego, jak i uzupełniającego oraz na tym terenie znajdują się linie rozgraniczające je od terenów o innym przeznaczeniu, to wykładnia tego przepisu nie budzi wątpliwości.
Zarzut dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 10 ust. 1 pkt 2 u.z.p. polegającej na przyjęciu, że brak wskazania linii rozgraniczających ulice, place oraz drogi publiczne nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących, nie uzasadnia uchylania zaskarżonego wyroku. Zgodnie z tym przepisem w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ustala się, w zależności od potrzeb, linie rozgraniczające ulice, place oraz drogi publiczne wraz z urządzeniami pomocniczymi, a także tereny niezbędne do wytyczania ścieżek rowerowych. Sformułowanie "w zależności od potrzeb" oznacza, że nie zawsze linie te musiały w sposób precyzyjny rozgraniczać tereny ulic, placów lub dróg publicznych. W obowiązującym w dacie uchwalenia zaskarżonego do Sądu pierwszej instancji planu miejscowego mogły to być wyjątkowo także linie orientacyjne, o ile nie naruszyłyby one zasad określania przeznaczenia danych terenów.
Wprawdzie organy planistyczne powinny wyjaśnić, dlaczego niektóre linie rozgraniczające ulice i dojazdy mają charakter jedynie orientacyjny i w tym zakresie nie było prawidłowym brak szczegółowego wyjaśnienia takiego sposobu ustalenia tych linii w planie miejscowym, tym niemniej to uchybienie nie mogło skutkować stwierdzeniem nieważności planu miejscowego w zaskarżonej części z kilku powodów. Po pierwsze, tylko część linii rozgraniczających ulice i dojazdy miała charakter orientacyjny (§ 5 zaskarżonego planu wskazującym, że są to tylko te linie, które zaznaczono linią przerywaną).
Po drugie, nawet orientacyjne linie rozgraniczające ulice i dojazdy musiały uwzględniać (zachowywać) ustalone w planie miejscowym szerokości oraz przekrój (§ 5 oraz § 54 ust. 2 planu miejscowego). Po trzecie, skarżący jedynie w sposób ewentualny wskazali w skardze kasacyjnej, że przebieg linii orientacyjnym wprowadza swobodę ich przesuwania bez wykazania, że narusza to ich prawo własności i nie potrafią oni określić granic własności swoich działek.
Także zarzut dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 10 ust. 1 pkt 3 u.z.p. nie uzasadnia uchylenia zaskarżonego wyroku. Zgodnie z tym przepisem w zależności od potrzeb ustala się w planie miejscowym tereny przeznaczone dla realizacji celów publicznych oraz linie rozgraniczające te tereny. Zgodnie z § 8 pkt 3 planu miejscowego na obszarze tego planu można lokalizować zadania dla realizacji celów publicznych ale tylko w ramach funkcji i zasad zagospodarowania dopuszczonych tym planem. Oznacza to, że jeżeli w zakresie objętego przeznaczenia danych obszarów planu możliwe jest realizowanie zadania publicznego, to takie zadanie może być na tym obszarze zlokalizowane. Art. 10 ust. 1 pkt 3 u.z.p. pozwalał, w zależności od potrzeb, na wyznaczanie obszarów jedynie na cele publiczne. Trafnie przy tym Sąd pierwszej instancji podniósł, że strona skarżąca kasacyjnie nie wykazała, aby treść § 8 pkt 3 planu miejscowego naruszyła prawo własności nieruchomości skarżących.
Zarzut polegający na dokonaniu przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 10 u.z.p. polegającą na przyjęciu, że określenie w planie miejscowym konieczności dokonania dodatkowych uzgodnień z innymi podmiotami i uzależnienia możliwości realizacji ustaleń planu miejscowego od stanowiska tych organów nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących, jest nieprawidłowo sformułowany. Ani bowiem w treści samego zarzutu skargi kasacyjnej, ani też w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie wskazano, który to przepis zaskarżonego do Sądu pierwszej instancji planu miejscowego zawiera takie odesłanie warunkujące ustalenie przeznaczenia terenu lub zasad zabudowy bądź jego zagospodarowania od uzgodnień z innymi podmiotami.
Nie jest zasadnym zarzut dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 10 ust. 1 pkt 5 u.z.p. polegającej na przyjęciu, że brak wskazania linii rozgraniczających tereny infrastruktury technicznej nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących.
Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 5 u.z.p. w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ustala się, w zależności od potrzeb zasady obsługi z zakresu infrastruktury technicznej oraz linie rozgraniczające tereny tej infrastruktury. Zaskarżony plan miejscowy określa zasady obsługi w zakresie infrastruktury technicznej. Brak wyznaczenia linii rozgraniczających tereny takiej infrastruktury nie stanowi wady planu miejscowego, jeżeli w danym planie nie wyznacza się odrębnych terenów przeznaczonych tylko pod taką infrastrukturę. Określenie w planie miejscowym, że dopuszczalnym jest lokowanie obiektów infrastruktury technicznej takich jak stacje transformatorowe, podziemne przepompownie ścieków czy stacje telekomunikacyjne na podstawie opracowań technicznych, bez konieczności zmiany niniejszego planu ale pod warunkiem, że ewentualna uciążliwość tychże nie będzie wykraczać poza granice lokalizacji nie oznacza, że taka infrastruktura wymagała wyznaczenia odrębnych linii dla ich lokalizacji.
Nie jest zasadnym zarzut dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 10 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 10 ust. 1 pkt 8 u.z.p. polegającej na przyjęciu, że brak wskazania terenów wyłączonych z zabudowy kubaturowej nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących.
Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 1 i pkt 8 u.z.p. w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ustala się, w zależności od potrzeb przeznaczenie terenów oraz linie rozgraniczające tereny z zakazem zabudowy wynikające z potrzeb ochrony środowiska przyrodniczego, kulturowego, zasobów wodnych i zdrowia ludzi, prawidłowego gospodarowania zasobami przyrody oraz ochrony gruntów rolnych i leśnych. Sąd pierwszej instancji nie naruszył prawa dokonując wykładni tego przepisu wskazując, że działki skarżących zostały objęte określonym przeznaczeniem, a wyznaczenie w planie miejscowym terenów wyłączonych z zabudowy miało charakter fakultatywny. Takie tereny nie zostały wyznaczone, natomiast podnoszony w uzasadnieniu skargi kasacyjnej § 8 pkt 14 planu miejscowego zawierał jedynie ogólne potwierdzenie regulacji Prawa budowlanego wskazujące, że nie ma możliwości zabudowy terenu (działki) który nie spełnia warunków określonych w Prawie budowlanym pozwalającym na jego zabudowę.
Nie jest zasadnym zarzut dokonania błędnej wykładni przez Sąd pierwszej instancji art. 10 ust. 1 pkt 6 u.z.p. polegającej na przyjęciu, że brak określenia lokalnych warunków, zasad i standardów kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu nie stanowi naruszenia wskazanego przepisu prawnego oraz nie narusza interesu prawnego skarżących.
Wbrew temu zarzutowi należy stwierdzić, że Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej wykładni tego przepisu wprost wskazując, że zgodnie z § 47 ust. 2 planu miejscowego określono warunki, zasady, standardy kształtowania zabudowy i zagospodarowania terenu.
Nie jest zasadny zarzut dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 18 ust. 2 pkt 2a u.z.p. polegającej na przyjęciu, że brak badania spójności pomiędzy przeznaczeniem terenów określonych w planie miejscowym a kierunkiem wyznaczonym w studium nie narusza trybu sporządzania planu miejscowego. Wbrew twierdzeniu strony skarżącej kasacyjnie Wojewódzki Sąd Administracyjny dokonał prawidłowej wykładni ww. przepisu wskazując, że zgodnie z jego treścią to zarząd gminy (organ wykonawczy gminy) był zobowiązany do zbadania spójności rozwiązań projektu planu z polityką przestrzenną gminy określoną w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy.
Mając na względzie powyższe argumenty Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji i oddalił skargę kasacyjną.