Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 17 października 2005 r. w sprawie II SA/Kr 742/04 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę B. D. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Krakowie z dnia [...] czerwca 2003 r., nr [...] utrzymującą w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Krakowie z dnia [...] listopada 2003 r., nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia u B. D. choroby zawodowej w postaci niedosłuchu.
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wskazał, iż stosownie do § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. Nr 65, poz. 294 ze zm.) "za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych stanowiących załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy".
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjny w Krakowie bezsporna jest okoliczność istnienia w środowisku pracy, w którym pracowała skarżąca, czynników szkodliwych (hałas) narażających na powstanie choroby zawodowej, sporna jest jedynie wielkość tego narażenia bowiem wobec likwidacji zakładu w którym pracowała B. D. i braku wcześniejszych badań, organ nie miał możliwości dokładnego ustalenia jakiej wielkości hałas występował w środowisku pracy skarżącej.
W ocenie Sądu meriti przeprowadzone u skarżącej, dwukrotnie, badania lekarskie wykazały, że charakter stwierdzonego schorzenia słuchu wskazuje na inne niż hałas przyczyny uszkodzenia słuchu. Sprawę rozpoznawał Sąd dwukrotnie. Zgodnie z zaleceniami Sądu organ administracji zwrócił się do biegłych lekarzy o uzupełnienie ich orzeczenia poprzez szczegółowe uzasadnienie. W uzupełnieniu orzeczenia lekarskiego z dnia 4 listopada 2003 r. Małopolski Ośrodek Medycyny Pracy w Krakowie wyjaśnił, iż B. D. była badana dopiero w 1995 r. a więc 7 lat po zakończeniu pracy. Z dokumentacji lekarskiej wynika, iż odnotowano w 1979 r. dwie wizyty z powodu infekcji górnych dróg oddechowych, a w 1988 r. odnotowano jednostronny szum w uchu lewym i niedosłuch ucha lewego. Dopiero w 1995 r. wykonano po raz pierwszy audiogram i skierowano skarżącą do Przychodni Chorób Zawodowych. W kolejnych badaniach przeprowadzonych w 1997 r. i 1999 r. stwierdzono dalsze pogarszanie się słuchu pomimo zaprzestania zawodowego narażenia na hałas. Zdaniem lekarzy świadczy to o innej niż zawodowa etiologii niedosłuchu. O pozazawodowym uszkodzeniu słuchu świadczy także asymetryczne uszkodzenie słuchu. Z opinii biegłych wynika, że zawodowe uszkodzenie słuchu można stwierdzić tylko w czasie narażenia zawodowego na hałas lub w krótkim czasie po zaprzestaniu pracy w warunkach działania uszkadzającego hałasu. Stwierdzony w badaniach audiometrycznych postęp pogorszenia słuchu należy łączyć z innym niż zawodowe czynnikami szkodliwymi.
Oceniając opinię lekarzy specjalistów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, iż są one wyczerpujące, spójne i w sposób przekonywujący wskazują przyczyny dla których stwierdzony u skarżącej niedosłuch ma charakter pozazawodowy. Przeciwko uszkodzeniu pohałasowemu słuchu przemawia kształt krzywej audiometrycznej oraz duża asymetria przesunięcia krzywej progowej UP-48 dB, UL – 24 dB. Pierwsze badania słuchu pochodzą z 1995 r. i przeprowadzone zostały dopiero po 7 latach od zaprzestania pracy. W tym czasie narząd słuchu był niewątpliwie poddany działaniom toksyn wirusowych i bakteryjnych występujących nieodłącznie w związku z okresowymi powikłaniami infekcyjnymi górnych dróg oddechowych. Do uszkodzenia słuchu mogły się także przyczynić inne czynniki w tym zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyraził pogląd, że nie każde schorzenie stwierdzone u pacjentki jest chorobą zawodową bowiem obowiązujące przepisy prawa wymagają wykazania, że schorzenie to zostało spowodowane czynnikami szkodliwymi występującymi w środowisku pracy.
Sąd meriti uznał, iż przeprowadzone postępowanie administracyjne spełnia wymogi § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych bowiem podstawą wydania przez inspektora sanitarnego decyzji w sprawie choroby zawodowej były orzeczenia lekarskie wydane przez upoważnione jednostki służby zdrowia i wyniki dochodzenia epidemiologicznego. Organy administracji wykorzystały wszystkie istniejące obecnie możliwości dowodowe i zrealizowały zalecenia Sądu zawarte w uzasadnieniu poprzedniego wyroku.
W tej sytuacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, iż zaskarżona decyzja utrzymująca w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Krakowie o braku podstaw do stwierdzenia u B. D. choroby zawodowej w postaci niedosłuchu nie narusza prawa.
Od wyroku tego skargę kasacyjną złożył ustanowiony w sprawie pełnomocnik B. D. Wnosząc o uchylenie pkt I zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania a także zasądzenie na rzecz pełnomocnika kosztów nieopłaconej pomocy udzielonej z urzędu, pełnomocnik skarżącej zarzucał zaskarżonemu wyrokowi:
- naruszenie prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię względnie niewłaściwe zastosowanie, a w szczególności naruszenie art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) w związku z art. 3 § 1 i § 3 pkt 1 oraz art. 134 § 1, art. 141 § 4, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. polegające na uznaniu, że dokonano wyczerpującego zebrania materiału dowodowego podczas gdy zebrany uzupełniający materiał dowodowy nie stanowił wystarczającej podstawy do wykluczenia choroby zawodowej skarżącej, a także przyjęcie, iż przedstawione w sprawie orzeczenia lekarskie rozstrzygają o nieistnieniu choroby zawodowej mimo, że stanowią one jedynie opinie biegłych. Skarżąca zrzucała, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie nie wziął pod uwagę ograniczenia jej prawa do oświadczenia się co do treści opinii, wskazując jedynie, iż jest to uchybienie nie mające wpływu na wynik sprawy a także nie uwzględnił uchybienia polegającego na niepowiadomieniu skarżącej o terminie i miejscu przesłuchania świadków przez co uniemożliwił jej czynny udział w postępowaniu dowodowym;
- naruszenie art. 113 § 1 oraz 133 § 1 p.p.s.a. poprzez brak wyjaśnienia jakie pozazawodowe przyczyny wywołały u skarżącej obustronny niedosłuch typu odbiorczego;
- naruszenie art. 106 § 3 p.p.s.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentów - dodatkowych opinii podczas gdy żadna z opinii nie wskazywała przyczyny niedosłuchu odbiorczego stwierdzonego u skarżącej;
- naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi mimo braku podstaw do takiego orzeczenia;
- naruszenie art. 2 oraz art. 184 Konstytucji RP poprzez przyjęcie, iż zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie bowiem zaskarżony wyrok nie narusza prawa.
Wbrew zarzutom skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie dysponował bogatym i kompletnym materiałem dowodowym a swoje stanowisko wrażone w zaskarżonym wyroku uzasadnił szczegółowo i przekonywująco.
Słusznie podkreśla Sąd meriti, iż stosownie do § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. Nr 65, poz. 294 ze zm.) "za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych stanowiący załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników, występujących w środowisku pracy". Zatem dla stwierdzenia choroby zawodowej niezbędne jest wystąpienie łącznie trzech elementów: istnienie schorzenia wymienionego w przedmiotowym wykazie, praca w warunkach szkodliwych, narażających na powstanie choroby zawodowej oraz związek przyczynowy między schorzeniem a warunkami w środowisku pracy.
Sprawa ustalenia choroby zawodowej B. D. była dwukrotnie rozpoznawana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Sąd ten mając zastrzeżenia do opinii biegłych uchylił pierwotnie zaskarżoną decyzję zalecając uzupełnienie tych opinii poprzez szczegółowe uzasadnienie.
Sąd meriti trafnie uznał, iż rozpoznane u skarżącej schorzenie słuchu nie ma charakteru zawodowego.
Nie bez znaczenia jest fakt, że B. D. poddała się pierwszym badaniom laryngologicznym dopiero 7 lat po zaprzestaniu pracy. Po raz pierwszy wykonany w 1995 r. audiogram i badanie w Przychodni Chorób Zawodowych w Krakowie do której została skierowana nie dały podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Kolejne przeprowadzone w 1997 i 1999 r. badania w Przychodni Chorób Zawodowych w Krakowie wykazały dalsze pogarszanie się słuchu pomimo ustania narażenia zawodowego na hałas. Ta okoliczność a także asymetryczne uszkodzenie słuchu wskazują na pozazawodowe uszkodzenie słuchu.
Zasadnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie za miarodajne i przekonywujące uznał orzeczenie Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu. Z opinii tej jednoznacznie wynika, iż znaczny i gwałtowny postęp pogorszenia słuchu po ustaniu narażenia na hałas a także kształt krzywej audiometrycznej, w tym duża asymetria krzywej progowej UP-48 dB, UL – 24 dB mimo uszkodzenia słuchu typu odbiorczego świadczy przeciwko uszkodzeniu pohałasowemu. Z orzeczenia tego nie wynika wprawdzie co było przyczyną uszkodzenia słuchu, wynika jednak z niego, że przyczyną mogły być różnorodne powikłania infekcyjne górnych dróg oddechowych. Jako możliwe przyczyny utraty słuchu wskazano również uboczne działanie leków a także zwyrodnieniowe zmiany kręgosłupa w odcinku szyjnym. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej opinia biegłych nie musi wskazywać co jest przyczyną schorzenia, musi natomiast wskazywać czy istnieją podstawy do uznania zawodowego uszkodzenia słuchu a w tym względzie orzeczenia biegłych kategorycznie wykluczały istnienie choroby zawodowej.
Powyższe czyni bezzasadnym zarzut opisany w pkt 1 skargi kasacyjnej.
Materiał dowodowy jaki zebrały organy administracyjne orzekające w sprawie jest bogaty i kompletny. Tego twierdzenia nie podważa niemożliwość badania natężenia hałasu w środowisku pracy wobec zlikwidowania placówki w której pracowała skarżąca.
Niezrozumiały jest zarzut podnoszony w skardze kasacyjnej, iż orzeczenia lekarskie rozstrzygają o nieistnieniu choroby zawodowej. Były one jedynie opiniami na których oparły się oba organy orzekające w sprawie co wyraźnie podkreślił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Skarżąca w żadnej fazie postępowania nie była ograniczana w prawie do składania stosownych wyjaśnień i oświadczeń a co więcej przedłożyła do akt odpisy historii choroby i składała zeznania przed Starszym Inspektorem Higieny w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Oddział [...] w Krakowie. O czynnym udziale skarżącej w postępowaniu administracyjnym świadczy pismo skarżącej do Głównego Inspektora Sanitarnego i pismo Głównego Inspektora Sanitarnego kierowane w jej sprawie do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Krakowie. Powyższe czyni bezpodstawnym zarzut skargi kasacyjnej opisany w pkt 2 ppkt a-p.
Analiza całokształtu materiału dowodowego prowadzi do wniosku, iż zaskarżony wyrok nie narusza prawa.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny na mocy art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę.
Kwestię wynagrodzenia z tytułu nieopłaconej pomocy prawnej Naczelny Sąd Administracyjny pozostawił do rozstrzygnięcia Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjny w Krakowie.