Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 4 kwietnia 2007 r., sygn. akt II OSK 1647/06

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Jan Paweł Tarno przewodniczący
Sędzia NSA Krystyna Borkowska
Sędzia NSA Stefan Kłosowski
Anna Jusińska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 4 kwietnia 2007 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej K. B.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 12 lipca 2006 r., sygn. akt II SA/Sz 268/06
Sprawa
w sprawie ze skargi K. B. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Szczecinie z dnia [...] stycznia 2006 r., nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

Zaskarżonym skargą kasacyjną wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę K. B. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Szczecinie z dnia [...] stycznia 2006 r. nr [...] orzekającą o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej narządu słuchu, wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz.U. Nr 132, poz. 1115 ze zmianami).

Z uzasadnienia wyroku wynika, że podejrzenie choroby zawodowej K. B. zgłosił w dniu 12 maja 2004 r. wskazując, że uszkodzenie słuchu u niego nastąpiło w Wytwórni Części Samochodowych "K." w K., w której był zatrudniony na stanowisku tokarza przez 37 lat. Podał również, że skutkiem pracy w hałasie jest głęboki niedosłuch odbiorczy, od około 7 lat ciągła głuchota ucha prawego z szumem i zawrotami głowy wraz zaburzeniami równowagi, jak również pogarszający się od 3 lat słuch ucha lewego.

Orzekając o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, organ I instancji podniósł, że K. B. poddano specjalistycznym badaniom lekarskim w Poradni Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K. Jednostka orzecznicza I stopnia w orzeczeniu z dnia 7 lutego 2005 r. Nr [...] nie rozpoznała obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz. W wyniku przeprowadzonych badań laryngologicznych i audiometrycznych, zweryfikowanych audiometrią obiektywną (tympanometria), u K. B. rozpoznano natomiast ubytek słuchu ucha prawego odbiorczy ślimakowy z przebytym zespołem nagłej głuchoty (1999 r.) i szumami usznymi, ubytek słuchu ucha lewego odbiorczy, pozaślimakowy. W orzeczeniu stwierdzono również, że stwierdzony ubytek słuchu nie ma cech ubytku spowodowanego przewlekłym działaniem hałasu, który prowadzi do obustronnego trwałego uszkodzenia słuchu typu ślimakowego.

W wyniku złożonego wniosku o ponowne badanie lekarskie K. B. został również poddany badaniom w Instytucie Medycyny Pracy im. Prof. Jerzego Nofera i jednostka ta orzeczeniem z dnia 12 września 2005 r. również stwierdziła brak podstaw do rozpoznania u badanego choroby zawodowej narządu słuchu.

W Instytucie- co wynika z treści orzeczenia- poddano analizie dokumentację lekarską K. B., według której w 1990 r. przebył obustronne zapalenia uszu, zaś w 1997 r. wydano zalecenie lekarskie o przeciwwskazaniu do pracy w hałasie. Na podstawie dokumentacji lekarskiej stwierdzono również, że w dniu 15 września 1999 r. u K. B. rozpoznano incydent nagłej głuchoty ucha prawego z szumami usznymi spowodowany zaburzeniami naczyniowymi w uchu wewnętrznym, co skutkuje trwałą głuchotą oraz dysfunkcją błędnika. Z dokumentacji lekarskiej wynikało również, że K. B. od kilku lat choruje na nadciśnienie tętnicze, co sprzyja zmianom naczyniowym.

Jednostka orzecznicza II stopnia wskazała nadto w orzeczeniu, że stwierdzone uszkodzenie słuchu, zarówno w uchu prawym jak i lewym, nie jest typowe dla obrazu klinicznego uszkodzeń słuchu spowodowanych hałasem i sugeruje etiologię pozazawodową. W orzeczeniu podano również, że udokumentowane wieloletnie narażenie na hałas ponadnormatywny w latach 1961-1991 o poziomach 95,5-102 dB oraz w latach 1992-2000 o wartości 86-98 dB stanowi tylko jeden z warunków niezbędnych do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K. podał również w uzasadnieniu decyzji, że w toku postępowania administracyjnego dokonano oceny narażenia zawodowego sporządzonej w związku ze zgłoszeniem choroby zawodowej. Z oceny tej wynika przebieg pracy zawodowej K. B., zatrudnionego w latach 1963-1994 jako tokarz w [...] Zakładach Naprawy Samochodów, gdzie w latach 1993-1994 korzystał z urlopu bezpłatnego i był równocześnie zatrudniony w WCS "U." Spółka z o.o. w K. W ostatnim z wymienionych zakładów pracy był zatrudniony do 15 grudnia 2000 r. Z pomiarów natężenia hałasu, dokonanych na stanowisku tokarza, znajdujących się w dokumentacji Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w K. wynikało, że równoważny poziom ekspozycji wyniósł od 85-108 dB/A. W czasie zatrudnienia K. B. na stanowisku mistrza w latach 1994-2000, pomiary natężenia hałasu nie były wykonywane.

Z uzasadnienia decyzji organu I instancji wynika również, że organ dokonał ustaleń na okoliczność ograniczenia warunków zatrudnienia. Z dokumentów dotyczących badań profilaktycznych przeprowadzonych w okresie zatrudnienia K. B. do roku 2000, nie stwierdzono przeciwwskazań do pracy tokarza. W 2000 r. stwierdzono natomiast przeciwwskazania do pracy na stanowisku mistrza w narażeniu na hałas powyżej 80dB.

Organ I instancji uznał, że o dokonane ustalenia oraz na podstawie obowiązujących przepisów prawa materialnego nie dają podstaw do stwierdzenia u K. B. choroby zawodowej, albowiem jednostki orzecznicze nie rozpoznały u badanego jednostki chorobowej wymienionej w pkt 21 cyt. wykazu chorób zawodowych, a okres narażenia zawodowego stwarzający ryzyko uszkodzenia słuchu był krótki i występował przed wielu laty.

W odwołaniu od decyzji organu I instancji K. B. zakwestionował ustalenia organu oraz jednostek orzeczniczych dotyczące badań profilaktycznych i okresowych dokonane w 1999 r. stwierdzające możliwość wykonywania pracy bez ograniczeń w sytuacji, gdy od 1997r. wystąpiła u odwołującego się całkowita głuchota ucha prawego. Nie zgadzał się również z twierdzeniami o krótkim okresie pracy w warunkach narażenia zawodowego. Podniósł, ze nawet niewielkie uszkodzenie słuchu jest chorobą zawodową, a o uznaniu schorzenia decyduje związek przyczynowy pomiędzy schorzeniem a warunkami pracy, nie zaś stopień jego zaawansowania.

Podniósł też, że przez 37 lat był zatrudniony na stanowisku tokarza, w tym samym zakładzie pracy, zaś pracując jako mistrz przebywał na hali wraz z innymi pracownikami. Praca biurowa polegająca na sporządzaniu raportów zajmowała mu nie dłużej niż godzinę dziennie

Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Szczecinie decyzją z dnia [...] stycznia 2006 r. na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 Kpa w związku z § 8 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.

Powołując się na treść § 2 ust. 1 powołanego wyżej rozporządzenia Organ odwoławczy stwierdził, że chorobami zawodowymi są choroby wymienione w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały wywołane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących na stanowisku pracy, przy czym przy ocenie działania tych czynników uwzględnia się m.in. rodzaj, stopień i czas działania narażenia zawodowego oraz sposób wykonywania pracy. Kluczowe zatem dla rozpoznania choroby zawodowej jest wystąpienie objawów chorobowych oraz związek wystąpienia tych objawów z ekspozycją na czynniki szkodliwe występujące w środowisku pracy. Za chorobę zawodową można uznać tylko wybrane schorzenia spełniające określone kryteria formalne i medyczne, co oznacza, że nie każda choroba może być uznana za chorobę zawodową.

W sprawie K. B. jednostki orzecznicze medycyny pracy obu instancji rozpoznały uszkodzenie słuchu, które w myśl rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. nie może zostać uznane za chorobę zawodową, albowiem nie spełnia kryterium zawodowego uszkodzenia słuchu.

Na podstawie kryteriów medycznych nie stwierdzono u K. B. określonych i charakterystycznych dla choroby zawodowej symptomów, bowiem podstawą do rozpoznania choroby zawodowej jest wykazanie trwałego obustronnego ubytku słuchu typu ślimakowego, spowodowanego hałasem, wyrażonym podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45dB w uchu lepiej słyszącym obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1,2 i 3 kHz, wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. Tę ugruntowaną w medycynie pracy prawidłowość zgodnie potwierdziły w swych orzeczeniach jednostki medycyny pracy obu instancji.

Organ odwoławczy, dokonując oceny wartości dowodowej orzeczenia lekarskiego wydanego przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w K. oraz Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, stwierdził, że jednostki te spełniają wymogi określone w § 6 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. i jako uprawnione do przyczynowego łączenia rozpoznawanych chorób z pracą zawodową wykonywaną przez poddanego badaniu pracownika, zgodnie rozpoznały u pracownika brak podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Okoliczności te stanowiły dostateczną podstawę do nie uwzględniania odwołania.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie K. B. oprócz argumentów podniesionych w odwołaniu od decyzji organu I instancji wskazał, że orzeczenia lekarskie, stanowiące podstawę wydania decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, oparte są na domniemaniach i domysłach. Zapewnienia lekarzy, że schorzenie jest chorobą zawodową nie znalazły potwierdzenia w wydanych orzeczeniach. Zarzucił również, że nie dokonano oceny środowiska pracy oraz związku przyczynowego pomiędzy schorzeniem oraz rodzajem wykonywanej pracy.

Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zaskarżona decyzja została wydana w zgodzie z obowiązującym prawem materialnym i procesowym, a wniesiona skarga nie jest zasadna. Nie każde schorzenie, wskazywane i kojarzone ze względu na warunki pracy jako choroba zawodowa, ma etiologię wynikającą z warunków pracy.

Dla uznania schorzenia za chorobę zawodową muszą wystąpić ł ą c z n i e dwie przesłanki z § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawie zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz.U. Nr 132, poz. 1115):

1/ stwierdzona choroba znajduje się w wykazie chorób zawodowych stanowiących załącznik do rozporządzenia.

2/ na podstawie oceny warunków pracy należy bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że choroba powstała w związku z wykonywaną pracą.

Okolicznością w sprawie bezsporną, jest stwierdzona u skarżącego przez jednostki orzecznicze medycyny pracy I i II stopnia, głuchota ucha prawego wraz z dysfunkcją błędnika oraz odbiorczy ubytek słuchu ucha lewego.

Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zaświadczenia lekarskie wydane K. B. w związku z przeprowadzonymi badaniami profilaktycznymi (z dnia 8 stycznia 1997 oraz 19 stycznia 1999 r), nie zawierały adnotacji o stwierdzonych schorzeniach słuchu lub przeciwwskazaniach do wykonywania pracy w określonych warunkach narażenia na hałas.

Organy inspekcji sanitarnej, dokonując oceny zgłoszonej choroby zawodowej na podstawie kryteriów medycznych, odwołały się do orzeczeń wydanych przez jednostki orzecznicze medycyny pracy.

Badania przeprowadzone przez te jednostki w kierunku obustronnego trwałego uszkodzenia słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz, czyli jedynego, wymienionego pod poz. 21 wykazu chorób zawodowych, schorzenia narządu słuchu, doprowadziły do wydania orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej.

Treść wydanych orzeczeń nie jest równoznaczna z tym, że K. B. nie choruje, bowiem stwierdzono u niego poważne uszkodzenie słuchu zarówno w uchu prawym jak i w lewym. Z ustalonego w sprawie stanu faktycznego sprawy wynika niewątpliwie, że skarżący pracował w warunkach narażenia na hałas i nie można wykluczyć, że przebywanie w tym środowisku pracy spowodowało ubytek słuchu. Jednakże nawet długotrwałe zatrudnienie w warunkach narażenia na hałas nie zawsze skutkuje powstaniem takiego schorzenia słuchu, które zgodnie z poz. 21 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. można zaliczyć do chorób zawodowych.

Stwierdzenie w trakcie badań schorzeń współistniejących (nadciśnienie), których pochodzenie nie jest związane z zatrudnieniem w warunkach narażenia na hałas, a które wywołują pogorszenie słuchu powoduje, że takie uszkodzenie słuchu nie może być uznane za chorobę zawodową, albowiem nie spełnia kryteriów schorzenia słuchu określonych jednoznacznie w powołanym wyżej rozporządzeniu, a wręcz sugeruje etiologie pozazawodową.

Orzeczenia wydane przez jednostki orzecznicze medycyny pracy mają dla organów inspekcji sanitarnej moc wiążącą, albowiem inspekcja sanitarna nie ma w zakresie swojego działania uprawnień do diagnozowania schorzeń.

Wojewódzki Sąd Administracyjny nie stwierdził zatem, aby dokonana w decyzji ocena materiału dowodowego była niespójna, niejasna lub nielogiczna, wobec czego uznał, że brak jest podstaw do kwestionowania ustaleń dokonanych na podstawie tej oceny, a prowadzących do uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia.

Powyższy wyrok zaskarżył w całości skargą kasacyjną działający w imieniu K. B. pełnomocnik - radca prawny K. L., opierając skargę kasacyjną na podstawie naruszenia postępowania administracyjnego przez błędną wykładnię i zastosowanie art. 138 § 2 kpa.

W uzasadnieniu skargi podał, iż skarżący nie zgadza się ze stwierdzeniem Sądu, że brak jest podstaw do kwestionowania ustaleń dokonanych przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia 14.10.2005r.i nie można stwierdzić aby dokonana w decyzji ocena materiału dowodowego była niespójna, niejasna lub nielogiczna.

Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób jednoznaczny wynika,że u skarżącego stwierdzono poważne uszkodzenie słuchu zarówno w uchu prawym i lewym. Również ze stanu faktycznego sprawy wynika, że skarżący pracował w warunkach narażenia na hałas i, jak stwierdził Sąd w uzasadnieniu wyroku, nie można wykluczyć,że przebywanie w tym środowisku spowodowało ubytek słuchu. Sąd dalej jednak stwierdził, że nawet długotrwałe zatrudnienie w warunkach narażenia na hałas nie zawsze skutkuje powstaniem takiego schorzenia.

Z powyższego uzasadnienia wynika więc,że skarżący ma poważne uszkodzenie słuchu obu uszu, jak również stwierdził,że skarżący pracował w warunkach narażenia na hałas. Tak więc istnieje sprzeczność wyroku sądu z zebranym w sprawie materiał m, jak również jego nielogiczność- z jednej strony stwierdza się poważne uszkodzenie słuchu i zatrudnienie w warunkach szkodliwych, z drugiej wyciąga się wniosek końcowy, że brak podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej.

Podnosząc powyższe argumenty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny z w a ż y ł, co następuje:

W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153 poz. 1270 dalej: P.p.s.a) skargę kasacyjną można oprzeć na następujących. podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;

2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, albowiem według art. 183 § 1 ppsa rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego - wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę Jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 Ppsa). Opiera się on na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi II instancji dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia.

Skarga kasacyjna złożona w rozpoznawanej sprawie nie odpowiada tym wymaganiom. Nie wskazuje czy i jakie konkretne przepisy prawa materialnego zostały naruszone przez Sąd I instancji.

Postawiony w niej zarzut naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny art. 138 § 2 Kpa nie może odnieść żadnego skutku, albowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w postępowaniu sądowoadministracyjnym nie stosuje przepisów kodeksu postępowania administracyjnego lecz opiera się na wymienionej wyżej ustawie o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Nie mógł zatem naruszyć art. 138 § 2 Kpa.

Będąc z mocy art. 183 Ppsa związanym granicami skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny nie może rozważać innych ewentualnych uchybień sądu I instancji, skoro nie zostały one sformułowane i podniesione skardze kasacyjnej.

W tym stanie rzeczy uznać należało, iż skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie, nie formułująca zarzutów w oparciu o w/w wymogi ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie znajduje usprawiedliwionych podstaw wobec czego podlega oddaleniu na podstawie art. 184 P.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.