Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wyrokiem z 2 kwietnia 2015 r., sygn. akt II SA/Bk 44/15, oddalił skargę H. D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z [...] grudnia 2014 r., którą utrzymano w mocy decyzję Wójta Gminy S. z [...] października 2014 r. o odmowie nałożenia na J. P. obowiązku przywrócenia poprzedniego stanu wody na gruncie lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Wyrok ten został wydany w następujących istotnych okolicznościach sprawy.
W związku z podaniem skarżącej, w którym skarżąca twierdziła, że J. P. na skutek budowy na swojej nieruchomości obory z dwuspadowym dachem w odległości 1,5 m od granicy z działką nr [...], stanowiącą własność skarżącej, zmienił stan wody na gruncie ze szkodą dla jej nieruchomości, polegającą na zalewaniu budynków znajdujących się na tej nieruchomości, Wójt Gminy S. decyzją z [...] października 2012 r., powołując się na art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, odmówił nałożenia na J. P. obowiązku przywrócenia stosunków wodnych do stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. decyzją z [...] listopada 2012 r., na skutek odwołania skarżącej, uchyliło decyzję Wójta Gminy S. z [...] października 2012 r. i przekazało mu sprawę do ponownego rozpatrzenia. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Wójt Gminy S. decyzją z [...] lipca 2013 r. po raz drugi odmówił nałożenia na J. P. obowiązku przywrócenia stosunków wodnych do stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom.
SKO w Ł. decyzją z [...] sierpnia 2013 r. utrzymało w mocy decyzję Wójta z [...] lipca 2013 r. Skarżąca od tej decyzji wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, który wyrokiem z 20 marca 2014 r., sygn. akt II SA/Bk 914/13, uchylił decyzje organów administracji obu instancji. Sąd uznał, że stanowisko organów administracji, iż szkody powstałe na działce nr [...], a polegające na przesiąkaniu wód do piwnicy budynku mieszkalnego i budynku gospodarczego skarżącej, nie były następstwem zmiany stanu wody na gruncie należącym do J. P., lecz wynikiem naturalnego ukształtowania terenu ze spadkiem w kierunku drogi powiatowej i rzeki [...], braku izolacji działki skarżącej przed napływem innych wód, braku odpowiedniej izolacji przeciwwilgociowej i odwadniającej zabudowania skarżącej oraz braku obrynnowania tych budynków, nie zasługuje na akceptację.
W ocenie Sądu, zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał organom administracji podstaw do tak jednoznacznego ustalenia. Wskazał, że z opinii powołanego w toku postępowania specjalisty wodno – melioracyjnego J. I. wynika, że od momentu wybudowania przez J. P. obory, stan wody istniejący na działce skarżącej zmienił się zasadniczo, albowiem "z dachów budynków gospodarskich po opadach napływają duże ilości wody, a ich wielkość zależy od intensywności i czasu trwania deszczu. Kierunek i miejsce odprowadzania jest taki, iż napływa korytem betonowym między budynkami gospodarskimi stron, a następnie rowkiem – bruzdą przez ogródek przydomowy w kierunku drogi powiatowej". Ponadto w tej opinii stwierdzono, że J. P., wznosząc budynek obory nie zmienił stanu wody na gruncie, ale wybudował nowy system odprowadzania wód.
W ocenie Sądu, oba zacytowane fragmenty opinii potwierdzają, że w niniejszej sprawie bez wątpienia doszło do zmiany stanu wody na gruncie, albowiem zarówno wybudowanie nowego systemu odprowadzenia wody, jak i zmiana dotychczasowego systemu jej odprowadzania rodzi ten sam skutek w postaci zmiany stanu wody. Zdaniem Sądu nie budzi też wątpliwości, że problem z przesiąkaniem wód do piwnicy budynku mieszkalnego i budynku gospodarczego skarżącej zaistniał po wybudowaniu przez J. P. obory z odstępstwami i do dnia wydania zaskarżonej decyzji problem ten nie został wyeliminowany. Mimo tego, jak stwierdził, ani autor kluczowej w sprawie opinii, ani organy administracji nie wyjaśniły, czy pomiędzy tym dwoma faktami, tj. działaniem J. P. polegającym na wybudowaniu z odstępstwami obory, a szkodą na działce skarżącej, istnieje związek przyczynowy.
Ponadto, zdaniem Sądu, sporządzona w toku postępowania administracyjnego opinia nie była jednoznaczna, a zawarte w niej stwierdzenia wcale nie wykluczały, iż zawilgocenie ścian budynków skarżącej nie ma związku ze zmianą systemu odprowadzania wody na działce J.P. Sąd przyznał, że budynki skarżącej nie mają izolacji przeciwwilgociowej oraz instalacji odwadniającej, jednakże – jak wynika z opinii – problem zawilgocenia występuje jedynie od strony działki J. P., z której to woda spływa w kierunku drogi powiatowej, m.in. przez działkę skarżącej. Wątpliwości w tym zakresie nie usunął sam autor opinii przyznając, że jego specjalnością są wyłącznie melioracje wodne.
Sąd wskazał też, że istniejących wątpliwości nie rozstrzyga również, wbrew temu co uznały organy, opinia biegłego sądowego sporządzona na potrzeby postępowania sądowego z powództwa H. D. przeciwko J. P. o ochronę własności (sygn. akt [...]), albowiem, po pierwsze w aktach postępowania administracyjnego nie ma tejże opinii, a po drugie sąd administracyjny nie jest taką opinią w żaden sposób związany.
W ocenie Sądu, dla rozstrzygnięcia powyższych, kluczowych kwestii decydująca byłaby opinia hydrologiczna, dlatego też uznał, że organ administracji powinien uzupełnić materiał dowodowy o taką ekspertyzę.
Rozpoznając sprawę po wyroku WSA w Białymstoku Wójt Gminy S., powołując się na art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, odmówił nałożenia na J. P. obowiązku przywrócenia stosunków wodnych do stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Organ administracji ustalił na podstawie przeprowadzonych dowodów, w tym opinii biegłych J. I. i M. F. oraz oględzin, że J. P. nie zmienił stanu wód na stanowiących jego własność działkach nr [...] i [...] ze szkodą dla nieruchomości stanowiącej własność skarżącej – działki nr [...]. W szczególności organ administracji ustalił, że J.P. zbudował nowy system odprowadzania wód opadowych ze swojej nieruchomości w postaci betonowego koryta przy granicy z działką nr [...], pomiędzy oborą znajdującą się na jego nieruchomości i budynkami gospodarczymi znajdującymi się na działce nr [...] oraz rowku, skierowanych zgodnie z naturalnym spadkiem terenu w kierunku drogi publicznej.
Z uzasadnienia decyzji wynika ponadto, że organ administracji uwzględnił wydane w tej sprawie orzeczenia sądów powszechnych, w tym prawomocny wyrok Sądu Okręgowego [...] z [...] grudnia 2011 r., sygn. akt [...], którym oddalono apelację skarżącej od wyroku Sądu Rejonowego w W. z [...] października 2011 r., sygn. akt [...], o oddaleniu jej powództwa oraz sporządzone w związku z tym opinie.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. decyzją z [...] grudnia 2014 r., rozpoznając sprawę na skutek odwołania skarżącej, utrzymało w mocy decyzję Wójta Gminy S. z [...] października 2014 r. Z uzasadnienia decyzji organu odwoławczego wynika, że organ ten podzielił ustalenia i wnioski organu pierwszej instancji.
Oddalając skargę Sąd pierwszej instancji uznał, że organy administracji prawidłowo przeprowadziły postępowanie dowodowe i trafnie na podstawie zebranych dowodów ustaliły, że J.P. wprawdzie zmienił stosunki wodne na swoim gruncie, ale bez szkody dla nieruchomości, której właścicielką jest skarżąca. Sąd zwrócił uwagę, że w sprawie przeprowadzono kilkakrotnie oględziny obu nieruchomości, w tym także podczas deszczu, a także przeprowadzono dowody z opinii biegłych, które nie potwierdziły twierdzeń skarżącej. Zgodnie – jak stwierdził – ze wskazaniami WSA w Białymstoku, zawartymi w wyroku z 20 marca 2014 r., sygn. akt II SA/Bk 914/13, przeprowadzono także dowód z opinii biegłego hydrologa, czyli M. F., który też stwierdził, że nie ma bezpośredniego związku pomiędzy zmianą stanu wody na działkach nr [...] i [...], a szkodami na działce nr [...]. Podkreślono, że ten biegły stwierdził, iż piwnice w budynkach na działce nr [...] są czasami podtapiane z przyczyn naturalnych, wynikających z ukształtowania terenu i stanu wody w pobliskiej rzece [...].
Opinia ta, zdaniem Sądu pierwszej instancji, potwierdza wcześniejszą opinię J. I. oraz obserwacje dokonane w czasie oględzin przeprowadzonych w dniach 28 maja 2013 r. i 26 sierpnia 2014 r. w czasie opadów lub po intensywnych opadach deszczu. Sąd pierwszej instancji zwrócił też uwagę na to, że skarżąca składała pisemne zastrzeżenia do przedkładanych opinii, w tym M. F., który się do tych zastrzeżeń odniósł.
W skardze kasacyjnej, przytaczając jej podstawy, zarzucono naruszenie art. 1, art. 3 § 1 i 2, art. 134 § 1, art. 141 § 4, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 151 i art. 153 p.p.s.a., art. 7, art. 8, art. 9, art. 12 § 1, art. 77 § 1, art. 84 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 29 ust. 1 i 3 Prawa wodnego.
Powołując się na naruszenie wskazanych przepisów postępowania skarżąca twierdziła, że Sąd pierwszej instancji oddalił jej skargę zamiast ją uwzględnić, mimo że organy administracji obu instancji nie wyjaśniły wszystkich istotnych okoliczności sprawy i wadliwie oceniły przeprowadzone w sprawie dowody, w szczególności dowody z opinii biegłych, dochodząc do błędnego, w ocenie skarżącej, ustalenia, iż zmiana stanu wody na sąsiednim gruncie nie powoduje szkód na nieruchomości, której jest właścicielką, polegających na zalewaniu budynków znajdujących się na tej nieruchomości. Naruszenie powołanych przepisów prawa materialnego skarżąca upatrywała w błędnej wykładni art. 29 ust. 1 i 3 Prawa wodnego prowadzącej do uznania, że szkody na jej nieruchomości zostały spowodowane przez przyczyny naturalne, a nie z powodu wybudowania przez J. P. obory na sąsiedniej nieruchomości.
We wnioskach skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Ponadto skarżąca wniosła o dopuszczenie dowodu z dokumentu w "postaci opinii biegłego z dziedziny hydrologii dr M. D. z dnia 2 maja 2015 r.", dołączonego do skargi kasacyjnej.
Rozpoznając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw. Zasadnicze zarzuty skargi kasacyjnej sprowadzają się do kwestionowania prawidłowości ustaleń organów administracji i tym samym stanowiska Sądu pierwszej instancji, który te ustalenia zaaprobował. Przytaczając te podstawy kasacyjne skarżąca zarzuca naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 151 i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jednolity tekst ustawy - Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) w powiązaniu z art. 7, art. 8, art. 9, art. 77 § 1, art. 84 i art. 107 § 3 k.p.a., przy czym, jak wynika ze skargi kasacyjnej, skarżącej chodzi o to, że organy administracji naruszyły wskazane przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, a Sąd pierwszej instancji mimo tego skargę oddalił. Zarzuty te nie są w ocenie NSA zasadne.
Skarżąca twierdzi, że organy administracji oparły się wyłącznie na twierdzeniach biegłego bez przeprowadzenia wszechstronnej analizy materiału dowodowego i pominęły twierdzenia i dowody oferowane przez skarżącą w postaci dokumentów, mapek, opisów i zeznań świadków. Zarzut ten nie jest zasadny, gdyż organy administracji oparły się nie tylko na opiniach biegłych, ale także na innych dowodowych, w tym dowodach z oględzin nieruchomości. Z uzasadnienia decyzji organu pierwszej instancji wynika, że organ ten uwzględnił dowody z zeznań świadków, mianowicie J. J. i K. J., uznając jednakże, że nie wniosły one nic istotnego. Organ pierwszej instancji przeprowadził też dowód z zeznań jako świadka J. P., co nie jest zgodne z przepisami, gdyż osoba ta była stroną i można było przeprowadzić jedynie dowód z jej przesłuchania w charakterze strony (art. 86 k.p.a.), co jednakże nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy.
W aktach administracyjnych znajdują się też liczne mapy i opisy, w tym też przedstawiane przez skarżącą, zaś z uzasadnienia decyzji organu pierwszej instancji wynika, że organ ten uwzględnił także mapy terenu, m. in. w celu określenia kierunku nachylenia terenu i ustalenia kierunku naturalnego spływu wód opadowych. Skarżąca natomiast w skardze kasacyjnej nie wskazała jakie konkretnie istotne dowody z dokumentów przez nią przedłożonych zostały pominięte.
Kolejny zarzut skarżącej dotyczy opinii biegłego M. F., której skarżąca wytyka liczne błędy, w tym to, że nie została poparta stosownymi badaniami, pomiarami i analizą stanu wód przed i po zmianie stosunków wodnych przez J. P., badaniem ukształtowania terenu przed zmianą stanu wody na gruncie sąsiednim oraz analizą wpływu na nieruchomość skarżącej oczyszczalni ścieków znajdującej się na sąsiedniej działce i zbiornika wybudowanego wewnątrz obory. Zarzuty te nie są zasadne, gdyż organy administracji prawidłowo oceniły dowód z opinii biegłego M. F. Przede wszystkim należy wskazać, że skarżąca miała możliwość, w toku postępowania, odniesienia się do tej opinii i z tego uprawnienia skutecznie skorzystała, wnosząc na piśmie szereg zastrzeżeń, do których biegły się ustosunkował. Fakt, że ani opinia biegłego, ani uzupełniające wyjaśnienia biegłego nie satysfakcjonują skarżącą nie jest wystarczającym powodem, aby odmówić tej opinii wiarygodności.
W ocenie NSA, istotną okolicznością w rozpoznawanej sprawie jest to, co być może nie zostało wyraźnie wyeksponowane przede wszystkim w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, ale co wynika z akt, że skarżąca wniosła przeciwko J.P. powództwo o ochronę własności jej nieruchomości w związku z jego naruszaniem polegającym na spływie wód opadowych z nieruchomości J. P. Powództwo to zostało uwzględnione wyrokiem Sądu Rejonowego w W. z [...] października 2005 r., sygn. akt [...], w ten sposób, że pozwanego zobowiązano do wykonania betonowej rynny na granicy z działką nr [...], w celu odprowadzania wód opadowych po jego gruncie w kierunku drogi publicznej.
Następnie toczyły się postępowania egzekucyjne mające na celu wykonanie tego wyroku, w których m.in. postanowieniem Sądu Rejonowego w W. z [...] lipca 2007 r., sygn. akt [...] oddalono wniosek wierzyciela, a postanowieniem Sądu Rejonowego w Z. z [...] listopada 2014 r., sygn. akt [...] uwzględniono. Ponadto skarżąca ponownie wniosła przeciwko J. P. powództwo o ochronę jej prawa własności nieruchomości przed naruszeniami związanymi m.in. ze spływem z jego nieruchomości wód opadowych i gnojowicy, które zostało oddalone wyrokiem Sądu Rejonowego w W. z [...] października 2011 r., sygn. akt [...], który uprawomocnił się na skutek oddalenia przez Sąd Okręgowy w [...] wyrokiem z [...] grudnia 2011 r., sygn. akt [...], apelacji skarżącej, po ustaleniu m.in. na podstawie opinii biegłego J. R., że ani woda opadowa, ani gnojowica nie przepływają z nieruchomości J. P. na nieruchomość skarżącej.
Zatem, opinia biegłego M. F. jest zgodna z opinią biegłego J. R. oraz z powołanym wyrokiem Sądu Rejonowego. Okoliczność tą uwzględniły organy administracji przy ocenie dowodu z opinii tego biegłego. Ponadto organy administracji oceniając tę opinię stwierdziły, że jest ona zgodna z wcześniejszą opinią biegłego J. I. Organy administracji oceniły więc dowód z opinii biegłego M. F. i ocena ta opiera się na rozsądnych przesłankach, mianowicie tym, że jest ona zgodna z innymi opiniami oraz przede wszystkim ustaleniami stanowiącymi podstawę do wydania przez Sąd powszechny prawomocnego wyroku. Nie jest też prawdą, że opinia ta została wydana bez przeprowadzenia stosowanych pomiarów i badań. Z jej treści wynika, że biegły dokonał oględzin nieruchomości i przeprowadził pomiary i badania.
Podstawą zakwestionowania dowodu z opinii biegłego nie może być jedynie to, że skarżąca, nie zgadzając się z wnioskami opinii, przedkłada opinie sporządzone na jej zlecenie o przeciwnych ustaleniach. Po pierwsze, jak się powszechnie przyjmuje, opinie przedstawione przez stronę nie są dowodem z opinii biegłego w rozumieniu art. 84 k.p.a., lecz stanowiskiem strony, co do faktów. Po drugie, nawet gdyby w postępowaniu administracyjnym zostały przeprowadzone dowody z dwóch opinii biegłych i ich wnioski nie byłyby zgodne, to organ administracji ma obowiązek je ocenić i przyjąć, opierając się o przekonywające argumenty, na podstawie której z tych dwóch opinii dokonuje stanowczych ustaleń faktycznych.
W ocenie NSA, organy administracji w rozpoznawanej sprawie takiej przekonywającej oceny dokonały, trafnie opierając się na opinii biegłego M. F. Skarżąca kwestionuje też ustalenia organów administracji na tej podstawie, że dowód z opinii biegłego nie został oparty na opinii biegłego o właściwych kwalifikacjach, mianowicie w zakresie hydrologii. Twierdzi w szczególności, że biegły M. F. sporządził opinię hydrogeologiczną. Zarzut ten nie jest zasadny, gdyż z opinii biegłego M. F. wynika, że jest on biegłym z listy Wojewody [...] z zakresu postępowań wodnoprawnych, a takie postępowanie jest prowadzone.
Ponadto biegły ten wyjaśnia, że w sprawie konieczna jest opinia biegłego o charakterze "hydrologiczno-hydrogeologicznym". W tej sytuacji, w ocenie NSA, rozważanie, czy opinia wykonana przez osobę, która – jak M. F. – powołuje się na uprawnienia w zakresie hydrogeologii jest opinią hydrologiczną jest zbędne, w szczególności, że chodzi o typową sprawę dotyczącą zmiany stanu wody na gruncie, czyli sprawę z zakresu Prawa wodnego.
Kolejny zarzut skarżącej dotyczy wadliwości ustaleń faktycznych spowodowanej pominięciem protokołu oględzin dokonanych przez organ nadzoru budowlanego w dniu 20 sierpnia 2014 r. i mającego wynikać z niego faktu, że J. P. podniósł teren swojej nieruchomości o 40 cm, a nadto pominięciem takich okoliczności, jak nieszczelności obróbek blacharskich na murku wybudowanym przez uczestnika postępowania, sporządzenia opinii na podstawie oględzin przeprowadzonych w porze bezdeszczowej oraz pojawiania się gnojowicy w ścianach budynków inwentarskich skarżącej oraz w piwnicy jej domu. Zarzut ten jest niezasadny, gdyż sprowadza się do kwestionowania dowodów z opinii biegłych, które – jak już wyjaśniono – zasługują na wiarygodność przede wszystkim dlatego, że w zasadniczym zakresie, mianowicie stwierdzenia, że z nieruchomości uczestnika postępowania na nieruchomość skarżącej nie przepływa woda opadowa i gnojowica, są zgodne, w tym także uwzględniając opinię sporządzoną na potrzeby sprawy rozstrzygniętej przez sąd powszechny.
Skarżąca zarzuca naruszenie art. 8 k.p.a., co łączy z wadliwą oceną stanu faktycznego "mając w szczególności na względzie, że z protokołu oględzin z dnia 20 sierpnia 2014 r. i mapy geodezyjnej zał. 2 i 4 opinii wynika, że wielkość rzędnych przy budynku oznaczonym fund. wynosi 3 cm, a w rzeczywistości ponad 40 cm, zaś podwyższenie terenu przy budynku stodoły skarżącej wynosi ponadto 60 cm". Zarzut ten w istocie dotyczy więc naruszenia, które już zostało omówione i uznane za nieistniejące.
Przytaczając podstawy kasacyjne skarżąca formułuje też bardzo ogólne zarzuty naruszenia art. 7 k.p.a., "polegające na nieuwzględnieniu interesu społecznego i interesu obywateli poprzez sankcjonowanie zmiany stanu wód, które szkodliwie wpływają na sąsiedni grunt skarżącej" oraz art. 12 § 1 k.p.a. "poprzez brak wnikliwego przeanalizowania materiałów przedmiotowej sprawy i długotrwałe prowadzenie postępowania". Zarzuty te są niezasadne ze względu na swoją ogólnikowość. W istocie dotyczą one innych zarzutów, odnoszących się do bardziej konkretnych okoliczności. Z kolei zarzut, że postępowanie w rozpoznawanej sprawie było długotrwałe jest zasadny, ale nie ma on istotnego wpływu na wynik sprawy. Wystarczy wskazać, że uchylenie przez Sąd administracyjny z takiego powodu decyzji administracyjnej jedynie jeszcze bardziej przedłuży postępowanie.
Część podstaw kasacyjnych dotyczy jedynie postępowania Sądu pierwszej instancji, bez powiązania z naruszeniem przepisów postępowania przez organy administracji. Chodzi o zarzuty naruszenia art. 1, art. 3 § 1 i 2, art. 141 § 4 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., polegające na wadliwym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zdaniem skarżącej, Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał i nie ocenił jej zarzutu, że istniał związek przyczynowy pomiędzy zmianą stanu wód na gruncie J. P., a szkodą na nieruchomości skarżącej oraz zarzutów dotyczących opinii biegłego M. F. Ponadto, według skarżącej, Sąd pierwszej instancji wybiórczo przedstawił stan sprawy i nie odniósł się do wszystkich zrzutów skargi, w tym nie wyjaśnił sprzeczności pomiędzy opiniami biegłych J. I., Z. D., M. F. i J. K. oraz nie wyjaśnił dlaczego uznał opinię biegłego M. F. za wiarygodną skoro została ona sporządzona "w czasie głębokiej niżówki hydrologicznej" przez osobę, która nie miała kwalifikacji do jej sporządzenia z uwagi na brak wiadomości specjalnych z zakresu hydrologii.
Skarżąca w tej podstawie zarzuciła także, że Sąd pierwszej instancji pominął zeznania świadków, nie uwzględnił jej twierdzeń dotyczących podwyższenia terenu nieruchomości przez J. P. oraz nie odniósł się do przedstawionych przez nią opinii. Odnosząc się do tych zarzutów należy zauważyć, że w istocie odnoszą się one do kwestii przedstawionych w skardze kasacyjnej poprzez przytoczenie podstaw kasacyjnych obejmujących zarzut naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Te zarzuty zostały zaś już uznane przez NSA za niezasadne i z tego powodu, jakkolwiek rację ma skarżąca, że w uzasadnieniu Sądu pierwszej instancji nie odniesiono się szczegółowo do wszystkich kwestii, nie mogą być uwzględnione zarzuty odnoszące się wyłącznie do postępowania Sądu pierwszej instancji. Z tego samego powodu nie jest zasadny zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 153 p.p.s.a.
W końcu nie jest trafny zarzut naruszenia art. 29 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz.U. z 2012 r., poz. 145 ze zm.). Przytoczenie podstawy kasacyjnej związanej z naruszeniem tego przepisu jest tak sformułowane, że wynika z niej, iż w istocie chodzi o kwestionowanie ustalenia faktycznego sprowadzającego się do stwierdzenia, że brak jest związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy sytuacją faktyczną na nieruchomości J. P., a szkodami występującymi na nieruchomości skarżącej. Jak już zostało wyjaśnione, trafnie przyjęto, że takiego związku nie ma.
Odnosząc się do zawartego w skardze kasacyjnej wniosku o dopuszczenie dowodu z dokumentu w "postaci opinii biegłego z dziedziny hydrologii dr M. D. z dnia 2 maja 2015 r.", dołączonego do skargi kasacyjnej NSA stwierdza, że dowód taki jest niedopuszczalny, gdyż w rzeczywistości nie jest to dowód z dokumentu, lecz dowód z opinii biegłego, który w świetle art. 106 § 3 w zw. z art. 193 p.p.s.a. w postępowaniu przed sądem administracyjnym jest niedopuszczalny (pomijając kwestię, że jest to tak zwana "prywatna opinia"). Ponadto stanowisko wyrażone w przedłożonym dokumencie nie może mieć znaczenia dla oceny postępowania Sądu pierwszej instancji oraz organów administracji, gdyż zostało sformułowane po wydaniu zaskarżonego wyroku.
Mają powyższe na uwadze NSA uznał, że skarga kasacyjna jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw i z tego powodu, na podstawie art. 184 p.p.s.a., podlega oddaleniu.