Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 26 marca 2015 r., sygnatura akt II SA/Wa 1891/14, rozpoznając skargę T. P., uchylił decyzję Komendanta Głównego Policji z [...] sierpnia 2014 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z [...] lipca 2014 r., którą odmówiono wydania skarżącemu pozwolenia na broń palną bojową. Wyrok Sądu pierwszej instancji zapadł w następujących istotnych okolicznościach sprawy.
Komendant Wojewódzki Policji w [...] decyzją z [...] lipca 2014 r., powołując się na art. 12 ust. 1 i art. 10 ust. 1, ust. 2 pkt 1 i ust. 3 pkt 1 ustawy o broni i amunicji odmówił wydania skarżącemu pozwolenia na broń palną bojową do ochrony osobistej. Organ administracji wskazał, że skarżący domagając się wydania mu pozwolenia na broń w celach ochrony osobistej powołał się na zdarzenia, mające świadczyć o jego ponadprzeciętnym zagrożeniu. W szczególności – jak wynika z uzasadnienia decyzji organu pierwszej instancji - skarżący twierdził, że nieustaleni sprawcy kierują pod jego adresem groźby karalne i dopuszczają się uszkodzenia jego mienia. Uszkodzenia mienia miały polegać na zbiciu lusterka i uszkodzeniu wszystkich opon w jego samochodzie oraz na zniszczeniu drzwi do mieszkania.
Natomiast groźby karalne miały polegać na pozostawianiu za wycieraczką szyby w samochodzie kartek i przesyłaniu wiadomości tekstowych z groźbami. Ponadto organ wskazał, że skarżący podał, iż ponadprzeciętne zagrożenie wiąże z prowadzeniem działalności gospodarczej, polegającej na produkcji oprogramowania [...]. W ocenie organu administracji podnoszone przez skarżącego okoliczności nie świadczą o tym, aby w przypadku skarżącego występowało stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia
W wyniku odwołania skarżącego Komendant Główny Policji decyzją z [...] sierpnia 2014 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji.
Z uzasadnienia decyzji organu odwoławczego wynika, że skarżący podanie o udzielenie pozwolenia na broń w celu ochrony osobistej składa już po raz trzeci. Poprzednie podania składał w lipcu 2011 r. i czerwcu 2012 r. Obecnie twierdzi, że od 2011 r. występuje nieprzerwanie stan zagrożenia dla niego i jego rodziny, gdyż od tego czasu wielokrotnie grożono jemu i jego najbliższej rodzinie śmiercią, a groźby te były połączone ze zniszczeniem jego mienia, próbą wtargnięcia do mieszkania oraz napadem z bronią w ręku, w trakcie którego strzelano do niego. Skarżący twierdzi też, że zagrożenie to jest w części związane z tym, że jest jedynym w Europie producentem oprogramowania [...].
Dalej z uzasadnienia decyzji organu odwoławczego wynika, że organ ten ustalił, iż od ostatniej decyzji, którą odmówiono skarżącemu udzielenia pozwolenia na broń w celu ochrony osobistej (decyzja z [...] kwietnia 2013 r.), miały miejsca takie zdarzenia jak przebicie w samochodzie skarżącego opon, pozostawienie za wycieraczką szyby samochodu kartki z groźbami oraz uszkodzenie lusterka w samochodzie skarżącego. Ponadto organ odwoławczy ustalił, że skarżący otrzymywał groźby poprzez wiadomości tekstowe, ale uznał, że czyny te nie noszą znamion przestępstwa.
Oceniając te fakty organ odwoławczy stwierdził, że są to czyny o charakterze chuligańskim, których dopuszczają się osoby lub osoba, które nie darzą skarżącego sympatią. Ponadto zdaniem Komendanta Głównego Policji nie zagroziły one bezpieczeństwu osobistemu skarżącego oraz brak danych, aby uznać, iż mają związek z zajęciem skarżącego. W związku z tym, w ocenie organu administracji, skarżący nie wykazał, aby powołane przez niego zdarzenia stwarzały realne zagrożenie jego życia lub zdrowia.
W skardze skarżący, zarzucając naruszenie art. 10 ust. 1 i ust. 3 pkt 1 ustawy o broni i amunicji oraz art. 7 k.p.a., kwestionował ocenę ustalonych faktów. Jego zdaniem dają one podstawę do przyjęcia, że w jego przypadku występuje stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia i mienia, uzasadniające przyznanie mu pozwolenia na broń do ochrony osobistej,
Sąd pierwszej instancji uznał, że sprawa nie została właściwie wyjaśniona przez organy administracji. W szczególności Sąd wskazał, że skarżący twierdził, iż zdarzenia w postaci gróźb i niszczenia mienia mają miejsce od 2011 r. oraz że skarżący zawiadamiał o nich organy ścigania, lecz sprawcy nie zostali ustaleni. Ponadto zdaniem Sądu pierwszej instancji organy Policji błędnie uznały, że czyny kierowane wobec skarżącego mają wyłącznie charakter chuligański. W szczególności Sąd poddał w wątpliwość tę tezę z tego powodu, że zdarzenia nie dotyczą tylko niszczenia mienia, ale także gróźb kierowanych do skarżącego, a także dlatego, że są podobne, konsekwentne i częste.
W ocenie Sądu pierwszej instancji może to wskazywać na występowania stałego zagrożenia. Sąd pierwszej instancji zauważył też, że organ administracji powołuje się na to, iż skarżącemu już odmówiono udzielenia pozwolenia na broń do ochrony osobistej, ale pomija, że stan faktyczny uległ zmianie, gdyż zastraszanie skarżącego i naruszanie jego mienia nie ustało, ale poprzez systematyczne powtarzanie i oddziaływanie w długim okresie, przybrało na sile.
W skardze kasacyjnej Komendant Główny Policji, zaskarżając wyrok w całości, zarzucił naruszenie:
- - art. 10 ust. 1 i ust. 3 pkt 1 ustawy o broni i amunicji poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że w przypadku skarżącego istnieje ważna przyczyna posiadania broni dla celów ochrony osobistej w rozumieniu art. 10 ust. 3 pkt 1 ustawy w postaci stałego, realnego i ponadprzeciętnego zagrożenia dla życia i zdrowia,
- - art. 7, art. 8, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. polegające na przyjęciu, że organy Policji przedłożyły interes społeczny przemawiający za ograniczeniem broni w obrocie, nad interesem obywatela, nie wyjaśniły w sposób obiektywny podstawy prawnej decyzji, przez co nie wzbudziły zaufania obywatela oraz niewłaściwie dokonały oceny materiału dowodowego w sprawie.
Komendant Główny Policji nie zgodził się ze stwierdzeniami Sądu pierwszej instancji, jakoby organy Policji ponad wszystko przedłożyły w tej sprawie interes społeczny, przemawiający za ograniczeniem broni w obrocie, nad interes obywatela, że nie wyjaśniły w sposób obiektywny podstawy prawnej decyzji, czy że niewłaściwie dokonały oceny materiału dowodowego w sprawie. Organ podkreślił, że wskazane w art. 10 ust. 1, ust. 2 pkt 1 i ust. 3 pkt 1 ustawy o broni i amunicji przesłanki muszą istnieć łącznie, że zagrożenie musi wynikać z obiektywnych okoliczności, a nie tylko z przekonania osoby domagającej się wydania pozwolenia na broń, że to na wnioskodawcy spoczywa ciężar dowodu, że może on powoływać każdą okoliczność, która wskazuje na zagrożenie jego bezpieczeństwa, jednak ocena, czy spełnia wymogi określone w ustawie o broni i amunicji należy do organów Policji, które nie muszą podzielać zdania wnoszącego o wydanie pozwolenia na broń.
W przeciwnym razie, organy Policji zobowiązane byłyby do wydania pozwolenia na broń do ochrony osobistej każdemu, kto chciałby ją posiadać tylko dlatego, że ma niskie poczucie bezpieczeństwa. Zdaniem Komendanta Głównego Policji, aby można było uznać, że zagrożenie życia, zdrowia lub mienia jest stałe, musi być notoryczne (permanentne), realne (to znaczy rzeczywiste, przewidywalne, wielce prawdopodobne, dające się uzasadniać sytuacją faktyczną) i obiektywne. Ponadto możliwość jego wystąpienia musi być nadzwyczajna i niepowszednia. Ponadprzeciętności nie można sprowadzać do sytuacji hipotetycznej, co zdaniem skarżącego kasacyjnie, uczynił Sąd pierwszej instancji. Nie ma bowiem dowodów świadczących o tym, że wzrósł stan zagrożenia skarżącego, gdyż nie świadczą o tym żadne obiektywne okoliczności, a wynika to jedynie z subiektywnych oświadczeń skarżącego.
Ponadto organ stwierdził, że w sprawie rozważono interes społeczny i interes wnioskodawcy, oceniono cały materiał dowodowy i wywiedziono, że wyposażenie skarżącego w broń palną do celów ochrony osobistej nie wpłynie na osoby dopuszczające się niszczenia mienia na szkodę skarżącego, tj. na przebijanie opon w samochodach skarżącego, zbicie lusterek, jak również nie spowoduje powstrzymania się od wysyłania wiadomości zawierających groźby lub wiadomości, które w ocenie skarżącego, są groźbami. Ponadto wywiedziono, że czyny te nie są przestępstwami i nie stanowią o stałym, ponadprzeciętnym i realnym zagrożeniu życia, zdrowia lub mienia skarżącego, choć wzbudzają jego poczucie zagrożenia. Kolejny raz podkreślono, że pozwolenia na broń nie wydaje się na wszelki wypadek, a jedynie wtedy, gdy ustalenia faktyczne dotyczące osoby ubiegającej się o broń niezbicie wskazują, że inne środki ochrony jej życia lub zdrowia są niewystarczające lub nieskuteczne. W ocenie organu, tak sytuacja w sprawie nie zaistniała.
W oparciu o tak przytoczone podstawy kasacyjne organ wniósł o uchylenie wyroku Sądu pierwszej instancji w całości i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Ponadto wniesiono o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
Odpowiadając na skargę kasacyjną skarżący wniósł o jej oddalenie oraz o zwrot kosztów postępowania według norm przepisanych.
Rozpoznając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw. Przede wszystkim NSA zauważa, że wbrew temu, co wynika z twierdzeń skargi kasacyjnej, Sąd pierwszej instancji nie przesądził, że należy skarżącemu wydać pozwolenie na broń do ochrony osobistej. W ocenie NSA stanowisko Sądu pierwszej instancji polega na tym, że Sąd ten uznał, iż organy administracji nie wyjaśniły prawidłowo sprawy, gdyż nie uwzględniły wszystkich istotnych okoliczności. Takie stanowisko Sądu pierwszej instancji, w ocenie NSA, jest trafne. Organy administracji nie uwzględniły bowiem tego, że skarżący powołuje się na stan zagrożenia istniejący od 2011 r. W ocenie NSA nie ma znaczenia, że już dwukrotnie wydano skarżącemu decyzje o odmowie udzielenia pozwolenia na broń do ochrony osobistej. Nie stoi to w każdym razie na przeszkodzie do uwzględnienia obecnie także zdarzeń, które miały miejsce przed wydaniem tych decyzji.
Chodzi bowiem o to, że inaczej muszą być ocenione w kontekście przesłanek udzielenia zezwolenia na broń do ochrony osobistej (stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia i mienia) powtarzające się w długim czasie groźby i fakty niszczenia mienia, niż jednostkowe czyny. Rację ma też Sąd pierwszej instancji, gdy wskazuje, że powtarzalność czynów w długim okresie oraz skierowanie ich indywidualnie do skarżącego może świadczyć o tym, że nie mają one charakteru chuligańskiego. Z kolei wykluczenie chuligańskiego charakteru czynów i powiązanie ich wyłącznie ze skarżącym może potwierdzać jego twierdzenie, że wiążą się one z wykonywanym przez niego zawodem.
W ocenie NSA można dodać do argumentacji Sądu pierwszej instancji, że organy Policji nie dokonały jednoznacznych ustaleń. Organy te powinny bowiem jednoznacznie stwierdzić, które z faktów podawanych przez skarżącego uznają za odpowiadające prawdzie i dokładnie je opisać. W decyzji organu administracji trzeba wyraźnie oddzielić twierdzenia wnioskodawcy od tego, co w rzeczywistości miało miejsce. W rozpoznawanej sprawie z decyzji organów Policji nie wynika też na czym dokładnie polegały takie zdarzenia, jak zniszczenie drzwi mieszkania skarżącego czy napad na niego z bronią w ręku. Nie jest też jasne na czym miały polegać groźby kierowane do skarżącego, w tym dlaczego organ administracji uznał, że groźby zawarte w wiadomościach tekstowych nie stanowiły przestępstwa. W końcu, mimo że organy administracji przyznają, że skarżący powołuje się na zdarzenia, które ciągną się od 2011 r., to nie wyliczają ich. W ocenie NSA jest to konieczne, aby przesądzić o prawnie relewantnych cechach tych zdarzeń, takich jak realność, stałość i poziom zagrożenia.
Mając to wszystko na uwadze NSA uznał, że wyrok Sądu pierwszej instancji, którym uchylono decyzje organów administracji obu instancji jest zgodny z prawem, gdyż sprawa nie została przez organy administracji właściwie wyjaśniona. Tym samym skarga kasacyjna, zawierająca odmienne twierdzenia, nie jest zasadna.
W tym stanie rzeczy NSA na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jednolity tekst ustawy - Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) skargę kasacyjną oddalił.
Wobec oddalenia skargi kasacyjnej od wyroku Sądu pierwszej instancji, którym skargę uwzględniono, NSA na mocy art. 204 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a. zasądził od skarżącego kasacyjnie na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.