Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 23 sierpnia 2006 r., sygn. akt IV SA/Wa 919/06 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę T. W. na uchwałę Nr [...] Rady Gminy N. z dnia [...] lutego 2006 r. w przedmiocie odrzucenia zarzutu do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi S. gmina N. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd I instancji stwierdził, co następuje:
Do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi S. gmina N., T. W. złożył zarzut, w którym wniósł o zmianę planu w zakresie dotyczącym należącej do niego działki nr 327 w taki sposób, aby mogła być ona wykorzystana na cele budowlane. Skarżący zwrócił uwagę, że podobna działka o nr 326, bardziej zbliżona do doliny wyschniętej rzeki, jest przeznaczona na cele budowlane z zastrzeżeniem pozostawienia 80% gruntu pod zieleń naturalną. W ocenie skarżącego brak jest podstaw do kwalifikowania jego działki jako gruntów leśnych i zieleni naturalnej.
Uchwałą z dnia [...] lutego 2006. Rada Gminy N. odrzuciła powyższy zarzut w całości. W uzasadnieniu uchwały wskazano, że obszar wsi S. znajduje się w [...] Obszarze Chronionego Krajobrazu – [...], tym samym jest on objęty ochroną prawną na podstawie przepisów szczególnych, w tym rozporządzenia Wojewody Warszawskiego z dnia 29 sierpnia 1997 r. w sprawie utworzenia obszaru chronionego krajobrazu na terenie województwa warszawskiego (Dz.Urz. Woj. Warsz. Nr 43, poz. 149 ze zm.). W związku z powyższym wzdłuż rzeki M. wyznaczono w planie tereny zieleni naturalnej – ZN, czyli tereny bez zabudowy.
Na powyższą uchwałę T. W. złożył skargę do sądu administracyjnego, w której podniósł, że organy planistyczne nie zastosowały się do wskazań zawartych w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 października 2004 r., sygn. akt IV SA/Wa 446/04, którym Sąd stwierdził nieważność poprzedniej uchwały Rady Gminy N. o odrzuceniu zarzutu do projektu planu miejscowego.
Po rozpoznaniu skargi T. W. na uchwałę Nr [...] Rady Gminy N. z dnia [...] lutego 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podniósł, że Rada Gminy przystąpiła do prac nad kwestionowanym planem w ramach przysługującego jej władztwa planistycznego, w zgodzie z obowiązującym prawem. Sąd nie stwierdził, aby naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia skarżącego dokonało się z jednoczesnym naruszeniem obiektywnego porządku prawnego (normy prawa materialnego), a dopiero takie naruszenie uprawnienia skarżącego skutkowałoby nieważnością uchwały o odrzuceniu zarzutu.
Sąd zauważył, że działka nr ewid. 327 będąca własnością skarżącego T. W. położona jest w dolinie rzeki M. Obszar w tym rejonie charakteryzuje się niekorzystnymi warunkami gruntowo-wodnymi i klimatycznymi dla zabudowy. Bez zmiany ukształtowania powierzchni działek nie ma możliwości wprowadzenia zabudowy, jednakże na Obszarze Chronionego Krajobrazu takie działania są zabronione. Także studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy N. jako główne cele wyznacza ochronę kompleksów leśnych i łąkowych przed zainwestowaniem. W odniesieniu natomiast do zarzutów skargi Sąd podniósł, że po wprowadzeniu pewnych zmian w projekcie planu w wyniku ponownego rozpoznania sprawy dotyczącej zarzutu T. W., nie można już zasadnie twierdzić o nierównym traktowaniu obywateli. Wszystkie działki leżące na południe od działki skarżącego objęte są bowiem zakazem zabudowy. Częściowe prawo do zabudowy plan przewiduje na działce nr 326/6 leżącej przy ul. S., jednakże fakt jej położenia bezpośrednio przy drodze oraz niższy poziom wód gruntowych przemawia za objęcie jej odmiennymi ustaleniami planu.
Konkludując Sąd I instancji stwierdził, że tworząc miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego uprawniony organ gminy nie może kierować się wyłącznie interesem jednostki, ale winien działać zgodnie z potrzebami całej społeczności lokalnej. W związku z powyższym kwestionowanych przez skarżącego rozwiązań planu w niniejszej sprawie nie można poczytywać jako naruszających prawo.
Od powyższego wyroku T. W. złożył skargę kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie i "przekazanie sprawy Radzie Gminy do naniesienia zmian uwzględniających żądanie skarżącego". Skarga kasacyjna została oparta na zarzucie naruszenia przepisu art. 24 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 1999 r. Nr 15, poz. 139 ze zm.) przez niesłuszne uznanie, że zgłoszony przez skarżącego zarzut do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy N. nie jest uzasadniony i że Rada Gminy w ramach swoich uprawnień mogła ten zarzut odrzucić.
W ocenie skarżącego Rada Gminy odstąpiła od poszerzenia ul. S. po to, aby znaleźć dodatkowe uzasadnienie dla odmowy uwzględnienia jego żądania, którego istotą była zmiana przeznaczenia należącej do niego działki z funkcji uprawnej i łąkowej na cele budowlane. Jednocześnie pomniejszono część budowlaną działki nr 326/6, aby wykazać, że działka nr 327 nie sąsiaduje z terenem budowlanym. W ocenie skarżącego zajęcie pod budowę około 20% działki nr 327 nie może zagrażać środowisku, skoro w całej wsi S. przewidziano ograniczenie w zabudowie działek budowlanych tylko do 20% ich powierzchni.
Sąd błędnie ustalił, że brak jest połączenia działki nr 327 z drogą publiczną, bowiem skarżący korzysta z dojazdu do części uprawnej i łąkowej swojej działki ulicą S. oraz drogą powstałą na jego gruncie i sąsiednich działkach nr 326/5 i 326/6. Sąd także błędnie przyjął, że działka skarżącego położona jest w strefie zalewanej rzeki M., mimo że taki fakt nie miał miejsca "od pokoleń".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stosownie do regulacji art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie okoliczności przemawiające za ewentualną nieważnością postępowania. Stwierdziwszy, iż w niniejszej sprawie okoliczności te nie miały miejsca Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do oceny skargi kasacyjnej, uznając, iż główny i jedyny zarzut tej skargi nie ma usprawiedliwionych podstaw. Wbrew bowiem temu co twierdzi się w skardze kasacyjnej Sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 24 mającej zastosowanie w sprawie ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym.
Sąd przyjął, że Rada Gminy N. zasadnie uznała uwagi zgłoszone przez skarżącego, właściciela działki położonej na obszarze objętym projektem przedmiotowego planu miejscowego, za zarzut w rozumieniu przywołanej wyżej regulacji. Zarzut ten rozstrzygnęła podejmując stosowną uchwałę zawierającą wymagane uzasadnienie faktyczne i prawne. Podzielić trzeba pogląd Sądu pierwszej instancji, iż Rada działała w zgodzie z obowiązującym prawem w granicach przysługujących jej z mocy art. 4 ust. 1 ww. ustawy uprawnień, doktrynalnie zwanych władztwem planistycznym, w ramach którego rada gminy decyduje o przeznaczeniu i zasadach zagospodarowania terenu. Czyniąc to rada gminy nie może oczywiście nadużywać uprawnień, o których mowa, ale też w niniejszej sprawie Radzie Gminy N. rozstrzygającej o zarzucie T. W. tego zarzucić nie można. Rada w sposób przekonywujący, nienoszący cech nadużycia przysługujących jej uprawnień, uzasadniła dlaczego działka skarżącego nr 327 nie mogła być przeznaczona pod zabudowę (ochrona przyrodnicza doliny M. o niskim poziomie wody gruntowej i częściowym zalesieniu) w przeciwieństwie do kolejnej działki nr 326, która znajduje się już na obszarze z wysokim poziomem wody gruntowej, nie wymagając zmiany ukształtowania (nawiezienia ziemi) tak jak działka skarżącego, co na Obszarze Chronionego Krajobrazu jest zabronione.
To wszystko zasadnie dało podstawy Sądowi pierwszej instancji do przyjęcia, że kwestionowany projekt planu w części odnoszącej się do działki skarżącego nie narusza prawa, bezpodstawnym czyniąc zarzut o nierównym traktowaniu właścicieli działek położonych na obszarze objętym kontrolowanym projektem planu.
W tym kontekście zarzut skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 24 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie mógł – jako pozbawiony usprawiedliwionych podstaw – odnieść zamierzonego skutku, a Naczelny Sąd Administracyjny był zobowiązany do oddalenia skargi kasacyjnej z mocy art. 184 wyżej przywołanej ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.