Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie sygn. akt II SA/Łd 1256/12, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi oddalił skargę C. P. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...], w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego.
W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w/w decyzją z dnia [...] lipca 2011 r., na podstawie 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 k.p.a., art. 2 pkt 2 lit. a, art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm. – dalej jako "ustawa"), po rozpoznaniu wniosku C. P. o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] maja 2011r., nr [...] o odmowie przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego.
Wcześniej, wyrokiem z dnia 19 stycznia 2011 r., w sprawie sygn. II SA/Łd 1224/10, Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Łodzi, po rozpoznaniu skargi C. P., uchylił wcześniejszą decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] września 2010r. oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] sierpnia 2010 r. w sprawie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wydał opisaną na wstępie decyzję z dnia [...] maja 2011 r., którą odmówił przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy C. P. podniosła, że została wysiedlona z własnego domu, gdyż w tym miejscu zorganizowany był poligon, zaś ojciec został wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec.
W motywach decyzji wydanej po ponownym rozpoznaniu sprawy, z dnia [...] lipca 2011 r., Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wyjaśnił, że zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy w zw. z art. 3, sam fakt wykonywania pracy w warunkach przymusowych, bez faktu deportacji, nie stanowi wystarczającej przesłanki przyznania świadczenia. Z treści art. 2 pkt 2 ustawy wynika, że konieczne jest łączne spełnienie dwóch przesłanek. W pierwszej kolejności należy ustalić, czy dana osoba została deportowana (wywieziona) do pracy przymusowej w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939 – 1945. Nadto, niezbędnym jest stwierdzenie, że praca przez tę osobę była wykonywana w warunkach deportacji przez okres co najmniej 6 miesięcy.
Organ ustalił, że rodzina strony została wysiedlona z rodzinnej miejscowości Tyczyn do oddalonej o około 10 km. miejscowości Widawa. Pobyt w miejscowości Widawa potwierdza m.in. ankieta strony. Natomiast na fakt wysiedlenia wskazuje zaświadczenie wydane przez Archiwum Państwowe, z którego wynika, że wysiedlenia z tego terenu miały związek z budową poligonu niemieckiego. W Widawie przebywały także inne osoby z rodzinnej miejscowości strony, z którymi porozumiewała się ona w języku polskim. Z matką pozostała do końca wojny. Matka pracowała w gospodarstwie rolnym, a strona jej w tej pracy pomagała. Organ nie stwierdził, aby zmiana miejsca zamieszkania spowodowana była skierowaniem rodziny strony do pracy przymusowej. Wskazał, że świadczenie, o które wnioskuje strona nie przysługuje za wysiedlenie, ale za deportację (wywiezienie) do pracy przymusowej.
W skardze do WSA w Łodzi, C. P. podała, że w trakcie wojny została wysiedlona wraz z rodzicami, pozbawiona domu rodzinnego i osobistych rzeczy. Pierwotnie rodzina była przetrzymywana w budynkach nieczynnych kościołów i szkół. W Sieradzu przeprowadzona była selekcja, młodsi i zdolni do pracy zostali wywiezieni do Niemiec, a pozostali skierowani do pracy w gospodarstwach niemieckich na terenie kraju. Ludzie kierowani byli do różnych miejsc bez uwzględnienia uwarunkowań rodzinnych, sąsiedzkich, czy przyjacielskich. Nikt nie miał prawa powrócić do domu rodzinnego. Ojciec strony początkowo pracował jako robotnik leśny, a po roku został wywieziony do Niemiec, powrócił do kraju dopiero po wojnie. W czasie wysiedlenia nie miał możliwości nawiązania kontaktu w rodziną. Strona mimo, iż była wówczas dzieckiem nie miała możliwości chodzić do szkoły, a była zmuszana do ciężkiej pracy.
Wyrokiem z dnia 10 stycznia 2012 r., w sprawie II SA/Łd 1056/11 WSA w Łodzi uchylił zaskarżoną decyzję z dnia [...] lipca 2011 r. oraz poprzedzającą ją decyzję tego organu z dnia [...] maja 2011 r. W uzasadnieniu stwierdził, że organ, zobligowany na mocy art. 153 p.p.s.a. do uwzględnienia wiążącej oceny prawnej i wytycznych zawartych w orzeczeniu Sądu z dnia z dnia 19 stycznia 2011 r., nie poczynił wyjaśnień mających ustalić, czy w sprawie niniejszej miała miejsce deportacja do pracy przymusowej. Nie podjął żadnych czynności zmierzających do potwierdzenia okoliczności wysiedlenia ojca skarżącej do pracy, odległości od miejsca zamieszkania, a przede wszystkim samego faktu deportacji. Okolicznością bezsporną jest zaś to, że w miejscowości Burzenin zorganizowany został poligon wojskowy.
Dalej Sąd podniósł, że wnioski organu wyciągnięte ze zgromadzonych dowodów doprowadziły do wykładni sprzecznej z przepisami prawa, czym organ naruszył art. 153 p.p.s.a. Zdaniem Sądu, ocena dokonana przez organ nosiła znamiona dowolności, gdyż nastąpiła w sytuacji kiedy miało miejsce wywiezienie, bez zgody zainteresowanych i skierowanie do pracy przymusowej. Nawet jeżeli praca matki skarżącej pozwalała na zachowanie egzystencji rodziny, to z tego powodu nie traciła waloru niewolniczej pracy. Również fakt, że strona w trakcie okupacji przebywała z matką, nie niweluje możliwości przyznania stronie wnioskowanego świadczenia, ponieważ skarżąca w trakcie deportacji zmuszana była do pracy. Sąd zakwestionował pogląd organu, że strona była deportowana na skutek działań wojennych, a nie w celu wykonywania pracy, gdyż w jej rodzinnej miejscowości zorganizowano poligon.
Wyrokiem z dnia 14 listopada 2012 r., sygn. II OSK 733/12, Naczelny Sąd Administracyjny (dalej też jako NSA), po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, uchylił wyrok Sądu pierwszej instancji z dnia 10 stycznia 2012 r. i przekazał sprawę WSA w Łodzi do ponownego rozpoznania. W ocenie NSA, Sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że organ nie uwzględnił wszystkich wytycznych zawartych w wyroku z dnia 19 stycznia 2011 r. (w uzasadnieniu błędnie: 23 marca 2010 r.), sygn. II SA/Łd 1224/10, ponieważ rozpoznając sprawę ponownie, organ ustalił stan faktyczny sprawy w sposób pełny, z uwzględnieniem wszystkich wytycznych Sądu pierwszej instancji. W skardze kasacyjnej zasadnie zarzucono, że nie zostało w zaskarżonym wyroku wskazane jakie jeszcze okoliczności budzą wątpliwości i w jakim zakresie organ miałby podjąć dalsze postępowanie wyjaśniające.
W tej sytuacji Sąd pierwszej instancji miał obowiązek dokonania pełnej kontroli legalności zaskarżonej decyzji, od czego się uchylił. NSA wskazał na fakt przesłuchania skarżącej w prowadzonym ponownie postępowaniu i stwierdził, że na podstawie całokształtu tego materiału organ ustalił, iż skarżąca została wysiedlona, co jednak nie wiązało się ze skierowaniem jej do pracy przymusowej. W czasie pobytu w Widawie zamieszkała wraz z matką u państwa P., gdzie porozumiewała się w języku polskim. Zarówno matka jak i ojciec skarżącej podjęli pracę, brak jednak przesłanek, że była to praca przymusowa. Dopiero po roku, ojciec skarżącej został wywieziony do pracy przymusowej na terenie Rzeszy, jednakże skarżąca do końca wojny przebywała z matką. Zdaniem NSA, to właśnie stanowisko winno zostać w toku ponownego rozpoznania sprawy poddane ocenie Sądu pierwszej instancji. NSA stwierdził, że obecnym etapie postępowania, w związku z uwzględnieniem skargi kasacyjnej z uwagi na stwierdzone naruszenie przepisów postępowania, przedwczesna byłaby ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego – art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31 marca 1996 r. o świadczeniu pieniężnym (...) poprzez błędną jego wykładnię.
NSA zwrócił uwagę, że w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów NSA z dnia 12 października 1998 r., OPS 5/98 (ONSA z 1999 r., z.1, poz. 1 podniesiono, że ustawa o świadczeniu pieniężnym nie przewiduje objęcia świadczeniem wszystkich osób, które doznały represji okresu wojennego i powojennego, nie dotyczy też wszystkich rodzajów i form represji, jakim w tym okresie poddani byli obywatele polscy.
Oddalając skargę opisanym na wstępie wyrokiem z dnia 29 stycznia 2013 r., WSA w Łodzi wskazał na swoje związanie, z mocy art. 190 p.p.s.a., wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd stwierdził, że brak jest podstaw do odstąpienia od oceny prawnej wyrażonej w wyroku NSA z dnia 14 listopada 2012 r. W takiej sytuacji kluczowe zdaniem Sądu znaczenie ma konstatacja sądu odwoławczego, że organ ustalił stan faktyczny sprawy w sposób pełny, z uwzględnieniem wszystkich wytycznych Sądu zawartych w poprzednim wyroku zapadłym w tej sprawie.
Co więcej w toku postępowania kasacyjnego dokonano rekapitulacji ustaleń dokonanych przez organ wskazując, iż "skarżąca została wysiedlona, co jednak nie wiązało się ze skierowaniem do pracy przymusowej". Zdaniem NSA, to właśnie owo stanowisko organu winno zostać w toku ponownego rozpoznania sprawy poddane ocenie Sądu pierwszej instancji.
Sąd stwierdził, że będąc związanym powyższym stanowiskiem o kompletności zgromadzonego przez organ materiału dowodowego, uważa, iż ocena tak zgromadzonego materiału dokonana przez organ nie jest dowolna, choć zawiera elementy, które wskazują na zbytnie akcentowanie kwestii nie mających istotnego znaczenia dla możliwości prawidłowego zastosowania art. 2 pkt 2 lit. a ustawy. Represją w rozumieniu tejże ustawy jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na wskazany w ustawie okres. Zdaniem Sądu organ prawidłowo ustalił, że skarżąca rzeczywiście została wywieziona z miejsca, w którym zamieszkiwała wraz z rodzicami przed wojną rozpoczętą w dniu 1 września 1939 r. Jednak wywiezienie to nie nastąpiło do pracy przymusowej. Co prawa przyczyną wywiezienia skarżącej z miejscowości Tyczyn, w której zamieszkiwała przed wojną była budowa na tym terenie poligonu wojskowego, ale okoliczność ta nie przesądza jeszcze tego, że choć deportacji nastąpiła z powodu budowy poligonu, to wywiezienie nie mogło nastąpić do pracy przymusowej.
Sąd uznał za prawidłowe ustalenia organu, że skarżąca wraz z rodziną nie była deportowana do pracy przymusowej, a tylko taki rodzaj represji usprawiedliwiał przyznanie wnioskowanego świadczenia. Z okoliczności sprawy wynika, że deportowane do pracy na terenie Niemiec było starsze rodzeństwo skarżącej. Skarżąca natomiast wraz z rodzicami trafiła do Widawy, zamieszkując u pana, bądź państwa Pogonowicz, gdzie porozumiewano się po polsku. Istotną okolicznością jest to, że ojciec skarżącej będąc już w Widawie otrzymał nakaz pracy w charakterze robotnika leśnego. Przemawia to za tezą o skierowaniu ojca skarżącej do pracy w następstwie pochodzącego od okupanta nakazu pracy. Nakaz ten pochodził jednak z okresu, gdy rodzina skarżącej mieszkała już w Widawie i nie miał funkcjonalnego związku z wywiezieniem z Tyczyna. Potwierdza to także późniejsza deportacja ojca skarżącej z Widawy do pracy przymusowej na teren Niemiec. Natomiast w przypadku matki skarżącej, to dorywczy charakter jej pracy zaprzecza tezie o wykonywaniu przezeń pracy przymusowej, a więc o pracy świadczonej w sposób stały, pod groźbą surowych sankcji.
W ocenie Sądu, skierowanie przez niemieckiego okupanta do wykonywania określonej pracy przymusowej w następstwie nakazu pracy nie jest tożsame z deportacją do takiej pracy. Tym samym, skoro ojciec skarżącej do pracy przymusowej został skierowany w następstwie nakazu pracy okupanta wystawionego już po tym jak rodzina skarżącej zamieszkała w Widawie, to taka sytuacja nie wyczerpuje dyspozycji przepisu art. 2 pkt 2 lit. a omawianej ustawy.
Sąd nie zaakceptował natomiast podstaw do odmowy przyznania świadczenia z tytułu deportacji do pracy przymusowej w takich okolicznościach jak: niewielka odległość (kilkanaście kilometrów) między Tyczynem i Widawą, związana z tym mniejsza potrzeba adaptowania się do nowych warunków w porównaniu z wywiezieniem na odległość kilkuset, czy kilku tysięcy kilometrów, brak odizolowania od środowiska związany z wywiezieniem skarżącej razem z rodzicami. Okoliczności te były przywoływane przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. K 49/07, jednak nie w celu przeciwstawienia sobie i wartościowania deportacji do pracy przymusowej dokonywanych w bardzo różnych stanach faktycznych, lecz dla wskazania cech wspólnych deportacji dokonywanych tak w granicach przedwojennego państwa polskiego, jak i poza nie.
W skardze kasacyjnej od wyroku opisanego na wstępie, C. P. wniosła o jego uchylenie w całości i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie obu decyzji Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono w granicach art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię, tj. art. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 31 maja 1996 r. na skutek uznania, że wywiezienie (deportacja) skarżącej do Widawy z matką i ojcem, deportacja jej starszych braci bezpośrednio do pracy przymusowej oraz osadzenie w obozach pracy, wreszcie skierowanie ojca do pracy przymusowej w następstwie nakazu pracy, nie jest tożsame z deportacją do takiej pracy.
Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Sądowi pierwszej instancji zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- – art. 171 p.p.s.a. wskutek "prawomocności rzeczy osądzonej" będącą następstwem uprawomocnienia się wyroku WSA w Łodzi z dnia 19 stycznia 2011 r., sygn. II SA/Łd 1224/10;
- – art. 190 p.p.s.a. wobec przyjęcia, że skoro sąd drugiej instancji przesądził, iż w sprawie został zebrany kompletny materiał dowodowy, a wysiedlenie skarżącej nie wiązało się ze skierowaniem do pracy przymusowej, to nie została spełniona przesłanka deportacji do pracy przymusowej w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a ustawy;
- – art. 141 § 4 p.p.s.a. z uwagi na zaniechanie sporządzenia uzasadnienia wyroku w taki sposób, by pozwalał na skontrolowanie przez strony i ewentualnie przez sąd wyższej instancji.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano m.in., powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, że deportacja musiała łączyć się z przymusowym wywiezieniem, wyrwaniem i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska, brakiem możliwości korzystania z rzeczy codziennego użytku, utrzymywania więzi rodzinnych i sąsiedzkich. Podkreślono fakt wywiezienia całej rodziny z Tyczyna, tułania się po budynkach kościoła, szkoły (pod nadzorem), zanim skarżąca z rodzicami dotarła do Widawy, deportację braci skarżącej do pracy przymusowej w Rzeszy. Podkreślono, że skarżąca była najmłodszą osobą w rodzinie, miała siedlisko z domem, była hołubiona przez pozostałych członków rodziny, uczęszczała do szkoły, żyła wśród rówieśników. Po deportacji ojca pozostała sama z matką, która pracowała w gospodarstwie u "Niemca".
Również skarżąca często wykonywała różne prace, nie uczyła się. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 171 p.p.s.a., autor skargi kasacyjnej podniósł, że wyrok WSA w Łodzi z dnia 19 stycznia 2011 r. nie był przez organ kwestionowany, uprawomocnił się i obligował organ do zastosowania wskazanych w nim zaleceń, a przedmiot rozstrzygnięcia był tożsamy. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 190 p.p.s.a. m.in. podniósł, że wytyczne NSA nie zwalniały Sądu od obowiązku odniesienia się do tego, że ojciec skarżącej został wywieziony do pracy przymusowej na terenie Rzeszy na okres wielokrotnie dłuższy niż 6 miesięcy, rodzeństwo skarżącej zostało natychmiast deportowane w początkowym okresie wojny, a następnie wywieziony został jej ojciec. Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. autor skargi kasacyjnej zwrócił uwagę na utożsamienie przez Sąd, wytycznych NSA z koniecznością oddalenia skargi.
Sąd powinien był poddać ocenie okoliczności niesporne i oczywiste z uwzględnieniem wytycznych NSA. Jego zdaniem, niezrozumiałe jest twierdzenie Sądu o braku związku funkcjonalnego między wywiezieniem rodzin do innych miejscowości, gdzie warunkiem przeżycia była niewolnicza praca dla okupanta, a dalszym wywiezieniem w inne miejsca osób najbliższych – w przypadku skarżącej z jej wyrwanie środowiska kolejnej (poza rodzeństwem) osoby najbliższej, tj. ojca. Skarżąca i jej matka nie miały żadnych szans, by choć przez chwilę zobaczyć co dzieje się w ich domostwie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), dalej "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania.
W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Sprawa ta mogła być zatem rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny tylko w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie jest uzasadniona.
Przystępując do rozpatrzenia zarzutów skargi kasacyjnej, na wstępie przypomnieć należy, że zostały one w jej treści podzielone na dwie grupy, mianowicie na zarzuty naruszenia przepisów postępowania (tylko procedury sądowej) i zarzuty materialnoprawne. Zatem najpierw należy rozważyć zarzuty dotyczące przepisów postępowania, ponieważ ocena poprawności stosowania przepisów prawa materialnego może być dokonana tylko w sytuacji, gdy w postępowaniu przed sądem odwoławczym nie zostaną stwierdzone uchybienia w zakresie zarzutów proceduralnych.
Przepis art.171 p.p.s.a. stanowi, że wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku ze skargą stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia. Konsekwencją powagi rzeczy osądzonej wyroku jest to, że nie można skutecznie wszcząć postępowania w tym samym przedmiocie i między tymi samymi stronami. Powaga rzeczy osądzonej (res iudicata) zachodzi, jeśli w sprawie uprzednio już osądzonej prawomocnym wyrokiem oraz w sprawie później wniesionej występuje tożsamość stron oraz identyczność przedmiotów rozstrzygnięcia.
Skarżąca nie uzasadniła na czym naruszenie tego przepisu przez Sąd pierwszej instancji miałoby polegać.
W uzasadnieniu tego zarzutu powołując się na stanowisko komentatorów w kwestii prawomocności orzeczeń sądowych oraz powagi rzeczy osądzonej, wskazała jedynie, że organ zobowiązany był do zastosowania się do zaleceń zawartych w wyroku WSA w Łodzi z dnia 19 stycznia 2011 r., sygn. II SA/Łd 1224/10, a przedmiot rozstrzygnięcia był tożsamy.
Z akt sprawy wynika, że powyższym prawomocnym wyrokiem, WSA w Łodzi uchylił obie decyzje organu, odmawiające przyznania świadczenia pieniężnego skarżącej, co w konsekwencji zobowiązywało organ administracji publicznej do ponownego rozpatrzenia tej samej sprawy kierując się z mocy art. 153 p.p.s.a. oceną prawną i wskazaniami sądu. Prawomocne orzeczenie sądu uchylające zaskarżoną decyzję nie skutkuje zakończeniem postępowania administracyjnego. Przeciwnie. Prawomocny wyrok uchylający zaskarżoną decyzję, czy także decyzję organu pierwszej instancji ma ten skutek, że sprawa administracyjna nie jest rozstrzygnięta i organy mają obowiązek ponownego jej rozpatrzenia będąc przy tym związanymi, jak wyżej wskazano, oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w orzeczeniu sądu.
Wobec tego ponowne rozpoznanie tej samej sprawy przez sąd administracyjny, na skutek prawomocnego uchylenia poprzednich decyzji administracyjnych przez ten sąd, nie jest przypadkiem naruszenia powagi rzeczy osądzonej w rozumieniu art.171 p.p.s.a.
Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 190 p.p.s.a., który stanowi, że sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
W uzasadnieniu tego zarzutu, autor skargi kasacyjnej zacytował fragmenty uzasadnienia zaskarżonego wyroku, podnosząc, że Sąd pierwszej instancji nie wykonał "wskazówek" Naczelnego Sądu Administracyjnego i nie ocenił związku między wysiedleniem skarżącej i jej rodziców, a deportacjami braci, nakazem pracy i deportacją ojca.
Rozpoznanie skargi w tym zakresie wymaga przypomnienia treści uzasadnienia wyroku Naczelnego Sadu Administracyjnego w sprawie sygn.akt II OSK 733/12 z dnia 14 listopada 2012r. uchylającego wyżej powoływany wyrok WSA w Łodzi z dnia 10 stycznia 2012r. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że organy rozpoznając sprawę ponownie, ustaliły stan faktyczny sprawy w sposób pełny(...). Na podstawie całokształtu materiału organ ustalił, że skarżąca została wysiedlona, co jednak nie wiązało się ze skierowaniem jej do pracy przymusowej. W czasie pobytu w Widawie zamieszkała wraz z matką u państwa P., gdzie porozumiewała się w języku polskim. Zarówno matka jak i ojciec skarżącej podjęli pracę, brak jednak przesłanek, że była to praca przymusowa. Dopiero po roku, ojciec skarżącej został wywieziony do pracy przymusowej na terenie Rzeszy, jednakże skarżąca do końca wojny przebywała z matką. Wskazał, że to właśnie stanowisko (organu) winno zostać w toku ponownego rozpoznania sprawy poddane ocenie Sądu pierwszej instancji.
Dalej stwierdził, że na obecnym etapie postępowania, w związku z uwzględnieniem skargi kasacyjnej z uwagi na stwierdzone naruszenie przepisów postępowania, przedwczesna byłaby ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego – art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31 marca 1996 r. oświadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. nr 87, poz. 395 ze zm.), dalej jako "ustawa". poprzez błędną jego wykładnię.
Z powyższego wynika, że Naczelny Sąd Administracyjny uchylił poprzedni wyrok z powodu naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisów postępowania. Zadaniem Sądu pierwszej instancji było zatem zgodnie ze stanowiskiem sądu odwoławczego, dokonanie oceny, czy w ustalonym prawidłowo przez organy stanie faktycznym skarżąca spełniła przesłanki z art. 2 pkt 2 lit. a ustawy. Sąd pierwszej instancji dokonał takiej oceny, co wyklucza przypisanie mu naruszenia art.190 p.p.s.a.
Przechodząc zatem do podnoszonego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa materialnego tj. art. 2 pkt 2 lit. a ustawy stwierdzić należy, że Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej jego wykładni i właściwie go w sprawie zastosował.
Przepis art. 2 pkt 2 lit. a ustawy stanowi, że represją w rozumieniu ustawy jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy z terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r., na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939 – 1945.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że w orzecznictwie administracyjnym utrwalony jest pogląd, iż o deportacji w rozumieniu art.2 pkt.2 lit.a ustawy można mówić także w stosunku do dziecka, gdy zostało wywiezione wraz z rodzicami na roboty przymusowe (por. wyrok NSA z 10 08. 2004r. OSK 135/2004, ONSA i WSA 2005/1 poz.15). Warunkiem przyznania świadczenia pieniężnego, o którym mowa w ustawie o świadczeniu pieniężnym jest stwierdzenie faktu deportacji do pracy przymusowej.
Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 16 grudnia 2009r. w sprawie K 49/07 stwierdził m.in., że ustawodawca trafnie uznał, iż wśród wszystkich osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Obok niedogodności związanych z samym obowiązkiem zatrudnienia (często na granicy fizycznych możliwości), były one poddane dodatkowemu stresowi związanemu z rozłąką z najbliższymi i koniecznością samodzielnej organizacji od podstaw życia codziennego w nowym, z reguły nieprzyjaznym miejscu pobytu. Wśród czynników, które wskazują na zaostrzony charakter takiej represji w porównaniu do "zwykłej" pracy przymusowej w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania, można wymienić m.in.: niedostatek więzi społecznych z nowym otoczeniem (wrogość, nieznajomość języka), ogólnie trudniejsze warunki egzystencji (...).
Celem ustawodawcy, jak wynika to wprost z treści przepisów ustawy, nie było przyznanie tą ustawą świadczenia pieniężnego wszystkim obywatelom polskim, którzy podczas okupacji wykonywali pracę przymusową, lecz tylko tym, którzy zostali deportowani (wywiezieni) w celu wykonywania pracy przymusowej, czyli tym wobec których okupant stosował represję pracy niewolniczej w zaostrzonej formie, u których wykonywanie pracy przymusowej związane było z tragicznymi okolicznościami przewozu często w nieludzkich warunkach, w nieznane im, odległe miejsca i wrogie otoczenie.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd pierwszej instancji trafnie uznał, że w niniejszej sprawie nie można mówić o deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2lit.a ustawy. Niesporne jest to, że skarżąca jako 11 letnia dziewczynka została wysiedlona wraz z rodzicami z Tyczyna do oddalonej o ok. 10 km. Widawy z powodu budowy przez okupanta niemieckiego w Tyczynie - poligonu wojskowego. Ojciec skarżącej w Widawie otrzymał nakaz pracy w charakterze robotnika leśnego. Później, po roku pobytu w tej miejscowości, ojciec skarżącej został wywieziony do pracy przymusowej na terenie Rzeszy. Skarżąca do końca wojny przebywała z matką, która świadczyła pracę dorywczą. Niesporne jest także w sprawie, że wcześniej przez wysiedleniem do Widawy, do pracy przymusowej w Rzeszy deportowane było rodzeństwo skarżącej. Rodzice skarżącej pracowali w Widawie, a więc w pobliżu dawnego miejsca zamieszkania, posługiwali się językiem polskim i mieszkali u osób posługujących się językiem polskim.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można w tym przypadku uznać, że żyli w otoczeniu wrogości, byli wyobcowani mentalnościowo, kulturowo i językowo, czy też, że żyli w szczególnej izolacji, które to okoliczności pozwalałby na stwierdzenie, że praca świadczona była w warunkach deportacji. Oczywiście niewielka odległość od miejsca zamieszkania nie wyłącza możliwości stwierdzenia, że praca była świadczona w warunkach deportacji. Natomiast w niniejszej sprawie, pomimo niewątpliwie trudnych warunków życia, których nie sposób kwestionować, rodzice skarżącej znajdowali się w znacznie lepszej sytuacji niż osoby wywiezione na nieznane, odległe tereny gdzie byli w zupełnie obcym kulturowo i językowo środowisku, poddawani rygorom wręcz niewolniczej pracy. Wszystkie te okoliczności przemawiają za uznaniem, że wywiezienie rodziców skarżącej do Widawy, w tym skierowanie ojca skarżącej do przymusowej pracy w tej miejscowości, w charakterze robotnika leśnego nie było represją w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit.a ustawy o świadczeniu pieniężnym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny trafnie zatem przyjął, że w niniejszej sprawie nie można uznać za spełnioną przesłankę deportacji do pracy przymusowej wskazaną w art. 2 pkt 2 lit. a ustawy i swoje stanowisko uzasadnił nie naruszając treści art.141 § 4 p.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.