Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 13 kwietnia 2012r., II SA/Po 1241/11, po rozpoznaniu sprawy ze skargi E. K. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie z dnia [...] listopada 2011r., nr [...], w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej, oddalił skargę.
Wyrok ten został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Wnioskiem z dnia [...] lipca 2010r. E. K. wystąpił do Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych o przyznanie uprawnienia do świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy o świadczeniu pieniężnym. We wniosku wskazał, że został wywieziony do pracy przymusowej z Z. (obecnie w powiecie Grodziskim) do D. (obecnie w powiecie Poznańskim).
Decyzją z dnia [...] lipca 2010r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, działając na podstawie art. 2 ust. 2 oraz art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy z dnia 31 maja 1996r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. Nr 87, poz. 395 ze zm. – w dalszej części uzasadnienia przywoływana jako: ustawa) odmówił E. K. przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego określonego w ustawie. Stwierdził, że w okresie okupacji skarżący wykonywał pracę w pobliżu stałego miejsca zamieszkania, co powodowało, iż praca ta nie przybrała szczególnie dotkliwej formy, jaka zgodnie ze wskazaniami Trybunału Konstytucyjnego zawartymi w wyroku z dnia 16 grudnia 2009r., sygn. akt K 49/07 uzasadnia przyznanie świadczenia, nie była bowiem połączona z wysiedleniem i wyrwaniem z dotychczasowego środowiska.
Od decyzji tej E. K. złożył wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, w którym podkreślił, iż wykonywana przez niego praca była połączona z wywiezieniem z domu rodzinnego i wyrwaniem z rodzinnego środowiska. Został razem z rodziną zmuszony do opuszczenia domu rodzinnego w Z. Podkreślił, iż był odłączony od matki (pracowała u innego niemieckiego gospodarza), z którą widywał się zaledwie raz w tygodniu. Był zmuszany do ciężkiej pracy, ponad jego siły, co odbiło się na jego zdrowiu.
Decyzją z dnia [...] września 2010r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] lipca 2010r.. Następnie E. K. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wskazując, iż wywiezienie go do pracy przymusowej w D. powinno być uznane za deportację. Został bowiem wywieziony z miejsca zamieszkania (Z.) do innej miejscowości, do D., przymusowo wywieziono też jego rodzeństwo (brata i dwie siostry) oraz matkę, natomiast ojca wysłano na teren III Rzeszy.
Wyrokiem z dnia 25 lutego 2011r. sygn. akt II SA/Po 819/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] lipca 2010r.. W motywach orzeczenia Sąd powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r. sygn. akt K 49/07 i wskazał, iż deportację należy łączyć z przymusowym wywiezieniem, wyrwaniem i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska, a więc co najmniej brakiem solidarności rodzinnej czy sąsiedzkiej lub co najmniej utrudnionym kontaktem z rodziną i najbliższymi. Sąd zauważył też, że stan deportacji najczęściej wiązał się z życiem w otoczeniu wrogości, wyobcowania mentalnościowego, kulturowego i językowego. Wskazując na powyższe Sąd podkreślił, że ustalenie istotnych w sprawie kwestii nastąpiło jedynie w oparciu o kwestionariusz przesłuchania jaki przesłanko skarżącemu do wypełnienia. Forma ta, choć generalnie dopuszczalna w procedurze administracyjnej, w tej sprawie była niewystarczająca. Sąd zauważył też, że wypowiedzi E. K. nie były precyzyjne, jeśli chodzi o kwestię kontaktów z matką.
W toku ponownego rozpoznania sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zwrócił się do Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie" o udostępnienie dokumentów dotyczących represji skarżącego oraz pracującego w D. L. B. (świadek). W odpowiedzi, Fundacja nadesłała szereg dokumentów (oświadczeń, zeznań) dotyczących osób pracujących w D. (L. B., S. O.).
Następnie Kierownik Urzędu wystąpił do Prezydenta Miasta Poznania o przesłuchanie E. K. w trybie art. 52 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, ze zm. – przywoływana dalej jako: k.p.a.). Skarżący został przesłuchany dnia [...]lipca 2011r..
Decyzją z dnia [...] lipca 2011r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych działając na podstawie art. 2 pkt 2 oraz art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy odmówił przyznania E. K. świadczenia określonego w tej ustawie. Wyjaśnił, że w wydanym w sprawie wyroku z dnia 25 lutego 2011r. sygn. akt II SA/Po 819/10 Sąd wskazał na konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w celu ustalenia czy wywiezienie skarżącego do wsi D. w celu pracy przymusowej wiązało się z "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska oraz ustalenia, czy w sprawie miała miejsce deportacja w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy. Po ponownym przeanalizowaniu akt sprawy organ stwierdził, że nie ma podstaw do uznania, że E. K. został deportowany (wywieziony) do pracy przymusowej w rozumieniu tego przepisu. Kierownik Urzędu wskazał, na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r. sygn. akt K 49/07, na skutek którego znowelizowano art. 2 pkt 2 ustawy. Zgodnie z tym przepisem "represją w rozumieniu ustawy jest (...) deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed 1 września 1939r. lub z tego terytorium na terytorium: a) III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, b) Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939r. do dnia 5 lutego 1946r. oraz po tym okresie do końca 1948r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach". Zdaniem organu oznacza to, że niezbędnym warunkiem uzyskania prawa do świadczenia pieniężnego określonego w ustawie jest udowodnienie wykonywania pracy przymusowej połączonej z deportacją (wywiezieniem). Dlatego nie każda praca przymusowa w okresie okupacji uprawnia do przyznania świadczenia pieniężnego, o którym mowa w ustawie. Odnosząc się do materiału dowodowego Kierownik Urzędu wskazał, iż do wniosku z dnia [...] lipca 2010r. E. K. załączył Ankietę Biura Dowodów Osobistych, dokument sporządzony w latach 50-tych, w którym jako miejsce zamieszkania w czasie okupacji wskazano miejscowość D., gmina B., oświadczenia świadków: L. B. i W. W. (mieszkańców wsi D.) oraz zaświadczenie Archiwum Państwowego w Poznaniu potwierdzające fakt zamieszkiwania w D. od 1912r. rolnika wyznania ewangelickiego W. R. (w decyzji wskazano to nazwisko jako "R."). Organ podkreślił też, że uzupełnił akta sprawy o dokumenty znajdujące się w Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie" oraz przesłuchał stronę korzystając z pomocy prawnej Urzędu Miasta Poznania. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, wyjaśnień E. K. oraz jego brata T. K. organ ustalił, że skarżący wraz z rodziną w 1941r. został wysiedlony z miejscowości Z. do odległej o około 7 km miejscowości D., gdzie w styczniu 1942r. został skierowany do pracy przymusowej w gospodarstwie rolnym należącym do W. R.. W tym samym gospodarstwie pracował również jego brat – T. W D. była zatrudniona również matka skarżącego i siostra Z. R. Z tego względu organ nie dał wiary oświadczeniu E. K., z którego wynika, że został deportowany sam, bez rodziny. Następnie Kierownik Urzędu wskazał, że przepisy ustawy nie przewidują świadczeń dla wszystkich poszkodowanych przez pracę przymusową na rzecz III Rzeszy, lecz zawężają krąg podmiotów do osób, wobec których okupant stosował represje pracy niewolniczej w zaostrzonej formie (deportacja) w stosunku do obowiązującego powszechnie obowiązku pracy. W wyroku Trybunału Konstytucyjnego zakwestionowane zostało jedynie rozgraniczenie między osobami deportowanymi poza terytorium II RP, a osobami deportowanymi w granicach państwa polskiego sprzed wojny. Trybunał wskazał jednak, że pozostałe kryteria dotyczące deportacji pozostają bez zmian. Ustawa nie daje przesłanek do uwzględniania innych okoliczności, w jakich praca była wykonywana, takich jak: młodociany wiek, warunki pracy, złe lub dobre traktowanie przez pracodawcę. Dodatkowo Kierownik Urzędu zaznaczył, iż znowelizowane przepisy nie rozszerzają także kręgu beneficjentów ustawy o osoby wysiedlone przez okupanta z własnych gospodarstw w ramach polityki prowadzonej na terytoriach II Rzeczypospolitej wcielonych w czasie wojny do III Rzeszy. Organ stanął na stanowisku, że praca przymusowa wykonywana w okolicy stałego miejsca zamieszkania, nawet jeżeli wiązała się z opuszczeniem własnego gospodarstwa i zamieszkaniem w miejscu jej wykonywania, nie może być uznana za pracę połączoną z wywiezieniem (deportacją). W konkluzji Kierownik Urzędu dodał też, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w dniu 9 lutego 2011r. sygn. akt II SA/Po 817/10 orzekł o oddaleniu skargi brata strony T. K. na decyzję o odmowie przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego za deportację do pracy przymusowej w sprawie o takim samym stanie faktycznym.
We wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy E.K. podkreślił, iż zaskarżona decyzja jest jego zdaniem niezasadna i rażąco krzywdząca. Powołał się na stanowisko zawarte w uzasadnieniu wydanego w sprawie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 25 lutego 2011r. gdzie Sąd podkreślił, iż w art. 2 pkt 2 ustawy nie zawarto żadnych wskazań co do odległości deportacji i nie wykluczył przyznania świadczenia, chociażby praca przymusowa była wykonywana w niedalekim oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Zdaniem strony odwoływanie się przez organ do odległości między wsią Z. a D. jako przesłanki odmowy przyznania świadczenia było nieuzasadnione. Skarżący podkreślił też, że o istnieniu "deportacji" przesądzają także takie aspekty jak warunki pracy i życia deportowanego, kontakt z rodziną, rówieśnikami, czy możliwość uczęszczania do kościoła, do szkoły, kwestie żywieniowe. Zaznaczył, że praca jaką wykonywał była z całą pewnością pracą przymusową. Odnosząc się do kontaktów z rodziną dodał, iż nie mieszkał z rodziną, bowiem matka z bratem (T. K.) mieszkała w innym gospodarstwie, także siostra Z. R. pracowała w innym gospodarstwie. Z matką mógł widywać się tylko raz w tygodniu, natomiast z rówieśnikami i przyjaciółmi nie miałem kontaktu z uwagi na przymus pracy. Za nieprawdziwe E. K. uznał wnioski, do jakich doszedł organ, w kwestii zamieszkiwania z bratem T. Wskazał także na odmienność sytuacji T. K., który był od niego młodszy.
Decyzją z dnia [...] listopada 2011r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 2 pkt 2 lit. a, art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] lipca 2011r.. Organ ponownie przedstawił przebieg postępowania dowodowego oraz wskazał na zebrany materiał dowodowy. Na jego podstawie ustalił, że strona wraz z całą swoją rodziną: matką, ojcem, dwiema siostrami i bratem w listopadzie 1941r. została wysiedlona ze swojego gospodarstwa rolnego znajdującego się w miejscowości Z. Organ zaznaczył, iż wprawdzie podczas przesłuchania, które odbyło się w dnia [...] lipca 2011r. w skarżący stwierdził, iż został deportowany bez rodziny, jednakże w świetle jego wcześniejszych wypowiedzi (protokół przesłuchania z dnia [...] lipca 2010r.) oświadczenie to budzi wątpliwości. Sam wnioskodawca w piśmie z dnia [...] października 2011r. stwierdził, iż wprawdzie był wywieziony wraz z rodziną, ale mieszkał i pracował w D. sam. Okoliczności te wyjaśniał również podczas rozprawy, która odbyła się w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Poznaniu w dniu 25 lutego 2011r.. Dodatkowo organ powołał się na przesłuchanie skarżącego z 2010r., w którym wskazał, że jego matka również pracowała w gospodarstwie W. R., oraz gdzie wyjaśnił, iż brat pomagał mu w pracy. Zeznanie to było spójne z zeznaniami Z. R., która również stwierdziła, iż rodzeństwo i matka pracując w D. mieli ze sobą kontakt.
Kierownik Urzędu podkreślił, że badając uprawnienie strony do uzyskania uprawnienia do świadczenia pieniężnego ocenił charakter deportacji strony nie w oparciu o kryterium terytorialne (geograficzne), lecz w oparciu o kryterium szczególnej dolegliwości represji. Przyznał, że strona została wprawdzie zmuszony do opuszczenia rodzinnej miejscowości, jednak skierowano go do pracy w pobliskiej miejscowości wraz z całą rodziną. Nie dotknęły go inne utrudnienia charakterystyczne dla deportacji: zmiana warunków klimatycznych czy społecznych, bariera językowa. Zdaniem organu badanie przesłanki deportacji, powinno być oparte na kryteriach w jakimś stopniu zobiektywizowanych, a nie wyłącznie na subiektywnych odczuciach wnioskodawcy. Skoro więc strona wykonywała pracę w pobliżu swojego miejsca zamieszkania, należało odmówić jej przyznania wnioskowanego świadczenia z uwagi na brak deportacji w rozumieniu przepisów ustawy.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu E. K. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania. Wskazał, iż Kierownik Urzędu powołał art. 2 ust. 2 pkt a ustawy, jednakże dokonał jego wadliwej interpretacji. W przepisie tym mowa jest jedynie o "wywiezieniu" i nie zawarto w nim żadnych innych warunków co do odległości, czy towarzyszących wywiezionemu osób. Ustawodawca nie wyłączył też z grona represjonowanych osób, które wywieziono wraz z całą rodziną, jej częścią lub w pojedynkę. Ustawa nie zawiera także wyłączenia z prawa do świadczenia osób w przypadku wywiezienia ich nawet do sąsiedniej miejscowości.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko. Dodał, iż okoliczność oddzielenia od matki i przeniesienia po roku do pracy do innego gospodarza w D. nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym. Podczas przesłuchania, które odbyło się w dniu [...] lipca 2011r. E. K. wyraźnie wskazał, że pracował tylko u jednego pracodawcy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uznał, że wniesiona skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie zawiera takich wad, czy uchybień, które mogłyby skutkować jej uchyleniem, stąd też oddalono wniesioną skargę w trybie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012r., nr 270 - dalej jako p.p.s.a.).
W uzasadnieniu Sąd zwrócił w pierwszej kolejności uwagę, iż wyrokiem z dnia 25 lutego 2011r. o sygn. akt II SA/Po 819/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił decyzję Kierownika Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] września 2010r. oraz poprzedzającą ją decyzję, którymi odmówiono E. K. przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego. W orzeczeniu tym sformułowano ocenę prawną oraz wskazania co do dalszego postępowania wiążące Sąd w tej sprawie zgodnie z art. 153 p.p.s.a.. W uzasadnieniu wyroku w sprawie II SA/Po 819/10 Sąd wskazał, że Kierownik Urzędu prowadząc postępowanie w sprawie przyznania świadczenia z tytułu deportacji miał zwłaszcza obowiązek sprecyzować okoliczność, czy skarżący miał kontakt z rodziną (w szczególności matką) podczas pobytu w D., a także ustalić okoliczności wykonywanej pracy i warunków pobytu w miejscu jej wykonywania. Jednocześnie należy zauważyć, że w wyroku do sprawy II SA/Po 819/10 Sąd w sposób jednoznaczny potrzebę powyższych ustaleń wywiódł z treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r. sygn. akt K 49/07.
Dalej Sąd stwierdził, że zaskarżone stanowisko organu jest prawidłowe. Sąd nie podzielił argumentacji skargi, że każde "wywiezienie" do "pracy przymusowej" uzasadnia przyznanie świadczenia pieniężnego określonego w ustawie dla osób represjonowanych. Podkreślił, iż nie można abstrahować od faktu, że art. 2 pkt 2 ustawy posługuje się pojęciem "deportacji", wskazując w ten sposób na szczególny charakter pracy przymusowej. Na znaczenie tego pojęcia w sposób zdecydowany zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku o sygn. akt K 49/07. W całokształcie zawartych tam wywodów można zauważyć, że Trybunał akcentuje różnicę pomiędzy pracą przymusową wykonywaną w ramach polityki przymusowego zatrudnienia realizowanej na terenach okupowanych przez III Rzeszę od cięższych form represji takich jak deportacja czy osadzenie w obozach pracy ("Pozostaje w zgodzie z zasadą państwa prawnego przyznanie uprawnień do świadczenia tylko pewnej ściśle określonej grupie osób srożej represjonowanych, z pominięciem osób, które doznały represji mniej dolegliwych").
Sąd podzielił trafność takiego podejścia do art. 2 pkt 2 ustawy, dlatego w celu ustalenia czy w konkretnym przypadku dana osoba jest osobą represjonowaną w rozumieniu tej ustawy należy badać jej indywidualną sytuację i uwarunkowania związane z wywiezieniem, w tym uwarunkowania społeczne. W ocenie Sądu Kierownik Urzędu zasadnie uznał, że skarżący doświadczając znacznych dolegliwości związanych z pracą w niemieckim gospodarstwie rolnym podczas II wojny światowej nie spełnia przesłanki deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy. Praca skarżącego wykonywana w gospodarstwie położonym w miejscowości D. odległej o kilka kilometrów od jego dotychczasowego miejsca zamieszkania nie wiązała się z "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska językowego i kulturowego, które uzasadniałoby stwierdzenie, iż nastąpiła "deportacja" do pracy przymusowej. Z materiału dowodowego wynika bowiem, że miał on kontakt z rodziną (z matką raz w tygodniu) i przebywał z nią w jednej miejscowości. W piśmie z dnia [...] października 2011r. skarżący przyznał też, że mieszkał z dwoma chłopcami narodowości polskiej. Dla oceny sprawy nie bez znaczenia pozostawało również to, że skarżący pracował w gospodarstwie w niedalekiej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Choć element geograficzny pracy przymusowej nie jest przesłanką wyłączającą świadczenie, to jednak w świetle wywodów Trybunału Konstytucyjnego okoliczność ta nie jest zupełnie bez znaczenia dla oceny całokształtu okoliczności sprawy. Bliska odległość D. od Z. oraz fakt, że przebywali tam też członkowie jego rodziny i inni Polacy pozwala przyjąć wniosek, że miejsce pracy przymusowej nie było dla skarżącego miejscem całkowicie obcym, gdzie byłby on odizolowany do środowiska społecznego, w którym wcześniej przebywał. W tym kontekście trzeba też odnotować, iż świadkowie L. B. i W. W. zeznali, że w czasie pobytu w D. mieli kontakt z E. K., który zajmował się wypasem krów i pracami w podwórzu i obejściu gospodarstwa. W ocenie Sądu ustalenia organu są wystarczające dla stwierdzenia, że E. K. nie podlegał represji w rozumieniu ustawy.
Skargę kasacyjną wniósł E. K., zaskarżając wyrok Sądu pierwszej instancji z dnia 13 kwietnia 2012r. w całości. Strona zarzuciła naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 2 ust. 2 pkt a ustawy oraz naruszenie przepisów postępowania tj. art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez brak dogłębnej i wszechstronnej analizy stanu faktycznego oraz stanu prawnego sprawy. Autor skargi kasacyjnej sformułował wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji oraz przyznanie pełnomocnikowi strony kosztów nie opłaconej pomocy prawnej w wysokości 150% stawki minimalnej powiększonej o należny podatek VAT.
Uzasadniając skargę kasacyjną strona podkreśliła, iż przyjęta w zaskarżonym wyroku wykładnia art. 2 ust. 2 pkt a ustawy jest sprzeczna z treścią tego przepisu i utrwaloną linią orzeczniczą NSA. Sprecyzowała, iż przepis art. 2 ust. 2 pkt a ustawy stanowi: represją, w rozumieniu ustawy, jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed 1 września 1939r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945. Dalej, iż przepis ten utożsamia represję z deportacją rozumianą jako wywiezienie do pracy przymusowej i przewiduje tylko dwie przesłanki do przyznania świadczenia:
- wywiezienie do pracy przymusowej
- wykonywanie tej pracy przez okres co najmniej 6 miesięcy.
Zdaniem strony sposób zredagowania tego przepisu jednoznacznie wskazuje, co ustawodawca rozumiał przez użyte w nim słowo "deportacja" zamieszczając w nawiasie polskie znaczenie tego słowa — "wywiezienie" i żadnych dodatkowych warunków co do odległości, czy towarzyszących wywiezionemu osób. Ustawodawca nie wyłączył z grona osób deportowanych, czyli wywiezionych, których wywieziono wraz z całą rodziną, jej częścią lub w pojedynkę. Przepis ten nie zawiera także kryterium odległości na jaką nastąpiło wywiezienie, które warunkowałoby prawo do świadczenia. Próby wprowadzania dodatkowych przesłanek warunkujących uznanie prawa do świadczeń, w tym kryteriów odległości, deportacji rodzin, obecności w miejscu deportacji innych polskich niewolników, jako uzasadniających wykluczenie z prawa do świadczenia, są kryteriami sprzecznymi z treścią powołanego przepisu, pozaprawnymi. Powołując się na wypracowane już stanowisko judykatury strona zaznaczyła, iż przepis art. 2 ust. 2 ustawy powinien być stosowany zgodnie z wykładnią gramatyczną, zawierającą definicje deportacji (wyrok NSA z dnia 7 czerwca 2004r., w sprawie OSK 299/04, wyrok SN z dnia 14 marca 2002r., w sprawie III RN 161/01). Istotą deportacji, w rozumieniu ustawy, było przymusowe wywiezienie z dotychczasowego miejsca zamieszkania do innego miejsca w celu wykonywania pracy przymusowej. I takiej deportacji doznała skarżąca i jej cała, najbliższa rodzina.
Autor skargi kasacyjnej wywiódł, iż bezspornym jest, że strona została wysiedlona z miejsca zamieszkania i deportowana (wywieziona) do innej miejscowości do pracy przymusowej zaś pracę przymusową wykonywała w okresie od kwietnia 1942r. do stycznia 1945r., to jest 2 lata i 10 miesięcy.
Wskazując na zasadność zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. autor skargi kasacyjnej wskazał na brak dogłębnej i wszechstronnej analizy materiału dowodowego sprawy oraz weryfikacji dokonanych w sprawie ustaleń stanu faktycznego przez organ administracji, skutkującego przyjęciem przez Sąd, za tym organem, błędnego stanu faktycznego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Sprecyzował, iż bezspornym jest, że miejscowość Z. położona była na terenach wcielonych do Rzeszy i gospodarstwo rodziców strony wraz z całym dobytkiem zostało skonfiskowane na mocy rozporządzeń ministra aprowizacji i rolnictwa Rzeszy z dnia 28 lutego 1940r. oraz rozporządzenia z dnia 12 lutego 1940r. o publicznym zagospodarowaniu przedsiębiorstw i nieruchomości rolnych oraz leśnych i z dnia 17 września 1940r. o wywłaszczeniu całego ruchomego i nieruchomego mienia polskiego i że w 1941 roku proces ten został zakończony. Fakty konfiskat, wysiedleń i deportacji w Kraju Warty są powszechnie znane i zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd powinien wziąć je pod uwagę, nawet bez powołania się na nie przez stronę. Dalej, iż skutkiem tej polityki okupanta było to, że gospodarstwo rolne rodziców strony było przymusowo i bezprawnie skonfiskowane wraz z całym sprzętem rolniczym, odzieżą i bydłem a całą rodzinę przymusowo wysiedlono, i wywieziono, czyli deportowano, najpierw do N., a stamtąd do miejscowości D. koło B.. Skarżący nie miał żadnego wpływu na to gdzie zostanie wywieziony. W momencie przybycia strony do miejscowości D. nie było tam już miejscowej ludności polskiej, która również w 1941 roku została wywłaszczona i wysiedlona, a ich gospodarstwa przejęte we władanie niemieckie, objęte przez niemieckich rolników.
Rodzina strony wkrótce została rozdzielona, ojciec wywieziony w głąb Niemiec, matkę z młodszymi dziećmi skierowano do pracy u niemieckiego gospodarza w pobliżu jej miejsca zamieszkania, a strona, mając zaledwie 9 lat, została oddzielona od matki i zabrana do pracy w innym gospodarstwie, zajętym przez przesiedlonych Niemców, wśród zupełnie obcej sobie ludności niemieckojęzycznej, poddana przymusowej pracy ponad jej siły, niedożywiona, poniżana i karana, przez blisko trzy lata musiała pilnować stada 30 krów. W gospodarstwie przebywali także dwaj inni robotnicy przymusowi - Polacy, starsi o ok. 10 lat - byli obcymi mu ludźmi, którzy tak samo jak strona byli niewolnikami, wykonywali inną pracę i nie rekompensowali w żadnym stopniu rozłąki z rodziną, ani też nie pomagali w wykonywaniu przerastającej siły, pracy. Jednakże Sąd uznał, że jest to jedna z przesłanek uzasadniających uznanie, że strona nie została "wyrwana" ze swojego środowiska. To, że oprócz strony, w miejscu jej deportacji byli inni deportowani do pracy przymusowej nie oznacza, że nie została ona wyrwana ze swego środowiska, a oni wszyscy nie byli deportowani. Taki absurdalny wniosek oznaczałby, że żaden polski robotnik przymusowy nie uzyskałby statusu deportowanego do pracy przymusowej, gdyby w miejscu deportacji nie był jedynym Polakiem. Takie sytuacje nie istniały - przecież w fabrykach czy obozach było wielu deportowanych i nikt nie twierdzi, że przez to było im łatwiej albo, że nie byli deportowani.
Nadto Sąd stwierdził, iż strona nie została wyrwana z dotychczasowego środowiska językowego i kulturowego, gdyż według zaskarżanego wyroku, odwiedzała rodzinę ale bardzo rzadko. A jak traktować deportacje całych rodzin do pracy przymusowej? Według prezentowanego w wyroku stanowiska - nie byli deportowani, bo byli razem. Pogląd ten jest sprzeczny ze stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonym w wyrokach z dnia 19 sierpnia 2004r. sygn. akt: OSK 135/2004, z dnia 21 lipca 2005r. sygn. akt: OSK 1770/04, w którym Sąd ten stwierdził, że "O deportacji (wywiezieniu) można mówić zarówno wtedy gdy dziecko zostało wywiezione wraz z rodzicami na roboty przymusowe, jak i wtedy gdy wywieziona na roboty przymusowe kobieta urodziła dziecko w miejscu wykonywania tych robót. W tym kontekście, nawet gdyby stronie czasami udawało się, choć na krótko, zobaczyć matkę i braci, nie zmieniało to jednak faktu, że był on wraz z nimi deportowana a ponadto na co dzień pozostawał pozbawiony więzów rodzinnych, obecności i wsparcia matki a jego zakres obowiązków u Niemca wypełniał cały dzień i nie dawał wolnego czasu na odwiedziny. Deportacja strony do nieodległej miejscowości niczym nie różniła się od deportacji w głąb Niemiec, skoro znalazł się ona wśród ludności niemieckiej, w obcym, nieprzyjaznym sobie środowisku kulturowym, językowym i religijnym, a do tego oddzielony od reszty, również deportowanej rodziny. Tym samym nie można uznać, że jego deportacja z rodzinnej miejscowości nie wiązała się z wyrwaniem z dotychczasowego środowiska rodzinnego i społecznego, językowego i kulturowego. W przedstawionej sytuacji stwierdzenie Sądu, że strona nie spełnia przesłanek do uznania za osobę deportowaną stoi w rażącej sprzeczności z przedstawionym powyżej stanem faktycznym jak i treścią przepisu ustawy. W ocenie autora skargi kasacyjnej z powyższego wynika, że Sąd I instancji, wbrew nakazowi zawartemu w art. 134 § 1 p.p.s.a., nie dokonał wszechstronnej i dogłębnej analizy materiału dowodowego i prawnego, bo gdyby tego dokonał, to nie wydałby wyroku o takiej treści, a naruszenie to, jak wyżej wykazano, miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Przedstawiona w zaskarżonym wyroku wykładnia przepisu, sprzeczna z przyjętą w art. 2 ust. 2 ustawy przez ustawodawcę wykładnią słowa "deportacja", prowadzi do absurdalnego, sprzecznego z celem ustawy, wykluczenia z kręgu osób uprawnionych do świadczenia przewidzianego w ustawie, osób wywłaszczonych i wywiezionych (deportowanych) z dotychczasowego miejsca zamieszkania do robót przymusowych w zajętych przez Niemców gospodarstwach rolnych, w sytuacji, gdy w gospodarstwach tych byli inni robotnicy przymusowi, lub deportacji podlegały całe rodziny. Oznaczałoby to uprzywilejowanie osób represjonowanych pojedynczo z pokrzywdzeniem objętych represjami całych rodzin, które z dnia na dzień pozbawiono dorobku całego życia, wywieziono i zmuszono do pracy niewolniczej - nawet małe dzieci - jak stronę i jej rodzeństwo.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie żadna z wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zaistniała, wobec czego kontrola Naczelnego Sądu Administracyjnego ograniczyć się musiała wyłącznie do zbadania zawartych w skardze kasacyjnej zarzutów.
W myśl art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny kontroluje zgodność zaskarżonego orzeczenia z prawem materialnym i procesowym w granicach skargi kasacyjnej. Oznacza to, że zakres rozpoznania sprawy wyznacza strona wnosząca skargę kasacyjną przez przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. W przypadku, gdy strona w skardze kasacyjnej zarzuca zarówno naruszenie przepisów postępowania jak i naruszenie prawa materialnego, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania, albowiem jedynie prawidłowo ustalony stan faktyczny może być przedmiotem subsumcji do dyspozycji przepisu prawa materialnego.
W rozpoznawanej sprawie zarzuty skargi kasacyjnej obejmują zarówno zarzut naruszenia przepisów postępowania, jak i przepisów prawa materialnego.
Analizując w pierwszej kolejności zarzut dotyczący naruszenia przepisów postępowania strona skarżąca kasacyjnie wskazał na naruszenie przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a., stosownie do którego sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Uzasadniając autor skargi kasacyjnej wskazuje na brak dogłębnej i wszechstronnej analizy materiału dowodowego sprawy oraz weryfikacji dokonanych w sprawie ustaleń stanu faktycznego przez organ administracji, skutkującego przyjęciem przez Sąd pierwszej instancji, za tym organem, błędnego stanu faktycznego, co miało wpływ na wynik sprawy.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną zarzut ten nie jest trafiony w części zasadzającej się na argumentacji, iż Sąd pierwszej instancji z urzędu winien uwzględnić fakt konfiskat mienia na mocy rozporządzeń ministra aprowizacji i rolnictwa Rzeszy z dnia 28 lutego 1940r. oraz rozporządzenia z dnia 12 lutego 1940r. o publicznym zagospodarowaniu przedsiębiorstw i nieruchomości rolnych oraz leśnych i z dnia 17 września 1940r. o wywłaszczeniu całego ruchomego i nieruchomego mienia. Bezsprzecznie Sądowi znany jest fakt powszechnej konfiskaty mienia obywatelom polskim, niemniej okoliczność ta pozostaje bez wpływu na rozstrzygnięcie wniosku strony. Ustalenie, iż miały miejsce powszechne konfiskaty mienia nie stanowią bowiem przesłanki warunkującej pozytywne rozpatrzenie wniosku strony, stosownie do art. 2 pkt 2a ustawy.
Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdził w rozpoznawanej sprawie naruszeń przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ale jednocześnie w niespornych okolicznościach stanu faktycznego sprawy za usprawiedliwiony uznał zarzut stawiany w skardze kasacyjnej, iż Sąd pierwszej instancji niedostatecznie pochylił się i dokonał błędnej wykładni art. 2 ust. 2 pkt a ustawy. W następstwie, na podstawie art. 188 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o uchyleniu w całości zaskarżonego wyroku Sądu pierwszej instancji z dnia 13 kwietnia 2012r. oraz zaskarżonej decyzji Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] listopada 2011r. oraz poprzedzającą ją decyzję tego organu z dnia [...] lipca 2011r..
Rozważania uzasadniające wydane orzeczenie Sądu poprzedzić należy przywołaniem brzmienia art. 2 ust. 2 pkt a ustawy, którego błędnej wykładni Sąd pierwszej instancji dokonał. Zgodnie z tym przepisem "represją w rozumieniu ustawy jest (...) deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed 1 września 1939r. lub z tego terytorium na terytorium: a) III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, b) Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939r. do dnia 5 lutego 1946r. oraz po tym okresie do końca 1948r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach". Warto zaznaczyć, iż przepis ten został znowelizowany - ustawą z dnia 25 lutego 2011r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 72, poz. 380, dalej przywoływana jako: nowelizacja lutowa) na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r. sygn. akt K 49/07.
Mając na uwadze całokształt kontrolowanego postępowania i stanowisko Sądu pierwszej instancji podkreślić trzeba, w ślad za wypracowanym już stanowiskiem judykatury, iż ustawodawca nie wprowadził dodatkowych materialnoprawnych przesłanek uznania represji za taką, która jest represją w rozumieniu ustawy z dnia 31 maja 1996r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Porównanie punktu 2 art. 2 ustawy o świadczeniu w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 25 lutego 2011r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich i po tej nowelizacji prowadzi do wniosku, że nie zmienił się drugi człon punktu 2 art. 2, począwszy od słów "terytorium: a) III Rzeszy...". Jedyna zmiana normatywna tego przepisu polegała na dokonaniu takiej zmiany punktu 2 art. 2 ustawy o świadczeniu, która prowadziła do uwzględnienia skutków prawnych wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009r., sygn. K 49/07, OTK-A 2009/11/169. Nowelizacja lutowa nie wprowadziła do punktu 2 art. 2 ustawy o świadczeniu wymogu "wyrwania z dotychczasowego środowiska oraz izolacji w nowym miejscu świadczenia pracy przymusowej" ani nie określiła odległości, na jaką deportacja (wywiezienie) winna była nastąpić, by spełnić wymogi represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy. Z punktu widzenia represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy, wysiedlenie (deportacja), przesiedlenie, ewakuacja czy rugowanie (wypieranie), stanowiły jedynie poszczególne metody usuwania ludności polskiej, będące odrębnymi kategoriami ilościowymi i jakościowymi represji, realizowanymi przymusowo przez ten sam aparat represji, w celu konfiskaty całego posiadanego przez obywateli polskich majątku, w celu kierowania tych obywateli do pracy przymusowej" (vide. wyrok NSA z dnia 23 maja 2013r., sygn.akt II OSK 190/12, z dnia 19 września 2013r., sygn.akt II OSK 985/12 - publ. https://cbois.nsa.gov.pl).
W niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji owszem podzielił pogląd strony skarżącej, iż niewielka odległość wywiezienia do pracy niewolniczej nie jest przesłanką przesądzającą uznanie braku podstaw do przyznania świadczenia pieniężnego z ustawy. Stwierdził jednocześnie, iż wywiezienie musi mieć charakter deportacji i spełnienia tego kryterium należy uzależniać od szczególnie trudnych warunków świadczenia pracy spowodowanych zerwaniem więzi z dotychczasowym otoczeniem i wyrwaniem z dotychczasowego środowiska. Ostatecznie podzielił ustalenie organu administracji, iż praca strony skarżącej wykonywana w gospodarstwie położonym w niewielkiej odległości od dotychczasowego jej miejsca zamieszkania nie wiązała się z "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska językowego i kulturowego.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w świetle brzmienia art. 2 pkt 2a ustawy i ugruntowanego już stanowiska judykatury, ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, a konsekwentnie organu administracji, nie sposób się zgodzić. Sąd pierwszej instancji bezpodstawnie, skoro nowelizacja lutowa ustawy z dnia 31 maja 1996r. nie wprowadziła do art. 2 pkt 2a ustawy wymogu "wyrwania z dotychczasowego środowiska oraz izolacji w nowym miejscu świadczenia pracy przymusowej" skoncentrował się na właśnie na tej przesłance "wyrwania z dotychczasowego środowiska". Tym bardziej jest to istotne, że w niniejszej sprawie za niekwestionowaną okoliczność organy administracji, a za nim Sąd pierwszej instancji ocenił, iż strona była deportowana do pracy przymusowej. Okoliczność ta nie była podważana. A skoro tak, nie ma podstaw prawnych, aby odmówić stronie przyznania świadczenia tylko powołując się na brak przesłanki "wyrwania z dotychczasowego środowiska", skoro takiej ustawodawca nie sformułował. Warto także zwróci uwagę, iż owszem w swych zeznaniach strona oświadczyła iż została deportowana do pracy przymusowej w gospodarstwie rolnym znajdującym się w niewielkiej odległości od gospodarstwa, w którym pracowała matka z rodzeństwem i owszem miała możliwość odwiedzania matki raz w tygodniu. Nie sposób jednak zgodzić się z wywodem organów i Sądu pierwszej instancji, iż fakt utrzymywania sporadycznych kontaktów z matką świadczy o braku wyrwania z szeroko ujmowanego "dotychczasowego środowiska". Pamiętać trzeba, iż omawiane uprawnienie do świadczenia pieniężnego może być przyznane także dzieciom urodzonym w czasie deportacji, które nie tylko nie miały realnej możliwości podjęcia jakiejkolwiek pracy z uwagi na swój niemowlęcy wiek i niewątpliwie również nie można w stosunku do nich rozważać, czy zostały wyrwane z dotychczasowego środowiska. Powyższe dodatkowo przemawia za stanowiskiem, iż błędnym jest przyjęcie, że indywidualną przesłanką przyznania uprawnienia jest ustalenie, iż miało miejsce takie wyrwanie z dotychczasowego "życia". Podobnie nieuprawnione jest twierdzenie, iż skoro strona miała możliwość przebywania w gospodarstwie niemieckim z wprawdzie obcą osobą ale narodowości polskiej, to jest to wystarczające do przyjęcia, iż nie została wyrwana z dotychczasowego środowiska kulturowego, językowego i obyczajowego. Takie pojmowanie braku wyrwania z dotychczasowego środowiska deportowanych do pracy przymusowej wykluczałoby możliwość przyznania tego świadczenia zawsze wtedy gdy mielibyśmy do czynienia z pracą niewolniczą osób z jednej wsi (miejscowości) pracujących w danej fabryce czy gospodarstwie niemieckich osadników.
Z tych wszystkich względów, wobec niestwierdzenia w rozpoznawanej sprawie naruszeń przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w sytuacji gdy jednocześnie w niespornych okolicznościach stanu faktycznego sprawy za usprawiedliwiony uznać należało stawiany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.