Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 21 grudnia 2017 r., sygn. akt IV SA/Wa 2455/17 oddalił skargę Gminy [...] (dalej określanej jako Gmina) na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w [...] z dnia [...] lipca 2017 r., nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego w sprawie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego.
Wyrok wydano w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy.
[...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej powoływana jako Spółka) pismem z dnia 8 grudnia 2016 r. wniosła do Starosty [...] o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód opadowych z terenu jej zakładu, tj. działek o numerach ewidencyjnych: [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], położonych w obrębie [...] w [...] do rowu melioracyjnego zlokalizowanego na działce o numerze ewidencyjnym [...], znajdującej się w [...], w gminie [...] w powiecie [...].
Starosta [...] decyzją z dnia [...] marca 2017 r., nr [...] umorzył jednak postępowanie w sprawie tego wniosku jako bezprzedmiotowe. W uzasadnieniu powołał się na ustalenia poczynione w trakcie oględzin w dniu 2 marca 2017 r. i stwierdził, że na terenie Spółki nie są zlokalizowane urządzenia wodne w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 19 nieobowiązującej już ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. - Prawo wodne (Dz.U z 2015 r. poz. 469, ze zm., ostatni tekst jednolity opublikowano w Dz.U z 2017 r. poz. 1121, ze zm.; dalej określanej jako ustawa), a jedynie sieć kanalizacyjna w postaci trzech kolektorów: A, B, C oraz otwarte, szczelne koryto betonowe o długości około 1,5 m., licząc od studni rewizyjnej A1 do wlotu przepustu w ulicy [...] w [...]. Rurociąg jest szczelny, ma wybetonowane dno i skarpy oraz uchodzi bezpośrednio do wspomnianego przepustu w ulicy [...], dopiero na działce o nr [...] przechodząc w rów otwarty, nieuszczelniony.
Posiada on obecnie strukturę typową dla sieci kanalizacji deszczowej, dodatkowo nie biegnie po tej samej trasie co istniejący wcześniej rów otwarty. Tym samym, w ocenie organu, nie ma on żadnego wpływu na kształtowanie zasobów wodnych na terenie, przez jaki przechodzi, ponieważ stanowi szczelny odcinek kanalizacji deszczowej, do której wchodzą wpusty deszczowe. Na omawianym odcinku rurociąg stanowi więc urządzenie kanalizacyjne, a nie urządzenie wodne, natomiast ścieki wprowadzane do jego szczelnego kolektora nie mają wpływu na środowisko, aż do miejsca ich zrzutu.
Organ zauważył, że na podstawie decyzji z dnia [...] grudnia 2006 r., nr [...] udzielono Spółce pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie ścieków do rowu zlokalizowanego na działce nr [...]. Zgodnie z operatem wodnoprawnym rów ten miał być jedynie umocniony poprzez ułożenie płyt ażurowych na geowłókninie. Organ podkreślił, że dalsze odprowadzanie ścieków do tego rodzaju rowu rzeczywiście łączyłoby się ze szczególnym korzystaniem z wód, lecz obecnie rów został całkowicie uszczelniony. Z tego względu uznał, że na terenie Spółki nie znajdują się urządzenia wodne w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy, że wniosek nie dotyczy szczególnego korzystania z wód i co za tym idzie – że Spółka nie jest zobowiązana do uzyskania pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód opadowych do rowu zlokalizowanego na działce nr [...].
W wyniku odwołania wniesionego przez Gminę Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w [...] powołaną na wstępie decyzją z dnia z dnia [...] lipca 2017 r. utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Organ odwoławczy podkreślił w szczególności, że w świetle art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy kolektora deszczowego nie można uznać za urządzenie wodne. Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 lutego 2017 r., sygn. akt II OSK 1366/15 (LEX nr 2268845) organ wskazał, że urządzenie wodne musi przede wszystkim kształtować zasoby wodne oraz korzystanie z nich, podczas gdy nie można uznać, aby szczelne koryto betonowe miało służyć tym celom. Skonstatował zatem, że wniosek Spółki nie dotyczy szczególnego korzystania z wód, ponieważ ścieki opadowe nie są odprowadzane do wody lub do ziemi, a jedynie do szczelnych urządzeń kanalizacyjnych, do czego nie jest wymagane pozwolenie wodnoprawne.
Gmina złożyła na tę decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Nawiązując do art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy wyraziła pogląd, że zarówno kolektor deszczowy, jak i odbiornik ścieków zlokalizowany na działce nr [...] jest urządzeniem wodnym, a sprawa dotyczy szczególnego korzystania z wód.
Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w [...] w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.
W uzasadnieniu wyroku z dnia 21 grudnia 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nawiązał do poczynionych w sprawie ustaleń i podzielił ocenę organu, że czynności objęte wnioskiem nie odpowiadają przesłankom z art. 37 i art. 122 ustawy, których wystąpienie pociągałoby za sobą konieczność uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, gdyż wniosek Spółki nie odnosi się do szczególnego korzystania z wód w rozumieniu art. 37 pkt 2 ustawy. Jak wynika z przedłożonej przez Spółkę dokumentacji, na działce nr [...] nie będzie bowiem dochodziło do wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi, a wyłącznie do wprowadzania wód opadowych do urządzeń kanalizacyjnych, tj. do zlokalizowanego na działce szczelnego koryta betonowego, będącego odbiornikiem ścieków, niemającego charakteru urządzenia wodnego. Planowane przedsięwzięcie nie łączy się z wykorzystaniem żadnych elementów infrastrukturalnych kształtujących zasoby wodne, a jedynie sieci kanalizacyjnej w postaci trzech kolektorów: A, B, C oraz otwartego, szczelnego koryta betonowego o długości około 1,5 m., licząc od studni rewizyjnej A1 do wlotu przepustu w ulicy [...].
Sąd powtórzył także za organem, że wprowadzanie ścieków do szczelnego urządzenia kanalizacyjnego i ocena wpływu ścieków na odbiornik – szczelny rurociąg, niebędący rowem melioracyjnym jest bezzasadna z punktu widzenia ochrony środowiska, będącej istotą postępowania administracyjnego w sprawie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego.
W kolejnej części uzasadnienia Sąd omówił poszczególne regulacje ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257, ze zm., obecnie: Dz.U. z 2018 r. poz. 2096, ze zm., dalej przywoływanej jako K.p.a.) i uznał, że orzekające w sprawie organy rozpatrzyły sprawę w sposób wyczerpujący i wszechstronny, a ustaleń faktycznych dokonały bez przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów. W tym kontekście Sąd powołał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 kwietnia 2009 r., sygn. akt VIII SA/Wa 33/09 (LEX nr 569567) i podkreślił, że Gmina nie wskazała przesłanek podważających ustalenie organów co do dostatecznej szczelności betonowego odbiornika ścieków zlokalizowanego na działce nr [...], która pociągałaby za sobą wprowadzanie wód do ziemi.
W ocenie Sądu brak jest także podstaw do przyjęcia, że pomimo niespełniania kryteriów wynikających z art. 37 pkt 2 ustawy, planowane przedsięwzięcie doprowadziłoby do takiego korzystania z wód, które spełnia kryteria korzystania szczególnego. Ponadto nie można zakwestionować oceny organów, w myśl której realizacja planowanych czynności nie ma charakteru szczególnego korzystania z wód, nawet przy uwzględnieniu szerokiej definicji tego pojęcia, ponieważ szczelne koryto betonowe nie służy kształtowaniu zasobów wodnych.
Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zgodnie z art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r. poz. 718, ze zm., obecnie Dz.U. z 2018 r. poz. 1302, ze zm., dalej powoływanej jako P.p.s.a.), oddalił skargę.
Gmina, reprezentowana przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniosła skargę kasacyjną od wyroku z dnia 21 grudnia 2017 r., zaskarżając go w całości.
Skarga kasacyjna zawiera zarówno zarzuty materialnoprawne, sformułowane w pierwszej kolejności, jak zarzuty procesowe.
Najpierw pełnomocnik zarzucił błędną wykładnię art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy polegającą na uznaniu, że kolektor deszczowy i odbiornik ścieków zlokalizowany na działce nr [...] nie jest urządzeniem wodnym, mimo że powołany przepis zawiera przykładowe wyliczenie urządzeń. Jego zdaniem katalog ten powinien być interpretowany rozszerzająco, a odmowa uznania danego obiektu za urządzenie wodne musi być szczegółowo uzasadniona przez organ.
Następnie pełnomocnik podniósł naruszenie art. 37 ust. 2 ustawy poprzez uznanie, że w niniejszej sprawie nie występuje szczególne korzystanie z wód.
Z kolei pierwszy zarzut procesowy odniesiono do art. 141 § 1 P.p.s.a. Jego zasadności pełnomocnik upatrywał w niewyjaśnieniu przez Sąd, dlaczego w niniejszej sprawie nie zachodzi szczególne korzystanie z wód. Zaakcentowano, że jeżeli Sąd w tym zakresie poczynił ustalenia odmienne od ustaleń organów, to powinien to szczegółowo wyjaśnić w uzasadnieniu wyroku.
Ostatni zarzut dotyczył niewłaściwego zastosowania art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r. poz. 1066, ze zm., obecnie Dz.U. z 2018 r. poz. 2107, ze zm.) w związku z art. 7, art. 77 i 80 K.p.a. przez zaniechanie wnikliwej kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz oddalenie skargi, mimo że w toku postępowania administracyjnego nie podjęto wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. W tym kontekście pełnomocnik zaakcentował po pierwsze, że kolektor i odbiornik ścieków zlokalizowany na działce nr [...] jest urządzeniem służącym do kształtowania zasobów wodnych oraz korzystania z nich.
Po drugie zauważył, że Spółka, dokonując uszczelnienia rowu płytami betonowymi, a nie ażurowymi na geowłókninie, jak wskazano w operacie wodnoprawnym, dopuściła się samowoli budowlanej ze względu na sprzeczność z uzyskanym pozwoleniem i wykonanym operatem. Wreszcie, po trzecie, w jego ocenie, podmiot, który wprowadza ścieki do wód lub do ziemi, korzystając z wód w sposób szczególny, czyli – jak można mniemać – Spółka, nie będzie dysponował pozwoleniem wodnoprawnym, gdyż obowiązek jego uzyskania w wyniku nieprawidłowego działania Spółki zostanie przerzucony na inny podmiot.
W oparciu o te zarzuty pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor podkreślił, że zawarty w art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy katalog urządzeń wodnych nie jest wyliczeniem enumeratywnym, o czym również świadczy sformułowanie "w szczególności". Uznał zatem, że rozważenia wymaga, czy w konkretnym przypadku dane urządzenie powinno zostać uznane za urządzenie wodne. W niniejszej sprawie jego zdaniem mamy do czynienia z odprowadzaniem wody oraz ścieków na grunty sąsiednie, gdyż z działki, której właścicielem jest Spółka, woda oraz ścieki spływają na działki sąsiednie, w tym działkę należącą do Gminy. Uszczelnione jest wszak jedynie dno rowu, toteż w przypadku obfitych opadów deszczu, możliwe jest wprowadzanie ścieków bezpośrednio do ziemi.
W kolejnym fragmencie uzasadnienia skargi kasacyjnej jej autor przytoczył art. 37 ustawy i podniósł, że w kwestii wprowadzania ścieków do ziemi organ poprzestał jedynie na stwierdzeniu, że dno rowu jest szczelne, gdyż zamiast płyt ażurowych użyto płyt betonowych. Dokonując tych ustaleń organ oparł się jedynie na wizji lokalnej, bez zbadania, czy rzeczywiście w danym miejscu nie występuje wprowadzanie ścieków do ziemi, mimo iż rów jest otwarty.
Pełnomocnik zaakcentował, że Spółka zgodnie z operatem wodnoprawnym, a także uzyskanym w 2006 r. pozwoleniem, zobowiązana była zmodernizować rów poprzez ułożenie płyt ażurowych, na geowłókninie. Dopuściła się więc samowoli budowlanej i przez to spowodowała przerzucenie obowiązku uzyskania pozwolenia na inny podmiot.
Spółka, reprezentowana przez pełnomocnika będącego adwokatem, w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Pełnomocnik wyraził pogląd, że wbrew twierdzeniom Gminy, art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy, przewidujący katalog urządzeń wodnych, nie może być interpretowany rozszerzająco. W jego ocenie zaś wybetonowane koryto nie służy kształtowaniu zasobów wodnych i pozwala na odprowadzenie wód do szczelnych urządzeń kanalizacyjnych, nie zaś do wód lub do ziemi, co wyklucza uznanie korzystanie z niego za szczególne korzystanie z wód. Pełnomocnik wyraził przekonanie, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi art. 141 § 4 P.p.s.a., a przyjęty w nim stan faktyczny jest prawidłowy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, przy czym stanowi to następstwo sposobu, w jaki została ona zredagowana. Zgodnie wszak z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie wymienione w § 2 tego przepisu przesłanki nieważności postępowania sądowego. Kontrola instancyjna orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego sprawowana jest zatem wyłącznie w ramach zakreślonych przez podstawy kasacyjne, wskazane i uzasadnione w skardze kasacyjnej bez możliwości dokonywania przez Naczelny Sąd Administracyjny ich samodzielnej konkretyzacji, uściślania czy korekty (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lipca 2019 r., sygn. akt II OSK 2164/17, LEX nr 2697722). Rola tego Sądu sprowadza się co do zasady do zbadania, czy orzeczenie to dotknięte jest tymi naruszeniami prawa, jakie podniesiono w skardze kasacyjnej, którą go zaskarżono.
W związku z tym już w punkcie wyjścia zaznaczyć trzeba, że podstawy rozpoznawanej skargi kasacyjnej zostały skonstruowane wąsko i w szczególności nie pozwalają na pełną weryfikację poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, co przełożyło się na ograniczoną jedynie możliwość oceny zarzutów materialnoprawnych.
Szczegółowe rozważania na temat zarzutów kasacyjnych należy jednak przeprowadzić w kolejności odwrotnej od tej, w jakiej je sformułowało, tj. począwszy od zarzutów procesowych. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony za pomocą tego rodzaju zarzutu, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji tego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego.
Jak już była mowa, zarzuty procesowe rozpoznawanej skargi kasacyjnej nieskutecznie kwestionują stan faktyczny przyjęty przez Sąd pierwszej instancji. Pełnomocnik Gminy po pierwsze odwołał się częściowo do nieadekwatnych przepisów i po drugie nie rozwinął należycie swoich twierdzeń, nie wspierając ich należytą argumentacją odwołującą się do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.
Najpierw podniósł, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie odpowiada standardom określonym w art. 141 § 4 P.p.s.a., ponieważ nie wyjaśnia dostatecznie, dlaczego korzystanie z rurociągu zlokalizowanego na działce Spółki nie stanowi szczególnego korzystania z wód. Zarzut ten jest jednak oczywiście chybiony, jeżeli zważyć, że znaczną część tego uzasadnienia Sąd pierwszej instancji poświęcił właśnie temu problemowi. Przypisał mu wręcz zasadnicze znaczenie, skoro niemal pominął zagadnienie kwalifikacji rurociągu jako urządzenia wodnego, mimo że w świetle art. 122 ust. 1 ustawy pozwolenie wodnoprawne było wymagane nie tylko na szczególne korzystanie z wód (pkt 1), ale i na wykonanie urządzeń wodnych (pkt 3). Niemniej wyłożył swoje stanowisko jednoznacznie na tyle, że nie ulega wątpliwości, iż jego zdaniem w sprawie nie dojdzie do szczególnego korzystania z wód, ponieważ za pomocą rurociągu ścieki będą odprowadzone do urządzeń kanalizacyjnych, nie do wód lub do ziemi, jak określono w art. 37 pkt 2 ustawy, wskazując jeden z przykładów tego korzystania.
Dalszą kwestią pozostaje, czy pogląd ten jest nie tylko jasny, ale i zarazem przekonujący i trafny. Z punktu widzenia art. 141 § 4 P.p.s.a. ważne jest tylko to, czy został on wyrażony w sposób umożliwiający poddanie go kontroli instancyjnej, którą wszelako można przeprowadzić wyłącznie przez pryzmat innych zarzutów, odniesionych do przepisów stosowanych lub wykładanych przez Sąd pierwszej instancji.
Drugi z zarzutów nawiązuje do przepisów przewidujących reguły dokonywania ustaleń faktycznych w postępowaniu administracyjnym (art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a.) w powiązaniu z przepisem ustrojowym art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (art. 1 § 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów administracyjnych), ale - jak już była o tym mowa - nie został wystarczająco rozwinięty i uzasadniony. Pełnomocnik ograniczył się jedynie do wyrażenia przekonania, że zarówno kolektor, jak i odbiornik ścieków znajdujące się na działce Spółki służą kształtowaniu zasobów wodnych i korzystaniu z nich, co w świetle definicji zawartej w art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy przesądzało o uznaniu urządzenia za urządzenie wodne. Wypowiedzi tej nie wsparł jednak jakąkolwiek argumentacją, poza spostrzeżeniem, że katalog urządzeń wodnych zamieszczony w tej definicji miał charakter przykładowy oraz że wody z działki Spółki odprowadzone są na działki sąsiednie.
Ta ostatnia konstatacja, niezależnie od wątpliwości co do jej merytorycznego związku z unormowaniem art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy, pozostaje nadto w sprzeczności z ustaleniami faktycznymi, z którymi nie podjęto konstruktywnej polemiki. W protokole z oględzin przeprowadzonych w dniu 2 marca 2017 r. opisano zaś dokładnie rurociąg i odpływ wód, jaki został przezeń zapewniony, stwierdzając w szczególności, że jest on szczelny i zapobiega przedostawaniu się odprowadzonych wód do gruntu. Pełnomocnik kwestionuje te ustalenia, ale bez podania przyczyn, zwłaszcza bez powołania się na dowody, które mogłyby choćby uprawdopodobnić jego zastrzeżenia.
Co więcej, nawet obiektywne sprawdzalne fakty przedstawia odmiennie niż wynika to z protokołu, nie starając się uwiarygodnić swoich wypowiedzi, np. dokumentacją fotograficzną. Stwierdził mianowicie, że na działce Spółki uszczelniono tylko dno rowu, podczas gdy w protokole mowa również o jego wybetonowanych skarpach. Nie poddał analizie wskazanych w protokole cech i funkcji rurociągu, zwłaszcza jego powiązań technologicznych z urządzeniami znajdującymi się na innych działkach, chociaż to one rozstrzygają o kwalifikacji danego urządzenia jako urządzenia wodnego, którą w każdym przypadku trzeba dokonać w sposób indywidualny, z uwzględnieniem specyficznych okoliczności konkretnego stanu faktycznego.
W ramach rozpatrywanego zarzutu pełnomocnik odwołał się natomiast do zagadnień drugorzędnych, łączących się z podniesionym przez niego naruszeniem wcześniej udzielonego Spółce pozwolenia wodnoprawnego i przedłożonego wówczas operatu wodnoprawnego. Usunięcie tego rodzaju naruszeń może ewentualnie stanowić przedmiot postępowania innego niż prowadzone w sprawie kolejnego wniosku, mającego na celu kontrolę wykonania dotychczasowego pozwolenia i stanu urządzeń na gruncie.
Zarzuty procesowe nie podważają więc przyjętego przez Sąd pierwszej instancji stanu faktycznego. To z kolei przesądza, że również kasacyjne zarzuty materialnoprawne nie mogą być uwzględnione. Otóż w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalił się pogląd, że zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego zakłada, że wojewódzki sąd administracyjny popełnił błąd subsumcji, nietrafnie uznając, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie nie odpowiada hipotezie normy prawa materialnego, co można zbadać wyłącznie na podstawie stanu faktycznego ustalonego w sprawie, nie takiego, który jest prawidłowy według strony (zob. np. wyroki z dnia 28 września 2018 r., sygn. akt I OSK 2017/16, LEX nr 2576950 i z dnia 18 września 2018 r., sygn. akt I OSK 459/18, LEX nr 2576983). Zarzut ten nie może zwalczać tych ustaleń faktycznych, gdyż temu służyć mogą jedynie zarzuty procesowe, odniesione do przepisów określających reguły postępowania w tym przedmiocie (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 sierpnia 2019 r., sygn. akt I OSK 2554/18, LEX nr 2725491).
Chybiony jest więc zarzut błędnej wykładni art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy, który zawierał definicję urządzenia wodnego. Pełnomocnik Gminy nie wykazał, że urządzenia zlokalizowane na gruncie służą kształtowaniu zasobów wodnych oraz korzystaniu z nich, co było zasadniczą przesłanką przewidzianą w tej definicji. Jak wspomniano, poprzestał na konstatacji, która pozostaje w sprzeczności z przyjętym w sprawie stanem faktycznym, że za pomocą tych urządzeń wody są odprowadzane na grunty sąsiednie.
Z tego powodu bezzasadny jest zarzut odniesiony do art. 37 ust. 2 ustawy, podnoszący, że korzystanie z tych urządzeń stanowi szczególne korzystanie z wód, o którym była mowa w punkcie 2 tego przepisu, skądinąd pominiętym pośród podstaw kasacyjnych. Pełnomocnik stwierdził bowiem, że korzystanie to prowadzi do odprowadzenia ścieków do ziemi, podczas gdy w świetle ustaleń faktycznych są one szczelne i odprowadzają wody wyłącznie do urządzeń kanalizacyjnych.
Mając to na względzie Naczelny Sąd Administracyjny, wobec braku podstaw branych pod uwagę z urzędu, skargę kasacyjną oddalił zgodnie z art. 184 P.p.s.a
Sąd oddalił też wniosek o zwrot kosztów postępowania na rzecz Spółki, będącej uczestnikiem postępowania. Stosownie bowiem do art. 204 pkt 1 P.p.s.a. w razie oddalenia skargi kasacyjnej od wyroku sądu pierwszej instancji oddalającego skargę, strona, która skargę kasacyjną wniosła, obowiązana jest zwrócić niezbędne koszty postępowania kasacyjnego poniesione przez organ. Przepis ten nie przewiduje zatem zwrotu tego rodzaju kosztów poniesionych przez uczestnika postępowania, który nie wniósł skargi kasacyjnej.