Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2019 r., sygn. akt IV SA/Wa 3124/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalił skargę A. G. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] września 2018 r., nr [...], w przedmiocie zobowiązania do powrotu oraz zakazu ponownego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw obszaru Schengen.
Podejmując powyższe rozstrzygnięcie Sąd I instancji stwierdził, że analiza przedstawionego stanu faktycznego wskazuje, że w niniejszej sprawie została wyczerpana dyspozycja przepisów art. 302 ust. 1 pkt 10 i 16 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach (Dz.U. z 2016 r., poz. 1990 ze zm.), stanowiących materialnoprawną podstawę wydania kontrolowanego rozstrzygnięcia. Podał, że w dniu 3 marca 2017 r. skarżący został zatrzymany przez funkcjonariuszy PSG w [...], podczas kontroli legalności pobytu cudzoziemców na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w mieście [...] w związku z wystąpieniem przesłanki uzasadniającej wydanie decyzji o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu określonej w art. 301 ust. 1 pkt 16 lit. a) ww. ustawy. Zatrzymanie nastąpiło zaś z uwagi na fakt, że skarżący w terminie 30 dni od dnia doręczenia ostatecznej decyzji Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] stycznia 2017 r., nr [...], utrzymującej w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] czerwca 2016 r., nr [...], odmawiającej nadania statusu uchodźcy oraz udzielenia ochrony uzupełniającej, tj. od dnia 31 stycznia 2017 r., nie wykonał ciążących na nim obowiązków wynikających z art. 299 ust. 6 pkt 2 ustawy o cudzoziemcach, tj. do dnia 2 marca 2017 r. nie opuścił terytorium RP. Ponadto, inne zainicjowane przez skarżącego postępowania o udzielenie ochrony międzynarodowej zakończyły się wydaniem decyzji odmownej. Co więcej, uprzednio skarżący wraz z rodziną wbrew przepisom prawa przekroczył granicę polsko-niemiecką. Fakty te nie były kwestionowane przez skarżącego ani w postępowaniu administracyjnym, ani w postępowaniu sądowym.
Sąd I instancji podniósł, że kategoryczna redakcja przepisu art. 302 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach, obliguje organ administracji publicznej do wydania decyzji o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu, w przypadku uznania, że cudzoziemiec dopuścił się nielegalnego pobytu. W konsekwencji, już samo stwierdzenie spełnienia chociaż jednej przesłanki omawianego przepisu, wobec pozbawienia organu administracji publicznej tzw. uznania administracyjnego, uzasadnia zastosowanie sankcji w postaci zobowiązania cudzoziemca do powrotu oraz orzeczenia zakazu ponownego wjazdu przez określony czas. Zatem w przypadku, jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, gdy wystąpi któraś z przesłanek z art. 302 ust. 1, nie ma możliwości wyboru mniej lub bardziej dolegliwej "sankcji". Przepis ten jest zredagowany ściśle i nie pozostawia organowi swobody decyzyjnej, pozwalającej przy stwierdzeniu wskazanego w nim stanu faktycznego, orzec odmiennie. Tym bardziej, że w toku postępowania nie ustalono, aby spełnione zostały przesłanki negatywne określone w art. 303 ust. 1 i 2 ustawy o cudzoziemcach.
Sąd uznał także, że w niniejszej sprawie nie znajdują zastosowania postanowienia art. 348 ustawy o cudzoziemcach, zgodnie z którym cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt ze względów humanitarnych. W tym zakresie podzielił stanowisko organów obu instancji, że w obecnie prowadzonym postępowaniu w sprawie zobowiązania do powrotu organy były uprawnione do powołania się na stanowisko przedstawione w postępowaniu o udzielenie ochrony międzynarodowej, skoro skarżący odwoływał się do podobnych okoliczności i próbował wywieść z nich skutek prawny dla własnej sytuacji w kontrolowanym postępowaniu. W ocenie Sądu, zasadnie stwierdzono, że nie ma potrzeby ponownego rozpatrywania kwestii udzielenia zgody na pobyt ze względów humanitarnych w powołaniu na te same okoliczności faktyczne, które zostały ocenione uprzednio przez organ statusowy. Sąd podkreślił, że skarżący w toku procedury zobowiązaniowej sygnalizował pewne obawy związane z powrotem do kraju pochodzenia, tj. możliwość prześladowania przez władze kraju pochodzenia z uwagi na spokrewnienie z D. M., który miał być bratem matki skarżącego, jednakże, w ocenie Sądu, okoliczności tej nie można uznać za konkretne, realne i skierowane na niego samego zagrożenie, które obawę tę obiektywnie wywołuje. Z informacji podanych przez organy obu instancji, nie wynika, aby zainteresowanie rodziną skarżącego miało wymiar rzeczywistego prześladowania lub kwalifikowanego, krzywdzącego traktowania. Sąd przyjął za własne stanowisko organów obu instancji, że nie można uznać, by obawa, którą żywi skarżący przed powrotem do kraju pochodzenia w kontekście zagrożenia jego prawa do życia i zdrowia, jak również bezpieczeństwa osobistego, była w jakimkolwiek stopniu uzasadniona. W ocenie Sądu, powoływanie się przez skarżącego na pokrewieństwo z D. M., który miał być wysokiej rangi pracownikiem policji, a za którego śmiercią ponoć stały osoby powiązane z władzami, miało przybliżyć historię skarżącego do indywidualnych przyczyn uzasadniających udzielenie ochrony międzynarodowej, aniżeli faktycznie stanowiło przejaw represji, jakich doświadczył skarżący wraz z rodziną w kraju pochodzenia. W ocenie Sądu, wskazane obawy o bezpieczeństwo nie wiążą się z niczym innym niż ogólną sytuacją w kraju pochodzenia, zaś skarżący jest migrantem ekonomicznym, który w celu poprawy warunków życia i poszukiwania lepszej przyszłości dla siebie wyjechał z kraju pochodzenia przedstawiając jako powód wyjazdu rzekome obawy o bezpieczeństwo. Ponadto, skarżący zeznał, że nigdy nie był zatrzymany, poddawany przemocy, aresztowany, ani skazany wyrokiem sądowym, ani że nie miał żadnych problemów z poruszaniem się po terytorium Federacji Rosyjskiej, ani też problemów z wyjazdem z kraju pochodzenia, czy uzyskaniem paszportu (wydanego w sierpniu 2015 r., czyli bezpośrednio przed przyjazdem do Polski). Organy orzekające w sprawie uwzględniły również informacje odnoszące się do kraju pochodzenia skarżącego i w oparciu o analizę materiałów źródłowych wskazały, że sytuacja panująca w [...] pozostaje od kilku lat względnie stabilna. Dlatego biorąc pod uwagę sytuację bezpieczeństwa w kraju pochodzenia skarżącego, brak jest również podstaw do przyjęcia, że skarżący ze względu na swoją zindywidualizowaną sytuację może być narażony na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie ze strony władz lub innych podmiotów w przypadku powrotu do kraju pochodzenia. Ponadto wobec osoby skarżącego nie zachodzi poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia i zdrowia, wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego. Wprawdzie naruszenia prawa człowieka mają miejsce w kraju pochodzenia skarżącego, ale dotyczą one indywidualnie wskazanych osób, a nie ogółu ludności, tj. mają charakter punktowy. Jednocześnie żadne z doniesień na temat sytuacji w [...] nie potwierdza, aby sam fakt przebywania (zamieszkiwania) na terenie [...] Republiki narażał na doznanie krzywdy, o ile w przypadku danej osoby nie występują okoliczności takie zagrożenie zwiększające.
Sąd uznał także, że za udzieleniem skarżącemu zgody na pobyt ze względów humanitarnych nie mógł przemawiać stan jego zdrowia, pomimo korzystania w Polsce z konsultacji psychologa. Dodał, że skarżący uskarża się wprawdzie na dolegliwości natury psychicznej, ale w świetle dokumentacji medycznej oraz okoliczności sprawy jego sytuacji nie można porównać do przypadku cudzoziemca znajdującego się w stanie terminalnym, w ostatniej fazie śmiertelnej, nieuleczalnej choroby. Skarżący jako obywatel Federacji Rosyjskiej ma zaś możliwość korzystania z opieki medycznej w kraju pochodzenia, dlatego też dalsze rozpoznanie i diagnostyka dolegliwości skarżącego powinna mieć już miejsce w kraju pochodzenia. [...] otrzymują bowiem świadczenia medyczne na takich samych zasadach jak pozostali obywatele Federacji Rosyjskiej, bez rozróżnienia na narodowość.
Sąd wojewódzki wskazał nadto, że brak jest podstaw do twierdzenia, że w przypadku zobowiązania skarżącego do powrotu więzi pomiędzy nim a pozostałymi członkami jego rodziny zostaną zerwane lub istotnie ograniczone, gdyż brak jest podstaw do twierdzenia, że mogą być one realizowane wyłącznie na terytorium RP. Tym bardziej, że skarżący nie jest małżonkiem obywatelki polskiej ani cudzoziemki posiadającej zezwolenie na pobyt stały lub zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego UE na terytorium RP. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że wydanie decyzji o zobowiązaniu skarżącego do powrotu nie prowadzi do rozdzielenia rodziny. Postępowania o udzielenie członkom rodziny skarżącego ochrony międzynarodowej zakończyły się odmownie, a ponadto wobec tych osób również przeprowadzono postępowania w sprawie zobowiązania do powrotu zakończone wydaniem ostatecznych rozstrzygnięć.
Zdaniem Sądu, zobowiązanie do powrotu skarżącego wraz z rodziną nie stanowiło również naruszenia przepisów Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526 oraz z 2000 r. Nr 2, poz.11). Powrót do kraju pochodzenia nie będzie prowadził do najdrastyczniejszego skutku jakim jest odseparowanie dziecka od jednego lub obojga rodziców, albowiem wszyscy członkowie rodziny skarżącego zostali zobowiązani do powrotu. Sąd podkreślił, że z praw zagwarantowanych dzieciom nie mogą wywodzić swoich praw legalizacji pobytu na terytorium RP ci rodzice dzieci, którzy naruszają obowiązujący ład prawny, gdyż w pierwszej kolejności rodzice powinni zalegalizować swój pobyt w Polsce, a dopiero później powoływać się na fakt pobierania przez dzieci nauki na terytorium RP, czy też na to, że dziecko urodziło się w Polsce. Co więcej, w ocenie Sądu, mając na względzie wiek dzieci oraz fakt, iż jedynie najstarsze z nich dopiero rozpoczęło edukację w Polsce należało przyjąć, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia, również tam, wśród bliskich, ich adaptacja do warunków panujących w kraju pochodzenia nastąpi bez istotnego wpływu na ich rozwój psychofizyczny, szczególnie, że to na terytorium Federacji Rosyjskiej spędziły one sporą część dotychczasowego życia i tam też mieszkają pozostali członkowie ich rodziny. Akcentowane w skardze okoliczności, że dzieci będą narażone na traumę związaną z ciągłymi najściami, realnym zatrzymaniem, czy uprowadzeniem ich ojca, nie mogły zaś zostać uwzględnione, albowiem obawy ojca przed powrotem do kraju pochodzenia zostały uznane za nieudowodnione, a zeznania i oświadczenia skarżącego za ewidentnie niewiarygodne, niespójne i częściowo wewnętrznie sprzeczne.
Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył A. G., zaskarżając go w całości.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono:
- na podstawie art. 174 § 1 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania, tj.:
- art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji niepoddanie gruntownej analizie wszystkich aspektów niniejszej sprawy, w których są wątpliwości i w których ustalenia organu są odmienne od wniosków i twierdzeń skarżącego, w tym:
- dokonanie stwierdzenia, że "Sąd podziela stanowisko organów obu instancji, że w obecnie prowadzonym postępowaniu w sprawie zobowiązania do powrotu organy były uprawnione do powołania się na stanowisko przedstawione w postępowaniu o udzielenie ochrony międzynarodowej, skoro skarżący odwoływał się do podobnych okoliczności i próbował wywieść z nich skutek prawny dla własnej sytuacji w kontrolowanym postępowaniu. Zasadnie stwierdzono zatem, że nie ma potrzeby ponownego rozpatrywania kwestii udzielenia zgody na pobyt ze względów humanitarnych w powołaniu na te same okoliczności faktyczne, które zostały ocenione uprzednio przez organ statusowy" (tak: uzasadnienie wyroku str. 12), i w konsekwencji uznanie skarżącego za migranta ekonomicznego, podczas gdy jednym z zarzutów skargi, który nie został rozpoznany przez Sąd, było nieodniesienie się przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców do zgłoszonych wniosków dowodowych, powołanych przez skarżącego na okoliczności mające istotne znaczenie dla wydania rozstrzygnięcia w sprawie;
- dokonanie przez Sąd I instancji stwierdzenia, że skarżący powinien był w kraju pochodzenia zwrócić się o pomoc do właściwych organów, w sytuacji gdy odmienne wnioski nasuwają się po analizie informacji o sytuacji w kraju pochodzenia (której to analizy brak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji);
- pominięcie przez Sąd I instancji zarzutu strony skarżącej, że Szef UDSC nie odniósł się do wniosków dowodowych zgłoszonych na potwierdzenie naruszenia praw małoletnich dzieci w stopniu istotnie zagrażającym ich rozwojowi psychofizycznemu (dokumentacja szkolna) w razie zobowiązania rodziny skarżącego do powrotu; dokonanie stwierdzenia przez Sąd I instancji, zgodnie z którym w razie powrotu do Rosji przez rodzinę skarżącego zostanie zachowane prawo dzieci do wychowania w rodzinie, jak również, że "Mając na względzie wiek dzieci, oraz fakt, iż jedynie najstarsze z nich dopiero rozpoczęło edukację w Polsce należało przyjąć, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia, również tam, wśród bliskich, ich adaptacja do warunków panujących w kraju pochodzenia nastąpi bez istotnego wpływu na ich rozwój psychofizyczny, szczególnie, że to na terytorium Federacji Rosyjskiej spędziły one sporą część dotychczasowego życia i tam też mieszkają pozostali członkowie ich rodziny. (...)" (tak: uzasadnienie wyroku str. 18), bez uwzględnienia, że dzieci, z uwagi na opuszczenie kraju pochodzenia we wczesnym dzieciństwie i przebywanie poza tym krajem przez okres 4 lat, nie pamiętają kraju pochodzenia, stąd utożsamiają się z Polską i jedynym znanym im środowiskiem jest środowisko polskie, z którym zintegrowały się, a jedynym systemem edukacji – jest ten jakiemu podlegają w Polsce; Szef UDSC nie przeprowadził w tym zakresie jakiegokolwiek postępowania wyjaśniającego, o czym świadczy choćby fakt nie odniesienia się do zgłoszonych wniosków dowodowych - uzasadnienie organu II instancji sprowadza się w tym zakresie do stwierdzenia, że dzieci nie zostaną pozbawione prawa do wychowania w rodzinie i przywołaniu kilku wyroków (tak: str. 12-13 uzasadnienia decyzji), bez odniesienia się do kwestii uczęszczania dzieci skarżącego do szkoły, ich indywidualnych predyspozycji, zdolności adaptacyjnych, integracji ze społeczeństwem polskim, oraz bez dokonania wykładni art. 348 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach, w powiązaniu z przepisami Konwencji o prawach dziecka;
- dokonanie przez Sąd I instancji stwierdzenia, że "skarżący jako obywatel Federacji Rosyjskiej ma zaś możliwość korzystania z opieki medycznej w kraju pochodzenia, dlatego też dalsze rozpoznanie i diagnostyka dolegliwości skarżącego powinna mieć już miejsce w kraju pochodzenia" (tak: uzasadnienie decyzji str. 15), bez należytej analizy informacji o sytuacji w kraju pochodzenia w tym zakresie, jak również bez uwzględnienia, że kwestia ta nie była przedmiotem rozważań Szefa UDSC (jakkolwiek powinna z uwagi na treść zgłoszonych wniosków dowodowych), co świadczy o braku wszechstronnej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przez organ;
- art. 107 § 3 w zw. z art. 11 w zw. z art. 136 k.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a., poprzez uznanie przez Sąd I instancji, że Szef UDSC w toku prowadzonego postępowania w przedmiocie zobowiązania skarżącego do powrotu do kraju pochodzenia uczynił zadość spoczywającym na nim obowiązkom, podczas gdy organ nie odniósł się do podnoszonych w toku postępowania odwoławczego zarzutów i argumentów, jak również powołanych wniosków dowodowych, nie wyjaśniając w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, dlaczego Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców nie przeprowadził uzupełniającego postępowania dowodowego zgodnie z art. 136 k.p.a.;
- art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 11 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a., poprzez uznanie przez Sąd I instancji, że Szef UDSC w toku prowadzonego postępowania w przedmiocie zobowiązania skarżącego do powrotu do kraju pochodzenia uczynił zadość spoczywającym na nim obowiązkom, podczas gdy Szef UDSC nie podjął w toku postępowania wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w szczególności w zakresie dotyczącym małoletnich dzieci skarżącego, oraz dokonał oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny, co miało przełożenie na uzasadnienie zaskarżonej decyzji sporządzone z naruszeniem art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 11 k.p.a.;
- art. 15 k.p.a. w zw. z art. 11 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a., poprzez uznanie przez Sąd I instancji, że Szef UDSC w toku prowadzonego postępowania w przedmiocie zobowiązania skarżącego do powrotu do kraju pochodzenia uczynił zadość spoczywającym na nim obowiązkom, podczas gdy Szef UDSC dokonał wyłącznie pobieżnej kontroli decyzji organu I instancji, bez samodzielnego ponownego rozpoznania sprawy, jak również bez rozpatrzenia podnoszonych przez skarżącego zarzutów i argumentacji w odwołaniu od decyzji Komendanta Placówki Straży Granicznej w [...], jak również w dalszych pismach zawierających wnioski dowodowe;
- naruszenie prawa materialnego, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w rozumieniu art. 174 pkt 1 p.p.s.a., z naruszeniem art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) p.p.s.a., tj.:
- art. 348 pkt 1 lit. a, b, d ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach, poprzez uznanie przez Sąd I instancji, że zobowiązanie skarżącego i jego rodziny do powrotu do kraju pochodzenia nie będzie stanowić zagrożenia dla życia i bezpieczeństwa osobistego skarżącego i jego rodziny, że nie będą w kraju pochodzenia poddawani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu oraz że zobowiązanie do powrotu do kraju pochodzenia nie naraża ich na ukaranie bez podstawy prawnej, co jest wynikiem błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji, że Szef U DSC uczynił zadość przepisom postępowania dowodowego,
- art. 348 pkt 2 ustawy o cudzoziemcach w związku z art. 8 Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, poprzez uznanie przez Sąd I instancji, że zobowiązanie skarżącego i jego rodziny do powrotu do kraju pochodzenia nie będzie naruszać prawa do życia rodzinnego i prywatnego, co jest wynikiem błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji, że Szef UDSC uczynił zadość przepisom postępowania dowodowego,
- art. 348 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach w związku z art. 3 ust. 1, art. 8, art. 16, art. 28 i art. 29 Konwencji o prawach dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z dnia 23 grudnia 1991 r.), poprzez uznanie przez Sąd I instancji, że zobowiązanie skarżącego i jego rodziny do powrotu do kraju pochodzenia nie spowoduje naruszenia praw małoletnich dzieci, o których mowa w ww. przepisach, w stopniu istotnie zagrażającym ich rozwojowi psychofizycznemu; co jest wynikiem niedostrzeżenia przez Sąd I instancji, że Szef UDSC przy wydaniu rozstrzygnięcia nie przeprowadził należytych rozważań w zakresie wykładni art. 348 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach, jak również nie przeprowadził jakiegokolwiek postępowania wyjaśniającego w tym zakresie - nie odnosząc się nawet do dokumentów, które zostały złożone jako dowody w sprawie, a dotyczyły małoletnich dzieci skarżącego; Sąd I instancji dokonał również stwierdzenia, zgodnie z którym "z praw zagwarantowanych dzieciom swoich praw do legalizacji pobytu na terytorium RP nie mogą wywodzić rodzice tych dzieci, którzy naruszają obowiązujący ład prawny gdyż w pierwszej kolejności to właśnie rodzice powinni zalegalizować swój pobyt w Polsce" (tak: uzasadnienie wyroku str. 16), co w ocenie strony skarżącej jest przejawem braku prawidłowej wykładni art. 348 ustawy o cudzoziemcach.
Mając na uwadze powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący rozwinął zarzuty wskazując na argumentację przemawiającą za jej uwzględnieniem. Podniósł między innymi, iż organ nie odniósł się do dowodów, które złożył w toku postępowania:
- fotografii na okoliczność pokrewieństwa z D. M.,
- zaświadczenia psychologicznego oraz zaświadczenia lekarskiego na okoliczność stanu zdrowia psychicznego, problemów występujących u skarżącego, których podłożem są doświadczenia z kraju pochodzenia,
- zeznań świadka R. G. zam. [...], na okoliczność przyczyn opuszczenia kraju pochodzenia, działań podejmowanych względem skarżącego przez władze państwowe, doznania w kraju pochodzenia poważnej krzywdy, pokrewieństwa z D. M., ryzyka doznania poważnej krzywdy w przypadku powrotu do kraju pochodzenia,
- zaświadczenia psychologicznego wydanego przez psychologa M. M. w dniu 6 lipca 2018 r.,
- dyplomu ukończenia kursu języka polskiego oraz certyfikatu wydanego małżonce Z. A.,
- informacji o gotowości dziecka do podjęcia nauki w szkole podstawowej,
- opinii wychowawcy o małoletnim synu A. G. na okoliczność zintegrowania małoletniego dziecka ze społeczeństwem polskim, zagrożeń rozwoju psychofizycznego dziecka jakie może pociągać za sobą konieczność powrotu do kraju pochodzenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 powołanej ustawy, a taka sytuacja ma miejsce w przedmiotowej sprawie, to Sąd rozpoznający sprawę związany jest granicami kasacji.
Rozpoznając w powyższych granicach wniesioną skargę kasacyjną należało uznać, że nie zawiera ona usprawiedliwionych podstaw.
Skarga kasacyjna zawiera zarzuty naruszenia zarówno przepisów postępowania jak i prawa materialnego. W takiej sytuacji, zasadniczo, w pierwszej kolejności należy odnieść się do pierwszych ze wskazanych zarzutów albowiem dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny daje podstawę do oceny trafności zastosowania przepisów prawa materialnego, jednakże są one ze sobą powiązane, dlatego też zostaną poddane kontroli kasacyjnej łącznie.
Na wstępie odnosząc się do najdalej idącego zarzutu (jego uwzględnienie musiałoby prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku bez dokonywania merytorycznej oceny zaprezentowanego przez sąd pierwszej instancji stanowiska) naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. podkreślić należy, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego zasadniczo w sytuacji, gdy nie zawiera stanowiska odnośnie stanu faktycznego przyjętego, jako podstawa zaskarżonego rozstrzygnięcia lub brak jest uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu jak również, gdy sporządzone jest w sposób uniemożliwiający instancyjną kontrolę zaskarżonego wyroku. Uzasadnienie wyroku sądu pierwszej instancji stanowi wypełnienie obowiązku wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli. Prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku nie wymaga przy tym szczegółowego odniesienia się przez sąd pierwszej instancji do wszystkich zarzutów skargi oraz podniesionej w niej argumentacji, a jedynie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego. Zatem z samego faktu braku wyraźnego odniesienia się przez sąd pierwszej instancji do niektórych zarzutów skargi lub pominięcia w swoich rozważaniach niektórych elementów stanu faktycznego sprawy, nie można wywodzić, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. (tak m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1620/10; z dnia 31 października 2017 r., sygn. akt I GSK 2343/15, dostępne na http://:orzeczenia.nsa.gov.pl). Nie budzi wątpliwości, że art. 141 § 4 p.p.s.a. ma charakter procesowy, a zatem jego naruszenie, mieszczące się z kategorii naruszeń prawa określonych w art. 174 pkt 2 tej ustawy dla jego skuteczności musi być na tyle istotne by mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Takie okoliczności nie zaistniały w niniejszej sprawie. Pomimo, iż Sąd wojewódzki nie odniósł się do wszystkich zarzutów skargi, w tym przede wszystkim zarzutu nieprzeprowadzenia przez organ odwoławczy zawnioskowanych dowodów uchybienie to pozostawało bez wpływu na treść rozstrzygnięcia.
Jedna z naczelnych zasad prowadzenia postępowania administracyjnego wyrażona w art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. związana jest z obowiązkiem organu należytego wyjaśnienia okoliczności sprawy. Kodeks postępowania administracyjnego nie wskazuje, z jakich środków dowodowych może korzystać organ administracji, aby wypełnić ww. obowiązek, podaje natomiast, że jako dowód należy dopuścić wszystko, co nie jest sprzeczne z prawem, a co może przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności sprawy (art. 75 § 1 k.p.a.). Co do zasady to na organie administracji ciąży obowiązek poszukiwania środków dowodowych, co oczywiście nie oznacza, że strona nie ma prawa a wręcz obowiązku wspierania organu w udowodnieniu okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Ustawodawca wskazał także, że każde żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem zawnioskowanego dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy (art. 78 § 1 k.p.a.). Jednocześnie w § 2 tego przepisu wprowadzono wyjątek od tak określonej zasady zezwalając na odmowę uwzględnienia żądania jeżeli żądanie takie dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami.
W piśmie z dnia 3 lipca 2017 r. cudzoziemiec złożył wniosek o przeprowadzenie dowodu m.in. z zeznań świadka R. G. podając jednocześnie, iż dowód ten ma być przeprowadzony na okoliczność: przyczyn opuszczenia kraju pochodzenia przez cudzoziemca, podejmowanych względem niego działań przez władze państwowe, doznania w kraju pochodzenia poważnej krzywdy oraz pokrewieństwa z D. M., jak też ryzyka poważnej krzywdy po powrocie do kraju pochodzenia. Analiza uzasadnienia zaskarżonej do Sądu pierwszej instancji decyzji jak i zaskarżonego rozstrzygnięcia wskazuje, że wprawdzie organ administracji wprost nie uzasadnił przyczyn, dla których nie przeprowadził ww. dowodu jednakże pośrednio wynika to z pisemnych motywów. Po pierwsze, ani w postępowaniu o udzielenie ochrony międzynarodowej, ani w niniejszej sprawie organy administracji nie kwestionowały pokrewieństwa pomiędzy cudzoziemcem, a jego wujem D. M., a zatem przeprowadzenie jakichkolwiek dowodów zarówno z zeznań świadków jak i materiału zdjęciowego jest zbędne. Jedynie na marginesie wskazać należy na wątpliwą wartość dowodową materiału zdjęciowego, które miałoby potwierdzać tę okoliczność.
Trafnie również zarówno organy administracji jak i Sąd pierwszej instancji wskazały, że nie mogły być przedmiotem postępowania organów administracji w niniejszej sprawie okoliczności związane z "doznaniem przez cudzoziemca poważnej krzywdy w kraju pochodzenia" jak i ryzyko doznania takiej krzywdy po powrocie do kraju pochodzenia. Nie może ujść uwadze, że stwierdzenie przez organy administracji, iż cudzoziemiec doznał poważnej krzywdy lub powrót do kraju pochodzenia może narazić go na rzeczywiste ryzyko jej doznania stanowi przesłankę do udzielenia wnioskodawcy ochrony uzupełniającej w oparciu o art. 15 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony (Dz.U. t.j. z 2019 r., poz. 1666). Te okoliczności były przedmiotem oceny w postępowaniu zakończonym wydaniem ostatecznej decyzji z dnia [...] czerwca 2016 r., mocą której odmówiono skarżącemu oraz jego żonie i dzieciom nadania statusu uchodźcy oraz ochrony uzupełniającej, a która dodatkowo była przedmiotem oceny wojewódzkiego sądu administracyjnego. Związanie prawomocnym wyrokiem powoduje, że ustalenia zapadłe w toku kontrolowanego postępowania administracyjnego muszą zostać uwzględnione w postępowaniach z nim powiązanych, w związku z czym nie przeprowadza się odrębnych dowodów na okoliczności, które stanowiły przedmiot kontroli w ramach postępowania zakończonego prawomocnym orzeczeniem. Trafnie zatem Sąd pierwszej instancji wskazał, wbrew zarzutom zawartym w skardze kasacyjnej, że te same okoliczności – tj. rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy po powrocie do kraju pochodzenia nie mogą stanowić podstawy do udzielenia zgody na pobyt ze względów humanitarnych skoro ustawodawca określił innego rodzaju ochronę w przypadku wystąpienia takich przesłanek. Przyczyny wyjazdu wnioskodawcy z kraju pochodzenia również zostały ustalone w ww. postępowaniu o udzielenie ochrony międzynarodowej, a ustalenia ewentualnie poczynione w niniejszej sprawie nie mogłyby ich zmieniać, a tym bardziej być z nimi sprzeczne. Tym samym zatem nie można zarzucić organom administracji, w szczególności Szefowi Urzędu do Spraw Cudzoziemców, że z naruszeniem art. 78 § 1 i 2 k.p.a. nie przeprowadził dowodu z zeznań zawnioskowanego świadka skoro okoliczności, które zeznaniami tymi miały być udowodnione albo nie są kwestionowane przez organy administracji, albo pozostają bez wpływu na treść rozstrzygnięcia.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał także za nieuzasadniony zarzut nienależytego wyjaśnienia okoliczności sprawy przez organy administracji w zakresie spełnienia przesłanek do udzielenia zgody na pobyt ze względów humanitarnych wymienionych w art. 348 pkt 1a ustawy o cudzoziemcach. Organy wskazały bowiem, że podniesione przez cudzoziemca fakty związane ze śmiercią wujka nie uzasadniają twierdzenia, że doszło do rzeczywistego zagrożenia jego prawa do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego. Wypada raz jeszcze podkreślić, że podczas przesłuchania dnia 3 marca 2017 r. skarżący podniósł jedynie te okoliczności związane z pokrewieństwem z D. M., które wcześniej były przedmiotem oceny przez organy w postępowaniu o udzielenie ochrony międzynarodowej. Nie jest rzeczą organów w niniejszym postępowaniu samodzielne poszukiwanie przyczyn, dla których cudzoziemcowi należy udzielić ochrony, w tym również zgody na pobyt ze względów humanitarnych. W konsekwencji prawidłowo organy i Sąd pierwszej instancji wskazały, że okoliczności podane przez cudzoziemca nie stanowiły rzeczywistego, realnego zagrożenia bezpieczeństwa skarżącego i jego rodziny. Należy też odnotować, że pomimo, iż zostały ocenione co do ich wiarygodności w postępowaniu o udzieleniu ochrony międzynarodowej i przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 30 sierpnia 2017 r. w sprawie IV SA/Wa 931/17, to uzasadnienie zaskarżonego rozstrzygnięcia odnosi się do ww. kwestii.
Podobnie należało ocenić wnioski dowodowe odnoszące się do stanu zdrowia cudzoziemca. Do pisma z dnia 3 lipca 2017 r. zostało przez niego dołączone zaświadczenie lekarskie oraz informacja psychologiczna. Wprawdzie rację ma skarżący kasacyjnie, że organ odwoławczy nie odniósł się do tych dokumentów jednakże w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia zawarta jest ocena stanu zdrowia cudzoziemca i wynikającej z tego możliwości udzielenia zgody na pobyt tolerowany. Również Sąd pierwszej instancji ocenił ww. dokumenty wskazując, iż wprawdzie cudzoziemiec uskarża się na dolegliwości natury psychicznej jednakże stan jego zdrowia nie uzasadnia udzielenia mu zgody na pobyt w oparciu o art. 348 pkt 1b ustawy o cudzoziemcach z uwagi na to, że cudzoziemiec, jako obywatel Federacji Rosyjskiej ma możliwość korzystania z opieki zdrowotnej w kraju pochodzenia. Wprawdzie trafnie wskazał skarżący kasacyjnie, że akta sprawy zarówno dotyczące cudzoziemca jak i jego małżonki Z. A. nie zawierają Informacji o kraju pochodzenia w zakresie opieki zdrowotnej w tym kraju, jednakże ta wada postępowania pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia, gdy weźmie się pod uwagę, że organom administracji, zawierającym wyspecjalizowane w tym zakresie wydziały, znana jest z urzędu sytuacja służby zdrowia na terenie Federacji Rosyjskiej i możliwość korzystania z niej przez osoby narodowości [...]. Taką wiedzę m.in. z innych spraw będących przedmiotem skarg posiadał również Sąd pierwszej instancji. Powyższe pozwala na ocenę, że Sąd pierwszej instancji i organy administracji prawidłowo przyjęły, że nie negując, iż skarżący wymaga konsultacji lekarskiej i być może podjęcia leczenia to może odbywać się to z kraju pochodzenia. Argumenty zawarte w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazujące na przyczyny, dla których osoby cierpiące na zaburzenia natury psychiatrycznej rezygnują z pomocy lekarskiej również nie mogą zmienić dokonanej przez Sąd w tym zakresie oceny. Sam fakt, że ta dziedzina medycyny jest niedofinansowana oraz że jest to problem "wstydliwy" dla większości osób dotkniętych tą chorobą nie przemawia za koniecznością udzielenia takiej pomocy na terenie innego kraju. Wymaga wszak odnotowania, że w orzecznictwie ETPCz podkreśla się, że stan zdrowia może stanowić przeszkodę do zobowiązanie cudzoziemca do powrotu tylko w bardzo wyjątkowych wypadkach, tzn. tylko w sytuacji, gdy w kraju pochodzenia cudzoziemiec nie będzie mógł liczyć na podstawową opiekę medyczną, co prowadzić będzie do narażenia tej osoby na cierpienie równoznaczne z torturami lub nieludzkim traktowaniem. W sprawach związanych ze stanem zdrowia osoby wydalanej ETPCz bierze pod uwagę stadium zaawansowania choroby, jej charakter i wykluczenie dostępu do opieki medycznej po powrocie do ojczyzny. Z art. 3 EKPCz nie wynika obowiązek państwa do zapewnienia każdemu cudzoziemcowi opieki medycznej. Nawet w przypadku istotnego pogorszenia się standardu tej opieki po powrocie do kraju pochodzenia nie dochodzi do naruszenia normy konwencyjnej. Jednoznacznie poza zakresem ochrony są te przypadki, gdy cudzoziemiec dąży do zagwarantowania sobie opieki lekarskiej na wyższym poziomie niż ten, na który może liczyć w ojczyźnie (tak m.in. P. Dąbrowski. Prawo o cudzoziemcach. Komentarz. Warszawa 2020 str. 696, wyrok NSA z dnia 1 sierpnia 2018 r., sygn. akt II OSK 257/18, LEX 2552415).
Konkludując zawarte w skardze kasacyjnej zarzuty odnoszące się do wadliwie ocenionych okoliczności związanych ze stanem zdrowia cudzoziemca nie zasługiwały na uwzględnienie.
I wreszcie, trafnie również Sąd pierwszej instancji ocenił sytuację skarżącego z punktu widzenia poszanowania prawa cudzoziemca do życia rodzinnego i prywatnego jak i czy zobowiązanie do powrotu nie będzie naruszało praw dziecka określonych w Konwencji o prawach dziecka w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu. Prawidłowo Sąd wojewódzki wskazał, że zobowiązanie skarżącego do powrotu nie naruszy żadnych z tych praw.
Nie można zgodzić się ze skarżącym kasacyjnie, iż ustalenia i oceny dokonane przez organy administracji i zaakceptowane przez Sąd pierwszej instancji zostały dokonane w sposób dowolny i bez należytego wyjaśnienia okoliczności sprawy. Trafnie podkreślił Sąd pierwszej instancji, że dzieci skarżącego są w takim wieku, że istnieje duża możliwość adaptacji do warunków panujących w kraju pochodzenia. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, i to stanowisko Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni akceptuje, że na właściwy rozwój psychofizyczny dzieci największy wpływ mają warunki, jakie zostały im stworzone przez rodziców oraz właściwie funkcjonująca rodzina, a nie to, w którym kraju będą mieszkały (tak m.in. wyrok NSA z dnia 14 listopada 2017 r., sygn. akt II OSK 1395/17). W niniejszej sprawie Sąd I instancji prawidłowo podkreślił, że zobowiązanie do powrotu do kraju pochodzenia obejmuje zarówno cudzoziemca jak i pozostałych członków rodziny (w stosunku do żony i dzieci została wydana odrębna decyzja). Powoduje to, że na skutek powrotu do kraju pochodzenia nie nastąpi rozerwanie więzi rodzinnych pomiędzy ojcem a dziećmi. Raz jeszcze należy podkreślić, że biorąc pod uwagę wiek dzieci, fakt, iż najdłuższy okres rozwoju najmłodszego dziecka przypadał na okres jego pobytu w Polsce, nie ma wpływu na udzielenie zgody na pobyt ze względów humanitarnych. Również fakt, że najstarsze dziecko cudzoziemca rozpoczęło edukację w polskiej szkole oraz adaptuje się w środowisku rówieśników nie może zmieniać przyjętego przez Sąd pierwszej instancji i organy administracji stanowiska, co do braku naruszenia praw dziecka. Nie ulega wszak wątpliwości, że córka będzie mogła kontynuować naukę w kraju pochodzenia. Przyjęcie odmiennego stanowiska prowadzić by musiało do wręcz absurdalnego wniosku, że każdy wyjazd rodziny za granicę (np. w związku z delegacją jednego z członków rodziny do zagranicznego oddziału pracodawcy) prowadziłoby do konieczności udzielenia zgody na pobyt ze względów humanitarnych w takim kraju jeżeli w tym czasie dzieci wypełniałyby obowiązek szkolny w kraju goszczącym. Z uwagi na powyższe, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji słusznie zaakceptował poczynione przez organy administracji ustalenia faktyczne w zakresie sytuacji małoletnich dzieci oraz dokonał prawidłowej wykładni i zastosowania art. 348 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. Jednocześnie Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela stanowisko odnoszące się do naruszenia praw dziecka prezentowane w orzecznictwie ETPCz, a wskazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Konkludując, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nietrafnie skarżący kasacyjnie wskazał, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem wymienionych przepisów postępowania w stopniu, który mógłby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a co za tym idzie, który obligowałby do wyeliminowania zaskarżonego wyroku i zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. W konsekwencji powyższego należało uznać, że skoro stan faktyczny nie został skutecznie podważony przez skarżącego kasacyjnie to również nie zasługują na uwzględnienie zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego. Trafnie bowiem Sąd pierwszej instancji uznał, że niewadliwie ustalony stan faktyczny nie pozwalał na przyjęcie, że sytuacja skarżącego uzasadniała udzielenie mu zgody na pobyt ze względów humanitarnych w rozumieniu art. 348 pkt 1 lit a, b lub c oraz pkt 2 i 3 ustawy o cudzoziemcach.
Wobec stwierdzenia, że zarzuty skargi kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie, skargę kasacyjną należało oddalić.
Mając powyższe na uwadze, działając w oparciu o art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.