Uzasadnienie
Decyzją z dnia 22 sierpnia 2014 r. nr WS.613.00019.2013 Starosta C. działając na podstawie art. 90, art. 88 ust. 1 pkt 2 i ust. 2, art. 89 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, z późn. zm.), orzekł o wymierzeniu T. S.A. – Oddział w B., administracyjnej kary pieniężnej w wysokości... zł z tytułu usunięcia w pasie czynnych linii elektroenergetycznych bez wymaganego zezwolenia 45 drzew, które rosły w miejscowości O. na działkach o nr... i nr... będących własnością Gminy S., dzierżawionych przez Zarząd Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w B. Wykaz drzew wraz z danymi do obliczenia wysokości kary przedstawiono w tabeli. W oparciu o zebrany materiał dowodowy, w tym dokumenty przesłane przez pełnomocnika Spółki T., organ I instancji ustalił, że wycinka drzew nastąpiła w związku z realizacją umowy z dnia 7 marca 2012 r., którą powierzono firmie PHU B. W. prace polegające na kompleksowym wykonaniu usługi wycinki drzew, krzewów, podrostów i gałęzi w pasie czynnych linii elektroenergetycznych SN, WN.
Zdaniem organu, z dokumentów tych w postaci protokołu odbioru z dnia 24 stycznia 2013 r. w którym podano, że prace wykonano w 80 % oraz protokołu odbioru końcowego z wynikiem pozytywnym z dnia 31 grudnia 2013 r. wynika, że prace prowadzone były nie tylko w styczniu 2013 r., jak twierdziła strona, lecz później w 2013 r. Organ I instancji podał też, że w przedmiotowej sprawie kilkakrotnie dokonano oględzin terenu. Oględziny w dniach 5 i 7 lutego 2013 r. przeprowadzili pracownicy UM w S. z udziałem świadka W. J., który powiadomił o fakcie nielegalnej wycinki drzew oraz B. W. i P. K. (podwykonawcy). Kolejne oględziny z dnia 28 lutego 2013 r. przeprowadzili pracownicy organu, stwierdzając większą ilość pni po wyciętych drzewach. Oględziny nowych pni przeprowadzili w dniu 1 marca 2013 r. przedstawiciele Urzędu Miejskiego w S., lecz B. W. odmówiła podpisania protokołu z tej czynności.
Wobec tego pracownicy Starostwa w dniu 24 maja 2013 r. dokonali ponownych oględzin, z której to czynności sporządzono protokół podpisany przez strony bez zastrzeżeń. Stąd też protokół ten organ uznał za zgodny z wymogami rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. z 2004 r. Nr 219, poz. 2229) i na jego podstawie określono dane niezbędne do wyliczenia wysokości administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Organ administracji wyjaśnił, że wobec zebranych dowodów zbędne było przesłuchanie pracowników podwykonawcy wykonującego prace wycinkowe, gdyż nie zmienia to faktu, że kara ta winna być wymierzona Spółce T. jako podmiotowi, który zobowiązany był do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew w obrębie linii elektroenergetycznych, zagrażających funkcjonowaniu tych urządzeń. Podkreślono, że kara ta dotyczy wyłącznie drzew usuniętych w pasie czynnych linii elektroenergetycznych na działkach stanowiących własność Gminy i nie dotyczy usunięcia drzew na działkach sąsiednich.
W odwołaniu od decyzji Spółka T. S.A. Oddział w B. zarzuciła naruszenie art. 6, 7, 8, 11, 12 i 107 § 1 i 3 K.p.a. wskazując na nienależyte wyjaśnienie okoliczności sprawy oraz bezpodstawne wymierzenie kary pieniężnej z powodu wycinki drzew znajdujących się ewidentnie poza pasem linii średniego napięcia. Zdaniem Spółki, organ I instancji nie dokonał właściwej oceny zeznań B. W. oraz błędnie zaniechał przesłuchania wskazanych przez nią jej podwykonawców i pracowników, z góry zakładając nieprzydatność ich zeznań. Zaznaczono, że w dniu 7 lutego 2013 r. dokonano pomiaru 22 sztuk wyciętych drzew, nie oznaczając ich lokalizacji oraz usytuowania w terenie. Zdaniem Spółki, orientacyjny przebieg linii na tle działek, co obrazują mapy i dołączone zdjęcie satelitarne świadczy, że wycinka drzew dotyczy działek sąsiednich. Stąd też niezbędne było powołanie biegłego z zakresu geodezji celem określenia granic działek.
Zanegowano też rzetelność ustaleń co do liczby wyciętych drzew i podkreślono, że działający na zlecenie Spółki wykonawca ostatnie prace przeprowadził w połowie stycznia 2013 r. Zdaniem Spółki, skoro nie wskazano daty nielegalnej wycinki, to nie wiadomo, kto tego dokonał, a zatem brak podstaw do przypisania jej odpowiedzialności. Organ I instancji nie ocenił rozbieżności w zeznaniach świadków i błędnie zinterpretował zeznania świadka W. J., bowiem świadek ten nie wskazał właściciela firmy wycinkowej i nie wyjaśnił wydarzeń w okresie luty – maj 2013 r., kiedy to dwukrotnie wzrosła ilość wyciętych drzew za które wymierzono Spółce karę. Nie wyjaśniono okoliczności wycinki drzew poza pasem eksploatacyjnym linii, co miało znaczenie w sprawie, a tym samym błędnie przyjęto, że nielegalna wycinka nastąpiła w ramach zawartej przez Spółkę umowy, która obejmowała też uzyskanie przez wykonawcę niezbędnych zezwoleń.
Zdaniem Spółki prace w warunkach zleconej wycinki gałęzi, podrostów, krzewów, przycięciu gałęzi wzdłuż i pod linią średniego napięcia S.-O., firma prowadziła w dniu 8 stycznia 2013 r. i w tym dniu, wyłącznie celem ich umożliwienia, zostało dokonane wyłączenie przedmiotowej linii spod napięcia. Przesłuchanie pracowników doprowadziłoby do ustalenia, że drzewa zostały wycięte przez osoby trzecie, bez wiedzy Spółki i podwykonawców (B. W. i P. K.). W konsekwencji Spółka wskazała na brak podstaw do wymierzenia jej kary pieniężnej.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. orzekło o utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji, podzielając dokonane przez ten organ ustalenia faktyczne i pogląd prawny. W pierwszym rzędzie Kolegium wyjaśniło, że aczkolwiek wyrokiem z dnia 1 lipca 2014 r. sygn. akt SK 6/12 Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody z Konstytucją RP, jednak wymienione przepisy tracą moc z upływem 18 miesięcy od ogłoszenia wyroku. Stąd odwołując się do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2003 r. sygn. akt III CZP 45/03 Kolegium uznało, że przepisy te należało stosować, mimo stwierdzenia przez Trybunał ich niekonstytucyjności. Zdaniem Kolegium Spółka T. S.A. jako posiadacz zależny gruntów pod napowietrznymi liniami przesyłanymi z tytułu służebności przesyłu, może być adresatem decyzji o nałożeniu kary administracyjnej za usunięcie drzew bez zezwolenia, gdyż jest podmiotem uprawnionym do wystąpienia o wydanie stosownego zezwolenia.
Z akt postępowania wynika, że wbrew twierdzeniom odwołania Spółka poprzez wykonawców wykonywała prace w obrębie linii energetycznych, polegającej na kompleksowej wycince drzew, krzewów, podrostów i gałęzi w pasie czynnych linii elektroenergetycznych, zaś przedmiotem postępowania były wyłącznie drzewa usunięte na działkach nr... i nr..., których lokalizację naniesiono na mapę.
Fakt, że Spółka zleciła podwykonawcy wycinki uzyskanie niezbędnych zezwoleń, nie zwalnia od odpowiedzialności za usunięcie drzew bez wymaganych zezwoleń, gdyż ponosi ryzyko prowadzonej działalności i zaniechała kontroli zleconej pracy. Spółka nie zgłosiła odpowiednim służbom usuwania, kradzieży drzew, a przedłożone przez nią dokumenty przeczą twierdzeniom, że prace prowadzone były jedynie w dniu 8 stycznia 2013 r. Kolegium uznało też, że w toku oględzin w dniu 5 lutego 2013 r. ze względu na zalegającą pokrywę śnieżną, nie było możliwości odszukania i zbadania wszystkich pni, a zatem za wiążący przyjęto protokół z dnia 24 maja 2013 r., który został podpisany przez przedstawiciela Spółki, a ponadto w czynności brał udział leśnik Gminy S.. Kolegium nie dopatrywało się konieczności uzupełnienia postępowania, uważając zebrany materiał za wystarczający. Stąd też odwołania nie uwzględniono.
W skardze do sądu administracyjnego T. S.A. zarzuciła:
- – błędy w ustaleniach faktycznych mające wpływ na treść decyzji organu, w zakresie podmiotu, któremu należy wymierzyć karę administracyjną oraz w zakresie okresu, kiedy doszło do usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia oraz wieku rosnących;
- – naruszenie prawa materialnego tj. art. 2 oraz 7 Konstytucji RP, art. 88 i 89 ustawy o ochronie przyrody poprzez błędną ich wykładnię i zastosowanie, polegające na uznaniu, że podmiotem odpowiedzialnym za ujawnione dnia 24 maja 2013 r., a usunięte z działek nr... oraz nr... w O. M. bez zezwolenia drzewa jest skarżąca Spółka;
- – naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 7, 8, 11, 12 77 oraz 107 K.p.a. poprzez niepodjęcie wszystkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego, niezadziałanie w sprawie wnikliwie i szybko, niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego w sprawie, wskutek czego miało to wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegającego na tym że podmiotem odpowiedzialnym za wycięcie 45 drzew bez zezwolenia uznana została skarżąca spółka;
- – naruszenie § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. z 2004 r. Nr 219, poz. 2229) poprzez niespełnienie wymogów wynikających z cytowanego wyżej przepisu przez protokół oględzin z dnia 24 maja 2013 r., który stał się podstawą do wymierzenia kary pieniężnej.
Na tej podstawie wniosła o uchylenie decyzji Kolegium oraz poprzedzającej jej decyzji Starosty C.; zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, względnie o stwierdzenie nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 4 K.p.a.
Skarżąca Spółka podtrzymała stanowisko zawarte w odwołaniu, że zlecone przez nią prace polegające na przycince drzew do wysokości ok. 2 m, trwały jedynie w dniu 8 stycznia 2013 r. Podała, że wycinki pozostałych drzew pod linią energetyczną na działce nr... dokonała dopiero po uzyskaniu w dniu 7 marca 2014 r. stosownego zezwolenia. Zarzuciła, że sporządzone protokoły oględzin nie spełniają wymogów § 2 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia, a ponadto zaniechano ustalenia wieku usuniętych drzew oraz przesłuchania wnioskowanych świadków powtarzając argumentację zawartą w odwołaniu od decyzji organu I instancji.
Odpowiadając na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie z przyczyn wskazanych w motywach zaskarżonej decyzji. Wskazał na dokumentację fotograficzną, z której wynika, że pas pod liniami energetycznymi został całkowicie wydrzewiony.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił wyrokiem z dnia 29 czerwca 2015 r. sygn. akt II SA/Gl 105/15 skargę Spółki T. SA w K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia 20 listopada 2014 r. znak... w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w oparciu o należycie zebrany i rozważony materiał dowodowy zasadnie organy obydwu instancji dopatrzyły się przesłanki do wymierzenia skarżącej Spółce administracyjnej kary pieniężnej z tytułu usunięcia 45 sztuk drzew bez wymaganego zezwolenia, szczegółowo opisanych w decyzji organu I instancji. W świetle mapy, stanowiącej załącznik nr 22 do protokołu oględzin z dnia 24 maja 2013 r. podpisanego przez strony bez zastrzeżeń, nie budzi wątpliwości ani lokalizacja tych drzew, ani fakt, że znajdowały się one w pasie czynnych linii elektroenergetycznych na dwóch wyżej opisanych działkach stanowiących własność Gminy S., przy czym 44 drzewa zlokalizowane były na działce nr..., a tylko 1 drzewo rosło na działce nr.... Przedłożona przez skarżącą Spółkę specyfikacja istotnych warunków zamówień (zał. nr 8), w obiektywny sposób dowodzi, że przedmiotem zamówienia nie było dokonanie przycięcia gałęzi, lecz kompleksowe wykonanie usługi wycinki drzew, krzewów, podrostów i gałęzi w pasie czynnych linii elektroenergetycznych, zaś szerokość pasa terenu po wycince zerowej, całkowicie pozbawionego drzew, krzewów, podrostów, gałęzi, określono na stronie 8 tego dokumentu i wynosi ona od 5,1 metra do 6,2 metra – w zależności od poziomu napięcia.
Treść tego dokumentu koreluje z pismem firmy PHU B. W., z którą skarżąca Spółka zawarła umowę z dnia 7 marca 2012 r. na kompleksową wycinkę, a skierowanym do Urzędu Gminy w S. z dnia 17 stycznia 2013 r. o wyrażeniu zgody na wejście na teren przedmiotowych działek w celu wykonania prac wycinkowych w pasie 5 metrów od skrajnego gruntu. Co więcej, wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki, w toku postępowania administracyjnego przedłożyła ona dokument w postaci wniosku firmy PHU B. W. o dopuszczenie do robót na urządzeniach elektrycznych z wyłączeniem, w którym jako przewidywany termin podano dzień 7 stycznia 2013 r. w godz. 8:00 do 16:00, a jako miejsce i zakres robót podano Oczyszczalnię S. i wydrzewienie pod linią SN. Wskazała również wykonawcę robót w osobie P. K.. Dokument ten opatrzono datą wpływu do firmy T. (24 grudnia 2012 r.) i stanowi on załącznik nr 17. Do protokołu odbioru z dnia 24 stycznia 2013 r. dołączono oświadczenie B. W. z dnia 24 stycznia 2013 r. dotyczące Oczyszczalni S. o uzyskaniu wymaganych zgód i zezwoleń, uporządkowaniu terenu objętego wycinką oraz dokonaniu utylizacji urobku po wycince lub jego pozostawieniu do dyspozycji właściciela.
Zatem wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki, zawarta przez nią umowa z firmą B. W. dotyczyła wycinki drzew w pasie 5 metrów i w tym celu dokonano wyłączenia sieci. Nie ma żadnego znaczenia fakt, czy w istocie wyłączenie to miało miejsce 8 stycznia 2013 r., czy też 7 stycznia 2013 r. i czy wówczas dokonano jedynie przycięcia drzew, a dopiero później ich całkowitej wycinki. Istotne jest, że świadek W. J. fakt wycinki drzew zgłosił w Urzędzie Gminy S. w dniu 4 lutego 2013 r. i na podstawie udzielonych przez niego informacji już następnego dnia pracownicy Gminy przeprowadzili oględziny z udziałem B. W. Oznacza to, że aczkolwiek w toku przesłuchania w dniu 7 lutego 2014 r. świadek W. J. nie pamiętał już danych właściciela firmy i numeru telefonu, co jest oczywiste z uwagi na upływ czasu, to jednak jego zeznania nie budzą wątpliwości, skoro na ich podstawie ustalono wcześniej wykonawcę robót, a dane te podali pracownicy dokonujący wycinki drzew pod linią energetyczną na terenie dzierżawionych przez Koło Polskiego Związku Wędkarskiego w S., którego prezesem jest świadek W. J..
Z zeznań świadka wynika, że prace trwały kilka dni i wykonywało je 5 osób, powołując się na zlecenie energetyki i wówczas nie było tam ich pracodawcy. Świadek zeznał też, że przed rozpoczęciem drugich oględzin dokonano wycinki dalszych drzew, lecz poza granicami dzierżawionych działek oraz wskazał na wywózkę pni przez pracowników firmy dokonującej wycinki, z czego został następnie sporządzony protokół Policji. Skoro oględziny w dniu 5 lutego 2013 r. przeprowadzono z udziałem B. W., z którą skarżąca Spółka zawarła umowę o wycinkę drzew, zaś w dniu 7 lutego 2013 r. brał w nich udział także P. K. (podwykonawca) i już wówczas stwierdzono wycinkę drzew, zaś dołączony materiał fotograficzny dowodzi, że chodzi o pas pod liniami energetycznymi, który już w dniu pierwszych oględzin był całkowicie pozbawiony drzew, to ich niedokładne policzenie i ustalenie pierwotnie, że usunięto 22 drzewa nie podważa w żaden sposób wyników oględzin z dnia 24 maja 2013 r. i opartych na tej czynności ustaleń faktycznych, że w pasie czynnej linii energetycznej usunięto 45 drzew.
Stwierdzona w dniu 28 lutego 2013 r. dalsza wycinka drzew poza linią elektryczną oraz skrócenie pni drzew już poprzednio wyciętych nie ma znaczenia dla wyniku niniejszej sprawy, skoro nałożenie kary nastąpiło wyłącznie z tytułu nielegalnej wycinki w pasie linii energetycznych, zaś to właściwe przedłożone przez skarżącą Spółkę dokumenty dowodzą, że nastąpiło to na jej zlecenie – w ramach zawartej umowy.
Zasadnie organy obydwu instancji w świetle przedłożonej przez skarżącą dokumentów uznały za zbędne przesłuchanie w charakterze świadka P. K. (podwykonawcy) i jego pracowników. Podkreślono, że P. K. obecny był w toku oględzin w dniu 7 lutego 2013 r. w trakcie których stwierdzono już wycinkę drzew pod liniami energetycznymi i nie wnosił żadnych zastrzeżeń.
W świetle zebranego materiału dowodowego, w tym fotograficznego, zupełnie niezrozumiałe jest zawarte dopiero w skardze twierdzenie, że wycinki drzew dokonano w dniu 7 marca 2014 r. po uzyskaniu stosownego zezwolenia, a w dniu 8 stycznia 2013 r. dokonano jedynie przycinki drzew po wyłączeniu energii. Prawidłowości ustaleń faktycznych nie podważają nadesłane przez skarżącą Spółkę decyzje o zezwoleniu na usunięcie drzew. Z decyzji tych wynika, że w 2014 r. skarżąca Spółka uzyskała zezwolenie na wycinkę między innymi 103 drzew z działki nr..., lecz kara pieniężna dotyczy nielegalnej wycinki tylko 1 drzewa z tej działki – położonego w granicy z działką nr..., z której usunięto pozostałe 44 drzewa. Taki stan rzeczy potwierdza fakt, że wycinka drzew nastąpiła na zlecenie skarżącej Spółki jako posiadacza służebności przesyłu. Spółka uzyskała co prawda stosowne zezwolenie na wycinkę drzew, lecz rosły one na innych działkach pod liniami energetycznymi, co wynika z map, które przedstawiają lokalizację wyciętych samowolnie drzew.
Nie mógł odnieść skutku zarzut nieustalenia wieku poszczególnie usuniętych drzew. Pomiaru średnicy i obwodu pnia dokonano w dniu 24 maja 2013 r., zaś wyniki przedstawiono w tabeli. Z ustaleń tych wynika, że pnie miały obwody od 23 cm do 70 cm. W toku długotrwałego postępowania skarżąca Spółka nie podnosiła, że którekolwiek z tych drzew nie miało ponad 10 lat. W pierwszym protokole oględzin wymieniono jedynie grubsze drzewa, liczące w obwodzie od 33 cm, co dodatkowo potwierdza fakt, że pominięto niektóre drzewa o mniejszym obwodzie z uwagi na mogące się rodzić wątpliwości co do wieku. Skoro skarżąca nie negowała ustaleń co do wyników pomiarów, nie mógł odnieść skutku zarzut nieustalenia wieku drzew, jako że w tym względzie organy oparły się na wiedzy fachowej pracowników i leśnika biorącego udział w oględzinach. W postępowaniu administracyjnym skarżąca nie domagała się powołania biegłego celem ustalenia wieku drzew.
Nie jest też niezbędne ustalenie konkretnego wieku poszczególnych drzew, skoro sankcja administracyjna dotyczy drzew powyżej 10 lat, a pomiar obwodu pni nie budzi wątpliwości, że usunięte samowolnie drzewa liczyły ponad 10 lat.
W tym stanie rzeczy sąd administracyjny nie podzielił zarzutów skargi w zakresie naruszenia reguł procedury administracyjnej. W świetle zebranego materiału dowodowego nie mogą być uznane za dowolne ustalenia organów obydwu instancji (art. 78 § 2 i art. 80 K.p.a.), zaś motywy decyzji należy uznać za pełne i spełniające wymogi z art. 107 § 3 K.p.a. Protokół oględzin z dnia 24 maja 2013 r. odpowiada wymogom z § 2 pkt 2 ww. rozporządzenia, pochodzi od organu orzekającego w sprawie. Zasadnie też organy obydwu instancji dopatrzyły się podstawy do nałożenia kary na skarżącą Spółkę w świetle art. 88 i art. 89 ustawy o ochronie przyrody jako posiadaczowi służebności przesyłu, który władny był do uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew, zleconych na mocy umowy z dnia 7 marca 2012 r. firmie B. W. W świetle § 3 tej umowy, skarżąca zobowiązana była do bieżącego nadzoru nad realizacją prac, zaś wykonawca zobligowany był do przekazania jej wszelkich decyzji i postanowień, do uzyskania których został upoważniony celem wykonania umowy.
Spółka odbierając roboty polegające na wycince drzew bez zastrzeżeń, nie wyegzekwowała tego warunku umowy. Poza ramami niniejszej sprawy pozostać musi kwestia ewentualnych roszczeń odszkodowawczych z tytułu nienależytego wykonania umowy o wycinkę. Prawidłowo zatem stwierdziły organy administracji, że wycinka 45 sztuk drzew pod liniami elektroenergetycznymi nastąpiła na zlecenie skarżącej jako posiadacza służebności przesyłu. Zatem podmiot ten winien być adresatem decyzji o nałożeniu administracyjnej kary pieniężnej z tytułu samowolnej wycinki drzew, których wiek przekraczał 10 lat.
Skarga nie mogła odnieść skutku w świetle przywołanego przez Kolegium wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12 (Dz.U. z 2014 r. poz. 926). Faktem jest, że Trybunał odroczył utratę mocy obowiązującej przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody co oznacza, że przepisy te obowiązywały w dacie wydania zaskarżonej decyzji, jak i orzekania przez sąd administracyjny. Utrata ich mocy nastąpi z dniem 15 stycznia 2016 r. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach z dnia 4 grudnia 2014 r. sygn. akt II OSK 2696/14, II OSK 2697/14 i II OSK 2698/14 w indywidualnie określonych sytuacjach, przy uwzględnieniu celu tego odroczenia, sąd administracyjny władny jest do odmowy zastosowania tych przepisów. Zdaniem składu orzekającego taki przypadek nie zachodzi w niniejszej sprawie.
Przywołanym wyrokiem Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody przez to, że przewidują obowiązek nałożenia administracyjnej kary pieniężnej w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Powołane przez Trybunał przepisy stanowią gwarancję prawa własności. Tymczasem skarżąca Spółka nie jest właścicielem działek, na których rosły usunięte bez zezwolenia drzewa. Obie działki stanowią własność Gminy S., która nie wyraziła zgody na wycinkę drzew, ani nie miała wpływu na rozdysponowanie ich pozostałości po wycince. Niniejsze postępowanie zostało zainicjowane przez Gminę S., która wniosła o wymierzenie kary administracyjnej. W odpowiedzi na wniosek firmy dokonującej na zlecenie skarżącej wycinki drzew, pismem z dnia 22 stycznia 2013 r. Zastępca Burmistrza S. wyraził zgodę jedynie na przycinkę drzew w pasie czynnych linii elektroenergetycznych (zał. nr 3 do protokołu oględzin). Zatem to skarżąca Spółka naruszyła prawo własności przysługujące jednostce samorządu terytorialnego.
Zdaniem sądu administracyjnego tego typu działania i to ze strony profesjonalnego podmiotu nie mogą zasługiwać na ochronę prawną. Brak też możliwości oceny stanu żywotności usuniętych drzew, czy też stwierdzenia realnego zagrożenia dla funkcjonowania czynnej linii energetycznej, a więc stanu wyższej konieczności. Zatem w niniejszej sprawie nie zachodzą żadne okoliczności, na które powołał się Trybunał Konstytucyjny w wyroku w sprawie o sygn. akt SK 6/12.
Skargę kasacyjna od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 29 czerwca 2015 r. sygn. akt II SA/GI 105/15, wywiodła Spółka T. S.A. w K. Wyżej wskazany wyrok zaskarżono w całości, zarzucając mu:
- 1) naruszenie prawa materialnego a to:
naruszenie art. 2 oraz art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;
naruszenie art. 88 ust.1 pkt 2 i ust.2 oraz 89 ust.1 i 3 ustawy o ochronie przyrody poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że podmiotem odpowiedzialnym za ujawnione 24 maja 2013 r. a usunięte z działek nr... oraz nr... w O. M. bez zezwolenia drzewa, jest skarżąca Spółka;
- 2) naruszenie przepisów postepowania mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia tj.:
- - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c oraz art. 151 P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, pomimo że ziściły się podstawy do jej uwzględnienia w związku ze zgłoszonymi w skardze zarzutami naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy oraz naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy;
- - art. 7, art. 8, art. 11 oraz art. 77 i 80 K.p.a. poprzez nie podjęcie wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego, nie zadziałanie w sprawie wnikliwie, nie zebranie i nie rozpatrzenie całości materiału dowodowego w sprawie, wskutek czego miało to wpływ na treść rozstrzygnięcia tj. uznanie, że podmiotem odpowiedzialnym za wycięcie 45 drzew bez zezwolenia jest skarżąca Spółka;
- - naruszenie § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. z 2004 r. Nr 219, poz. 2229) poprzez niespełnienie wymogów wynikających z cytowanego wyżej przepisu przez protokół oględzin z 24 maja 2013 r. który stał się podstawą do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej.
W związku z ww. zarzutami Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach oraz decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego znak... z dnia 20 listopada 2014 r. i utrzymanej nią w mocy decyzji Starosty C. z dnia 28 sierpnia 2014 r. Ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach. Nadto o zasądzenie na rzecz skarżącej Spółki kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W razie nie uwzględnienia powyższych zarzutów, z ostrożności mając na względzie rażąco wysoką i całkowicie niewspółmierną wysokość administracyjnej kary pieniężnej - mając na względzie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014r. sygn. akt SK 6/12 co do niekonstytucyjności przepisów ustawy o ochronie przyrody przewidujących sztywno określone wysokości kary, a także orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w zakresie miarkowania wysokości kary (wyrok z 6 marca 2015 r. sygn. akt II OSK 2050/13; wyrok z 10 grudnia 2014 r. sygn. akt II OSK 2714/14; wyrok z 4 grudnia 2014 r. sygn. akt II OSK 2696/14 i wyrok z 4 grudnia 2014 r. sygn. akt II OSK 2697/14), a także wejście w życie znowelizowanych przepisów dotyczących tych kwestii, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku, przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach oraz o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że zaskarżone orzeczenie wydane zostało z naruszeniem przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania mających istotny wpływ na jego treść wskazanych w części wstępnej niniejszej skargi.
W pierwszej kolejności wskazano, że wbrew ustaleniom Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w przedmiotowej sprawie prace zlecone przez skarżącą wykonawcy tj. FHU B. W., a następnie przez nią podwykonawcy tj. PHU P. K. - trwały jedynie w dniu 8 stycznia 2013 r. kiedy to nastąpiło wyłączenie zasilania umożliwiające bezpieczną przycinkę drzew. Wycięcie drzew i usunięcie krzewów planowane było jako kolejny etap prac - po uzyskaniu przez wykonawcę prac stosownych zezwoleń w tym i zezwolenia na usunięcie (wycięcie) drzew pod liniami energetycznymi obsługiwanymi przez skarżącą. Podkreślenia przy tym wymaga, że do 4 lutego 2013 r. patrolujący codziennie ten teren wędkarze z Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w B. nie odnotowali żadnej nieprawidłowości, mimo praktycznie stałej obecności na terenie przedmiotowych działek. Również Gmina - jako właściciel - nie zgłaszała żadnych uwag do wykonanych 8 stycznia 2013 r. prac.
Dopiero 4 lutego 2013 r. ujawniono wycięcie ok. 20 drzew na działkach nr... oraz... w O. M. Ujawniający fakt wycięcia drzew świadek W. J. powiadomił o tym fakcie Gminę oraz skarżącą i wykonawcę prac w dnia 8 stycznia 2013 r., zaś przesłuchiwany w tej sprawie w siedzibie Starostwa Powiatowego w C. świadek W. J. zeznał, że wycinki dokonano "w ostatnich dniach stycznia 2013 r." Oznacza to, że Spółka T. S.A. powinna być wyłączona z kręgu adresatów decyzji wymierzającej administracyjna karę pieniężną za wycięcie drzew bez wymaganego zezwolenia gdyż w czasie, kiedy wycinki dokonano, nie prowadzono żadnych prac na zlecenie Spółki T. S.A. Wycinka trwała również po zawiadomieniu złożonym przez świadka W. J.. Pierwsze oględziny z udziałem pracowników Urzędu Gminy S. - jako przedstawicieli właściciela, prezesa koła wędkarskiego - jako przedstawiciela dzierżawcy oraz wykonawcy prac z 8 stycznia 2013 r. odbyły się dopiero 7 lutego 2013 r., z których to oględzin sporządzono protokół podpisany przez wszystkie osoby biorące udział w tej czynności.
Następne oględziny miały miejsce 28 lutego 2013 r. kiedy to ujawniono ścięcie kolejnych drzew ponad te które ścięte zostały przed 7 lutego 2013 r. W protokole z 28 lutego 2013 r. odnotowano fakt, że przybyło "świeżo ściętych" drzew zaś wycinka została przeprowadzona nie tylko pod linią energetyczną lecz poza nią. Co więcej, przystępując do oględzin w dniu 28 lutego 2013 r. uczestnicy tej czynności zauważyli prowadzenie dalszych prac wycinkowych z użyciem ciężkiego sprzętu, o czym natychmiast powiadomiono Straż Miejską, która jednak nie ustaliła sprawców, gdyż ci oddalili się z miejsca zdarzenia przed przyjazdem funkcjonariuszy.
W takim stanie rzeczy nie można przyjąć związku przyczynowego pomiędzy działaniami skarżącej (jej podwykonawców), a usunięciem drzew bez wymaganego zezwolenia. Dość w tym miejscu przypomnieć, że pomiędzy dniem kiedy wynajęty przez skarżącą przedsiębiorca prowadził prace pod liniami energetycznymi (8 stycznia 2013 r.), a dniem ujawnienia wycięcia drzew (4 lutego 2013 r.) minął prawie miesiąc, zaś dalsza sukcesywna wycinka dokonywana była jeszcze przez kilka miesięcy, kiedy to nikt na zlecenie skarżącej Spółki nie wchodził na teren przedmiotowych działek.
Wskazano, że z jednej strony argumentuje się, że pierwszy protokół z 4 lutego 2013 r. obejmował tylko ok. 20 drzew, ponieważ pozostałe pnie rzekomo istniejące już w tej dacie nie były widoczne ze względu na zaleganie pokrywy śnieżnej. Z drugiej zaś strony ze zgromadzonej w aktach dokumentacji fotograficznej, która stanowi jedną z fundamentalnych podstaw merytorycznej treści decyzji i ustalenia, że wycięto 45 drzew jasno widać, że żadnej pokrywy śnieżnej i to na żadnej na licznych fotografiach nie ma. Czy zatem nie jest tak, że przedłożona dokumentacja fotograficzna nie pochodzi z lutego 2013 r. a z okresu późniejszego? Dlaczego skarżąca Spółka ma być obarczana odpowiedzialnością materialną z tytułu administracyjnej kary pieniężnej za wycinkę i wywóz przez nieustalone osoby trzecie w okresie zimy 45 drzew, być może z przeznaczeniem na cele opałowe. Czy tej samej treści decyzja w tych okolicznościach faktycznych i prawnych zostałaby wydana gdyby jej adresatem była osoba fizyczna, a nie spółka z branży energetycznej o dużym potencjale majątkowym.
Na jakiej podstawie i w wyniku jakiego logicznego procesu myślowego skarżąca Spółka została obarczona odpowiedzialnością za wycięcie 45 drzew skoro prace wycinkowe prowadziła tylko 8 stycznia 2013 r. a wycięcie tylko ok. 20 drzew stwierdzono protokołem z 4 lutego 2013 r. Jak logicznie wytłumaczyć okoliczność, że dokonano również wycinki drzew poza pasem linii energetycznej i czy tej wycinki dokonali pracownicy firm działających na zlecenie Spółki T.? Przyjęcie, że tak mogło być prowadzi do wniosku, że firmy te zachowywały się całkowicie nieracjonalnie wykonując ciężkie niezlecone prace, za które nie otrzymywali od skarżącej Spółki wynagrodzenia. Tak więc w takich okolicznościach nie jest zgodne z doświadczeniem życiowym przyjęcie, że całkowitej wycinki drzew stwierdzonej tak w pasie linii energetycznej jak i poza tym pasem nie mogły po 8 stycznia 2013 r. dokonać nieustalone osoby trzecie, chociażby po to aby zgromadzić drewno opałowe.
Czy takie twierdzenie nie znajduje potwierdzenia w wynikającej z protokołu z 28 lutego 2013 r. okoliczności, że w czasie gdy uczestnicy oględzin w tym dniu przystępowali do czynności w tym terenie to zauważyli prowadzenie dalszych prac wycinkowych z użyciem ciężkiego sprzętu, o czym natychmiast powiadomiono Straż Miejską, która to nie ustaliła sprawców, a nie ulega wątpliwości, że podmiotem tymi nie była firma działająca na zlecenie skarżącej.
Okoliczności faktyczne sprawy wskazują, że adresatem decyzji w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia w żadnym razie nie powinna być Spółka T. S.A. lecz - przynajmniej w odniesieniu do drzew usuniętych po dniu 7 lutego 2013 r. - Gmina S. oraz Zarząd Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w B., gdyż podmioty te miały świadomość prowadzenia dalszej wycinki i w żaden sposób się jej nie sprzeciwiały. Fakt dalszej wycinki potwierdził protokół kolejnych oględzin z 24 maja 2013 r., gdzie ujawniono wycięcie aż 45 drzew. Skarżąca zaś w tym czasie prowadziła pracę na innym terenie i oczekiwała na zezwolenie na wycinkę pozostałych pod linią energetyczną (na działce nr...) drzew, której dokonała po uzyskaniu w dniu 7 marca 2014 r. stosownego zezwolenia. W takim stanie rzeczy skarżąca Spółka nie powinna być adresatem administracyjnej kary pieniężnej za usuniecie drzew, które w sposób bezdyskusyjny wycięte zostały na długo po przeprowadzeniu - na zlecenie skarżącej Spółki - prac przycinkowych dnia 8 stycznia 2013 r.
Oprócz braku związku przyczynowego pomiędzy jednodniową aktywnością skarżącej Spółki polegającą na przycięciu kilkudziesięciu drzew do wysokości ok. 2 m, a późniejszą wycinką mającą miejsce na działkach nr... oraz nr..., zastrzeżenia budzi niezgodność z prawem protokołu, który stał się podstawą naliczenia skarżącej administracyjnej kary pieniężnej. Zgodnie z § 2 ust 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Środowiska z 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów protokół będący podstawą decyzji wymierzającej administracyjną karę pieniężną za wycięcie drzew bez zezwolenia bezwzględnie musi zawierać miedzy innymi dane dotyczące obwodu pnia drzewa, datę jego usunięcia oraz przyczyny usunięcia. Elementów tych próżno szukać zarówno w protokołach z 7 lutego 2013 r. oraz 28 lutego 2013 r. jak i w będącym podstawą nałożenia na skarżącą Spółkę kary pieniężnej protokole z 24 maja 2013 r. Oznacza to, że wbrew twierdzeniom Sądu decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego dotknięta jest wadą prawną w postaci obrazy przepisów postępowania zawartych we wskazanym powyżej rozporządzeniu Ministra Środowiska.
Obrazą taką jest w przedmiotowej sprawie nie usunięcie i zignorowanie przez Sąd uchybień zasadom zawartym w K.p.a., a to niedokładne wyjaśnienie stanu faktycznego oraz pominięcie przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącą dowodów. W realiach niniejszej sprawy nie nastąpiło dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, a Sąd w ślad za organem zaniechał ustalania, kto po 7 lutego 2013 r. dopuszczał się dalszej wycinki drzew oraz jaki był stan drzewostanu pomiędzy 8 stycznia a 4 lutego 2013 r., które to okoliczności miały wpływ na treść decyzji w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia, a w szczególności na jej wysokość.
Wbrew temu co zważył Wojewódzki Sąd Administracyjny, kluczową okolicznością warunkującą możliwość nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymagalnego zezwolenia było dokładne zbadanie wieku usuniętych drzew, a nie tylko oparcie się na domniemaniach co do ich wieku. W przedmiotowej sprawie nałożenie na skarżącą administracyjnej kary pieniężnej mimo nie wyjaśnienia podnoszonych w toku postępowania wątpliwości co do czasu wycinki, jej zakresu i sprawców jest sprzeczne z prawem zwłaszcza, że jak wynika z oświadczenia podwykonawcy w styczniu 2013 r. dokonał on jedynie "przycinki" gałęzi drzew, a nie jak to ustalił Sąd wydając skarżony wyrok ich "wycinki".
W dodatku na uwagę zasługuje fakt, że decyzja o nałożeniu na skarżącą kary pieniężnej powstała w oparciu o protokół nie z 7 lutego 2013 r., lecz w oparciu o protokół z 24 kwietnia 2013 r., przy czym co najmniej od 28 lutego 2013 r. organ miał świadomość trwającej (w żaden sposób nie związanej z działaniami skarżącej Spółki) wycinki drzew, co swoją biernością tolerował.
W takim stanie rzeczy postępowanie zakończone przedmiotową decyzją nie było ani wnikliwe ani szybkie, mimo że istniały ku temu możliwości. Powoływanie się przez Sąd na pokrywę śnieżną uniemożliwiającą dokonanie oględzin nie zasługuje na wiarę chociażby z tego względu, że już w trakcie oględzin w dniu 28 lutego 2013 r. nie było na miejscu pokrywy śnieżnej i można było wówczas zliczyć i opisać wycięte drzewa, a przez to uczynić zadość wymogom prawa i nie dopuścić do przewlekłości postępowania, w czasie którego doszło do dalszych wycinek, za które odpowiedzialnością obciążono skarżącą Spółkę.
W przedmiotowej sprawie Sąd zignorował bezsporny fakt, że do wycinki doszło już po zakończeniu prac prowadzonych na zlecenie skarżącej dnia 8 stycznia 2013 r. co więcej fakt prowadzenia dalszej wycinki ujawniony został podczas oględzin dnia 28 lutego 2013 r., co nie przeszkodziło Sądowi opierać się na stanie faktycznym ustalonym trzy miesiące później (24 maja 2013 r.). Zasadne jest podniesienie zarzutu całkowitego zignorowania przez Sąd faktu nie zbadania przez organ wieku konkretnych drzew, co miało kluczowe znaczenie. W takim stanie rzeczy o wyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego w niniejszej sprawie mowy być nie może.
W przedmiotowej sprawie Sąd dysponował dowodem na prowadzenie prac (na zlecenie skarżącej Spółki) wyłącznie dnia 8 stycznia 2013 r., lecz fakt ten został zignorowany. Tak samo zignorowano, że wycinka była prowadzona przez nieujawnione osoby także i po zawiadomieniu z 4 lutego 2013 r., a także, że wycinki dokonywano nie tylko pod liniami energetycznymi, lecz także obok nich (w aktach sprawy znajduje się wniosek o dopuszczenie do robót na urządzeniach elektrycznych z wyłączeniem - z 24 grudnia 2012 r. dotyczący prac w dniu 8 stycznia 2013 r. oraz treść protokołów oględzin odpowiednio z 7 lutego 2013 r., 28 lutego 2013 r. oraz 24 maja 2013 r.).
W zakresie prawa materialnego skarżone orzeczenie narusza art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Nie do pogodzenia z demokratycznym państwem prawa i zasadą sprawiedliwości społecznej jest postawa Sądu skutkująca nałożeniem na podmiot kary pieniężnej tylko dlatego, że może to uczynić bez względu na fakty i przesłanki czyniące taką decyzję niesłuszną, a wręcz społecznie szkodliwą. Nie do pogodzenia z zasadami państwa prawa jest nakładanie kary niezależnie od tego, czy osobie ukaranej można przypisać jakąkolwiek winę, czyli niezależnie od tego czy osoba ta dopuściła się naruszenia przepisu prawa. Zwłaszcza, że w realiach niniejszej sprawy skarżącej na mocy zawartej z firmą PHU B. W. umowy będzie przysługiwało prawo regresu, a powołaną firmę w przypadku spełnienia roszczenia zwrotnego spotka całkowite bankructwo.
Orzeczenie narusza również art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W przedmiotowej sprawie oddalono skargę na decyzję nie stosując się do przepisu prawa będącego jej podstawą. Rozporządzenie Ministra Środowiska z 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów w sposób bardzo jasny, a przy tym precyzyjny określa wymagania, jakie musi spełniać protokół oględzin jakim należy poddać każdorazowo wycięte drzewo. Niespełnienie tego wymogu przed wydaniem skarżonej decyzji skutkuje sytuacją, kiedy działanie organu władzy publicznej traci walor działania "na podstawie i w granicach prawa", przy czym w tym przypadku nie chodzi o złamanie którejś z zasad postępowania, co może być uznawane w sposób ocenny, lecz o nie zachowanie precyzyjnie wskazanego rygoru, jaki powszechnie obowiązujący przepis nakłada na organ zmierzający do wydania decyzji w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej.
Orzeczenie narusza również art. 88 oraz art. 89 ustawy o ochronie przyrody. Jest bowiem prawdą, że organ jest zobligowany do nałożenia administracyjnej kary pieniężnej, lecz karą tą powinien być obciążony podmiot odpowiedzialny za usunięcie drzew, którą to odpowiedzialność organ powinien określić jako konsekwencję działania lub zaniechania tegoż podmiotu, przy czym owo działanie lub zaniechanie musi stać w związku przyczynowym z usunięciem drzew bez wymaganego zezwolenia. W przedmiotowej sprawie Sąd rozpoznając skargę na decyzję organu zadowolił się jedynie stwierdzeniem uczynionym przez świadka W. J., gdyż tylko ten świadek - wbrew faktom i chronologii zdarzeń wskazywał na podwykonawcę skarżącej jako na sprawcę usunięcia drzew a i to tylko w odniesieniu do drzew usuniętych przed dniem 4 lutego 2013 r. Tymczasem, zgodnie z utartą linią orzecznictwa Sąd miał obowiązek ustalić kto i kiedy dopuścił się nielegalnej wycinki.
Oznacza to, że nie można się ograniczyć - jak w skarżonym orzeczeniu - do stwierdzenia, że drzewa zostały usunięte i że istnieje podmiot, który może zostać obciążony administracyjną karą pieniężną zwłaszcza, że zaniechano dopuszczenia dowodu z przesłuchania innych świadków, a co więcej, to i tak nie obciążony podmiot będzie zobligowany do zapłaty nałożonej kary pieniężnej.
Wbrew stanowisku Sądu dokumentacja prac wydrzewieniowych prowadzonych na zlecenie Spółki T. nie jest jednoznacznym dowodem na wycięcie w toku tych prac drzew ujawnionych w protokole z dnia 24 maja 2013 r. Wreszcie nie sposób zgodzić z Sądem, że organy zarówno l jak i II instancji przeprowadziły postępowanie z należytą starannością - skoro zaniechano przesłuchania dwóch kluczowych świadków (B. W. oraz P. K.) poprzestając na przesłuchaniu świadka W. J., który to świadek wpierw pomówił tych pierwszych o nielegalną wycinkę, zaś później przez ponad rok unikał stawienia się przed organem w celu złożenia zeznań. Taka sytuacja skutkuje stanem, gdzie ograniczono postępowanie dowodowe do przesłuchania tylko jednej z dwóch ewidentnie spierających się co do przebiegu wydarzeń stron. Wbrew twierdzeniom Sądu powołani powyżej świadkowie posiadali istotne wiadomości co do okoliczności jakie legły u podstaw wydania decyzji w przedmiocie nałożenia na skarżącą kary pieniężnej.
Niezależnie od powyższego, tak w odwołaniach od decyzji organu l instancji jak i w oddalonej przez Sąd skardze na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego przytoczono argumenty na potwierdzenie faktu, że to nie skarżąca Spółka lecz odpowiednio Gmina S. oraz Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Wędkarskiego w B. powinny być adresatami decyzji Starosty C. w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej.
Tak więc, w okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy stwierdzić należy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach rozpatrując złożoną skargę i wydając wyrok naruszył art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. poprzez ich niezastosowanie oraz art. 151 P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, pomimo że ziściły się podstawy do jej uwzględnienia w związku ze zgłoszonymi w skardze zarzutami naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy oraz naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W takim stanie rzeczy Sąd rozpoznający niniejszą sprawę uprawniony jest także stwierdzić, że zachodzi przesłanka z art. 156 § 1 ust 4 K.p.a. zaś brak zbadania wieku wyciętych drzew a tym samym i niesprostanie wymogom § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia Środowiska z 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów zdaje się być rażącym naruszeniem prawa, przez co wystąpiła też przesłanka z art. 156 § 1 ust 2 K.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (DZ. U. z 2016 r. poz. 718, z późn. zm.) zwanej dalej w skrócie "P.p.s.a", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę tylko przesłanki uzasadniające stwierdzenie nieważności postępowania. W niniejszej sprawie nie stwierdzono żadnej z przesłanek nieważności wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skargi kasacyjnej.
Zgodnie z art. 188 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona.
W tej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sama istotna sprawy objętą skargą jest dostatecznie wyjaśniona do jej rozpoznania.
Stosownie do art. 176 § 1 pkt 2 P.p.s.a. skarga kasacyjna winna zawierać zarówno przytoczenie podstaw kasacyjnych, jak i ich uzasadnienie. Przytoczenie podstaw kasacyjnych oznacza konieczność konkretnego wskazania tych przepisów, które zostały naruszone w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną, co ma istotne znaczenie ze względu na wskazaną już zasadę związania Sądu II instancji granicami skargi kasacyjnej.
W skardze kasacyjnej powołano obie podstawy określone w art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a., zarzucając zarówno naruszenie prawa procesowego, jak i prawa materialnego.
W pierwszej kolejności rozpoznaniu przez Naczelny Sąd Administracyjny będą podlegały zawarte w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa procesowego.
Trafne są zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przez Sąd I instancji powołanym w skardze przepisów postępowania mających istotny wpływ na treść zaskarżonych decyzji. Trafnie skarżąca kasacyjnie Spółka wskazała na naruszenie art. 7 K.p.a., art. 8 K.p.a., art. 11 K.p.a. oraz art. 77 K.p.a. i art. 80 K.p.a. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji powinien dostrzec wady w prowadzonym przez organy administracji postępowaniu w tej sprawie i stosownie do tych wad orzec w sprawie.
Przedwczesnym było, na podstawie zebranego przez organy administracyjnej w tej sprawie materiału dowodowego ustalenie, że to skarżąca kasacyjnie (a także skarżąca skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego) Spółka ponosi odpowiedzialności za wycięcie bez stosownego pozwolenia wszystkich drzew 45 drzew z nieruchomości opisanych jako działki nr... i nr... położonych w miejscowości O. w Gminie S..
Zgodnie z art. 7 K.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Ta zasada nie została dochowana w tej sprawie, a jej przestrzeganie stanowi podstawowy warunek oceny zgodności z prawem działania organów administracji.
To na organie prowadzącym postępowanie administracyjne ciąży obowiązki przeprowadzenia ustaleń umożliwiających zastosowanie właściwych przepisów, a więc dokonanie takich ustaleń, które pozwolą na wyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Dotyczy to w szczególności spraw, w których nakładane są na stronę obowiązki.
Jak wynika z akt sprawy i co trafnie zarzucono w skardze kasacyjnej, istotne wątpliwości dotyczą ustalenia, kto dokonał usunięcia (ścięcia) 45 drzew na działach nr... i nr... położonych w miejscowości O..
Opisane w sprawie poszczególne zdarzenia nie mogły doprowadzić w tak ustalanym stanie faktycznym do przypisania samej Spółce T. SA. z siedzibą w K., zwanej dalej w skrócie "Spółką" odpowiedzialności za usunięcie wszystkich 45 drzew.
Sam fakt zawarcia umowy pomiędzy Spółką a przedsiębiorcą, który na zlecenie tej Spółki był zobowiązany do usuwania drzew nie oznacza, że już z tej okoliczności można uznać, że to ten przedsiębiorca usuwał drzewa.
Nie ulega wątpliwości, że materialnoprawną podstawą wydania w tej sprawie decyzji stanowiła ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, z późn. zm.), w wersji obowiązującej na datę 20 listopada 2014 r. Zgodnie z jej art. 83 usuniecie drzew z terenu nieruchomości mogło co do zasady nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez właściwy organ na wniosek posiadacza nieruchomości za zgodą właściciela tej nieruchomości lub właściciela urządzeń o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego - jeżeli drzewa zagrażały funkcjonowaniu tych urządzeń. Zgodnie z art. 88 ustawy o ochronie przyrody, wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew bez wymaganego zezwolenia, to jednak w sytuacji, w której właścicielem nieruchomości jest ta gmina, której wójt (burmistrz, prezydent miasta) wydawałby decyzję, wówczas organem uprawnionym do wydania decyzje staje się starosta (art. 90 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody). Taka sytuacja miała miejsce w tej sprawie.
Podstawowymi okolicznościami niezbędnymi do wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia było ustalenie podmiotu, który usunął dane drzewa (lub podmiotu, który zlecił ich usuniecie), czasu usunięcia tych drzew oraz gatunków usuniętych drzew, wielkości obwodów pni pozostałych po usuniętych drzewach oraz wieku tych drzew. Te bowiem okoliczności mają podstawowe znaczenie w sprawie wymierzenia kary za usuwanie drzew bez zezwolenia.
Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, pierwszą czynnością procesową było sporządzenie protokołu z wycięcia "mnóstwa" drzew w dniu 5 lutego 2013 r. (akta administracyjne sprawy, tom I, karta nr 2). W protokole tym wskazano, że to firma B. W. na zlecenie Spółki usuwała drzewa. Następnie kolejnym protokołem z dnia 7 lutego 2013 r. ustalono, że usunięte zostały 22 drzewa wraz z podaniem w samym protokole gatunku usuniętych drzew oraz odwodów pni po usuniętych drzewach (akta administracyjne sprawy, tom I, karta nr 4). Jednakże z samego protokołu nie wynika, w jaki sposób mierzono tak usunięte drzewa. Z treści tego protokołu nie wynika ponadto, kto brał udział w przeprowadzaniu oględzin. Ma to istotne znaczenie w sprawie, ponieważ na podstawie właśnie tego dowodu tak organy administracji w sprawie, jak i Sąd I instancji uznały, że w trakcie tych oględzin brała udział osoba będąca leśnikiem i ta właśnie osoba miałaby stwierdzić, że wiek usuniętych drzew wynosił powyżej 10 lat.
Trafnie zarzuca skarżąca kasacyjnie Spółka, że wiek usuniętych drzew w ogóle nie był przedmiotem oceny ani organów administracji, ani Sądu I instancji. Skoro usuwanie drzew w wieku poniżej 10 lat w ogóle nie podlegało reglamentacji (tj. zarówno uprzedniego uzyskania zezwolenia, jak i wymierzenia kary za usunięcie takich drzew bez zezwolenia), to tym samym ustalenie ponad wszelką wątpliwość wieku usuniętych drzew powinno być jednym z podstawowych ustaleń w sprawie. Podnoszone w tym zakresie argumenty przez organy administracji, jakoby wiek ponad 10 lat usuniętych drzew był bezsporny i tej okoliczności nie kwestionowała skarżąca Spółka w toku postępowania administracyjnego – nie uzasadniają odstąpienia od ustalania wieku usuniętych drzew przez organy administracji.
W tym miejscu jeszcze raz należy przywołać art. 7 K.p.a. zgodnie z którym to organ administracyjny powinien ustalić stan faktyczny w taki sposób, aby te ustalenia były wystarczające do dokonania prawidłowej subsumpcji, czyli zastosowania stanu faktycznego do hipotezy właściwie wyinterpretowanej normy prawnej. Organ nie może ustalać istotnych okoliczności na podstawie "własnego domniemania" bez przeprowadzania procesu udowadniania. Nawet wówczas, gdy strona nie stawia zarzutów w toku postępowania administracyjnego, to i tak nie zwalania to organu administracyjnego od przeprowadzania czynności dowodowych. W toku postępowania administracyjnego to nie strona ma wykazać braki w materiale dowodowym, ale organ administracji ma ustalić taki stan faktyczny, który z jednej strony pozwala na kontrolę dokonania danych ustaleń, a z drugiej strony jest wystarczający do udowodnienia danej okoliczności.
Sąd podziela także i te zarzuty skargi kasacyjnej, które dotyczą przedwczesnego ustalenia podmiotu, na rzecz którego wymierzono karę pieniężną za usunięte drzewa.
Nie budzi wątpliwości ustalenie zawarte w protokole z dnia 7 lutego 2013 r., z którego wynika okoliczność usunięcia (ścięcia) 22 drzew (akta administracyjne sprawy, tom I, karta nr 4). Okoliczność tą potwierdza dołączony do tego protokołu materiał zdjęciowy. Nie budzi również wątpliwości, że z materiału zdjęciowego nie wynika, aby jakakolwiek pokrywa śnieżna zalegała w dniu 7 lutego 2013 r. na działkach nr... i nr... położonych w miejscowości O. Następnie przeprowadzając w dniu 28 lutego 2013 r. koleje oględziny organ I instancji stwierdził, że są ślady licznych nowych ścięć drzew a ponadto został zauważony pojazd typu "fadroma" którym osoba kierująca tym pojazdem oddaliła się z tego terenu. Kolejnym protokołem z dnia 1 marca 2013 r. stwierdzono dokonanie 14 nowych ścięć drzew i ostatnim protokołem w postępowaniu I-instancyjnym dotyczącym oględzin tych nieruchomości sporządzonym w dniu 24 maja 2013 r. ustalono łącznie ścięcie 45 drzew.
Jak wynika z akt sprawy, odrębne postępowanie dotyczące ustalenia, kto usuwał drzewa z działek nr... i... zostało umorzone przez Policję. Ponadto świadek W. J., który jako pierwszy zauważył ścinanie drzew pod koniec stycznia 2013 r. powiadomił o tym Policję i Policja (według zeznań tego świadka) odebrała to zgłoszenie i powinna przeprowadzić określone czynności dowodowe, ponieważ sam świadek udał się na posterunek Policji celem zapoznania się z wynikami interwencji.
Przy tak ustalonych okolicznościach jednoznaczne stwierdzenie organów obu instancji, że wszystkie drzewa w okresie od stycznia do maja 2013 r. z terenu działek nr... i nr... położonych w miejscowości O. usuwał przedsiębiorca PHU B. W. działając na zlecenie skarżącej Spółki, nie zostało dostatecznie udowodnione. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie znajduje podstaw prawnych domniemanie, że skoro przedsiębiorca PHU B. W. zawała ze Spółką umowę w zakresie kompleksowego usuwania i przycinania drzew oraz innej roślinności w pasie linii energetycznych, to należy domniemywać, że za każde usunięcie takich drzew w pasie linii energetycznej będzie ponosiła odpowiedzialność Spółka.
W ocenie Sądu nie budzi najmniejszych wątpliwości, że w sprawach dotyczących wymierzenia kary administracyjnej za usuwanie drzew bez zezwolenia, koniecznym jest ustalenie, kto dokonał usunięcia drzew lub na czyje zlecenie bądź za czyją wiedzą takie usunięcie miało miejsce (por. wyrok NSA z 10 grudnia 2014 r. sygn. akt II OSK 2712/14, opub. w LEX nr 1648032). Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 30 marca 2011 r. sygn. akt II OSK 568/10, opub. w LEX nr 1080362 wprost stwierdził, że dla odpowiedzialności z art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody nie jest konieczne osobiste działanie ukaranego, a wyłączenie odpowiedzialności może nastąpić tylko wówczas, gdy wycinka czy usunięcie drzew nastąpiło bez jego wiedzy i zgody.
Tym samym nie można w toku postępowania w sprawie usuwania drzew pomijać tak istotnych kwestii jak udowodnienie, czy podmiot, który ponosi odpowiedzialność za usunięte drzewa zlecał ich usunięcie, sam je usuwał lub mając wiedzę o ich usuwaniu na to się godził.
W tej sprawie organy wręcz uznały, że nie ma znaczenia ustalanie, kto ścinał drzewa po dacie 7 lutego 2013 r. lub kto rzeczywiście te drzewa usuwał bądź też na czyje zlecenie (na czyją odpowiedzialność) te drzewa usuwano. Brak ustaleń w tym zakresie stanowi istotne uchybienie w ustalaniu rzeczywistego stanu faktycznego sprawy, co zauważał organ II instancji kilkukrotnie wydając decyzje kasacyjne, które jednak nie doprowadziły do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy.
Organy administracyjnej pominęły w tym zakresie w szczególności przeprowadzenie dowodu z zeznań czy to B. W. (przedsiębiorcy, któremu Spółka zlecała prace w przy przycinaniu i usuwaniu drzew) czy też P. K., który najprawdopodobniej bezpośrednio pracował przy usuwaniu drzew. Te osoby mogłyby mieć pełną wiedzę w zakresie zarówno daty lub dat usuwania drzew i działania czy to we własnym zakresie lub też na zlecenie innego podmiotu (np. skarżącej Spółki).
Także pomocne powinny być informacje uzyskane od organów Policji co do zgłoszeń na Policję, jakich dokonał świadek W. J. na początku lutego 2013 r. a to dlatego, że to zgłoszenie dotyczyło wycinania drzew na tych działkach.
Niewystarczające było w okolicznościach tej sprawy powoływanie się na samą treść protokołów celem ustalenia, że to pracownicy przedsiębiorcy PHU B. W. działając na zlecenie skarżącej Spółki usuwali drzewa z działek nr... i nr... położonych w miejscowości O. Jak bowiem wynika z protokołu z dnia 7 lutego 2013 r., protokół ten jedynie zawiera opis gatunków ściętych drzew oraz obwodów pni (aczkolwiek nie wiadomo, jak mierzono te obwody) wraz z materiałem zdjęciowym. Fakt podpisania tego protokołu przez B. W. i P. K. nie oznacza, że te osoby potwierdziły fakt, że to one samodzielnie lub pracownicy tych przedsiębiorców usuwali te drzewa. Nic takiego nie wynika z tego protokołu i nie znajdowało żadnego uzasadnienia domniemane organów administracyjnych, że z samego faktu podpisania tego protokołu wynika także zgoda co do tego, kto te drzewa usuwał. Niewątpliwie gdyby w trakcie tych oględzin zapytano np. B. W. lub P. K. co do tego, kto te drzewa usuwał i udzielona odpowiedź wskazywałaby na określone osoby, to wówczas można by mówić o udowodnieniu danej okoliczności. Tego jednak nie ma w protokole z dnia 7 lutego 2013 r.
W ocenie Sądu także treść protokołu z dnia 24 maja 2013 r. nie pozwala na ustalenie ponad wszelką wątpliwość, że wszystkie drzewa usunięte z działek nr... i... zostały ścięte przez pracowników PHU B. W. Zapis punktu VIII tego protokołu wskazuje jedynie, że taką informację (o ścięciu drzew na tych działkach przez PHU B. W.) posiada Gmina S., ale nawet gdyby uznać, że taką informację rzeczywiście posiadała Gmina S., to należało dodatkowo przeprowadzić czynności dowodowe pozwalające na ustalenie, na podstawie jakich to dowodów bądź okoliczności Gmina S. te właśnie okoliczności ustaliła. Gmina S. była tylko stroną w tej sprawie i żaden organ tej gminy nie był organem administracyjnym prowadzącym sprawę.
Dodatkowo należy wskazać, że trafnie skarżąca kasacyjnie Spółka powołała się na treść obowiązującego w dacie wydawania w tej sprawie decyzji przez organy administracyjnej § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. z 2004 r. Nr 219, poz. 2229) z którego wynika, że to w protokole sporządzanym na okoliczność usuwania drzew obowiązkowo dokonywane są ustalenia tzw. merytoryczne w sprawie o wymierzenie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia. Zgodnie z tym przepisem protokół ten ma zawierać dane dotyczące:
- a) rodzaju i gatunku usuniętego drzewa,
- b) obwodu pnia drzewa,
- c) daty usunięcia,
- d) przyczyny usunięcia,
- e) dane osobowe posiadacza nieruchomości,
- f) dane osobowe sprawcy usunięcia, jeżeli jest to możliwe do ustalenia w trakcie sporządzania protokołu,
- g) podpisy uczestników oględzin.
Protokół ten ma istotne znaczenie dowodowe, ponieważ jak wynika z § 2 ust. 3 ww. rozporządzenia wydając decyzję o nałożeniu administracyjnej kary pieniężnej obowiązkowo uwzględnia się ustalenia zawarte w tak sporządzonym protokole.
Jak natomiast wynika z akt sprawy protokół z dnia 24 maja 2013 r. nie zawiera ani dat usuwania drzew, ani przyczyn usuwania drzew, ani też danych osobowych sprawy usunięcia, jeżeli takowe mogły być ustalone w toku oględzin. Jeszcze raz Sąd podkreśla, że sam zapis w punkcie VIII protokołu z 24 maja 2013 r. o wiedzy (informacji) posiadanej przez Gminę S. (czyli właściciela działek) co do tego, że to PHU B. W. usuwała drzewa nie pozwala - bez jakiejkolwiek weryfikacji bądź dodatkowych dowodów – nie pozwalał na ustalenie, że to ten przedsiębiorca usunął wszystkie 45 drzewa. Także protokół z 24 maja 2013 r. zawiera wielkości obwodów pni drzew pozostałych po ich usunięciu, ale z protokołu nie wynika, jak zostały obliczone te obwody. Jak stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 października 2014 r. sygn. akt II SA/Wr 539/14, normodawca w protokole nie nakazuje wprost wpisania sposobu mierzenia pnia, ale wymóg ten wynika z ustawy o ochronie przyrody, czyli aktu wyższego rzędu, zatem musi być zachowany.
Tym samym należy stwierdzić, że argumenty podniesione w skardze kasacyjnej uzasadniają zarówno trafność zarzutu skierowanego wobec zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 29 czerwca 2015 r. sygn. akt II SA/Gl 105/15 co do naruszenia przepisów postępowania mających istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, jak zarzutów stawianych wydanym w sprawie i zaskarżonym skargą do Sądu pierwszej instancji decyzjom organów administracyjnych (tj. Starosty C. i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B.).
Ustalanie istotnych okoliczności bez dostatecznego materiału dowodowego nie buduje zaufania do organu administracyjnego i tym samym podniesiony zarzut naruszenia art. 8 K.p.a. jest zasadny.
Przy czym Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska skarżącej kasacyjnie Spółki co do tego, że w ogóle Spółka ta nie powinna być obciążona jakąkolwiek karą za usuwanie drzew z działek o numerach... i... położonych w miejscowości O. O tym, czy ta Spółka powinna być obciążona karą oraz o wysokości tej kary będą decydowały ustalenia dokonane w toku prawidłowo przeprowadzonego postępowania administracyjnego. Sama okoliczność wyłączenia napięcia na linii energetycznej w dniu 8 stycznia 2013 r. także nie stanowi wystarczającego dowodu do uznania, że za wycinanie drzew po tej dacie nie może ponosić odpowiedzialności skarżąca Spółka.
Skarżąca kasacyjnie Spółka sformułowała w skardze kasacyjnej także zarzut błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 88 ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 i 3 ustawy o ochronie przyrody wskazując, że naruszenie ww. przepisów upatruje w bezzasadnym uznaniu przez organy obu instancji oraz Sąd I instancji samą Spółkę jako odpowiedzialną za usunięcie wszystkich drzew na działkach nr... i....
Tak sformułowany zarzut jest nietrafny. Błędna wykładnia przepisu prawa materialnego polega na niewłaściwym odczytaniu (odkodowaniu) normy prawnej zawartej w danym przepisie lub w danych przepisach. Błędna wykładnia to inaczej nieprawidłowa wykładnia. Natomiast zarzut niewłaściwego zastosowania polegałby na tym, że Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni przepisu prawa materialnego, ale nieprawidłowo uznał, że ustalony stan faktyczny spełnia hipotezę normy prawnej wyinterpretowanej z danego przepisu lub danych przepisów.
Jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej w żadnej mierze skarżąca Spółka nie wskazała, na czym miałaby polegać błędna wykładnia lub nieprawidłowe zastosowanie art. 89 ust. 1 i 3 ustawy o ochronie przyrody. Art. 89 ust. 1 tejże ustawy określał wysokość kary pieniężnej jako trzykrotność opłaty za usuwanie drzew, a z kolej art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody określa zasady ustalania obwodu pnia ściętego drzewa w przypadku braku kłody. Żadnego uzasadnienia co do zarzutów dotyczących tych przepisów skarga kasacyjna nie zawiera.
Także zarzuty dotyczące błędnej wykładni lub nieprawidłowego zastosowania art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 88 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody nie znajdują żadnego uzasadnienia w skardze kasacyjnej. Pierwszy z powołanym przepisów zawiera normę kompetencyjną upoważniającą wójta, burmistrza lub prezydenta miasta do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Drugi zaś przepis reguluje termin uiszczenia wymierzonej ostateczną decyzją kary pieniężnej.
Także w tym zakresie skarżąca kasacyjnie Spółka nie stawia żadnych zarzutów co do tego, że Starosta C. nie był kompetentny do załatwienia sprawy w postępowaniu I-instancyjnym (kompetencja starosty wynikała z art. 90 ustawy o ochronie przyrody), ani też nie stawia zarzutów co do terminu uiszczenia kary pieniężnej.
Tym samym Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że tak postawione przez skarżącą kasacyjnie Spółkę zarzuty dokonania błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 88 ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 i 3 ustawy o ochronie przyrody nie są uzasadnione.
Także zarzuty dotyczące naruszenia art. 2 i art. 7 Konstytucji RP są tylko częściowo zasadne. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska skarżącej kasacyjnie Spółki, że nałożenie kary pieniężnej za usuwanie bez zezwolenia drzew jest szkodliwie społecznie jak i tego stanowiska, że nałożenie takiej kary niezależnie od przypisania winy danemu podmiotowi narusza art. 2 Konstytucji, a w tym zasadę demokratycznego państwa prawnego. Przepisy ustawy o ochronie przyrody nie uzależniają nakładania kar za usuwanie drzew od przypisania winy osobie, która usunęła drzewa bez zezwolenia. Usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia jest deliktem administracyjnym, którego popełnienie zagrożone jest sankcją w postaci kary administracyjnej (wyrok NSA z dnia 21 stycznia 2010 r. sygn. akt II OSK 140/09, opub. w Lex nr 578180). Odpowiedzialność za usunięcie drzewa bez zezwolenia w znacznej mierze ma charakter odpowiedzialności obiektywnej (por. wyrok NSA z 9 lutego 2012 r. sygn. akt II OSK 2262/10).
Wprawdzie po nowelizacji ustawy o ochronie przyrody ustawą z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 1045) częściowo uzależniono nakładanie kar pieniężnych za usunięte drzewa od takich okoliczności jak np. stan wyższej konieczności, ale nie zmienia to samej istotny odpowiedzialności jako niezależnej od zawinienia sprawcy usunięcia drzewa bez zezwolenia.
Także kwestia ewentualnego roszczenia regresowego skarżącej Spółki do PHU B. W., które to roszczenie może spowodować "całkowite bankructwo" tego przedsiębiorcy (PHU B. W.) nie uzasadnia naruszenia konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej.
Natomiast zarzut naruszenia art. 7 Konstytucji RP jest zasadny, a to dlatego, że przepis ten nakazuje podejmowanie każdego działania przez organ administracyjny na podstawie i w granicach obowiązującego prawa. Zgodne są z zasadą praworządności tylko takie działania, które polegają na prawidłowym ustalaniu stanu faktycznego sprawy administracyjnej i stosowaniu właściwych przepisów prawa materialnego. Jak zostało to wykazane, poprzez niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego sprawy przedwcześnie organy administracyjne i Sąd pierwszej instancji uznały w tej sprawie, że kara pieniężna za usunięcie 45 drzew bez zezwolenia winna być nałożona na skarżącą Spółkę.
Nie jest pozbawiony zasadności i ten argument skarżącej Spółki, która wskazuje na konieczność uwzględnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r. sygn. akt SK 6/12, opub. w Dz. U. z 2014 r. poz. 926.). W wyroku tym Trybunał Konstytucyjny także stwierdził, że przesłanką odpowiedzialności za usunięcie drzewa z nieruchomości bez zezwolenia właściwego organu jest usunięcie drzewa przez posiadacza tej nieruchomości lub usunięcie go przez inne osoby za jego przyzwoleniem. Musi to być zachowanie umyślne posiadacza nieruchomości nie zaś zachowanie nieumyślne, które ma miejsce w przypadku nienależytej staranności, a przy tym samo nakładanie kar pieniężnych w sztywnej wysokości za usuwanie drzew bez uwzględniania okoliczności tego czynu są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Obowiązkiem organów w tej sprawie było uwzględnienie wykładni prokonstytucyjnej art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody czyli takiej, jaką zawarł w ww. wyroku Trybunał Konstytucyjny.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 188 P.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Ponieważ Naczelny Sąd Administracyjny także rozpoznał skargę i w wyniku jej rozpoznania uchylił wydane w sprawie decyzje administracyjne, to stosownie do art. 141 § 4 P.p.s.a. w związku z art. 153 i w związku z art. 193 P.p.s.a ponownie rozpoznając sprawę organ I instancji obowiązany jest uwzględnić wskazania zawarte w uzasadnieniu tego wyroku i w sposób należyty przeprowadzić postępowanie dowodowe, a w szczególności ustalić podmiot lub osobę/osoby, które usuwały drzewa z działek nr... i nr... położonych w miejscowości O. lub na zlecenie których te drzewa zostały usunięte, prawidłowo wyliczyć obwody usuniętych drzew oraz wiek usuniętych drzew. Dopiero po ponownym przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w którym organ I instancji ustali istotne dla tej sprawy okoliczności zasadnym będzie wydanie decyzji kończącej postępowanie.
Wobec uwzględnienia skargi kasacyjnej i uchylenia wyroku Sądu pierwszej instancji, którym oddalono skargę oraz wobec uwzględnienia skargi, Naczelny Sąd Administracyjny na mocy art. 203 pkt 1, art. 200 oraz art. 205 § 2 P.p.s.a. zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. na rzecz skarżącej Spółki zwrot kosztów postępowania sądowego za obie instancje. Na koszty te złożyły się wpis sądowy od skargi w wysokości 5462 zł, wpis sądowy od skargi kasacyjnej w wysokości 2731 zł, opłata kancelaryjna za wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji w wysokości 100 zł, wynagrodzenie pełnomocnika skarżącej Spółki w pierwszej instancji w wysokości 7200 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika skarżącej w drugiej instancji w wysokości 5400 zł. Wynagrodzenie pełnomocnika skarżącej Spółki w pierwszej instancji w wysokości 7200 zł zostało ustalone w oparciu o § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a w związku z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490, z późn. zm.), zaś w drugiej instancji w wysokości 5400 zł na podstawie § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w związku z § 6 pkt 7 tego rozporządzenia.