Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 10 maja 2017 r. sygn. akt IV SA/Wa 200/17 oddalił skargę N. P. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia zezwolenia na pobyt stały.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
N. P. (obywatel [...]) 18 sierpnia 2015 r. wystąpił do Wojewody Pomorskiego z wnioskiem o udzielenie mu zezwolenia na pobyt stały na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z uwagi na swoje polskie pochodzenie.
Wojewoda Pomorski decyzją z dnia [...] marca 2016 r. nr [...] odmówił udzielenia wnioskodawcy zezwolenia na pobyt stały na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
W uzasadnieniu organ wskazał, że wnioskodawca do wniosku załączył m.in. następujące dokumenty: kserokopię zaświadczenia Narodowego Archiwum [...] nr [...] z dnia [...] września 2014 r., kserokopię zaświadczenia Narodowego Archiwum [...] nr [...] z dnia [...] września 2014 r., kserokopię klauzuli wykonawczej nr [...] w sprawie cywilnej wydanej przez Sąd [...], kserokopię wyroku Sądu [...] w sprawie nr [...] – wszystkie wraz z tłumaczeniem przysięgłym.
W trakcie przesłuchania dniu 3 listopada 2015 r. wnioskodawca zeznał, że swoje polskie pochodzenie wywodzi od ojca. Wskazał, że jego rodzice nie byli małżeństwem i nie zamieszkiwali wspólnie. On jako dziecko zamieszkiwał z matką, zaś ojciec mieszkał w pobliżu jego miejsca zamieszkania i cudzoziemiec często go odwiedzał. Oświadczył, że jego matka nie kultywowała żadnych polskich tradycji. Zapytany o to, jakie polskie tradycje, informacje dotyczące Polski przekazali mu ojciec i dziadkowie, zeznał: "Wszystkie święta narodowe to ja wiem: Boże Narodzenie i Wielkanoc. Boże Narodzenie – Wigilia i Sylwester, Nowy Rok. Mikołajki – mój dziadek był [...]".
Natomiast zapytany o to, jakie informacje o Polsce przekazał mu ojciec, cudzoziemiec wskazał: "On żył, urodził się, kiedy Polska nie była okupowana. Chodzili do kościoła. U nich była duża rodzina. On rozmawiał po polsku". Cudzoziemiec zeznał, że w jego domu rodzinnym obchodzono polskie święta, tj. Nowy Rok, Wigilia i Wielkanoc. Zapytany, jak obchodzi się w jego domu Wigilię, wskazał: "My chodzimy do cerkwi, gotujemy kutia, pierwszy dzień po Wielkanocy zbiera się cała rodzina". Zapytany, czy słyszał o kolędach, odpowiedział: "Tak, w karnawale. To jest tradycja. Kiedy ludzie chodzą jedni do drugich z kolędami, proponują jedzenie, prezenty, gotują się do postu". Zapytany, czy pamięta jakieś opowieści ojca, babci lub dziadka o Polsce, zainteresowany oświadczył, że oni bardzo lubili przyrodę, miejscowość; utrzymywali dobre stosunki sąsiedzkie; to były trudne czasy ze względu na komunizm. W dalszej części przesłuchania cudzoziemiec zapytany, czy w domu jego rodziców była obchodzona Wielkanoc, zeznał: "U mnie nie było możliwości wspólnie z rodzicami obchodzić to święto, tylko znam z opowieści".
Zeznał, że języka polskiego uczył się w dzieciństwie od ojca, ale nie posługiwał się nim aż do chwili obecnej. Obecnie uczy się od nowa języka polskiego, słuchając polskojęzycznych stacji radiowych i rozmawiając z Polakami w pracy. Zainteresowany wskazał, że nie zna polskich wierszy ani piosenek. Cudzoziemiec poprawnie wymienił znanych mu polskich prezydentów oraz prawidłowo wskazał daty ważnych polskich wydarzeń historycznych, tj. Bitwa pod Grunwaldem, odzyskanie niepodległości przez Polskę w dniu 11 listopada 1918 r. Ponadto cudzoziemiec prawidłowo wskazał polskich twórców kultury.
W ocenie Wojewody Pomorskiego cudzoziemiec nie wykazał, że jest osobą polskiego pochodzenia stosownie do art. 5 ust. 1-3 ustawy z dnia 9 listopada 2000 r. o repatriacji (Dz. U. z 2014 r., poz. 1392 ze zm.; dalej: ustawa o repatriacji). Wobec powyższego nie zostały spełnione przesłanki określone w art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach (Dz. U. z 2016 r., poz. 23; dalej: ustawa o cudzoziemcach), konieczne do udzielenia zezwolenia na pobyt stały na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Organ stwierdził, że cudzoziemiec nie wykazał, że co najmniej jedno z jego rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków było narodowości polskiej. Stwierdził, że we wniosku o udzielenie zezwolenia na pobyt stały cudzoziemiec wskazał, że jest synem A. i N. z d. P., jednakże w trakcie prowadzonego postępowania administracyjnego nie przedstawił własnego aktu urodzenia ani aktu urodzenia swoich przodków, które w sposób jednoznaczny dowodziłyby jego polskiego pochodzenia. Organ stwierdził, że z przedłożonego zaświadczenia z Narodowego Archiwum [...] nr [...] wynika, że dziecko o imieniu A. (w domyśle – ojciec cudzoziemca) urodzone w dniu [...] października 1925 r. z małżeństwa M. W. i M. z domu K. zostało ochrzczone w dniu [...] października tego samego roku. Jak natomiast wskazano w klauzuli wykonawczej nr [...] orzeczono "ściągnięcie z A. W., urodzonego w 1927 r., alimenty na rzecz N. P. na utrzymanie syna N.".
W ocenie organu analiza powyższych dokumentów nie może stanowić jednoznacznego dowodu na posiadanie przez przodków cudzoziemca narodowości polskiej lub obywatelstwa polskiego z uwagi na fakt, że żaden z nich nie zawiera takich wpisów. Ponadto dokumenty te zawierają różnice w dacie określającej rok urodzenia A. W.. Dalej organ stwierdził, że przedłożone do akt sprawy kserokopie zaświadczenia Narodowego Archiwum [...] nr [...] z dnia [...] września 2014 r. oraz wyroku Sądu [...] w sprawie nr [...] nie stanowią dowodu w niniejszym postępowaniu. Pierwszy z tych dokumentów świadczy o urodzeniu dziecka o imieniu K., zatem w żaden sposób nie dowodzi pochodzenia N. P. w świetle przepisów ustawy o repatriacji. Takiej wartości dowodowej nie przedstawia również treść wyroku Sądu [...] ze sprawy nr [...].
W ocenie strony treść tego dokumentu miała świadczyć, że cudzoziemiec urodził się ze związku nieformalnego A. W. i N. P., bowiem jak napisano w jego uzasadnieniu: "(...) W. A. (...) wszedł w relacje intymne z P. N., poszkodowaną w niniejszej sprawie, P. N. urodziła syna". Wojewoda Pomorski wskazał, że nie podważa stwierdzenia, że cudzoziemiec urodził się ze związku nieformalnego swoich rodziców, jednak wobec faktu, że w cyt. wyroku nie wskazano imienia dziecka N. P., a jako ojca dziecka wskazano A. (nie zaś A.) W., omawiany dokument tych okoliczności nie dowodzi.
Odnosząc się do kwestii wykazania przez wnioskodawcę związków z polskością, organ stwierdził, że nie wykazał on kultywowania polskich tradycji i zwyczajów, zaś fakt, że nie posługuje się językiem polskim, świadczy o tym, że nie pielęgnował polskiej mowy. Organ zauważył, że cudzoziemiec podjął naukę języka polskiego sześć miesięcy przed przeprowadzeniem jego przesłuchania w tej sprawie. Po rozpatrzeniu odwołania cudzoziemca Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców decyzją z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...], działając na podstawie art. 197 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach oraz art. 127 § 2 i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.; dalej: k.p.a.), utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Organ odwoławczy szeroko przytoczył ustalenia dokonane przez organ pierwszej instancji. Dodał, że w trakcie postępowania odwoławczego ponownie wezwał pełnomocnika strony do nadesłania oryginałów dokumentów źródłowych potwierdzających posiadanie polskiego pochodzenia przez jednego z rodziców, dziadków lub obojga pradziadków wnioskodawcy oraz dokumentów potwierdzających jego pokrewieństwo z ww. osobami wraz z ich tłumaczeniem na język polski, a także oryginału aktu urodzenia cudzoziemca wraz z jego tłumaczeniem. W odpowiedzi na powyższe wezwanie pełnomocnik strony dołączył kserokopię wniosku o wydanie A. W. paszportu wraz z jego tłumaczeniem przysięgłym.
Po dokonaniu analizy zgromadzonego materiału dowodowego organ odwoławczy stwierdził, że cudzoziemiec nie udokumentował swojego polskiego pochodzenia. Za istotny uznał fakt, że wnioskodawca nie dołączył do akt sprawy własnego aktu urodzenia, jak również żadnych innych dokumentów, potwierdzających w sposób jednoznaczny jego pokrewieństwo z osobami posiadającymi polskie pochodzenie. Odnosząc się zaś do złożonych przez cudzoziemca dokumentów wskazał, że nie zawierają one wpisu o polskiej narodowości osób, których dotyczą, a ponadto treść tych dokumentów wskazuje na znaczne rozbieżności danych osobowych osób wskazanych przez cudzoziemca jako jego przodkowie (por. wyrok Sądu [...] w sprawie nr [...] oraz zaświadczenie Narodowego Archiwum [...] nr [...]). Dokonując oceny dołączonej w trakcie postępowania odwoławczego kserokopii wniosku A. W. o wydanie mu paszportu organ uznał, że dokument ten nie jest wystarczający do uznania cudzoziemca za osobę polskiego pochodzenia. W związku z powyższym stwierdził, że cudzoziemiec nie spełnia pierwszej przesłanki do uznania go za osobę polskiego pochodzenia określonej w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji.
Odnośnie do spełniania przez cudzoziemca drugiej przesłanki określonej w art. 5 ust. 1 pkt 2 ww. ustawy, tj. posiadania związków z polskością, stwierdził, że analiza treści zeznań cudzoziemca złożonych w trakcie przesłuchania wskazuje, że nie posiada on takich związków. Cudzoziemiec nie posługuje się językiem polskim, nie wykazał kultywowania polskich tradycji i zwyczajów. Ponadto zeznania cudzoziemca nie są spójne i zawierają sprzeczności. W ocenie organu odwoławczego cudzoziemiec posiada pewną wiedzę na temat Polski, jednakże charakter tej wiedzy wskazuje, że jest to wiedza encyklopedyczna i wyuczona na potrzeby niniejszego postępowania.
Powyższe okoliczności w ocenie organu uzasadniały stwierdzenie, że w sprawie zachodzi przesłanka z art. 197 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji.
Skargę na powyższą decyzję wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie N. P. Zarzucił organowi:
- I. naruszenie przepisów prawa materialnego:
- 1) art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach poprzez jego błędną wykładnię;
- 2) art. 5 ust. 1-3 w zw. z art. 6 ust 1 i 2 ustawy o repatriacji poprzez ich błędną interpretację;
- II. naruszenie przepisów postępowania:
- 1) art. 6 w zw. z art. 8 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie;
- 2) art. 75 § 1 w zw. z art. 76 § 1 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie;
- 3) art. 15 w zw. z art. 107 § 1 k.p.a. oraz art. 78 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez ich niezastosowanie.
Mając na uwadze powyższe skarżący wniósł o uchylenie decyzji obu instancji.
W odpowiedzi na skargę organ ustosunkował się do podniesionych w niej zarzutów i wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przywołanym na wstępie wyrokiem oddalił skargę.
W ocenie Sądu organy zasadnie przyjęły, że skarżący nie wykazał, że spełnia wymogi, o których mowa w art. 195 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach, tj. pochodzenia od określonych osób narodowości polskiej, względnie od osób, które posiadały obywatelstwo polskie, oraz wykazania związków z polskością.
Sąd wskazał na następujące dokumenty załączone do akt sprawy przez cudzoziemca:
- 1) zaświadczenie Narodowego Archiwum [...] nr [...] z dnia [...] września 2014 r., z którego wynika, że w księdze metrykalnej Kościoła [...] w powiecie [...] w województwie [...] znajduje się wpis o narodzinach w dniu [...] października 1925 r. dziecka o imieniu A. z małżeństwa M. W. i M. z domu K. i jego ochrzczeniu w dniu [...] października 1925 r.;
- 2) zaświadczenie Narodowego Archiwum [...] nr [...] z dnia [...] września 2014 r. z którego wynika, że w księdze metrykalnej Kościoła [...] w powiecie [...] w województwie [...] znajduje się wpis o narodzinach w dniu [...] listopada 1935 r. dziecka o imieniu K. urodzonego z małżeństwa M. W. i M. z domu K. i jego ochrzczeniu w dniu [...] listopada 1935 r.;
- 3) klauzula wykonawcza nr [...] w sprawie cywilnej wydana przez Sąd [...], w której orzeczono "ściągnięcie z A. W., urodzonego w 1927 r., alimenty na rzecz N. P. na utrzymanie syna N.";
- 4) wyrok Sądu [...] w sprawie nr [...], w którym wymieniono osobę o imieniu: A. (a nie A.) i nazwisku W.;
- 5) wniosek o wydanie paszportu A. W. s. M. z dnia [...] czerwca 1979 r., w którym jako narodowość wskazano: Polak.
W ocenie Sądu w oparciu o powyższe dokumenty, wbrew zarzutom skargi, nie można uznać, aby co najmniej jedno z jego rodziców, co najmniej jedno z jego dziadków lub co najmniej dwoje z pradziadków było narodowości polskiej lub posiadało obywatelstwo polskie. Sąd podkreślił, że skarżący nie dołączył do akt sprawy własnego aktu urodzenia oraz żadnych innych dokumentów, potwierdzających w sposób jednoznaczny dane jego rodziców oraz pokrewieństwo z osobami, na których to pochodzenie polskie się powołuje, wskazanych w ww. dokumentach. Ponadto dokumenty dołączone do wniosku nie zawierają wpisu o polskiej narodowości osób, których dotyczą, a ich treść wskazuje na pewne rozbieżności danych osobowych osób wskazanych przez cudzoziemca jako jego przodków. Z kolei w świetle art. 6 ust. 1 ustawy o repatriacji wniosek A. W. o wydanie paszportu nie spełnia wymogów, o których mowa w tym przepisie, odnoszących się do podmiotu wydającego dokument.
Sąd podkreślił, że art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o repatriacji stanowi lex specialis w stosunku do art. 75 § 1 k.p.a., jednakże nie zawiera on zakazu stosowania innych środków dowodowych niż wymienione expresis verbis w tej ustawie, które potwierdzają posiadanie polskiego pochodzenia przez wnioskodawcę. Zaznaczył jednak, że w tej sprawie skarżący nie przedłożył swojego aktu urodzenia, który jak słusznie uznały organy jest dokumentem niezbędnym do stwierdzenia danych osobowych jego rodziców. Przedłożone przez niego dokumenty nie potwierdzają, że skarżący jest synem A. W..
Ponadto w dwóch dokumentach figurują różne daty urodzenia A. W., a w powołanym przez cudzoziemca wyroku figurują dane A. (a nie A.) W.. Sąd zwrócił też uwagę, że w przedłożonych przez skarżącego dokumentach brak jest jakiejkolwiek informacji o polskiej narodowości wskazanych w nich osób. Sąd podzielił stanowisko organu, że również wniosek paszportowy na nazwisko A. W. s. M., w którym widnieje zapis o jego polskiej narodowości, nie może stanowić podstawy do rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Zaznaczył, że choć organ nie uzasadnił swego stanowiska, to nie może mieć to wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Wskazał, że po pierwsze wniosek ten nie jest dokumentem urzędowym wydanym przez władze byłego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich – został on wypełniony przez jego wnioskodawcę i znajduje się na nim jedynie adnotacja o jego przyjęciu przez władze państwowe. Nawet jednak, jeśli organ uznałby, że A. W. zadeklarował swoją polską narodowość, to i tak nie mógłby tej okoliczności uwzględnić na korzyść strony z uwagi na brak potwierdzenia pokrewieństwa skarżącego z tą osobą i jego rodzicami (brak aktu urodzenia skarżącego).
W ocenie Sądu organy zasadnie uznały także, że skarżący nie spełnił przesłanki określonej w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji, dotyczącej wykazania związków z polskością. Stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym przesłuchanie cudzoziemca, pozwalał organom na ocenę, że nie wykazał on kultywowania polskich tradycji i zwyczajów, zaś fakt, że nie posługuje się językiem polskim, świadczy o tym, że nie pielęgnował polskiej mowy. Podkreślił, że wprawdzie skarżący podał ogólne informacje dotyczące zdarzeń z polskiej historii, to częstokroć były one niezgodne z rzeczywistością (przykładowo: rozbiór Polski – 1973 r., Solidarność – 1986 r., Westerplatte – polski zamek broniony przed Niemcami). Podzielił stanowisko organów również co do tego, że skarżący miał bardzo ograniczoną wiedzę o tradycjach religijnych, które mieli rzekomo kultywować jego dziadkowie i ojciec (przykładowo: kolęda – pieśń karnawałowa).
Jednocześnie z zeznań cudzoziemca nie wynika, aby natrafił on na obiektywną, niemożliwą do pokonania przeszkodę w jego dążeniu do zachowania związków z polskością w kraju pochodzenia. Skarżący nie wskazywał z własnej inicjatywny na inne swoje związki z Polską czy zainteresowania nieobjęte pytaniami organu zadanymi w trakcie jego przesłuchania. Odnośnie do kwestii znajomości języka polskiego Sąd wskazał, że rozpoczęcie przez niego nauki języka zbiegło się z podjęciem starań o udzielenie mu zezwolenia na pobyt stały. Konkludując, w ocenie Sądu zgromadzony materiał dowodowy dawał organom podstawy do przyjęcia, że w przypadku skarżącego nie można mówić o podjęciu przez niego działań w kierunku podtrzymania związków z polskością. Skarżący nie wykazał bowiem, że posiada wystarczającą wiedzę o elementach składających się na polską tożsamość narodową.
Z tych przyczyn Sąd nie uwzględnił zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Zdaniem Sądu w sprawie nie doszło także na naruszenia wskazanych w skardze przepisów postępowania. Wskazał m.in., że organy obu instancji poczyniły niezbędne czynności w celu umożliwienia stronie dowodzenia okoliczności istotnej w sprawie (narodowość lub obywatelstwo polskie przodków), wzywając stronę do przedłożenia stosownych dokumentów. Podkreślił, że obowiązek organu do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia strony od lojalnego współdziałania w wyjaśnianiu okoliczności faktycznych, w tym przedstawienia wszystkich niezbędnych informacji i udostępnienia dowodów. Zaznaczył, że współdziałanie strony jest wręcz niezbędne przy ustalaniu narodowości lub obywatelstwa polskiego przodków skarżącego, albowiem ta okoliczność mogła być stwierdzona tylko w oparciu o dokumenty, które wydane byłyby przez organy państwa obcego, względnie byłyby w posiadaniu osób prywatnych, o istnieniu których organ administracji nie miał i nie mógł mieć wiedzy, a które pozyskać mogła i powinna ubiegająca się o potwierdzenie określonych faktów strona.
Dodatkowo Sąd stwierdził, że organy dopuściły i dokonały oceny wszystkich przedłożonych przez stronę dokumentów, jednak ich ocena jako dowodów potwierdzających posiadanie polskiego pochodzenia przez cudzoziemca zakończyła się negatywnie, co nie oznacza, że organy odmówiły im mocy dowodowej.
Na marginesie Sąd wyjaśnił, że na rozstrzygnięcie sprawy nie mógłby mieć wpływu ewentualny wyrok Sądu [...], na który oczekuje skarżący w zakresie potwierdzenia jego polskiego pochodzenia (na co powoływał się w piśmie z dnia 26 kwietnia 2017 r.). Sąd wskazał, że organami uprawnionymi do stwierdzenia polskiego pochodzenia są wyłącznie polskie organy władzy publicznej. Dokumenty wystawione aktualnie przez władze i sądy [...] nie są źródłem wiedzy historycznej.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł N. P. Wyrok zaskarżył w całości i zarzucił Sądowi pierwszej instancji:
- I. naruszenie prawa materialnego:
- 1) art. 195 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 197 ust. 1 pkt 1 ustawy o cudzoziemcach przez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu, że organ odwoławczy prawidłowo utrzymał w mocy decyzję odmawiającą udzielenia zezwolenia na pobyt stały skarżącemu na podstawie uznania, że skarżący nie jest osobą polskiego pochodzenia, podczas gdy w przedmiotowej sprawie Sąd powinien był stwierdzić, że zgodnie z ww. przepisem Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców obowiązany był wziąć pod uwagę dyspozycję przepisu art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach, tj. uwzględnić fakt, że przepis ten obliguje organ poprzez zastosowanie określenia "udziela się" zezwolenia na pobyt stały, a zatem nie pozostawia organowi swobody decyzyjnej w przypadku spełnienia przez cudzoziemca ustawowych przesłanek, co miało miejsce w przedmiotowej sprawie, ponieważ skarżący jest osobą polskiego pochodzenia i zamierza osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na stałe, a zatem spełnia ustawowe przesłanki udzielenia mu zezwolenia na pobyt stały;
- 2) art. 5 ust. 1 i 3 w zw. z art. 6 ustawy o repatriacji poprzez ich błędną wykładnię polegającą na nieprawidłowym stwierdzeniu, że skarżący nie wykazał swojego związku z polskością oraz że na podstawie przedłożonych przez niego dokumentów potwierdzających polską narodowość jego ojca nie można jednoznacznie wykazać, że skarżący spełnia przesłanki uznania go za osobę polskiego pochodzenia, jako że dokumenty te nie zostały wystawione przez władze Rzeczypospolitej Polskiej bądź organy byłego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, podczas gdy cudzoziemiec udowodnił w toku postępowania, że jego ojciec był narodowości polskiej oraz wykazał swój związek z polskością, co w świetle przepisów ustawy o repatriacji stosowanych do ustalania polskiego pochodzenia cudzoziemców jest wystarczające do uznania cudzoziemca za osobę polskiego pochodzenia, zaś kwestionowane przez Sąd dokumenty nie muszą być literalnie wymienione w art. 6 ustawy o repatriacji, gdyż przepis ten zawiera jedynie otwarty katalog przykładowych dokumentów potwierdzających polskie pochodzenie, czego Sąd nie wziął pod uwagę i błędnie stwierdził, że dokumentacja zgromadzona w aktach sprawy nie może stanowić podstawy uznania skarżącego za osobę polskiego pochodzenia;
- II. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy:
- 1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach poprzez ich niezastosowanie, polegające na nieuwzględnieniu skargi i nieuchyleniu wadliwej decyzji administracyjnej, mimo że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, jako że poprzez naruszenie przepisów ustawy o cudzoziemcach oraz ustawy o repatriacji organ odwoławczy rozstrzygnął sprawę niezgodnie z normami prawa materialnego, a zatem dokonując kontroli ostatecznej decyzji administracyjnej Sąd obowiązany był uwzględnić skargę i uchylić decyzję organu odwoławczego wydaną z istotnym naruszeniem przepisów prawa materialnego.
Wskazując na powyższe skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, a także o zasądzenie od Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców kosztów postępowania wg norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 powołanej ustawy, a taka sytuacja ma miejsce w przedmiotowej sprawie, to Sąd rozpoznający sprawę związany jest granicami kasacji.
Rozpoznając w powyższych granicach wniesioną skargę kasacyjną należało uznać, że nie zawiera ona usprawiedliwionych podstaw.
W pierwszej kolejności zauważyć trzeba, że uzasadnienie obu postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego w istocie sprowadza się do podważenia dokonanych przez organy obu instancji i zaakceptowanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych odnoszących się do polskiego pochodzenia skarżącego, warunkującego możliwość udzielenia mu zezwolenia na pobyt stały na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Jednocześnie skarżący kasacyjnie nie podniósł zarzutu naruszenia jakichkolwiek przepisów postępowania, pozwalającego na kontrolę zaskarżonego wyroku w omawianym zakresie. Jedynym sformułowanym w skardze kasacyjnej zarzutem naruszenia przepisów postępowania jest zarzut dotyczący art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. Tymczasem zmierzając do zakwestionowania powyższego stanowiska Sądu pierwszej instancji i w konsekwencji podjętego przez Sąd rozstrzygnięcia skarżący kasacyjnie winien sformułować zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. i powiązać go z odpowiednimi przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego lub z innymi przepisami o charakterze procesowym znajdującymi się w ustawach odnoszących się do kwestii materialnoprawnych a regulującymi obowiązki organu dotyczące wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy.
W niniejszej sprawie strona nie skonstruowała jednak prawidłowo zarzutu skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny natomiast, będąc związany granicami skargi kasacyjnej, nie bada trafności ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzekania w zaskarżonym wyroku, jeżeli skarżący skutecznie nie zarzucił w ramach podstawy kasacyjnej przewidzianej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., że przy ich dokonaniu doszło do naruszenia przepisów postępowania. Skoro zatem skarżący kasacyjnie nie wywiódł skutecznego zarzutu naruszenia przepisów postępowania, to nie może skutecznie kwestionować uznanych za prawidłowe przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych oraz dowodów, które doprowadziły organy obu instancji do wniosku, że cudzoziemiec nie potwierdził, że jest osobą polskiego pochodzenia, a w konsekwencji, że nie zachodzą przesłanki do udzielenia mu wnioskowanego zezwolenia na pobyt stały.
W rozpoznawanej sprawie podstawę prawną rozstrzygnięć organów obu instancji stanowiły przepisy art. 197 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. Oba te przepisy mają charakter bezwzględnie obowiązujący i nie pozostawiają organowi swobody działania – jeśli ustalenia faktyczne wypełniają przesłanki określone w tych normach. Art. 197 ust. 1 pkt 1 ustawy zobowiązuje organ administracji, nie pozostawiając mu dowolności w rozstrzygnięciu sprawy, do odmowy udzielenia cudzoziemcowi zezwolenia na pobyt stały, jeżeli nie spełnia on wymogów, o których mowa w art. 195 ust. 1 ustawy. Warunkiem udzielenia cudzoziemcowi zezwolenia na pobyt stały na podstawie art. 195 ust. 1 pkt 3 ww. ustawy jest m.in. posiadanie przez niego polskiego pochodzenia (do oceny którego stosuje się przepisy art. 5 ust. 1 i 3 ustawy o cudzoziemcach). Jeśli zatem z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego sprawy wynika, że cudzoziemiec nie spełnia powyższego warunku, to nie ma możliwości zastosowania dyspozycji tego przepisu.
W tej sytuacji organ zobowiązany jest do wydania decyzji odmownej na postawie art. 197 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. W niniejszej sprawie z niezakwestionowanych przez skarżącego kasacyjnie, niewadliwych ustaleń organów administracji wynika, że wnioskodawca nie wykazał posiadania polskiego pochodzenia. Z tego względu Sąd pierwszej instancji nie miał podstaw do kwestionowania prawidłowości zastosowania przywołanych przepisów stanowiących postawę prawną zaskarżonej decyzji. Zarzut sformułowany w pkt I.1 petitum skargi kasacyjnej jest zatem nieuzasadniony.
Przechodząc do zarzutu z pkt I.2 petitum skargi kasacyjnej wskazać należy, że – wbrew ocenie skarżącego kasacyjnie – Sąd pierwszej instancji wcale nie przyjął stanowiska, że przedstawione przez stronę dokumenty nie mogą służyć do wykazania polskiego pochodzenia cudzoziemca z tego tylko powodu, że nie zostały wydane przez polskie władze państwowe lub kościelne albo przez władze byłego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, zgodnie z art. 6 ustawy o repatriacji. Sąd wyraźnie bowiem stwierdził (str. 11-12 uzasadnienia wyroku), że "art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o repatriacji stanowi lex specialis w stosunku do art. 75 § 1 k.p.a., jednakże nie zawiera on zakazu stosowania innych środków dowodowych niż wymienione expresis verbis w tej ustawie. Przepis ten ma jedynie pomóc wnioskodawcy w udowodnieniu posiadania polskiego pochodzenia poprzez konkretyzację tych środków, co nie oznacza, że wnioskodawca nie może skorzystać z innych dowodów, jeżeli potwierdzają one zaistnienie omawianej przesłanki".
Wprawdzie w dalszej części uzasadnienia, oceniając moc dowodową przedłożonego przez skarżącego zaświadczenia nr [...] i wniosku paszportowego A. W., Sąd podkreślił, że dokumenty te nie zostały wydane przez podmioty wymienione w art. 6 ust. 1 ustawy o repatriacji, jednak w kontekście pełnej treści motywów zaskarżonego wyroku nie można przyjąć, że Sąd dokonał błędnej wykładni art. 6 ust. 1 ustawy o repatriacji. Odnosząc się do zarzutów skargi w zakresie naruszenia art. 75 § 1 i art. 76 § 1 k.p.a. uznał bowiem za prawidłowe działanie organów administracji, które dopuściły i dokonały oceny wszystkich przedłożonych przez cudzoziemca dokumentów – niezależnie od tego, czy pochodziły od organów wymienionych w art. 6 ust. 1 ustawy o repatriacji. Dokonanej na podstawie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego oceny, że dokumenty te nie potwierdzają okoliczności, na które powołuje się wnioskodawca (jego polskiego pochodzenia), nie można skutecznie kwestionować zarzutem naruszenia art. 5 ust. 1 i 3 w zw. z art. 6 ustawy o repatriacji.
Sąd pierwszej instancji trafnie wypunktował – za organami administracji, powody, dla których zgromadzony materiał dowodów okazał się niewystarczający dla wykazania, że skarżący spełnia wymogi określone w art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach w zw. z art. 5 ust. 1 i 3 ustawy o repatriacji.
Odnośnie do przesłanki z art. 5 ust. 1 pkt 1 i ust. 3 ustawy o repatriacji Sąd stwierdził, że w oparciu o przedłożone przez skarżącego dokumenty nie można uznać, że co najmniej jedno z jego rodziców, co najmniej jedno z jego dziadków lub co najmniej dwoje z pradziadków było narodowości polskiej lub posiadało polskie obywatelstwo. Po pierwsze, przedłożone przez skarżącego dokumenty nie zawierają wpisu o polskiej narodowości osób, których dotyczą. Wyjątkiem w tym względzie jest wniosek paszportowy A. W., przy czym uznano, że dokument ten nie może dowodzić polskiego pochodzenia skarżącego. Podana w nim informacja o polskiej narodowości A. W. jest bowiem jedynie deklaracją osoby składającej wniosek, niepopartą żadnym dokumentem wydanym przez władze państwowe, a ponadto nie wykazano pokrewieństwa tej osoby ze skarżącym.
Po drugie, treść tych dokumentów wskazuje na pewne rozbieżności danych osobowych osób wskazanych przez cudzoziemca jako jego przodkowie (różne daty urodzenia A. W., wskazanie A. – nie A. – W. w wyroku sądowym). Po trzecie zaś – co zdaje się mieć kluczowe znaczenie, skarżący nie dołączył do akt sprawy ani własnego aktu urodzenia, ani innych dokumentów, które w sposób jednoznaczny potwierdzałyby dane jego rodziców i pokrewieństwo z osobami, na których polskie pochodzenie powołuje się strona. Sąd podzielił ocenę organów, że ten właśnie dokument był niezbędny do stwierdzenia danych osobowych jego rodziców, gdyż nie było to możliwe do jednoznacznego i niebudzącego wątpliwości ustalenia na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach.
Skarżący, pomimo wezwania, nie przełożył jednak swego aktu urodzenia, ale nie z powodu obiektywnych trudności w jego uzyskaniu czy innych przyczyn od niego niezależnych, lecz z uwagi na fakt, że w jego ocenie dokument ten był zbędny wobec wykazania okoliczności mających znaczenie w sprawie za pomocą innych złożonych wcześniej dokumentów. Sąd trafnie podkreślił, że współdziałanie strony w tym zakresie było niezbędne, gdyż kwestia narodowości lub obywatelstwa polskiego przodków cudzoziemca mogła być stwierdzona jedynie w oparciu o dokumenty dostępne wyłącznie stronie.
Sąd podzielił także ocenę organów, że skarżący nie wykazał swoich związków z polskością (art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji). Choć cudzoziemiec wykazał, że posiada pewną wiedzę na temat Polski, to jednak wiedza ta ma charakter encyklopedyczny, niektóre podane przez niego informacje były niezgodne z rzeczywistością, a wiedza o tradycjach religijnych jest bardzo ograniczona. W ocenie Sądu, w świetle zgromadzonych dowodów, nie można przyjąć, że skarżący podjął działania w kierunku podtrzymania związków z polskością, czego wyrazem jest m.in. brak posługiwania się językiem polskim w całym jego dorosłym życiu, gdyż naukę tego języka podjął dopiero na krótko przed zainicjowaniem procedury o udzielenie zezwolenia na pobyt stały.
Podsumowując, z niezakwestionowanych przez skarżącego kasacyjnie, niewadliwych ustaleń organów administracji wynika, że cudzoziemiec nie spełnił przesłanek do udzielenia mu zezwolenia na pobyt stały. Sąd pierwszej instancji dokonał zatem prawidłowej oceny zastosowania przez organy przepisu art. 197 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. Zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 jest zatem niezasadny.
Wobec stwierdzenia, że zarzuty skargi kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie, skargę kasacyjną należało oddalić
Mając powyższe na uwadze, działając w oparciu o art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.