Uzasadnienie
Wyrokiem z 1 lipca 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę K.R. (dalej jako "skarżący") na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z [...] stycznia 2016 r. w przedmiocie świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że decyzją z [...] grudnia 2015 r. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, odmówił skarżącemu przyznania uprawnienia pieniężnego określonego w ustawie z 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. z 2014 r., poz. 1001 ze zm., dalej jako "ustawa"). W uzasadnieniu organ wskazał, że skarżący nie został wywieziony do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy, bowiem z akt sprawy wynika, że w lipcu 1944 r. został zatrudniony do pracy przy kopaniu okopów w pobliżu i w miejscu stałego zamieszkania i wówczas uległ wypadkowi, co zostało potwierdzone przez świadków.
Skarżący wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Decyzją z [...] stycznia 2016 r. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z 30 grudnia 2015 r.
Organ stwierdził, że w świetle zebranej dokumentacji skarżący nie wykonywał prac przymusowych w warunkach deportacji przez wymagany okres 6 miesięcy.
Skarżący wniósł skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.
Oddalając skargę Sąd I instancji podzielił stanowisko organu. Wyjaśnił, że skarżący urodził się w Pustkowie (powiat Dębica) i mieszkał tam w czasie działań wojennych (oświadczenie skarżącego z 9 stycznia 2000 r.). W okresie od 1 września 1943 r. do 30 maja 1944 r. pracował w tartaku Pikołówka we wsi Tuszyma i cegielni w powiecie Mielec, w pobliżu miejsca zamieszkania (zeznania świadka B.S. z 17 grudnia 2003 r. oraz oświadczenie skarżącego z 29 marca 2004 r.). Zdaniem Sądu I instancji, z uwagi na charakter i miejsce wykonywanej pracy nie można stwierdzić, ze była to praca przymusowa. Brak jest bowiem podstaw do uznania, że praca przymusowa w niemieckim przedsiębiorstwie, które położone było na terytorium państwa polskiego w jego granicach sprzed 1 września 1939 r., lecz będącego pod okupacją III Rzeszy w latach 1939-1945, uprawnia do świadczenia pieniężnego, jeśli osoba przymusowo zatrudniona nie była do pracy deportowana (wywieziona). Kryterium wyróżniającym grupę osób uprawnionych do tego świadczenia stanowi obiektywnie trudniejsza sytuacja osób przymusowo zatrudnionych i wyrwanych z dotychczasowego środowiska.
Ponadto Sąd I instancji wskazał, że w oświadczeniu z 14 lipca 2003 r. i szkicu sytuacyjnym z oznaczeniem miejsc wykonywania przez skarżącego pracy pod przymusem oraz w piśmie z 29 marca 2004 r. skierowanym do Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie, skarżący sam wyjaśnił, że w pierwszej połowie 1944 r. w miesiącach czerwcu i lipcu pracował przy kopaniu okopów dla Wehrmachtu w ramach robót przymusowych. W ocenie skarżącego oznacza to, że w wieku 12 lat wraz z miejscową ludnością cywilną wykonywał przymusową pracę na rzecz okupanta nad rzekami Wisłoka i Tuszymka nieopodal przywołanej już wsi Tuszyma, tj. w gminie Przecław, powiat Mielec, w pobliżu jego miejsca zamieszkania (pismo skarżącego z 7 grudnia 1998 r. skierowane do Gminy Przecław i z 9 stycznia 2000 r. skierowane do Urzędu Miasta w Mielcu). Dopiero po wypadku w dniu 28 lipca 1944 r. i kontuzji prawej ręki nastąpiło przeniesienie skarżącego do wioski Korzeniów (Korzeniowa) w niemieckiej strefie przyfrontowej, a później do frontowego punktu sanitarnego Wehrmachtu. Z tego powodu skarżący do domu wrócił dopiero w lutym 1945 r. (oświadczenie skarżącego z 5 listopada 2015 r. i oświadczenie świadka J.K. z 17 marca 1989 r.).
Zdaniem Sądu I instancji, wszystkie wymienione miejsca wykonywania pracy stanowią miejscowości pobliskie, sąsiadujące z miejscem zamieszkania skarżącego i domem rodzinnym (Pustkowo). Skarżący nie został trwale pozbawiony więzi z rodziną, a okres kopania rowów jest za krótki (dwa miesiące) do uznanie za pracę przymusową.
Ponadto Sąd I instancji wskazał, że miejscowość Brzesko koło Krakowa jest położona dalej od miejsca zamieszkania skarżącego, ale jego pobyt miał tam miejsce już po zakończeniu działań wojennych poza linią frontu w okresie od 28 sierpnia 1944 r. do 4 lutego 1945 r. (oświadczenie skarżącego z 14 lipca 2003 r. i z 23 listopada 2015 r.).
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący.
Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie art. 2 pkt 2 ustawy. Polegało to na uznaniu, że sytuacja skarżącego nie stanowiła deportacji do pracy przymusowej.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uchylenie decyzji Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu, zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania oraz zasądzenie na rzecz pełnomocnika skarżącego kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
- 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
- 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Zarzuty skargi kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie. Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni art. 2 pkt 2 ustawy, która to wykładnia uwzględniała pojęcie deportacji doprecyzowane w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 grudnia 2009 r. K 49/07 (Dz.U. z Dz.U. z 2009 r., Nr 220,poz. 1734), w którym Trybunał orzekł, że art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym w zakresie, w jakim pomija przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego, jest niezgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Trybunał stwierdził, że uprawnienie do świadczenia pieniężnego wynikającego z ustawy o świadczeniach pieniężnych przysługuje wyłącznie tej grupie osób deportowanych, które zostały wywiezione do pracy przymusowej. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, ustawodawca trafnie uznał, że wśród osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Świadectwa osób poddanych tej formie represji skłaniają do akceptacji poglądu, że znajdowały się one w znacznie trudniejszej sytuacji niż osoby wykonujące nawet tego samego typu pracę, ale w dotychczasowym miejscu zamieszkania lub w niewielkim od niego oddaleniu (np. w sąsiedniej miejscowości), w znanej okolicy oraz w otoczeniu rodziny i znajomych. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ma charakter zakresowy i kwestionuje nieprawidłowy sposób ukształtowania przesłanek dostępu do tych świadczeń pieniężnych.
Naruszenie w tym zakresie zasady równości jest bezpośrednim wynikiem uzależnienia prawa do analizowanego świadczenia od kryteriów "geograficznych" (tzn. przekroczenia granic państwa polskiego) i wykluczenia możliwości otrzymania świadczeń przez osoby deportowane (wywiezione) do pracy przymusowej w ramach terytorium państwa polskiego. Trybunał Konstytucyjny nie miał natomiast zastrzeżeń co do samej zasady, żeby świadczenia otrzymywały tylko te osoby, wobec których obowiązek pracy przymusowej podczas II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu przybierał szczególnie dotkliwą formę, tzn. był połączony z wysiedleniem (przymusową zmianą miejsca pobytu) i "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska. Z powyższego jednoznacznie wynika, że Trybunał Konstytucyjny podważając przyjęte przez ustawodawcę we wcześniejszym brzmieniu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym kryterium "geograficzne" deportacji, w pełni akceptował cel ustawodawcy związany z uchwaleniem ustawy tj. uprzywilejowania wśród osób wykonujących pracę przymusową tylko tych, które w tym celu zostały zmuszone do opuszczenia rodzinnych miejscowości i wywiezione w obce i wrogie środowisko.
Nie można więc uznać, że skarżący doznał represji, o której mowa w ustawie o świadczeniu pieniężnym. Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie i niekwestionowanego materiału dowodowego, skarżący mieszkał i wykonywał pracę w pobliżu swojego dotychczasowego miejsca zamieszkania. Nie można zatem mówić, że skarżący został "wyrwany" z dotychczasowego środowiska oraz że został pozbawiony więzi ze swoim miejscem zamieszkania w sposób charakterystyczny dla deportacji. Bez znaczenia jest przy tym, że skarżący był w tym okresie małoletni. Okoliczność ta mogła mieć oczywiście znaczenie dla przeżyć skarżącego, ale nie pozwala ona na odmienną interpretację art. 2 pkt 2 ustawy. Odniesienie się przez organ do bliskości zamieszkania nie oznacza w tym przypadku zastosowania kryterium "geograficznego". Ocena organu była oceną spełnienia przesłanek deportacji, o której nie można mówić w niniejszej sprawie ze względu na brak "wyrwania" skarżącego z jego dotychczasowego środowiska, co jest między innymi skutkiem wykonywania pracy niedaleko od miejsca wcześniejszego zamieszkania. Tej oceny nie podważył skutecznie skarżący w toku postępowania administracyjnego, w skardze do Sądu I instancji, jak również przede wszystkim w ramach zarzutów kasacyjnych.
Z tych względów i na podstawie art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.
Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekał w wyroku o przyznaniu pełnomocnikowi skarżącego wynagrodzenia na zasadzie prawa pomocy, bowiem należne od Skarbu Państwa wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną, przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny.