Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 23 maja 2013r., w sprawie VII SA/Wa 29/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę J. F. na decyzję Wojewody Mazowieckiego z dnia [...] listopada 2012r. nr [...] w przedmiocie wniesienia sprzeciwu do zgłoszenia zamiaru wykonania robót budowlanych.
Powyższy wyrok został podjęty w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
W dniu [...] lipca 2012r. J. F. zgłosiła zamiar wykonania robót budowlanych polegających na budowie przydomowej oranżerii (ogrodu zimowego) przy istniejącym budynku mieszkalnym wielorodzinnym na działce ew. nr [...], z obrębu [...], przy ul. [...] w W. Decyzją nr [...] z dnia [...] sierpnia 2012r. Prezydent Miasta W. wniósł sprzeciw do zgłoszenia i nałożył obowiązek uzyskania pozwolenia na budowę w sprawie dotyczącej wykonania ww. robót budowlanych.
Odwołanie od powyższej decyzji złożyła J. F. Decyzją z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] Wojewoda Mazowiecki, po rozpatrzeniu odwołania J. F., utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta W. z dnia [...] sierpnia 2012 r. Nr [...]. W uzasadnieniu decyzji wskazał, że zgodnie z regulacją art. 30 ust. 5 ustawy z dnia z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2013r. poz. 1409 ze zm.), dalej powoływanej jako "Pr.bud.", organy administracji publicznej ograniczone są czasowo do wniesienia sprzeciwu tracąc po upływie 30 dni od dnia doręczenia zgłoszenia kompetencję do wydania decyzji w przedmiocie sprzeciwu. W stanie faktycznym sprawy brak jest możliwości zastosowania art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013r. poz. 267 ze zm.), dalej powoływanej jako "K.p.a.", oraz wniesienia sprzeciwu z innej przesłanki niż wskazana przez organ I instancji, ponieważ sprzeciw ten byłby niejako nowym sprzeciwem wniesionym po upływie ustawowego terminu.
W dalszej kolejności Wojewoda wskazał, że do nałożenia obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę nie jest wymagana pewność co do wystąpienia okoliczności, o jakich mowa w art. 30 ust. 7 pkt 1 – 4 Pr.bud., bowiem ustawodawca jednoznacznie stwierdził: "może naruszać lub spowodować" co oznacza, że wystarczające jest jedynie prawdopodobieństwo. Celem przepisu art. 30 ust. 7 Pr.bud. jest stworzenie odpowiednich mechanizmów prawnych pozwalających w sposób właściwy chronić dobra o najdonioślejszym charakterze i z tego też względu już w razie potencjalnego ich zagrożenia zobowiązuje się inwestora do przejścia przez weryfikację właściwą dla inwestycji wymagających pozwolenia na budowę. Zachodzi wówczas konieczność przeprowadzenia postępowania z udziałem wszystkich podmiotów, których interesy mogą być zagrożone i poddanie planowanej inwestycji kontroli z punktu widzenia zgodności z przepisami prawa.
Następnie Wojewoda stwierdził, że działka ew. nr [...] z obrębu [...], na której usytuowany jest budynek mieszkalny wielorodzinny przy ul. [...] w W., znajduje się na terenie obowiązywania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru [...] (uchwała nr [...]) w jednostce terenowej MNM 43. Organ wskazał, że zgodnie z § 126 ust. 2 rzeczonego planu, ustalającym warunki zabudowy i zagospodarowania dla wyżej wymienionego terenu oraz zasady ochrony i kształtowania ładu przestrzennego, budynki oznaczone na rysunku planu, są zabytkami objętymi ochroną ustaloną planem i obowiązują dla nich ustalenia zawarte w § 7 ust. 4 pkt 2 – 4. Zaś cała jednostka terenowa jest objęta ochroną konserwatorską historycznego zespołu zabudowy wyróżniającego się jednorodnością układu architektonicznego i czasu jego powstania, określonego w § 7 ust. 5 pkt 10. Stosownie do § 7 ust. 4 pkt 2 planu, wszelkie prace przy przedmiotowych budynkach związane z przebudową, modernizacją, w tym dociepleniem oraz remontami, muszą być przeprowadzane w taki sposób, aby obiekt nie zatracił cech świadczących o jego wartościach zabytkowych, tj. przy zachowaniu podobnych do oryginalnych (pierwotnych) zasad i proporcji podziału bryły budynku, kompozycji elewacji, podobnych detali oraz przy użyciu tradycyjnych materiałów dostosowanych do elementów oryginalnych obiektu.
W ocenie organu odwoławczego realizacja przedmiotowych robót budowlanych, polegających na budowie przydomowej oranżerii (ogrodu zimowego) przy istniejącym budynku mieszkalnym wielorodzinnym, w których zakres wchodzi m.in. nadbudowa ścian w konstrukcji z drewna oraz wykonanie dachu, częściowo ocieplonego wełną mineralną może naruszać ww. ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub spowodować pogorszenie stanu zachowania zabytku, objętego ochroną ustaloną planem, co wymaga przeprowadzenia procedury wydania pozwolenia na budowę. Zdaniem Wojewody powyższe ustalenia potwierdzają zasadność nałożonego na inwestora obowiązku uzyskania pozwolenia na wykonanie zgłoszonych robót budowlanych przy budynku mieszkalnym wielorodzinnym położonym na działce nr [...], z obrębu [...], przy ul. [...] w W. oraz zastosowania przez organ I instancji trybu z art. 30 ust. 5 i 7 Pr.bud. Wojewoda wskazał, iż w świetle poczynionych ustaleń zarzuty odwołania pozostają bez wpływu na rozstrzygnięcie.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Wojewody Mazowieckiego z dnia [...] listopada 2012r. J. F. wniosła o jej uchylenie, zarzucając naruszenie art. 30 ust. 7 Pr.bud. poprzez błędne jego zastosowanie, wobec przyjęcia, że prace objęte zgłoszeniem mogłyby doprowadzić do pogorszenia stanu zabytku oraz naruszenie art. 6, 7, 77 i 107 K.p.a. ze względu na brak właściwego uzasadnienia decyzji oraz nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego w sprawie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumenty zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalając skargę J. F. wskazał, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji odpowiada wymogom uzasadnienia decyzji uznaniowej, a organ dokonał dogłębnej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, prawidłowo zastosował przepis prawa, a podane motywy rozstrzygnięcia mają oparcie w obowiązującym stanie prawnym. Zdaniem Sądu I instancji decyzja Wojewody Mazowieckiego nie posiada cech dowolności. Nie jest sporne w niniejszej sprawie, że budynek przy ul. [...] znajduje się na terenie obowiązywania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru [...]. Obiekt ten został objęty ochroną ustaloną tym planem.
Sąd wyjaśnił następnie, że organ administracji przywołał treść planu dla nieruchomości przy ul. [...] zamiast ul. [...], na której zlokalizowana jest planowana inwestycja, jednakże wada ta dotyczy jedynie decyzji organu I instancji. Wojewoda Mazowiecki nie powielił już tego błędu.
Oceniając legalność zaskarżonej decyzji Sąd I instancji podkreślił, że wydanie decyzji nakazującej uzyskanie pozwolenia na budowę mogło nastąpić poprzez uznanie, iż roboty budowlane mogą być niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub spowodować pogorszenie stanu zabytku. Stwierdził, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obszaru [...] co do zasady pozwala na realizację takich robót jak przebudowa, modernizacja, docieplenie lub remont, z tym że tylko w taki sposób, aby obiekt nie zatracił cech świadczących o jego wartościach zabytkowych, to jest przy zachowaniu podobnych do oryginalnych (pierwotnych) zasad i proporcji podziału bryły budynku, kompozycji elewacji, podobnych detali oraz użytych materiałów.
Jednocześnie ustawodawca wskazał na możliwość wniesienia sprzeciwu w oparciu o art. 30 ust. 7 pkt 2 Pr.bud. wówczas, gdy realizacja robót budowlanych może naruszać ustalenia miejscowego planu lub spowodować (...) pogorszenie stanu zachowania zabytków. Organ w tym postępowaniu nie jest zobligowany do badania w sposób szczegółowy, czy inwestycja jest zgodna zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Stwierdzenie bowiem, ponad wszelką wątpliwość, że planowana inwestycja narusza takie ustalenia obligowałoby organ do wniesienia sprzeciwu w oparciu o art. 30 ust. 6 pkt 2 Pr.bud. Z uwagi na powyższe Sąd stwierdził, że rację ma organ odwoławczy podkreślając, iż jego zadaniem było wykazanie jedynie prawdopodobieństwa wystąpienia okoliczności, o których mowa w przepisie stanowiącym podstawę prawną rozstrzygnięcia.
W dalszej kolejności Sąd uznał, że wbrew zarzutom skarżącej organ wyjaśnił przyczyny wniesienia sprzeciwu. Zdaniem Sądu jakakolwiek dobudowa, nawet jeśli, jak twierdzi skarżąca, posiadać będzie lekką konstrukcję pozwalająca na szybki demontaż i przywrócenie budynku do stanu pierwotnego, w pewnym zakresie zmieni bryłę budynku, a to może wpłynąć na pogorszenie stanu zachowania zabytku. Ustalenie, czy tego rodzaju roboty są zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego również wymaga szczegółowej analizy organów architektoniczno – budowlanych. Rację ma organ odwoławczy podkreślając, że tego rodzaju ocena winna być dokonana po uprzednim przeprowadzeniu postępowania w pełnym zakresie, to jest w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę. Postępowanie związane ze zgłoszeniem i wniesieniem sprzeciwu jest bowiem postępowaniem dalece uproszczonym. Jego istotą nie jest prowadzenie postępowania wyjaśniającego w szerokim zakresie.
Zaś dopiero od daty złożenia sprzeciwu rozpoczyna się postępowanie administracyjne regulowane przepisami K.p.a. Przeprowadzenie szczegółowego postępowania wyjaśniającego w omawianym zakresie wiązałoby się z naruszeniem zasady dwuinstancyjności oraz mogłoby również naruszyć zasadę czynnego udziału stron w postępowaniu, skoro w postępowaniu zgłoszeniowym – co do zasady – stroną jest jedynie inwestor.
Nadto Sąd wskazał, że projekt koncepcyjny nie pozwala w sposób jednoznaczny na ocenę zgodności przedmiotowej inwestycji zarówno z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jak i wpływu na chroniony, pod względem konserwatorskim obiekt. Zarzuty podnoszone przez skarżącą dotyczące błędnego ustalenia przez organy, że inwestycja wpłynie negatywnie na stan zachowania zabytku są przedwczesne. Organ nie zawarł kategorycznego stwierdzenia w tym zakresie, a wręcz przeciwnie podkreślił, że wniesienie sprzeciwu nie oznacza kategorycznego zakazu realizacji inwestycji, a jedynie, że możliwość realizacji inwestycji winna być oceniona w postępowaniu o pozwolenie na budowę.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania Sąd stwierdził, że uzasadnienie decyzji organu pierwszej instancji nie zawiera wszystkich elementów, o których mowa w art. 107 § 3 K.p.a., jednakże wady te zostały naprawione przez organ odwoławczy. Biorąc pod uwagę specyfikę postępowania zgłoszeniowego obowiązkiem Wojewody była ocena prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego, a to co oznacza, że wobec treści art. 50 ust. 5 Pr.bud., organ nie mógł wydać decyzji kasatoryjnej, w oparciu o art. 138 § 2 K.p.a.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wywiodła J.F. zarzucając naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, w szczególności poprzez błędne przyjęcie, że w niniejszej sprawie zaistniały przesłanki uzasadniające złożenie sprzeciwu, o których mowa w art. 30 ust. 7 pkt 2 Pr.bud. Strona skarżąca wskazała, że art. 39 ust. 2 Pr.bud. wyraźnie stanowi, że organy ochrony zabytków uzgadniają treść pozwolenia na budowę wyłącznie w odniesieniu do obiektów wpisanych do gminnej ewidencji zabytków.
W związku z tym w razie ewentualnego postępowania o wydanie pozwolenia organ administracji budowlanej będzie musiał samodzielnie odnieść się co do zaistnienia przesłanki z art. 30 ust. 7 pkt 2 Pr.bud. bez udziału wyspecjalizowanych w tym zakresie organów. Z troski o historyczny charakter budynku, będącego odziedziczonym domem rodzinnym inwestorki, przed dokonaniem zgłoszenia zwrócono się do specjalistów z zakresu ochrony zabytków, którzy wskazali rozwiązanie techniczne mające na celu uniknięcie stanu zagrażającego zachowaniu budynku.
Następnie skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że szczegółowa analiza dotycząca zagrożeń w związku z ochroną zabytków była elementem uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na niniejszym obszarze. Samo stwierdzenie, że obiekt został objęty ochroną planu nie wprowadza po stronie właściciela żadnych ograniczeń. Powinny one bowiem wynikać z planu. Skarżąca przytoczyła ustalenia uchwały Rady [...] z dnia [...] listopada 2010r. Nr [...] w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru [...] odnoszące się do ochrony budynków zabytkowych niewpisanych do rejestru, w tym ogólne warunki zabudowy i zagospodarowania terenu oraz zasady ochrony i kształtowania ładu przestrzennego. Zdaniem skarżącej żaden z zapisów planu, wprowadzonych z uwagi na historyczny charakter obszaru, nie wyłącza możliwości sytuowania lekkiej, opartej na odwracalności zastosowanych rozwiązań technicznych, konstrukcji przydomowej oranżerii.
Nadto nie zostało wykazane, że obiekt jest zabytkiem w rozumieniu przepisów ustawy, w szczególności nie widnieje ani w rejestrze, ani w ewidencji zabytków. Miano zabytkowości może jedynie dotyczyć ze względu na zapisy planu obszaru, na którym się on znajduje, a nie samego obiektu. Sam fakt, że obiekt ma kilkadziesiąt lat nie przesądza o tym, że jest on zabytkiem w rozumieniu przepisów prawa. W ocenie skarżącej z uwagi na niedookreślony charakter, definicja zabytku zawarta w art. 3 ustawy o ochronie zabytków i opiece na zabytkami. wprowadza obowiązki i ograniczenia jedynie w odniesieniu do obiektów wpisanych do ewidencji lub rejestru zabytków, a przyjęcie innej interpretacji prowadziłoby do naruszenia konstytucyjnej zasady poszanowania prawa własności.
Zdaniem J. F. z powyższego względu wykładnia art. 30 ust. 7 Pr.bud. winna mieć charakter zawężający. Sfomułowanie zawarte w tymże przepisie "organ może", oznacza, że działa on w ramach swobodnego uznania, co odróżnia niniejszą podstawę rozstrzygnięcia od art. 30 ust. 6 Pr.bud. Odmienne rozumienie prowadziłoby do wniosku, że organ może dowolnie dokonywać wykładni pojęć niedookreślonych zawartych w definicji legalnej zabytku, korzystając z możliwości złożenia sprzeciwu w odniesieniu do dowolnego obiektu, ze względu na bliżej nieokreślone "zagrożenie". Takie działanie narusza konstytucyjną zasadę legalności, nakazującą działać administracji w granicach i na podstawie przepisów prawa.
Skarżąca kasacyjnie kończąc nadmieniła, że wprowadzona nowelą z dnia 18 marca 2010r. zmiana przepisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, wywołuje liczne wątpliwości co do jej zgodności z Konstytucją ze względu na zbyt daleko idącą ingerencję w prawo własności. W związku z powyższym skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm prawem przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Postępowanie kasacyjne oparte jest na zasadzie związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej i podstawami zaskarżenia wskazanymi w tej skardze. Zakres sądowej kontroli instancyjnej jest zatem określony i ograniczony wskazanymi w skardze kasacyjnej przyczynami wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku sądu I instancji. Jedynie w przypadku, gdyby zachodziły przesłanki, powodujące nieważność postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny mógłby podjąć działania z urzędu, niezależnie od zarzutów wskazanych w skardze kasacyjnej. W niniejszej sprawie nie stwierdzono jednak takich przesłanek.
Przechodząc do analizy zarzutów postawionych w skardze kasacyjnej wypada w pierwszej kolejności odnieść się do stanowiska skarżącej, że objęcie nieruchomości, na której planowana jest inwestycja zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie wprowadza żadnych ograniczeń dla przysługujących jej praw właścicielskich. Zapatrywanie powyższe jest błędne bowiem zupełnie pomija konkretne zapisy miejscowego planu odnoszące się bezpośrednio do terenu inwestycji, w szczególności: ochronę obiektów zabytkowych nie wpisanych do rejestru zabytków (§ 7 ust 4 planu); ochronę oznaczonych na rysunku planu budynków o wartości historycznej i kulturowej (§ 7 ust. 4 pkt 1 planu); konieczność wykonania wszelkich prac przy budynkach z zachowaniem: podobnych do oryginalnych zasad i proporcji podziału bryły budynku, kompozycji elewacji, podobnych detali, a także przy użyciu tradycyjnych materiałów dostosowanych do elementów oryginalnych obiektu (§ 7 ust. 4 pkt 2 uchwały).
Powyższe wymagania określone w planie jednoznacznie wskazują, iż miejscowy prawodawca dokonał głębokiej ingerencji w uprawnienia właścicielskie ograniczając je w związku z koniecznością ochrony obiektów zabytkowych.
Jednocześnie godzi się przypomnieć, że zabytkiem – w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. nr 162, poz. 1586 ze zm.) jest nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową. Natomiast formami ochrony zabytków są – poza m.in. wpisem do rejestru zabytków i uznaniem za pomnik historii – ustalenie ochrony w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo w decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, decyzji o warunkach zabudowy, decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, decyzji o ustaleniu lokalizacji linii kolejowej lub decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji w zakresie lotniska użytku publicznego (art. 7 powyższej ustawy).
Tym samym nie mogą odnieść spodziewanego rezultatu podjęte w skardze kasacyjnej próby dezawuowania ochrony zabytków wynikającej z zapisów miejscowego planu, skoro jest to jedna z form owej ochrony. Miejscowy plan obowiązujący na terenie planowanej inwestycji jednoznacznie wskazuje, że budynki oznaczone na rysunku planu są zabytkami objętymi ochroną ustaloną planem i obowiązują wobec nich ustalenia zawarte w § 7 ust. 4 pkt 2 – 4 planu.(§ 126 ust. 2 pkt 2 i 3 planu).
Oczywiście wypada zgodzić się ze skarżącą co do tego, że żaden z zapisów planu nie zabrania realizacji przydomowej oranżerii. W okolicznościach niniejszej sprawy nie chodzi jednak o udzielenie odpowiedzi na pytanie o to, czy realizacja owej inwestycji pozostaje w zgodzie z zapisami miejscowego planu, a jedynie o odpowiedź na pytanie o tryb i formę, w jakich kompetentny organ administracji rozstrzygnie o ewentualnej zgodzie na realizację przedmiotowej inwestycji, w szczególności czy będzie to tryb zgłoszenia (art. 30 Pr.bud.), czy też pozwolenia na budowę (art. 28 ust. 1 Pr.bud.).
Nałożenie na skarżącą obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę przed przystąpieniem do realizacji przedmiotowej oranżerii podyktowane było możliwością spowodowania pogorszenia stanu zachowania zabytków (art. 30 ust. 7 pkt 2 in fine Pr.bud.). Nie ulega wątpliwości – na co zasadnie wskazywał Sąd I instancji – iż nakładając w powyższym trybie obowiązek uzyskania pozwolenia na budowę organ dział w ramach uznania administracyjnego, a jednocześnie organ ten nie miał obowiązku wykazania, że projektowana inwestycja spowoduje zagrożenie dla któregoś z dóbr wymienionych w powyższym przepisie, ale jedynie, że takie zagrożenie może spowodować, a więc, że jest ono prawdopodobne (vide: wyrok NSA z dnia 18 października 2011r., w sprawie II OSK 1445/10, Lex nr 1151878, oraz wyrok NSA z dnia 14 kwietnia 2010r. w sprawie II OSK 665/09, Lex nr 597763). Analiza uzasadnienia decyzji organu odwoławczego dokonana przez Sąd I instancji z punktu widzenia powyższych wymagań nie nasuwa uwag krytycznych, w szczególności dostrzec należy wyraźnie zaznaczoną możliwość spowodowania pogorszenia stanu zachowania zabytków w następstwie realizacji przedmiotowej inwestycji, w kontekście wymagań stawianych przez zapisy miejscowego planu wszelkim pracom przy budynkach, a także podkreśloną konieczność zagwarantowania takiego przeprowadzenia postępowania w przedmiocie zgody na realizację owej inwestycji, w którym bez presji czasu zbadany zostanie w pełnym zakresie (a więc w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę) jej wpływ na stan zachowania zabytków.
Powyższe wskazania w realiach niniejszej sprawy uznać wypada za dostateczne dla możliwości legalnego nałożenia na inwestora – w ramach uznania administracyjnego – obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę, w trybie art. 30 ust. 7 Pr.bud. (vide: wyrok NSA z dnia 4 lutego 2009r., w sprawie II OSK 83/08, Lex nr 516090; wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 7 lutego 2013r., w sprawie II SA/Rz 975/12 Lex nr 1320879). Tym samym nieuprawniony jest zarzut dowolności dokonanej przez organy wykładni art. 30 ust. 7 Pr.bud.
Powyższej konstatacji nie dezawuuje także treść art. 39 Pr.bud., wskazująca na zakres aktywności wojewódzkiego konserwatora zabytków w razie prowadzenia robót budowlanych przy obiekcie lub na terenie wpisanych do rejestru zabytków (ust.
1) albo też ujętych w gminnej ewidencji zabytków (ust. 3). Okoliczność, iż wojewódzki konserwator zabytków nie jest organem współdziałającym z organem architektoniczno – budowlanym w sytuacji gdy zamiar prowadzenia robót budowlanych dotyczy zabytków objętych ochroną w miejscowym planie, w niczym nie dezawuuje konieczności zapewnienia takiej ochrony w postępowaniu adekwatnym do istniejących zagrożeń. Nadto nie umniejsza konieczności zapewnienia owej ochrony okoliczność, iż to organ architektoniczno – budowlany kwestie związane z ochroną zabytków będzie zmuszony rozstrzygać samodzielnie przed wydaniem decyzji w przedmiocie pozwolenia na budowę.
Powyższe prowadzi do wniosku, że skargę kasacyjną, jako nieusprawiedliwioną należało oddalić, na podstawie art. 184 P.p.s.a.