Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 19 lutego 2020 r., sygn. akt VII SA/Wa 2396/19, oddalił skargę D. S. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 20 sierpnia 2019 r., znak: DOA.7110.323.2019.JNO, w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji.
Powyższą decyzją Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego (GINB), na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm., zwana dalej: "k.p.a."), utrzymał w mocy decyzję Wojewody Mazowieckiego (Wojewoda) z dnia 3 lipca 2019 r., nr 579/OPON/2019, wydaną w oparciu o art. 105 § 1 k.p.a., umarzającą, wszczęte na wniosek D. S., postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Starosty [...] (Starosta) z dnia 7 lutego 2017 r., nr 165/2017, zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej E. T. i K. T. pozwolenia na budowę ośmiu budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie bliźniaczej na działce nr ewid. [...] w obrębie [...], w gminie [...] (ww. decyzja Starosty mocą decyzji tegoż organu z dnia 14 marca 2017 r., nr 100/2017, została przeniesiona na rzecz "S. [...]" sp. z o.o. z siedzibą w W.).
Skargę kasacyjną od ww. wyroku złożył D. S., wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Zaskarżonemu orzeczeniu skarżący kasacyjnie zarzucił:
- I. na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. "Nr 153, poz. 1270 ze zm.", zwana dalej: "p.p.s.a.") naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- 1) art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a., poprzez brak zawarcia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odniesienia się do wszystkich zarzutów podniesionych w skardze administracyjnej oraz rzeczowego wyjaśnienia dlaczego przedmiotowe zarzuty nie zasługują na uwzględnienie;
- 2) art. 1 i 3 § 1 i 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. w zw. z art. 6, 7, 8 i 105 § 1 k.p.a. w zw. z art. 157 § 2 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie, bądź błędne zastosowanie, w wyniku czego Sąd dokonał błędnej kontroli legalności działalności administracji publicznej oraz nie zastosował środków określonych w ustawie, w sytuacji gdy organ nie podjął wszelkich niezbędnych czynności mających na celu wyjaśnienie stanu faktycznego i załatwienie sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, co skutkowało podważeniem zasady praworządności oraz zasady ogólnej prawdy materialnej i niewyjaśnieniem okoliczności stanu faktycznego oraz poprzez prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania jego uczestników do władzy publicznej;
- 3) art. 151 p.p.s.a., poprzez błędne przyjęcie, że decyzja GINB z dnia 20 sierpnia 2019 r. nie naruszyła przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego w stopniu dającym podstawy do jej wyeliminowania z obrotu prawnego, co w konsekwencji doprowadziło do oddalenia skargi na ww. decyzję;
- II. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, tj.:
- 1) art. 28 k.p.a. w zw. z art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane ("Pr.bud.") w zw. z art. 3 pkt 20, poprzez ich błędną wykładnię i odmówienie przyznania statusu strony w postępowaniu dotyczącym zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę, a także w postępowaniu w przedmiocie stwierdzenia nieważności, w sytuacji gdy skarżący posiada interes prawny legitymujący go do występowania w przedmiotowym postępowaniu w charakterze strony.
W uzasadnieniu środka zaskarżenia skarżący kasacyjnie wskazał m.in., że Sąd I instancji nie odniósł się w sposób kompleksowy do zarzutów podniesionych w skardze, a w konsekwencji nie zawarł wyjaśnienia dlaczego poszczególne zarzuty nie zasługują na uwzględnienie. Sąd w istocie wskazał jedynie, iż formułowane przez skarżącego zarzuty (art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 i w zw. z art. 8 k.p.a. oraz przepisy Konstytucji RP) pozbawione są podstaw, gdyż ustalenia faktyczne zostały przez organ przeprowadzone bardzo starannie. WSA nie wskazał jednak w jaki sposób zostały poczynione ww. ustalenia faktyczne, zaś sformułowanie "bardzo starannie" nie wyjaśnia w sposób dostateczny stanowiska Sądu, uzasadniającego nieuwzględnienie powołanych zarzutów.
Skarżący kasacyjnie podniósł, że Sąd I instancji dokonał błędnej kontroli działań organów, w zakresie postępowania dowodowego, w sytuacji gdy organ nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy okazał się być niewystarczający i budzący wątpliwości, które przy uzupełnieniu materiału dowodowego, mogły przechylić szalę na korzyść skarżącego. Strona nie podzieliła stanowiska Sąd Wojewódzkiego, jakoby organy prawidłowo ustaliły krąg stron w przedmiotowym postępowaniu, bowiem krąg ten został ustalony w oparciu o wąską wykładnię przepisu art. 28 k.p.a. w zw. z art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 Pr.bud. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, status strony w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę determinowany jest granicami oddziaływania planowanej inwestycji. Oddziaływanie to może polegać m.in. na emisji zanieczyszczeń, zapachów lub uciążliwości korzystania z nieruchomości.
Ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mogą być także wyznacznikiem obszaru oddziaływania obiektu, który wskazuje krąg stron postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę. Skarżący kasacyjnie zauważył, że WSA wskazał, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie wykazuje by inwestycja wprowadzała ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego, a obszar oddziaływania nie wykracza poza działkę własną inwestora. Sąd ustalił także, iż Wojewoda prawidłowo ocenił zachowanie odległości między budynkami i przyjął, iż sporna inwestycja nie narusza standardów przewidzianych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, stąd też Sąd nie doparzył się naruszenia prawa.
Sąd podzielił również stanowisko organu, jakoby inwestor nie planował zmiany ukształtowania terenu, który mógłby wpłynąć na zmianę sposobu przemieszczania się wód opadowych, a zatem WSA ustalił, iż ww. okoliczności przesądzają o tym, iż sporna inwestycja nie powoduje ograniczeń w zagospodarowaniu działki skarżącego. Powyższa ocena Sądu jest, zdaniem strony, błędna, nie można bowiem wykluczyć, że nieruchomość nie będzie w przyszłości powodować ograniczeń w zagospodarowaniu, a tym samym nie można skarżącemu odmówić przymiotu strony "nie nawet w sytuacji, w której z projektu wynika, że zostały spełnione wszystkie wymagania aktualnie wynikające z przepisów prawa budowlanego i przepisów odrębnych".
W ocenie skarżącego, nie jest on zobligowany do wykazania konkretnych naruszeń, czy też ograniczeń w zagospodarowaniu jego działki, gdyż w tym przypadku istotny jest jedynie element potencjalności, a więc możliwość wystąpienia tych ograniczeń w przyszłości. Potencjalna obawa skarżącego, co do oddziaływania sporej inwestycji na jego działkę, stała się tym bardziej realna, z uwagi na zdarzenie, jakie miało miejsce w okresie wakacyjnym. Z uwagi bowiem na nasilone opady deszczu, wody opadowe na spornej inwestycji nie zostały prawidłowo odprowadzone, wskutek czego doszło do podtopienia działki inwestora, a także garaży na niej wybudowanych. Skutki zdarzenia zostały usunięte dopiero po interwencji jednostki straży pożarnej, która zmuszona była wypompować wzbierającą się wodę na ww. terenie.
Tym samym powstaje uzasadniona wątpliwość, co do zgodności powstałej inwestycji z rozwiązaniem projektowym. Jednocześnie, istnieje obawa, iż taka sytuacja może się powtórzyć, bądź skutki tej sytuacji mogą być znacznie bardziej dotkliwe. Nie jest bowiem wykluczone, iż wskutek intensywnych opadów deszczu, dojdzie do zalania również działki, której właścicielem jest skarżący. Wnoszący skargę kasacyjną odniósł się także do konkretnych zapisów obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wskazując na niezgodności spornej inwestycji z jego ustaleniami (m.in. dopuszczalność zabudowy wielorodzinnej, zapewnienie powierzchni biologicznie czynnej, zakaz nadsypywania działek).
Skarżący kasacyjnie zauważył również, że wysokość posadowienia nowoprojektowanego budynku, którego poziom parteru jest wyniesiony ponad teren działki sąsiadującej nr [...], którego jest właścicielem, wynosi 70 cm. Taka duża różnica przy granicy może powodować przepływ wód opadowych do działki sąsiadującej, co zgodnie z MPZP jest niedozwolone. Co więcej, w projekcie zostało ustalone, iż poziom parteru będzie 10 cm nad poziomem nasypanego gruntu, a zgodnie z przepisami poziom ten powinien być ustalony na minimum 30 cm. W projekcie budowlanym nie został podany poziom parteru budynków oraz poziom gruntu wokół nich, nie została wykonana analiza nasłonecznienia, ani analiza przesłaniania okolicznych obiektów. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, przytoczone okoliczności faktyczne i prawne, jak i przywołane orzecznictwo sądów administracyjnych, potwierdzają jego interes prawny do występowania w niniejszym postępowaniu w charakterze strony.
Istnieje bowiem związek między obowiązującą normą prawa materialnego, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, polegający na tym, że akt stosowania tej normy może mieć wpływ na sytuację tego podmiotu w zakresie prawa materialnego. Ponadto, już sama potencjalna możliwość spowodowania oddziaływania inwestycji na nieruchomości sąsiednie jest wystarczającą przesłanką do uzyskania przymiotu stronu w postępowaniu administracyjnym o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 powołanej ustawy, a taka sytuacja ma miejsce w przedmiotowej sprawie, to Sąd rozpoznający sprawę związany jest granicami kasacji.
Skarga kasacyjna jest niezasadna.
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela zarzutu naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. i art. 3 § 1 p.p.s.a. Z przywołanych przepisów wynika, że: "Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej" (art. 1 § 1 p.u.s.a.); "Kontrola, o której mowa w § 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej" (art. 1 § 2 p.u.s.a.); "Sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie" (art. 3 § 1 p.p.s.a.). O naruszeniu ww. przepisów można by mówić w przypadku, gdyby sąd administracyjny zaniechał wykonania kontroli decyzji administracyjnej, odmawiając rozpoznania skargi, lub wykonując tę kontrolę zastosowałby inne kryteria niż kryterium zgodności z prawem, względnie zastosował środek nie przewidziany ustawą.
W niniejszej sprawie nie można doszukać się takiej zależności. To, że wnoszący skargę kasacyjną nie zgadza się z wynikami kontroli sądowej nie świadczy o naruszeniu ww. przepisów. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. stanowi zaś, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, pisemne motywy powinny ponadto obejmować wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie tutejszego Sądu prezentowane jest jednolite stanowisko, zgodnie z którym zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania.
Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a samo uchybienie musi uniemożliwiać kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku. Za jego pomocą nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego, czy też stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego. Dodatkowo zaznaczyć należy, iż wprawdzie jednym z elementów uzasadnienia wyroku jest przedstawienie zarzutów zawartych w skardze, jednakże prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku nie wymaga szczegółowego odniesienia się przez sąd pierwszej instancji do wszystkich zarzutów skargi oraz podniesionej w niej argumentacji, a jedynie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego.
Zatem z samego faktu braku wyraźnego odniesienia się przez sąd pierwszej instancji do niektórych zarzutów skargi lub pominięcia w swoich rozważaniach niektórych elementów stanu faktycznego sprawy, nie można wywodzić, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. (zob. wyrok NSA z dnia 26 października 2021 r., sygn. akt II OSK 3498/18 i powołane w nim orzecznictwo). Naczelny Sąd Administracyjny, mając na uwadze powyższe, analizując uzasadnienie zaskarżonego wyroku, nie dopatrzył się w nim takich mankamentów, które obligowałyby go do uwzględnienia skargi kasacyjnej. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie niezbędne elementy określone w przepisie art. 141 § 4 p.p.s.a, daje odpowiedź co do zasadniczych powodów oddalenia skargi na decyzję GINB, poddaje się kontroli instancyjnej. Autor skargi kasacyjnej zarzucając Sądowi I instancji, iż ten "nie odniósł się w sposób kompleksowy do zarzutów podniesionych w skardze administracyjnej na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 20 sierpnia 2019 r., a w konsekwencji nie zawarł wyjaśnienia dlaczego poszczególne zarzuty nie zasługują na uwzględnienie", nie sprecyzował o jakie konkretnie zarzuty chodzi.
Niezależnie skarżący kasacyjnie podkreślił, że "Sąd w istocie wskazał jedynie, iż formułowane przez Skarżącego zarzuty [art. 7 kpa w zw. z art. 77 § 1 kpa w zw. z art. 80 kpa i w zw. z art. 8 kpa oraz przepisy Konstytucji RP] pozbawione są podstaw, gdyż ustalenia faktyczne zostały przez Organ przeprowadzone bardzo starannie. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie wskazał jednak w jaki sposób zostały poczynione ww. ustalenia faktyczne, zaś sformułowanie "bardzo starannie" nie wyjaśnia w sposób dostateczny stanowiska Sądu, uzasadniającego nieuwzględnienie powołanych zarzutów.
W świetle powyższego brak jest w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku rzeczowego wyjaśnienia dlaczego przedmiotowe zarzuty nie zasługują na uwzględnienie". Powyższe nie świadczy jednakże o naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a. Brak szczegółowego odniesienia się do zarzutów, tak jakby tego sobie życzyła strona, należy łączyć z siłą przekonywania Sądu, a nie z brakami uzasadnienia, w rozumieniu analizowanego przepisu.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, błędnie skonstruowany jest zarzut zawarty w punkcie I.3) opisanego wyżej środka zaskarżenia. Przepis art. 151 p.p.s.a. nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, jest to bowiem przepis wynikowy. Autor skargi kasacyjnej chcąc powołać się na zarzut naruszenia ww. przepisu zobowiązany był bezpośrednio go powiązać z odpowiednimi przepisami (jednostkami redakcyjnymi) procedury administracyjnej, które, w jego ocenie, zostały naruszone wraz ze wskazanie, że naruszenie tych konkretnych przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Nie jest wystarczające, tak jak to uczynił, samo odwołanie do ustawy k.p.a.
Przechodząc do dalszej analizy zredagowanych podstaw kasacyjnych (punkty I.2) i II.1) środka zaskarżenia), Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że będą one rozpoznane łącznie, gdyż pozostają ze sobą w związku.
Istota sporu sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy D. S. ma przymiot strony w postępowaniu w sprawie o stwierdzenie nieważności decyzji Starosty z dnia 7 lutego 2017 r. zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę opisanej wyżej inwestycji. Na tak postawione pytanie należy udzielić odpowiedzi negatywnej.
Sąd w składzie orzekającym podziela prezentowany w orzecznictwie pogląd, że zarówno w postępowaniu w sprawie o udzielenie pozwolenia na budowę prowadzonej w trybie zwykłym, jak i w trybie stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w trybie zwykłym, krąg podmiotów uznawanych za strony powinien być ustalany na podstawie at. 28 ust. 2 Pr.bud. Sprawa o stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę nie zmienia bowiem swojego zasadniczego przedmiotu. Nadal dotyczy pozwolenia na budowę, tyle że prowadzona jest w trybie nadzwyczajnym. Oczywiście może zdarzyć się przypadek, że krąg podmiotów może zostać określony przy uwzględnieniu dyspozycji art. 28 k.p.a., jednakże będzie to dotyczyć nielicznych i specyficznych sytuacji (zob. wyrok NSA z dnia 9 grudnia 2021 r., sygn. akt II OSK 2436/21 i powołane w nim orzecznictwo). Stąd też słusznie dokonywano oceny w tej sprawie przymiotu strony na podstawie przepisu art. 28 ust. 2 Pr.bud. (stanowiący unormowanie szczególne do art. 28 k.p.a.), w myśl którego stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu.
Pod pojęciem obszaru oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu (art. 3 pkt 20 Pr.bud. - w brzmieniu obowiązującym na dzień wydania decyzji w trybie zwykłym i nadzwyczajnym). Wobec braku wyraźnego wskazania przez ustawodawcę przepisów, na podstawie których dochodzi do wyznaczenia terenu w otoczeniu obiektu budowlanego, przyjmuje się, że są to powszechnie obowiązujące przepisy prawa wprowadzające określonego rodzaju ograniczenia w zagospodarowaniu, zabudowie, tego terenu, m.in. przepisy techniczno-budowlane, przepisy z zakresu ochrony środowiska, ochrony zabytków, czy też przepisy prawa miejscowego.
Zauważyć także należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że w procesie ustalania obszaru oddziaływania nie chodzi o wykazanie (przesądzenie) negatywnego wpływu projektowanego obiektu na znajdujące się w otoczeniu nieruchomości, w tym obiekty budowlane na tych nieruchomościach, ale o realną możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie. Przy czym wskazane ograniczenia, o których mowa w art. 3 pkt 20 Pr.bud., muszą wynikać z konkretnego przepisu prawa. Ograniczenia, które nie są wynikiem istnienia przepisów prawa nie dają podstawy do uznania danego podmiotu za stronę postępowania w sprawie, której przedmiotem jest wydanie pozwolenia na budowę. Pojęcie obszaru oddziaływania obiektu, które ma kluczowe znaczenie dla przyznania statusu strony postępowania, będzie się zatem materializować wówczas, gdy na podstawie konkretnych indywidualnych parametrów danej inwestycji (jej przedmiotu) będą się również konkretyzować odpowiednie wynikające z odrębnych przepisów normy prawa administracyjnego, które będą wytyczać pewną strefę wobec projektowanego obiektu (zob. wyroki NSA: z dnia 8 lutego 2023 r., sygn. akt II OSK 2816/21; z dnia 26 stycznia 2023 r., sygn. akt II OSK 2686/21).
W niniejszej sprawie, jak ustalił GINB, analiza projektu budowlanego wykazała, że projektowany budynek mieszkalny oznaczony literą A o wysokości 9,90 m w kalenicy został usytuowany w odległości od 4,40 m do 5,46 m od granicy działki nr ewid. [...] (będącej własnością skarżącego) oraz w odległości ok. 17 m od budynku mieszkalnego skarżącego, budynek mieszkalny oznaczony literą C został zaprojektowany w odległości ok. 12 m od narożnika działki nr ewid. [...], pozostałe budynki oznaczone literą B i D zostały zaprojektowane w jeszcze większej odległości od granicy działki nr ewid. [...]. Wysokość elewacji zachodniej spornego budynku mieszkalnego oznaczonego literą A usytuowanej w odległości od 4,40 m do 5,46 m od granicy działki nr ewid. [...] wynosi 7,24 m. Skarżący kasacyjnie nie zakwestionował skutecznie stanowiska organów, zaaprobowanego przez Sąd I instancji, że jego nieruchomość nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji wyznaczonym zwłaszcza na podstawie § 12 rozporządzenia Ministra infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie - Dz.U. z 2015 r. poz. 1422 ze zm., zwane dalej: "rozporządzeniem" (odległość budynków na działce budowlanej od granicy z sąsiednią działką budowlaną), § 57 (nasłonecznienie pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi), § 60 (m.in. nasłonecznienie pokoi mieszkalnych) oraz § 13 (przesłanianie).
Nieruchomość należąca do skarżącego nie znajduje się również w obszarze oddziaływania inwestycji wyznaczonym w oparciu o § 19 rozporządzenia dotyczącym usytuowania miejsc postojowych (w bryle budynku zlokalizowano garaże jednostanowiskowe wraz z pomieszczeniami pomocniczymi, technicznymi; skupisko dwóch miejsc postojowych zaprojektowane w północno-zachodniej części działki nr [...], zaplanowano w odległości ok. 12 m od granicy działki nr ewid. [...]; pozostałe skupiska miejsc postojowych znajdują się w jeszcze większej odległości od granicy działki nr ewid. [...]) oraz § 22 rozporządzenia dotyczącym sytuowania miejsc na gromadzenie odpadów stałych (projektowane miejsce składowania odpadów (usytuowane najbliżej granicy działki należącej do skarżącego) zaplanowano w odległości ok. 42 m od granicy działki nr ewid. [...]; pozostałe miejsca składowania odpadów znajdują się w jeszcze większej odległości od granicy działki nr ewid. [...]).
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor nie przywołał żadnego z ww. przepisów rozporządzenia, nie mówiąc już o próbie wykazania choćby potencjalnego ich naruszenia. Ograniczył się jedynie do wskazania, że nie została wykonana analiza nasłonecznienia i przesłaniania okolicznych obiektów. Jak wyżej podkreślono, przepisami odrębnymi w znaczeniu art. 3 pkt 20 Pr.bud. mogą być też postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, o ile wynikają zeń określone ograniczenia w zagospodarowaniu (zabudowie) terenu wokół danego obiektu budowlanego, związane z tym obiektem. Wnoszący skargę kasacyjną w jej uzasadnieniu odwołał się do konkretnych zapisów obowiązującego na danym terenie planu miejscowego, jednakże nie można uznać, aby ich ewentualne naruszenie było nośnikiem interesu prawnego wnioskującego o stwierdzenie nieważności pozwolenia na budowę. Nie wykazał jak kwestie normujące możliwość posadowienia określnego typu zabudowy, w kontekście art. 3 pkt 2a Pr.bud., ustalające szczegółowe zasady i warunki scalania i podziału nieruchomości, czy też ustalające określoną szerokość frontu działki, wywierają wpływ na jego nieruchomość, powodując wystąpienie ograniczeń, o których mowa w art. 3 pkt 20 Pr.bud.
Co zaś tyczy się ustalonego planem zakazu nadsypywania pojedynczych działek za wyjątkiem pasów terenu szerokości nie większej niż 3 metry przylegających bezpośrednio do ścian budynków i zakazu odprowadzania wód opadowych na działki sąsiednie i drogi, a także podnoszonych okoliczności "w projekcie budowlanym nasypy wokół budynku (wyniesienie budynku ponad istniejący grunt) zajmują cały pas wokół budynku aż do granicy z sąsiadem, czyli ok. 4-6,90 m", "wysokość posadowienia nowoprojektowanego budynku, którego poziom parteru jest wyniesiony ponad teren działki sąsiadującej nr [...], którego właścicielem jest D. S., wynosi 70 cm", to skarżący kasacyjnie nie powiązał swojej obawy "przepływ wód opadowych do działki sąsiadującej", z potencjalnym naruszeniem normy prawa materialnego zawartej w § 29 rozporządzenia. W ocenie Składu orzekającego niewystarczające w tym względzie było odwołanie się jedynie do zakazu odprowadzania wód opadowych na działki sąsiednie i drogi zawartego w planie miejscowym.
Tym samym należy uznać, że nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania wskazanych w analizowanych podstawach kasacyjnych.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.