Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 11 czerwca 2015 r. (sygn. akt II SA/Po 422/15) oddalił skargę P. B. na postanowienie Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] lipca 2014 r. (Nr [...]) w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Powyższy wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Wnioskiem z dnia 18 czerwca 2014 r. P. B. wystąpił o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla Miasta Poznania (PINB) nr [...] z dnia [...] października 2012 r., którą nakazano P. B. wykonanie określonych robot i czynności budowlanych w celu usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości w stanie technicznym nieużytkowanego budynku tzw. [...] znajdującego się przy ul. [...] w [...]. W uzasadnieniu podniesiono, że upoważniony przez niego do odbioru korespondencji H. W. – wynajmujący i właściciel lokalu, nigdy nie przekazał mu informacji o korespondencji kierowanej na adres: [...] ul. [...], ani też nie została mu przekazana przesyłka zawierająca zawiadomienie o wszczęciu postępowania w przedmiotowej sprawie, jak również wydana w tej sprawie decyzja.
Ponadto, skuteczne doręczenie przesyłek uniemożliwił także fakt błędnego zaadresowania kierowanej do niego korespondencji, gdyż wskazany jako adresat P. B., nigdy nie był stroną postępowania. Z kolei drugi adres, na który była kierowana do niego korespondencja tj. [...] ul. [...], nigdy nie był adresem zamieszkania ani faktycznego pobytu P. B. Zdaniem strony, powyższe okoliczności wskazują na to, że strona nie mogła wziąć udziału w postępowaniu i w konsekwencji dochować terminu do wniesienia odwołania, za co nie ponosi winy.
Postanowieniem z dnia [...] lipca 2014 r. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (WWINB) odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania stwierdzając, że pomimo spełnienia przesłanek formalnych do rozpatrzenia wniosku o przywrócenie terminu, argumenty strony nie uzasadniały braku winy w uchybieniu terminu. Organ zgodził się ze stanowiskiem co do braku prawidłowości i skuteczności kierowania korespondencji na adres ul. [...], natomiast uznał, że P. B. ponosi winę za nieodbieranie korespondencji kierowanej do niego przez organ na adres ul. [...], wskazany w ewidencji gruntów i budynków. Nie podjął bowiem działań, które w sposób właściwy zmierzałyby do zabezpieczenia ewentualnych skutków związanych z doręczeniem korespondencji i w ten sposób nie dochował w tym względzie żadnej staranności. P. B. nie tylko nie powiadomił PINB o ewentualnej nieobecności czy też zmianie adresu, ale również nie podjął żadnej próby kontaktu z PINB w celu ustalenia sprawy i mając świadomość swojej częstej nieobecności pod tym adresem, nie skorzystał z możliwości ustanowienia pełnomocnika do reprezentowania go, nie udzielił też pełnomocnictwa pocztowego do odbioru korespondencji.
Organ zaznaczył, że nie sposób uznać za usprawiedliwiony stan niewiedzy strony o toczącym się postępowaniu, skoro w dniu 26 września 2011 r. P. B. osobiście brał udział w kontroli przeprowadzonej przez PINB, podczas której nakazano mu zabezpieczenie budynku (do czego wówczas się zobowiązał), zaś z protokołu kontroli, który został podpisany przez niego bez uwag wynika, że został wezwany do osobistego stawiennictwa. W ocenie organu strona dopuściła się niedbalstwa, nie odbierając korespondencji oraz nie podejmując żadnej próby kontaktu z organem, co oznacza, że nie można mówić o spełnieniu przesłanki uprawdopodobnienia braku winy, niezbędnej do przywrócenia terminu.
Kwestię pomyłki w nazwisku: "[...]" zamiast "[...]" organ uznał za nieistotną, zwłaszcza wobec sprostowania w tym zakresie decyzji z dnia [...] października 2012 r., postanowieniem z dnia [...] lipca 2013 r.
Następnie WWINB postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2014 r. wydanym na podstawie art. 134 k.p.a. stwierdził, że odwołanie P. B. od decyzji PINB z dnia [...] października 2012 r. zostało wniesione z uchybieniem terminu.
W skardze na postanowienie WWINB z dnia [...] lipca 2014 r. P. B. wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia temu organowi.
Wyrokiem z dnia 5 grudnia 2014 r. (sygn. akt II SA/Po 1113/14) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił zaskarżone wyżej postanowienie. W uzasadnieniu wskazano, że błąd w nazwisku skarżącego w decyzji PINB z dnia [...] października 2012 r. nie może stanowić oczywistej omyłki pisarskiej w rozumieniu art. 113 § 1 k.p.a. Z tego względu wobec błędnego oznaczenia adresata przesyłki należało przyjąć, że decyzja nie została prawidłowo doręczona skarżącemu, który był jedyną stroną postępowania. W konsekwencji w ogóle nie zaczął biec termin do wniesienia odwołania od przedmiotowej decyzji. W takich zaś warunkach, właśnie z uwagi na brak winy skarżącego w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, nie może się ostać zaskarżone postanowienie.
W wyniku uwzględnienia skargi kasacyjnej Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 15 kwietnia 2015 r. sygn. akt II OSK 701/15 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę WSA w Poznaniu do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu wyroku kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że błędne oznaczenie nazwiska skarżącego przez pominięcie w nim jednej litery, wbrew twierdzeniom Sądu I instancji, mogło zostać sprostowane w trybie art. 113 § 1 k.p.a., gdyż literowa pomyłka w oznaczeniu nazwiska adresata decyzji należy do rodzaju błędów ewidentnych, łatwo zauważalnych i niewymagających dodatkowych zabiegów myślowych; tym bardziej, że skarżący był jedyną stroną postępowania zakończonego wydaniem decyzji z dnia [...].10.2012 r. Zdaniem Sądu II instancji, sprostowanie zaistniałej omyłki w żaden sposób nie naruszyło praw strony tego postępowania, skoro w jej wyniku nie doszło do zmian podmiotowych, zaś identyfikacja podmiotu zobowiązanego do wykonania określonych obowiązków nie nastręczała jakichkolwiek problemów.
Ponadto Sąd kasacyjny spostrzegł, że na postanowienie w sprawie sprostowania decyzji na podstawie art. 113 § 3 k.p.a. przysługiwało stronie zażalenie, zatem sprostowanie to, jako skutecznie niezaskarżone, pozostaje w obrocie prawnym, a więc w dalszym ciągu wywołuje skutek prawny w nim określony.
Sąd II instancji podkreślił, że doręczanie stronie pism procesowych na adres przy ul. [...] w [...], gdzie był zameldowany, nie było w żaden sposób kwestionowane przez skarżącego oraz jego pełnomocnika. Wątpliwości strony nie budziła też prawidłowość dokonania doręczenia w trybie zastępczym (art. 44 k.p.a.) na ten adres. Zatem to nie błąd w nazwisku strony stanowił przyczynę nieodbierania korespondencji, która eliminowałaby prawidłowość doręczenia zastępczego i była istotna na tyle, aby miała prowadzić do skutków przypisywanych mu przez WSA w Poznaniu. WSA nie wykazał, iż w sprawie nie doszło do skutecznego doręczenia decyzji PINB z dnia [...] października 2012 r., a wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania był w tym zakresie nieskuteczny, bowiem termin nie rozpoczął biegu.
Ponadto Sąd kasacyjny stwierdził, że ocena, czy w toku prowadzonego postępowania doszło do naruszenia normy wyrażonej w art. 10 § 1 k.p.a., szczególnie w świetle niedoręczenia skarżącemu pism organu I instancji, wykraczała poza granice rozpoznania sprawy, w której przedmiot kontroli stanowiło postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i o ile za dopuszczalną należy uznać ocenę kwestii, czy doszło do prawidłowego doręczenia decyzji z dnia [...] października 2012 r., bowiem ta znajduje bezpośrednie przełożenie na ocenę, czy doszło w ogóle do uchybienia terminu do wniesienia odwołania - o tyle legalność postępowania prowadzonego przez organ I instancji wykracza poza granice tej sprawy sądowoadministracyjnej.
Sąd kasacyjny uznał, że analiza sądowa zgodności z prawem prowadzenia przedmiotowego postępowania byłaby bowiem możliwa w przypadku skutecznego wniesienia odwołania i merytorycznego rozpoznania sprawy przez organ odwoławczy, stąd też wywody zaprezentowane przez Sąd I instancji na tym tle pozostawały co najmniej przedwczesne i nieuprawnione.
Odnosząc się do kwestii konieczności jednoczesnego uchylenia postanowienia o odmowie przywrócenia terminu i wydanego w jego następstwie postanowienia uznającego odwołanie za wniesione z uchybieniem terminu, Sąd kasacyjny stwierdził, że w świetle powyższej argumentacji analiza tej kwestii była co najmniej przedwczesna. Obowiązkiem sądu w ramach art. 135 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi jest usunięcie naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowania prowadzonych w granicach sprawy i z tego punktu widzenia kontroli, w przypadku uwzględnienia skargi na postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania podlegać będzie również postanowienie stwierdzające wniesienie go z uchybieniem terminu wydane w następstwie tego pierwszego. W tym zakresie Sąd kasacyjny, odwołując się do literatury przedmiotu, wyjaśnił, że postanowienia te pozostają we wzajemnej relacji i stanowią swoje konsekwencje, gdyż są faktycznie tożsamym, formalnym sposobem zakończenia postępowania administracyjnego.
Stąd też uznał, że wzajemna relacja obu tych postanowień oraz istota stosunku administracyjnoprawnego pozwala w przypadku uchylenia postanowienia o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania objęcia kontrolą również wydanego w jego następstwie postanowienia o stwierdzeniu wniesienia odwołania z uchybieniem terminu, czego jednak na obecnym etapie nie sposób przesądzić.
Sąd kasacyjny za nieskuteczny względem organu odwoławczego uznał zarzut braku wyjaśnienia rzeczywistej daty, w której pełnomocnik strony skarżącej dowiedział się o wydaniu decyzji z dnia [...] października 2012 r. oraz powodów dla których pełnomocnik ten stawił się w siedzibie organu w dniu 11 czerwca 2014 r., w sytuacji, gdy Sąd nie wskazywał na jakiekolwiek okoliczności faktyczne wynikające z akt sprawy czy znane Sądowi z urzędu, pozwalające na kwestionowanie wyjaśnień pełnomocnika strony wnioskującej o przywrócenie terminu. W uzasadnieniu podkreślono, że zgodnie z orzecznictwem udostępnienie akt sprawy pełnomocnikowi strony stwarza domniemanie ustania przyczyny uchybienia terminowi, zaś obalenie tego domniemania i przyjęcie, że miało ono miejsce wcześniej wymagało wskazania na konkretne okoliczności sprawy.
Formułując wskazania co do dalszego postępowania, Sąd II instancji stwierdził, że w toku ponownego rozpoznawania sprawy Sąd w pierwszej kolejności oceni prawidłowość rozstrzygnięcia organu odwoławczego co do tego, czy przytoczona przez stronę skarżącą argumentacja świadczyła o braku jej winy w uchybieniu przez nią terminu do wniesienia odwołania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu ponownie rozpoznając sprawę wyjaśnił, że na podstawie art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.) związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Z przywołanego wyroku z dnia 15 kwietnia 2015 r. wynika, że Naczelny Sąd Administracyjny przesądził już, że w niniejszej sprawie właściwym adresem do doręczeń, jest [...], kwestia błędu w nazwisku adresata nie ma wpływu na ocenę skuteczności doręczenia stronie decyzji PINB z dnia [...] października 2012 r., która to omyłka została skutecznie prawnie sprostowana postanowieniem PINB z dnia [...] lipca 2013 r. w trybie art. 113 § 1 k.pa.
Co więcej, przedstawione przez Sąd kasacyjny poglądy prawne, ocena zarzutów skargi kasacyjnej i przeprowadzonej przez tutejszy Sąd w uchylonym wyroku oceny stanu faktycznego - wskazują jednoznacznie na to, że nastąpiło skuteczne doręczenie decyzji PINB z dnia [...] października 2012 r. pod tym adresem w trybie art. 44 § 1-4 k.p.a. Przesyłka pocztowa pomimo dwukrotnego prawidłowego awizowania nie została odebrana przez adresata i została zwrócona do nadawcy. W konsekwencji uchybienie 14-dniowego terminu do wniesienia odwołania było oczywiste, skoro od doręczenia decyzji w trybie tzw. fikcji prawnej upłynęło ok. półtora roku, a wobec tego złożenie wniosku o przywrócenie terminu jest dopuszczalne.
WSA wskazał, że ocena, czy w toku prowadzonego postępowania administracyjnego doszło do naruszenia przepisu art. 10 § 1 k.p.a. wykracza poza granice rozpoznania niniejszej sprawy, wobec czego Sąd ponownie rozstrzygający tę sprawę - tj. sprawę, w której przedmiot kontroli stanowiło postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania - nie może badać kwestii domniemanego naruszenia przez PINB przepisu art. 10 § 1 k.p.a. wtoku prowadzenia postępowania administracyjnego.
Uwzględniając wykładnię prawną i wskazany przez Sąd kasacyjny zakres badania WSA poddał ocenie, czy strona uprawdopodobniła w świetle przytoczonej argumentacji brak swojej winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, uznając, że tym samym wniosek o przywrócenie terminu został złożony w terminie, o którym mowa w art. 58 § 2 k.p.a., jak również że spełniał pozostałe wymogi formalne, co umożliwiało jego merytoryczne rozpatrzenie przez organ odwoławczy.
Sąd przyjął, że ustanie domniemanej przyczyny, która uniemożliwiała wniesienie odwołania od decyzji PINB z dnia [...] października 2012 r., nastąpiło w dniu, w którym pełnomocnik skarżącego zapoznał się z aktami przedmiotowego postępowania, co miało miejsce w dniu 11 czerwca 2014 r., zaś wniosek o przywrócenie terminu został złożony w dniu 18 czerwca 2014 r., tj. z zachowaniem 7-dniowego terminu z art. 58 § 2 k.p.a. Nadto stwierdził brak podstaw do przyjmowania, że domniemana przeszkoda do wniesienia odwołania, tj. stan niewiedzy o wydaniu decyzji (czy szerzej prowadzeniu postępowania w sprawie stanu technicznego budynku), ustała wcześniej, co oznaczałoby złożenie przedmiotowego wniosku z uchybieniem terminu.
W uzasadnieniu Sąd I instancji, powołując art. 58 kpa wskazał, że wobec skarżącego nastąpił niewątpliwy skutek prawny w postaci zastosowania tzw. fikcji prawnej doręczenia (art. 44 § 4 w zw. z art. 44 § 1 k.p.a.), co nastąpiło z dniem 16 listopada 2012 r., gdyż przesyłka pocztowa zawierająca decyzję PINB z dnia [...] października 2012 r. była prawidłowo dwukrotnie awizowana (art. 44 § 2 i 3 k.p.a.) pod adresem: ul. [...],[...], przy czym pierwsze awizowanie, od którego należy liczyć 14-dniowy termin do wniesienia odwołania (art.129 § 2 k.p.a.), miało miejsce w dniu 2 listopada 2012 r. (drugie 12 listopada 2012 r.). Przesyłka ta, pomimo wykonania prawidłowych czynności przez pocztę i przechowywania przesyłki przez okres 14 dni, nie została podjęta.
W ocenie Sądu Wojewódzkiego, WWINB prawidłowo stwierdził, że okoliczności podane przez stronę we wniosku o przywrócenie terminu nie stanowią podstawy do uznania, że uchybienie terminu było przez stronę niezawinione. Zdaniem Sądu, organ trafnie odmówił przeprowadzenia dowodów z przesłuchania świadka (H. W.) i strony, skoro nie przeczył okolicznościom, których dowody te miały dotyczyć, natomiast poddał je krytycznej ocenie. Kluczowe dla oceny sprawy było bowiem nie to, czy skarżący udowodnił zaistnienie okoliczności, na które się powołuje we wniosku o przywrócenie terminu, lecz to, czy okoliczności te uprawdopodobniają jego niezawinienie w uchybieniu terminu. Stąd też zarzuty naruszenia przez organ przepisów art. 78 § 1 i 2 oraz art. 75 § 1 k.p.a., art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a także art. 8, art. 11, art. 124 § 2 i art. 107 § 3 w zw. z art. 126 k.p.a. Sąd uznał za całkowicie chybione.
Ograniczając swoje rozważania do kwestii doręczania skarżącemu pism pod adresem ul. [...],[...], powołując orzecznictwo sądów administracyjnych, zgodnie z którym o braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, takiej jak np. przerwa w komunikacji, choroba wymagająca hospitalizacji, czy inna nagła i obłożna choroba lub inne nagłe zdarzenie (skutek zadziałania tzw. siły wyższej) itp. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 1998 r. sygn. akt I SA/Ka 1718/96, Komentarz KPA B.Adamiak, J.Borkowski, do art. 58 wydanie 11, W-wa 2011, str. 281), Sąd orzekający podzielił stanowisko organu, że przedstawione we wniosku okoliczności nie uprawdopodobniają braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Wskazał, że z chronionym konstytucyjnie prawem własności wiążą się nie tylko uprawnienia, ale i liczne obowiązki, na co zwrócił uwagę m.in. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 6 września 2005 r. sygn. akt K 46/2004 (OTK-A 2005/8/89).
Skoro zatem "własność zobowiązuje", co przejawia się chociażby w zakresie regulowanym przez przepisy prawa budowlanego, które ustanawiają szereg obowiązków właściciela nieruchomości w zakresie użytkowania i utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym, to skarżący w realiach niniejszej sprawy powinien był dochować szczególnej staranności w prowadzeniu swoich spraw związanych z obiektem budowlanym [...] położonym na nieruchomości przy ul. [...] w [...], który uległ częściowemu zniszczeniu. Stan techniczny tego budynku nie był dla skarżącego okolicznością nieznaną. Uczestniczył on w kontroli tego obiektu w dniu 26 września 2011 r. i przyjął na siebie określone zobowiązania względem organu nadzoru budowlanego, co potwierdził własnoręcznym podpisem w protokole kontroli.
W konsekwencji nie sposób uznać, że skarżący nie mógł liczyć się z podjęciem dalszych czynności w sprawie przez organ nadzoru budowlanego. Tymczasem nie tylko nie stawił się on w przyjętym do wiadomości terminie w siedzibie organu, ale postanowił nie przebywać pod adresem zameldowania i to adresem, na który zgodnie z jego twierdzeniami powinny być dokonywane wszelkie doręczenia korespondencji urzędowej. Strona nie przedstawiła żadnych powodów, które spowodowały jej w zasadzie permanentną nieobecność w lokalu przy ul. [...] w [...]. Tym bardziej zatem trudno z okoliczności takiej uczynić usprawiedliwienie dla nieodbierania korespondencji urzędowej.
Odnosząc się do stanowiska Skarżącego w kwestii podjęcia przez niego czynności zmierzających do umożliwienia skutecznego doręczenia mu korespondencji, Sąd zauważył, że H. W. nie został ustanowiony pełnomocnikiem skarżącego w postępowaniu administracyjnym (art. 32 i art. 33 § 1 i 2 k.p.a.) ani też nie dysponował pełnomocnictwem pocztowym do odbioru korespondencji. Jeżeli zaś skarżący porozumiał się z tą osobą w ten sposób, że nie będzie powiadamiany o przychodzeniu na ten adres (o awizowaniu, próbie doręczenia) takiej korespondencji, w której adresat byłby określony z oczywistą omyłką pisarską w nazwisku - tzw. literówką, to okoliczność ta w pełni obciążałby skarżącego.
Niezależnie od tego, czy H. W. (właściciel lokalu wynajmowanego przez skarżącego) mógłby zostać uznany za pełnomocnika, któremu należałoby doręczać korespondencję (art. 40 § 1 i 2 k.p.a.) albo sąsiada lub dozorcę domu, która podjęła się oddania pisma adresatowi (art. 43 k.p.a.), osoba ta faktycznie nie odebrała zawiadomienia o wszczęciu postępowania ani decyzji, jak też nie poinformowała skarżącego - nawet jeśli wiedziała o nadejściu poleconych przesyłek pocztowych - o próbie doręczenia takiej korespondencji Podniesione okoliczności wskazują więc ewidentnie na realne uchybienia w zakresie dbania o swoje elementarne interesy związane z posiadaną własnością, co do której skarżący powinien był liczyć się z dużym prawdopodobieństwem prowadzenia dalszych czynności przez organ nadzoru budowlanego. Zdaniem Sądu, nawet gdyby przyjąć, że skarżący nie wiedział o toczącym się postępowaniu w przedmiocie stanu technicznego budynku - to z uwagi na całokształt okoliczności sprawy i co zasadnie podniósł WWINB w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia - to niewątpliwie i powinien był wiedzieć i mógłby się dowiedzieć, gdyby odpowiednio zabezpieczył możliwość docierania do niego korespondencji urzędowej.
Nie podał również żadnych powodów, które uniemożliwiły mu kontakt z organem nadzoru budowlanego, któremu nawet nie zgłosił, że nie stawi się w dniu 27 września 2011 r. w siedzibie organu (co miało nastąpić następnego dnia po dniu kontroli nieruchomości, w której skarżący brał udział). Informację o toczącym się postępowaniu, jaki wydaniu decyzji, mógłby uzyskać, gdyby utrzymywał chociażby kontakt telefoniczny z organem.
Sąd stwierdził, że w świetle poczynionych przez WWINB ustaleń faktycznych i oceny prawnej skuteczności doręczeń korespondencji pocztowej kierowanej do strony w przedmiotowym postępowaniu na adres ul. [...] w [...], PINB prawidłowo kierował do skarżącego korespondencję na ten adres, której jednak jej adresat nie odbierał "z uwagi na częstą nieobecność w lokalu". To zaś, że ze względu właśnie na tę "częstą nieobecność" skarżący umówił się z H. W., iż ten ostatni będzie odbierał przychodzącą na ten adres korespondencję lub informował skarżącego o próbie doręczenia korespondencji, a H. W. z uzgodnienia tego się nie wywiązał, nie może stanowić podstawy do uznania, że skarżący bez swojej winy uchybił terminowi do wniesienia odwołania od decyzji PINB z dnia [...] października 2012 r. Skarżący ponosi odpowiedzialność za sposób, w jaki postanowił zabezpieczyć swoje interesy, a w tym jakimi osobami się w tym celu posłużył, ponosi tzw. winę w wyborze (culpa in eligendo). Zasadnie tym samym w ocenie Sądu I instancji organ przyjął, że to P. B. ponosi winę za nieodebranie korespondencji kierowanej do niego przez organ I instancji na adres ul. [...]1 w [...].
W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, P. B. zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Poznaniu naruszenie prawa materialnego tj. art. 174 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 58 § 1 k.p.a., poprzez jego błędną wykładnię przejawiającą się niezasadnym uznaniem, jakoby fakt, że skarżący zawarł z osobą trzecią, tj. Panem H. W., porozumienie, na podstawie którego wskazana wyżej osoba zobowiązała się do informowania skarżącego o każdej kierowanej do niego na adres przy ul. [...] w [...] korespondencji, w tym o pozostawieniu tzw. awiza, jak również fakt, iż wspomniana wyżej osoba ostatecznie nie wywiązała się z dobrowolnie przyjętego na siebie obowiązku, nie potwierdzały braku winy skarżącego w uchybieniu terminu w rozumieniu powołanego wyżej przepisu (art. 58 § 1 kpa) i tym samym nie stanowiły przesłanki do przywrócenia terminu.
Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uwzględnienie skargi w całości poprzez uchylenie postanowienia Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] lipca 2014 roku ([...]), ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy WSA w Poznaniu do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, jej autor podniósł, że Sąd I instancji w sposób całkowicie niezrozumiały, a przede wszystkim pozostający w sprzeczności z prawidłową wykładnią art. 58 § 1 kpa, ustalił jakoby opisane powyżej działania skarżącego nie potwierdzały, iż zachował on wymaganą w danych okolicznościach staranność zmierzającą do umożliwienia mu odbioru korespondencji, a tym samym, iż nie zawinił on w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Skarżący nie miał obiektywnie żadnych możliwości wniesienia wspomnianego wyżej środka odwoławczego w przewidzianym do tego terminie ustawowym, albowiem nie miał wiedzy, co spowodowane zostało wyłącznie zaniechaniem ze strony osoby trzeciej, o fakcie skierowania do niego przez organ jakiejkolwiek korespondencji w sprawie. Działania podjęte przez skarżącego miały w efekcie zbliżony charakter do ustanowienia pełnomocnika do odbioru korespondencji (instytucji powszechnie spotykanej i wykorzystywanej).
Wprawdzie Pan H. W. nie legitymował się pełnomocnictwem upoważniającym go do odbioru korespondencji, która wymaga bezpośredniego odbioru przez jej adresata, niemniej jednak zobowiązany był do informowania skarżącego również o pozostawieniu tzw. awiza. W konsekwencji, gdyby wskazana wyżej osoba wywiązała się z ciążącego na nim obowiązku, skarżący bezsprzecznie miałby możliwość odebrania każdej prawidłowo zaadresowanej przesyłki. Wbrew błędnemu stanowisku Sądu I instancji, należało przyjąć, że podjęte przez skarżącego działania potwierdzają jego brak zawinienia w dochowaniu terminu do wniesienia odwołania w rozumieniu art. 58 § 1 kpa, a w konsekwencji, uzasadniały przywrócenie tego terminu. Fakt ten skutkować winien uwzględnieniem skargi oraz uchyleniem zaskarżonego postanowienia Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Skarżący podkreślił, że w świetle mylnego zaadresowania pierwotnej przesyłki kierowanej do "P. B.", który nie był stroną w sprawie, uwzględniając fakt, że organ dysponował prawidłowymi danymi strony (znajdującymi się w aktach sprawy), jak również fakt, iż wszczynając postępowanie z urzędu organ winien był zadbać o to, aby skierować je do właściwego adresata (strony takiego postępowania), wszelkie uchybienia w tym zakresie nie sposób obecnie rozstrzygać na niekorzyść skarżącego, który wspomnianym wyżej uchybieniom w żaden sposób nie zawinił.
Jednocześnie nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem, jakoby wskazanie błędnego adresata przesyłki pozostawało bez wpływu na możliwość jej odbioru przez osobę, do której przesyłka ta winna zostać w rzeczywistości skierowana (podobnie na ewentualną możliwość wywiązania się z obowiązku przez Pana H. W.). Sprostowanie omyłki zawartej w treści samej decyzji nie zmienia bowiem faktu, że wcześniejsza korespondencja nie mogła zostać przez skarżącego odebrana (nawet przy zachowaniu najwyższej staranności), albowiem skierowana została do osoby trzeciej. Tym bardziej, że postanowienie o sprostowaniu omyłki zawartej w treści decyzji zostało wydane już po upływie terminu do wykonania wskazanych w niej obowiązków, co potwierdza, iż wykonanie decyzji przez skarżącego nie było możliwe.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie podnosząc, że zaskarżony wyrok uwzględnia ocenę NSA wyrażoną w przedmiotowej sprawie, którą WSA w Poznaniu był związany na zasadzie art. 190 p.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, które w tym przypadku nie zachodziły. Postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie polegało wyłącznie na badaniu zasadności zarzutów przytoczonych w skardze kasacyjnej.
Z zarzutów skargi kasacyjnej które oparte zostały na podstawie pkt 1 art. 174 p.p.s.a. wynika, że spór dotyczy kwestii prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który ponownie kontrolując zgodność z prawem postanowienia Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] lipca 2014 r. (Nr [...]) w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania uznał, że skarżący nie wykazał okoliczności, które mogłyby uprawdopodobnić, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy.
Sąd I instancji zaakcentował, że w sytuacji, gdy w rozpatrywanej sprawie nie doszło do zmiany jej stanu faktycznego, to zobowiązany był on, zgodnie z art. 190 p.p.s.a., uwzględnić ocenę prawną wyrażoną przez Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu w sprawie sygn. akt II OSK 701/15. Orzekanie w warunkach związania wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny, oznaczało więc, iż Sąd nie mógł formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem - lecz zobowiązany był do podporządkowania się mu w pełnym zakresie. (por. wyrok NSA z dnia 15 września 2011 r. sygn. akt I FSK 1161/10, LEX nr 1068097).
W konsekwencji wniosków formułowanych na jej podstawie Sąd I instancji zasadnie przyjął, że w realiach niniejszej sprawy skuteczne doręczenie przesyłki zawierającej decyzję PINB z dnia [...].10.2012 r. nastąpiło na adres [...] w trybie art. 44 § 1 – 4 (doręczenie zastępcze), błąd w nazwisku P. B. nie miał wpływu na skuteczność jej doręczenia, a siedmiodniowy termin przewidziany art. 58 § 2 k.p.a. do złożenia wniosku o przywrócenie terminu został zachowany.
Przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie na prośbę zainteresowanego, jeżeli w sposób przekonujący przytoczy okoliczności, które uprawdopodobniają brak winy w uchybieniu terminu (art. 58 § 1 k.p.a.). Brak winy należy rozumieć jako dopełnienie przez stronę obowiązku dołożenia staranności przy dokonywaniu czynności w postepowaniu administracyjnym. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa o braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie w sytuacji, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody uchybienia nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. pogląd wyrażony w postanowieniu NSA z dnia 2 października 2002 r., sygn. akt V SA 793/02, publ. M.Pr.2002, Nr 23, poz. 1059).
Z zebranego materiału wynika, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania spowodowane było brakiem wiedzy skarżącego o toczącym się postępowaniu w przedmiocie stanu technicznego budynku przy ul. [...] w [...] oraz wydaniu w tej sprawie decyzji, w następstwie nie przekazania mu kierowanej do niego korespondencji przez upoważnioną w tym celu osobę tj. H. W., będącego wynajmującym i właścicielem lokalu przy ul. [...] w [...], gdzie faktycznie zamieszkiwał. W sytuacji, gdy WSA w Poznaniu kierował się wyrażoną w uzasadnieniu wyroku NSA oceną odnośnie braku wpływu omyłki w nazwisku P. B. na skuteczność doręczenia decyzji PINB z dnia [...].10.2012 r. oraz skuteczność sprostowania tejże decyzji, podnoszone przez skarżącego okoliczności należy potraktować jako niedochowanie należytej staranności w dbaniu o własne interesy związane z prawem własności obiektu budowlanego tzw. [...], położonym na nieruchomości przy ul. [...] w [...].
Skarżący nie kwestionował, że zły stan budynku był mu znany, o czym świadczy treść protokołu z kontroli tego obiektu w dniu 26 września 2011 r. oraz zobowiązanie do osobistego stawiennictwa w siedzibie organu, którego nie wykonał. Nie wyjaśnił przyczyn częstej nieobecności w lokalu przy ul. [...] w [...] jak również powodów dla których w tych okolicznościach nie ustanowił dla siebie pełnomocnika w postępowaniu administracyjnym bądź pełnomocnika do odbioru korespondencji. Uzgodnienia z H. W. co do odbioru kierowanej do skarżącego korespondencji nie można uznać za przejaw należytej staranności w dbaniu o własne interesy skoro jak słusznie w ślad za organem przyjął WSA w Poznaniu, H. W. nie jest osobą, o której mowa w art. 43 k.p.a. tj. nie jest dorosłym domownikiem, sąsiadem ani dozorcą domu. Powyższe oznacza wiec, że nawet jego ewentualne zobowiązanie do przekazania przesyłki adresatowi nie stanowiłoby przesłanki do uznania skuteczności doręczenia zastępczego unormowanego w tym przepisie. W zaistniałych warunkach, brak wiedzy o toczącym się postępowaniu administracyjnym i wydanej decyzji niewątpliwie nie był spowodowany przeszkodą, której skarżący nie mógł przezwyciężyć.
Z podniesionych względów uznać należy, że Sąd I instancji zasadnie stwierdził, iż powołanych przez skarżącego okoliczności nie można zaliczyć do kategorii przesłanek pozytywnych pozwalających na załatwienie jego wniosku zgodnie z żądaniem.
W tym stanie rzeczy, skoro zaskarżony wyrok odpowiada prawu, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 tej ustawy.