Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 28 września 2016 r., sygn. akt II OSK 3184/14

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Przewodniczący: Sędzia NSA Marzenna Linska-Wawrzon Sędziowie: Sędzia NSA Maciej Dybowski /spr./ Sędzia WSA del. Czesława Nowak-Kolczyńska
starszy asystent sędziego Maciej Stojek protokolant
Rozpoznanie
w dniu 28 września 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej
Sprawa
sprawy ze skargi kasacyjnej S. B. w sprawie ze skargi S. B. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] maja 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 9 września 2014 r. sygn. akt II SA/Bk 569/14

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 9 września 2014 r., sygn. akt II SA/Bk 569/14, oddalił skargę S. B. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] maja 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego.

Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym:

Decyzją z dnia [...] maja 2014 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] maja 2014 r.), Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (dalej Kierownik Urzędu bądź organ) utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] kwietnia 2014 r.), odmawiającą przyznania S. B. (dalej skarżący bądź wnioskodawca) świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniach pieniężnych przysługujących osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395 ze zm., dalej ustawa z 1996 r. bądź uśp).

Zaskarżona decyzja wydana została przy następujących ustaleniach stanu faktycznego i ocenie prawnej sprawy.

Decyzją z [...] kwietnia 2012 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] kwietnia 2012 r.), Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił przyznania skarżącemu świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy z 1996 r. Zdaniem organu, wnioskodawca doznał prześladowań, jednak nie są one objęte przepisami wymienionej ustawy.

Po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, decyzją z [...] lipca 2012 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] lipca 2012 r.), organ utrzymał decyzję z [...] kwietnia 2012 r. w mocy. W uzasadnieniu decyzji wskazał, że wnioskodawca nie spełnia jednego z warunków przyznania świadczenia wynikającego z art. 2 pkt 2 lit. a uśp - nie został deportowany do pracy przymusowej.

Wyrokiem z dnia 27 listopada 2012 r., II SA/Bk 618/12 (dalej wyrok II SA/Bk 618/12), po rozpatrzeniu skargi S. B., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uchylił decyzje z [...] lipca 2012 r. i [...] kwietnia 2012 r.

W uzasadnieniu orzeczenia Sąd m.in. stwierdził, że organ nie przeprowadził wszechstronnego postępowania wyjaśniającego w celu ustalenia okoliczności dających podstawę do ustalenia, czy w stosunku do rodziny skarżącego nastąpiła przymusowa deportacja, o której mowa w art. 2 pkt 2 lit. a uśp.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy i uzupełnieniu materiału dowodowego, decyzją z [...] kwietnia 2014 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] kwietnia 2014 r.), Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, odmówił skarżącemu przyznania świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy z 1996 r.

W uzasadnieniu decyzji organ podniósł, że realizując wytyczne wyroku II SA/Bk 618/12, zwrócił się do Archiwum Państwowego w Suwałkach i do Instytutu Pamięci Narodowej o udostępnienie informacji mogących ustalić charakter wysiedlenia rodziny skarżącego. Archiwum Państwowe nie odnalazło żadnych informacji w sprawie. Z pisma Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Oddziałowe Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów w Białymstoku) z 11 czerwca 2013 r. wynika, że w 1941 r. wszyscy mieszkańcy Małych Raczek zostali przesiedleni w okolice Suwałk w związku z budową lotniska polowego. Mieszkańcy mogli zabrać wszystko co posiadali, a po przyjeździe na miejsce wysiedlenia rodzinom przydzielono gospodarstwa po Litwinach.

Organ ustosunkował się także do opinii Stowarzyszenia Poszkodowanych przez III Rzeszę stwierdzając, że nie jest ona dowodem potwierdzającym w sposób jednoznaczny, że w przypadku skarżącego zachodzi przewidziana w ustawie deportacja do pracy przymusowej.

W ramach przeprowadzonego postępowania przesłuchano stronę -S. B. oraz świadków M. P. i A. D.. Przesłuchany dnia 5 czerwca 2012 r. w charakterze strony S. B. potwierdził, że do kwietnia 1941 r. wraz z całą rodziną zamieszkiwał w Małych Raczkach a okoliczności opuszczenia domu rodzinnego zna z opowiadań rodziców. Zeznał, że cała rodzina (dziadkowie, rodzice i brat strony oraz rodzeństwo ojca), w kwietniu 1941 r. trafiła do miejscowości Szlinokiene w gminie Sejny, gdzie została zakwaterowana w opuszczonych zabudowaniach. Z protokołu wynika, że w czerwcu 1941 r. ojciec skarżącego oraz wuj J. zostali skierowani do pracy w gospodarstwie rolnym (należącym do żołnierza "Wermachtu" [winno być "Wehrmachtu"; S. Żerko, Ilustrowany leksykon II wojny światowej, Wyd. Kurpisz 2004, s. 535-536]) w sąsiedniej miejscowości Szołtany. Pozostali członkowie rodziny pracowali dorywczo w pobliskich większych gospodarstwach.

Przesłuchani po raz kolejny w sprawie świadkowie M. P. i A. D. zeznali, że nie znają faktycznych powodów wysiedlenia rodziny B. Potwierdzili informacje dotyczące osiedlenia się rodziny B. [w] opuszczonym politewskim gospodarstwie oraz skierowania do pracy ojca i wuja skarżącego w czerwcu 1941 r. Zeznali, że pozostała część rodziny B. nie miała możliwości podjęcia na stałe pracy, ponieważ pracy nie było. Ww. wykonywali pracę dorywczą, za którą otrzymywali produkty żywnościowe. Dodatkowo wuj skarżącego - P. B. zajmował się szyciem ubrań dla okolicznych mieszkańców.

W oparciu o zebrany materiał dowodowy organ stwierdził, że w przypadku skarżącego nie został spełniony zawarty w art. 2 pkt 2 lit. a uśp warunek deportacji do pracy przymusowej. Przeprowadzone postępowanie wykazało, że rodzina S. B. została wprawdzie zmuszona do opuszczenia miejscowości Małe Raczki w kwietniu 1941 r., ale było to związane z budową na tym terenie lotniska, a nie skierowaniem do pracy przymusowej.

Po rozpatrzeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, decyzją z [...] maja 2014 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] maja 2014 r.), Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy własną decyzję z [...] kwietnia 2014 r.

W uzasadnieniu decyzji organ powołał treść art. 2 uśp i wyjaśnił, że uprawnienie do świadczenia pieniężnego nie przysługuje wyłącznie z tytułu wysiedlenia, lecz z tytułu deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej. Organ stwierdził, że w przedmiotowej sprawie wysiedlenie rodziny skarżącego uznano za spełniające wymóg deportacji, gdyż wymuszone było przez władze niemieckie i wiązało się z koniecznością opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania. Celem tego wysiedlenia nie było wywiezienie rodziny skarżącego do pracy przymusowej, lecz wywiezienie służące wyrugowaniu ludności zamieszkującej tereny, na którym tworzono lotnisko. Powyższe, zdaniem organu, potwierdzają dokumenty uzyskane z IPN.

W ocenie organu, wysiedlenie rodziny strony i jej praca na wysiedleniu nie stanowiła również przejawu realizacji polityki gospodarczej III Rzeszy podczas II wojny światowej polegającej na posługiwaniu się pracą niewolniczą wykonywaną przez ludność podbitych krajów, w tym przez obywateli polskich deportowanych do pracy przymusowej. Sam wnioskodawca wskazał, że jego rodzina w miejscu wysiedlenia otrzymała opuszczone gospodarstwo rolne i 5 ha ziemi pod uprawy. Uprawniony jest wiec wniosek, że rodzina wnioskodawcy nie została wywieziona do pracy przymusowej ani osadzona w obozie pracy, czyli nie została deportowana w celu świadczenia pracy niewolniczej na rzecz okupanta niemieckiego. W oparciu o całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, organ stwierdził, że brak jest podstaw do przyznania stronie uprawnienia do wnioskowanego świadczenia pieniężnego.

Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem, skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, wnosząc jednocześnie o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości.

W uzasadnieniu skargi wskazał, że Urząd dokonuje oceny zgromadzonych dowodów w sposób selektywny. Nieprawdziwy i sprzeczny z zeznaniami świadków jest m.in. argument, że rodzina skarżącego otrzymała od władz niemieckich furmanki do ewakuacji i mogła zabrać wszystko, co posiadała. Skarżący wskazał na brak jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego fakt utworzenia lotniska. Do zakończenia działań wojennych lotnisko nie zostało utworzone. Z uzasadnienia decyzji wynika, że Urząd nie uwzględnił informacji uzyskanych z dodatkowego przesłuchania świadków.

Skarżący podniósł, że na podstawie zebranych dowodów niezaprzeczalne są fakty w postaci pozbawienia rodziny gospodarstwa rolnego wraz z zabudowaniami oraz prawie w całości mienia ruchomego wraz z wyposażeniem domu mieszkalnego, wywiezienia rodziny pod eskortą żandarmów w nieznanym kierunku i celu, osiedlenie jej wraz z innymi czterema rodzinami we wsi, która była zamieszkiwana wyłącznie przez rodziny narodowości litewskiej; nieznajomość języka oraz wrogo nastawiona społeczność litewska stwarzały atmosferę nie do zniesienia, a także skierowanie ojca W. i jego brata J. a przez władze okupacyjne gminy do pracy w gospodarstwie położonym w sąsiedniej wsi Szołtany należącym do oficera "Wermachtu" [winno być "Wehrmachtu"], który został skierowany na front wschodni. Przedstawione fakty w zestawieniu z końcowym fragmentem uzasadnienia decyzji, są w ocenie skarżącego zdumiewające i sprzeczne.

Skarżący podniósł, że Urząd rozpatrując sprawę powołuje się po raz kolejny na okoliczności o podobnym stanie faktycznym z terenu województwa lubelskiego, podczas gdy okoliczności w przedmiotowej sprawie winny być rozpatrywane indywidualnie. Organ nie skorzystał z wykładni wyroku WSA w Białymstoku odnośnie oceny cech deportacji.

W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie i wniósł o jej oddalenie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku na podstawie art. 151 ppsa, oddalił skargę.

W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że przedmiotem kontroli dokonywanej w niniejszej sprawie z punktu widzenia kryterium legalności jest zaskarżona decyzja Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z [...] maja 2014 r., utrzymująca w mocy decyzję własną z [...] kwietnia 2014 r. odmawiającą przyznania S. B. świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy z 1996 r.

Materialnoprawną podstawę dla wydania przedmiotowych decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (nr 87, poz. 395 ze zm.), a w szczególności art. 1 ust. 1, z którego wynika, że świadczenie pieniężne przysługuje osobom, które w okresie podlegania represjom określonym w ustawie były obywatelami polskimi i są nimi obecnie oraz art. 2, z którego wynika, że represją w rozumieniu ustawy jest: 1) osadzenie w obozach pracy przymusowej w okresie wojny w latach 1939-1945 z przyczyn politycznych, narodowościowych, rasowych i religijnych;

2) deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium: a) III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, b) Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach.

W ocenie Sądu I instancji, w stanie faktycznym niniejszej sprawy nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego, które miało lub mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy albo dawałoby podstawę do wznowienia postępowania. Organy administracji obu instancji ustaliły istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą, zastosowały prawidłową podstawę prawną, a także uzasadniły swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami art. 107 § 3 kpa.

Niniejsza sprawa była już przedmiotem rozpoznania przez WSA w Białymstoku, który wyrokiem z 27 listopada 2012 r., II SA/Bk 618/12, uchylił decyzję z [...] lipca 2012 r. i poprzedzającą ją decyzję z [...] kwietnia 2012 r. i sprawę przekazał do ponownego rozpatrzenia organowi.

Ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia (art. 153 ppsa). Wiążące jest w niniejszej sprawie stwierdzenie Sądu w tamtej sprawie, że Kierownik Urzędu nie wywiązał się należycie z obowiązków nałożonych na niego wskazaną ustawą. Przeprowadzone przez niego postępowanie dowodowe było niepełne. Jedynym dowodem przeprowadzonym w sprawie przez organy było przesłuchanie skarżącego w charakterze strony. Pominięto dowody z przesłuchania świadków M. P. i A. D.. Zastrzeżenia Sądu budził nie dość wnikliwie przeprowadzony dowód z przesłuchania strony, bez zwrócenia szczególnej uwagi na przesłanki charakteryzujące deportację, wynikające z orzecznictwa, a także, że organ w ogóle się nie ustosunkował do pozytywnej opinii Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę w sprawie przyznania świadczenia pieniężnego.

W oparciu o art. 141 § 4 ppsa Sąd zawarł w uzasadnieniu wyroku wskazania co do dalszego postępowania. Nakazał przesłuchanie świadków, których oświadczenia załączono do wniosku oraz inne osoby, np. członków rodziny skarżącego, czy śwd. M. P., który również został wywieziony wraz z rodziną oraz przeprowadzenie innych dowodów, jeśli uzna je za niezbędne do wyczerpującego wyjaśnienia sprawy, a także rozważenie celowości ponownego, tym razem wyczerpującego przesłuchania skarżącego. Po pełnym zebraniu materiału dowodowego organ winien ocenić, czy w przedmiotowej sprawie zostały spełnione przesłanki nabycia prawa do świadczenia pieniężnego na podstawie ustawy z 1996 r.

Zdaniem Sądu I instancji, organy ponownie rozpatrując skargę w pełni zastosowały się do wytycznych Sądu w sprawie II SA/Bk 618/12. Przeprowadzono dowody wskazane przez ten Sąd. Dodatkowo zażądano stosownych informacji z Archiwum Państwowego w Suwałkach i z Instytucji Pamięci Narodowej na okoliczność, czy wywiezienie rodziny skarżącego miało związek z budową lotniska, czy też miało na celu skierowanie do pracy przymusowej. Przeanalizowano treść opinii Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę.

W stanie faktycznym niniejszej sprawy nie budzi wątpliwości, że rodzina skarżącego została wywieziona z miejsca jej zamieszkania oraz, że ojciec i wuj [J.] skarżącego pracowali w gospodarstwie rolnym żandarma niemieckiego. Spór sprowadza się do ustalenia, czy celem wysiedlenia jego rodziny była deportacja (wywiezienie) do przymusowej pracy, czy też wywiezienie wiązało się z wyrugowaniem ludności zamieszkującej tereny, na których miało być tworzone lotnisko, a w związku z tym ustalenie, czy skarżący spełnia przesłanki do nabycia prawa do świadczenia pieniężnego na podstawie cytowanej ustawy.

Zdaniem Sądu I instancji, stanowisko organu jest prawidłowe. Wniosek skarżącego winien być rozpoznany na podstawie art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 2 lit. a uśp i organ prawidłowo zastosował tę podstawę prawną. Warunkiem przyznania świadczenia musiała być deportacja, czyli wywiezienie do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy (oraz spełnienie pozostałych przesłanek ze wskazanych przepisów). Cechy deportacji ustaliło orzecznictwo sądów administracyjnych, a także Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 16.12.2009 r., K 49/07 (dalej wyrok K 49/07). Z wypowiedzi judykatury wynika, że z deportacją mamy do czynienia w przypadku: 1. przymusowej zmiany miejsca dotychczasowego pobytu;

2. połączonej z wyrwaniem z dotychczasowego środowiska. Deportacja miała więc miejsce nie tylko wówczas, gdy represja polegała na przymusie wykonywania pracy poza miejscem dotychczasowego pobytu, ale gdy świadczenie takiej pracy odbywało się w warunkach nacechowanych szczególnymi niedogodnościami związanymi z dodatkowym stresem wywołanym rozłąką z najbliższymi, koniecznością samodzielnej organizacji codziennego życia od podstaw, niedostatkiem więzi społecznych w nowym otoczeniu (wrogość, nieznajomość języka), ogólnie trudniejszymi warunkami egzystencji (brakiem możliwości sprzedaży czy wymiany własności pozostawionej w dotychczasowym miejscu pobytu, brakiem solidarności sąsiedzkiej), co najmniej utrudnionym kontaktem z rodziną i najbliższymi (wyrok TK, K 49/07, OTK-A 2009/11/169; wyrok NSA z: 16.2.2012 r., II OSK 1256/11; 19.4.2012 r., II OSK 1916/11).

Przedmiotowa ustawa określa, że świadczenie pieniężne przysługuje osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy. Nie budzi wątpliwości, że świadczenie takie przysługuje także dzieciom osób deportowanych do pracy przymusowej oraz osób osadzonych w obozach pracy, jeżeli zostali deportowani lub osadzeni razem z rodzicami (rodzicem). Jest bowiem oczywiste, że dziecko dzieli los rodziców i do deportacji dziecka odnoszą się te same przyczyny, jakie spowodowały deportowanie (wywiezienie) do pracy przymusowej rodziców czy też matki dziecka (wyrok WSA w Poznaniu z 28.5.2013 r., II SA/Po 352/13).

W stanie faktycznym niniejszej sprawy mamy do czynienia z sytuacją, gdy skarżący został wywieziony nie tylko z obojgiem rodziców, ale i z innymi członkami swojej rodziny. Na ocenę jego sytuacji prawnej w rozumieniu ustawy z 1996 r. wpływ ma nie tylko sytuacja, w której znalazł się jego ojciec, ale również i sytuacja matki. Skarżący skupia się wyłącznie na opisie losów ojca, pomijając zupełnie sytuację, w jakiej znalazła się jego matka i pozostali członkowie rodziny. Kwestia ta jest o tyle ważna, że jak już wyżej wspomniano, w rozumieniu omawianej ustawy los dziecka dzieli los obojga wywiezionych rodziców. Jeśli popatrzymy na los skarżącego z perspektywy jego matki, przy której on przebywał, to nie można się w żadnym razie doszukać cech wywiezienia jej do pracy przymusowej. Zamieszkała ona bowiem w opuszczonym mieszkaniu litewskim i otrzymała gospodarstwo rolne o powierzchni 5 ha celem jego uprawy.

Razem z nią zamieszkali jej dwaj synowie, rodzice męża, brat i siostra męża. Wszyscy oni nie zostali skierowani przez okupanta niemieckiego do żadnej pracy, a utrzymywali się z prac w swoim gospodarstwie, prac dorywczych w innych gospodarstwach oraz z szycia ubrań przez brata męża [P.]. Patrząc na sytuację skarżącego z perspektywy sytuacji jego matki i pozostałych przebywających z nią członków rodziny, nie dotknęła go deportacja do pracy przymusowej. Jeśli oceniać będziemy sytuację skarżącego przez pryzmat losów jego ojca, to w ocenie Sądu I instancji trzeba przyznać rację organom, że nie był on również deportowany do pracy przymusowej. Analiza zgromadzonych dokumentów, a przede wszystkim zeznania skarżącego oraz śwd. M. P. i A. D., jak również informacje zawarte w piśmie Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Oddziałowe Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów w Białymstoku) z 11 czerwca 2013 r. i opinia Stowarzyszenia Poszkodowanych przez III Rzeszę, w pełni uzasadniają stanowisko, że deportacja ojca skarżącego nie była związana z pracą przymusową oraz nie przybrała szczególnie dotkliwego charakteru w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a uśp i w świetle rozważań poczynionych w wyroku K 49/07.

Jak trafnie wskazano w wyroku WSA w Łodzi z 29.1.2013 r., II SA/Łd 1256/12, skierowanie przez niemieckiego okupanta do wykonywania określonej pracy przymusowej w następstwie nakazu pracy nie jest tożsame z deportacją do takiej pracy. Represją w rozumieniu cytowanej ustawy jest tylko deportacja do pracy przymusowej na wskazany w ustawie okres. Ojciec skarżącego nie był deportowany do pracy przymusowej.

Zdaniem Sądu I instancji, z materiału dowodowego wynika, że skarżący wraz z całą rodziną, w tym z ojcem i wujem J. zostali w kwietniu 1941 r. wywiezieni do miejscowości Szlinokiene w gminie Sejny, gdzie zostali zakwaterowani w opuszczonych zabudowaniach litewskich. Ojciec i wuj [J.] skarżącego zostali skierowani do pracy w gospodarstwie rolnym należącym do żołnierza "Wermachtu" [winno być "Wehrmachtu"] w sąsiedniej miejscowości w czerwcu 1941 r. (po około dwu miesiącach). Już chociażby ta okoliczność wskazuje, że celem wywiezienia rodziny skarżącego nie była praca przymusowa. Gdyby bowiem było inaczej, osoby te bezpośrednio po wywiezieniu zostałyby skierowane do pracy przymusowej (umieszczone w gospodarstwie żandarma niemieckiego). Do pracy przymusowej zostaliby zapewne skierowani także pozostali członkowie rodziny skarżącego, a tak się jednak nie stało. Za powyższym stanowiskiem przemawia także zebrany w sprawie materiał dowodowy.

Przesłuchani w sprawie świadkowie: M. P. w dniu 19 marca 2013 r. i A. D. w dniu 20 marca 2013 r. potwierdzili informacje dotyczące osiedlenia się rodziny B. [w] opuszczonym politewskim gospodarstwie oraz skierowania do pracy ojca i wuja skarżącego w czerwcu 1941 r. Ww. zeznali także, że pozostała część rodziny B. nie miała możliwości podjęcia na stałe pracy, ponieważ pracy nie było. Wprawdzie M. P. i A. D. oświadczyli, że nie znają faktycznych powodów wysiedlenia rodziny B., to jednak z pisma IPN z 11 czerwca 2013 r. wynika, że wszyscy mieszkańcy Małych Raczek zostali przesiedleni w okolice Suwałk w związku z zamiarem budowy przez okupanta niemieckiego lotniska polowego. Mieszkańcy mogli zabrać posiadany majątek ruchomy (na podstawione furmanki), a po przyjeździe na miejsce wysiedlenia rodzinom przydzielono gospodarstwa po Litwinach. Bez znaczenia w przedmiotowej sprawie, wbrew stanowisku skarżącego jest kwestia, czy lotnisko zostało faktycznie wybudowane.

Z akt sprawy wynika, że w miejscowości mieszkała cała rodzina skarżącego i inne cztery rodziny polskie, a zatem nie można mówić o zupełnym "wyrwaniu skarżącego z dotychczasowego środowiska", gdyż oceniając tę okoliczność, w pierwszej kolejności należy brać pod uwagę możliwość kontaktu z najbliższą rodziną, a następnie z rodziną dalszą, sąsiadami, czy znajomymi. W powyższym kontekście skarżący nie był w żadnej mierze ograniczony w kontaktowaniu się z najbliższą zamieszkałą z nim rodziną oraz z pozostałymi przesiedlonymi rodzinami Polaków. Miał utrudnione kontakty z ojcem i wujem pracującymi w miejscowości położonej ok. 1,5 km od miejsca zamieszkania skarżącego, ale nie były one całkowicie wyłączone. Jak wyjaśnił sam skarżący (k. 19 akt adm.), "kontakt rodziny z osobami skierowanymi do pracy przymusowej nie był w jakiś drastyczny sposób ograniczony i w wolnych od pracy chwilach można było się kontaktować. Zastrzeżone były kontakty wtedy, gdy przyjeżdżał z wojska na urlop mąż Ż., ale zdarzyło się to kilka razy".

Sąd I instancji uznał, że słusznie organ ustalił, że wprawdzie w przedmiotowej sprawie wysiedlenie rodziny skarżącego uznano za spełniające wymóg deportacji, gdyż wymuszone ono było przez władze niemieckie i wiązało się z koniecznością opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania, to jednak celem tego wysiedlenia nie było wywiezienie rodziny skarżącego do pracy przymusowej, lecz wywiezienie służące wyrugowaniu ludności zamieszkującej tereny, na którym zamierzano zbudować lotnisko.

Skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podzielił stanowisko NSA wyrażone w wyroku z 7.5.2013 r., II OSK 2665/11, że "okoliczność, iż przez cały czas deportacji skarżący, choć mieszkał w gospodarstwie niemieckim, miał kontakt z najbliższą rodziną (rodzicami i rodzeństwem), w gospodarstwie mieszkały i pracowały także inne osoby narodowości polskiej oraz relatywnie niewielka odległość dzieląca przedwojenne miejsce zamieszkania z miejscem pracy przymusowej, zestawione z treścią art. 2 pkt 2 lit. a ustawy (...) prowadzą do wniosku, iż w sytuacji takiej nie zostaje spełnione kryterium podlegania "represji" rozumianej jako "deportacja", a więc rodzaj odseparowania od dotychczasowego środowiska. Powinno się bowiem oddzielać wyraźnie ocenę zaistnienia przesłanek określonych w przepisie prawa (art. 2 pkt 2 ustawy) od czysto ludzkiego zrozumienia przeżyć z czasu okupacji".

W ocenie Sądu I instancji, zgromadzony materiał dowodowy i przeprowadzone postępowanie wyjaśniające jednoznacznie potwierdzają, że organ zasadnie odmówił przyznania skarżącemu uprawnienia do świadczenia pieniężnego w związku z niespełnieniem przez ww. przesłanek, o których mowa w art. 2 pkt 2 lit. a uśp. Przy badaniu przesłanek, o których mowa w cytowanej ustawie, prócz innych kwestii, istotne jest również ustalenie, gdzie przebywała najbliższa rodzina deportowanego i czy mogła się z nim kontaktować. Wszystkie te czynniki łącznie, przy uwzględnieniu również wieku osoby wywiezionej, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy przesądzić o zaistnieniu przesłanki deportacji w przedstawionym wyżej rozumieniu (wyrok NSA z 17.9.2013 r., II OSK 1581/12).

W realiach niniejszej sprawy nie zostały naruszone przepisy prawa procesowego. Wydanie kwestionowanej decyzji poprzedziło dokładne wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności mających znaczenie dla podejmowanego w sprawie rozstrzygnięcia (art. 7 i 77 kpa). Ocena ta nie nosi cech dowolności (art. 80 kpa) i wbrew twierdzeniom skarżącego nie jest selektywna i nieobiektywna. Zgodnie z art. 107 § 1 i 3 kpa w decyzji zawarto podstawowe jej elementy, wskazano uzasadnienie faktyczne i prawne. W szczególności uzasadniono stanowisko organu, wyjaśniono podstawy prawne rozstrzygnięcia z przytoczeniem przepisów prawa.

Skargę kasacyjną od wyroku II SA/Bk 569/14 wywiódł S. B., reprezentowany przez r. pr. J. W., zarzucając na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi z dnia 30.08.2002 r. (Dz. U. z "2002 r. nr 153, poz. 1270" z późn. zm.) zaskarżonemu wyrokowi naruszenie:

  1. I. przepisów postępowania:
  2. a. art. 3 § 1 i art. "145 § 3" ppsa przez brak należytej kontroli przez sąd administracyjny w zakresie działalności organów administracji obu instancji, w sytuacji braku przeprowadzenia przez te organy dostatecznie wnikliwej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, co skutkowało wadliwym stwierdzeniem przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, że zapadłe decyzje są zgodne z prawem;
  3. b. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w zw. z art. 7, 8, 9, 76 § 3, art. 77 § 1, art. 107 § 1 i 3 kpa, przejawiające się w tym, że Sąd I instancji w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności organów administracji nie zastosował środka określonego w art. 145 "p" 1 pkt 1 lit. c ppsa, mimo że organy administracji nie dokonały dokładnego wyjaśnienia sprawy z uwagi na oparcie decyzji o wybiórczy i niepełny materiał dowodowy, sprzeczny z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, w szczególności z zeznaniami naocznych świadków i skarżącego, a nadto organy administracji:
  4. - oparły decyzję wyłącznie na wybranym jednym dowodzie niekorzystnym dla strony, tj. na ankiecie z Instytutu Pamięci Narodowej z dnia 21.6.2013 r. i jego Oddziału w Białymstoku z 11.6.2013 r., pomijając całkowicie, bez jakiegokolwiek uzasadnienia, pozostałe dowody w sprawie, tj. zeznania naocznych świadków i strony, które całkowicie obalają ustalenia zawarte w ww ankiecie. W ankiecie wskazano lakonicznie, że wywiezienie nastąpiło z powodu budowy lotniska oraz, że wysiedleńcy mogli zabrać ze sobą wszystko, w sytuacji, gdy zaprzeczają prawdziwości tego dokumentu zeznania świadków i stron, jak również fakt braku budowy lotniska, fakt braku jakichkolwiek dokumentów, np. projektowych w zakresie takiej budowy;
  5. - nie dokonały dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy i nie zebrały w sposób wyczerpujący materiału dowodowego sprawy, gdyż pominęły i nie zwróciły się do odpowiednich organów o udostępnienie akt śledztwa prowadzonego przez OKŚpNP w Białymstoku nr S 19/07/Zn w sprawie wysiedleń do Niemiec mieszkańców wsi Wierciechy i innych miejscowości w gm. Raczki oraz pozbawienia ich wolności w obozach pracy, do akt którego włączono materiały ze śledztwa OKBZH w Białymstoku S 99/67 dot. zbrodni żandarmów niemieckich w Raczkach, na istnienie których wskazywał Oddział IPN w Białymstoku w odpowiedzi z 11.6.2013 r. na zapytanie organów administracji o przyczyny wywiezienia mieszkańców wsi Małe Raczki; przy zbadaniu ww akt śledztwa organy administracji mogłyby dojść do zupełnie innej, korzystnej dla skarżącego oceny zaistnienia przesłanek do przyznania świadczenia dla osób represjonowanych, gdyż już z nazwy akt śledztwa wynika, że na terenie gminy Raczki dokonywane były wywiezienia ludności do prac przymusowych i zbrodni żandarmów niemieckich w Raczkach; niewątpliwie powyższe naruszenie przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż uzupełnienie w powyższym zakresie (o pełne akta śledztwa) i wszechstronne rozpatrzenie materiału dowodowego, mogłoby zmienić rozstrzygnięcie organu na korzyść skarżącego;
  6. - nie dokonały prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, przede wszystkim nie uwzględniając zeznań świadków, z których wynika, że byli wywożeni na "roboty", i że prawdziwą przyczyną wywiezienia było skierowanie do pracy przymusowej, które to naruszenia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem przy uwzględnieniu zeznań naocznych świadków i strony, uczestniczących w wywiezieniu do pracy przymusowej, organy obu instancji i Sąd I instancji doszłyby do korzystnej dla skarżącego oceny zaistnienia okoliczności wysiedlenia rodziny skarżącego celem skierowania do pracy przymusowej.
  7. II. prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 2 lit. a uśp przez:
  8. a. nietrafne przyjęcie, jakoby nie stanowi pracy przymusowej w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a uśp, praca ojca skarżącego w gospodarstwie żołnierza "Wermachtu" [winno być "Wehrmachtu"], do której został skierowany przymusowo przez władze okupacyjne wraz z innymi osobami wywiezionymi ze wsi Małe Raczki, od razu po zasiedleniu w opuszczonych domach po Litwinach, z wykonywania której ojciec skarżącego nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia, lecz wyłącznie miejsce do spania i posiłek, pracując w takich warunkach przez okres trzech lat, nie mógł swobodnie kontaktować się ze swą rodziną, w sytuacji gdy praca wykonywana przez ojca skarżącego była pracą przymusową w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a uśp, gdyż ojciec skarżącego nie miał żadnej możliwości odmowy wykonywania takiej pracy, bowiem powszechnie wiadomym jest, jak byłaby jedyna sankcja odmowy pracy stosowana przez okupantów niemieckich (rozstrzelanie), które to naruszenie miało istotny i decydujący wpływ na wynik sprawy, bowiem wobec przyjętej błędnej wykładni, Wojewódzki Sąd nie uwzględnił skargi wniesionej przez skarżącego i nie zastosował art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ppsa, celem uchylenia decyzji organów obu instancji jako sprzecznych z prawem;
  9. b. całkowicie nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd I instancji, że represje w stosunku do ojca skarżącego i jego wuja, nie miały wpływu na skarżącego, jako dziecko, gdyż do pracy przymusowej nie została skierowana matka skarżącego i pozostali członkowie rodziny; skarżącemu, jako dziecku wojny i represji okupanta niemieckiego nie sposób z takim twierdzeniem się zgodzić, i nie jest to bynajmniej subiektywne uczucie, jak próbuje to wywieść Sąd I instancji, gdyż wywiezienie całej rodziny w obcojęzyczną wieś z inną kulturą, zabranie zdolnych do pracy członków rodziny do pracy przymusowej na okres trzech lat, czyli na cały okres okupacji na tych terenach, pozostawienie rodziny w zdewastowanym domu, spanie na zbitych deskach, stres całej rodziny, zły stan zdrowia matki (niezdolnej do pracy), brak dostatecznej ilości żywności, całkowite wyobcowanie w nowym środowisku, uczenie się pisania na gazetach niemieckich, jest typowym oddziaływaniem represji na skarżącego, które to naruszenie miało istotny i decydujący wpływ na wynik sprawy, bowiem wobec błędnej wykładni Wojewódzki Sąd stwierdził, że represje w stosunku do ojca skarżącego nie miały wpływu na skarżącego, jako dziecko w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a uśp, w związku z czym nie uwzględnił skargi wniesionej przez skarżącego i nie zastosował art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ppsa, celem uchylenia decyzji organów obu instancji jako sprzecznych z prawem.

Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazane sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Białymstoku, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi co do istoty (art. 188 ppsa); zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów obu instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

W świetle art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718, zm. 846, dalej ppsa), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej i bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania; bada przy tym wszystkie podniesione przez skarżącego zarzuty naruszenia prawa (uchwała pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010 z. 1 poz. 1).

W sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania.

Przedmiotową skargę kasacyjną oparto na obu podstawach kasacyjnych przewidzianych w art. 174 pkt 1 i 2 ppsa, zarzucając Sądowi I instancji naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik sprawy.

Wskazanie podstaw skargi kasacyjnej nastąpiło niestarannie. Autor skargi kasacyjnej wskazał art. 174 pkt 1 i 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi z dnia 30.08.2002 r. (Dz. U. z "2002 r. nr 153, poz. 1270" z późn. zm.). Sąd administracyjny kontroluje zgodność z prawem zaskarżonej decyzji, biorąc pod uwagę stan prawny i faktyczny z daty jej wydania (J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis 2012, s. 343-344, uw. 1; A. Kabat w: B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wolters Kluwer 2016, s. 596, uw. 5).

Tym samym wzorcem kontroli są normy prawne wywiedzione z art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), bowiem pierwotny tekst ustawy, zawarty w Dz. U. z "2002 r. nr 153, poz. 1270" z późn. zm. (s. 2 akapit 1 skargi kasacyjnej), przestał obowiązywać dnia 14 marca 2012 r., gdy wszedł w życie jednolity tekst opublikowany w Dz. U. z 2012 r., poz. 270. Mimo tej wady, podstawy skargi kasacyjnej zostały przez autora skargi kasacyjnej dochowane (uchwała I OPS 10/09).

Jedynie zarzut naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 3 ppsa (I.a) został sporządzony niestarannie i nie nadawał się do rozpoznania. Przepis § 3 został dodany do art. 145 § 3 ppsa dopiero ustawą z dnia 9 kwietnia 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2015 r., poz. 658), a skarga kasacyjna została sporządzona dnia 28 października 2014 r., gdy w polskim systemie prawa nie obowiązywał taki wzorzec kontroli. Nie jest rzeczą Naczelnego Sądu Administracyjnego domyślać się, jaki przepis profesjonalny autor skargi kasacyjnej miał na myśli. Zarzuty pod adresem zaskarżonego orzeczenia nie mogą być ogólnikowe – w szczególności nie mogą ograniczać się do naruszenia podstawowych funkcji sądów (np. art. 3 § 1 ppsa; M. Niezgódka-Medek w: B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wolters Kluwer 2016, s. 753, uw. 5).

Nieusprawiedliwiony okazał się zarzut naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w zw. z art. 7, 8, 9, 76 § 3, art. 77 § 1, art. 107 § 1 i 3 kpa. Wbrew ocenie skarżącego kasacyjnie, Sąd I instancji w sposób prawidłowy uznał, że Kierownik Urzędu po wydaniu wyroku II SA/Bk 618/12, w sposób należyty przeprowadził postępowanie dowodowe, w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy, zgodnie ze wskazaniami Wojewódzkiego Sądu (s. 5-7 uzasadnienia wyroku II SA/Bk 618/12; art. 153 ppsa).

Skarżący kasacyjnie pomija nowe ukształtowanie zasady prawdy obiektywnej, w wyniku nowelizacji art. 7 kpa, dokonanej ustawą z dnia 3 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego... (Dz. U. z 2011 r. nr 6, poz. 18 ze zm.). Ustawodawca podwyższył do rangi zasady ogólnej udziału strony w ustaleniu stanu faktycznego i udziału czynnego przez wnioskowanie czynności dowodowych (B. Adamiak w: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, C.H. Beck 2016, s. 66-69, nb 6, 7, 10). Wskazanie w piśmie z 11 czerwca 2013 r. sygnatur akt dwu śledztw (k. 102-101 akt administracyjnych) nie nakładało na organ obowiązku prowadzenia z urzędu dowodu z dokumentów znajdujących się w tych aktach, skoro organ prawidłowo uznał, że zgromadzony w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy pozwalał na dokonanie ustaleń faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 78 § 1 kpa; B. Adamiak – op. cit., s. 415-416, nb 1, 2).

Wbrew stanowisku skarżącego, organ nie miał obowiązku zbierania z urzędu dalszych dowodów, skoro zebrany w sprawie materiał okazał się dostateczny do jej rozstrzygnięcia (odpowiednio – wyrok SN z 8.7.1980 r., I CR 75/80, OSNC 1981/2-3/36, akceptowany przez K. Piaseckiego w: red. J. Jodłowski, K. Piasecki, Kodeks postępowania cywilnego z komentarzem, W. Pr. 1989, t. 2, s. 411, uw. 1). Wymóg prowadzenia dowodów z dokumentów znajdujących się w aktach obu śledztw nie wynikał także z uzasadnienia wyroku II SA/Bk 618/12 (s. 7; art. 153 ppsa). Skarżący, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, mógł zgłaszać wnioski dowodowe w toku postępowania, w tym z dokumentów bądź odpisów dokumentów, znajdujących się we wskazanych aktach śledztw, zwłaszcza gdy wywodził z nich korzystne dla siebie skutki procesowe. W kontrolowanej sprawie pełnomocnik skarżącego wniosków takich nie składał; skarżący wnosił o szybkie zakończenie postępowania.

Trafnie Sąd I instancji uznał, że Kierownik Urzędu w należyty sposób zrealizował wskazania co do dalszego postępowania, wyrażone w uzasadnieniu wyroku II SA/Bk 618/12, przy czym autor skargi kasacyjnej nie stawia zarzutu naruszenia art. 153 ppsa.

Wbrew poglądowi autora skargi kasacyjnej, "organy" nie "oparły decyzję wyłącznie na jednym dowodzie niekorzystnym dla skarżącej strony, tj. na ankiecie z Instytutu Pamięci Narodowej", bowiem Kierownik Urzędu oparł zaskarżoną decyzję i decyzję ją poprzedzającą na należycie ocenionym całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Ankieta, zebrana w sposób profesjonalny w ramach badania zbrodni niemieckich, w okresie nieodległym od II wojny światowej, gdy żyli jeszcze bezpośredni uczestnicy opisywanych zdarzeń, którzy byli dorośli w okresie II wojny światowej, sporządzona dnia 4 lipca 1968 r., jest w pełni wiarygodna. Z zapisów zawartych w dokumencie wynika, że "Wysiedleni zostali rolnicy:...

6. B. W.,..." i że z Małych Raczek dnia 29 kwietnia 1941 r. wysiedlono 21 rodzin rolników (k. 100v akt administracyjnych). Informacje zawarte w ankiecie potwierdzili swymi zeznaniami, złożonymi w postępowaniu regulowanym ustawą, świadkowie: W. S.(protokół przesłuchania z 22 października 1974 r.); P. K. (protokół przesłuchania z 27 października 2008 r.); H. C.(protokół przesłuchania z 3 grudnia 2009 r.; k. 102-101 akt administracyjnych). Zarówno ankieta, jak i zeznania śwd. W. S., zebrane zostały w okresie, gdy osoby je składające nie mogły w żaden sposób liczyć na jakiekolwiek korzyści związane z treścią składanych zeznań. W zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia kontrolowanej sprawy, zeznania śwd. W. S., P. K. i H. C. (który w części wiedzę o faktach czerpał od swych rodziców), potwierdzały treść ankiety (wysiedlenie 150-200 mieszkańców w okolice Suwałk a nawet dalej do Burbiszek i innych miejscowości; cała wieś liczyła około 20 domów; termin wysiedlenia – kwiecień 1941 r. [wskazanie przez śwd. H. C. "Nie pamiętam dokładnie daty przesiedleń był to koniec kwietnia 1940 r." – stanowi oczywistą omyłkę co do daty rocznej, skoro wcześniej świadek zeznał "W 1941 r. mieszkałem w miejscowości Małe Raczki"]; cel wysiedlenia – budowa lotniska polowego przez Niemców; podstawienie furmanek – jedynie śwd. W. S. wskazał, że nie miał konia i "nic zabrać nie był w stanie"; przydzielenie gospodarstwa rolnego po Litwinach rodzinie śwd. P. K. przez niemieckiego komisarza).

Ani zeznania śwd. M. P., ani A. D. (złożone po ponad 72 latach od owych zdarzeń), a które potwierdziły istotną część faktów ustalonych przez Kierownika Urzędu (osiedlenie się rodziny B. w gospodarstwie rolnym opuszczonym przez Litwinów; skierowanie ojca i wuja [J.] skarżącego w czerwcu 1941 r. do pracy; pracy dorywczej pozostałych członków rodziny skarżącego "ponieważ pracy nie było") jak i z uwagi na ich ogólność (brak informacji ze strony świadków co do faktycznych powodów wysiedlenia rodziny B.), jak i zeznania skarżącego, złożone w charakterze strony, w żaden sposób nie mogły doprowadzić do zaprzeczeniu prawdziwości dowodu z uwierzytelnionego odpisu dokumentu – ankiety (art. 76 § 3 kpa), w powiązaniu ze wskazanymi wyżej, wiarygodnymi zeznaniami śwd. W. S., P. K. i H. C. i zgodnych z faktami powszechnie znanymi (art. 77 § 4 kpa, art. 106 § 4 ppsa).

Autor skargi kasacyjnej nie stawia zarzutu naruszenia art. 77 § 4 kpa. Fakty powszechne znane, przemawiają za trafnością ustaleń faktycznych, dokonanych w zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej. Przygotowanie lotnisk polowych w kwietniu 1941 r. nie opodal granicy niemiecko-radzieckiej, służyło realizacji Planu Barbarossa (przygotowywanego od lipca 1940 r.; na podstawie Dyrektywy nr 21 - Plan Barbarossa, podpisanej 18 grudnia 1940 r. przez A. Hitlera; zakończenie przygotowań wyznaczono na 15 maja 1941 r.; atak Niemiec na Związek Radziecki, nastąpił 22 czerwca 1941 r.; S. Żerko, Ilustrowany leksykon II wojny światowej, Wyd. Kurpisz 2004, s. 54). Trafnie Sąd I instancji uznał, że nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, czy Niemcy faktycznie lotnisko wybudowali, czy też wysiedliwszy w kwietniu 1941 r. całą ludność Małych Raczek, burząc, paląc wszystkie domy, jedynie do budowy lotniska polowego się przygotowując.

Na zamiar budowy lotniska wskazał śwd. W. S.; na utworzenie lotniska na ziemi przyległej do domu rodzinnego, wskazał śwd. P. K., podnosząc, że dowiedział się o tym z relacji rodziców (k. 102-101 akt administracyjnych). Wbrew stanowisku autora skargi kasacyjnej, przeciwko zamiarowi budowy lotniska polowego w Małych Raczkach nie mogło decydować istnienie innego lotniska w odległości 10 km od Suwałk – o potrzebie budowy lotniska polowego decydowała logika wojny, a główną zaletą lotnisk polowych jest to, że nie są znane wrogowi i umożliwiają szybkie przerzucanie własnych eskadr z jednego lotniska na drugie. O utracie znaczenia lokalizacji lotniska polowego w Małych Raczkach decydować mogły błyskawiczne sukcesy Niemców w pierwszych tygodniach wojny z ZSRR i przesunięcia frontu daleko na wschód. W ówczesnych realiach wojennych, niemieckie samoloty bojowe (w tym najczęściej stosowane bombowce nurkujące Ju 87 Stuka; średnie bombowce Do 17; He 111; myśliwce Me 109, S. Żerko – op. cit., s. 133, 196-197, 235-236, 311), nie wymagały betonowych pasów startowych, bowiem mogły lądować i startować ze stosunkowo niedługich pasów trawiastych.

Za uznaniem, że celem wysiedlenia wszystkich mieszkańców wsi mieszkańców Małe Raczki dnia 29 kwietnia 1941 r. była budowa lotniska polowego, prócz ankiety (sporządzonej 4 lipca 1968 r.), przemawiała chronologia zdarzeń (przygotowania do realizacji Planu Barbarossa) oraz zeznania śwd. W. S. (z 22 października 1974 r.) i P. K. (z 27 października 2008 r.). Całkowicie dowolnie autor skargi kasacyjnej podnosi, że budowa lotniska była "fikcyjną przyczyną" wywiezienia wszystkich mieszkańców Małych Raczek u progu ataku Niemiec na Związek Radziecki. W zebranym materiale dowodowym brak wiarygodnych dowodów, prowadzących do ustaleń, że przyczyną wysiedlenia wszystkich 21 rodzin, liczących nie mniej niż 150 osób, zamieszkałych w Małych Raczkach, by skierować te osoby "do pracy przymusowej na gospodarstwie oficerów niemieckich" (s. 6-7 skargi kasacyjnej).

Skarżący okoliczności opuszczenia domu rodzinnego znał z opowiadań rodziców. Przeciwko prawidłowości oceny zebranych w sprawie dowodów nie przemawiało to, że śwd. W. S.nie był w stanie zabrać mienia ruchomego, skoro nie miał konia, bądź że do jednej furmanki żandarmi rodzinie B. dodali drugą furmankę (zeznanie śwd. M. P.). Na dostarczenie przez Niemców furmanek dla przesiedleńców wskazał w swych zeznaniach także śwd. Piotr K.. Czym innym była możliwość zabrania mienia ruchomego przez deportowanych według swego wyboru (co nie miało miejsca przy innych deportacjach na ziemiach wcielonych do III Rzeszy, przeprowadzanych w ramach kolejnych planów), a czym innym faktyczna niemożliwość zabrania "całego swego mienia ruchomego", z uwagi na ograniczoną pojemność furmanek.

Nie ma istotnego znaczenia, czy Niemcy dali przesiedleńcom na spakowanie jedną noc (zeznanie śwd. W. S.), czy 3 dni (zeznanie śwd. P. K.). Istotne było to, że w przeciwieństwie do wysiedleń podejmowanych na terenach wcielonych do III Rzeszy, w ramach poszczególnych planów wysiedleń, bądź na Zamojszczyźnie, wysiedlenie mieszkańców Małych Raczek nie odbyło się z zaskoczenia, nie pozostawiono wysiedlanym 15 minut do pół godziny. Celem wysiedlenia mieszkańców Małych Raczek u progu ataku na ZSRR, nie była konfiskata całego posiadanego przez obywateli polskich majątku, co wskazuje na prawidłowość oceny materiału dowodowego przez Kierownika Urzędu. Deportowanym – w tym rodzinie B. – właściwe władze niemieckie przydzieliły w miejsce utraconych gospodarstw w Małych Raczkach, opuszczone gospodarstwa po Litwinach bądź Staroobrzędowcach. Tym to wysiedlenie różniło się od znanych wysiedleń na ziemiach wcielonych do III Rzeszy i jedyną przyczyną tych różnic było podjęcie przygotowań do budowy lotniska polowego w ostatniej fazie przygotowań do ataku na ZSRR.

W sprawie nie zachodziła potrzeba poszukiwania dokumentów projektowych bądź śladów budowy lotniska, bowiem przepisy ustawy z 1996 r. nie zawierają konstrukcji odpowiadającej art. 137 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r., poz. 518).

Autor skargi kasacyjnej nie stawa zarzutu naruszenia art. 141 § 4 ppsa. Mimo zatem, że przywołano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazano, że ojciec skarżącego i wuj J. pracowali w gospodarstwie rolnym, należącym do: żołnierza Wehrmachtu; oficera Wehrmachtu czy żandarma niemieckiego (s. 2, 4, 8, 10, 11 uzasadnienia wyroku II SA/Bk 569/14), to zagadnienie to wymyka się kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego (art. 174, 176 ppsa). Obiektywnie – owa niekonsekwencja nie mogła mieć istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia, skoro bezspornym jest, że obaj mężczyźni pracowali w gospodarstwie rolnym niemieckiego funkcjonariusza, służącego na froncie wschodnim.

Z punktu widzenia represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 uśp, wysiedlenie (deportacja), przesiedlenie, ewakuacja czy rugowanie (wypieranie), stanowiły jedynie poszczególne metody usuwania ludności polskiej, będące odrębnymi kategoriami ilościowymi i jakościowymi represji, realizowanymi przymusowo przez ten sam aparat represji, w celu konfiskaty całego posiadanego przez obywateli polskich majątku, w celu kierowania tych obywateli do pracy przymusowej. Na taki charakter represji wskazuje (M. Rutowska, Wysiedlenia ludności polskiej z Kraju Warty do Generalnego Gubernatorstwa 1939-41, Instytut Zachodni 2003, s. 11, 13, 35, 53-56).

Zaskarżony wyrok nie narusza art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 2 lit. a uśp. W uzasadnieniu wyroku II SA/Bk 618/12 Wojewódzki Sąd uznał, że zasadnie organy przyjęły, że wniosek winien zostać rozpoznany na podstawie art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 2 lit. a uśp. Zdaniem Sądu, organ uprzednio dokonując zasadniczo trafnej wykładni pojęcia deportacja, nie przeprowadził wszechstronnego postępowania wyjaśniającego, które skutkiem było ustalenie wszystkich okoliczności dających podstawę do ustalenia, że deportacja w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a uśp nastąpiła (s. 3- 4 uzasadnienia wyroku II SA/Bk 618/12; art. 153 ppsa). W wyniku wykonania wskazań co do dalszego postępowania, zawartych w wyroku II SA/Bk 618/12, Kierownik Urzędu w decyzji [...] maja 2014 r. i z [...] kwietnia 2014 r., dokonał prawidłowych ustaleń faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, co skutkowało uznaniem, że w przedmiotowej sprawi deportacja nie miała cech z art. 2 pkt 2 lit. a uśp.

Nietrafnie Kierownik Urzędu przywołał pogląd, że wysiedlenie osób wysiedlonych z miejscowości, na której powstał poligon wojskowy, przemawiało za tym, że przyczyną wysiedlenia nie było skierowanie do pracy przymusowej, lecz opróżnienie konkretnych terenów, które okupant przeznaczył pod poligon (s. 3-4 decyzji z [...] maja 2014 r.). W każdej bowiem sprawie zagadnienie, czy doszło do deportacji do pracy przymusowej, wymaga starannych ustaleń faktycznych. W kontrolowanej sprawie, po wyroku II SA/Bk 618/12, Kierownik Urzędu przeprowadził prawidłowo postępowanie dowodowe, należycie ocenił zebrane dowody, niewadliwie ustalił stan faktyczny w zakresie przesłanek materialnoprawnych prawa do świadczenia i dokonał trafnej subsumcji.

Zasadnicze różnice – mimo okrucieństwa okupacji niemieckiej w całej Polsce – wynikały z tego, czy deportacje miały miejsce na terenach wcielonych do Rzeszy czy na terenie Generalnego Gubernatorstwa – na co trafnie zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale 7 Sędziów NSA z 12.10.1998 r., OPS 5/98, ONSA 1999/1/1, charakteryzując pokrótce historyczne realia w zakresie pracy przymusowej obywateli polskich na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Gmina Raczki znajdowała się w powiecie suwalskim, i wraz z całą Suwalszczyzną, w 1940 r. została z naruszeniem prawa międzynarodowego, wcielona do III Rzeszy (J. Tazbir, Atlas historyczny szkoła średnia od 1939 r., Wyd. Demart 2001, s. 2, 28).

Trafnie Sąd I instancji aprobował pogląd Kierownika Urzędu, że w kontrolowanej sprawie nie doszło do deportacji (wywiezienia) rodziny skarżącego do pracy przymusowej. W szczególności rodzinie skarżącego nie skonfiskowano całego majątku, pozwalając tej rodzinie i innym rodzinom spakować mienie ruchome i przewieźć je furmankami do docelowego miejsca przesiedlenia. Autor skargi kasacyjnej podnosi ahistorycznie, że dwie furmanki na dziewięcioosobową rodzinę, nie mogło prowadzić do zabrania "całego mienia ruchomego". W warunkach wojennych nikt, a zwłaszcza okupant niemiecki, nigdy nie gwarantował deportowanym zabranie całego mienia ruchomego. Zgodnie z doświadczeniem życiowym, nawet współcześnie, większość osób przeprowadzających się, nie jest w stanie przewieźć całego swego mienia ruchomego – tym bardziej było to niemożliwe w warunkach wojny, gdy przewóz odbywał się nie samochodami ciężarowymi, a furmankami.

Nade wszystko deportujący nie stworzyli sytuacji, w wyniku której rodzina skarżącego zmuszona byłaby zamieszkać np. w jednej izbie, w domu innej polskiej rodziny (co było regułą podczas deportacji do pracy przymusowej, realizowanych według poszczególnych planów), lecz przyznano rodzinie skarżącego pięciohektarowe gospodarstwo rolne z zabudowaniami, po uprzednio wysiedlonej rodzinie litewskiej. Ojciec i wuj skarżącego - J. nie zostali skierowani do pracy przymusowej, lecz dopiero po 2 blisko miesiącach podjęli pracę w gospodarstwie rolnym niemieckiego funkcjonariusza. Brak jest dowodów – w tym pozwalających na przyjęcie domniemania faktycznego (art. 231 kpc) – że podjęcie pracy przez ojca i wuja [J.a] skarżącego nastąpiło na polecenie właściwej władzy niemieckiej i miało charakter pracy przymusowej. Odmienne w tej części zeznania śwd. M. Prawdzika wskazują jedynie na stan świadomości świadka po 72 latach od owych zdarzeń, nie zaś na rzeczywiste wydanie przez właściwą władzę niemiecką nakazu wykonywania pracy przymusowej.

Argumenty podniesione w uzasadnieniu skargi kasacyjnej dla poparcia zarzutu naruszenia prawa materialnego nie podważają rezultatu wykładni leżącej u podstaw zaskarżonego wyroku. Autor skargi kasacyjnej koncentruje się na subiektywnych odczuciach skarżącego i naturalnych, znamiennych dla okupacji, skutkach deportacji i trwania wojny. W okolicznościach kontrolowanej sprawy, nie wypełniały one przesłanek z art. 2 pkt 2 uśp, na co trafnie wskazał Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku.

Na podstawie art. 184 ppsa skargę kasacyjną należało oddalić.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.