Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 sierpnia 2020 r. sygn. akt IV SA/Wa 2339/19 oddalił skargę F. M. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy.
Wyrok ten został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
F. M. (obywatel [...], narodowości [...]) przyjechał do Polski w październiku 2013 r. na podstawie wizy w celu podjęcia nauki na uczelni wyższej (studia). Cudzoziemiec przedłużał pobyt czasowy aż do chwili, kiedy pozwolenie na pobyt straciło ważność (do 30 stycznia 2017 r.). Następnie wskutek kontroli legalności pobytu cudzoziemców na terytorium RP wszczęto wobec skarżącego postępowanie w przedmiocie zobowiązania do powrotu i decyzją z dnia [...] maja 2017 r. Komendant Placówki Straży Granicznej w K. zobowiązał skarżącego do powrotu i orzekł o zakazie wjazdu na terytorium RP przez okres 6 miesięcy.
Dnia 30 listopada 2017 r. cudzoziemiec złożył wniosek o udzielenie mu ochrony międzynarodowej w Polsce. Podczas przesłuchania statusowego 10 stycznia 2018 r. zeznał, że obawia się kary za popieranie organizacji [...] ([...]), w kraju pochodzenia nie ma możliwości swobodnego wyrażania poglądów politycznych oraz obawia się władz kraju pochodzenia, z powodu złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej.
Na poparcie swoich twierdzeń skarżący nie wniósł o przesłuchanie świadków ani nie złożył żadnych dokumentów do akt jako materiał dowodowy. Przed wyjazdem z [...] cudzoziemiec nie doznawał prześladowań na tle politycznym, nie był aresztowany ani sądzony w kraju pochodzenia, nie doświadczył przemocy fizycznej ani psychicznej, represjonowania z powodów swojej narodowości czy wyznania. Kraj pochodzenia opuścił bez przeszkód, na podstawie legalnie wydanego paszportu, bez żadnych problemów w związku z wyjazdem. Skarżący nie angażował się politycznie.
Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców (dalej: Szef Urzędu) decyzją z dnia [...] września 2018 r. nr [...] odmówił nadania F. M. statusu uchodźcy oraz udzielenia ochrony uzupełniającej. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że aplikant nie wykazał swojej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia ze względu na rasę, religię, narodowość, przynależność do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych, co jest niezbędna przesłanką, by uznać aplikanta za uchodźcę w rozumieniu art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2018 r., poz. 1109; dalej: ustawa o udzielaniu cudzoziemcom ochrony). Zgromadzony materiał dowodowy nie daje również podstaw do twierdzenia, że wnioskodawca mógłby być narażony na rzeczywiste ryzyko doznana poważnej krzywdy, o którym mowa w art. 15 cyt. ustawy, co stanowiło podstawę orzeczenia o odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej.
W odwołaniu od powyższej decyzji cudzoziemiec nie powołał konkretnych przepisów, które stanowiłyby podstawę odwołania. W ślad za odwołaniem zwrócił się do Rady do Spraw Uchodźców pismami z 19 października 2018 r. o przesłuchanie w związku z tym, że pojawiły się nowe dowody w sprawie. Prośbę tę ponowił w piśmie z 6 listopada 2018 r. Podniósł dodatkowo, że jest w posiadaniu dokumentów, które jego zdaniem uzasadniają konieczność udzielenia mu wnioskowanej ochrony, a dokumenty te przedstawi i omówi podczas przesłuchania.
Po rozpatrzeniu odwołania skarżącego zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...] Rada do Spraw Uchodźców (dalej: Rada) utrzymała w mocy zaskarżoną decyzję.
Rada podzieliła opinię Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, który wskazał, że wnioskodawca nigdy nie publikował swoich poglądów w mediach społecznościowych i nie zamierza ich ujawniać w przyszłości, co prowadzi do wniosku, że brak jest podstaw, by twierdzić, że jest znany władzom kraju pochodzenia i może zostać uznany za osobę szkodliwą dla wizerunku tego kraju. Cudzoziemiec nie angażował się i jak wynika z przedstawionej dokumentacji nie angażuje się w działalność opozycyjną, by można uznać jego obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia za uzasadnione.
Zdaniem Rady jego historia migracyjna wskazuje, że sytuacja panująca w kraju pochodzenia nie leżała u podstaw jego decyzji o wyjeździe. Cudzoziemiec przyjechał do Polski na studia na podstawie wizy. Następnie przedłużał pobyt czasowy aż do chwili, kiedy pozwolenie na pobyt straciło ważność i 29 maja 2017 r. Straż Graniczna wszczęła postępowanie i wydała decyzję zobowiązującą cudzoziemca do powrotu. Wcześniej, tego samego dnia podczas przesłuchania, cudzoziemiec zeznał, że zamierza udać się do Ambasady [...] w W. celem przedłużenia dat ważności paszportu i uważa, że nie będzie miał najmniejszych problemów z przedłużeniem lub uzyskaniem nowego. Oświadczył, że zamierza wyjechać do [...] lub [...]. Zeznał również, że w kraju pochodzenia nigdy nie był prześladowany ani poszukiwany.
Z kolei podczas przesłuchania statusowego 10 stycznia 2018 r. wnioskodawca zeznał, że w Ambasadzie [...] otrzymał informację, że może otrzymać [...] na powrót do kraju i odmówiono mu wydania nowego paszportu. "Na drugi dzień natychmiast przyjechałem tutaj i złożyłem wniosek o status".
Rada wyraziła stanowisko, że procedura uchodźcza być może wszczęta została przez wnioskodawcę jako alternatywa w sytuacji, gdy dalszy pobyt w Polsce okazał się niemożliwy, podobnie jak dalsze podróże, z powodu braku paszportu. Aplikant nie wskazał na żadne dowody czy okoliczności uprawdopodobniające obawy, że może być prześladowany, aresztowany czy zatrzymany. Wnioskodawca nie podejmował żadnej działalności opozycyjnej ani nie ujawniał swoich poglądów. Nosił się jedynie z zamiarem napisania pracy na temat respektowania praw człowieka w [...]. Według opinii Rady przedstawiony materiał dowodowy nie jest wystarczający, by uznać, że skarżący z powodu sympatyzowania ze stowarzyszeniem [...] powinien być uznany za uchodźcę sur place, gdyż nie podejmował żadnej działalności ani samodzielnie, ani we współpracy z członkami stowarzyszenia mieszkającymi poza granicami [...].
Rada wskazała, że wprawdzie w znajdującym się w aktach sprawy opracowaniu Wydziału Informacyjnego o Krajach Pochodzenia UdSC z 30 marca 2018 r. opisano kilka przypadków osób powracających lub deportowanych (uchodźców [...]), którzy zostali ukarani w kraju pochodzenia, ale są to osoby prowadzące aktywną działalność na rzecz praw człowieka i zniesławiające władze [...]. Nie ma żadnych informacji na temat tego, żeby obywatele powracający po nieudanej procedurze uchodźczej do kraju spotkali się z represjami. Taki przypadek musiałby być nagłośniony, by dowiedziały się o tym władze [...], a nie można pominąć, że [...] generuje znaczną liczbę uchodźców.
Podobnie, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, w tym opracowania na temat sytuacji w kraju pochodzenia, organ nie dostrzegł podstaw dla uznania wystąpienia rzeczywistego ryzyka doznania poważnej krzywdy. Wnioskodawca nie oświadczył, by orzeczono wobec niego karę śmierci lub groziło mu wykonanie egzekucji. Organ wyjaśnił, że [...] jest monarchią absolutną, w której odnotowuje się przypadki łamania prawa człowieka, daleko idące ograniczenie wolności wypowiedzi, prawa do swobody zgromadzeń, jednak nie jest powszechnie stosowana przemoc wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego, co powoduje nieadekwatność do sprawy art. 15 pkt 3 ustawy. Z tych przyczyn Rada nie znalazła podstaw, by udzielić ochrony uzupełniającej.
W skardze na powyższa decyzję skarżący podał, że chciałby się odwołać od niej.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
W uzupełnieniu skargi (pismo z 29 stycznia 2020 r.) wyznaczony z urzędu pełnomocnik skarżącego podniósł zarzuty naruszenia przez Radę następujących przepisów: art. 13 ust. 1 w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony, ew. art. 15 tej ustawy, a także art. 42 ww. ustawy i art. 7, art. 77, art. 107 § 3, art. 80 i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r., poz. 2096; dalej: k.p.a.). Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji, ewentualnie także uchylenie poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przywołanym na wstępie wyrokiem z 13 sierpnia 2020 r. oddalił skargę.
Zdaniem Sądu organy obu instancji orzekające w sprawie prawidłowo ustaliły, że skarżący nie spełnia przesłanek do nadania statusu uchodźcy oraz że nie zachodzą przesłanki uzasadniające udzielenie ochrony uzupełniającej.
Sąd wyjaśnił, że główną przesłanką stosowania Konwencji Genewskiej jest zindywidualizowana uzasadniona obawa danej osoby przed prześladowaniem z powodów ściśle określonych w Konwencji, a nie sytuacja panująca w kraju pochodzenia. W jej świetle tylko osoby, które wykażą że są lub mogą być w przyszłości obiektem skierowanych przeciwko nim prześladowań z uwagi na przesłanki konwencyjne, mogą uzyskać ochronę międzynarodową. W ocenie Sądu, skarżący poza subiektywnymi obawami o swe życie nie wykazał, aby obiektywnie istniały podstawy do uznania, że mógłby być prześladowany po powrocie do kraju pochodzenia. Z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby cudzoziemiec był w jakikolwiek sposób represjonowany lub aby takie zagrożenie mogło wystąpić w przyszłości. Nie przejawiał żadnej aktywności politycznej, nie bał udziału w działaniach wojennych, nie był aresztowany.
Skarżący nie podważył też prawidłowości działania organu również w zakresie procesowym, bowiem nie wskazał na tego rodzaju uchybienia, skutkiem wystąpienia którego byłoby współkształtowanie kwestionowanego przez niego orzeczenia.
Ustalona przez organ, w oparciu o opracowanie z 9 marca 2018 r., sytuacja w kraju pochodzenia nie daje podstaw do stwierdzenia, że poziom nieselektywnej przemocy byłby na tyle wysoki, że skarżący byłby narażony na przypadkową przemoc. Z ogólnodostępnych informacji nie wynika nadto, aby sytuacja w kraju pochodzenia skarżącego uległa gwałtowanemu pogorszeniu od czasu powstania przedmiotowego opracowania, do czasu orzekania przez Sąd.
Zdaniem Sądu skarga, podobnie jak odwołanie, nie powołują żadnych elementów sprawy czy argumentacji prawnej, które mogłyby być uznane za wpływające na kwestionowane rozstrzygnięcia.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł F. M. Wyrok zaskarżył w całości i zarzucił Sądowi pierwszej instancji:
- 1. naruszenie przepisów prawa procesowego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy:
- a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez niepełną ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie i niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy oraz nieodniesienie się w uzasadnieniu wyroku do całości stanu faktycznego sprawy, w szczególności poprzez uznanie, że nieprzeprowadzenie przez organ zgłoszonego przez skarżącego w dniu 6 listopada 2018 r. dowodu nie jest niezbędne do ustalenia stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji uznanie, że organ zebrał i rozpatrzył w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy, podczas gdy organ nie wyjaśnił stanu faktycznego sprawy, nie zebrał i nie rozpatrzył całego materiału dowodowego, w szczególności nie przeprowadził zgłoszonego przez skarżącego kasacyjnie w dniu 6 listopada 2018 r. dowodu istotnego dla sprawy, co doprowadziło do wydania przez Sąd błędnego wyroku,
- b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 109 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez nieodroczenie rozprawy w sytuacji, gdy skarżący nie mógł stawić się na niej z powodu ryzyka zakażenia wirusem SARS-CoV-2 wywołującym chorobę COVID-19, co w konsekwencji doprowadziło do nieprzesłuchania skarżącego i niepełnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, co w konsekwencji doprowadziło do wydania przez Sąd orzeczenia w oparciu o nieprawidłowo ustalony stan faktyczny;
- 2. naruszenie przepisów prawa materialnego mające wpływ na wynik sprawy:
- a) art. 13 ust. 1 w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez jego błędną wykładnię i nieuznanie, że skarżący, pomimo spełnienia przesłanek w nim zawartych, nie spełnia dyspozycji tego przepisu.
ewentualnie:
- b) art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez jego błędną wykładnię i nieuznanie, że skarżący spełnia dyspozycję tego przepisu, pomimo spełnienia przesłanek w nim zawartych i nie udzielenie mu ochrony uzupełniającej,
- c) art. 42 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez jego błędną wykładnię i nieuznanie, że skarżący spełnia dyspozycję tego przepisu, pomimo spełnienia przesłanek w nim zawartych.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Strona wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. Dodatkowo zawarto wniosek o przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata ustanowionego z urzędu, oświadczając jednocześnie, że opłata nie została zapłacona w całości ani w części.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Jak stanowi art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 powołanej ustawy, a taka sytuacja ma miejsce w przedmiotowej sprawie, to Sąd rozpoznający sprawę związany jest granicami kasacji.
Rozpoznając w powyższych granicach wniesioną skargę kasacyjną należało uznać, że nie zawiera ona usprawiedliwionych podstaw.
Skarga kasacyjna zawiera zarzuty naruszenia zarówno przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. W takiej sytuacji, zasadniczo, w pierwszej kolejności należy odnieść się do pierwszych ze wskazanych zarzutów, albowiem dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny daje podstawę do oceny trafności zastosowania przepisów prawa materialnego.
W pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., którego skarżący kasacyjnie upatruje w niedostrzeżeniu przez Sąd, że Rada pominęła wniosek dowodowy skarżącego (zawarty w piśmie z 6 listopada 2018 r.) o jego przesłuchanie, w trakcie którego przedstawiłby dodatkowe dowody. Wskutek powyższego uchybienia organu nie został wyjaśniony należycie stan faktyczny sprawy a zaskarżona decyzja jest wadliwa.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowane jest jednolite stanowisko, że zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (por. uchwałę NSA z 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09; wyrok NSA z 20 sierpnia 2009 r., II FSK 568/08; publ. CBOSA). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a samo uchybienie musi uniemożliwiać kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku (por. wyroki NSA: z 28 września 2010 r., I OSK 1605/09; 13 października 2010 r., II FSK 1479/09; publ. CBOSA). Wyjaśnić też należy, że prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku nie wymaga szczegółowego odniesienia się przez Sąd pierwszej instancji do wszystkich zarzutów skargi oraz podniesionej w niej argumentacji, a jedynie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego.
Zatem z samego faktu braku wyraźnego odniesienia się przez Sąd pierwszej instancji do niektórych, szczegółowych zarzutów skargi lub pominięcia w swoich rozważaniach niektórych elementów stanu faktycznego sprawy nie można wywodzić, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. (wyroki NSA: z 29 marca 2017 r., I GSK 623/15; z 12 października 2010 r., II OSK 1620/10; publ. CBOSA). Podkreślić trzeba, że za pomocą zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez Sąd stanu faktycznego, czy też stanowiska Sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego.
Nie można odmówić słuszności autorowi skargi kasacyjnej co do tego, że Sąd pierwszej instancji nie odniósł się do zarzutu zawartego w piśmie uzupełniającym skargę co do kwestii nieprzeprowadzenia dodatkowego przesłuchania skarżącego i uniemożliwienia mu przedstawienia dodatkowych dowodów w sprawie. Okoliczność ta jednak pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia. Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być wszak skutecznie podnoszony jedynie wówczas, gdy uzasadnienie rozstrzygnięcia zawiera takie wady, które nie pozwalają Sądowi drugiej instancji ocenić trafność rozstrzygnięcia lub które nasuwają wątpliwości co do tego, czy Sąd objął swoją oceną wszystkie aspekty danej sprawy. Taka sytuacja nie zaistniała w niniejszej sprawie.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego okoliczność, że Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym wyroku nie odniósł się wprost do powyższej kwestii, stanowi wprawdzie naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. jednakże uchybienie to w żadnej mierze nie skutkuje tym, że wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej i że tylko z tego powodu powinien zostać uchylony. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego brak było bowiem podstaw do uwzględnienia w toku postępowania odwoławczego wniosku skarżącego o jego ponowne przesłuchanie zawartego w piśmie z 6 listopada 2018 r.
Należy przypomnieć, że w postępowaniu zainicjowanym wnioskiem o udzielenie ochrony międzynarodowej organy administracji mają wprawdzie obowiązek działania zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej określoną w art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., jednakże obowiązek ten ulega pewnym modyfikacjom. Zgodnie bowiem z treścią art. 41 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony to wnioskodawca jest obowiązany: przedstawić informacje niezbędne do ustalenia stanu faktycznego sprawy, a w szczególności dotyczące jego wieku, pochodzenia, tożsamości, obywatelstwa, krewnych, kraju i miejsc poprzedniego pobytu, wcześniejszych wniosków, trasy podróży oraz powodów złożenia wniosku (pkt 1), ale również udostępnić posiadane dowody potwierdzające okoliczności wskazane w uzasadnieniu wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej (pkt 2). A zatem organ administracji przy ustaleniu spełnienia przesłanek do udzielenia ochrony międzynarodowej może ograniczyć się do wyjaśnienia i oceny okoliczności wskazanych przez cudzoziemca jako tych, w których upatruje on powodów swojego prześladowania.
Zwrócić też warto uwagę na regulacje odnoszące się do wniosków dowodowych strony zawarte w art. 78 k.p.a. Żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy (§ 1). Organ administracji publicznej może jednakże nie uwzględnić ww. żądania, które nie zostało zgłoszone w toku przeprowadzania dowodów lub w czasie rozprawy, jeżeli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami, chyba że mają one znaczenie dla sprawy (§ 2). Jak stanowi natomiast art. 86 k.p.a. jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Organ administracji jest zatem uprawniony do oceny potrzeby przeprowadzenia dowodu – w tym z przesłuchania strony, i nie naruszy przepisów postępowania administracyjnego, jeżeli odmówi przeprowadzenia wnioskowanego dowodu, powołując się na zbędność jego przeprowadzenia w świetle przywołanych przepisów.
W kontrolowanej sprawie niewątpliwie nie zaszła konieczność przeprowadzenia kolejnego przesłuchania skarżącego. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji Rada nie przychyliła się do prośby cudzoziemca zawartej w piśmie z 6 listopada 2018 r., wyjaśniając, że w aktach sprawy znajdują się protokoły z jego dwóch przesłuchań, nie wyjeżdżał on ponownie do kraju pochodzenia i zdaniem organu jego zeznania nie wniosą nic nowego do sprawy. Stanowisko to zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego jest prawidłowe. W niniejszej sprawie przyczyną, dla której cudzoziemiec ubiegał się o udzielenie ochrony, były następujące okoliczności: obawa przed karą za popieranie organizacji [...], brak możliwości swobodnego wyrażania swoich poglądów politycznych w kraju pochodzenia i obawa przed władzami tego kraju z powodu ubiegania się o ochronę międzynarodową. Te wszystkie kwestie zostały wnikliwie zbadane przez orzekające w sprawie organy obu instancji.
Na całokształt zgromadzonego materiału dowodowego składają się m.in.: wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej, protokoły przesłuchań skarżącego z 29 maja 2017 r. (podczas postepowania w sprawie zobowiązania do powrotu) i z 10 stycznia 2018 r. (obowiązkowe przesłuchanie statusowe w toku postępowania o udzielenie ochrony międzynarodowej), a także opracowania Wydziału Informacji o Krajach pochodzenia UdSC z 9 i 30 marca 2018 r. dotyczące sytuacji politycznej, stanu bezpieczeństwa i przestrzegania praw człowieka w [...] oraz sytuacji [...] którzy złożyli wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy jako wystarczający do rozpatrzenia sprawy, zgodnie z wymogami określonymi w art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.
Zwrócić należy uwagę, że zawarty w piśmie z 6 listopada 2018 r. wniosek dowodowy jest w istocie niezwykle lakoniczny. Skarżący, wnosząc o jego ponowne przesłuchanie, nie wskazał żadnych nowych okoliczności, mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W żadnej mierze nie stanowiło podstawy do uwzględnienia takiego wniosku twierdzenie, że jest on "w posiadaniu dokumentów, które uzasadniają konieczność udzielenia mi wnioskowanej ochrony", które przedstawi organowi dopiero w trakcie przesłuchania. Brak było obiektywnych przeszkód, by wykonując obowiązek wyrażony w art. 41 pkt 2 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony przesłał organowi listownie lub złożył osobiście na biurze podawczym owe dokumenty – w żaden sposób nie opisane szerzej, wraz z ewentualnymi pisemnymi wyjaśnieniami strony. Dopiero po zapoznaniu się ze złożonymi dokumentami organ mógłby bowiem dokonać oceny przydatności ww. dowodu w świetle art. 78 § 2 k.p.a. i dalej miałby podstawy do dokonania oceny, czy nadal pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a przez to czy zasadne jest kolejne przesłuchanie wnioskodawcy.
Konkludując, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Rada prawidłowo ustaliła i oceniła stan faktyczny w zakresie niezbędnym do wydania rozstrzygnięcia, a tym samym zarzut naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w powiązaniu z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 141 § 4 p.p.s.a. nie zasługiwał na uwzględnienie.
Nie znajduje uzasadnienia także drugi zarzut naruszenia przepisów postępowania, wskazujący na naruszenie przez Sąd wojewódzki art. 109 p.p.s.a.
Zgodnie z art. 109 p.p.s.a. rozprawa ulega odroczeniu, jeżeli sąd stwierdzi nieprawidłowość zawiadomienia którejkolwiek ze stron albo jeżeli nieobecność strony lub jej pełnomocnika jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć, chyba że strona lub jej pełnomocnik wnieśli o rozpoznanie sprawy w ich nieobecności.
Naruszenia wskazanego przepisu autor skargi kasacyjnej upatruje w fakcie, że Sąd pierwszej instancji nie odroczył rozprawy w dniu 13 sierpnia 2020 r., mimo przedłożenia Sądowi zaświadczenia lekarskiego stwierdzającego, że skarżący ma wysoką gorączkę oraz objawy świadczące o zakażeniu górnych dróg oddechowych. W uzasadnieniu powyższego zarzutu podniesiono, że skarżący, z obawy o możliwość zarażenia się wirusem SARS-CoV-2, wywołującym chorobę COVID-19, w celu przeciwdziałaniu jego rozpowszechnianiu i oraz w trosce przed ewentualnym zarażeniu pracowników Sądu, udał się na autokwarantannę. Zdaniem strony pomimo istnienia obiektywnych przesłanek Sąd nie odroczył rozprawy i nie wysłuchał skarżącego kasacyjnie, uniemożliwiając mu jednocześnie przedstawienie dowodów, o których mowa piśmie z 6 listopada 2018 r.
Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu stwierdzić należy, że ewentualne naruszenie przez Sąd art. 109 p.p.s.a. należy oceniać w ścisłym powiązaniu z innymi przepisami ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Przypomnienia wymaga, że postępowanie sądowoadministracyjne nie wymaga osobistego udziału strony na rozprawie w związku z zasadą orzekania na podstawie akt sprawy, o czym stanowią przepisy art. 107 i art. 133 § 1 p.p.s.a. Specyfika postępowania przed sądami administracyjnymi, wyrażająca się w ograniczonym postępowaniu dowodowym i badaniu legalności zaskarżonych aktów na podstawie akt sprawy przedłożonych przez organ administracji, powoduje, iż osobiste stawiennictwo skarżącego przed sądem zasadniczo jest nieobowiązkowe, a jeśli skarżący uczestniczy w rozprawie, to jego udział sprowadza się zazwyczaj do przedstawienia argumentacji wskazującej na wadliwość wydanej decyzji, co zawiera już wniesiona przez niego skarga.
Sąd administracyjny zasadniczo nie prowadzi postępowania dowodowego dotyczącego przedmiotu sprawy, w tym przede wszystkim dowodu z przesłuchania stron, a jeśli taka potrzeba zachodzi, jest to podstawa do uchylenia aktu i uzupełnienia postępowania wyjaśniającego przez organy. W związku z tym obowiązkowy udział osobisty skarżącego występuje na zasadzie wyjątku.
Niezależnie od powyższego wskazać należy, że nie każda choroba strony lub jej pełnomocnika uzasadniać będzie, w świetle art. 109 p.p.s.a., odroczenie rozprawy. W świetle komentowanego przepisu choroba musi być nie tylko "znaną sądowi przeszkodą", ale i przeszkodą "której nie można przezwyciężyć". Dopiero przy spełnieniu obu tych warunków stanowi ona podstawę odroczenia rozprawy (por. wyrok NSA 11 marca 2009 r., II GSK 782/08; publ. CBOSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wykazana zaświadczeniem lekarskim z 12 sierpnia 2020 r. choroba skarżącego, zdaniem strony uniemożliwiająca stawienie się w sądzie, nie była tego rodzaju "znaną sądowi przeszkodą" w rozumieniu przytoczonego przepisu, która pociągałaby za sobą konieczność odroczenia rozprawy wyznaczonej na 13 sierpnia 2020 r. Dodatkowo wskazać należy, że skarżący w niniejszej sprawie był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, toteż ze względu na właściwą jego reprezentację w trakcie rozprawy 13 sierpnia 2020 r. jego prawo do sądu było zagwarantowane.
Nawet uznając generalnie chorobę za "przeszkodę" w rozumieniu art. 109 p.p.s.a., to nie można przyjąć, aby w tym konkretnym przypadku była to przeszkoda, "której nie można przezwyciężyć". Z przedłożonego na rozprawie zaświadczenia z 12 sierpnia 2020 r. w żadnej mierze nie wynika bowiem, że chory zgodnie ze wskazaniami lekarza nie może chodzić. Oprócz rozpoznania ostrego zapalenia gardła nie wskazano, by skarżący cierpiał na inne ciężkie dolegliwości, uniemożliwiające mu stawiennictwo w Sądzie (które wszak nie wymaga nadzwyczajnego wysiłku fizycznego). Pominąć nie można, że jako cel wydania zaświadczenia wskazano: "zwolnienie chorego z obowiązków pracowniczych w dniach 12.08-21.08.2020". Nie jest natomiast wiadomym, jakich "obowiązków pracowniczych" skarżący nie mógł wykonywać z uwagi na swój stan zdrowia. Pełnomocnik nie przedstawił zatem jakichkolwiek innych okoliczności, które mogłyby świadczyć o tym, że mimo braku wyraźnych wskazań lekarza skarżący nie mógł chodzić i w tym konkretnym przypadku jego choroba (ewentualnie inne okoliczności) winna być traktowana jako przeszkoda, której nie da się przezwyciężyć.
Wbrew argumentacji zawartej na str. 2 skargi kasacyjnej przedłożone zaświadczenie lekarskie w żadnej mierze nie stwierdza, że skarżący "ma wysoką gorączkę oraz objawy świadczące o zakażeniu górnych dróg oddechowych".
Nie znajduje potwierdzenia w złożonym dokumencie również argumentacja o ryzyku zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Okolicznością powszechnie wiadomą, niewymagającą dowodu, jest trwająca zarówno w dacie orzekania przez Sąd wojewódzki, jak i obecnie, sytuacja epidemiczna związana z pandemią zakaźnej choroby COVID-19 wywoływanej przez koronawirusa SARS-CoV-2. Zgodnie nie tylko z oficjalnymi i nadal aktualnymi zaleceniami sanitarnymi, ale i ze zdrowym rozsądkiem, jest to, że osoba dostrzegająca u siebie objawy typowe dla zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 winna niezwłocznie skontaktować się z lekarzem, który po przeprowadzeniu oceny stanu zdrowia zdecyduje, czy skierować pacjenta na test na koronawirusa. Skoro skarżący uzyskał jednak poradę lekarską, w której nie stwierdzono podejrzenia zakażenia chorobą COVID-19, jak i zasadności wykonania testu w tym kierunku (a i sam skarżący nie wykonał go na własną rękę), a przede wszystkim skarżący nie został objęty izolacją ani kwarantanną z powodu narażenia na koronawirusa, to zawarte w skardze kasacyjnej twierdzenia o możliwości zakażenia się tym wirusem i jego samodzielnej decyzji o "autokwarantannie" należy ocenić jako gołosłowne i nieuprawdopodobnione.
Skoro skarżący kasacyjnie nie podważył skutecznie poczynionych przez organy administracji ustaleń faktycznych, zaaprobowanych przez Sąd pierwszej instancji, to należało również uznać, że nie doszło do naruszenia wskazanych przepisów prawa materialnego. Uzasadnienie tych zarzutów sprowadza się bowiem w istocie do podważenia dokonanych przez organy obu instancji ustaleń faktycznych oraz oceny dowodów, na podstawie których ustalony został stan faktyczny. W konsekwencji brak jest podstaw do uznania, że doszło do błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony, tj. art. 13 ust. 1, art. 15 i art. 42.
Zarówno we wniosku, jak i podczas przesłuchania statusowego skarżący podał, że przyczynami, dla których ubiega się o udzielenie ochrony międzynarodowej, są: obawa przed karą za popieranie organizacji [...], brak możliwości swobodnego wyrażania swoich poglądów politycznych w kraju pochodzenia i obawa przed władzami tego kraju z powodu ubiegania się o ochronę międzynarodową. Te wszystkie okoliczności zostały ocenione przez organy administracji i Sąd pierwszej instancji jako nieuzasadniające nadanie skarżącemu statusu uchodźcy ani udzielenie ochrony uzupełniającej. W niniejszej sprawie, jak ustaliły organy, a co nie zostało skutecznie zakwestionowane, cudzoziemiec nie uprawdopodobnił, aby w stosunku do niego istniało realne zagrożenie, o takim stopniu ciężkości, aby zasadne było udzielenie mu ochrony międzynarodowej. Takie spostrzeżenie poparte zostało także analizą aktualnej sytuacji w kraju pochodzenia.
Podstawową przesłanką warunkującą uzyskanie statusu uchodźcy jest "uzasadniona obawa przed prześladowaniem". Dla stwierdzenia istnienia groźby prześladowania nie wystarcza zatem subiektywne przekonanie strony o istnieniu takiego zagrożenia, ale takie przekonanie musi być uzasadnione sytuacją obiektywną, odpowiednio udokumentowaną. W niniejszej sprawie subiektywne, deklarowane przez skarżącego obawy nie znalazły natomiast potwierdzenia w obiektywnej ocenie jego sytuacji, także w kontekście aktualnej sytuacji w kraju pochodzenia, co zostało szczegółowo wypunktowane w decyzjach zarówno Szefa Urzędu, jak i Rady.
Do wykazania zasadności obaw przed prześladowaniem w związku z posiadanymi poglądami politycznymi konieczne jest uzewnętrznienie tych poglądów, tj. wykazanie, że cudzoziemiec i jego przekonania bądź działania są znane władzom kraju pochodzenia. Stwierdzenie uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu przekonań politycznych musi być bowiem konsekwencją określonego działania aplikanta, jego aktywności przejawiającej się w demonstrowaniu (w różny sposób) swoich przekonań. Tymczasem sam skarżący przyznał (podczas przesłuchania statusowego), że nigdy nie publikował swoich poglądów w Internecie, zachowywał je dla siebie, jak też nie zamierza ich ujawniać w przyszłości.
W związku z powyższym sama deklaracja zamiaru napisania książki – pod zmienionym nazwiskiem – o [...], jak i wyłącznie zamiar napisania pracy magisterskiej na temat praw człowieka w [...], nie mogły stanowić wystarczającej podstawy do stwierdzenia zasadności deklarowanych obaw. Podobnie ocenić należy ryzyko prześladowania z powodu popierania organizacji [...]. Jak wynika z zeznań skarżącego posiada on bardzo ogólne informacje na jej temat, nie był działaczem organizacji, nie miał z nią kontaktu, nie ujawniał też swojego poparcia dla niej, a jedynie popiera jej poglądy i śledzi jej działalność. Analogicznie za nieuprawdopodobnione uznano ryzyko prześladowania skarżącego z samego tylko faktu ubiegania się o ochronę międzynarodową. Sprawa skarżącego i jego [...] oświadczenia musiałby bowiem zostać szerzej nagłośnione, by obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z tego powodu mogły być ocenione jako obiektywnie uzasadnione.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela także stanowisko Sądu pierwszej instancji oraz organów administracji, zgodnie z którym powrót do kraju pochodzenia nie narazi cudzoziemca na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy opisanej w art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. Nie wskazuje na to materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, a w szczególności Informacja o Kraju Pochodzenia z 9 marca 2018 r. Z powołanego opracowania wynika, że [...] jest monarchią absolutną, w której odnotowuje się przypadki łamania praw człowieka, jednak nie stosuje się powszechnie przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego (art. 15 pkt 3 cyt. ustawy). Słusznie organy administracji wskazały, że cudzoziemcowi nie zagraża również uzasadniona obawa doznania poważnej krzywdy w postaci orzeczenia kary śmierci lub wykonania egzekucji, tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie (art. 15 pkt 1 i 2 ustawy).
Władze kraju pochodzenia nie podejmowały wobec cudzoziemca żadnych działań: nigdy nie był zatrzymany, aresztowany, sądzony ani skazany wyrokiem sądu. W procedurze nie oświadczył też, by orzeczono wobec niego karę śmierci lub groziło mu wykonanie egzekucji. Skarżący kasacyjnie nie wskazał zatem jakichkolwiek okoliczności mających uzasadniać udzielenie mu ochrony uzupełniającej.
Konkludując, wskazane w skardze kasacyjnej przepisy art. 13 ust. 1 i art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony nie ustanawiają obowiązku udzielenia ochrony międzynarodowej wnioskodawcy, którego indywidualna sytuacja nie uzasadnia twierdzeń o prześladowaniu z powodów określonych w art. 13 czy też o ryzyku doznania poważnej krzywdy w rozumieniu art. 15 tej ustawy. Skarżący kasacyjnie podnosi wprawdzie w ramach omawianych zarzutów naruszenia prawa materialnego, że – jego zdaniem – jasno i wyraźnie wskazał, że ma uzasadnione obawy przed prześladowaniem i doznaniem poważnej krzywdy w przypadku powrotu do kraju pochodzenia, jednak nie można stawiać znaku równości pomiędzy "wskazaniem" a "wykazaniem" ww. okoliczności. W rozpoznawanej sprawie przyczyną odmowy udzielenia skarżącemu ochrony międzynarodowej było stwierdzenie przez organy obu instancji, że deklarowane przez stronę obawy nie są obiektywnie uzasadnione i nie znajdują potwierdzenia w ocenie jego indywidulanej sytuacji, jak i ogólnej sytuacji panującej w kraju pochodzenia.
W żadnej więc mierze nie można mówić o błędnej wykładni czy niewłaściwym zastosowaniu przepisów prawa materialnego przez Szefa Urzędu, jak i Radę, a także wadliwej kontroli zaskarżonej decyzji w tym zakresie dokonanej przez Sąd pierwszej instancji.
Powyższe powoduje, że także zarzut naruszenia art. 42 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony jest nietrafny.
Autor skargi kasacyjnej wskazał wprawdzie na naruszenie art. 42 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony bez wskazania konkretnej jednostki redakcyjnej tego przepisu, jednak z uzasadnienia tego zarzutu wynika, że odnosi się on zasadniczo do okoliczności wskazanej w pkt 2 tego artykułu. Zgodnie zatem z art. 42 pkt 3 ww. ustawy w razie, gdy cudzoziemiec nie posiada dowodów potwierdzających okoliczności wskazane w uzasadnieniu wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej, ustaleń dokonuje się w oparciu o ocenę wiarygodności jego twierdzeń dokonaną według kryteriów wskazanych w powołanym przepisie – m.in. jeśli wnioskodawca przedstawił wszystkie posiadane informacje i dowody służące do ustalenia stanu faktycznego sprawy i szczegółowo wyjaśnił przyczyny braku innych informacji i dowodów.
Podkreślić należy, że Rada, podobnie jak i Szef Urzędu, odnosząc się do okoliczności mających uzasadniać, zdaniem wnioskodawcy, udzielenie mu ochrony międzynarodowej, nie oceniły negatywnie wiarygodności wnioskodawcy z powodu niewyjaśnienia braku dowodów potwierdzających okoliczności wskazane we wniosku, a tym samym wcale nie stwierdziły, że przez to nie zostały spełnione łącznie przesłanki z art. 42 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. Sąd pierwszej instancji trafnie ocenił materiał dowodowy za rzetelnie zgromadzony przez organy i wystarczający do rozpatrzenia sprawy. Kluczowym dowodem przesądzającym o braku istnienia uzasadnionego obiektywnie ryzyka prześladowania czy doznania poważnej krzywdy w świetle przesłanek udzielenia wnioskowanej ochrony międzynarodowej były przede wszystkim wyjaśnienia samego wnioskodawcy zawarte we wniosku, jak i podczas przesłuchania (2 przesłuchań), o czym mowa wyżej.
Trudno oczywiście na tym etapie sprawy przesądzać, jak ocenione zostałyby przedstawione przez skarżącego przyczyny ubiegania się o ochronę międzynarodową, gdyby przedłożył orzekającym w sprawie organom inne jeszcze dowody na wykazanie zasadności deklarowanych obaw. Pominąć jednak nie można, że – zgodnie z art. 41 pkt 2 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony, aplikant jest zobowiązany aktywnie współdziałać z organem w celu ustalenia wszystkich okoliczności sprawy, w tym przedstawić wszystkie posiadane informacje i dowody służące do ustalenia stanu faktycznego sprawy i szczegółowo wyjaśnić przyczyny braku innych informacji i dowodów. Skoro zaś skarżący przyznał: "z łatwością mogę przedstawić dowód, w mojej sprawie, że popieram [...]", to w jego najlepiej pojętym interesie było przedłożenie takiego dowodu. Jego deklaracja, że obawia się jednak tego uczynić, "bo mogę mieć poważne problemy i mogą zrobić mi krzywdę", nie może być w tych okolicznościach uznana jako racjonalna.
Jeśli bowiem mimo posiadania obiektywnej możliwości uzyskania i przedłożenia innych dowodów na potwierdzenie zasadności swoich twierdzeń cudzoziemiec decyduje, że nie przedstawi dodatkowych dowodów organom orzekającym w sprawie, to jego obciążać będą skutki tej decyzji, sprowadzające się do dokonania przez organy oceny przedstawionych przez niego okoliczności w oparciu o dotychczas zgromadzony materiał dowodowy, a w konsekwencji odmowa udzielenia wnioskodawcy ochrony międzynarodowej.
Wobec stwierdzenia, że zarzuty skargi kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie, skargę kasacyjną należało oddalić. Mając powyższe na uwadze, działając w oparciu o art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.
Odnosząc się do wniosku pełnomocnika o przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącemu z urzędu, wskazać należy, iż wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną, należne od Skarbu Państwa (art. 250 p.p.s.a.), przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny w postępowaniu określonym w przepisach art. 258 – 261 p.p.s.a.
Sąd rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym zgodnie z art. 15zzs ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpoznanie sprawy było konieczne z uwagi na charakter sprawy oraz długość trwającego postępowania sądowoadministracyjnego i administracyjnego. Jednocześnie ze względów technicznych nie można przeprowadzić wszystkich rozpraw na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Prawo do publicznej rozprawy (art. 10 i art. 90 § 1 p.p.s.a.) nie ma wszak charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniu, w tym także ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w którym jest mowa o ograniczeniach w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, gdy jest to unormowane w ustawie oraz tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie m. in. dla ochrony zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że celem stosowania konstrukcji przewidzianych przepisami ww. ustawy jest m. in. ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem i zwalczaniem zakażenia wirusem COVID-19.
Ograniczenia związane z epidemią są nadal, w większym lub mniejszym zakresie, utrzymywane. Przeprowadzenie w tych okolicznościach rozprawy zwiększyłoby zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących. W tej szczególnej sytuacji rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym było w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego rozsądnym kompromisem pomiędzy prawem stron do jawnego rozpoznania sprawy a prawem do jej rozpoznania bez nieuzasadnionej zwłoki. Nadmienić należy, że strony niniejszego postępowania zostały poinformowane o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne w trybie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. oraz o możliwości przedstawienia swego stanowiska w sprawie w wyznaczonym terminie jednakże żadna ze stron z prawa tego nie skorzystała.