Uzasadnienie
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w [...] decyzją z dnia [...] odmówił stwierdzenia u S. W. choroby zawodowej narządu słuchu. Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach z dnia [...]. Zdaniem organu odwoławczego warunkiem uznania choroby zawodowej jest stwierdzenie przez placówkę służby zdrowia schorzenia zakwalifikowanego do odpowiedniej pozycji wykazu chorób zawodowych oraz wykazanie związku między środowiskiem pracy a rozpoznaną chorobą. S. W. była zatrudniona w [...] Zakładach Przemysłu [...] "[...]" i w Fabryce Samochodów [...] (po przekształceniu [...]), gdzie pracowała w warunkach stwarzających ryzyko powstania przewlekłego urazu akustycznego. Lekarze orzecznicy Poradni Chorób Zawodowych i Medycyny Pracy Małopolskiego Ośrodka Medycyny Pracy w Krakowie oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu wykluczyli jednak istnienie u S. W. choroby zawodowej narządu słuchu. Postępowanie zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). Brak jest zatem podstaw do kwestionowania jednoznacznych i zgodnych orzeczeń lekarskich. Nie ma również możliwości przeprowadzenia kolejnych badań lekarskich, ponieważ został wyczerpany dwustopniowy tryb diagnostyczno-orzeczniczy.
Skargę na powyższą decyzję złożyła S. W., argumentując, że przez wiele lat pracowała z narażeniem na ponadnormatywny hałas. Nigdy nie cierpiała na chorobę uszu, nie widzi więc innej przyczyny powstania uszkodzenia słuchu. Przyczyna ta nie została również wskazana w orzeczeniach lekarskich. Skarżąca podkreśliła ponadto, że starania o stwierdzenie istnienia choroby zawodowej rozpoczęła przed wejściem w życie cyt. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 7 września 2005 r. sygn.3/II SA/Ka 2904/03 oddalił skargę S. W., stwierdzając, iż postępowanie w rozpoznawanej sprawie zostało wszczęte po wejściu w życie powołanego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r., prawidłowo było zatem prowadzone na podstawie przepisów tego aktu prawnego. Z orzeczeń lekarskich bezspornie wynika, że występujący u skarżącej niedosłuch ma pozazawodowe przyczyny i nie jest charakterystyczny dla urazu akustycznego. Średni ubytek słuchu pozostaje poza wymaganym przez prawo progiem. Rozpoznane przez lekarzy uszkodzenie narządu słuchu skarżącej nie spełnia przesłanek do uznania go za chorobę zawodową i to zarówno w aktualnym stanie prawnym, jak też stosownie do poprzednio obowiązującego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294,ze zm.).
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła S. W., reprezentowana przez adwokata, wnosząc o jego zmianę poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi II instancji oraz o zasądzenie "na rzecz Kancelarii Adwokackiej" kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego. Skarżąca zarzuciła wyrokowi Sądu I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegające na nieuwzględnieniu faktu, że poza pracą nie była narażona na działanie jakichkolwiek czynników szkodliwych dla narządu słuchu i nie chorowała na żadne schorzenia narządu słuchu. Czynnik szkodliwy występował wyłącznie w środowisku pracy. Skoro podczas pracy narażona była na ponadnormatywny hałas, to tylko warunki pracy miały wpływ na stwierdzone u skarżącej uszkodzenie narządu słuchu. Sąd I instancji błędnie, zatem przyjął, iż uraz narządu słuchu wywołany został czynnikami innymi niż hałas, podczas gdy inne czynniki chorobotwórcze w ogóle nie istniały i nie miały wpływu na jego powstanie. Nie została również wykluczona możliwość zaistnienia urazu zawodowego w okresie poprzedzającym wystąpienie zmian samoistnych. Wieloletnie narażenie na działanie czynnika szkodliwego w postaci hałasu wskazuje, iż miał on wpływ na wystąpienie urazu, a istnienie tego związku przyczynowego nie zostało jednoznacznie wykluczone przez organ orzekający.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej cytowanej w skrócie jako "P.p.s.a."), skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie bądź naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przy zarzucie naruszenia przepisu prawa materialnego chodzi o wadliwe rozumienie normy prawnej odniesionej do bezspornego stanu faktycznego sprawy bądź o błędne posłużenie się nią w sprawie, w której nie ma ona zastosowania. Druga podstawa skargi kasacyjnej dotyczy naruszenia przepisów postępowania również powstałego na skutek błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania norm prawa procesowego, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy sądowoadministracyjnej.
Skarga kasacyjna powinna odpowiadać wymaganiom stawianym pismom w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem zakresu zaskarżenia, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie oraz wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia w całości lub części (art. 176 P.p.s.a.).
Skonstruowana stosownie do tych wymagań skarga kasacyjna zakreśla granice, którymi przy rozpoznawaniu sprawy związany jest Naczelny Sąd Administracyjny, z wyjątkiem branej pod uwagę z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 1 P.p.s.a.). Oznacza to, że poza przypadkami nieważności postępowania, które w rozpoznawanej sprawie nie występują, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi wyznaczonymi przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzuconego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Nie może zastępować stron i formułować czy modyfikować za nie podstaw zaskarżenia oraz ich uzasadnienia. Sąd II instancji nie jest zatem uprawniony do ustalania we własnym zakresie, jakie były intencje wnoszącego skargę kasacyjną, naruszenie jakich ewentualnie przepisów prawa materialnego lub prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi strona mogłaby zarzucać lub też które przepisy powołanego w skardze kasacyjnej aktu normatywnego niewłaściwie zostały zastosowane albo uznaje za zastosowane w wyniku błędnej ich wykładni.
Z uwagi na wskazane wymagania stawiane skardze kasacyjnej ustawodawca wprowadził przymus adwokacko-radcowski. Powierzenie obowiązku sporządzenia skargi kasacyjnej pełnomocnikowi z profesjonalną znajomością przepisów prawa miało gwarantować sporządzanie omawianych pism z zachowaniem określonych wymogów formalnych, ale także na odpowiednim poziomie merytorycznym.
W rozpatrywanej sprawie skarga kasacyjna została skonstruowana wadliwie. Zarzut naruszenia przepisów proceduralnych został sformułowany ogólnie, bez wskazania konkretnego przepisu, który w opinii strony został naruszony. Również uzasadnienie powołanej skargi nie pozwala na wskazanie przepisu postępowania, który według twierdzeń pełnomocnika skarżącej, został naruszony przez Sąd I instancji.
Ze względu na brak wymaganej podstawy powyższa skarga kasacyjna jest niedopuszczalna. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego powszechnie akceptowana jest wykładnia pojęcia "niedopuszczalności skargi kasacyjnej". Obejmuje ona nie tylko sytuacje wniesienia skargi przez podmiot nieuprawniony lub w sprawie, w której taki środek odwoławczy nie przysługuje, ale również przypadki, gdy skarga kasacyjna nie spełnia określonych w przepisie art. 176 ustawy P.p.s.a. wymagań właściwych dla tego typu środka zaskarżenia.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 181 oraz art. 58 § 1 pkt. 6 w zw. z art. 193 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.