Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 2 lipca 2019 r. sygn. akt VII SA/Wa 219/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę P. W. na decyzję Rzecznika Praw Pacjenta z dnia 31 października 2018 r. znak... w przedmiocie odmowy stwierdzenia naruszenia prawa pacjenta.
W uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji wskazał, że rozstrzygnięciem z dnia 31 października 2018 r. Rzecznik Praw Pacjenta, działając na podstawie art. 53 ust. 3 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U. z 2017 r. poz. 1318 ze zm.) nie stwierdził naruszenia praw pacjenta – M. G. do kontaktu osobistego z innymi osobami, o którym mowa w art. 33 ust. 1 ww. ustawy przez podmiot leczniczy – M. Szpital B. Sp. z o.o. w W. W ocenie Sądu prawidłowo Rzecznik Praw Pacjenta uznał, że w sprawie nie doszło do naruszenia prawa pacjenta w badanym zakresie. Z szeroko przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego wynika, że nie została potwierdzona skarga P. W. w zakresie naruszenia art. 33 ustawy o prawach pacjenta. Przepis ten w ust. 1 stanowi, że pacjent podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej ma prawo do kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z innymi osobami.
Sąd argumentował, że nie podlega dyskusji to, że pacjent w trakcie pobytu w stacjonarnym podmiocie leczniczym nie może mieć poczucia odizolowania od świata zewnętrznego, a jego sytuacja życiowa, zawodowa, a przede wszystkim zdrowotna może wymagać konieczności stałych kontaktów z osobami z zewnętrz. Jednakże prawo do kontaktu osobistego z osobami z zewnątrz nie może kolidować z normalną pracą podmiotu leczniczego, utrudniać udzielania świadczeń zdrowotnych, naruszać praw innych pacjentów, w szczególności prawa do poszanowania intymności oraz ciszy i spokoju. Ustawodawca w art. 5 ustawy o prawach pacjenta dopuścił możliwość ograniczenia korzystania z prawa do utrzymywania więzi rodzinnych ze względu na możliwości organizacyjne, wystąpienie zagrożenia epidemicznego lub bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów. Ograniczenia takie mogą zostać wprowadzone przez kierownika podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, jak i upoważnionego przez niego lekarza.
Z akt sprawy wynika (pismo szpitala z dnia 11 sierpnia 2017 r. podpisane przez Dyrektora ds. Medycznych dr n.med. P. S.), że czasowe ograniczenie odwiedzin pacjentki M. G. (do godzin 13–14 w dni robocze) spowodowane było awanturami na oddziale szpitalnym wszczynanymi w szczególności przez jej wnuka, tj. skarżącego. Zarówno wyjaśnienia podmiotu leczniczego, jak i znajdujące się w aktach sprawy kopie notatek personelu medycznego, co do zdarzeń jakie miały miejsce podczas odwiedzin (krzyki, inwektywy pod adresem personelu, groźby pozbawienia prawa wykonywania zawodu), potwierdzało w ocenie Sądu obawy szpitala, że ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne M. G., jak i innych pacjentów przebywających na oddziale, uzasadnione było ograniczenie odwiedzin ze strony skarżącego – opiekuna faktycznego pacjentki.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego, zarzuty skargi jakoby organ oparł się na kłamliwych wyjaśnieniach są zupełnie nieuzasadnione. W aktach sprawy znajduje się m.in. imienna lista 12 lekarzy zgłaszających chęć odstąpienia od leczenia bądź niepodejmowania leczenia M. G. w związku z permanentnym zastraszaniem personelu Oddziału Intensywnej Terapii i kwestionowaniem przez skarżącego podejmowanych metod leczenia. Podkreślić należy, że Oddział Intensywnej Terapii, na którym przebywała M. G., to oddział o szczególnym nadzorze, bowiem znajdują się na nim osoby ciężko chore, nierzadko w stanie zagrażającym życiu, wymagające nie tylko wyspecjalizowanej opieki medycznej, ale również spokoju i ciszy. Oczywistym jest więc, że na takim oddziale panują odmienne zasady odwiedzin pacjentów przez osoby bliskie, niż na pozostałych oddziałach.
W ustalonych okolicznościach sprawy, których skarżący nie zakwestionował skutecznie uzasadnione było zdaniem Sądu ograniczenie obecności skarżącego na oddziale, w związku z utrudnianiem wykonywania obowiązków przez personel medyczny i z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko M. G., ale również innych pacjentów.
Sąd podkreślił, że w przypadku odwiedzin szpitalnych prawa jednych pacjentów są ograniczone prawami innych pacjentów, którzy mają prawo do spokoju i wypoczynku. Gdy doda się do tego konieczność zapewnienia właściwej pracy szpitala, konieczność rzetelnego wykonywania obowiązków przez personel medyczny, może się okazać, że realizacja prawa do kontaktu, wymaga wyważenia wielu, czasami sprzecznych praw i interesów.
W ocenie Sądu wprowadzając ograniczenie wizyt skarżącego u pacjentki podmiot leczniczy dokonał wyważenia interesów w sposób prawidłowy przyznając prymat bezpieczeństwu pacjentów znajdujących się na Oddziale Intensywnej Terapii. Rację ma także organ wskazując, że prawo do kontaktu osobistego z innymi osobami jest prawem pacjenta, a nie jego najbliższych.
Zdaniem Sądu postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone wnikliwie, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy oceniony został właściwie, a mające zastosowanie w sprawie przepisy prawidłowo zinterpretowane. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazano, że okoliczności swojego zachowania potwierdził sam skarżący składając do akt nagrania audio-wideo, w których uwiarygodnił ustalenia poczynione w sprawie. Z materiałów tych wynikało, że skarżący poprzez awantury, zastraszanie personelu medycznego, ochrony szpitala, a także wielokrotne z jego przyczyn interwencje policji dezorganizował pracę Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii M. Szpital B. Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd oddalił skargę.
W skardze kasacyjnej P. W. zaskarżył powyższy wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia oraz zasądzenie kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi na podstawie art. 174 pkt. 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- – art. 5 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta przez jego niezasadne zastosowanie i w konsekwencji błędne przyjęcie, że pismo z dnia 11 sierpnia 2017 r. podpisane przez Dyrektora ds. Medycznych dr. n.med. P. S. o ograniczeniu odwiedzin dla P. W. jego babci M. G., której był pełnomocnikiem i sprawował funkcje pielęgnacyjne zgodnie z ustawą o prawach pacjenta, spełnia dyspozycje tego przepisu, wtedy kiedy P. S. nie jest kierownikiem podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych ani lekarzem upoważniającym do wydania takiego ograniczenia, nadto ograniczenie nie było zasadne i kierowało się tylko wyłącznie zemstą za pisma skierowane do dyrekcji szpitala w sprawie lekarzy z OIT oraz tym, iż zostało wszczęte śledztwo w Prokuraturze Okręgowej W. P. w W. dotyczące narażenia życia i zdrowia M. G. w M. m Szpitalu B. w W. po zawiadomieniu P. W. o usiłowaniu kilkakrotnie pozbawienia życia M. G. przez personel ww. szpitala dowód:
- 1. pismo z dnia 18 lipca 2017 r. (złożone do sekretariatu szpitala),
- 2. pismo z dnia 7 sierpnia 2017 r. (złożone do sekretariatu szpitala).
Do dnia dzisiejszego czyli ponad 2 lata P. W. nie otrzymał żadnej odpowiedzi ze szpitala w sprawie swoich pism jak również Rzecznik Praw Pacjenta przez ponad 2 lata nie widzi nic złego w tym, że szpital nie odpowiada na pisma P. W. – gdzie więc są prawa pacjenta i prawa jego rodziny,
- – art. 33 i 34 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta przez uznanie, że odwiedziny rodziny i skarżącego powodują utrudnienia w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i naruszały prawa innych pacjentów, wtedy kiedy brak jest jakichkolwiek obiektywnych dowodów na okoliczność utrudnień i naruszeń, a pacjentka M. G. znajdowała się w izolatce jednoosobowej w pierwszej sali przy wejściu na oddział szpitalny przed stolikami z pielęgniarkami i o wiele dalej od innych pacjentów, co można sprawdzić na miejscu.
Zaskarżonemu wyrokowi na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zarzucono naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- – naruszenie art. 141 § 4 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez wydanie orzeczenia oraz sporządzenie uzasadnienia nie pozwalającego jednoznacznie ustalić przesłanki, jakimi kierował się Sąd, podejmując zaskarżone orzeczenie,
- – naruszenie art. 133 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez podjęcie zaskarżonego orzeczenia z pominięciem całokształtu okoliczności sprawy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Rzecznik Praw Pacjenta wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
Skargą kasacyjną zaskarżono wyrok z 2 lipca 2019 r. sygn. akt VII SA/Wa 219/19 w przedmiocie odmowy stwierdzenia naruszenia prawa pacjenta. Wyznaczało to zakres rozpoznania sprawy sądowoadministracyjnej. Podnoszone zarzuty poza tym zakresem rozpoznania nie mogły zostać poddane ocenie.
Skarga kasacyjna rozpoznawana w tym zakresie nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach.
Zarzut naruszenia prawa materialnego postawiony przez niezasadne zastosowanie art. 5, art. 33 i 34 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta nie jest zasadny. Niewłaściwe zastosowanie wywodzono z naruszenia prawa pacjenta do kontaktu z osobami bliskimi. Artykuł 5 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta wyznacza granice dopuszczalności ograniczenia praw pacjenta przez przyznanie kierownikowi podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych oraz upoważnionemu przez niego lekarzowi, do wprowadzenia ograniczeń. Jedną z okoliczności uzasadniających ograniczenie są względy organizacyjne.
Z tych względów takie o ograniczenia zostały wprowadzone. Nie jest przy tym zasadny zarzut wprowadzenia tego ograniczenia bez upoważnienia. Pismo zostało podpisane przez Dyrektora do Spraw Medycznych. W zakresie uregulowanym w art. 5 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta nie mają zastosowania przepisy kodeksu spółek handlowych. Zarzut podniesiony co do działania poza przepisami kodeksu spółek handlowych jest zatem niezasadny.
Według art. 33 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, pacjent ma prawo do kontaktu osobistego z innymi osobami. W sprawie ograniczenia prawa M. G. do kontaktu z osobami toczyło się odrębne postępowanie, które zostało zakończone decyzją o naruszeniu prawa pacjenta.
Prawo do kontaktu z innymi osobami ma pacjent. Nie można zatem wywodzić naruszenia prawa pacjenta osoba, która nie była pacjentem, a jedynie domagała się kontaktu z pacjentem. Tym samym nie można uznać za zasadny zarzut naruszenia art. 33 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Oznacza to też, że nie został naruszony art. 133 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Nie można z materiału dowodowego wyprowadzić naruszenia art. 33 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Rzecznik Praw Pacjenta na podstawie akt sprawy ustalił, że pacjentka miała zapewnione prawo do kontaktu osobistego z innymi osobami. Ograniczenia wynikały z potrzeby zapewnienia możliwości udzielenia świadczeń zdrowotnych również innym pacjentom. Podniesione okoliczności w skardze kasacyjnej nie dają podstaw do podważenia, że sprawa została rozpoznana przez Sąd na podstawie akt sprawy. Dokonanej ocenie nie można zarzucić dowolności czy nieuwzględnienia całości akt sprawy a także odrzucenia mocy dowodowej.
Postawiony zarzut naruszenia art. 34 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta nie uwzględnia, że art. 34 ma trzy jednostki redakcyjne. Nieokreślenie zarzutu w skardze kasacyjnej, który przepis prawny w art. 34 został naruszony, przy związaniu podstawami skargi kasacyjnej, powoduje, że nie może zostać rozpoznany. Nie można też wyprowadzić jego skonkretyzowania z uzasadnienia skargi kasacyjnej, które nie daje argumentów w jakim zakresie został naruszony art. 34 tej ustawy.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 141 § 4 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Sąd przedstawił w uzasadnieniu stan faktyczny, który nie został podważony w skardze kasacyjnej, a ograniczony do postawienia ogólnego zarzutów. W uzasadnieniu wyroku Sąd dokonał oceny zastosowania przepisów ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta do ustalonego stanu faktycznego sprawy. Uzasadnienie odpowiada zatem wymaganiom postawionym w przepisach prawa.
W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, na mocy art. 184 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.
Na podstawie art. 204 pkt 2 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o kosztach postępowania kasacyjnego.