Uzasadnienie
Wyrokiem z 13 marca 2019 r. (sygn. akt IV SA/Wa 3032/18) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej także jako: "WSA w Warszawie") oddalił skargę N. K. (dalej także jako: "skarżąca", "strona", "cudzoziemiec") na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z [...] września 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uznania za repatrianta.
Wyrok powyższy został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Pismem z 27 lutego 2018 r. skarżąca wniosła o uznanie za repatrianta. Decyzją z [...] sierpnia 2018 r. ([...]) Wojewoda Dolnośląski odmówił uznania strony za repatrianta, przyjmując za podstawę odmowy brak spełnienia przez nią przesłanek z art. 16 ustawy z 9 listopada 2000 r. o repatriacji (Dz. U. z 2018 r., poz. 609), dalej jako: "ustawa". N. K. odwołała się od powyższej decyzji do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, który podzielił stanowisko organu I instancji.
Organ przyjął, że cudzoziemka pomimo, że twierdziła, że jest osobą polskiego pochodzenia, nie była w stanie udokumentować tej okoliczności. Na potrzeby postępowania o uznanie za repatrianta w trybie art. 16 ust. 2 ustawy koniecznym jest legitymowanie się decyzją właściwego miejscowo konsula w przedmiocie uznania za osobę polskiego pochodzenia. Wnioskodawca, który nie posiada takiej decyzji, do wniosku o uznanie za repatrianta załącza dokumenty określone w art. 6 ustawy, których to dokumentów N. K. nie załączyła, oświadczając, iż uległy one zniszczeniu. Okoliczność ta powoduje, iż brak było podstaw do uznania jej przez właściwy organ za osobę polskiego pochodzenia. Tym samym nie spełnia ona przesłanki z art. 16 ust. 2 pkt 1 ustawy.
Wnioskodawczyni powołała się na okoliczność przyjazdu do Polski jako małżonka repatrianta i zarzuciła organowi orzekającemu, iż dokonał nieprawidłowej interpretacji art. 16 ust. 2 pkt 1 ustawy, w świetle definicji zawartej w art. 1 ust. 2 tej ustawy. Organ nie podzielił tego stanowiska i podkreślił, że art. 1 ust. 2 ustawy stanowi, iż repatriantem jest osoba, która przybyła do RP na podstawie wizy krajowej wydanej w celu repatriacji z zamiarem osiedlenia się na stałe. Definicję powyższą należy odczytywać wprost, a zatem odnosi się ona do wyraźnie określonej grupy podmiotów. Ustawa rozróżnia dwie kategorie podmiotów: repatriantów, czyli osoby przybywające do Polski na podstawie wizy krajowej w celu repatriacji oraz osoby uznane za repatrianta w trybie decyzji administracyjnej właściwego miejscowo wojewody. Konsekwencją tego jest sytuacja, w której osoba uznana za repatrianta nie jest nim w świetle przepisów ustawy (art. 1 ust 2). Okoliczność ta powoduje, że małżonek osoby uznanej za repatrianta nie może powoływać się na przesłanki określone w art. 16 ust. 2a pkt 1 ustawy.
Organ stwierdził dalej, że mąż N. K. nie przekroczył granicy RP na podstawie zezwolenia na stałe osiedlenie się w Polsce w charakterze repatrianta, udzielanego przez konsula w formie wizy na przyjazd repatriacyjny i tym samym nie nabył obywatelstwa polskiego z mocy prawa z chwilą przekroczenia granicy RP. Dlatego też organ Il instancji stwierdził, iż wnioskodawczyni nie uzyskała zezwolenia na pobyt na terytorium RP jako małżonek repatrianta, gdyż w chwili przesiedlenia się do Polski jej mąż nie legitymował się wizą repatriacyjną i tym samym repatriantem nie był. Polskie obywatelstwo w trybie uznania za repatrianta nabył dopiero mocą decyzji Wojewody Dolnośląskiego z [...] września 2001 r..
Cudzoziemka wniosła skargę na powyższą decyzję do WSA w Warszawie. Podniosła naruszenie art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim w brzmieniu obowiązującym do dnia 27 grudnia 1997 r. i art. 111 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1997 r. o cudzoziemcach, przez błędne ustalenie, że rodzina wnioskodawczyni nie przyjechała do Polski w ramach repatriacji i jej członkowie nie uzyskali statusu repatrianta. Dalej naruszenie art. 16 ust. 2a pkt 1 ustawy przez błędne przyjęcie, że przepis ten dotyczy tylko małżonka repatrianta, który przekroczył granicę na podstawie wizy repatriacyjnej. Jeśli chodzi o naruszenie przepisów procesowych to podniesiono art. 7 k.p.a. i art. 6 k.p.a.
WSA w Warszawie wyrokiem z 13 marca 2019 r. (sygn. akt IV SA/Wa 3032/18) oddalił skargę, uznając, że skarżąca nie wykazała przesłanek wymaganych art. 16 ustawy, które muszą być kumulatywnie spełnione. Sąd w pierwszej kolejności uznał, że nie wystąpiła przesłanka, o której mowa w art. 16 ust. 1 pkt 4 ustawy (pobyt na terytorium RP na podstawie art. 144 ustawy z 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach), wobec tego skarżąca nie może uzyskać statusu na podstawie art. 16 ust. 1 ustawy.
Jeśli natomiast chodzi o podstawę wymienioną w art. 16 ust. 2 ustawy, to konieczne było wykazanie, iż skarżąca jest osobą polskiego pochodzenia, czego jednak nie była w stanie udokumentować. Słusznie organ podniósł, że na potrzeby postępowania o uznanie za repatrianta w tym trybie koniecznym jest legitymowanie się decyzją właściwego miejscowo konsula w przedmiocie uznania za osobę polskiego pochodzenia. Wnioskodawczyni nie załączyła również do wniosku o uznanie za repatrianta dokumentów określonych w art. 6 ust. 1 i 2 ustawy (tj. wydanych przez polskie władze państwowe lub kościelne, a także przez władze byłego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, dotyczących wnioskodawczyni lub jej rodziców, dziadków lub pradziadków, albo innych, a w szczególności o rehabilitacji osoby deportowanej, zawierających wpis informujący o jej narodowości polskiej lub potwierdzających prześladowanie osoby ze względu na jej polskie pochodzenie) oświadczając, iż uległy one zniszczeniu.
W tej sytuacji, skoro na stronie spoczywa obowiązek wykazania polskiego pochodzenia, a tego nie uczyniła, podstawę uzyskania statusu repatrianta nie mogła stanowić przesłanka prawna uregulowana w art. 16 ust. 2 ustawy.
Dalej Sąd I instancji przeprowadził analizę podstaw przewidzianych w art. 16 ust. 2a ustawy. Mąż skarżącej uzyskał decyzję ówczesnego Wojewody Jeleniogórskiego z [...] lutego 1998 r. o udzieleniu mu zezwolenia na pobyt stały (zamieszkanie) na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, wydaną na podstawie art. 13 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 marca 1963 r. o cudzoziemcach. Ustawa z 15 lutego 1962r. o obywatelstwie polskim w brzmieniu obowiązującym od 27 grudnia 1997 r. określała w art. 12 ust. 2, że repatriantem była osoba przybyła do Polski na podstawie wizy repatriacyjnej, której tryb i zasady udzielania określały przepisy ustawy z dnia 25 czerwca 1997 r. o cudzoziemcach.
Wobec tego mąż skarżącej nie przybył do Polski jako repatriant, choć w tym przedmiocie funkcjonowały już wówczas stosowne regulacje. W dalszej kolejności Wojewoda Dolnośląski wydał decyzję z [...] września 2001 r. o uznaniu męża skarżącej za repatrianta.
Stąd też w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego. Sąd I instancji nie dopatrzył się także naruszenia przepisów procesowych, postępowanie zostało prawidłowo przeprowadzone.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: "NSA") wywiodła cudzoziemka, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie tj. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, w sytuacji gdy decyzje powinny zostać uchylone z powodu naruszenia art. 7, art. 77 i art. 107 k.p.a. w zw. z art. 16 ust. 2 pkt 1 ustawy, poprzez niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy.
Skarga kasacyjna wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Jednocześnie wniesiono o zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
W uzasadnieniu podniesiono, że organ winien wykazać aktywność w celu zebrania materiału dowodowego. Tymczasem ograniczył się do żądania dokumentów od strony postępowania.
Odpowiedź na skargę kasacyjna nie została wniesiona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325) NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania.
W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które NSA rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku.
Jedyny zarzut skargi kasacyjnej dotyczy naruszenia przepisów procesowych przez Sąd I instancji w związku z naruszeniem norm k.p.a. w toku postępowania administracyjnego w związku ze stosowaną normą prawa materialnego tj. art. 16 ust. 2 ustawy. Jednocześnie NSA zwraca uwagę, że zarzut skargi kasacyjnej, jeśli chodzi o wskazanie przepisów prawa, jest wadliwie sformułowany. Jeśli strona kwestionuje brak reakcji Sądu I instancji na jakoby nieprawidłowe przeprowadzenie postępowania dowodowego w związku z określoną normą prawa materialnego, winna postawić zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Wskazany wyżej przepis stanowi bowiem podstawę prawną wyroku uchylającego decyzję z tego powodu, że organ naruszył przepisy procesowe. Jak wynika z art. 145 § 1 pk 1 lit. c) p.p.s.a. sąd wojewódzki uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla te akty w całości albo w części, jeśli stwierdzi inne (niż wznowienie postępowania) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wskazany natomiast w skardze kasacyjnej art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. dotyczy sytuacji, gdy sąd wojewódzki zauważa naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy i z tego powodu uchyla zaskarżony akt administracyjny. Skoro jednak cudzoziemiec podważa prawidłowość przeprowadzenia postępowania dowodowego, w sposób oczywisty kwestionuje zasadność niezastosowania przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pk 1 lit. c) p.p.s.a., nie zaś wskazanego w skardze kasacyjnej pkt a).
Zgodnie z art. 16 ust. 2 ustawy za repatrianta może być także uznana osoba, która spełnia łącznie następujące warunki: 1) jest polskiego pochodzenia, 2) przed dniem wejścia w życie ustawy zamieszkiwała na stałe na terytorium, o którym mowa w art. 9 ust. 1 pkt 3 ustawy (m.in. Republika Kazachstanu), 3) nie zachodzą wobec niej okoliczności, o których mowa w art. 10a, 4) przebywała na terytorium RP na podstawie zezwolenia na pobyt stały lub zezwolenia na osiedlenie się lub prawa stałego pobytu, 5) posiada w RP źródło utrzymania oraz tytuł prawny do zajmowania lokalu mieszkalnego. Konstrukcja przepisu wymaga, aby wszystkie pięć warunków zostało spełnionych. Wyłączenie choćby jednego z nich skutkuje odmową uznania za repatrianta. Pierwszym, który został zbadany przez organ, a ustalenia w tym przedmiocie zasadnie zaakceptowane przez Sąd I instancji, był wymóg polskiego pochodzenia osoby ubiegającej się o status repatrianta.
Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy za osobę polskiego pochodzenia uznaje się osobę deklarującą narodowość polską i spełniającą łącznie następujące warunki: 1) co najmniej jedno z jej rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków było narodowości polskiej;
2) wykaże ona swój związek z polskością. Zgodnie z ust. 3 warunek określony w ust. 1 pkt 1 uważa się za spełniony, jeżeli co najmniej jedno z rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków wnioskodawcy potwierdziło swoją przynależność do Narodu Polskiego przez, w szczególności, pielęgnowanie polskich tradycji i zwyczajów. Przy czym zgodnie z ust. 4 tego przepisu decyzję w sprawie stwierdzenia polskiego pochodzenia wydaje konsul na podstawie wniosku osoby ubiegającej się o wydanie wizy krajowej w celu repatriacji albo ubiegającej się o uznanie za repatrianta. Z kolei zgodnie z art. 16 a ust. 3 pkt 3) ustawy do wniosku o uznanie za repatrianta dołącza się m.in. decyzję konsula o stwierdzeniu polskiego pochodzenia wnioskodawcy. Zgodnie z ust. 4 osoba ubiegająca się o uznanie za repatrianta na podstawie art. 16 ust. 1 i 2 ustawy, nieposiadająca decyzji konsula o stwierdzeniu jej polskiego pochodzenia dołącza do wniosku, o którym mowa w ust. 2, dokumenty, o których mowa w art. 6, natomiast wojewoda jako organ właściwy rzeczowo do orzeczenia w przedmiocie statusu repatrianta przekazuje dokumenty, o których mowa w art. 6, konsulowi właściwemu ze względu na ostatnie miejsce stałego zamieszkania za granicą osoby ubiegającej się o uznanie za repatrianta, w celu wydania decyzji w sprawie stwierdzenia jej polskiego pochodzenia. Przytoczone przepisy wyraźnie przewidują tryb oraz organ uprawniony do stwierdzenia polskiego pochodzenia. W każdym wypadku właściwym rzeczowo jest konsul, natomiast wojewoda prowadzący postępowanie w sprawie statusu repatrianta nie jest uprawniony do zastąpienia w tym zakresie konsula. Jednocześnie oznacza to, że w zakresie ustalenia przesłanki polskiego pochodzenia ubiegającej się osoby wojewoda nie jest kompetentny do prowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego. W tym do działania zarówno z urzędu, jak i na wniosek ubiegającego się. Zarzut zatem naruszenia przepisów art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 i 2 k.p.a. i 107 k.p.a. (bez wskazania jednostki redakcyjnej tego przepisu) nie mógł zostać skutecznie uwzględniony przez Sąd I instancji. Wojewoda bowiem nie ma prawa, aby dokonywać w tym zakresie jakichkolwiek ustaleń faktycznych oraz w konsekwencji dokonywać subsumpcji tego stanu do określonej normy prawa materialnego tj. wskazywanego w skardze kasacyjnej art. 16 ust. 2 ustawy. Obowiązek wojewody ogranicza się wyłącznie do technicznego przekazania dokumentów złożonych przez wnioskodawcę do organu właściwego rzeczowo tj. do konsula. Organ ten nie prowadzi żadnego postępowania wyjaśniającego w zakresie polskiego pochodzenia strony. Skoro w kompetencji wojewody nie leży ustalenie polskiego pochodzenia w rozumieniu ustawy o repatriacji, nie mogło dojść do naruszenia wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów procesowych odnoszących się do bierności wojewody w prowadzeniu postępowania na okoliczność polskiego pochodzenia skarżącej.
Dodatkowo stwierdzić należy, że z art. 7 i 77 § 1 k.p.a. wynika, że postępowanie dowodowe oparte jest na zasadzie oficjalności, a więc to organ z urzędu ma obowiązek przeprowadzenia dowodów służących ustaleniu stanu faktycznego sprawy. Oczywiście nie znaczy to, że strona zwolniona jest ze współdziałania w realizacji tego obowiązku. W pierwszym rzędzie strona może być zobowiązana do współudziału w obowiązku zebrania materiału dowodowego wtedy, gdy to konstrukcja przepisów materialnoprawnych wymusza udowodnienie przez nią określonych, najczęściej zgodnych z twierdzeniem tejże strony, faktów (por. wyrok NSA z 15 kwietnia 2008 r., sygn. II OSK 1793/07). W tej sprawie przepisy wyraźnie nakładają na stronę obowiązek przedłożenia konkretnie wskazanych dowodów (art. 16 a ust. 4 w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 ustawy). Oznacza to, że zasada oficjalności obowiązująca w postępowaniu administracyjnym, na gruncie omawianych przepisów doznaje ograniczenia. Również zatem z tego względu podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów procesowych był bezzasadny.
Powyższe czyni skargę kasacyjną bezzasadną, o czym orzeczono na podstawie art. 184 p.p.s.a. NSA nie rozpoznał wniosku dotyczącego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z tytułu pomocy prawnej świadczonej z urzędu, gdyż przepisy art. 209 i art. 210 p.p.s.a. mają zastosowanie tylko do kosztów postępowania między stronami. Należne natomiast od Skarbu Państwa wynagrodzenie pełnomocnika z urzędu przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny w postępowaniu określonym w przepisach art. 258 - 261 p.p.s.a.