Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 26 listopada 2014 r. sygn. akt II SA/Sz 315/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie (dalej również jako "skarżący") na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie obowiązków z zakresu utrzymania urządzenia melioracyjnego.
Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
W dniu [...] sierpnia 2011 r. Starosta Koszaliński, w związku z przekazanym przez Wojewodę Zachodniopomorskiego pismem J. B. informującym o podtopieniach jego mienia, wszczął postępowanie w sprawie ustalenia szczegółowych zakresów i terminów wykonywania obowiązku utrzymywania urządzeń melioracji wodnych szczegółowych w postaci rowu i rurociągu przebiegającego przez działki nr [...],[...] i [...], obręb C., gm. P. W wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego organ I instancji decyzją z dnia [...] października 2011 r. umorzył postępowanie w przedmiotowej sprawie, uznając, że urządzenia objęte przedmiotem postępowania nie są urządzeniami melioracji wodnych szczegółowych.
Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r. uchylił powyższą decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji, wskazując na konieczność przeprowadzenia ekspertyzy hydrologiczno-hydrograficznej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, wyrokiem z dnia 27 czerwca 2012 r., sygn. akt II SA/Sz 309/12, oddalił skargę na ww. decyzję organu II instancji.
Organ I instancji po wpłynięciu wykonanej na jego zlecenie "Ekspertyzy hydrologicznej w zakresie kwalifikacji cieku w obrębie działek nr [...],[...] i [...] obręb C.", sporządzonej przez dr hab. prof. UMK W. M. oraz dr A. S., wskazującej, że przedmiotowy ciek ma pochodzenia naturalne, decyzją z dnia [...] marca 2013 r. ponownie umorzył postępowanie w sprawie obowiązków z zakresu utrzymywania urządzenia melioracyjnego położonego na działkach nr [...],[...] oraz [...] (obr. C., gm. P.).
Powyższą decyzję, po rozpatrzeniu odwołania Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, organ II instancji uchylił w dniu [...] czerwca 2013 r., jednocześnie przekazując sprawę Staroście Koszalińskiemu do ponownego rozpatrzenia. Powodem tego rozstrzygnięcia był brak przesłuchania biegłego w obecności strony, która wniosła zastrzeżenie do treści opinii.
Po przeprowadzeniu rozprawy administracyjnej z udziałem biegłego i przedstawicieli skarżącego, decyzją z dnia [...] grudnia 2013 r. Starosta Koszaliński orzekł o umorzeniu postępowania z wniosku J. B. w sprawie obowiązków z zakresu utrzymania urządzenia melioracyjnego położonego na działkach nr [...],[...] i [...], obręb C., gmina P..
Nie zgadzając się z powyższą decyzją, odwołanie od niej wniósł Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, zarzucając m.in. naruszenie art. 73 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne (t.jedn. Dz.U. z 2012 r., poz.104 ze zm.; dalej "Prawo wodne") oraz art. 84 ust. 1, art. 77 ust. 1 i 2 Kodeksu postępowania administracyjnego (t.jedn. Dz.U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej "k.p.a.").
Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie decyzją z dnia [...] lutego 2014 r., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 oraz art. 105 § 1 k.p.a. w związku z art. 77 Prawa wodnego, utrzymał w mocy decyzję Starosty Koszalińskiego z dnia [...] grudnia 2013 r.
Zdaniem organu, punktem wyjścia dla wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie w oparciu o art. 77 ust. 2 Prawa wodnego było dokładne ustalenie, czy urządzenie (rów i rurociąg) znajdujące się na działkach nr [...],[...] i [...], obręb C., gmina P., które nie jest utrzymywane w należytym stanie technicznym, przez co nie spełnia swojej funkcji, jest urządzeniem melioracji wodnych szczegółowych. Dyrektor RZGW wskazał, że w związku z przeprowadzanym postępowaniem, do organu I instancji wypłynęły dwie ekspertyzy:
- 1) pierwsza ekspertyza została opracowana przez konsorcjum hydrologów - dr hab. prof. UMK W. M. oraz dr A. S. i wynika z niej, iż przedmiotowy ciek ma pochodzenie naturalne. Wykonana została ona na podstawie treści map archiwalnych (1789-1935) oraz obserwacji, pomiarów i badań - przeprowadzonych podczas wizji terenowej;
- 2) druga ocena kwalifikacji omawianego cieku, przedstawiona przez stronę postępowania – Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie – sporządzona przez H. Sp. z o.o., zespół projektowy: inż. W. S., mgr inż. P. T., mgr inż. R. A., określa ciek jako urządzenia melioracji szczegółowej. Autorzy przedstawili w niej charakterystykę hydrologiczną (rzek: Radwi, Drężnianki i rowu B - będącego przedmiotem ekspertyzy) oraz aktualny stan techniczny "obiektu hydrotechnicznego" będącego przedmiotem ekspertyzy.
Dokonując porównania przedstawionych powyższej ekspertyz, organ odwoławczy stwierdził, iż autorzy pierwszej z nich opisują w sposób szczegółowy materiały przedstawione w ekspertyzie oraz stawiają jednoznaczne wnioski wypływające z analizy tych materiałów. Natomiast autorzy drugiej ekspertyzy (H. Sp. z o.o.), używają stwierdzeń wysoce niejednoznacznych, tj., "prawdopodobna", "z dużą dozą prawdopodobieństwa", "nie wyklucza się" itp. Jako jeden z głównych argumentów przemawiających za faktem, iż mamy do czynienia z urządzeniem wodnym, autorzy tejże ekspertyzy przedstawiali bilans wodny hipotetycznego jeziora powyżej wsi C., zakładając istnienie nieudokumentowanego odpływu podziemnego w kierunku zbiornika międzymorenowego Polanów.
Jednocześnie wskazali na konieczność przeprowadzenia szczegółowych badań hydrogeologicznych, a ponadto nie wykluczyli istnienia odpływu powierzchniowego. Taka treść merytoryczna ekspertyzy nie daje - w ocenie organu II instancji - jasnego obrazu, na jakiej podstawie autorzy H. Sp. z o.o. wyciągnęli tak jednoznaczne wnioski zawarte w podsumowaniu. Przedstawione wnioski nie wynikają bowiem z treści opracowania. Zdaniem organu, przedstawiony bilans nie stanowi przekonywującego dowodu eksperckiego.
Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie uznał, że biorąc pod uwagę liczne nieścisłości w przedstawionych ekspertyzach organ I instancji słusznie uznał za bardziej wiarygodną ekspertyzę sporządzoną przez konsorcjum hydrologów – dr hab. prof. UMK W. M. oraz dr A. S., skoro ekspertyza ta opiera swoje tezy na konkretnych materiałach, szczegółowo je wyjaśnia i przedstawia jednoznaczne wnioski. Podniósł, że wprawdzie ekspertyzie wykonanej przez H. Sp. z o.o., nie można odmówić racji części stwierdzeń w niej zawartych, niemniej jednak nie udowadnia ona w sposób jednoznaczny stawianych wniosków, a co najważniejsze nie wyklucza również istnienia odpływu powierzchniowego. Nie jest również kompletna z uwagi na sugerowaną konieczność dodatkowej analizy hydrologicznej. Natomiast analiza hydrogeologiczna dostępnych dla organu materiałów wykluczyła poprawność przyjętych w tejże ekspertyzie założeń w zakresie odpływu wód podziemnych.
Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie decyzję organu odwoławczego zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie wnosząc o jej uchylenie. W skardze powtórzył zarzuty zawarte w odwołaniu od decyzji Starosty Koszalińskiego z dnia [...] grudnia 2013 r. podkreślając, że Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie nie wyjaśnił sprawy dostatecznie i przyjął za prawdziwe stwierdzenia zawarte tylko w jednej złożonej opinii zamiast rozstrzygnąć rozbieżności między dwiema opiniami przez powołanie kolejnego biegłego.
Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji.
W zaskarżonym kasacyjnie wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uznał, że wniesiona skarga nie jest zasadna. Sąd podzielił argumentację Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie, że stanowisko biegłych, którzy sporządzili opinię na zlecenie organu, jak i zaprezentowane na rozprawach administracyjnych, czy też w formie pisemnej - odnoszące się do istoty zagadnienia, jak też do opinii przedłożonej przez skarżącego, są wyczerpujące i przekonują do przedstawionego w opinii stanowiska. Opinia zaprezentowana przez H. tych walorów nie posiada.
W ocenie Sądu, organ zasadnie zatem uznał większą przydatność do rozpatrzenia sprawy opinii przedłożonej przez konsorcjum hydrologów. Opinia ta sporządzona została w sposób rzetelny, fachowy i wyczerpujący, nie zawiera luk, jest kompletna, jasna oraz należycie uzasadniona, co pozwoliło zweryfikować przedstawione w niej wnioski.
W dalszych rozważaniach Sąd podkreślił, że nie wymienienie cieku w załącznikach do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 17 grudnia 2002 r. w sprawie śródlądowych wód powierzchniowych lub ich części stanowiących własność publiczną (Dz.U. z 2003 r. Nr 16, poz. 149), na co uwagę zwracała strona skarżąca, nie oznacza, że Dopływ z Chocimina nie jest ciekiem naturalnym, bowiem zgodnie z delegacją zawartą w art. 11 ust. 2 Prawa wodnego, rozporządzenie określa wody istotne dla kształtowania zasobów wodnych oraz ochrony przeciwpowodziowej, a także dla regulacji stosunków wodnych na potrzeby rolnictwa. W obecnym stanie prawnym, zgodnie z art. 73 ist. 1 pkt 1 i 2 ustawy Prawo wodne, rów i rurociąg o średnicy poniżej 0,6 m zalicza się do melioracji szczegółowych. Nie oznacza to jednak, że rów i rurociąg tylko z racji swojej nazwy zaliczane są do melioracji szczegółowych. W rozpoznawanej sprawie jednoznacznie zostało wykazane, że etiologia tychże jest inna i że stanowią one ciek naturalny, tyle że uregulowany.
Rów RA, który był urządzeniem melioracji szczegółowych (ówczesne Prawo wodne, zaliczało cieki wodne do urządzeń melioracji szczegółowych) w 1988 r. został wykreślony z ewidencji urządzeń melioracji szczegółowych. Biorąc pod uwagę art. 77 ust. 1 Prawa wodnego Sąd uznał, iż skoro Dopływ z Chocimina nie jest urządzeniem melioracji szczegółowych, to z tego powodu bezprzedmiotowe stało się nakładanie na właścicieli działki [...] i [...] w obrębie C. obowiązków związanych z utrzymywaniem urządzeń melioracji szczegółowych. Umorzenie postępowania w tej sprawie, na podstawie art. 105 § 1 k.p.a., w ocenie Sądu I instancji, okazało się zatem uzasadnione. Zarzut skarżącego dotyczący konieczności powołania kolejnego biegłego w celu oceny ekspertyzy sporządzonej na zlecenie organu i na zlecenie skarżącego jest, zdaniem Sadu, chybiony, albowiem opinia biegłego winna zostać sporządzona w taki sposób, by jej przydatność dla rozstrzygnięcia sprawy mógł ocenić organ.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie.
Rozstrzygnięciu Sądu I instancji zarzucono naruszenie:
I/ art. 5 ust. 3 pkt 1a) w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 1c) Prawa wodnego - poprzez przyjęcie, że tzw. Dopływ z Chocimina ma cechy cieku naturalnego, a w konsekwencji stanowi powierzchniową wodę płynącą pomimo tego, że nie spełnia wymogów określonych przez przywołane wyżej przepisy przede wszystkim z uwagi na brak koryta, a także z uwagi na fakt, że cechy te nie zostały w całości wykazane przez wykonaną przez biegłych opinię, którzy nie przeprowadzili w szczególności badań hydrologicznych, a także nie uwzględnili miejscowych warunków glebowych i cech podłoża;
II/ art. 14 ust. 4 Prawa wodnego w zw. z art. 47 § 1 i 2 k.c. i art.. 48 k.c. - poprzez ustalenie w ślad za organami prawa własności wody pomimo tego, że te okoliczności powinny być przedmiotem oceny w ewentualnym postępowaniu przed sądem powszechnym a nie administracyjnym oraz przy jednoczesnym fakcie, że własność wody nie musi być związana z własnością urządzeń melioracyjnych, ponadto z uwagi na fakt pominięcia okoliczności związanych z tym, że urządzenie, którego dotyczy przedmiotowe postępowanie jest urządzeniem melioracji szczegółowej, rurociąg się tam znajdujący wraz z rowem tworzą funkcjonalną całość, co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego rozstrzygnięcia przez organy i Sąd administracyjny w niniejszej sprawie;
III/ art. 73 ust. 1 pkt 1 Prawa wodnego - poprzez przyjęcie, że urządzenie posadowione na działkach objętych niniejszym postępowaniem nie jest urządzeniem melioracji szczegółowych;
IV/ art. 84 ust. 1 pkt 1 k.p.a. - poprzez nieuznanie wniosków i twierdzeń zawartych w zapisach ekspertyzy złożonej w dniu [...] listopada 2013 r. przez ZZMiUW za miarodajną, a w konsekwencji przyjęcie stanowiska przedstawionego w opinii biegłego, pomimo braków związanych z przeprowadzeniem badań, które pozwoliłyby na uznanie wniosków przedmiotowej opinii za miarodajne, co miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i doprowadziło do rozstrzygnięcia niezgodnie ze stanem faktycznym sprawy;
V/ art. 77 ust. 1 i 2 k.p.a. - poprzez wybiórcze uznanie zapisów i dowodów zgromadzonych podczas postępowania, w celu potwierdzenia zajmowanego dotychczas przez organ stanowiska;
VI/ art. 80 k.p.a. - poprzez arbitralne przyjęcie za prawdziwą jednej opinii i nierozstrzygnięcie rozbieżności pomiędzy obiema opiniami przy pomocy powołania kolejnego biegłego;
VII/ art. 80 k.p.a. w zw. z art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.jedn. Dz.U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.; dalej "p.p.s.a.") - poprzez przyjęcie, że urządzenie melioracyjne, którego dotyczy postępowanie, jest naturalnym ciekiem wodnym, pomimo że organ i sąd administracyjny powinny się ewentualnie ograniczyć do stwierdzenia, że nie jest to urządzenie melioracji szczegółowych, a nie ustalać charakteru samej wody, która się tam znajduje;
VIII/ art. 7 k.p.a. - poprzez nie wyjaśnienie w sposób wyczerpujący sprawy, a jedynie ograniczenie się do bezkrytycznego przyjęcia stanowiska prezentowanego przez biegłych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 718), zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone każdorazowo wskazanymi w skardze kasacyjnej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich, ani w inny sposób korygować.
Stosownie do art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma usprawiedliwionych podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.
Rozpoznając w tak zakreślonych granicach skargę kasacyjną wniesioną w niniejszej sprawie należy stwierdzić, iż nie została ona oparta na usprawiedliwionych podstawach.
Istota wszystkich podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów sprowadza się do kwestionowania prawidłowości opinii opracowanej przez konsorcjum hydrologów – dra hab. prof. UMK W. M. oraz dra A. S., stanowiącej podstawę kwestionowanych przez stronę skarżącą rozstrzygnięć organów administracyjnych, uznanych za zgodne z prawem przez Sąd I instancji.
Odnosząc się do pierwszego z podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia art. 5 ust. 3 pkt 1a) w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 1c) ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne (t.jedn. Dz.U. z 2012 r., poz.104 ze zm.; dalej "Prawo wodne"), zauważyć wypada, że w myśl art. 5 ust. 3 pkt 1 lit. a) tej ustawy, śródlądowe wody powierzchniowe dzielą się na płynące, do których zalicza się wody w ciekach naturalnych, kanałach oraz w źródłach, z których cieki biorą początek. Zgodnie zaś z art. 9 ust. 1 pkt 1c) Prawa wodnego, ilekroć w ustawie jest mowa o ciekach naturalnych - rozumie się przez to rzeki, strugi, strumienie i potoki oraz inne wody płynące w sposób ciągły lub okresowy, naturalnymi lub uregulowanymi korytami. Ustalenie, że tzw. Dopływ z Chocimina ma cechy cieku naturalnego, a w konsekwencji stanowi powierzchniową wodę płynącą, zostało poczynione zarówno przez organy administracyjne, jak i Sąd I instancji na podstawie opinii opracowanej przez dra hab. prof.
UMK W. M. oraz dra A. S. Jeżeli zaś chodzi o drugi zarzut dotyczy naruszenia art. 14 ust. 4 Prawa wodnego w zw. z art. 47 § 1 i 2 k.c. i art. 48 k.c., to stosownie do art. 14 ust. 4 Prawa wodnego, gospodarowanie innym mieniem związanym z gospodarką wodną, stanowiącym własność Skarbu Państwa, wykonują: właściwy miejscowo starosta, realizujący zadanie z zakresu administracji rządowej, lub odpowiednio organy oraz jednostki, o których mowa w art. 11 ust. 1, lub jednostki, którym to mienie zostało powierzone. Wedle art. 47 § 1 i 2 k.c., część składowa rzeczy nie może być odrębnym przedmiotem własności i innych praw rzeczowych (§ 1), przy czym częścią składową rzeczy jest wszystko, co nie może być od niej odłączone bez uszkodzenia lub istotnej zmiany całości albo bez uszkodzenia lub istotnej zmiany przedmiotu odłączonego (§ 2). Przepis art. 48 k.c. stanowi natomiast, że z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, do części składowych gruntu należą w szczególności budynki i inne urządzenia trwale z gruntem związane, jak również drzewa i inne rośliny od chwili zasadzenia lub zasiania.
Powyższy zarzut również dotyczy stanowiska organów i Sądu I instancji zajętego na podstawie treści wskazanej wyżej opinii dra hab. prof. UMK W. M. oraz dra A. S. Kolejny zarzut, to naruszenie art. 73 ust. 1 pkt 1 Prawa wodnego, poprzez przyjęcie, że urządzenie posadowione na działkach objętych niniejszym postępowaniem nie jest urządzeniem melioracji szczegółowych. Stosownie do tego przepisu, do urządzeń melioracji wodnych szczegółowych zalicza się rowy wraz z budowlami związanymi z nimi funkcjonalnie. Także i ten zarzut wiąże się bezpośrednio z ustaleniami organów i Sądu poczynionymi na podstawie opinii dra hab. prof. UMK W. M. oraz dra A. S..
Dalsze zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej, dotyczące naruszenia przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (art. 7, art. 77 § 1 i 2, art. 80 oraz art. 84 ust. 1 k.p.a.), w istocie nie odnoszą się do zaskarżonego wyroku Sądu I instancji, gdyż Sąd ten powyższych przepisów nie stosował. Sądy administracyjne stosują bowiem przepisy ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, a nie przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. Przyjąć zatem należy, że zdaniem strony skarżącej kasacyjnie, w zaskarżonym wyroku Sąd I instancji wadliwie uznał, że organy administracyjne nie naruszyły tych przepisów. Do ich naruszenia, podobnie jak i do naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a., miało dojść – w opinii skarżącej kasacyjnie – wskutek nieprawidłowej oceny opinii biegłych W. M. i A. S. Decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy ma zatem ocena powyższej opinii biegłych dra hab. prof. UMK W. M. oraz dra A. S., stanowiącej podstawę ustalenia, że tzw. Dopływ z Chocimina ma cechy cieku naturalnego.
Dokonując oceny tej opinii organ administracyjny II instancji stwierdził, iż jej autorzy opisują w sposób szczegółowy materiały przedstawione w ekspertyzie oraz stawiają jednoznaczne wnioski wypływające z analizy tych materiałów. Natomiast autorzy drugiej ekspertyzy (H. Sp. z o.o.), używają stwierdzeń wysoce niejednoznacznych, to jest "prawdopodobna", "z dużą dozą prawdopodobieństwa", "nie wyklucza się" itp. Jako jeden z głównych argumentów przemawiających za faktem, iż mamy do czynienia z urządzeniem wodnym, autorzy tejże ekspertyzy przedstawiali bilans wodny hipotetycznego jeziora powyżej wsi Chocimino, zakładając istnienie nieudokumentowanego odpływu podziemnego w kierunku zbiornika międzymorenowego Polanów.
Jednocześnie wskazali na konieczność przeprowadzenia szczegółowych badań hydrogeologicznych, a ponadto nie wykluczyli istnienia odpływu powierzchniowego. Zdaniem organu, taka treść merytoryczna ekspertyzy nie daje jasnego obrazu, na jakiej podstawie autorzy H. Sp. z o.o. wyciągnęli jednoznaczne wnioski zawarte w podsumowaniu, gdyż nie wynikają one z treści opracowania. Zdaniem organu, przedstawiony bilans nie stanowi przekonywującego dowodu eksperckiego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie podzielił argumentację Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie, że stanowisko biegłych dra hab. prof. UMK W. M. i dra A. S. zostało przedstawione wyczerpująco, a opinia zaprezentowana przez H. tych walorów nie posiada. W ocenie Sądu I instancji, organ zasadnie uznał większą przydatność do rozpatrzenia sprawy opinii przedłożonej przez konsorcjum hydrologów. Opinia ta sporządzona została w sposób rzetelny, fachowy i wyczerpujący, nie zawiera luk, jest kompletna, jasna oraz należycie uzasadniona, co pozwoliło zweryfikować przedstawione w niej wnioski.
Przedstawione wyżej oceny opinii biegłych dra hab. prof. UMK W. M. i dra A. S. dokonane przez organ administracyjny i przez Sąd I instancji uznać należy za odpowiadające prawu. W ocenach tych przestawiono bowiem powody, dla których opinię tę uznano za prawidłową i zupełną oraz dlaczego nie uwzględniono opinii zaprezentowanej przez H. Wskazano przy tym, że w tej drugiej opinii używano stwierdzeń niejednoznacznych, takich jak "prawdopodobna", "z dużą dozą prawdopodobieństwa", "nie wyklucza się" itp., przy czym nie wykluczono w niej istnienia odpływu powierzchniowego. Tak więc w istocie opinia ta nie negowała ustaleń zawartych w opinii biegłych W. M. i A. S., a jedynie formułowała odmienne – chociaż niejednoznaczne – wnioski. W tych warunkach zarówno organy administracyjne, jak i Sąd I instancji miały uzasadnione podstawy do oparcia się jedynie na opinii biegłych W. M. i A. S., bez konieczności powoływania kolejnego biegłego, gdyż jednoznaczne wnioski zawarte w tej opinii nie zostały wiarygodnie podważone.
Wszystkie podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty, sprowadzające się do kwestionowania opinii biegłych W. M. i A. S., nie zasługiwały zatem na uwzględnienie.
Podkreślić przy tym wypada, że organy administracyjne i Sąd I instancji nie przyjęły swojego stanowiska w sposób bezkrytyczny, pomimo wykazania przez stronę skarżącą, że nie zostały wykonane wszystkie czynności niezbędne dla prawidłowego wyjaśnienia sprawy, gdyż organy te i Sąd po przeprowadzonej analizie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym obu ekspertyz, uznały, że strona skarżąca nie wykazała konieczności podejmowania dalszych czynności, ponieważ opinia biegłych W. M. i A. S. jest w pełni prawidłowa i nie wymaga żadnych uzupełnień czy korekt, stanowiąc wystarczającą podstawę do poczynienia na jej bazie jednoznacznych ustaleń.
Wbrew zatem wywodom skargi kasacyjnej, zaskarżony wyrok Sądu I instancji nie narusza żadnego z wymienionych w zarzutach przepisów.
Mając na względzie powyższe stwierdzić trzeba, że żaden z podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów nie zasługiwał na uwzględnienie.
W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, na mocy art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.