Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2005 r., sygn. akt II SA/Gd 351/04, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę [A] Sp. z o.o. w W. na uchwałę Rady Miasta Gdańska z dnia 25 marca 2004 r., Nr XXII/620/04 w przedmiocie zarzutów do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu ulic: Grunwaldzkiej, Opackiej, Czyżewskiej w Gdańsku Oliwie. W uzasadnieniu Sąd podał, że uchwałą z dnia 25 stycznia 2001 r. Rada Miasta Gdańska przystąpiła do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Projekt planu został wyłożony do publicznego wglądu w dniach od 31 lipca 2003 r. do 29 sierpnia 2003 r. oraz ponownie po uwzględnieniu części zarzutów od 3 grudnia 2003 r. do 5 stycznia 2004 r.
Zarzuty do projektu tego planu wniosła m.in. [A] Sp. z o.o. w W. Spółka zakwestionowała ustalenia przyjęte w projekcie planu dotyczące zakazu lokalizacji, na terenie przez nią dzierżawionym obiektów handlowych o pow. sprzedażowej powyżej 2000 m2 oraz brak dojazdu i ograniczenia dojazdu od strony Al. Grunwaldzkiej do dzierżawionej działki.
Ustosunkowując się do pierwszego zarzutu Rada Miasta Gdańska wskazała, że lokalizacja obiektu handlowego o powierzchni sprzedażowej powyżej 2000 m2, generującego znaczny ruch samochodowy w tym wyjątkowym fragmencie Oliwy, znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie dwóch zespołów zabytkowych w postaci cmentarza i Parku Oliwskiego oraz zabytkowej alei lipowej wzdłuż ulicy Opackiej (wchodzących w skład układu urbanistycznego Starej Oliwy i Potoku Oliwskiego wpisanych do rejestru zabytków) stanowiłaby szczególne zagrożenie dla tych chronionych obszarów.
W odniesieniu do drugiego z zarzutów Rada Miasta Gdańska wskazała, że była związana przepisami rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (§ 9 ust. 1 pkt 4). Zaznaczono, że Al. Grunwaldzka posiada klasę drogi głównej, na której – zgodnie z ww. rozporządzeniem – odstępy między skrzyżowaniami na terenie zabudowy nie powinny być mniejsze niż 500 m. Dopuszcza się wprawdzie wyjątkowo odstępy nie mniejsze niż 400 m, przy czym na drodze klasy G należy ograniczyć ich liczbę i częstość zjazdów.
Skargę na powyższą uchwałę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił, wskazując, że nie narusza ona prawa. Sąd I instancji zauważył, że skarżąca Spółka nie jest właścicielem nieruchomości leżących na terenie objętym projektem planu, lecz posiada wyłącznie prawo ich dzierżawy na okres 30 lat. Zaznaczył, że podzielenie poglądu zaprezentowanego w skardze, iż Rada Gminy zobowiązana jest uwzględnić wniosek każdego podmiotu o wytyczenie nowej drogi publicznej, prowadziłoby do sytuacji, w której każdy podmiot, posiadający obligacyjne prawo do gruntu, mógłby skutecznie domagać się wytyczenia w projekcie planu nowej drogi publicznej, zapewniającej mu swobodny dojazd do innych dróg publicznych przez tereny należące do innych podmiotów. Ewentualne roszczenia z tego tytułu nie powinny być rozstrzygane w toku uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Od powyższego wyroku [A] Sp. z o.o. w W. złożyła skargę kasacyjną, w której wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania. Wniosła także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym polegające na błędnym ustaleniu, iż w zaistniałym stanie faktycznym zostały uwzględnione przez organ samorządu gminnego wszystkie obowiązkowe elementy zagospodarowania przestrzennego, o których tam mowa oraz naruszenie art. 7 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym polegające na błędnym ustaleniu, iż gmina wykonała swoje obowiązki w zakresie planowania przestrzennego tj. określając przeznaczenie nieruchomości w miejscowym planie zagospodarowania, zapewniła" podmiotom prawa" możliwości korzystania z nieruchomości zgodnie z tym przeznaczeniem w związku z niezapewnieniem dojazdu do nieruchomości.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do regulacji art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc jednak pod uwagę ewentualną nieważność postępowania przed sądem pierwszej instancji. Ta zachodzi, zgodnie z normą art. 183 § 2 ww. ustawy, m.in. wówczas gdy droga sądowa była niedopuszczalna, a tak właśnie było w niniejszej sprawie.
W myśl regulacji art. 24 znajdującej zastosowanie w sprawie ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jedn. Dz.U. z 1999 r. Nr 15, poz. 139) zarzut do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mógł wnieść ten czyj interes prawny został naruszony ustaleniami projektu planu. Interes prawny w kwestionowaniu projektu planu miał w szczególności właściciel nieruchomości położonej na obszarze objętym projektem planu. Nie miał go natomiast dzierżawca nieruchomości. Ten ostatni nie mógł się bowiem powołać na normę prawa materialnego chroniącą jego interes tak jak właściciel nieruchomości, który znajdował ochronę prawną w przepisach kodeksu cywilnego, chroniących jego prawo własności. W rezultacie zasadnie przyjmowano zarówno w orzecznictwie jak i doktrynie przedmiotu (zob. np. Zagospodarowanie przestrzenne. Prawo i praktyka, Warszawa 1999, s. 150 i n.), że interes dzierżawcy nieruchomości przybiera postać interesu faktycznego, a nie prawnego, co oznaczało, że dzierżawca mógł wnieść jedynie protest, a nie zarzut do projektu planu wyłożonego do publicznego wglądu. Uchwała rady gminy o odrzuceniu protestu nie mogła być, w przeciwieństwie do uchwały rady o odrzuceniu zarzutu, skarżona do sądu administracyjnego.
Jeżeli zatem w niniejszej sprawie przedmiotowy projekt planu został zakwestionowany przez dzierżawcę nieruchomości położonej na obszarze objętym projektem, a nie jej właściciela, to wniesione zastrzeżenia miały charakter protestu, a nie zarzutu w rozumieniu przepisów ww. ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym i tak powinny zostać zakwalifikowane przez Radę Miasta Gdańska. Tym bardziej, że pomiędzy właścicielem nieruchomości, a jej dzierżawcą wystąpiły różnice do oczekiwanych rozwiązań planistycznych. Błędne zakwalifikowanie zastrzeżeń wniesionych do przedmiotowego projektu planu przez Radę Miasta Gdańska nie zwalniało sądu orzekającego w sprawie od oceny charakteru prawnego tych zastrzeżeń i ich kwalifikacji zgodnej z obowiązującym prawem, zwłaszcza że przesądzało to w niniejszej sprawie o dopuszczalności drogi sądowej.
Mając zatem na uwadze fakt, że w sprawie sąd pierwszej instancji rozpoznał skargę, pomimo tego, iż droga sądowa była niedopuszczalna.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji, na podstawie art. 189 przywołanej wyżej ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.