Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 4

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 19 stycznia 2018 r., sygn. akt II OSK 818/16

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
sędzia NSA Paweł Miładowski przewodniczący, sprawozdawca
sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz
sędzia del. WSA Małgorzata Jarecka
starszy asystent sędziego Tomasz Szpojankowski protokolant
Rozpoznanie
w dniu 19 stycznia 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej
Sprawa
sprawy ze skargi kasacyjnej D. K. w sprawie ze skargi D. K. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 1 lipca 2015 r. sygn. akt IV SA/Wa 899/15

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 1 lipca 2015 r., sygn. akt IV SA/Wa 899/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalił skargę D. K. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, zwanego dalej "GIOŚ", z dnia [...] grudnia 2014 r., nr [...], w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej. W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy.

Zaskarżoną decyzją GIOŚ uchylił w całości decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, zwanego dalej "WIOŚ", z dnia [...] grudnia 2012 r., znak: [...], o wymierzeniu D. K. kary pieniężnej w wysokości 300000 zł za prowadzenie na działce nr [...], obręb [...] – poza stacją demontażu, działalności polegającej na usuwaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów, wymontowywaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia oraz na wymontowywaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku i recyklingu i orzekł o wymierzeniu kary pieniężnej w wysokości 150000 zł.

W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że nałożenie ww. kary pieniężnej nastąpiło w wyniku dokonanych ustaleń. Na ww. nieruchomości stwierdzono obecność: - 160 sztuk pojazdów w dużym stopniu zdemontowanych, skorodowanych i znacząco uszkodzonych (same karoserie, pojazdy powypadkowe, elementy pojazdów), a większość pojazdów nie posiadała tablic rejestracyjnych, dla części pojazdów nie można było określić cech identyfikacyjnych, tj. numeru VIN albo numeru nadwozia, podwozia lub ramy; - odpadów z demontowanych pojazdów: metale żelazne i nieżelazne, tapicerki, tworzywa sztuczne, zużyte opony, szyby samochodowe, akumulatory, przewody elektryczne, lampy, skrzynie biegów, zderzaki, tłumiki, rury wydechowe, silniki, zawieszenia samochodowe, elementy gumowe; - odpadów opakowaniowych po olejach, tkanin do wycierania, ubrań ochronnych oraz części i elementów wyposażenia z demontowanych pojazdów potencjalnie nadających się do ponownego użycia.

Wskazane odpady oraz przedmioty gromadzone były w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym - na nieutwardzonej powierzchni ziemi, a więc w sposób niezapewniający ochrony gruntu przed przedostawaniem się odcieków np. płynów eksploatacyjnych. Ponadto stwierdzono: - prowadzenie demontażu pojazdu marki Nissan (nr VIN [...]) oraz że dwa budynki gospodarcze pełnią funkcję magazynów na używane części i elementy samochodowe; - utwardzenie płytami betonowymi terenu przed budynkiem gospodarczym oraz na drodze prowadzącej na posesję. Damian Kaczyński nie przedstawił zaś dowodów, które mogłyby podważyć ww. ustalenia. Wskazał, że pojazdy znajdujące się na jego terenie były przeznaczone do naprawy, natomiast nie dokonywał on ich demontażu. Stan faktyczny wskazywał na zaistnienie okoliczności określonych w art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.

Ponadto przeprowadzono rozprawę administracyjną. Skarżący przedstawił 30 umów sprzedaży zawartych w trakcie działalności. Po wypowiedzeniu umów na wynajem pomieszczeń, w których D. K. prowadził działalność, zakupione części samochodowe znajdujące się w tych pomieszczeniach, zostały przewiezione na ww. nieruchomość. Skarżący zakwestionował stwierdzenie, że znajdujące się w miejscowości M. samochody były wycofane z eksploatacji. Stwierdził, że były to pojazdy przeznaczone do naprawy. Zaprzeczył temu, że demontował pojazdy zgromadzone na kontrolowanej posesji i "spuszczał" z nich płyny. Poinformował, że na posesji w miejscowości M. nie prowadził działalności gospodarczej i nie świadczył usług osobom trzecim. Oświadczył także, że nie zostało wydane w stosunku do niego prawomocne postanowienie o ubezwłasnowolnieniu częściowym lub całkowitym (podnosił, że ma manię zbieractwa).

Zdaniem organu, powyższe ustalenia potwierdza dokumentacja fotograficzna w szczegółowy sposób odzwierciedlająca stan magazynowanych pojazdów wycofanych z eksploatacji, obecność odpadów, części zamiennych i wyposażenia z demontowanych pojazdów, a także fakt demontażu ww. pojazdu marki Nissan.

Fakt prowadzenia demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji od około 4 lat potwierdzają również wyjaśnienia D. K. złożone w dniu rozpoczęcia kontroli. Oświadczył on, że sprzedaje części samochodowe, które wymontował z pojazdów (potwierdza to informacja dot. sprzedaży części samochodowych zamieszczona na tablicy ogłoszeń). Wyjaśnienia te zostały później przez D. K. zmienione, jednakże wobec zgromadzonego materiału dowodowego nie można tym zmienionym wyjaśnieniom dać wiary.

Trafnie zatem w tej sprawie oceniono, że pojazdy zgromadzone przez D. K. były odpadami, tj. pojazdami wycofanymi z eksploatacji. Skarżący chciał te pojazdy poddać demontażowi (pozbyć się), co wypełnia definicję odpadu (w tym przypadku odpadu w postaci pojazdu wycofanego z eksploatacji). W sytuacji, gdy o uznaniu pojazdu za pojazd wycofany z eksploatacji decyduje wola jego posiadacza, nie ma potrzeby oceny jego stanu technicznego przez biegłego. Ponadto skarżący nie posiadał uregulowanego stanu formalnoprawnego i faktycznego w zakresie gospodarowania odpadami w postaci pojazdów wycofanych z eksploatacji, co pozwala przyjąć, że dokonywał demontażu poza stacją demontażu, o której mowa w przepisach ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.

W ocenie organu II instancji adekwatną karą pieniężną za popełnione naruszenia, których szkodliwość była znaczna, jest kara w wysokości 150000 zł.

Odnosząc się do argumentacji zawartej w odwołaniu (przedstawione umowy sprzedaży pojazdów; brak pobrania próbek gleby; brak ustaleń co do okresu prowadzonego demontażu) GIOŚ uznał ją za niezasadną.

Powyższą decyzję zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie D. K., domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w całości, i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił naruszenie art. 53a ust. 1 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. z 2013 r., poz. 1162 ze zm.) oraz art. 7, art. 8, art. 9, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a.

W odpowiedzi na skargę GIOŚ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 1 lipca 2015 r., sygn. akt IV SA/Wa 899/15, oddalając skargę, wskazał, że całkowicie chybione są zarzuty dotyczące naruszenia przez organy prowadzące postępowanie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji jasno wynika jakie okoliczności organ uznał za udowodnione, jakim nie dał wiary, w zaskarżonej decyzji podano podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz wyjaśniono, z jakiego powodu orzeczono o uchyleniu decyzji organu I instancji. Ustalono, że na ww. nieruchomości skarżący dokonywał demontażu pojazdów oraz składował odpady pochodzące z demontażu pojazdów i inne. Wskazane odpady oraz przedmioty gromadzone były w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym – na nieutwardzonej powierzchni ziemi.

Skarżący został zawiadomiony o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Ponadto w sprawie przeprowadzono rozprawę administracyjną, na której obecny był zarówno skarżący, jak i jego pełnomocnik.

Powyższe okoliczności dowodzą, że postępowanie administracyjne prowadzone było z wyjątkową wnikliwością i starannością. Organy prowadzące postępowanie oprały się o materiały zgromadzone we własnym zakresie, dokumentację fotograficzną przez Izbę Celną [...] oraz oświadczenia składane w toku postępowania przez stronę lub jej pełnomocnika.

W ocenie Sądu, na podstawie całokształtu materiału dowodowego zasadnym było wszczęcie przez organy postępowania w sprawie naruszenie przepisów ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Skoro zebrany materiał dowodowy w sposób oczywisty wykazał, że skarżący naruszył przepisy tej ustawy organy orzekające w sprawie zobowiązane były do zastosowania sankcji określonej w art. 53a tej ustawy, tj. wymierzenia tej kary pieniężnej.

W odniesieniu do ustawowych pojęć "pojazdu wycofanego z eksploatacji" (art. 3 pkt 6 ww. ustawy) i odpadu (ustawa o odpadach) Sąd wskazał, że ustalony stan faktyczny nie pozostawia wątpliwości, że skarżący demontował pojazdy wycofane z eksploatacji. Pojazdy nie były użytkowane zgodnie przeznaczeniem, lecz poddano je demontażowi z przeznaczeniem na części zamienne. Ilość ujawnionych zdekompletowanych pojazdów oraz części pochodzących z demontażu pozwala na przyjęcie stwierdzenia, że była to działalność prowadzona na szeroką skalę. Powyższe odbywało się z naruszeniem przepisów ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, w tym art.

5. W świetle art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu w związku z art. 40 tej ustawy i art. 26 ustawy o odpadach koniecznym ustawowym warunkiem prowadzenia każdej stacji demontażu, o której stanowi norma z art. 3 pkt 10 ustawy o recyklingu jest posiadanie przez zainteresowany podmiot odpowiedniego pozwolenia wydanego przez właściwy organ. Wynika to także z art. 6 ust. 2 w związku z art. 9-11 implementowanej dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/53/WE z dnia 18 września 2000 r. w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji. Dlatego też demontaż pojazdów poza stacją demontażu podlega sankcji administracyjnej w rozumieniu art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu (por. wyrok NSA z 17 grudnia 2013 r., II OSK 1761/12). Ponadto skarżący nie uprawdopodobnił, że części samochodowe na terenie jego nieruchomości pochodziły wyłącznie z wcześniejszych zakupów, tzn. okresu gdy prowadził działalność gospodarczą polegająca na handlu używanymi częściami samochodowymi. Również zebrany przez organy materiał dowody nie potwierdzał takiego stanu rzeczy, zwłaszcza, że podczas oględzin ujawniono pojazd w trakcie demontażu. Wobec tego całkowicie zasadnym było przyjęcie, że skarżący prowadził demontaż pojazdów w miejscu do tego nieprzeznaczonym.

Jako niezasadne Sąd uznał zarzuty dotyczące zaniechania przez inspektorów pomiaru zanieczyszczenia gleby, braku powołania rzeczoznawcy samochodowego, dla oceny stanu pojazdów. Okoliczności te nie mają bowiem wpływu na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie. Przepisy ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji wprowadzają odpowiedzialność za demontaż pojazdów poza uprawniona stacją. Zatem już samo stwierdzenie, że skarżący demontował pojazdy w miejscu do tego nieprzeznaczonym pozwalają na zastosowanie określonej sankcji. Okoliczność, czy następowało to na powierzchni utwardzonej, czy też nie czy w pomieszczeniu na wolnym powietrzu nie mają zatem wpływu na treść rozstrzygnięcia. W oparciu o wyniki przeprowadzonej kontroli prawidłowo uznano, że przedmiotowe pojazdy (i ich części) znajdujące się na nieruchomości skarżącego, jako pojazdy wycofane z eksploatacji stanowiły odpady, co uzasadniało przyjęcie, że działania skarżącego wyczerpały przesłanki określone wyżej powołanym art. 51a ust. 1 ustawy, tym samym wymierzenie kary pieniężnej było zasadne.

Sąd podzielił stanowisko organów orzekających w sprawie, że ujawnione w toku kontroli działania skarżącego były sprzeczne z art. 5 ustawy o recyklingu. W takim przypadku wymierzenie skarżącemu kary pieniężnej było w pełni zasadne, a jej wysokość w kwocie 150000 zł, jak uznał organ II instancji jest adekwatna do naruszeń popełnionych przez skarżącego. Z art. 53a ust. 4 ww. ustawy wynika, że przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1, należy uwzględnić stopień szkodliwości czynu, w szczególności zakres naruszeń, ilość odpadów, rodzaj stwarzanego zagrożenia dla środowiska oraz okoliczności uprzedniego naruszenia przepisów o odpadach. Okoliczności te zostały wzięte pod uwagę przez organ administracji przy wymiarze kary. Ilość samochodów znajdujących się na nieruchomości skarżącego świadczy o ilości odpadów, a w konsekwencji świadczy o stopniu szkodliwości czynu. Na marginesie jedynie należy zaznaczyć, że zaskarżona decyzja zmniejszyła o połowę pierwotnie nałożoną na skarżącego karę.

Sąd nie uwzględnił też zarzutu, jakoby organy nie wzięły pod uwagę, że skarżący od kilku lat cierpi na chorobę afektywną, która objawia się między innymi maniakalnym gromadzeniem samochodów do naprawy. Nie jest to okoliczność, która uwalniałaby skarżącego od odpowiedzialności za popełniony delikt administracyjny.

Sąd nie dostrzegł także w zaskarżonej decyzji innych naruszeń prawa, które nakazywały uwzględnić skargę z urzędu.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku opartą na przesłankach z art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", złożył D. K., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie kosztów postępowania.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj. poprzez bezpodstawne zastosowanie przepisu art. 53a ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji – pomimo braku stwierdzenia wystąpienia przesłanek do zastosowania tego przepisu.

Ponadto zarzucono naruszenie prawa procesowego, tj. art. 80 K.p.a. polegające na dokonaniu przez organ administracyjny dowolnej oceny stanu faktycznego – całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego bez zasięgnięcia opinii w zakresie w jakim wymagane są wiadomości specjalistyczne oraz nieuwzględnienia uprawnień strony do przeprowadzenia dowodu – wynikających z przepisu art. 78 § 1 K.p.a. – odnośnie przewidzianego w art. 84 § 1 K.p.a. – uzyskania wiadomości specjalistycznych z zakresu mechaniki pojazdów samochodowych – gdyż uchybienie to miało istotny i bezpośredni wpływ na wynik sprawy.

W piśmie procesowym z dnia 8 stycznia 2018 r. strona skarżąca kasacyjnie uzupełniła swoją argumentację w zakresie stanu faktycznego sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.

Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania.

Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej.

Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za niezasadne uznał zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia prawa materialnego i procesowego.

Wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie, w okolicznościach tej sprawy prawidłowo zastosowano art. 53a ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, wymierzając skarżącemu karę pieniężną. Wymierzenie kary pieniężnej poprzedziło bowiem postępowanie wyjaśniające, które dało podstawę do stwierdzenia, że w ramach całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, skarżący prowadził demontaż pojazdów bez stosownych pozwoleń. Kara pieniężna, o jakiej mowa w art. 53a ww. ustawy, jest właśnie nakładana w ogólności za demontaż pojazdów wykonywany poza wyznaczoną stacją demontażu, a demontaż ten może polegać na: - usunięciu z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów; - wymontowaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia; - wymontowaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu.

Nie można zatem przyjąć, że zastosowanie art. 53a ww. ustawy nastąpiło pomimo braku stwierdzenia wystąpienia przesłanek do zastosowania tego przepisu. W tym miejscu wskazania wymaga, że w ramach zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego nie można kwestionować ustaleń stanu faktycznego, ponieważ takiej argumentacji służy możliwość sformułowania zarzutu naruszenia prawa procesowego. Zarzut naruszenia prawa materialnego przez nieprawidłowe zastosowanie danego przepisu polega zaś na wykazaniu nieprawidłowej subsumcji, tj. niewłaściwego podstawienia normy prawnej pod ustalony stan faktyczny sprawy. W tej zaś sprawie, skoro organy ustaliły, że skarżący dokonuje demontażu pojazdów poza stacją demontażu przeznaczoną do tego rodzaju działalności, brak jest podstaw do stwierdzenia, że doszło do błędnego zastosowania art. 53a ww. ustawy. Nałożenie kary pieniężnej, o jakiej mowa w poszczególnych jednostkach redakcyjnych art. 53 ust. 1 tej ustawy, następuje właśnie w związku ze stwierdzonym demontażem pojazdu poza stacją demontażu pojazdu.

Ustalenie właśnie takiej przesłanki stanowi podstawę do zastosowania art. 53a ww. ustawy i nałożenie kary administracyjnej. W tym miejscu wskazania wymaga, że wysokość nałożonej zaskarżoną decyzją kary pieniężnej mieści się w ustawowo określonych jej granicach (od 10000 do 300000 złotych); w skardze kasacyjnej nie podjęto zaś próby zakwestionowania wysokości w jakiej została wymierzona zaskarżoną decyzją, tj. w wysokości 150000 zł. Wysokość kary pieniężnej powinna być bowiem uzależniona od stopnia szkodliwości czynu, w szczególności zakresu naruszeń, ilości odpadów, rodzaju stwarzanego zagrożenia dla środowiska oraz okoliczności uprzedniego naruszenia przepisów o odpadach (art. 53a ust. 4 ww. ustawy). Dlatego Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, nie mógł ocenić, czy GIOŚ prawidłowo ustalił wysokość kary pieniężnej. Zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 53a ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.

Przechodząc do zarzutu skargi kasacyjnej naruszenia prawa procesowego należy wskazać, że strona skarżąca kasacyjnie nie wykazała z jakich względów w ramach postępowania wyjaśniającego organy administracyjne miałyby uzyskać dodatkowy dowód z opinii biegłego. Zastosowanie art. 53a ww. ustawy i wymierzenie kary pieniężnej jest związane z takimi okolicznościami jak demontaż pojazdu i dokonywanie tej czynności poza stacją demontażu, o czym już wyżej była mowa. Po pierwsze, na nieruchomości skarżącego znajdowały się części zdemontowanych pojazdów, jak i odpady z tym związane i inne – w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego ustalenia w sprawie potwierdza zgromadzony materiał zdjęciowy, który przedstawia działalność w tym zakresie o znacznych rozmiarach; po drugie, nie ma wpływu na tę ocenę stanowisko skarżącego jakoby pojazdy te były przeznaczone do naprawy skoro wykazano, że mamy do czynienia ze zdemontowanymi pojazdami (ich demontaż nie wyklucza przecież ewentualnej późniejszej naprawy pojazdów); po trzecie, samochód marki nissan był w trakcie demontażu – przedstawienie zaś późniejszych dowodów na okoliczność jego naprawy nie podważa wcześniejszych ustaleń, że skarżący dokonywał demontażu tego pojazdu przed naprawą.

Po czwarte, w skardze kasacyjnej skarżący nie podważył skutecznie dokonanych w sprawie ustaleń, które wykazały, że na terenie nieruchomości skarżącego znajdowały się pojazdy samochodowe w dużym stopniu zdemontowane, skorodowane i znacząco uszkodzone (same karoserie, pojazdy powypadkowe, elementy pojazdów); większość pojazdów nie posiadała tablic rejestracyjnych, dla części pojazdów nie można było określić cech identyfikacyjnych, tj. numeru VIN albo numeru nadwozia, podwozia lub ramy (nr VIN zostały wycięte); stwierdzono obecność także odpadów z demontowanych pojazdów oraz części i elementy wyposażenia z demontowanych pojazdów potencjalnie nadające się do ponownego użycia. Sposób magazynowania pojazdów, ich stan techniczny oraz ogólny nieporządek na kontrolowanym terenie, przejawiający się bezładnie porozrzucanymi elementami pojazdów i odpadami pochodzącymi z demontażu pojazdów. Tak bowiem przedstawiający się stan na nieruchomości skarżącego dawał wystarczającą podstawę do stwierdzenia, że zgromadzone przez skarżącego pojazdy poddawane były demontażowi nawet jeżeli w bliżej niesprecyzowanym czasie miałyby podlegać naprawie.

Ponadto skarżący nawet nie próbował wykazać, że kto inny w całości lub w jakiejś części dokonał demontażu pojazdów znajdujących się na jego nieruchomości. Na tą ocenę nie ma wpływu wskazany w piśmie procesowym z dnia 8 stycznia 2018 r. fakt wyzbycia się pojazdów przez skarżącego, a także przywołanie szeregu orzeczeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, które to orzeczenia zapadły nie w sprawie kary pieniężnej za demontaż pojazdów, lecz wymierzenia podwyższonej opłaty za magazynowanie odpadów, co wymagało ustalenia ilości odpadów. W przedmiotowej sprawie chodzi natomiast o zaistniały fakt demontażu pojazdu poza stacją demontażu. Kwestia zaś ilości odpadów w niniejszej sprawie mogłaby ewentualnie stanowić źródło podważenia legalności wysokości wymierzonej kary pieniężnej; jednak, jak już wyżej wskazano, w skardze kasacyjnej tego rodzaju argumentacji brak.

Ponadto strona skarżąca kasacyjnie powinna mieć na względzie, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy ujawniono znaczną skalę działalności skarżącego, która obejmowała 160 sztuk zdemontowanych pojazdów. Mając zatem na względzie całokształt zebranego w sprawi materiału dowodowego brak jest podstaw do stwierdzenia, że w okolicznościach tej sprawy doszło do naruszenia art. 80 K.p.a. w związku z art. 78 § 1 i art. 84 § 1 K.p.a. Nie wykazano bowiem aby przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego miałoby dotyczyć okoliczności mających znaczenia dla sprawy. Dlatego zarzut skargi kasacyjnej w omawianym wyżej zakresie należało uznać jako pozbawiony usprawiedliwionych podstaw.

Z tych względów, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Pod tą sygnaturą także: dokument z 21 kwietnia 2016 r.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.