Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim wyrokiem z dnia 8 października 2008 r. oddalił skargę J.G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia [...] maja 2008 r. oraz przyznał od Skarbu Państwa wynagrodzenie wyznaczonemu z urzędu pełnomocnikowi.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, że J.G. wniosła w dniu 23 listopada 2007 r. ustnie do protokołu wniosek do Starostwa Powiatowego w Międzyrzeczu o wydanie orzeczenia o wykonaniu aktu nadania nr 1927 z dnia 15 listopada 1947 r. dotyczącego działki rolnej o powierzchni 7 ha w Policku, gmina Pszczew jako następcy prawnemu po matce C.D. na podstawie prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Międzyrzeczu z dnia 9 maja 2007 r., sygn. akt [...] o stwierdzeniu nabycia spadku po C. i W. D. Decyzją z dnia [...] stycznia 2008 r. Starosta Powiatu w Międzyrzeczu odmówił J.G. wydania orzeczenia o wykonaniu wskazanego wyżej aktu nadania. W uzasadnieniu organ wskazał, że C.D. wraz z trojgiem dzieci została przesiedlona z Dobrej Szlacheckiej pow. Sanok do Policka Gmina Pszczew. Aktem nadania nr 1927 z dnia 15 listopada 1947 r. wydanym przez Powiatową Komisję Osadnictwa Rolnego w Międzyrzeczu na podstawie art. 25, 33 i 36 dekretu z dnia 6 września 1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem Odzyskanych i byłego Wolnego Miasta Gdańska, nadano C.D. gospodarstwo rolne w tym prawo do wspólnego korzystania z zabudowań na okres pięciu lat.
Ze złożonych zeznań J.G. wynika, że gospodarstwo to zostało matce zabrane przed 7 listopada 1950 r. Po tej dacie zarówno matka jak i sama skarżąca rozpoczęły pracę w Państwowym Gospodarstwie Rolnym – Zespół Międzyrzecz Gospodarstwo Rolne w Policku. C.D. wraz z dziećmi jeszcze przez kilka lat zamieszkiwała w przyznanych jej budynkach, a później wyprowadziła się, lecz skarżąca nie zna tej daty. Ona sama wyprowadziła się z Policka w 1954 roku. Odmawiając wydania orzeczenia o wykonaniu aktu nadania, organ l instancji w uzasadnieniu przywołał art. 31 dekretu z dnia 6 września 1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem Odzyskanych i byłego Wolnego Miasta Gdańska (Dz.U. Nr 49, poz. 279), zgodnie z którym przeniesienie prawa własności nadanego gospodarstwa na nabywcę następuje w drodze orzeczenia zwanego orzeczeniem o wykonaniu aktu nadania. W całym okresie posiadania gospodarstwa przez C.D. nie otrzymała ona orzeczenia o wykonaniu aktu nadania w przedmiocie własności gospodarstwa, a z mocy art. 28 ust. 1 dekretu zobowiązana była do jego prowadzenia.
Po dacie 7 listopada 1950 r. przedmiotowe gospodarstwo zostało odebrane. Taką możliwość regulował przepis art. 29 cyt. dekretu. Dekret pozwalał na wydanie orzeczenia o wykonaniu aktu nadania tylko osobom, które gospodarowały na nadanych działkach, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Niezależnie od powyższego art. 2 ust. 1 dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych (Dz.U. Nr 46, poz. 340) osoby, które posiadają gospodarstwo rolne i prowadzą je osobiście lub przez członków rodziny żyjących we wspólnocie gospodarczej, a do dnia wejścia w życie w/w dekretu nie nabyły ich własności, stają się z mocy prawa właścicielami tych gospodarstw. W przedmiotowej sprawie do nabycia własności z mocy prawa nie doszło, ponieważ już w dniu 7 listopada 1950 r. matka skarżącej nie posiadała tego gospodarstwa, a dekret z 1951 roku wszedł w życie w dniu 7 września 1951 r.
W odwołaniu od powyższej decyzji J.G. zarzuciła oczywistą niesprawiedliwość organów Państwa, które najpierw "odebrały" matce skarżącej w 1946 roku ziemię położoną w Dobrej Szlacheckiej powiat Sanok, a następnie "odebrano" nadane jej aktem nadania gospodarstwo rolne o pow. 7 ha na ziemiach zachodnich.
Decyzją z dnia [...] maja 2008 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gorzowie Wielkopolskim utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu organ II instancji podkreślił, że akt nadania nr 1927 z dnia 15 listopada 1947 r. Powiatowej Komisji Osadnictwa Rolnego w Międzyrzeczu z mocy cyt. dekretu z 1946 roku oznaczał, że C.D. była posiadaczem gospodarstwa rolnego i zobowiązywał ją do osobistego prowadzenia tego gospodarstwa przy pomocy członków rodziny pozostających we wspólnocie. W 1950 roku gospodarstwo to zostało jej odebrane, a ona sama podjęła pracę w Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Policku. A zatem nie było podstaw ani w tamtych latach, ani obecnie na wydanie orzeczenia o wykonaniu aktu nadania, tym bardziej że uwłaszczenie na podstawie dekretu z 1951 roku także nie miało zastosowania do matki skarżącej wobec braku posiadania tego gospodarstwa w dacie jego wejścia w życie.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarżąca wniosła o ponowne rozpoznanie jej sprawy w oparciu o dokumenty znajdujące się w aktach sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał, że na podstawie art. 1 i 4 dekretu z 6 września 1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem Odzyskanych i byłego Wolnego Miasta Gdańska (Dz.U. Nr 49, poz. 279 ze zm.), wydano osadnikom w drodze decyzji administracyjnych akty nadania gospodarstw rolnych (działek). Akt nadania uprawniał do objęcia gospodarstwa w posiadanie celem korzystania i pobierania z niego bezpłatnie pożytków, ale nie przenosił własności. Prawa wynikające z aktu nadania miały charakter osobisty, niezbywalny i niedziedziczny. Przeniesienie prawa własności nadanego gospodarstwa (działki) następowało w drodze orzeczenia o wykonaniu aktu nadania. Osadnicy, którzy otrzymali tego rodzaju akty nadania a nie otrzymali orzeczenia o wykonaniu aktu nadania czyli nie nabyli ich własności, zostali następnie uwłaszczeni na mocy dekretu z 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych (Dz.U. nr 46, poz. 340 ze zm.).
Uwłaszczenie to nastąpiło ex lege, polegało na przekształceniu dotychczasowego posiadania w prawo własności i objęło osoby, które w dniu wejścia w życie dekretu posiadały gospodarstwo rolne i prowadziły je osobiście lub przez członków rodzin żyjących z nimi we wspólności gospodarczej.
Zgodnie z art. 29 dekretu z dnia z 6 września 1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem Odzyskanych i byłego Wolnego Miasta Gdańska osoba, która otrzymała akt nadania, może do czasu wydania orzeczenia o wykonaniu aktu nadania zrzec się nadanego jej gospodarstwa (działki), z obowiązkiem przekazania go właściwej władzy administracji ogólnej jako władzy ziemskiej. W ocenie Sądu I instancji organy administracji prawidłowo ustaliły stan faktyczny sprawy. W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, że w dniu ogłoszenia dekretu z dnia 6 września 1951 r. C.D. – matka skarżącej nie posiadała już nadanej działki rolnej.
W świetle przepisów dekretu z dnia 6 września 1951 r. konieczną przesłanką uwłaszczenia nadanego gospodarstwa rolnego było posiadanie i prowadzenie tego gospodarstwa rolnego w dniu wejścia w życie dekretu o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych. Skoro rodzina C.D. w dniu wejścia dekretu nie posiadała i tym bardziej nie uprawiała nadanej działki rolnej to jej córka J.G. nie może żądać wydania orzeczenia o wykonaniu aktu nadania.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła skarżąca reprezentowana przez fachowego pełnomocnika procesowego. W treści skargi kasacyjnej podniesiono naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 7 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie słusznego interesu skarżącej w toku postępowania, a także art. 8 k.p.a. i wydanie orzeczenia nie respektującego jej praw. W związku z powyższym wniesiono o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wywiedziono, że stan faktyczny sprawy nie pozostawia wątpliwości, co do niesprawiedliwego postępowania organów Państwa względem rodziny, której najpierw odebrano ziemię na wschodzie Polski, potem zaś nie przekazano jej skutecznie własności ziemi na ziemiach zachodnich.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
W świetle art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej zwanej p.p.s.a.), skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
- 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
- 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeśli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Oceniając we wskazanych wyżej granicach zasadność wniesionej skargi kasacyjnej w przedmiotowej sprawie, trzeba stwierdzić, że zarzuty nie są zasadne. Wynika to z następujących przesłanek.
Po pierwsze, należy stwierdzić, że błędnie w skardze kasacyjnej podniesiono na podstawie art. 176 w związku z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 i 8 k.p.a. przy czym zarzut naruszenia tego ostatniego przepisu podniesiono dopiero w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Należy bowiem podkreślić, że zgodnie z dyspozycją art. 173 p.p.s.a. przedmiotem skargi kasacyjnej jest wyrok lub kończące postępowanie w sprawie postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wyłącznie wobec takiego orzeczenia powinny być kierowane zarzuty skargi – oparte na podstawach wskazanych w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. – tj. naruszeniu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Po drugie, w przedmiotowej sprawie należy uznać za niewłaściwe skonstruowanie zarzutów kasacji dotyczących naruszenia art. 7 k.p.a. i następnie art. 8 k.p.a. w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, a więc przepisów regulujących postępowanie przed organami administracyjnymi. Uwzględniając zarzuty wymienione w skardze kasacyjnej, czyli naruszenie przepisów postępowania, skarga kasacyjna powinna była wskazać przepis prawa procesowego regulujący postępowanie sądowoadministracyjne i wywieść, że naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), czyli gdyby Sąd I instancji kontrolując zaskarżony akt administracyjny pod względem zgodności z prawem, wskazanego naruszenia prawa się nie dopuścił, to wyrok – co do istoty – byłby odmienny od skarżonego. Podnosząc zarzut naruszenia przepisów postępowania, ze względu na wskazane wyżej kompetencje sądów administracyjnych, należało powiązać naruszenie przepisów postępowania przed organami z odpowiednimi przepisami regulującymi postępowanie przed sądem administracyjnym.
Ponadto zarzut naruszenia przepisów postępowania może odnosić się zarówno do przepisów regulujących postępowanie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, jak i do regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej, lecz nie zmienia to dyspozycji zawartej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Oznacza to, że w skardze kasacyjnej można postawić zarzut naruszenia przepisów k.p.a., które regulują postępowanie przed właściwymi organami administracji publicznej, ale naruszenie tych norm należy powiązać z przepisami postępowania sądowoadministracyjnego i wykazać, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powyższe wymogi skargi kasacyjnej wielokrotnie wyjaśniał Naczelny Sąd Administracyjny (np. wyrok NSA z dnia 11 stycznia 2006 r. sygn. akt II FSK 104/05, OSP 2007, z. 1, poz. 7).
Należy także przypomnieć, że sądy administracyjne orzekają na podstawie przepisów ustawy p.p.s.a., a nie k.p.a., czyli nie mogą naruszać przepisów postępowania administracyjnego, a wyłącznie mogą wadliwie ocenić ich ewentualne naruszenie przez organy administracji przy nieodpowiednim zastosowaniu (na skutek tej kontroli) norm procedury sądowoadministracyjnej. Dlatego też w celu podważenia stanu faktycznego przyjętego za podstawę orzekania przez Sąd I instancji, a ustalonego przez organy niezgodnie, według strony skarżącej, z obowiązującą je procedurą regulowaną w k.p.a., należy powiązać powołane w skardze kasacyjnej przepisy procesowego prawa administracyjnego z odpowiednimi regulacjami Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Ponadto powiązanie to powinno wynikać zarówno z treści podstawy kasacyjnej, jak i z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej. Natomiast kasator podnosząc zarzut naruszenia przepisów art. 7 i 8 k.p.a. nie powiązał odpowiednio naruszenia tych przepisów z procedurą sądowoadministracyjną, jak i nie wykazał, iż naruszenie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, a przy tym przepisy prawa procesowego odniósł do podstawy kasacji i to tylko art. 7 k.p.a. W tej sytuacji trudno uznać, żeby wystarczające do przeprowadzenia oceny zaskarżonego wyroku było wskazanie, że naruszono przepis art. 7 k.p.a. "poprzez nieuwzględnienie słusznego interesu skarżącej w toku postępowania i wydanie orzeczenia nie respektującego jej praw" oraz art. 8 k.p.a. czyli zasadę ogólną k.p.a. dotyczącą zaufania obywateli do organów państwa.
Należy także w tym miejscu przypomnieć, że ustalenie faktyczne w zakresie przedmiotowej sprawy dokonane przez Sąd I instancji potwierdziła podczas rozprawy przed tym Sądem sama strona skarżąca (s. 5 uzasadnienia wyroku Sądu I instancji). Wynika z niego jednoznacznie, że w dacie wejścia w życie w dniu 7 września 1951 r. dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych C.D. – matka skarżącej, nie posiadała już nadanej przedmiotowej działki rolnej, stąd nie nabyła – jak i jej dzieci – na podstawie powołanego wyżej art. 2 ust. 1 dekretu z dnia 6 września 1951 r., własności przedmiotowego gospodarstwa rolnego w drodze uwłaszczenia. Dlatego też, brak jest podstaw prawnych w tym stanie faktycznym do wydania, w tym zakresie orzeczenia o wykonaniu aktu nadania nr 1927 z dnia 15 listopada 1947 r. danej działki rolnej o powierzchni 7 ha w Policku gmina Pszczew, C.D. jako następcy prawnemu po jej matce.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł w wyroku o przyznaniu pełnomocnikowi skarżących – adwokatowi – wynagrodzenia na zasadzie prawa pomocy, gdyż przepisy art. 209 i 210 p.p.s.a. mają zastosowanie tylko do kosztów postępowania między stronami. Natomiast wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną, należne od Skarbu Państwa (art. 250 p.p.s.a.) przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny w postępowaniu określonym w przepisach art. 258-261 p.p.s.a. Stosownie do § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) pełnomocnik skarżących powinien złożyć wojewódzkiemu sądowi administracyjnemu stosowne oświadczenie, o jakim mowa w tym przepisie.