Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 18 września 2013 r., sygn. akt II OSK 939/12

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Małgorzata Masternak Kubiak przewodniczący
Sędzia NSA Anna Łuczaj
Sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek sprawozdawca
sekretarz sądowy Marcin Kowalski protokolant
Rozpoznanie
w dniu 18 września 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej
Sprawa
sprawy ze skargi kasacyjnej Kierownika Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w sprawie ze skargi J. B. na decyzję Kierownika Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] w przedmiocie uprawnienia do świadczenia pieniężnego
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 24 stycznia 2012 r. sygn. akt II SA/Łd 931/11

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 24 stycznia 2012 r., sygn. akt II SA/Łd 931/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] lipca 2011 r., nr [...] i poprzedzającą ją decyzję tego organu z dnia [...] marca 2011 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania J. B. świadczenia pieniężnego przysługującego osobom deportowanym do pracy przymusowej przez III Rzeszę.

Wyrok ten został wydany w następujących okolicznościach sprawy.

Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych po raz pierwszy odmówił J. B. wspomnianego świadczenia decyzją z dnia [...] marca 2010 r., nr [...], którą następnie utrzymał w mocy decyzją z dnia [...] maja 2010 r., nr [...]. W obu decyzjach organ, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt K 49/07 (Dz. U. Nr 220, poz. 1734), podkreślił, że w jej sytuacji nie zachodziły przesłanki przewidziane w art. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm., dalej powoływana jako "ustawa"). Jej matka, K. W., wykonywała bowiem pracę przymusową w pobliżu miejsca stałego zamieszkania, tj. w miejscowości L., położonej w odległości 11 km od miejscowości K., miejsca urodzenia strony, więc nie była deportowana do pracy przymusowej.

Praca ta nie przybrała zatem dotkliwej formy, o której mowa w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r., gdyż nie była połączona z wysiedleniem (przymusową zmianą miejsca pobytu) i "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska. Nie była więc związana z czynnikami zaostrzającymi charakter represji w porównaniu do pracy przymusowej w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania, takich jak niedostatek więzi społecznych z nowym otoczeniem, ogólnie trudniejsze warunki egzystencji, co najmniej utrudniony kontakt z rodziną i z najbliższymi oraz trudny klimat i warunki przyrodnicze.

Wyrokiem z dnia 3 listopada 2010 r., sygn. akt II SA/Łd 646/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił decyzję z dnia 4 maja 2010 r. wraz z utrzymaną nią w mocy decyzją z dnia 5 marca 2010 r.

W uzasadnieniu wyroku Sąd przypomniał w pierwszej kolejności, że w myśl art. 2 pkt 2 lit. a ustawy represją jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy z terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r., na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945. Nawiązał zarazem do rozważań zawartych w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r. na temat szczególnego położenia osób świadczących pracę przymusową w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Podobnie jak organ Sąd zwrócił uwagę na okoliczności, które wpływały na zwiększenie dolegliwości tej formy represji, łączące się z rozłąką z najbliższymi i z koniecznością samodzielnej organizacji od podstaw życia codziennego w nowym, z reguły nieprzyjaznym miejscu pobytu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wytknął następnie organowi naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., obecnie Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej powoływanej jako "K.p.a.") poprzez brak dostatecznych ustaleń co do tego, czy w rozpatrywanej sprawie wystąpiła deportacja w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy nadanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., polegająca głównie, jak zaznaczył, na przymusowym wywiezieniu, wyrwaniu i odizolowaniu od dotychczasowego środowiska.

W konsekwencji zobowiązał organ do zbadania tego, czy osoba deportowana mogła odwiedzać dom rodzinny, znajomych, przyjaciół, z uwzględnieniem jej wieku, a co za tym idzie zdolności do samodzielnej egzystencji, oraz warunków, w jakich musiała funkcjonować w miejscu deportacji (gdzie spała, jak wyglądał jej dzień, jak się odżywiała, czy zadania wykonywane przez nią były adekwatne do jej wieku).

Sąd wyraził pogląd, że przepis art. 2 pkt 2 ustawy nie zawiera żadnych wskazań co do odległości deportacji (wywiezienia), wobec czego nie można wykluczyć sytuacji, gdy strona była deportowana, tj. wyrwana z dotychczasowego środowiska w wyniku przymusowej zmiany miejsca zamieszkania, mimo iż znajdowała się w niedalekim od niego oddaleniu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi dostrzegł także naruszenie art. 107 § 1 i 3 K.p.a. polegające na nieustosunkowaniu się do podnoszonych przez J. B. okoliczności związanych z przymusowym zamieszkiwaniem u pracodawcy, brakiem możliwości powrotu do domu rodzinnego, ciężkimi warunkami pracy, a także do zeznań zgłoszonych przez nią świadków. Także w tym kontekście podkreślił, że "wbrew odmiennemu stanowisku organu, wykonywanie pracy przymusowej nawet w miejscowości położonej w niewielkiej, bo kilku czy kilkunastokilometrowej odległości od miejsca zamieszkania, nie przesądza jeszcze o braku przesłanki deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy". Nakazał zatem organowi zbadanie, czy we wskazanym przez stronę ponaddwuletnim okresie deportacji (od listopada 1942 r. do stycznia 1945 r.) jej rodzina miała możliwość powrotu do rodzinnej wsi i do domu, czy mogła korzystać z rzeczy codziennego użytku, sprzętu, mebli, ubrań zgromadzonych w domu, kto w owym czasie doglądał gospodarstwa, gdzie rodzina spędzała najważniejsze święta, jak Boże Narodzenie i Wielkanoc.

Zdaniem Sądu bez znaczenia pozostaje przy tym fakt, że J. B. była wówczas kilkunastomiesięcznym dzieckiem, skoro urodziła się 10 listopada 1942 r., ponieważ w świetle dotychczasowej linii orzecznictwa sądów administracyjnych nie stanowi to przeszkody do ustalenia prawa do świadczenia z tytułu deportacji do pracy przymusowej.

Powołaną wyżej decyzją z dnia [...] marca 2011 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, po raz kolejny odmówił J. B. przyznania tego prawa. W uzasadnieniu decyzji organ przypomniał krótko dotychczasowy przebieg postępowania w sprawie, po czym przedstawił zgromadzone w jego toku dowody, konkludując, że są one wzajemnie sprzeczne. W świetle dołączonych do wniosku oświadczeń Haliny Kidoń oraz Stanisławy Pustelnik, należących do najbliższego kręgu rodziny strony, jej matka wykonywała pracę przymusową w miejscowości L. w okresie od listopada 1942 r. do końca wojny, natomiast świadkowie J. C. i Z. M. w oświadczeniach sporządzonych w 1992 r. na potrzeby organu emerytalnego, potwierdzili, iż świadczyła ona taką pracę w miejscowości K. w okresie od stycznia 1940 r. do 18 stycznia 1945 r. na rzecz Niemca o nazwisku W..

Z kolei z Ankiety Biura Dowodów Osobistych w Turku oraz Karty Osobowej K. W., sporządzonych w latach 50-tych, wynika, że osoba ta jako miejsce zamieszkania w czasie okupacji wpisała dwie miejscowości: L. i N. Organ uznał, że najbardziej wiarygodne są zeznania złożone w 1992 r., na podstawie których okres pracy w latach 1940-1945 zaliczono K. W. do uprawnień emerytalnych. Zwrócił zarazem uwagę, że S. P. odmówiono przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego, gdyż świadek H. K., będąca jej siostrą, oświadczyła, iż razem z matką odwiedzała ją w miejscowości L. W ocenie organu zatem praca matki wnioskodawczyni, K. W., nie przybrała szczególnie dotkliwej formy, o której mowa w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r., ponieważ była wykonywana w miejscu zamieszkania wśród otoczenia znanego stronie pod względem kulturowym i geograficznym, z możliwością stałego kontaktu z najbliższą rodziną.

J. B. wniosła o ponowne rozpatrzenie sprawy, zarzucając organowi brak przeprowadzenia rzetelnego postępowania administracyjnego, a w szczególności niewykonanie zaleceń zawartych w wyroku z dnia 3 listopada 2010 r. Argumentowała, że oświadczenia z 1992 r. zostały złożone wyłącznie na potrzeby uzyskania świadczenia emerytalnego, dla którego istotny był sam fakt zatrudnienia, a nie jego szczegóły. Podniosła, iż sprzeczności w zeznaniach świadków powinny być usunięte poprzez ich uzupełnienie i zweryfikowanie w kontekście innych dowodów zgromadzonych w sprawie, w szczególności ankiety z 1952 r., wskazującej miejsce pobytu jej matki podczas okupacji.

Organ w dniu 17 czerwca 2011 r. przeprowadził dodatkowe przesłuchania świadków i następnie w dniu [...] lipca 2011 r. wydał decyzję utrzymującą w mocy decyzję z dnia [...] marca 2011 r. W jej uzasadnieniu przedstawił ustalenia poczynione na podstawie uzupełnionego materiału dowodowego. W ich świetle matka wnioskodawczyni w czasie okupacji świadczyła pracę przymusową, najpierw w miejscowości K., gdzie mieszkała z rodziną, m.in. z siostrą S., a po urodzeniu J. B., w miejscowości L. W tej samej miejscowości, lecz u innych gospodarzy pracowały również jej siostry, które miały możliwość kontaktowania się ze sobą. Strona jako kilkumiesięczne dziecko towarzyszyła matce przy każdej pracy w polu.

Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wyraził pogląd, że okoliczności te nie pozwalają uznać, iż strona doznała represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a ustawy. Miejscowość L. znajdowała się bowiem zaledwie o około 5 km od miejscowości K., stanowiącej dotychczasowe miejsce zamieszkania matki strony. Nie doszło więc do zmiany warunków klimatycznych i społecznych. Ponadto w miejscowości tej prace przymusowe wykonywali pozostali członkowie jej rodziny, a strona nie była oddzielona od matki. W efekcie zdaniem organu "w ówczesnych warunkach zawieruchy wojennej, kiedy to duże gro dzieci, młodzieży jak i ludzi dorosłych wywiezionych zostało kilka, kilkadziesiąt, a nawet setki kilometrów od domu, a w szczególności rodziny, sytuacja wnioskodawczyni była niewątpliwie korzystniejsza". Nie tylko bowiem znajdowała się ona w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania, ale miała bieżący, kilkugodzinny kontakt z matką, który mógł dawać jej poczucie bezpieczeństwa i stałej opieki. Organ wsparł swoje stanowisko powołując orzecznictwo dotyczące podobnego stanu faktycznego, tj. osób wysiedlonych w czasie okupacji wraz z rodziną na odległość kilku kilometrów.

J. B. wniosła skargę na decyzję z dnia [...] lipca 2011 r., kwestionując wnioski sformułowane przez organ, jako sprzeczne z materiałem dowodowym sprawy. Podniosła, że w L. pracowała tylko jedna cioteczna siostra jej matki, S. P., druga zaś, H. K., przebywała cały czas w K., przy czym siostry nie mogły się odwiedzać, gdyż jej matka miała zakaz opuszczania miejsca pracy.

W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie.

Odnosząc się do skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi najpierw odnotował wcześniejsze rozstrzygnięcie, podjęte w sprawie wyrokiem z dnia 3 listopada 2010 r. Przypomniał stanowisko zawarte w uzasadnieniu tego wyroku, w szczególności zobowiązanie organu do ustalenia warunków, w jakich skarżąca i jej matka funkcjonowały w miejscu, do którego zostały przesiedlone, oraz pogląd, że fakt, iż miejsce to znajdowało się niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania, nie przesądzał jeszcze o braku spełnienia przesłanki deportacji. W związku z tym nawiązał do regulacji art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., obecnie Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej powoływanej jako "P.p.s.a."), zgodnie z którą ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu administracyjnego ma charakter wiążący.

Sąd wyeksponował znaczenie tego przepisu podczas ponownego rozpatrywania sprawy przez organ administracji. Zaznaczył, że do czasu wzruszenia prawomocnego wyroku w odpowiednim trybie organ musi się zastosować do wiążącej go oceny prawnej, niezależnie od tego, czy jest ona zgodna z pozostałym orzecznictwem sądowym, a nawet z prawem obowiązującym. Odwołując się do judykatury Sąd stwierdził, że odmienna ocena materiału dowodowego jest niedopuszczalna, chyba że ocena prawna zawarta w orzeczeniu sądu administracyjnego przestanie być aktualna w wypadku zmiany stanu prawnego.

W niniejszej sprawie ta ostatnia okoliczność jednak nie wystąpiła, gdyż zmiana treści art. 2 pkt 2 ustawy, jaka nastąpiła z dniem 20 kwietnia 2011 r., nie spowodowała zmiany jego brzmienia w stosunku do tego, jakie zostało nadane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r.

Sąd skonstatował, że organ nie zastosował się do wytycznych zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 listopada 2010 r., odstępując od wskazanej w nim wykładni normy prawnej będącej podstawą rozstrzygnięcia w sprawie. Wprawdzie uzupełnił on materiał dowodowy, dokonując w efekcie nowych ustaleń faktycznych, lecz ustalone okoliczności ocenił przyjmując takie rozumienie deportacji, które pozostaje w wyraźnej sprzeczności z tą wykładnią.

Rozwijając ten wątek Sąd powtórzył część wywodów zamieszczonych w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 listopada 2010 r., w szczególności tezę, że przepis art. 2 pkt 2 ustawy nie zawiera żadnych "wskazań co do odległości wywiezienia" i nie można wykluczyć sytuacji, w której strona była deportowana, mimo iż znajdowała się w niedalekim oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Odnotował też, iż w świetle uzasadnienia tego wyroku wiek skarżącej w okresie deportacji pozostaje bez znaczenia.

Sąd skonkludował zatem, że organ nie zastosował się do oceny prawnej i wskazań zawartych w wyroku z dnia 3 listopada 2010 r., czym uchybił treści art. 153 P.p.s.a., i z tego powodu, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 135 P.p.s.a., uchylił zaskarżoną decyzję z dnia [...] lipca 2011 r. i poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] marca 2011 r.

Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł skargę kasacyjną od wyroku z dnia 24 stycznia 2012 r., zaskarżając to orzeczenie w całości.

W skardze kasacyjnej najpierw sformułowano zarzut naruszenia prawa materialnego. Autor skargi kasacyjnej stwierdził mianowicie, że Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej wykładni art. 2 pkt 2 ustawy, przyjmując, "że represje doznane przez stronę postępowania stanowią represję w myśl wskazanego przepisu materialnego, podczas gdy strona doznała innego rodzaju represji niż określonych przez ustawodawcę w ustawie".

Skarga kasacyjna zawiera także dwa zarzuty procesowe.

Pierwszy z nich dotyczył art. 141 § 4 P.p.s.a. Zdaniem pełnomocnika organu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie przedstawiono ani takich ustaleń i dowodów, które mogłyby przemawiać za oddaleniem skargi, ani wskazań dla organu co do dalszego postępowania, chociaż jest to obligatoryjny element uzasadnienia wyroku uwzględniającego skargę.

Drugi zarzut procesowy został odniesiony do art. 153 P.p.s.a. Pełnomocnik zarzucił Sądowi pierwszej instancji naruszenie tego przepisu poprzez błędne przyjęcie, że organ nie w pełni zrealizował wytyczne zamieszczone w wyroku z dnia 3 listopada 2010 r. oraz że nie zastosował się do wskazanych tam ocen prawnych.

W oparciu o powyższe zarzuty pełnomocnik organu wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi oraz o zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu kasacyjnym.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jego autor krótko nawiązał do obu podjętych w sprawie rozstrzygnięć sądowych oraz do regulacji art. 2 pkt 2 ustawy i jego wykładni przeprowadzonej w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 r. W związku z tym wyraził pogląd, że skarżąca nie była poddana deportacji do pracy przymusowej, o której mowa w powołanym przepisie. Zaznaczył, iż w świetle zgromadzonego materiału dowodowego represją, jakiej doznała, było bowiem towarzyszenie jej matce w pracy w majątku znajdującym się w sąsiedniej miejscowości, w której uprzednio mieszkała zainteresowana.

Tym samym, jego zdaniem, nie doświadczyła ona oderwania od dotychczasowego środowiska czy izolacji, o których wspomniał Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r. Pełnomocnik organu podniósł zarazem, że skarżąca została wywieziona ze swoją rodziną. W jego ocenie nie można więc mówić o przerwaniu więzów kulturowych łączących zainteresowaną z dotychczasowym miejscem zamieszania, a zmiana miejsca zamieszkania w tak niewielkiej odległości nie może być uznana za zmianę dotychczasowego środowiska.

Następnie pełnomocnik organu przywołał stanowisko wyrażone w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 października 1998 r., sygn. akt OPS 5/98 (ONSA z 1999 r. Nr 1, poz. 1), które, jak podkreślił, zachowało swoją aktualność. Zwrócił uwagę na spostrzeżenie tego Sądu, zgodnie z którym praca niewolnicza była w okresie okupacji zjawiskiem powszechnym i często wykonywana była w warunkach prowadzących do wyniszczenia i o znamionach represji przeciwko narodowi polskiemu. W tym kontekście zauważył, że świadczenie, którego domaga się skarżąca, zostało przewidziane w ustawie tylko dla osób poddanych tym represjom w zaostrzonej formie, tj. deportowanych do takiej pracy. Wykładnia prezentowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku narusza zatem art. 2 pkt 2 ustawy, ponieważ przepis ów nie przewiduje wyjątków od warunku deportacji, o której to deportacji nie może być mowy na gruncie niniejszej sprawy, gdzie strona postępowania wykonywała pracę w niewielkiej odległości od swego miejsca zamieszkania.

Autor skargi kasacyjnej odwołał się też do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 października 2011 r., sygn. akt II OSK 195/11 (LEX nr 965205), w którym stwierdzono, że wysiedlenie do pracy przymusowej w miejscowości odległej o 7 km od domu rodzinnego nie wiązało się ze szczególnie dotkliwymi uciążliwościami w porównaniu z niedogodnościami doświadczanymi przez inne osoby świadczące pracę przymusową poza dotychczasowym miejscem zamieszkania i w efekcie nie stanowi deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy. Skonstatował, iż tak w tamtej analogicznej sprawie, jak i w sprawie niniejszej "nie zostały zerwane związki rodzinne, kulturowe czy językowe w związku ze zmianą miejsca zamieszkania i wykonywania pracy przymusowej w niewielkiej odległości".

Dalej pełnomocnik organu przedstawił argumenty mające przemawiać na rzecz zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazań co do dalszego postępowania. W tym zakresie przywołał w szczególności orzeczenia eksponujące znaczenie tych wskazań dla załatwienia sprawy. Zaznaczył m.in., że "uzasadnienie orzeczenia stanowi w dużej mierze (...) o istocie przyszłego postępowania administracyjnego i jest dla organu zaleceniem działania, z którego to działania organ jest następnie rozliczany w ramach sądowoadministracyjnej kontroli decyzji administracyjnych".

W końcowej części uzasadnienia skargi kasacyjnej jego autor nie zgodził się z oceną Sądu pierwszej instancji, w myśl której organ naruszył art. 153 P.p.s.a., nie stosując się do oceń i wskazań zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 listopada 2010 r. Podniósł, że organ przeprowadził uzupełniające postępowanie dowodowe w sposób nakazany w tym uzasadnieniu. Wyraził przy tym pogląd, że organ miał prawo nie zgodzić się z oceną stanu faktycznego wskazanego przez Sąd. Rozwijając tę myśl pełnomocnik organu przytoczył, skądinąd niedokładnie, następujący fragment wspomnianego uzasadnienia: "w toku ponownie prowadzonego postępowania organ winien uwzględnić wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności, ustalając spełnienie przesłanki deportacji przy zastosowaniu powyższych wskazówek i przedstawionej oceny prawnej". Według niego cytat ów świadczy o tym, że "Sąd przesądził treść rozstrzygnięcia administracyjnego, przekraczając granice rozpoznania sprawy, naruszając normy art. 134 § 1 oraz art. 145 § 1 P.p.s.a." Pełnomocnik, odwołując się do orzecznictwa, zaakcentował, że organ może wydać rozstrzygnięcie identyczne z poprzednim, podjętym w uchylonej wcześniej decyzji.

Rozstrzygając sprawę w ponownym postępowaniu organ administracji dysponuje bowiem takimi samymi możliwościami w zakresie rozstrzygnięcia, jakimi dysponował w pierwotnym postępowaniu, z ograniczeniami wynikającymi z zasady związania oceną prawną. Wskazania sądu co do dalszego postępowania mają wszak wytyczać kierunek działań organu podczas ponownego rozpatrywania sprawy, ale nie mogą naruszać zasady swobodnej oceny dowodów, w szczególności "zawierać apriorycznego rozstrzygnięcia problemów związanych z treścią przyszłego rozstrzygnięcia".

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Przystępując do rozpoznania sformułowanych w niej zarzutów najpierw należy rozważyć ten spośród nich, który chronologicznie został przywołany w ostatniej kolejności, tj. zarzut naruszenia art. 153 P.p.s.a. Niewątpliwie bowiem zasadniczą przyczyną rozstrzygnięcia podjętego zaskarżonym wyrokiem był pogląd Sądu pierwszej instancji, że wbrew nakazowi wynikającemu z tego przepisu organ nie zastosował się do oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania, zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 listopada 2010 r., uchylającym wcześniej wydaną w sprawie decyzję z dnia [...] maja 2010 r. wraz z poprzedzającą ją decyzją z dnia [...] marca 2010 r. Sąd pierwszej instancji ograniczył się wszak do odnotowania tej okoliczności, jedynie nawiązując do wiążącego stanowiska, a przez to nie formułując niejako własnej czy nowej wykładni przepisów znajdujących zastosowanie w sprawie. Stąd zarzut odniesiony do art. 153 P.p.s.a. kwestionuje istotę zaskarżonego rozstrzygnięcia, a pozostałe zarzuty kasacyjne mają wyłącznie charakter uzupełniający, gdyż dotyczą konsekwencji i zakresu związania przewidzianego w tym przepisie.

Od określenia treści, granic i prawnych następstw związania wyrokiem z dnia 3 listopada 2010 r. zależy zatem ocena tego, czy zaprezentowana w skardze kasacyjnej wykładnia art. 2 pkt 2 ustawy, stanowiącego przedmiot zarzutu materialnoprawnego, może być w ogóle uznana za dopuszczalną na gruncie niniejszej sprawy, a także tego, czy rzeczywiście konieczne było zamieszczenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odrębnych wskazań co do dalszego postępowania, co podniesiono w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a.

Odnosząc się do powyższej kwestii na wstępie trzeba przyznać rację Sądowi pierwszej instancji, który kontrolę sądowoadministracyjną przeprowadził przez pryzmat oceny prawnej i wskazań zamieszczonych w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 listopada 2010 r., badając to, czy organ się im podporządkował i starał się je zrealizować. W przypadku decyzji wydanej w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy stanowi to bowiem główne kryterium oceny jej zgodności z prawem (tak np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 października 2011 r., sygn. akt II OSK 1501/10, LEX nr 1151907).

W świetle art. 153 P.p.s.a. orzeczenie sądu nie tylko determinuje przebieg dalszego postępowania administracyjnego w sprawie, ale i wywiera wpływ na kolejne postępowanie sądowoadministracyjne, w którym sąd nie może formułować nowych ocen prawnych, sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz zobowiązany jest do respektowania go oraz do konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się organu administracji publicznej do wiążących go wskazań (por. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 marca 2012 r., sygn. akt II OSK 2617/11, LEX nr 1138187 i z dnia 7 lutego 2013 r., sygn. akt II OSK 1865/11, LEX nr 1293568).

Zakres tego związania może być przy tym znacznie szerszy niż utrzymuje pełnomocnik organu w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Otóż wyrok sądu administracyjnego często oddziałuje na różne aspekty sprawy, nierzadko przesądzając sposób, a nawet rezultat stosowania prawa (tak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 września 2011 r., sygn. akt II OSK 1338/10, LEX nr 1132073). Zawarta w nim ocena przesądza kwalifikację jakichś stanów rzeczy lub zdarzeń jako wykazujących określone cechy i ma przy tym charakter prawny w tym sensie, że odnosi się do przepisów stanowiących podstawę prawną w rozpatrywanej przez sąd sprawie (tak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 marca 2012 r., sygn. akt II OSK 2562/10, ONSAiWSA z 2013 r. Nr 1, poz. 8). Mogą to być więc przepisy prawa tak materialnego, jak i procesowego, których treść i tryb zastosowania w sprawie zostają wyjaśnione w toku wykładni dokonanej przez sąd, co znajduje wyraz w wytycznych, będących jej konsekwencją i mających na celu eliminację błędów popełnionych przez organ i wskazanie kierunku, w jakim powinno zmierzać postępowanie administracyjne (tak np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 grudnia 2011 r., sygn. akt II OSK 2250/11, LEX nr 1152151 i z dnia 6 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 2101/11, LEX nr 1277944).

Innymi słowy, ocena prawna, jako sąd o prawnej wartości sprawy, może dotyczyć także jej stanu faktycznego (tak np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 września 2008 r., sygn. akt II OSK 974/07, LEX nr 508505, z dnia 19 maja 2011 r., sygn. akt II GSK 493/10, LEX nr 1081543 oraz z dnia 5 października 2011 r., sygn. akt II OSK 1281/10, LEX nr 1151835). Niepodobna przecież rozdzielić wykładni prawa od okoliczności faktycznych konkretnej sprawy, na tle których wykładnia ta jest przeprowadzana. Interpretacja przepisu prawa materialnego będącego w sprawie podstawą rozstrzygnięcia, czyli w niniejszej sprawie art. 2 pkt 2 ustawy, wskazuje po pierwsze te fakty, które mają lub mogą mieć znaczenie jako przesłanki jego zastosowania, i – po drugie – sposób ich rozumienia. Determinuje to zakres postępowania dowodowego, jego cele i kierunki. Organ musi bowiem zbadać te kwestie, które sąd nakazał mu wyjaśnić jako istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, przyjmując zarazem takie założenia wyjściowe, jakie wynikają z rozważań sądu.

Wbrew wywodom zamieszczonym w uzasadnieniu skargi kasacyjnej działa on więc nie w warunkach dowolności, lecz w ramach wyznaczonych dokonaną przez sąd wykładnią prawa, zwłaszcza prawa materialnego, oraz wypływającymi z niej wskazaniami co do dalszego postępowania. Swoboda interpretacyjna organu ogranicza się tylko do tych zagadnień, które sąd pozostawił otwartymi, uzależniając jej ocenę od uzupełniającego postępowania dowodowego. Niemniej nie może ona oznaczać modyfikacji czy odstępstwa od konkluzji sądu, jakie wyraził on w odniesieniu do stanu faktycznego sprawy, w szczególności tych jego elementów, które zostały już wcześniej ustalone.

Dotychczasowe uwagi pozwalają stwierdzić, że zakres związania wyrokiem sądu przedstawia się różnie w każdym konkretnym przypadku i powinien być ustalany indywidualnie dla potrzeb danej sprawy, poprzez analizę wypowiedzi zawartych w uzasadnieniu wyroku, który został wcześniej w tej sprawie wydany. Sąd pierwszej instancji taką analizę przeprowadził i w jej wyniku doszedł do prawidłowych wniosków.

Niewątpliwie trafnie odnotował przede wszystkim, nawiązując do stwierdzeń zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 listopada 2010 r., że dla oceny, czy skarżąca była poddana represji w postaci deportacji do pracy przymusowej, bez znaczenia pozostaje odległość, na jaką ją wywieziono. Wzgląd na tę okoliczność był zresztą głównym argumentem przywołanym w decyzjach z dnia [...] marca 2010 r. i z dnia [...] maja 2010 r., które zostały wspomnianym wyrokiem uchylone. Tymczasem w kolejnych decyzjach, wydanych po przeprowadzenia ponownego postępowania administracyjnego, organ w sposób nieuzasadniony ten argument powtórzył. Wywodził mianowicie, że miejsce świadczenia pracy przez matkę skarżącej znajdowało się w tak niewielkiej odległości od miejsca jej wcześniejszego zamieszkania, iż nie może być mowy o jej izolacji od dotychczasowego środowiska, która przesądza o kwalifikacji represji jako deportacji do pracy przymusowej. Pozostaje to w oczywistej sprzeczności z oceną prawną wypowiedzianą w wyroku z dnia 3 listopada 2010 r., z którą Naczelny Sąd Administracyjny w pełni się zgadza.

Pełnomocnik organu podtrzymał jednak to stanowisko w skardze kasacyjnej. Stwierdził wszak wyraźnie, że "zmiana miejsca pobytu w tak niewielkiej odległości nie może być uznana za zmianę dotychczasowego środowiska", choć przyznał jednocześnie, iż matka skarżącej wykonywała pracę przymusową. Tego rodzaju teza stanowi w istocie próbę podważenia wykładni zawartej w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 listopada 2010 r., mającej wszak walor wiążący. Polemika z oceną prawną i wskazaniami sądu administracyjnego na etapie kontroli przez ten sąd sposobu wywiązania się przez właściwy organ z obowiązku wykonania zapadłego uprzednio w sprawie wyroku jest zaś niedopuszczalna i wykracza poza granice podstaw kasacyjnych określonych w art. 174 P.p.s.a. (tak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2011 r., sygn. akt II FSK 563/11, LEX nr 1151361). Jest ona wszak spóźniona, gdyż mogłaby odnieść skutek jedynie w ramach skargi kasacyjnej od wyroku z dnia 3 listopada 2010 r., której jednak żadna ze stron nie złożyła, w wyniku czego wyrok ów stał się prawomocny.

W efekcie obecnie niemożliwe jest zwolnienie organu z obowiązku uwzględnienia trafnej oceny prawnej sformułowanej w jego uzasadnieniu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 stycznia 2012 r., sygn. akt I OSK 178/11, LEX nr 1109581).

Zwolnienie to, jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, nie wchodzi w rachubę także ze względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych wydanych w innych sprawach, które – w przeciwieństwie do stanowiska wynikającego z wyroku z dnia 3 listopada 2010 r. – nie mają mocy wiążącej w rozpatrywanej sprawie (stanowisko, że wydane wcześniej orzeczenie ma w danej sprawie moc wiążącą, nawet wtedy gdy nie jest zgodne z orzeczeniami wydanymi w innych sprawach, jest jednolicie przyjęte w judykaturze – zob. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 listopada 2008 r., sygn. akt I OSK 1850/07, LEX nr 526070 i z dnia 16 grudnia 2010 r., sygn. akt I OSK 263/10, LEX nr 1081014 oraz postanowienie tego Sądu z dnia 25 listopada 2011 r., sygn. akt II OSK 1464/11, LEX nr 1151892). Na marginesie tylko zaznaczyć wypada, że pełnomocnik, kwestionując to ostatnie stanowisko, nietrafnie powołuje się na spostrzeżenia poczynione w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 października 2011 r., sygn. akt II OSK 196/11.

Wprawdzie bowiem w uzasadnieniu tamtego wyroku rzeczywiście pojawiło się stwierdzenie, że za deportację do pracy przymusowej w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy nie można uznać wywiezienia z jednej miejscowości do drugiej, lecz w jego końcowym fragmencie zostało ono opatrzone warunkiem, który umknął uwadze pełnomocnika organu, a diametralnie zmienia wymowę dostrzeżonej przez niego tezy. Sąd podkreślił mianowicie, że wywiezienie takie nie stanowiło deportacji do pracy przymusowej, "gdy nie było (...) połączone z dodatkowymi, szczególnie dotkliwymi elementami, które spotykały osoby świadczące pracę poza dotychczasowym miejscem zamieszkania". Wspomnianymi elementami są, jak wynika z bezpośrednio wcześniejszej części uzasadnienia wyroku z dnia 4 października 2011 r., okoliczności świadczące o izolacji od dotychczasowego środowiska, które zostały omówione przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r. i do których nawiązał też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z dnia 3 listopada 2010 r. Zarówno więc wyrok zaskarżony, jak i wyrok z dnia 4 października 2011 r. zawierają ocenę prawną identyczną do tej, którą pełnomocnik organu próbuje obalić w skardze kasacyjnej.

W wyroku z dnia 3 listopada 2010 r. również nakazano wszak zbadać te "dodatkowe, szczególnie dotkliwe elementy, które spotykały osoby świadczące pracę poza miejscem zamieszkania", czyli warunki, w jakich skarżąca przebywała wraz z matką w miejscu przesiedlenia. Sąd sprecyzował, że przedmiotem ustaleń powinno być z jednej strony to, czy miały one możliwość odwiedzania rodziny i znajomych, m.in. w związku z najważniejszymi świętami, a także korzystania z rzeczy codziennego użytku, sprzętu i ubrań znajdujących się w rodzinnym domu, a z drugiej okoliczności określające ich codzienność, w szczególności charakter wykonywanych prac, sposób odżywiania czy standard pomieszczenia, jakie im udostępniono. Pomimo uzupełnienia materiału dowodowego organ nie ustalił tych okoliczności w toku ponownego postępowania, a rozważając stan faktyczny skoncentrował się po raz kolejny głównie na uwzględnieniu odległości dzielącej miejsce pracy przymusowej od dotychczasowego miejsca zamieszkania.

Prawidłowo dostrzegł to Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym wyroku, wyciągając słuszne wnioski w tym zakresie co do zgodności z prawem nowowydanych decyzji. Niezasadne są zatem zarzuty naruszenia art. 153 P.p.s.a. oraz art. 2 pkt 2 ustawy.

W takim stanie rzeczy nie można również uwzględnić zarzutu dotyczącego art. 141 § 4 P.p.s.a. Sąd pierwszej instancji mógł bowiem poprzestać na konstatacji, że wskazania zawarte w wyroku z dnia 3 listopada 2010 r. nie zostały wykonane. Pozostały one przecież aktualne, a nie było potrzeby, by je powtarzać w kolejnym wyroku, skoro w uzasadnieniu poprzedniego orzeczenia wyartykułowano je dostatecznie jasno.

Organ powinien więc zastosować się do wciąż wiążących go wskazań i ocen, podporządkowując się stanowisku, że odległość, na jaką skarżąca została przesiedlona wraz z matką, nie ma dla sprawy znaczenia. Wbrew wywodom skargi kasacyjnej nie oznacza to jednak, że w wyroku z dnia 3 listopada 2010 r. czy też w wyroku zaskarżonym przesądzono w sposób kategoryczny, że przesiedlenie to nosiło cechy wywiezienia do pracy przymusowej w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy. Kwestia ta została bowiem w uzasadnieniach obu tych wyroków uzależniona od wyniku ustaleń faktycznych przeprowadzonych w zakresie określonym wiążącymi wskazaniami Sądu, przy czym organ nie powinien czuć się zwolniony od obowiązku oceny nowoustalonych faktów.

Mając na względzie wszystkie powyższe rozważania, Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a., skargę kasacyjną oddalił.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.