- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Rozpoznanie
- w dniu 29 października 2015 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia B. B. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 6 sierpnia 2015 r. sygn. akt II SA/Łd 517/15 odmawiające przywrócenia terminu do złożenia skargi
- Sprawa
- w sprawie ze skargi B. B. na decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizacje inwestycji drogowej postanawia: oddalić zażalenie
- Skład
- Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński przewodniczący
Postanowienie NSA z 29 października 2015 r., II OZ 1017/15
Powołane przepisy (10)
- Kodeks postępowania administracyjnego: art. 40 § 4, art. 43
- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi: art. 184, art. 197 § 1, art. 197 § 2, art. 86 § 1, art. 87 § 1, art. 87 § 2, art. 87 § 3, art. 87 § 4
W skrócie
Streszczenie i odpowiedzi pisze model na podstawie treści tego orzeczenia. Przypisy otwierają fragmenty, na których się opierają. Wiążący jest tekst orzeczenia.
Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 6 sierpnia 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, sygn. akt II SA/Łd 517/15 na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a., odmówił B. B. przywrócenia terminu do złożenia skargi w sprawie ze skargi B. B. na decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizacje inwestycji drogowej.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że B. B. składając do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę w niniejszej sprawie w dniu 18 czerwca 2015 r. (data stempla pocztowego) uchybiła terminowi do jej złożenia bowiem termin ten upływał w dniu 17 czerwca 2015 r.
Sąd uznał, że argumentacja skarżącej zawarta we wniosku o przywrócenie terminu nie uzasadnia jego uwzględnienia bowiem skarżąca nie wykazała braku winy w uchybieniu terminowi. Zdaniem Sądu, okoliczność podnoszona we wniosku, iż zaskarżona decyzja została doręczona ustanowionemu przez skarżącą pełnomocnikowi do doręczeń T. M. w dniu 18 maja 2015 r., który poinformował ją o tym fakcie w dniu 19 maja 2015 r., natomiast z treścią decyzji zapoznała się dopiero w dniu 16 czerwca 2015 r. po powrocie do W., nie uzasadnia uwzględnienia jej wniosku. Sąd podkreślił, że przywrócenie terminu może nastąpić tylko z ważnych powodów, co do których zainteresowany uprawdopodobni, że wystąpiły bez jego winy. Te ważne powody wskazywać powinny na obiektywne, niezależne od strony przyczyny uchybienia terminu. Sąd uznał, że skarżąca nie uwiarygodniła stosowną argumentacją faktu, iż przeszkoda uniemożliwiająca złożenie skargi w terminie była od niej niezależna, a skoro tak, to należało również stwierdzić, że nie wykazała ona należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw. Wyłączną odpowiedzialność za uchybienie terminu do złożenia skargi ponosi zatem skarżąca.
W zażaleniu na powyższe postanowienie skarżąca zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie art. 87 § 1-4 P.p.s.a. poprzez uznanie przez Sąd, że nieuprawdopodobniła ona braku winy w uchybieniu terminu, oraz że pobyt za granicą nie jest okolicznością wyłączającą winę w uchybieniu terminu. Wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Ponadto zwróciła się o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania podług norm przepisanych.
W uzasadnieniu zażalenia skarżąca wskazała, że przepisy postępowania administracyjnego (art. 40 K.p.a.) nie gwarantują osobie zamieszkałej za granicą pełni ochrony jej praw na równi z osobami zamieszkującymi w kraju. W jej ocenie doręczenie pisma pełnomocnikowi do doręczeń w kraju jest fikcją doręczenia pisma stronie postępowania zatem zapewnienie czynnego udziału stronie w postępowaniu także jest fikcją. Wówczas strona nie będzie mogła natychmiast zapoznać się z treścią kierowanego do niej przez organ pisma i natychmiast podjąć niezbędne kroki w celu zadośćuczynienia żądaniu lub prośbie organu. Rozwiązanie takie skarżąca uznała za niekonstytucyjne.
Oceniając fakt zawinienia skarżącej w uchybieniu terminu do wniesienia skargi stwierdzono, że decyzja nie została nadana na adres faktycznego zamieszkania skarżącej tylko ustanowionemu pełnomocnikowi do doręczeń, do którego ustanowienia była zobligowana. Skarżąca nie przebywała w tym czasie w Polsce i nie miała możliwości zapoznania się z treścią decyzji. Uczyniła to dopiero po powrocie z kraju swojego zamieszkania do Polski. Zdaniem skarżącej, uchybienie terminowi nie wynika z jej zawinienia tylko z wadliwej konstrukcji przepisów postępowania administracyjnego o doręczeniach osobom zamieszkałym za granicą. Gdyby przepisy przewidywały doręczenie korespondencji za zagraniczny adres zamieszkania nie doszłoby do uchybienia terminowi. Wskazano, że skarżąca nie ma możliwości stałego pobytu w Polsce czy każdorazowego przyjazdu do Polski w celu zapoznania się z doręczana na polski adres korespondencją. Skarżąca podkreśliła, że jej wyjazd nie miał charakteru wyjazdu okresowego (turystyka, sprawy służbowe) lecz był wyjazdem z zamiarem stałego pobytu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 86 § 1 P.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia może być wydane na posiedzeniu niejawnym.
Wymogi co do wniosku o przywrócenie terminu zostały sformułowane w art. 87 P.p.s.a. Zgodnie z jego treścią pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (§ 1). W piśmie tym strona należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu oraz równocześnie z wnioskiem dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (§ 2 i 4). Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania są przedmiotem skargi.
Jak wynika z akt sprawy wniosek od strony formalnej należało uznać za prawidłowy.
Kwestią kluczową w niniejszej sprawie było to, czy niedochowanie przez B. B. terminu do wniesienia wniosku było niezawinione.
Sąd I instancji wskazał, że argumentacja wniosku o przywrócenie terminu nie wskazywała na wystąpienie takich okoliczności, które uzasadniałyby przyjęcie, że uchybienie terminu nastąpiło z przyczyn od niej niezależnych. Sąd zwrócił uwagę, że koniecznym było wskazanie obiektywnych, niezależnych od strony przyczyn uchybienia terminu. Sąd uznał, że skarżąca nie uwiarygodniła stosowną argumentacją faktu, iż przeszkoda uniemożliwiająca złożenie skargi w terminie była od niej niezależna, tym samym nie wykazała ona należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw.
Zgodnie z rozpowszechnionym w orzecznictwie poglądem brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, przy zastosowaniu obiektywnego miernika staranności, jaki można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (zob. postanowienie NSA z dnia 19 grudnia 2013 r. o sygn. akt II GZ 752/13).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że strona nie wykazała należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw. O ile faktem jest, że skarżąca, mając miejsce zamieszkania za granicą wskazała adres do doręczeń w kraju, to jednak posiadając wiedzę o skierowanym do niej piśmie organu nie podjęła możliwych i obiektywnie rzecz biorąc pożądanych działań w celu zapoznania się z treścią skierowanego do niej pisma.
We wniosku o przywrócenie terminu skarżąca wskazała, że zaskarżona decyzja została doręczona ustanowionemu przez skarżącą pełnomocnikowi do doręczeń T. M. w dniu 18 maja 2015 r., który poinformował ją o tym fakcie drogą poczty elektronicznej w dniu 19 maja 2015 r., natomiast z treścią decyzji zapoznała się dopiero w dniu 16 czerwca 2015 r. po powrocie do Warszawy.
Z akt administracyjnych sprawy wynika, że skarżąca na potrzeby postępowania przed organami administracji wskazała adres do doręczeń w kraju: ul. B. [...][...] W. (k. 31 akt adm. I inst.). Zaskarżona decyzja została odebrana w dniu 18 maja 2015 r. (zpo dołączone do decyzji Wojewody Łódzkiego k. 4 akt II instancji) o czym świadczy data i podpis odbiorcy. Skoro jak twierdzi skarżąca informację o otrzymaniu zaskarżonej decyzji uzyskała w dniu 19 maja 2015 r. drogą mailową, to posiadała wiedzę, że zaczął biec termin na ustosunkowanie się do tego pisma ewentualnie na złożenie środka zaskarżenia. Zdaniem NSA, w tych okolicznościach skarżąca właściwie dbająca o własne interesy powinna dołożyć starań by zapoznać się z treścią przedmiotowej decyzji, zawartymi w niej pouczeniami oraz podjąć dalsze działania wynikające z zajętego przez nią stanowiska w sprawie np. złożenia skargi do sądu administracyjnego w przewidzianym do tego terminie. W dobie wielu sposobów komunikowania się na odległość (Internet, faks), przesyłania tą drogą różnego rodzaju informacji i dokumentów, a nawet przy skorzystaniu z tradycyjnej drogi zapoznania się z treścią decyzji poprzez przesłanie jej pocztą na zagraniczny adres skarżącej możliwe było uzyskanie wiedzy o treści przesłanej na adres do doręczeń decyzji. Zatem przeszkoda w postaci stałego pobytu za granicą nie jest przeszkodą nie do przezwyciężenia i przy niewielkim nakładzie sił i środków mogła zostać pokonana. Wystarczyło wykazać się zapobiegliwością, zmysłem organizacji i zwykłym zainteresowaniem by wcześniej zapoznać się z treścią decyzji. W tej sytuacji Sąd I instancji słusznie zauważył, że okoliczności wskazane przez skarżącą tj. poznanie treści decyzji dopiero po powrocie do W. w dniu 16 czerwca 2015 r. nie uzasadnia uznania, że skarżąca dołożyła należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw a tym samym nie można przypisać jej winy w uchybieniu terminowi. Zwlekanie z poznaniem treści decyzji do momentu przyjazdu do Polski w tych konkretnych okolicznościach, kiedy treść decyzji mogła zostać przesłana również drogą mailową, w ocenie NSA, nie uzasadnia przywrócenia terminu.
Ponadto należy wskazać, że skarżąca składając odwołanie od decyzji Prezydenta Miasta Łodzi z dnia [...] lutego 2015 r. Nr [...] powinna spodziewać się, że zostanie ono rozpatrzone i otrzyma w tym zakresie pismo od organu II instancji. Posługując się adresem do doręczeń powinna wziąć pod uwagę, że przebywając w tym czasie za granicą nie zapozna się natychmiast z treścią skierowanego do niej pisma a termin do zajęcia stanowiska w sprawie zacznie biec od momentu doręczenia tego pisma pod adres doręczeń. W tym miejscu stwierdzić należy, że skarżąca miała świadomość istnienia sprawy administracyjnej w toku, której rozstrzygnięcie może wymagać dalszego jej udziału. Mimo to nie podjęła adekwatnych działań do zapewnienia sobie w nim udziału poprzez zapoznanie się z treścią decyzji i złożenia skargi w przewidzianym do tego terminie.
Odnosząc się do podniesionej w zażaleniu kwestii skuteczności doręczenia pisma przy zastosowaniu fikcji doręczenia NSA stwierdza, że zaskarżona decyzja została doręczona na adres wskazany przez skarżącą z uwagi na treść art. 40 § 4 K.p.a. Doręczenie nastąpiło do rąk osoby zastanej pod tym adresem tj. do rąk dorosłego domownika Pana T. M., który zobowiązał się do przekazania przesyłki adresatowi, a zatem było skuteczne. Zawarty w tym przepisie obowiązek wyznaczenia pełnomocnika do doręczeń powoduje, że każde pismo skierowane na wskazany adres uznaje się za doręczone skutecznie. Wówczas zaczyna bieg termin do podjęcia określonych prawem działań np. złożenia skargi. W tym przypadku nie ma znaczenia okoliczność faktycznego zapoznania się z treścią pisma. Oczywiście przyjęcie, że doręczenie nastąpiło w tym przypadku do rąk adresata jest fikcją prawną ale istnienia tej fikcji nie należy utożsamiać z naruszeniem prawa strony do uczestnictwa w postępowaniu. Należy wyjaśnić, że taka fikcja prawna może zostać podważona i wówczas skutki wynikające z jej przyjęcia nie będą miały wpływu na prowadzone postępowanie. Skarżąca jednak nie wykazała, że stosując tę fikcję zostały naruszone przepisy prawa. Samo twierdzenie, że nie powinna mieć ona zastosowania bez podania mających oparcie w przepisach prawa podstaw ku temu nie może podważać istoty jej istnienia i stosowania.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i 2 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: CBOSA (Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych) ↗, pobrane 4.10.2026. Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła. Wiążący jest tekst u wydawcy. Dane osobowe w dokumencie albo błąd? Napisz: zgłoś błąd; dane osobowe zakryjemy w ciągu 7 dni.
Zapytaj o swoją sytuację
5 wyjaśnień za darmo. Logowanie przez Google albo e-mail, bez hasła i bez karty.