Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 3 grudnia 2015 r., sygn. akt IV SA/Wa 3464/15, odrzucił skargę A. Ż.-P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] sierpnia 2015 r., w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy.
W uzasadnieniu Sąd wskazał, że zaskarżona decyzja została doręczona skarżącej 31 sierpnia 2015 r. i zawierała prawidłowe pouczenie o terminie i sposobie wniesienia skargi do sądu administracyjnego. Trzydziestodniowy termin do wniesienia skargi do sądu administracyjnego przez skarżącą, określony w art. 53 § 1 p.p.s.a., upływał zatem 30 września 2015 r. Skarga na decyzję SKO w Warszawie z dnia 10 sierpnia 2015 r. została oddana w polskiej placówce pocztowej 28 września 2015 r. i wpłynęła do WSA w Warszawie 30 września 2015 r. Następnie skarga została przekazana do organu 9 października 2015 r.
W świetle powyższego Sąd uznał, że przedmiotowa skarga została wniesiona 9 października 2015 r., a więc po upływie terminu do jej wniesienia i z tego względu odrzucił ją na podstawie art. 58 § 1 pkt 2 i § 3 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Skarżąca w zażaleniu na powyższe postanowienie zarzuciła błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu, że skarga została wniesiona po terminie w sytuacji, gdy skarżąca wniosła skargę w terminie, choć podając jako adresata bezpośrednio Sąd Administracyjny w Warszawie jako organ właściwy do jej rozstrzygnięcia. Ponadto zarzuciła niezastosowanie art. 65 § 2 K.p.a. i uznanie, że organ niewłaściwy do którego wpłynęło wniesione w terminie podanie jest władny uznać, że nie obowiązuje go ów przepis, choć literalne jego brzmienie wskazuje, że strona składająca podanie do niewłaściwego organu w terminie dochowuje go, zaś organ przekazuje następnie pismo właściwej jednostce celem rozpatrzenia. Zarzuciła również naruszenie art. 8 K.p.a. przez prowadzenie sprawy z pogwałceniem zasady zaufania obywatela do władzy publicznej.
Stanowisko Sądu kłóci się z treścią art. 65 § 2 k.p.a., z którego wynika, że podanie wniesione do organu niewłaściwego przed upływem przepisanego terminu uważa się za wniesione z zachowaniem terminu. Niewątpliwie skarżąca wniosła skargę zamiast do SKO bezpośrednio do WSA, lecz uczyniła to z zachowaniem terminu do jej złożenia, a zatem zastosowanie winien mieć wskazany przepis art. 65 § 2 k.p.a., tj. przekazanie sprawy organowi właściwemu - SKO w Warszawie. WSA w Warszawie uznając, że przekazanie sprawy do SKO jako organu za pośrednictwem którego winna zostać wniesiona skarga jednocześnie uznaje, że została wniesienia po terminie ustawowym łamie zasadę zaufania obywatela do prawa, sprawiedliwego sądu i władzy publicznej. Skarżąca wniosła skargę, którą to następnie Sąd winien przekazać do SKO uznając jednocześnie wpływ tejże w ustawowym terminie, a zatem nie spóźnionej. Odmienne stanowisko powoduje, że przepis art. 65 § 2 staje się martwym, gdyż praktyczny wymiar tegoż w sprawie niniejszej daje odmienny skutek aniżeli jego cel, tj. ułatwiania kontroli międzyinstancyjnej orzeczeń cywilnych i poprawność obrotu prawnego
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługiwało na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 53 § 1 p.p.s.a. skargę składa się w terminie trzydziestu dni od daty doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie. Z art. 54 § 1 wynika, że skargę do sądu administracyjnego wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi. Skargę wniesioną po upływie terminu Sąd odrzuca (art. 58 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Z powołanych wyżej przepisów wynika, że strona skarżąca jest zobowiązana wnieść skargę za pośrednictwem organu, którego działanie jest jej przedmiotem, w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia rozstrzygnięcia.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym oraz piśmiennictwie ukształtowany został pogląd, że w sytuacji wniesienia skargi bezpośrednio do sądu administracyjnego, o zachowaniu terminu do wniesienia skargi decyduje data nadania tej skargi przez Sąd na adres właściwego organu administracji publicznej, gdyż to właśnie przez złożenie skargi do organu następuje wszczęcie postępowania sądowoadministracyjnego (patrz. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, red. R. Hauser, M. Wierzbowski, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2015, str. 328 oraz powołane tam orzecznictwo). Wprawdzie żaden z przepisów ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wprost nie przewiduje obowiązku Sądu przekazania do organu skargi błędnie skierowanej, to jednak takie działanie jest podejmowane celem nadanie jej właściwego biegu. Nie oznacza to jednak, że strona nie ponosi konsekwencji prawnych wynikających z tego, że skarga nie została złożona zgodnie z wymogami ustawy.
W rozpoznawanej sprawie skarżąca, wbrew dyspozycji powołanego art. 54 § 1 p.p.s.a., wniosła skargę bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a nie za pośrednictwem organu, który wydał zaskarżoną decyzję, tj. SKO w Warszawie. Sąd Wojewódzki po otrzymaniu skargi w dniu 9 października 2015 r. przesłał ją do organu w celu udzielenia odpowiedzi na skargę i nadesłania akt administracyjnych. Tę datę Sąd Wojewódzki prawidłowo przyjął jako miarodajną do stwierdzenia, czy strona dochowała ustawowego terminu trzydziestu dni na złożenie skargi. W związku z tym, że decyzję ostateczną organu doręczono skarżącej w dniu 31 sierpnia 2015 r. to termin określony w art. 53 § 1 p.p.s.a. upłynął w dniu 30 września 2015 r.
Zaznaczyć należy, że termin 30-dniowy przewidziany na wniesienie skargi jest terminem ustawowym i sąd nie jest uprawniony do modyfikacji jego długości. W zaistniałej sytuacji, skoro przekroczenie terminu nastąpiło wskutek nieprawidłowo dokonanej czynności związanej z wysłaniem skargi do Sądu zamiast do organu, to Wojewódzki Sąd Administracyjny miał obowiązek uwzględnić z urzędu jego upływ i z tej przyczyny odrzucić skargę.
Argumentacji zawarta w zażaleniu, dotycząca możliwości zastosowania art. 65 K.p.a. w przypadku złożenia skargi do organu niewłaściwego nie znajduje żadnego uzasadnienia. Zwrócić uwagę trzeba na fakt, że moment wniesienia skargi na decyzję organu administracji publicznej rozpoczyna postępowanie sądowoadministracyjne. Jest to odrębne postępowanie względem procedury administracyjnej, inny jest jego przedmiot, inny organ prowadzący. Stąd też regulacje prawne określające porządek czynności procesowych mają autonomiczny charakter i nie jest dozwolone odczytywanie ich treści przy zastosowaniu przepisów z zakresu postępowania przed organami administracji publicznej. Przepis art. 65 K.p.a. gwarantujący stronie ochronę przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu jest przepisem mającym zastosowanie wyłącznie w postępowaniu administracyjnym i nie odnosi się do postępowania przed sądami administracyjnymi. Ustawa p.p.s.a. nie odsyła do przepisów k.p.a., zatem przepis ten nie ma zastosowania do postępowania sądowoadministracyjnego wszczynanego skargą. Moment wniesienia skargi do organu administracji publicznej rozpoczyna bowiem postępowanie sądowoadministracyjne, dlatego do oceny zachowania terminu do wniesienia skargi nie można przyjąć daty nadania skargi do organu niewłaściwego, i uznać, że zastosowanie będzie miał art. 65 k.p.a.
Z tych wszystkich względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 184 p.p.s.a. w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a.