Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 5 grudnia 2017 r., sygn. akt II SA/Kr 1024/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił wniosek A. N. (dalej jako skarżący) o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi w sprawie ze skargi E. N. i A. N. na decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie z dnia [...] maja 2017 r., znak: [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki
Sąd mając na uwadze treść art. 85 i 86 § 1 i art. 87 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369, dalej: "P.p.s.a."), regulujące instytucję przywrócenia terminu do dokonania uchybionej czynności wskazał, że skarżący nie wykazał braku winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi poprzez nadesłanie w terminie 4 odpisów skargi. Nie świadczą o tym twierdzenia skarżącego, iż nie zawinił on uchybieniu terminowi do dokonania ww. czynności procesowej, ponieważ wezwanie odebrała żona, która nie poinformowała go o jego treści. Ze zwrotnego potwierdzenia odbioru (k. 22 akt) wynika, że przesyłka pocztowa zawierająca ww. wezwanie została awizowana w dniu 6 września 2017 r., a w następnym dniu tj. 7 września 2017 r. wydana E. N., żonie skarżącego, zamieszkałej pod tym samym adresem.
Sąd przywołał regulacje z art. 72 § 1, art. 73 P.p.s.a. dotyczące sposobu doręczania przesyłek w postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w tym reguły doręczenia zastępczego. Przytoczył też art. 37 ust. 2 pkt 3b ustawy z 23 listopada 2012 r. Prawo pocztowe (DZ. U. 2017 r., poz. 1481), zgodnie z którym przesyłka pocztowa, jeżeli nie jest nadana na poste restante, może być także wydana ze skutkiem doręczenia osobie pełnoletniej zamieszkałej razem z adresatem, jeżeli adresat nie złożył w placówce pocztowej zastrzeżenia w zakresie doręczenia przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego w placówce pocztowej, po złożeniu na piśmie oświadczenia o zamieszkiwaniu razem z adresatem.
Sad zaznaczył, że bezspornym jest, iż obydwoje skarżący E. N. i A. N. są małżeństwem i mają wspólny adres zamieszkania. We wniosku o przywrócenie terminu skarżący argumentował, że nie upoważniał swojej żony do odbioru przesyłek pocztowych. Jak wynika jednak z zacytowanego wyżej art. 37 ust. 2 pkt 3b ustawy Prawo pocztowe wystarczającym warunkiem do wydania osobie trzeciej przesyłki jest fakt zamieszkiwania pod tym samym adresem i brak odmiennego zastrzeżenia adresata. Skoro przesyłka pocztowa została wydana E. N. to należy domniemywać, że warunki określone w cytowanym wyżej przepisie zostały spełnione.
Sąd podkreślił, że skarżący nie kwestionował okoliczności warunkujących skuteczność doręczenia przesyłki, tłumacząc się jedynie brakiem wiedzy o awizowanej przesyłce i jej odebraniu przez E. N. Sąd przypomniał, że brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu polega na dopełnieniu obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody, której strona nie mogła przezwyciężyć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, a więc jeżeli dochowała ona należytej staranności (por. postanowienie NSA z 14 lipca 2010 r. sygn. akt I FZ 226/10 i postanowienie WSA w Warszawie z 18 marca 2010 r. sygn. akt IV SA/Wa 295/10). Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą.
W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie okolicznością uzasadniającą brak winy nie jest twierdzenie skarżącego, że nie miał możliwości terminowego wykonania wezwania sądu, ponieważ wezwanie odebrała małżonka, która nie poinformowała go o przesyłce. Samo twierdzenie, że domownik, który dokonał odbioru korespondencji nie przekazał korespondencji do rąk adresata, nie stanowi wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu i nie wskazuje braku winy skarżącego w powstaniu uchybienia procesowego. Przedłożone wraz z wnioskiem oświadczenie E. N. oraz karta informacyjna z leczenia szpitalnego skarżącego jakie miało miejsce w maju 2017 r. nie zmieniają oceny Sądu w tym zakresie. Nie wiadomo czego dowodzić ma fakt, że skarżący przebywał w szpitalu na kilka miesięcy przed zainicjowaniem sprawy sądowej. Abstrahując od faktu, że twierdzenia o braku wiedzy o wezwaniu sądu, nie sposób zweryfikować, Sąd zauważył, że skarżący nie wskazał na żadne obiektywne okoliczności, które uniemożliwiły małżonce zawiadomienie go o skierowanej do niego korespondencji. Zawinione działanie Ewy Nanke w konsekwencji obciąża więc skarżącego. Zaniedbania w tym zakresie wykluczają przyjęcie, że skarżący uchybił terminowi bez swojej winy.
W ocenie Sądu oczekiwana staranność w prowadzeniu swoich spraw wymagała zachowania szczególnej czujności w kwestii odbioru korespondencji sądowej. Skarżący powinien mieć świadomość, że wniesienie skargi do sądu administracyjnego skutkować będzie dalszymi czynnościami ze strony sądu.
Skarżący zaskarżył powyższe postanowienie w całości i zarzucił mu naruszenie art. 87 § 2 P.p.s.a. Na tej podstawie wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu zażalenia wskazano jakie są pozytywne i negatywne przesłanki przywrócenia terminu i stwierdzono, że Sąd błędnie przyjął, iż przesłanka braku winy w uchybieniu terminowi nie została przez skarżącego spełniona. Podkreślił, że wezwanie do uzupełnienia braków skargi odebrała jego żona, która nie poinformowała go o ani o odebraniu przesyłki ani o dokonaniu opłaty skargi w ich imieniu. Nie została ona upoważniona do odbioru adresowanej do niego korespondencji. Wezwanie zostało odebrane przez nią w placówce pocztowej przy okazji odbioru skierowanego do niej wezwania i miało charakter wyjątkowy.
Skarżący osobiście odbierał kierowane do niego przesyłki chyba że stan zdrowia mu na to nie pozwalał. W chwili odbioru przedmiotowego wezwania przez żonę nie przebywał w szpitalu a jego stan zdrowia pozwalał mu na odbiór korespondencji w miejscu zamieszkania jaki i na poczcie. Nie miał zatem świadomości, że wniesiona przez niego skarga zawiera braki oraz, że doręczone zostało awizo. Skarżący zostali wezwani do uzupełnienia braków oddzielnie.
Według skarżącego w okolicznościach sprawy nie miał zastosowania art. 72 P.p.s.a. bowiem doręczenie dorosłemu domownikowi może nastąpić jedynie w mieszkaniu adresata, a żona odebrała przesyłkę awizowaną na poczcie. Zastosowanie znajdzie art. 37 ust. 2 pkt 3b ustawy Prawo pocztowe. Wskazał, że nie złożył w placówce pocztowej zastrzeżenia w zakresie doręczenia przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego w placówce pocztowej, co uprawniałoby jego żonę do odbioru adresowanej do niego przesyłki ze skutkiem doręczenia. Jednak żona odbierając przedmiotową przesyłkę nie złożyła na piśmie oświadczenia o zamieszkiwaniu razem z adresatem, co wyłącza skuteczność doręczenia.
Tym samym skarżący został pozbawiony możliwości odbioru adresowanej do niego przesyłki sądowej, o której istnieniu nie wiedział, albowiem awizo nie zostało mu okazane, a do powtórnego awizowania nie doszło z uwagi na fakt nieprawidłowego odebrania przesyłki przez jego żonę.
Zdaniem skarżącego, w realiach sprawy zaistniały okoliczności obiektywne, występujące bez woli strony, które mimo dołożenia przez niego odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły mu dokonanie czynności w terminie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 85 P.p.s.a. czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Instytucją procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonania określonej czynności procesowej, jest instytucja przywrócenia terminu. Zgodnie z treścią art. 86 § 1 P.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, zaś w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 1 i § 2 P.p.s.a.). Ponadto, stosownie do art. 87 § 4 P.p.s.a., równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie.
Mając powyższe na uwadze należy przyjąć, że sąd może przywrócić termin jedynie pod warunkiem wniesienia wniosku o jego przywrócenie w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu z równoczesnym dopełnieniem czynności, dla której termin był określony oraz uprawdopodobnieniem przez wnioskodawcę braku winy w uchybieniu terminu.
Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy oraz przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem. Przywrócenie terminu ma bowiem charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Może mieć zatem miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadnia niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw (por. postanowienie NSA z dnia 8 lipca 2008 r., sygn. akt. II OZ 712/08). Warunkiem przywrócenia terminu jest zatem uprawdopodobnienie braku winy strony w jego uchybieniu, przy czym pojęcie winy należy rozumieć w sposób obiektywny – wymagający od strony staranności.
Mając powyższe na względzie należy podzielić wyrażone w zaskarżonym postanowieniu stanowisko Sądu I instancji o braku podstaw do uwzględnienia przedmiotowego wniosku o przywrócenie terminu.
Strona skarżąca nie uprawdopodobniła bowiem, że uchybienie terminu do uzupełnienia braków skargi nastąpiło bez jej winy.
Fakt, że żona odebrała adresowaną do skarżącego przesyłkę na poczcie a następnie zapominając o jej odbiorze nie przekazała mu o niej informacji i z tego powodu nie mógł on dokonać uzupełnienia braków formalnych skargi w terminie, w ocenie NSA nie dowodzi braku winy po stronie skarżącego. Słusznie zauważył Sąd I instancji, że nie stanowi wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu i nie wskazuje na brak winy skarżącego samo jego twierdzenie, że domownik który odebrał korespondencję nie przekazał jej do rąk adresata. Oświadczenie złożone przez żonę potwierdzające taki przebieg zdarzeń czy karta leczenia szpitalnego z okresu kiedy nie miało miejsce doręczenie przesyłki także nie dowodzi tego, że skarżący nie mógł przy dołożeniu należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw, przy użyciu wszelkich możliwych środków dokonać uchybionej czynności. Małżonkowie zamieszkują razem pod tym samym adresem, na który zaadresowane były wezwania o uzupełnienie braków.
Obydwoje mają status skarżących w postępowaniu wywołanym ich skargą na decyzję MWINB w Krakowie. Z tych zapewne powodów żona skarżącego będąc w placówce pocztowej bez składania pisemnego oświadczenia o zamieszkiwaniu wspólnie z małżonkiem pod tym samym adresem stosownie do art. 37 ust. 2 pkt 3b ustawy Prawo pocztowe odebrała zaadresowaną do niego przesyłkę. Nie istniało także zastrzeżenie w placówce pocztowej, z którego wynikałby obowiązek wydawania przesyłek wyłącznie adresatowi. Urzędnik pocztowy zweryfikował dane żony np. w oparciu o dowód osobisty i zawarty w nim adres. Ustalił, że przesyłka adresowana do skarżącego dotyczy osoby o tym samym nazwisku, tego samego adresu i tej samej sprawy. Wobec czego w tych okolicznościach można było uznać uprawnienie żony do podjęcia przesyłki.
Istotne znaczenie ma to, że skarżący nie wykazał żadnych okoliczności, które uniemożliwiłyby małżonce zawiadomienie go o skierowanej do niego korespondencji. Sam przyznaje, że powodem nieprzekazania informacji o przesyłce było wyłącznie zaniedbanie ze strony żony. Przyznaje ona w oświadczeniu że zapomniała poinformować go o przesyłce. Winę ponosi zatem żona skarżącego a jej zawinione działanie w konsekwencji obciąża skarżącego.
Podkreślić należy, że zamieszkując pod jednym adresem należy liczyć się z tym, że korespondencja będzie odbierana przez inne osoby dorosłe tam współzamieszkujące. Powoduje to powinność wzajemnego informowania się o podjętych przesyłkach godząc się na ewentualne konsekwencje zaniedbań w tym zakresie czy ryzyko nieprzekazania w terminie przesyłki. Jeśli nie można zaufać domownikom należy podjąć działania, które wykluczą możliwość odbioru korespondencji przez inne osoby niż sam adresat. W niniejszej sprawie takiej zapobiegliwości skarżący nie wykazał musi się zatem liczyć z negatywnymi konsekwencjami. Jeszcze raz zaznaczyć należy, że skarżący nie wykazał szczególnych okoliczności świadczących o tym, że poinformowanie go przez żonę o przesyłce było niemożliwe.
Skarżący wiedząc, że będzie przez określony czas przebywać poza miejscem zamieszkania, powinien podjąć czynności gwarantujące właściwe prowadzenie spraw, zwłaszcza sądowych. Jeżeli strona takich czynności nie podjęła, lub uczyniła to nieudolnie, w konsekwencji czego uchybiła terminowi wyznaczonemu do dokonania czynności, to nie można mówić o braku jej winy w powstaniu uchybienia. Skoro możliwe było doręczenie przesyłki w sposób określony w art. 37 ust. 2 pkt 3b ustawy Prawo pocztowe, to skarżący musiał się liczyć z tym, że ewentualne skutki uchybień powyższych osób, będą miały bezpośredni wpływ na bieg jego sprawy w postępowaniu sądowym. Skarżący ponosi konsekwencje działań tych osób.
W związku z powyższym stwierdzić należy, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu i nie uwiarygodnił, że zadbał w sposób należyty o własne interesy, co wyklucza możliwość przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi poprzez nadesłanie 4 jej odpisów. Zaskarżone postanowienie odpowiada zatem prawu.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i § 2 P.p.s.a, orzekł jak w sentencji.