Uzasadnienie
H. M.("skarżąca"), pismem z dnia 3 lipca 2018 r., wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na postanowienie Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] maja 2018 r., nr [...], w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania.
Postanowieniem z dnia 24 października 2018 r., sygn. akt VII SA/Wa 1739/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił ww. skargę jako wniesioną po upływie ustawowego terminu.
Naczelny Sąd Administracyjny, postanowieniem z dnia 30 stycznia 2019 r., sygn. akt II OZ 9/19, oddalił zażalenie na powyższe postanowienie.
W piśmie z dnia 8 stycznia 2019 r. skarżąca wniosła o przywrócenie terminu do złożenia skargi na ww. postanowienie Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Postanowieniem z dnia 2 kwietnia 2019 r., sygn. akt VII SA/Wa 1739/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówił H. M. przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
W uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji stwierdził, przywołując art. 86 § 1 i art. 87 § 1, 2 i 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., "p.p.s.a."), że we wniosku o przywrócenie terminu skarżący powinien uprawdopodobnić okoliczności braku winy w uchybieniu terminu. Sąd pierwszej instancji podkreślił, ze spełnienie tej przesłanki wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy prowadzeniu własnych spraw.
W sprawie skarżąca, zdaniem Sądu pierwszej instancji, nie wykazała braku winy w niedochowaniu terminu. Skarżąca wskazała, że przyczyną uchybienia terminowi było błędne obliczenie trzydziestodniowego terminu na złożenie skargi na postanowienie organu, doręczone jej w dniu 28 maja 2018 r. Omyłkowo zapisała w kalendarzu, że termin ten upływa w dniu 4 lipca 2018 r., tymczasem upłynął on w dniu 27 czerwca 2018 r., a skargę wniesiono w dniu 3 lipca 2018 r.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że skoro w sprawie nie doszło do nadzwyczajnej sytuacji, która doprowadziłaby do powstania przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy największym w danych warunkach wysiłku, to za uchybienie terminowi, z własnej winy, odpowiedzialność ponosi skarżąca.
Zażalenie na powyższe postanowienie wniosła H. M. wskazując w jego uzasadnieniu m.in., że pomyłka w obliczeniu terminu do wniesienia skargi wynikała z jej wieku i stanu zdrowia, a więc nie była celowym działaniem. Zdaniem skarżącej oznacza to, że nie dopuściła się ona nawet lekkiego niedbalstwa, a uchybienie terminowi z uwagi na powyższe czynniki należy traktować jako niezależne od niej, i na które nie ma ona wpływu, oraz jako przeszkody, których skarżąca nie mogła usunąć.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 87 § 2 p.p.s.a. we wniosku o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w jego uchybieniu.
W orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, że do oceny, czy uchybienie było zawinione, należy brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Skoro we wniosku o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy, to trzeba przyjąć, że jakikolwiek stopień zawinienia strony w uchybieniu terminu (nawet lekkie niedbalstwo) powoduje niedopuszczalność jego przywrócenia. Przywrócenie terminu może więc mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, czyli w razie zaistnienia obiektywnych, występujących bez woli strony, okoliczności, które mimo dołożenia przez nią odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw, udaremniły dokonanie czynności w terminie. Oznacza to, że za przesłankę braku winy nie można uznać nieuwagi lub zaniedbania strony (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 lutego 2015 r., sygn. akt I OZ 91/15, LEX nr 1 643 289 oraz postanowienie z dnia 7 sierpnia 2014 r., sygn. akt II OZ 740/14, LEX nr 1 502 258).
Podkreślić przy tym należy, że takie okoliczności, jak podeszły wiek oraz zły stan zdrowia, nie przesądzają jeszcze o braku winy w uchybieniu terminu, a przywołanie ich nie jest równoznaczne z uprawdopodobnieniem, że uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 lipca 2014 r., sygn. akt II OZ 701/14, LEX nr 1 493 036).
W niniejszej sprawie skarżąca zarówno we wniosku o przywrócenie terminu, jak i w zażaleniu na postanowienie Sądu pierwszej instancji z dnia 2 kwietnia 2019 r. podniosła, że przyczyną uchybienia przez nią terminowi do wniesienia skargi była niezamierzona pomyłka polegająca na błędnym obliczeniu terminu do jej wniesienia, spowodowana podeszłym wiekiem i złym stanem zdrowia.
Wobec przywołanego stanowiska sądów administracyjnych należy stwierdzić, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo odmówił skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Wskazane przez nią przyczyny stanowią o niedbalstwie skarżącej i niedochowaniu przez nią należytej staranności. Skarżąca, w zaskarżonym postanowieniu, została prawidłowo pouczona przez organ o trybie i terminie złożenia skargi do sądu administracyjnego, a więc wiedziała, ile czasu ustawa przewiduje na wykonanie tej czynności procesowej. Oznacza to, że jedynie skarżącą obciąża wina za błędne policzenie tego terminu, a wobec niewskazania przez nią okoliczności, które wskazywałyby na spełnienie przesłanki z art. 87 § 2 p.p.s.a. i w związku z wyjątkowym charakterem tej instytucji, rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji należało uznać za prawidłowe.
Odnośnie do sprostowania należy wskazać, że zgodnie z art. 156 § 1 p.p.s.a. sąd może z urzędu sprostować w wyroku niedokładności, błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki. Na podstawie art. 156 § 3 p.p.s.a., jeżeli sprawa toczy się przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, Sąd ten może z urzędu sprostować wyrok pierwszej instancji. Zgodnie z art. 166 p.p.s.a. do postanowień stosuje się odpowiednio przepisy o wyrokach, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej.
Sprostowaniu podlegają wadliwości występujące w sentencji orzeczenia, jak również w jego uzasadnieniu. Niedokładność lub omyłka może dotyczyć na przykład oznaczenia stron, oznaczenia (daty, znaku, sygnatury) zaskarżonego aktu lub czynności oraz nazwy organu, który wydał zaskarżony akt. Nie ulega wątpliwości, że organem w tej sprawie jest Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, a nie jak omyłkowo wskazał Sąd pierwszej instancji – Mazowiecki Inspektor Nadzoru Budowlanego.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., zażalenie oddalił.