Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, wyrokiem z dnia 5 lutego 2019 r., sygn. akt III SA/Lu 627/18, oddalił skargę B.S. (dalej jako strona lub skarżący) na decyzję Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w L. (dalej jako organ odwoławczy lub organ drugiej instancji) z dnia [...] 2018 r., nr [...], w przedmiocie zwolnienia ze służby.
Wskazany wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Dyrektor Zakładu Karnego w C. (dalej jako organ pierwszej instancji), decyzją personalną z dnia [...] 2018 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 96 ust. 1 pkt 1, art. 98 ust. 1, art. 218 ust. 1 pkt 1 i ust. 3 ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o Służbie Więziennej (t. jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 631 ze zm., dalej u.S.W.) oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm., dalej k.p.a.), zwolnił skarżącego z dniem [...] 2018 r. ze Służby Więziennej z powodu nieprzydatności do służby.
Organ pierwszej instancji wskazał, że w opinii służbowej sporządzonej na polecenie wyższego przełożonego za okres od dnia [...] 2018 r. do dnia [...] 2018 r. stwierdzono nieprzydatność skarżącego do służby jako funkcjonariusza Służby Więziennej w okresie służby przygotowawczej. Wywiedziony przez stronę wniosek o zmianę opinii nie został zaś uwzględniony, w konsekwencji czego wyższy przełożony utrzymał ją w mocy. Wydanie w takiej sytuacji rozstrzygnięcia w zakresie zwolnienia ze służby było obligatoryjne.
Organ pierwszej instancji dodał również, że podnoszone w toku postępowania zastrzeżenia dotyczyły opiniowania służbowego, które zostało już prawomocnie zakończone, dlatego też nie mogły one zostać rozpatrzone w ramach niniejszej sprawy.
Z wydanym rozstrzygnięciem nie zgodził się skarżący, wnosząc od niego odwołanie.
Organ odwoławczy wskazaną wyżej decyzją z dnia [...] 2018 r., działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 218 ust. 1 pkt 1 i ust. 4 u.S.W., utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie pierwszoinstancyjne.
Organ drugiej instancji podkreślił na wstępie, że z uwagi na szczególny tryb sporządzania i kontroli opinii służbowej, w niniejszej sprawie nie można było dokonać oceny prawidłowości działań zmierzających do ustalenia przydatności skarżącego do służby. Wyczerpał on bowiem w tym zakresie tok odwoławczy, gdyż opinia służbowa stała się ostateczna z dniem [...] 2018 r., tj. z dniem utrzymania jej w mocy przez wyższego przełożonego. I choć nie mogła być ona samodzielnym przedmiotem zaskarżenia, organ odwoławczy stwierdził, że odpowiadała ona wymogom formalnym i ujawniała okoliczności, które nie pozwalały na dalsze trwanie stosunku służbowego skarżącego, mogły zagrażać bezpieczeństwu jednostki penitencjarnej oraz naruszać dobre imię służby. Zwłaszcza, że w okresie służby przygotowawczej sprawdzana jest przydatność funkcjonariusza do pełnienia stałej służby oraz realizowania w jej ramach ustawowych zadań Służby Więziennej.
Organ odwoławczy – po uzupełnieniu i przeanalizowaniu zgromadzonego materiału dowodowego – uznał, że zwolnienie skarżącego ze służby nastąpiło w zgodzie z obowiązującymi przepisami, tj. z art. 96 ust. 1 pkt 1 u.S.W. Nie dostrzegł on przy tym naruszenia prawa strony do czynnego udziału w postępowaniu.
Mając na uwadze powyższe okoliczności organ odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie strona zakwestionowała wskazaną decyzję w całości, zarzucając jej naruszenie art. 6, art. 7 w zw. z art. 77 § 1, art. 10 § 1, art. 75 § 1, art. 80 i art. 81 k.p.a. oraz art. 88 pkt 6 i art. 96 ust. 1 pkt 1 u.S.W.
W uzasadnieniu skarżący stwierdził, że zwolnienie go ze służby nastąpiło na podstawie opinii służbowej niespełniającej wymogów formalnych, nierespektującej zasad poprawnego rozumowania, niespójnej i nielogicznej. Zarzucona mu nieprzydatność do służby została bowiem oparta na poufnej informacji Policji, z którą mógł się nie zapoznać opiniujący przełożony, a do której dostępu nie miał skarżący. Dodatkowo obejmowała ona częściowo okres ([...] 2018 r.), za który otrzymał on już pozytywną opinię oraz nie zawierała pełnego i przekonującego uzasadnienia oceny negatywnej.
W konsekwencji skarżący w momencie wniesienia zastrzeżeń do wydanej opinii służbowej, nie miał pełnej wiedzy na temat przesłanek faktycznych, w oparciu o które została ona sporządzona. A skoro udostępniony mu materiał dowodowy nie obejmował najistotniejszego dokumentu, tj. wskazanej notatki policyjnej (względem prawidłowości jej sporządzenia strona wywiodła zresztą odrębną skargę), zaś argumentacja opiniującego sprowadzała się jedynie do ogólnikowego stwierdzenia, z którym trudno było polemizować, to skarżący pozbawiony został możliwości wyczerpującego odniesienia się do oceny jego przydatności do służby na etapie opiniowania. Formułowane zaś na tę okoliczność wnioski dowodowe, służące wyjaśnieniu tej kwestii, nie zostały przez organy uwzględnione, czym utrudniono stronie zapoznanie się z rzeczywistymi powodami decyzji przełożonych. Stąd też skarżący uznał, że wskazana opinia służbowa nie mogła być podstawą jego zwolnienia ze służby.
Mając na uwadze powyższe względy skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, a także opinii służbowej z dnia [...] 2018 r. Wystąpił również o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania sądowego.
W odpowiedzi na skargę organ drugiej instancji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zakwestionowanej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie rozpoznając skargę uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja odpowiada prawu.
W motywach podjętego orzeczenia Sąd pierwszej instancji podkreślił, że nieprzydatność do służby, stwierdzona w opinii służbowej w okresie służby przygotowawczej, stanowi obligatoryjną podstawę do zwolnienia funkcjonariusza ze służby.
W niniejszej zaś sprawie skarżący był opiniowany przez bezpośredniego przełożonego w celu ustalenia przydatności do służby, oceny wywiązywania się z obowiązków służbowych oraz przydatności na zajmowanym stanowisku. W wydanej opinii służbowej, spełniającej – zdaniem Sądu pierwszej instancji – wymagania formalne, stwierdzono, że skarżący nie posiada odpowiednich predyspozycji do pełnienia służby na stanowisku strażnika działu ochrony, a tym samym jest nieprzydatny do służby na zajmowanym stanowisku. Wynika to zaś z faktu utrzymywania przez niego nielegalnych kontaktów z osobami związanymi ze środowiskiem przestępczym, co wiąże się z koniecznością ciągłego nadzoru ze strony przełożonych.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, zastrzeżenia skarżącego względem dopuszczalności ustaleń opiniującego w powyższym zakresie, w tym w szczególności istnienia do tego podstaw faktycznych, okazały się niezasadne. Twierdzenie bowiem, że skoro on nie mógł zapoznać się z dokumentem, na podstawie którego została sporządzona opinia, to prawdopodobnie nie mógł również tego uczynić jego przełożony, nie zostało poparte żadnym dowodem. Ocena o przydatności do służby winna zaś bazować przede wszystkim na stanowisku bezpośredniego przełożonego, gdyż to właśnie on dysponuje największą wiedzą na ten temat. Zbędne było więc dążenie do przeprowadzenia dowodów z zeznań innych osób, a także z dokumentów stanowiących informacje niejawne. Te bowiem mogą być udostępniane wyłącznie osobie dającej gwarancje zachowania chronionej tajemnicy.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że opinia o nieprzydatności skarżącego do służby nie została podważona w postępowaniu odwoławczym. Jej weryfikacja w toku postępowania w przedmiocie zwolnienia ze służby, w tym również przed sądem administracyjnym, w zasadzie jest niemożliwa, a reakcja przełożonych służbowych winna być w tym zakresie natychmiastowa.
W świetle powyższych rozważań niezasadne okazały się zarzuty i wnioski skargi odnośnie wadliwości zaskarżonej decyzji. Konsekwencją ostatecznej i negatywnej opinii służbowej musiało być zwolnienie skarżącego ze służby. Rozstrzygnięcie to zostało wydane bez naruszenia prawa materialnego i z poszanowaniem przepisów proceduralnych. Niezakwestionowanym okazał się bowiem fakt ujawniony w opinii służbowej, że skarżący był osobą nieprzydatną do służby. Skarżącemu zapewniono również możliwość wzięcia aktywnego udziału w toczącym się postępowaniu, z której skorzystał.
Bez znaczenia – zdaniem Sądu Wojewódzkiego – była okoliczność, że skarżący nie zapoznał się z pismem z dnia [...] 2018 r. (dotyczącym podstawy wydania opinii) i interweniował w sprawie domniemanego poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariusza Policji. Wspomniane wystąpienie w sprawie prawidłowości czynności funkcjonariusza Policji świadczyć może o tym, że skarżący cały czas nie zgadza się z negatywną opinią i dąży do jej ponownego zweryfikowania.
Z tych też powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę strony na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn.: Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej u.p.p.s.a.).
Z wydanym wyrokiem nie zgodził się skarżący, który w wywiedzionej skardze kasacyjnej zakwestionowała go w całości, zarzucając mu naruszenie:
- I) przepisów postępowania, tj.:
- 1) art. 145 § 1 lit. c) w zw. z art. 134 w zw. z art. 190 u.p.p.s.a. polegające na tym, że Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał sprawy co do istoty z uwagi na błędne przyjęcie, że jest on związany wykładnią prawa materialnego dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny;
- II) przepisów prawa materialnego, tj.:
- 1) art. 6 k.p.a. polegające na tym, że Sąd pierwszej instancji milcząco przyznał, że organ wydał opinię o nieprzydatności skarżącego do służby w oparciu o dokument, którego nie zamieścił w aktach sprawy;
- 2) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez milczące przyznanie przez Sąd pierwszej instancji, że niepodjęcie na wniosek przez właściwy organ czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, a także braku zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego było prawidłowym działaniem;
- 3) art. 10 § 1 k.p.a. poprzez milczące przyznanie przez Sąd pierwszej instancji, że niezapewnienie skarżącemu czynnego udziału w każdym stadium postępowania, w szczególności uniemożliwienie wypowiedzenie się co do zebranego materiału dowodowego oraz zgłoszonych żądań przed wydaniem decyzji, było prawidłowe;
- 4) art. 75 § 1 k.p.a. poprzez milczące przyznanie przez Sąd pierwszej instancji, że pominięcie przez organ zgłaszanych wniosków i dowodów mających na celu wyjaśnienie sprawy było prawidłowe;
- 5) art. 80 k.p.a. poprzez milczące przyznanie przez Sąd pierwszej instancji, że przyjęcie przez organ tego, że miało miejsce utrzymywanie przez skarżącego nielegalnych kontaktów z osobami ze środowiska przestępczego na podstawie niekompletnego materiału dowodowego było prawidłowe;
- 6) art. 81 k.p.a. poprzez milczące przyznanie przez Sąd pierwszej instancji, że postępowanie względem skarżącego, który nie miał możliwości wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów w toku postępowania było prawidłowe;
- 7) art. 45 ust. 1 Konstytucji RP polegające na tym, że Sąd pierwszej instancji nie zapoznał skarżącego z przesłankami stanowiącymi podstawę wydania negatywnej opinii, czym naruszył zasadę jawności.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona wskazała, że Sąd Wojewódzki przytoczył bogatą argumentację wywodzoną z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, w myśl której opinia służbowa nie może podlegać weryfikacji w toku postępowania o zwolnienie ze służby. Jednocześnie zaś stwierdził jej zgodność z obowiązującymi przepisami wykonawczymi. Ponadto nie wypowiedział się na temat istoty sprawy, tj. prawidłowości zebrania materiału dowodowego, w oparciu o który została wydana wskazana opinia służbowa, a także sposobu jego zaprezentowania skarżącemu. Nie odniósł się także należycie do powołanych w skardze zarzutów formalnych.
W konsekwencji bowiem uchybień procesowych organu, skarżący przez większą część prowadzonego postępowania nie znał podstawy do stwierdzenia jego nieprzydatności do służby, wynikającej ze sporządzonej notatki policyjnej. Organ nie informował o jej istnieniu oraz nie zamieścił jej w aktach sprawy. Skarżący dowiedział się o niej dopiero z pisma z dnia [...] 2018 r., a więc już po ustaniu możliwości podjęcia w tym zakresie dopuszczalnych środków prawnych. Milczące przyzwolenie Sądu pierwszej instancji na taką działalność organu pozbawiło zatem stronę prawa do podjęcia merytorycznej polemiki z twierdzeniami leżącymi u podstaw jego zwolnienia ze służby. Rolą organu było bowiem rzeczowe wykazanie, że dalsze pozostawanie skarżącego w służbie nie jest dopuszczalne z punktu widzenia jej interesu. Ciężaru tego nie można było przerzucać na samą stronę, tym bardziej, że nie została ona zapoznana z podstawami faktycznymi rozumowania organu, a podjęte w tym celu próby nie zyskały aprobaty.
W związku z tym organ również nie powinien był bazować na notatce policyjnej. W przeciwnym razie poufność podjętych czynności oraz przedstawione zaniechania naruszały prawo strony do jawnego i sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy, do czego podstawą był art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.
Z tych powodów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ odwoławczy nie zgodził się z podnoszonymi zarzutami oraz stwierdził, że Sąd Wojewódzki rzetelnie przeprowadził postępowanie, dając temu wyraz w uzasadnieniu. Organ drugiej instancji wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości wskazując, iż skoro skarżący nie udowodnił, że wydane decyzje naruszają prawo, to wniesiona skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Na wstępie zauważyć należy, że niniejsza sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na podstawie zarządzenia przewodniczącego wydanego na zasadzie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t. jedn.: Dz. U. z 2021 r., poz. 2095 ze zm.) z tej przyczyny, że przeprowadzenie rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku nie było możliwe z racji niewyrażenia na to zgody przez wszystkie strony.
Wobec tego, że skarga kasacyjna oparta została zarówno na zarzutach naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego, w pierwszej kolejności należało odnieść się do tych ostatnich i ustalić, czy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie dopuścił się podniesionego przez stronę naruszenia art. 145 § 1 lit. c) w zw. z art. 134 i art. 190 u.p.p.s.a.
Warto już na wstępie odnotować, że powołany w podstawie kasacyjnej art. 145 § 1 lit. c) u.p.p.s.a. nie istnieje. Nie budzi jednak wątpliwości, że stronie chodziło o art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) u.p.p.s.a. Dlatego też to ten przepis winien być przedmiotem dalszych rozważań, które jednakże prowadzą do wniosku, że nie został on naruszony w sposób określony w skardze kasacyjnej. Zaskarżony wyrok nie zapadł bowiem w warunkach związania wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny w trybie art. 190 u.p.p.s.a. Rozpatrywana sprawa po raz pierwszego znajduje się na wokandzie tutejszego Sądu i jeszcze nigdy nie został w niej wydany jakikolwiek prawomocny wyrok, a tym bardziej wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego powodujący związanie Sądu pierwszej instancji konkretną interpretacją przepisów prawa. Za takie orzeczenie w żaden sposób nie mogły zaś uchodzić wyroki przywołane w treści uzasadnienia skarżonego orzeczenia na poparcie stanowiska w nim wyrażonego.
Stanowiły one bowiem jedynie zobrazowanie określonego sposobu patrzenia na dane zagadnienie prawne przez judykaturę, które jednak nie wiązało Sądu Wojewódzkiego na zasadzie art. 190 u.p.p.s.a. Stąd też wydane przez niego orzeczenie rozstrzygało samodzielnie istotę sprawy, a powołany zarzut okazał się być niezasadny.
Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy zwrócić uwagę na ich niewłaściwą konstrukcję, wynikającą z faktu, że odwołują się one – po pierwsze – do naruszenia norm o charakterze w istocie formalnym, nie zaś materialnym (także jeśli idzie o wskazany przez stronę sposób naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), przez co nie można ich traktować jako podstaw kasacyjnych, o których mowa w art. 174 pkt 1 u.p.p.s.a. Po drugie zaś, normy te, oparte głównie na przepisach k.p.a., miały zostać naruszone bezpośrednio przez Sąd pierwszej instancji. Tymczasem sąd administracyjny nie stosuje w postępowaniu sądowym przepisów właściwych do działania organów, a jedynie kontroluje ich zastosowanie przez te podmioty. Uchybienie przez Sąd pierwszej instancji przepisom regulującym postępowanie organów administracji publicznej ma charakter pośredni i wynikać może jedynie z naruszenia przepisów u.p.p.s.a.
W konsekwencji więc skarżący kasacyjnie, zarzucając naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, powinien powiązać je z uchybieniem przez Sąd pierwszej instancji odpowiednich norm postępowania sądowoadministracyjnego (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 marca 2022 r., sygn. akt III OSK 3976/21, oraz z dnia 21 października 2020 r., sygn. akt I OSK 657/20 – dostępne w centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, podobnie jak i pozostałe orzeczenia sądów administracyjnych powołane w niniejszym uzasadnieniu), co w niniejszej sprawie się jednak nie stało.
Niemniej zestawiając treść tych zarzutów z ich uzasadnieniem można zrekonstruować tok rozumowania skarżącego, a obowiązkiem Naczelnego Sądu Administracyjnego pozostaje rozpatrzenie podstaw kasacyjnych w takim kształcie, w jakim zostały one sformułowane (por. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09).
Kierując się tymi dyrektywami należało przyznać rację Sądowi pierwszej instancji, że działania organu odwoławczego nie naruszały reguł postępowania administracyjnego zawartych w art. 6, art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w stopniu powodującym konieczność wyeliminowania z obrotu prawnego wydanej decyzji. Przy czym stanowisko takie Sąd Wojewódzki wyraził wprost, nie zaś milcząco, jak podnosiła to strona. W treści uzasadnienia kwestionowanego wyroku Sąd pierwszej instancji trafnie bowiem spostrzegł, że postępowanie w przedmiocie zwolnienia ze służby na zasadzie art. 96 ust. 1 pkt 1 u.S.W. ma charakter związany uprzednim stwierdzeniem nieprzydatności skarżącego do służby. Nieprzydatność ta jest z kolei efektem opiniowania służbowego, odbywającego się na etapie poprzedzającym wszczęcie postępowania administracyjnego. W takiej sytuacji nie istnieje konieczność przeprowadzenia rozbudowanych czynności dowodowych, zwłaszcza takich, które nie mają wpływu na istotę sprawy.
Trzeba jednak zauważyć, że organ odwoławczy podjął starania w celu uzupełnienia akt sprawy o dokumenty pochodzące z okresu opiniowania skarżącego, gromadząc w ten sposób wystarczający materiał dowodowy do rozstrzygnięcia sprawy. Wydane w tym przedmiocie dwa postanowienia (datowane na [...] i [...] 2018 r.) czyniły również poniekąd zadość żądaniu skarżącego pozyskania do akt sprawy dowodu, na podstawie którego otrzymał on negatywną opinię służbową, powodującą konieczność jego zwolnienie ze służby. Organ odwoławczy nie pozostawił również bez rozpoznania wniosków dowodowych samej strony, albowiem w stosownej formie procesowej odniósł się do nich, wyjaśniając motywy jakimi kierował się przy ich nieuwzględnieniu (postanowienia z dnia [...] i [...] 2018 r.).
Niesłusznie skarżący podnosi również zarzut naruszenia art. 10 § 1 i art. 81 k.p.a. z tej przyczyny, że nie została mu zapewniona możliwość czynnego udziału w postępowania prowadzonym przed organem pierwszej, jak i drugiej instancji, w tym także wypowiedzenia się co do zgromadzonych materiałów przed wydaniem rozstrzygnięcia w sprawie. Organy obu instancji podejmowały wszakże starania w celu zapewnienia skarżącemu realizacji jego uprawnień procesowych poprzez każdorazowe zawiadomienie o wszczęciu albo prowadzeniu postępowania na danym jego etapie (pisma z dnia [...] 2018 r. i z dnia [...] 2018 r.). Informowały go również o jego zakończeniu oraz o możliwości zapoznania się ze zgromadzonymi materiałami i wypowiedzenia się względem nich (pisma z dnia [...] 2018 r. i z dnia [...] 2018 r.), z czego skarżący korzystał, zapoznając się z aktami sprawy (w dniach: [...] 2018 r., [...] 2018 r. oraz [...] 2018 r.), pozyskując z nich odpisy, czy w końcu składając swoje wystąpienia i wnioski dowodowe.
Wobec tego Sąd pierwszej instancji zasadnie stwierdził, że organ odwoławczy nie uchybił regułom prowadzenia postępowania dowodowego, a co za tym idzie miał uzasadnione podstawy faktyczne do wydania rozstrzygnięcia o zwolnieniu strony ze służby na zasadzie art. 96 ust. 1 pkt 1 u.S.W.
Nie można zgodzić się również z ostatnim zarzutem skargi kasacyjnej, tj. z naruszeniem przez Sąd pierwszej instancji art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Postępowanie sądowe prowadzone było bowiem w sposób jawny, a wyrok został wydany po przeprowadzeniu rozprawy, na której był obecny skarżący wraz ze swoim pełnomocnikiem. Podczas ogłoszenia orzeczenia stronie zostały wyjaśnione zasadnicze motywy rozstrzygnięcia, a ze sporządzonego uzasadnienia wynika, jak przebiegała kontrola sądowa i co było powodem oddalenia skargi. Na tej podstawie można stwierdzić, że Sąd odniósł się do okoliczności towarzyszących wydaniu negatywnej opinii w okresie służby przygotowawczej skarżącego. Wskazał on przecież na informacje świadczące o nieprzydatności skarżącego do służby, którymi dysponował przełożony skarżącego, a które zostały także udokumentowane w aktach administracyjnych, zwłaszcza po ich uzupełnieniu przez organ odwoławczy.
Podkreślił również, że przedmiotem sprawy było zwolnienie skarżącego ze służby, nie zaś otrzymanie przez niego negatywnej opinii przełożonego. Z tych powodów nie można było podzielić stanowiska strony o naruszeniu względem niego zasady jawności postępowania sądowego.
Reasumując należało zatem stwierdzić, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, gdyż żaden z podniesionych w niej zarzutów nie zasługiwał na uwzględnienie. Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany był więc do oddalenia skargi kasacyjnej, o czym orzeczono w sentencji niniejszego wyroku na podstawie art. 184 u.p.p.s.a.