Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyrokiem z dnia 10 października 2019 r. sygn. akt II SA/Ol 560/19 po rozpoznaniu skargi P.L. uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w O. z dnia 30 maja 2019 r. nr [...]oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Burmistrza L. z dnia 14 listopada 2018 r., którą określono środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia polegającego na budowie fermy drobiu o obsadzie 672 DJP, na terenie działek o nr [...], [...], [...] oraz [...] w J., gm. L., powiat d.
W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, że zasadny okazał się zarzut skargi dotyczący naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 5 i pkt 6 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2018 r. poz. 2081) zwanej dalej u.i.ś.o. poprzez ich niezastosowanie, wbrew jednoznacznym wymogom ustawy. Zgodnie z tymi unormowaniami raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko powinien zawierać informacje umożliwiające analizę kryteriów wymienionych w art. 62 ust. 1 oraz zawierać: opis wariantów uwzględniający szczególne cechy przedsięwzięcia lub jego oddziaływania, w tym: a) wariantu proponowanego przez wnioskodawcę oraz racjonalnego wariantu alternatywnego, b) racjonalnego wariantu najkorzystniejszego dla środowiska- wraz z uzasadnieniem ich wyboru (pkt 5); określenie przewidywanego oddziaływania analizowanych wariantów na środowisko (pkt 6).
Przedstawiony w niniejszej sprawie raport nie spełnia powyższych wymagań. Sporządzony przez uprawnione podmioty na zlecenie inwestora raport zawiera w rozdziale 6 jedynie analizę wariantu wybranego przez inwestora, zatwierdzonego zaskarżonymi decyzjami. Autorzy w rozdziale tym zawarli jedynie zdawkowe uwagi, że inwestorzy brali również pod uwagę możliwość wybudowania płyty obornikowej wraz ze zbiornikiem na wody gnojowe na terenie projektowanej fermy, w bezpośrednim sąsiedztwie obiektów inwentarskich. Od ww. planów odstąpiono, z uwagi na możliwość negatywnego wpływu magazynowanego obornika na stan zdrowia ptaków.
Ponadto zaistniałoby niewątpliwie większe ryzyko negatywnego oddziaływania instalacji pod względem emisji niezorganizowanej amoniaku do powietrza i uciążliwości odorowych na pobliską zabudowę mieszkalną. Ostatecznie przyjęto, zgodnie z wytycznymi Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (dalej w skrócie RDOŚ), że wytworzony obornik po zakończeniu cyklu hodowlanego (inwestor założył 2,3 cykle w ciągu roku) będzie usuwany na pola uprawne należące do inwestora i okolicznych rolników jako nawóz w dawce 170 kg azotu na 1 ha użytków rolnych w ciągu roku (pkt 2 ppkt 8 decyzji).
Natomiast w przypadku braku możliwości rolniczego wykorzystania obornika, ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne, inwestor miałby składować go na płytach obornikowych należących do okolicznych rolników, odbierających nawóz po zakończeniu cyklu technologicznego (pkt 2 ppkt 9 decyzji organu pierwszej instancji). Zasadnie organy orzekające dostrzegły potrzebę magazynowania obornika, który niewątpliwie powstanie i może być wykorzystany rolniczo jako nawóz. Przy czym nawożenie gruntów rolnych wymaga odpowiedniej pory roku, czy warunków atmosferycznych. Pominięcie płyty obornikowej na działkach inwestora powoduje, że inwestycja nie zamyka się w obrębie analizowanych działek. Autorzy raportu nie przedstawiają żadnych danych, które pozwoliłyby ocenić swobodnie organom i Sądowi, czy realizacja takiej płyty na wnioskowanym terenie nie byłaby obiektywnie lepszym rozwiązaniem. Poza tym, z zaakceptowanych przez organ drugiej instancji ustaleń wynika, że nie wiadomo gdzie miałby być składowany obornik i czy nie będzie istniało ryzyko kumulacji oddziaływań przedsięwzięcia z innymi już zrealizowanymi lub planowanymi.
Sam inwestor na rozprawie przyznał, że nie zawierał żadnych umów dotyczących składowania obornika na płytach obornikowych z okolicznymi rolnikami. Autorzy raportu przyznają, że składowanie obornika powoduje emisję niezorganizowaną amoniaku do powietrza i uciążliwości odorowe. Powyższe przekonuje, że wnioskowana inwestycja nie została należycie rozważona, a raport zawiera braki formalne, które wymagają uzupełnienia.
Sąd wskazał przy tym, że nie jest dopuszczalna sytuacja, w której raport obejmuje jedynie analizę oddziaływania na środowisko wariantu proponowanego przez wnioskodawcę, a marginalnie tylko wspomina o wariantach, których inwestor nie uwzględnił. W realiach niniejszej sprawy nie sposób wywieść, jaki racjonalny wariant najkorzystniejszy dla środowiska był analizowany przez inwestora.
Zaakcentowano także, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 15 u.i.ś.o., raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko powinien zawierać analizę możliwych konfliktów społecznych związanych z planowanym przedsięwzięciem. W przedmiotowej sprawie już na etapie planowania inwestycji zarysował się silny protest lokalnego społeczeństwa, o czym świadczy wykaz złożonych podpisów przeciwko realizacji inwestycji (karty nr 25-105 akt administracyjnych). W świetle brzmienia art. 66 ust. 1 pkt 15 u.i.ś.o., a także mając na względzie naczelne dyrektywy postępowania administracyjnego wynikające z powołanych w skardze art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., autorzy raportu powinni się odnieść do uwag wniesionych przez społeczność lokalną, a tym bardziej strony postępowania, kwestionującej konkretne wyliczenia raportu, co umożliwia uzyskanie stanowiska fachowego podmiotu w spornym zakresie. Dopiero, gdy organ uzyska odpowiedź wyspecjalizowanego podmiotu, który jest autorem przyjętych założeń, może negować wniesione uwagi. Wówczas strona może dochodzić swoich racji, przedkładając kontrraport.
Z uwagi, że autorem raportu może być tylko wykwalifikowany podmiot, posiadający stosowne uprawnienia, za niezasadny Sąd uznał zarzut skargi o niepowołaniu biegłego.
Podniesiono nadto, że z ochroną środowiska nie ma nic wspólnego zarzucany przez skarżącego spadek wartości nieruchomości. Zaskarżona decyzja dotyczy planowanego dopiero przedsięwzięcia. Wydając decyzję w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań, organy muszą się kierować stricte przesłankami warunkującymi jej wydanie, do których nie należy analiza innych dziedzin niż ochrona środowiska. Mając na względzie, iż ustawodawca w polskim porządku prawnym przewidział wyłącznie ochronę powietrza przed określonymi substancjami, a nie zapachami, nie sposób badać i uwzględniać, zdaniem Sądu, uciążliwości zapachowych w związku z realizacją inwestycji. W sytuacji gdy dla danego oddziaływania nie zostały określone normy, nie ma możliwości ustalenia dopuszczalnych wartości.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wnieśli Z.L. i M.L., zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucili:
- 1) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
- a) art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325) zwanej dalej P.p.s.a. w związku z art. 3 § 1 i 2 P.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli i wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku, polegające na dokonaniu przez Sąd oceny raportu oddziaływania na środowisko pod względem jego treści, podczas gdy Sąd winien jedynie ograniczyć się do ustalenia czy decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia została wydana zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa;
- b) art. 134 § 1 w związku z art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez bezpodstawne przyjęcie naruszenia w toku postępowania przed organem pierwszej i drugiej instancji przepisów proceduralnych w szczególności art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, brak rozważenia wszystkich okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, poczynienie wniosków, które nie odpowiadają ustaleniom, dowodom zebranym w trakcie postępowania, w szczególności poprzez błędne przyjęcie, że autorzy raportu powinni się odnieść do uwag wniesionych przez społeczność lokalną, a tym bardziej strony postępowania, kwestionującej konkretne wyliczenia raportu, co umożliwia uzyskanie stanowiska fachowego podmiotu w spornym zakresie;
- c) art. 134 § 1 w związku z art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez bezpodstawne przyjęcie naruszenia w toku postępowania przed organem pierwszej i drugiej instancji przepisów proceduralnych w szczególności art. 8 K.p.a. poprzez błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz przyjęcie, że organ pierwszej i drugiej instancji naruszył zasadę zaufania obywateli do organów administracji publicznej, podczas gdy organ pierwszej i drugiej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie, wydając decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia zgodnie z wnioskiem skarżących kasacyjnie;
- d) art. 145 § 1 pkt 1 w związku z art. 134 § 1 P.p.s.a. poprzez ich niezastosowanie i uwzględnienie skargi w skarżonym kasacyjnie zakresie, podczas gdy odmienne rozstrzygnięcie polegające na oddaleniu skargi było uzasadnione z uwagi na fakt, że jeżeli w sprawie pozostają wątpliwości odnośnie do treści normy prawnej, wątpliwości te winny być rozstrzygane na korzyść strony;
- e) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 134 § 1 P.p.s.a. poprzez ich niezastosowanie i uwzględnienie skargi w sytuacji, gdy odmienne rozstrzygnięcie polegające na nieuwzględnieniu skargi było uzasadnione;
- 2) naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną ich wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie:
- a) art. 66 ust. 1 pkt 5 i pkt 6 u.i.ś.o. w związku z art. 107 § 1 K.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko zawierać musi trzy warianty realizacji inwestycji, podczas gdy warianty alternatywne służyć mają jedynie organom do wyboru wariantu najkorzystniejszego dla środowiska, które to, wbrew twierdzeniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, zostały wskazane przez skarżących kasacyjnie w raporcie;
- b) art. 36 u.i.ś.o. poprzez błędne przyjęcie, że organ pierwszej i drugiej instancji, winien przeprowadzić rozprawę administracyjną, podczas gdy jej przeprowadzenie nie ma charakteru obligatoryjnego i kwestię tę, ustawodawca pozostawił do uznania organu administracyjnego;
- c) art. 85 ust. 2 pkt 1 lit. a u.i.ś.o. poprzez błędne przyjęcie, że organy orzekające w uzasadnieniu decyzji nie wyjaśniły, w jaki sposób zostały wzięte pod uwagę i w jakim zakresie zostały uwzględnione uwagi i wnioski zgłoszone w związku z udziałem społeczeństwa;
- d) art. 41 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, poprzez jego nieuwzględnienie oraz nieuzasadnione przyjęcie, że skarżącym kasacyjnie nie przysługuje prawo do dobrej administracji oraz prawo do bezstronnego i sprawiedliwego rozpatrzenia swojej sprawy w rozsądnym terminie przez instytucje, organy i jednostki organizacyjne Unii.
W oparciu o wskazane zarzuty wniesiono o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji, ewentualnie uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi, a także o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa prawnego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną P.O. wniósł o jej oddalenie i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę przesłanki uzasadniające nieważność postępowania wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. oraz przesłanki uzasadniające odrzucenie skargi bądź umorzenie postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym, stosownie do treści art. 189 P.p.s.a.
W tej sprawie żadna z przesłanek wynikających z ww. przepisów nie zachodzi, tym samym rozpoznając sprawę Naczelny Sąd Administracyjny związany jest granicami skargi. Związanie granicami skargi oznacza związanie podstawami zaskarżenia wskazanymi w skardze kasacyjnej oraz jej wnioskami. Naczelny Sąd Administracyjny bada przy tym wszystkie podniesione przez stronę skarżącą kasacyjnie zarzuty naruszenia prawa (tak NSA w uchwale pełnego składu z dnia 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09, opubl. w ONSAiWSA 2010 z. 1 poz. 1).
Zgodnie z art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a także 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zgodnie z art. 176 P.p.s.a. strona skarżąca kasacyjnie ma obowiązek przytoczyć podstawy skargi kasacyjnej wnoszonej od wyroku Sądu pierwszej instancji i szczegółowo je uzasadnić wskazując, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało i jaki miało wpływ na wynik sprawy. Rola Naczelnego Sądu Administracyjnego w postępowaniu kasacyjnym ogranicza się do skontrolowania i zweryfikowania zarzutów wnoszącego skargę kasacyjną.
Skarga kasacyjna jest niezasadna.
Ponieważ strona skarżąca kasacyjnie zarzuciła w skardze kasacyjnej naruszenie zarówno przepisów postępowania, jak i prawa materialnego, jako pierwsze zostaną rozpoznane zarzuty dotyczące naruszenia przepisów proceduralnych. Warunkiem prawidłowej oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego jest uprzednie wykazanie braku zaistnienia istotnych uchybień proceduralnych w zakresie wskazanych w skardze kasacyjnej.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów postępowania należy stwierdzić, że nie jest zasadny zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 1 P.p.s.a. w związku z art. 3 § 1 i 2 P.p.s.a. i art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli i wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku, polegające na dokonaniu przez Sąd oceny raportu oddziaływania na środowisko pod względem jego treści, zamiast ograniczenia się do ustalenia legalności zaskarżonej decyzji.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że art. 1 P.p.s.a. ma charakter ustrojowo-organizacyjny i określa zakres regulacji objęty ustawą Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez definicję sprawy administracyjnej. Zgodnie z tym przepisem ustawa ta normuje postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli działalności administracji publicznej oraz w innych sprawach, do których jego przepisy stosuje się z mocy ustaw szczególnych (sprawy sądowoadministracyjne). Nie ulega wątpliwości, że sprawa rozpoznawana zaskarżonym wyrokiem stanowi sprawę administracyjną w rozumieniu ww. przepisu i właściwym do jej rozpoznania jest sąd administracyjny. Tym samym zarzut naruszenia tego przepisu jest niezasadny.
Wskazany w podstawie kasacyjnej art. 3 § 1 i § 2 P.p.s.a. jest przepisem ogólnym o charakterze kompetencyjnym stanowiącym, że sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Norma ta określa zakres właściwości rzeczowej sądu administracyjnego, tj. zakres i kryterium kontroli działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne. Art. 3 P.p.s.a. wskazuje cele działania sądów administracyjnych oraz zakres ich kognicji i żadna z jednostek redakcyjnych wskazanego przepisu nie odnosi się, przynajmniej wprost, do obowiązku sądu administracyjnego w zakresie sposobu procedowania przed tym sądem (por. wyrok NSA z dnia 4 września 2008 r. sygn. akt I OSK 266/08). Naruszenie art. 3 § 1 P.p.s.a. ma miejsce w sytuacji, gdy sąd rozpoznający skargę uchyla się od obowiązku wykonania kontroli, o której mowa w tym przepisie, a okoliczność, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z wynikiem kontroli sądowej, jak to ma miejsce w realiach niniejszej sprawy, nie oznacza naruszenia tego przepisu (por. wyrok NSA z 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II OSK 635/16).
Natomiast art. 3 § 2 P.p.s.a. określa zakres orzekania sądów administracyjnych co do aktów, czynności lub bezczynności organów administracji publicznej. Nie budzi najmniejszej wątpliwości, że decyzja administracyjna zaskarżona do Sądu pierwszej instancji objęta jest zakresem art. 3 § 2 P.p.s.a. Wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie kontrola Sądu pierwszej instancji nie mogła jedynie ograniczyć się do zaskarżonej decyzji, ale Sąd ten miał obowiązek skontrolować całą sprawę. Zarzut ten pozostaje w bezpośrednim związku z zarzutem naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 134 § 1 P.p.s.a., który także nie jest uzasadniony.
Zgodnie z tym przepisem sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W tej sprawie Sąd pierwszej instancji nie przekroczył granic rozpoznawania sprawy, ponieważ skarga dotyczyła decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie z dnia 30 maja 2019 r. nr [...]w przedmiocie ustalenia środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia i przedmiot tej właśnie sprawy administracyjnej został rozpoznany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie.
Z art. 134 § 1 P.p.s.a. wynika, że sąd administracyjny nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, to jednak jest związany granicami danej sprawy, albowiem ustawodawca wprost stanowi, że "sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy" (por. wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2016 r. sygn. akt II GSK 1142/15). Oznacza to, że sąd nie może uczynić przedmiotem kontroli zgodności z prawem innej sprawy administracyjnej niż ta, w której wniesiono skargę (por. wyrok NSA 8 maja 2019 r. sygn. akt II OSK 1488/17). Sąd rozstrzyga sprawę w jej granicach, którą jest sprawa rozstrzygnięta zaskarżonym aktem, co prowadzi do wniosku, że tym samym wyznacza on przedmiot postępowania sądowoadministracyjnego oraz jego ramy. Trafnie przy tym Sąd pierwszej instancji stwierdził, że wynikający z art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. nakaz prawidłowego ustalenia wszystkich istotnych w sprawie okoliczności bez pomijania dowodów w danej sprawie oraz oparcia ustaleń na podstawie całokształtu materiału dowodowego zobowiązywał organy także do oceny, czy sporządzony raport oceny oddziaływania na środowisko jest prawidłowy i czy zawiera wszystkie obligatoryjne elementy.
Niewadliwie Sąd pierwszej instancji dostrzegł wady raportu w zakresie braku wskazania opisu wariantów innych niż preferowany przez wnioskodawców oraz analizy możliwych konfliktów społecznych związanych z realizacją przedmiotowego przedsięwzięcia. Wbrew argumentacji strony skarżącej kasacyjnie, trafnie Sąd pierwszej instancji wskazał na naruszenie art. 8 K.p.a. Zgodnie z art. 8 § 1 K.p.a. organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania. W tej sprawie poprzez niedostrzeżenie uchybień sporządzonego raportu organy obu instancji nie prowadziły postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników.
Nie można bowiem uznać, że organ administracyjny prowadzi postępowanie w sposób budzący zaufanie do jego bezstronności, obiektywności i równego traktowania wszystkich stron w sytuacji, w której nie są dostrzeżone wady jednego z kluczowych dokumentów. Nie można uznać, że tylko wówczas dane postępowanie jest prowadzone w sposób budzący zaufanie jego uczestników, jeżeli jest ono kończone wydaniem decyzji odpowiadającej wnioskom inwestorów.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 141 § 4 P.p.s.a. Przepis ten może być naruszony wówczas, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku było pozbawione przedstawionego zwięźle stanu faktycznego sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk stron, podstawy prawnej rozstrzygnięcia lub jej wyjaśnienia. Ponadto naruszenie tego przepisu ma miejsce także wtedy, gdy sporządzone uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wprawdzie wszystkie elementy wynikające z art. 141 § 4 P.p.s.a., ale jest ono wewnętrznie niespójne lub zawiera nie dające się wyjaśnić sprzeczności, innymi słowy nie pozwala na kontrolę zaskarżonego wyroku. Zarzucając naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. nie może skutecznie strona skarżąca kasacyjnie zwalczać prawidłowości przyjętego przez Sąd stanu faktycznego sprawy lub wykładni prawa materialnego dokonanej przez Sąd.
Zaskarżony wyrok zawiera wszystkie elementy objęte art. 141 § 4 P.p.s.a., a jego uzasadnienie jest spójne i pozwala na kontrolę tego wyroku.
Tym samym oceniając zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przepisów postępowania nie można także uznać za zasadne i te z nich, w których podnoszony jest zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 134 § 1 P.p.s.a. poprzez ich zastosowanie oraz uchylenie wydanych decyzji, mimo że w przypadku, gdy w danej sprawie pozostają wątpliwości odnośnie do treści normy prawnej, wątpliwości te winny być rozstrzygane na korzyść strony.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. stanowi podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji (lub postanowienia) w przypadku stwierdzenia, że organ administracyjny naruszył stosowane przez niego przepisy postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Art. 134 § 1 P.p.s.a. nie reguluje postępowania administracyjnego, a dotyczy postępowania prowadzonego przez sądy administracyjne.
Ponadto w tej sprawie nie zaistniała przesłanka wystąpienia wątpliwości co do treści normy prawnej i nie było podstaw w ustalanym na datę wydania decyzji przez administracyjny organ odwoławczy stanie faktycznym rozstrzygania wątpliwości co do treści normy prawnej na korzyść jednej ze stron.
Przechodząc do kontroli zarzutów naruszenia prawa materialnego w tej sprawie przez Sąd pierwszej instancji należy stwierdzić, że także i te zarzuty nie są zasadne.
Nie są usprawiedliwione zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną ich wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie w zakresie obejmującym art. 66 ust. 1 pkt 5 i pkt 6 u.i.ś.o. w związku z art. 107 § 1 K.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko musi zawierać trzy warianty realizacji inwestycji, podczas gdy warianty alternatywne służyć mają organom jedynie do wyboru wariantu najkorzystniejszego dla środowiska, które to, wbrew twierdzeniu Sądu, zostały wskazane przez skarżących kasacyjnie w raporcie.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 5 u.i.ś.o. raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko powinien zawierać opis wariantów uwzględniający szczególne cechy przedsięwzięcia lub jego oddziaływania, w tym: a) wariantu proponowanego przez wnioskodawcę oraz racjonalnego wariantu alternatywnego, b) racjonalnego wariantu najkorzystniejszego dla środowiska - wraz z uzasadnieniem ich wyboru. Art. 66 ust. 1 pkt 6 ww. ustawy stanowi zaś, że raport ma zawierać określenie przewidywanego oddziaływania analizowanych wariantów na środowisko w takim zakresie, w jakim przepis ten określa.
Tym samym Sąd pierwszej instancji dokonał trafnej wykładni ww. regulacji wskazując, że raport ma zawierać opis nie tylko wariantu proponowanego przez wnioskodawcę, ale także racjonalnego wariantu alternatywnego jak i wariantu najkorzystniejszego dla środowiska łącznie oczywiście z uzasadnieniem ich wyboru. Treść art. 66 ust. 1 pkt 6 u.i.ś.o. wymaga określenia przewidywanego oddziaływania na środowisko w aspekcie każdego z analizowanych wariantów (wyrok NSA z dnia 17 stycznia 2017 r., sygn. akt II OSK 89/16; wyrok NSA z 27 kwietnia 2018 r. sygn. akt II OSK 2849/17). Co istotne, warianty te (proponowany przez wnioskodawcę, najkorzystniejszy dla środowiska) powinny być różne.
Trafnie Sąd pierwszej instancji stwierdził, że raport w istocie zawiera jedynie opis wariantu zaproponowanego przez wnioskodawców. Podnoszone zdawkowo takie okoliczności jak ewentualne wybudowanie płyty obornikowej wraz ze zbiornikiem na wody gnojowe na terenie projektowanej fermy, zakup własnych środków transportu i ładowarki przeznaczonych do wywozu obornika wraz z miejscem parkowania środków transportu, postawienie na nieruchomości betoniarki z zasiekami na kruszywa i cement bądź wybudowanie warsztatu napraw środków transportowych nie stanowiły w okolicznościach tej sprawy wariantów projektowanej inwestycji. Znajduje to w pełni potwierdzenie na stronach 295-299 raportu.
Przedmiotowa inwestycja obejmowała bowiem realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie fermy drobiu o obsadzie 672 DJP, na terenie działek o nr [...], [...], [...] oraz [...] w miejscowości J. Tym samym warianty tego przedsięwzięcia powinny dotyczyć samego przedsięwzięcia obejmującego np. wariantowe ilości obsady DJP, budowie innego obiektu niż fermy, ograniczenie chowu, itp. Warianty przedsięwzięcia nie mogą odbiegać od siebie w takim stopniu, który oznaczałby swoistą zmianę tożsamości tego przedsięwzięcia poprzez przekształcenie jego konstytutywnych, fundamentalnych parametrów i prowadziłby w rezultacie do zaproponowania do realizacji kilku różnych przedsięwzięć tego samego rodzaju. Powinny one poprzestać na korekcie parametrów dokonywanych w ramach jednego przedsięwzięcia (patrz: wyrok NSA z dnia 29 stycznia 2015 r. sygn. akt II OSK 1605/13). Wariant najkorzystniejszy dla środowiska może polegać na ograniczeniu zasięgu przestrzennego realizowanego przedsięwzięcia, osiągniętym poprzez zmniejszenie ilości lub wielkości obiektów budowlanych, w których planowana działalność będzie wykonywana (por. wyrok NSA z dnia 27 sierpnia 2014 r. sygn. akt II OSK 464/13).
Nie można uznać za wariant jakiejkolwiek modyfikacji pobocznych elementów samego przedsięwzięcia, nie wpływający na jego istotne elementy. Taką poboczną kwestią byłby w tej sprawie np. zakup środków transportowych lub ich wynajmowanie przez wnioskodawców, lub wybudowanie własnego warsztatu napraw tych środków lub korzystanie z "zewnętrznego" warsztatu napraw lub wykonanie betoniarni na kruszywa i cement lub sprowadzanie betonu od zewnętrznego podmiotu.
Nie jest zasadnym zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 36 u.i.ś.o. poprzez dokonanej jego błędnej wykładni polegającej na przyjęciu, że organy pierwszej i drugiej instancji winny przeprowadzić rozprawę administracyjną, podczas gdy jej przeprowadzenie nie ma charakteru obligatoryjnego i kwestię tę, ustawodawca pozostawił do uznania organu administracyjnego.
Zgodnie z art. 36 u.i.ś.o. organ właściwy do wydania decyzji może przeprowadzić rozprawę administracyjną otwartą dla społeczeństwa i tak też w niniejszej sprawie wskazał Sąd pierwszej instancji. Na stronie 11 uzasadnienia zaskarżonego wyroku wprost wskazano, że organ w tej sprawie powinien rozważyć celowość przeprowadzenia rozprawy z tego powodu, że przedmiotowe przedsięwzięcie wywołuje znaczące obawy społeczne. Tym samym wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie w tej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie nie nakazał przeprowadzania rozprawy, ale jedynie wskazał na taką możliwość.
Nie jest zasadny zarzut dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 85 ust. 2 pkt 1 lit. a u.i.ś.o. poprzez przyjęcie, że organy orzekające w uzasadnieniu decyzji nie wyjaśniły, w jaki sposób zostały wzięte pod uwagę i w jakim zakresie zostały uwzględnione uwagi i wnioski zgłoszone w związku z udziałem społeczeństwa. Zgodnie z powołanym przepisem uzasadnienie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, niezależnie od wymagań wynikających z przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, powinno zawierać - w przypadku, gdy została przeprowadzona ocena oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko - informacje o przeprowadzonym postępowaniu wymagającym udziału społeczeństwa oraz o tym, w jaki sposób zostały wzięte pod uwagę, i w jakim zakresie zostały uwzględnione uwagi i wnioski zgłoszone w związku z udziałem społeczeństwa.
Tym samym ww. treść jest obligatoryjna. Jak zaś wynika ze stron 320-322 raportu, zarówno na etapie realizacji przedsięwzięcia, jak i jego użytkowania, nie będzie konfliktów społecznych. Takie stwierdzenie pozostaje w sprzeczności z materiałem dowodowym w sprawie, w której prawie cały tom II akt administracyjnych zawiera sprzeciwy dużej liczby mieszkańców (karty nr 25-109 tomu 2). Strona skarżąca kasacyjnie niezasadnie upatruje naruszenia ww. przepisu w tym, że sprzeciw społeczności lokalnej ma skutkować wydaniem decyzji odmownej o ustaleniu środowiskowych uwarunkowań danego przedsięwzięcia. Takiego stanowiska nie zawiera zaskarżony wyrok. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyraźnie wskazał, że treść raportu ma także zawierać wyjaśnienie, jakie były uwagi lub wnioski zgłaszane prze daną społeczność i czy zostały one uwzględnione (i w jakim zakresie) lub nieuwzględnione.
Nie poddaje się kontroli zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 41 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Artykuł ten zawiera bowiem cztery odrębne ustępy, a strona skarżąca kasacyjnie nie sprecyzowała w jakim zakresie skarży naruszenie przez Sąd Wojewódzki tego przepisu. Niewątpliwie wyrażone w tym przepisie prawo do dobrej administracji powinno być respektowane w każdym postępowaniu administracyjnym. Zgodnie z art. 41 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej każdy ma prawo do bezstronnego i sprawiedliwego rozpatrzenia swojej sprawy w rozsądnym terminie przez instytucje, organy i jednostki organizacyjne Unii. Wprawdzie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona skarżąca podniosła, że w jej ocenie Sąd pierwszej instancji uchylając wydane w tej sprawie decyzje naruszył prawo skarżących do bezstronnego i sprawiedliwego rozpatrzenia ich sprawy, ale nie wskazała, na czym miałoby polegać stronnicze orzekanie w tej sprawie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie bądź też dlaczego zaskarżony wyrok nie jest sprawiedliwy.
Ponadto zawarte w art. 41 ww. Karty prawo do dobrej administracji zostało skierowane do organów wykonujących administrację, a nie do organów wymiaru sprawiedliwości, do których odnoszą się art. 47-50 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej.
Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że wbrew zarzutom i argumentacji zawartej w skardze kasacyjnej zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie nie narusza prawa. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił zarówno ustalony stan faktyczny sprawy i dokonaną w tej sprawie wykładnię przepisów prawa. Tym samym skoro skarga kasacyjna okazała się nieuzasadniona, to Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a. ją oddalił.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 P.p.s.a., zgodnie z którym w razie oddalenia skargi kasacyjnej strona, która wniosła tę skargę obowiązana jest zwrócić niezbędne koszty postępowania kasacyjnego poniesione przez skarżącego, jeżeli zaskarżono skargą kasacyjną wyrok sądu pierwszej instancji uwzględniający skargę. W związku z tym w niniejszej sprawie należało od Z. i M.L. zasądzić solidarnie na rzecz P.O. kwotę 497 zł złotych stanowiącą zwrot kosztów postępowania kasacyjnego. Kwota ta obejmuje wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika obliczone w oparciu o § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265 z późn. zm.).