Uzasadnienie
Wyrokiem z 25 czerwca 2021 r., sygn. akt II SA/Po 704/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę P. J. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu z 14 lipca 2020 r., Nr 17/Ks/o/2020, w przedmiocie kary nagany.
Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Orzeczeniem nr 75/2020 (znak RPD - 17/20) z 16 czerwca 2020 r. Komendant Miejski Policji w P., działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r., poz. 360; dalej: "ustawa o Policji"), po dokonaniu oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko sierż. szt. P. J. - detektywowi Referatu [...] Wydziału [...] Komisariatu Policji [...], obwinionemu o to, że dniu 28 kwietnia 2020 r. w budynku Komendy Miejskiej Policji w P. w szatni Wydziału [...] naruszył zasady etyki zawodowej policjanta w ten sposób, że groził użyciem przemocy sierż. P. C. i używał słów wulgarnych cyt.: "już masz wpierdol", "już masz gnoju wpierdol", "wypierdalaj stąd", "już masz przejebane", tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 14 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta", orzekł o winie policjanta w zakresie zarzucanego mu nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej i wymierzył karę nagany.
W uzasadnieniu wskazał, że 29 kwietnia 2020 r. do Wydziału Kadr i Szkolenia Komendy Miejskiej Policji w P. wpłynął raport kom. P. K. - Naczelnika Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji w P., z którego wynika, że w dniu 28 kwietnia 2020 r. około godz. 17:30 otrzymał informację od Kierownika Ogniwa Referatu Kontroli Ruchu Drogowego mł. asp. R. R. o tym, że sierż. szt. P. J. zgłosił mu, że został zaatakowany w szatni przez innego policjanta, tj. sierż. P. C. W związku z powyższym Naczelnik w ramach nadzoru polecił, aby policjanci sporządzili na okoliczność zdarzenia notatki.
W związku z uzasadnionym przypuszczeniem naruszenia przez policjanta zasad etyki zawodowej w dniu 7 maja 2020 r. Komendant Miejski Policji w P. wszczął wobec sierż. szt. P. J. postępowanie dyscyplinarne. Do akt postępowania dyscyplinarnego włączono kopię książki nadzoru służby z wpisem z 28 kwietnia 2020 r. dotyczącym zdarzenia z udziałem sierż. P. C. i sierż. szt. P. J. oraz protokół oględzin płyt z nagraniem z kamer nasobnych policjantów. Na początku nagrania widać wnętrze szatni i sierż. P. C. leżącego na plecach na ławce przy szafkach. O godz. 17:27:47 pomiędzy sierż. P. C., a sierż. szt. P. J. dochodzi do następującej wymiany zdań: P. J.: "sorry"; P. C.: "co"; P. J.: "no co potrzebuję tutaj położyć"; P. C.: "to połóż gdzieś indziej"; P. J.: "no weź te nogi bo potrzebuję otworzyć szafkę"; P. C.: "zamknij ryj"; P. J.: "zabieraj te nogi bo zaraz ci je spierdzielę stąd"; P. C.: "no to spróbuj"; P. J.: "zabieraj te nogi ostatni raz ci mówię"; P. C.: "spróbuj tylko a ci przypierdolę tak że" (niewyraźne).
Następnie widać, że sierż. szt. P. J. nieznacznie się nachyla, po czym sierż. P. C. wstaje szybko z ławki i kieruje się w stronę sierż. szt. P. J., atakując go. Pomiędzy policjantami dochodzi do szamotaniny. Sierż. P. C. popycha i szarpie sierż. szt. P. J., który cofa się jednocześnie odpychając i blokując ręce drugiego funkcjonariusza. O godz. 17:28:20 słychać, jak sierż. szt. P. J. mówi: "już masz wpierdol, już masz gnoju wpierdol", na co sierż. P. C. odpowiada: "wpierdol to ty masz, a kto mi kurwa nogi zaatakował". Następnie słychać szum i słowa sierż. szt. P. J. mówiącego: "wypierdalaj, wypierdalaj stąd". Widać, że pomiędzy policjantami dochodzi do szarpania, sierż. P. C. mówi: "łapy", a sierż. szt. P. J.: "już masz przejebane, przejebane masz", na co sierż. P. C. odpowiada: "przejebane to ty masz". Sierż. szt. P. J. powtarza: "przejebane masz" i na nagraniu widać, że policjanci przemieszczają się w stronę korytarza poza szatnię, sierż. szt.
P. J. cofa się odpychając ręce sierż. P. C. i mówi: "wypierdalaj stąd", na co drugi policjant stwierdza: "sam wypierdalaj, kurwa kto mi rzucił (niewyraźne) nogi". Sierż. szt. P. J. mówi: "wypierdalaj, już przejebane". O godz. 17:28:49 widać jak sierż. P. C. staje w wejściu do szatni, jest skierowany plecami do sierż. szt. P. J., a twarzą do wnętrza szatni. Również sierż. szt. P. J. jest skierowany przodem do wejścia do szatni i próbując wejść mówi: "zabieraj tą dupę, zabieraj tą dupę stąd". Po tym wchodzi do szatni, w której widać leżące na podłodze przedmioty i przesuniętą ławkę, policjant obraca się w stronę drzwi i widać sierż. P. C.. Sierż. szt. P. J. powtarza: "już masz przejebane", na co sierż. P. C. odpowiada: "już się boję", a sierż. szt. P. J. mówi: "zobaczysz". Policjanci chodzą po szatni, zbierają z podłogi porozrzucane przedmioty, sierż. P. C. mówi: "będziesz kurwa się rzucał na mnie", na co drugi policjant odpowiada: "zobaczysz".
O godz. 17:29:23 widać jak sierż. P. C. siada na ławce, a sierż. szt. P. J. o godz. 17:29:24 podnosi z podłogi kamerę nasobną i odkładają na inną ławkę znajdującą się w dalszej części szatni, odkłada też radiostację i zabrane z podłogi rejestry. O godz. 17:30:00 widać jak sierż. P. C. przesuwa nogą po podłodze podkładkę, na co sierż. szt. P. J. reaguje mówiąc: "i nie kop tego", na co sierż. P. C. odpowiada: "bo co", a drugi policjant dodaje: "bo jajco". Sierż. P. C. pyta: "po co włączyłeś" i dostaje odpowiedź: "po jajco". Sierż. P. C. pyta następnie: "kto ci kazał to włączyć", drugi policjant odpowiada: "nie dotykaj tego".
O godz. 17:30:26 widać, że sierż. szt. P. J. wkłada rzeczy do swojej szafki, a w tle słychać głos sierż. P. C., który pyta o kamerę (niewyraźne). Następnie policjanci mijają się i sierż. szt. P. J. mówi: "przesuń się" i kieruje do ławki przy szafce. Widać jak podchodzi w jego kierunku sierż. P. C., który mówi: "nic ci to i tak nie da, zobacz co mi zrobiłeś, o widzisz" i pokazuje prawe przedramię. O godz. 17:30:43 sierż. szt. P. J. wychodzi z szatni, kamera rejestruje dalej, że idzie korytarzem, wchodzi do windy i udaje się na pierwsze piętro budynku.
Organ pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z treścią art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Kwestie etyki zawodowej regulują przepisy Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". W załączniku do powyższego Zarządzenia wskazano zasady etyki zawodowej policjanta wynikające z ogólnych wartości i norm moralnych, które jednocześnie uwzględniają specyfikę zawodu policjanta. W § 14 załącznika wskazano, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego.
Organ pierwszej instancji stwierdził, że użycie przez funkcjonariusza Policji wobec drugiego policjanta słów takich jak: "wpierdol", "wypierdalaj", "przejebane", czy nazwanie go "gnojem", nie świadczy o przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania i szacunku do drugiej osoby. Użycie wulgaryzmów przez sierż. szt. P. J. w sytuacji, kiedy mógł wyrazić swoje zdanie w inny sposób poprzez użycie słów stosowanych powszechnie i nie uznawanych za obraźliwe i niekulturalne, nie przemawia na korzyść obwinionego policjanta. Sierż. szt. P. J. wyjaśnił co prawda, że słowa, które wypowiedział i które to zawarte zostały w treści zarzutu dyscyplinarnego wynikały z obrony koniecznej, którą podjął, jednak zdaniem organu nie można w opisanej sytuacji uznać tego za okoliczność wyłączającą winę w postępowaniu dyscyplinarnym. Komendant przyznał, że sytuacja, do której doszło pomiędzy funkcjonariuszami w szatni Wydziału [...], była niecodzienna, obarczona dużą dawką negatywnych emocji, stresem i z pewnością wywołała u obwinionego zdenerwowanie.
Nie ulega również wątpliwości, że w sytuacji tak gwałtownej reakcji sierż. P. C. sierż. szt. P. J. miał prawo do obrony, odpierania ataku. Jednakże słownictwo, którym się posługiwał, nie przystoi funkcjonariuszowi Policji. Podkreślono ponadto, że postępowanie karne i dyscyplinarne są oddzielnymi postępowaniami i zarzut dyscyplinarny nie dotyczy kierowania gróźb karalnych w rozumieniu przepisów karnych. Użyte sformułowanie "groził użyciem przemocy", jest wyłącznie wyjaśnieniem znaczenia słów wulgarnych użytych przez obwinionego, tj. "masz wpierdol", co należy interpretować jako zapowiedź np. pobicia kogoś. Podobnie jak słowa "mieć przejebane" mogą stwierdzać fakt znalezienia się kogoś w trudnej sytuacji.
W toku postępowania obwiniony powołał się również na działanie w stanie stresu i silnego wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu, który odpierał. W opinii organu pierwszej instancji nie może to jednak usprawiedliwiać stosowania licznych wulgaryzmów przez policjanta wobec drugiego funkcjonariusza. Każdy funkcjonariusz Policji, niezależnie od okoliczności, powinien cechować się opanowaniem i prezentować wysoki poziom kultury osobistej. Sierż. szt. P. J. nie powinien dopuścić do sytuacji, w której emocje biorą górę. Jako funkcjonariusz Policji z wieloletnim stażem z pewnością niejednokrotnie spotkał się w służbie z sytuacją stresującą, czy nawet agresją ze strony innych osób i posiada wiedzę, w jaki sposób panować nad emocjami. Organ podkreślił, że odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji oparta jest na regułach zaostrzonych, które wynikają ze szczególnego rodzaju zadań wykonywanych w codziennej służbie i nie do zaakceptowania są jakiekolwiek przejawy agresji między funkcjonariuszami, zarówno fizycznej jak i słownej.
Mając na uwadze wszystkie okoliczności zdarzenia, charakter czynu, jego konsekwencje, a także dotychczasowy przebieg służby, organ pierwszej instancji uznał sierż. szt. P. J. winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę nagany uznając, że pomimo ukarania najniższą możliwą karą, będzie on w przyszłości przestrzegał zasad etyki zawodowej. Kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Jest to najłagodniejsza z przewidzianych przez ustawodawcę kar dyscyplinarnych, mająca głównie charakter moralnego potępienia przewinienia policjanta.
Orzeczeniem z 14 lipca 2020 r., nr 17/Ks/o/2020, Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu, po rozpoznaniu odwołania skarżącego, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne. W uzasadnieniu w całości podzielił stanowisko organu pierwszej instancji. Podkreślił, że przebieg konfliktu, który miał miejsce w dniu 28 kwietnia 2020 r. pomiędzy policjantami, miał charakter emocjonalny i cechował się dużą dynamiką, co jednak nie może usprawiedliwiać słów wypowiadanych przez obwinionego wobec sierż. P. C..
Odnosząc się do zarzutów odwołania, organ odwoławczy wskazał, że niniejsza sprawa nie jest rozpatrywana na poziomie postępowania karnego, lecz postępowania dyscyplinarnego, które regulowane jest przez inne przepisy prawa. W zapisach rozdziału 10 Ustawy o Policji, opisującego zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów, nie pojawia się w ogóle pojęcie obrony koniecznej. Ponadto przepisy kodeksu karnego nie mają zastosowania przy prowadzeniu postępowania dyscyplinarnego wobec policjantów. Zgodnie bowiem z treścią art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych (...). Jeżeli dochodzi do przewinienia dyscyplinarnego, wówczas samo naruszenie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa może skutkować zastosowaniem odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Definicja przewinienia dyscyplinarnego zawarta w art. 132 ust. 2 ustawy o Policji jest bowiem definicją formalną, która zobowiązuje do przyjęcia popełnienia takiego przewinienia w oderwaniu od materialnego elementu społecznej szkodliwości. Przedmiotowa odpowiedzialność oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych Policji, a co za tym idzie, funkcjonariuszom tej formacji, w zakresie ochrony zdrowia i życia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami na te dobra. Objęcie policjantów odpowiedzialnością uzasadnia rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością Policji publiczne zaufanie. Służyć ma również przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych Policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw. P. J., jako osoba sprawująca funkcję publiczną, powinien liczyć się z tym, że zgodnie z łacińską zasadą honos habet onus (honor przynosi ciężar) poddany jest surowszej ocenie niż zwykli obywatele.
Skargę na powyższe orzeczenie dyscyplinarne do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wniósł P. J., podnosząc, że został w sposób nagły i niemożliwy do przewidzenia zaatakowany przez uzbrojonego człowieka, uderzony pięścią w twarz, zamroczony, wskutek czego działając w stanie silnego wzburzenia miał ograniczoną świadomość (poczytalność) działań podejmowanych w ramach obrony koniecznej.
W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Oddalając skargę Sąd pierwszej instancji wskazał, że oś sporu w sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy Komendant Miejski Policji w P. zasadnie wymierzył sierż. szt. P. J. karę nagany za naruszenie w dniu 28 kwietnia 2020 r. zasady etyki zawodowej policjanta w sposób opisany wyżej. Materialnoprawną podstawę wydanych w niniejszej sprawie orzeczeń stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2020 r. Zagadnienie odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów regulują przepisy art. 132 – 144a zawarte w rozdziale 10 tej ustawy. W tych przepisach zawarta jest regulacja materialnoprawnej odpowiedzialności policjantów, jak i regulacja procesowa postępowania dyscyplinarnego, która jest regulacją pełną w zakresie wszczęcia, przebiegu i formy jego zakończenia (poza unormowaniem zawartym w art. 135p ustawy). Zgodnie z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. W postępowaniu dyscyplinarnym do świadków nie stosuje się również art. 184 Kodeksu postępowania karnego.
Zarówno więc z uwagi na charakter i przedmiot postępowania dyscyplinarnego, jak i regulację szczególną w powołanej ustawie o Policji, przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje się do postępowania dyscyplinarnego policjantów. Postanowiony w skardze zarzut naruszenia art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. jest zatem niezasadny.
Następnie Sąd pierwszej instancji przywołał kolejne przepisy ustawy o Policji zawarte w rozdziale 10 tej ustawy. Zdaniem tego Sądu z akt sprawy wynika, iż stan faktyczny w sprawie został ustalony w oparciu o rzetelnie zgromadzony materiał dowodowy. Fakt popełnienia przez skarżącego zarzucanego mu czynu jest bezsporny. Wynika on bowiem bezpośrednio z nagrania z kamery nasobnej skarżącego, która zarejestrowała przebieg zdarzenia pomiędzy skarżącym a sierż. P. C. w szatni Wydziału [...] w budynku Komendy Miejskiej Policji w P. w dniu 28 kwietnia 2020 r. Treść nagrania została utrwalona w protokole oględzin z płyt z nagraniem z kamer nasobnych (k. 45-46 akt adm.).
Wobec tego Sąd uznał za prawidłowe stanowisko organów obu instancji co do uznania skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu oraz wymiaru kary. Z § 14 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 roku w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r., nr 1, poz.
3) wynika bowiem, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego.
Sąd ten zauważył, że o ile zabezpieczone nagranie nie wskazuje, aby skarżący był osobą atakującą – nagranie wskazuje raczej na odpieraniu ataku fizycznego – o tyle nawet tak trudna i niecodzienna sytuacja nie usprawiedliwia używania przez policjanta obraźliwego i wulgarnego słownictwa, ani gróźb pobicia kierowanych pod adresem innego policjanta, nawet jeśli jest to strona atakująca. Jak słusznie wskazały organy, skarżący jako funkcjonariusz Policji nie powinien używać wulgaryzmów – co wynika także z § 7 Zasad etyki zawodowej, który stanowi, że policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd – i nawet w niewątpliwie stresującej sytuacji powinien opanować nerwy i zachować się zgodnie z etyką zawodową. Ustawodawca wymaga bowiem od służb mundurowych większej staranności przy wykonywaniu obowiązków, ścisłego przestrzegania przepisów prawa i większej odpowiedzialności w porównaniu do przeciętnego obywatela.
Jak słusznie zauważył organ odwoławczy, skarżący jako osoba sprawująca funkcje publiczną powinien liczyć się z tym, że zgodnie z łacińską zasadą honos habet onus (honor przynosi ciężar) poddany jest surowszej ocenie niż zwykli obywatele. Z tej przyczyny niezasadna jest argumentacja odwołania, w której skarżący przyrównuje się do pokrzywdzonych i ofiar przestępstw, którzy podjęli legalne działania w ramach obrony koniecznej. Słownictwo, którym posługiwał się skarżący, nie przystoi funkcjonariuszowi Policji, natomiast obywatele nie będący funkcjonariuszami Policji nie są zobowiązani do przestrzegania zasad etyki zawodowej Policjanta. Jak słusznie przy tym wskazał organ odwoławczy, postawiony skarżącemu zarzut dyscyplinarny nie dotyczy kierowania gróźb karalnych w rozumieniu przepisów karnych. Użyte przez organy sformułowanie "groził użyciem przemocy", jest wyłącznie wyjaśnieniem znaczenia słów wulgarnych użytych przez skarżącego.
Odnosząc się z kolei do adekwatności nałożonej na skarżącego kary Sąd wyjaśnił, że w art. 134 ustawy o Policji ustawodawca nie określił jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każda z wymienionych kar, pozostawiając to do uznania właściwego organu. Organ, podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych, powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności jak rodzaj naruszonych obowiązków, stopień tzn. intensywności naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowanej naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza (wina umyślna w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym, wina nieumyślna w postaci nieostrożności – lekkomyślności). Wymiar kary powinien uwzględniać dyrektywy jej nakładania oraz okoliczności przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego (art. 134h ust. 1, 2 i 3 ustawy).
Kontrola uznaniowości organów w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy. W ramach przysługujących uprawnień Sąd ma prawo do oceny czy kara dyscyplinarna została wymierzona słusznie, czy znajduje się w katalogu kar przewidzianych ustawą, czy jest współmierna do popełnionego czynu oraz oceny czy wymierzenie kary nastąpiło z zachowaniem reguł określonych ustawą o Policji.
Sąd zauważył, że skarżącemu wymierzono najłagodniejszą z kar, mającą głównie charakter moralnego potępienia przewinienia skarżącego i która ma na celu wytknięcie skarżącemu niewłaściwego postępowania. Wbrew twierdzeniom skarżącego, organy rozstrzygające w sprawie przy wymierzaniu kary uwzględniły wszystkie okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Do akt postępowania dołączono okresową opinię służbową, w której kulturę osobistą skarżącego oceniono na poziomie celującym (k. 36 akt adm.), a także wzięto pod uwagę, że przewinienie dyscyplinarne zostało popełnione nieumyślnie (skarżący błędnie wskazał w treści skargi, że organy wskazywały na winę umyślną). Organy musiały jednak wziąć pod uwagę, że skarżący jest doświadczonym policjantem, który po wielu latach służby powinien panować nad swoimi emocjami nawet w sytuacjach nadzwyczajnych.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji nie sposób przy tym uznać, aby działanie skarżącego w okoliczności kontratypowej (obrona konieczna) zwalniało go z odpowiedzialności dyscyplinarnej. W realiach rozpoznawanej sprawy skarżący nie został ukarany za podjęcie obrony koniecznej w momencie ataku. Za obronę konieczną wyszkolonego policjanta, który posiada umiejętność odparcia ataku fizycznego, nie sposób uznać kierowania pod adresem policjanta atakującego gróźb użycia przemocy, cyt. "już masz wpierdol" lub cyt. "już masz przejebane". Odnosząc się do powoływanej przez skarżącego ograniczonej poczytalności w chwili popełnienia zarzucanego czynu, Sąd podniósł, że skarżący w dniu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego nie przebywał na zwolnieniu lekarskim, pełnił służbę i z akt sprawy nie wynika (a skarżący temu nie zaprzecza), aby tego dnia informował przełożonych o problemach psychicznych. Poza tym w aktach osobowych na dzień orzekania przez organ odwoławczy znajdowało się orzeczenie lekarskie z dnia 18 kwietnia 2018 r., nr 561/2018 o zdolności do pełnienia służby do dnia 30 kwietnia 2021 r.
Mając powyższe na uwadze, Sąd pierwszej instancji, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r., poz. 329 ze zm.), oddalił skargę.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł skarżący reprezentowany przez adwokata, zaskarżając wyrok w całości. Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi. Nadto organ wniósł o zasądzenie kosztów procesu oraz zrzekł się rozprawy. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
- 1. naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 134h ust. 1, art. 134ha ust. 1 i 2, art. 134i ust. 5a pkt 2 i art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez błędne uznanie, że czyn zarzucany skarżącemu popełniony został w zwyczajnych warunkach i jednocześnie odmowę uznania działania przez skarżącego w warunkach kontratypu mimo, że został on w sposób nagły i niemożliwy do przewidzenia zaatakowany przez uzbrojonego człowieka, uderzony pięścią w twarz, zamroczony, wskutek czego działając w stanie silnego wzburzenia podejmował wyłącznie działania w ramach obrony koniecznej;
- 2. naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 135g ust. 2 ustawy o Policji poprzez nierozstrzygnięcie na korzyść skarżącego niedających się usunąć wątpliwości w przedmiocie stanu jego świadomości (poczytalności) w chwili zdarzenia wskutek otrzymania uderzenia w twarz i dalszych ataków napastnika, które wytworzyły u skarżącego na tyle silny stan stresu i wzburzenia, że skupiony był on wyłącznie na podejmowaniu zachowania obronnego, ratowaniu swojego życia i zdrowia i nie był świadomy ani właściwości wypowiadanych słów, ani ich znaczenia w ramach tego działania;
- 3. "naruszenie interesu skarżącego poprzez rozstrzygnięcie że wypowiedzi w trakcie zdarzenia podjętej obrony koniecznej noga w oderwaniu od tego stanowić przedmiot odrębnego czynu wyczerpującego wykroczenie dyscyplinarne z art.".
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący odniósł się do powyższych zarzutów. W szczególności podniósł, że uwadze Sądu uszło, że konflikt pomiędzy stronami narastał od wielu miesięcy, a ponadto sierż. P. C. posiadał broń palną podczas ataku i istniało realne zagrożenie użycia tej broni, zwłaszcza że agresor nie poprzestał na jednym uderzeniu i niczym w amoku próbował zadawać kolejne ciosy. Skarżący, jako osoba pokrzywdzona przestępstwem, działając w ramach obrony koniecznej, miał pełne prawo do odpierania ataku wszelkimi dostępnymi środkami, lecz w celu niedopuszczenia do jeszcze większej eskalacji konfliktu ograniczył się do robienia uników, zbijania ciosów napastnika i wypowiadania słownych ostrzeżeń w jego kierunku. Były to zwroty abstrakcyjne, ukierunkowane na zatrzymanie agresji napastnika tu i teraz.
Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono (organ nie zażądał przeprowadzenia w sprawie rozprawy).
W tej sytuacji sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 182 § 2 p.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. W tych okolicznościach w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonej podstawy kasacyjnej.
Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
- 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
- 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.).
W pierwszym rzędzie zwrócić należy uwagę, iż Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę wyłącznie w granicach skargi kasacyjnej, co oznacza związanie przytoczonymi w skardze kasacyjnymi jej podstawami, określonymi w art. 174 p.p.s.a.. Dlatego też przedmiotem oceny Sądu mogą być jedynie te zarzuty kasacyjne, które strona sformułowała i uzasadniła zgodnie z wymogami prawnymi wynikającymi z art. 174 i art. 176 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny nie może domniemywać granic skargi kasacyjnej. Sąd ten jest władny badać naruszenie jedynie tych przepisów (norm), które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Nie jest dopuszczalna wykładnia zakresu zaskarżenia i jego kierunków oraz konkretyzowanie, uściślanie, uzupełnianie zarzutów skargi kasacyjnej czy też poprawianie jej niedokładności (por. wyroki NSA: z 13 listopada 2014 r., sygn. I OSK 1420/14; z 12 kwietnia 2018 r., sygn. II OSK 2457/17; z 8 marca 2018 r., sygn. I OSK 955/16; z 2 marca 2018 r., sygn. I OSK 2306/17; z 25 listopada 2014 r., sygn. II GSK 1253/13; z 27 listopada 2015 r., sygn. I OSK 902/14 – wszystkie dostępne w CBOSA).
Po drugie, uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd, stosując przepis, popełnił błąd w subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej, zawartej w przepisie prawa.
W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi ponadto w uzasadnieniu, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia, bądź jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy, a w przypadku zarzutu niezastosowania przepisu - dlaczego powinien być zastosowany. Uzasadniając zaś naruszenie przepisów postępowania wykazać należy, że uchybienie im mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Po trzecie, skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym środkiem odwoławczym wnoszonym w konkretnej sprawie, co obliguje autora skargi kasacyjnej do powiązania zarzutu naruszenia wskazanej normy generalno-abstrakcyjnej z konkretnym działaniem bądź zaniechaniem Sądu pierwszej instancji w danej sprawie. Oznacza to, że w skardze winny być sprecyzowane zarzuty kasacyjne w taki sposób, by możliwe było odniesienie się przez ich treść do zaskarżonego orzeczenia. Tym samym nieskuteczne okazać się muszą zarzuty, z których nie sposób wywieść jakie konkretnie działanie sądu naruszyło dany przepis.
Powyższe uwagi natury ogólnej były konieczne, gdyż skarga kasacyjna wniesiona w rozpoznawanej sprawie nie w pełni odpowiada wymogom formalnym przewidzianym w prawie.
Zarzut pierwszy i drugi rozpoznane zostaną łącznie. Zarzuty te oparto na podstawie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Oba zarzuty są nieuzasadnione.
Zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji obwinionemu wymierza się karę dyscyplinarną współmierną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego oraz stopnia winy. Art. 134 ha ust. 1 stanowi, że podstawę wszelkich rozstrzygnięć dyscyplinarnych stanowią ustalenia faktyczne, a zgodnie z ust. 2 przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny kształtują swoje przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Z art. 134 i ust. 5a pkt 2 cytowanej ustawy wynika, że celem postępowania dyscyplinarnego jest wyjaśnienie przyczyn i okoliczności popełnienia czynu, o którym mowa w pkt 1. Z kolei art. 135g ust. 1 ustawy stanowi, że przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego.
W zarzucie drugim zarzucono naruszenie art. 135g ust. 2 ustawy o Policji, zgodnie z którym obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.
Powyższe przepisy mają charakter procesowy, odnoszący się do przebiegu postępowania dyscyplinarnego, regulując obowiązki uczestników postępowania – przełożonego i rzecznika dyscyplinarnego dotyczące wyjaśnienia sprawy oraz zasad wymierzania kary dyscyplinarnej. Zarzuty naruszenia tych przepisów oparte zostały natomiast na podstawie wynikającej z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Błąd ten a limine wpływa na skuteczność zarzutu. Podniesienie zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego uchybia wymogom formalnoprawnym wynikających z art. 174 p.p.s.a. i art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny nie może dokonać konwersji takich zarzutów, gdyż w swej istocie dokonałby konkretyzacji i poprawienia niedokładności, a nawet oczywistych błędów zarzutów skargi kasacyjnej. Już tylko z tej przyczyny oba zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
Wskazać dalej należy, że w swej istocie autor skargi kasacyjnej podnosząc zarzut pierwszy kwestionuje prawidłowość poczynionych ustaleń faktycznych. Skarżący stoi na stanowisku, iż nagłe i niemożliwe do przewidzenia zaatakowanie go przez uzbrojonego człowieka, uderzenie pięścią w twarz i zamroczenie wywołało silne wzburzenie i podejmowanie przez niego działań w ramach obrony koniecznej. Zajście z udziałem skarżącego zostało udokumentowane nagraniem z kamery będącej na jego wyposażeniu. W tym zakresie przebieg zdarzeń ustalony został więc w sposób niewątpliwy i obiektywny.
Skarżący nie zgadza się jednak z oceną materiału dowodowego i uważa, iż organ powinien był przyjąć, iż zachowanie napastnika wywołało u niego stan silnego wzburzenia, a podejmowane przez niego działania miały miejsce w ramach obrony koniecznej. Żaden z przepisów wskazanych w zarzucie pierwszym nie odnosi się jednak do obrony koniecznej. Przepisy ustawy o Policji nie przewidują możliwości stosowania w toku postępowania dyscyplinarnego możliwości wyłączenia odpowiedzialności w związku z brakiem winy lub bezprawności czynu. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się na dopuszczalność wyłączenia odpowiedzialności dyscyplinarnej w przypadkach obrony koniecznej, stanu wyższej konieczności, działania w ramach uprawnień lub obowiązków, kolizji obowiązków, zgody pokrzywdzonego, czynności leczniczych, uprawiania sporu, uzasadnionego ryzyka, ostatecznej potrzeby, czy zwyczaju (A. Marek, Prawo karne, C. H. Beck 2007 s. 164-165, nb 230, 231; L. Gardocki, Prawo karne, C. H. Beck 2007 s. 110-111, nb 192, 193; J. Giezek, "Zezwolenie" na naruszenie dobra prawnego - negatywne znamię typu czy okoliczność kontratypowa, w: red.
L. Pohl, Aktualne problemy prawa karnego. Księga pamiątkowa z okazji Jubileuszu 70. urodzin Profesora Andrzeja J. Szwarca, WN UAM 2009, s. 132-134, 139, 147-149, 151-154; A. Zoll w: Kodeks karny. Komentarz, Wolters Kluwer 2012, t. I, s. 475-523, zwłaszcza s. 487-488, uw. 46; red. M. Filar, Kodeks karny. Komentarz, Wolters Kluwer 2014, uw. 1, 6, 8 do art. 26 kk i akceptowane przez Komentatora orzecznictwo; zasada impossibilium nulla obligatio; dążenie do przestrzegania prawa przez funkcjonariusza). Luki w prawie dyscyplinarnym należy wypełniać stosowaniem per analogiam przepisów o odpowiedzialności karnej (glosa R. Giętkowskiego do wyroku z 28 listopada 2012 r., sygn. IV SA/Wr 402/12, GSP-Prz.Orz. 2013/4/11). Oznacza to, iż prawidłowa konstrukcja zarzutu (abstrahując w tym miejscu od wskazanych wyżej błędów zarzutu) wymagała wskazania w treści zarzutu przepisu kodeksu karnego regulującego obronę konieczną, który miałby znaleźć zastosowanie do przewinienia dyscyplinarnego w drodze rozumowania per analogiam. Tym samym zarzut dotknięty takim brakiem nie mógł okazać się uzasadniony.
Skuteczne kwestionowanie ustaleń faktycznych możliwe jest wyłącznie na podstawie, o której mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego powszechnie przyjmuje się, iż zwalczenie ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji nie może następować przez zarzut naruszenia prawa materialnego (zob. wyroki NSA: z 29 stycznia 2013 r., sygn. I OSK 2747/12; z 6 marca 2013 r., sygn. II GSK 2327/11). Ocena zarzutu prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie konkretnego stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (zob. wyroki NSA: z 6 marca 2013 r., sygn. II GSK 2328/11; z 14 lutego 2013 r., sygn. II GSK 2173/11). Jeżeli skarżący uważa, że ustalenia faktyczne są błędne, ponieważ wadliwie oceniono materiał dowodowy zgromadzony w sprawie i wszelkie wątpliwości, które pojawiły się w toku postępowania wyjaśniającego nie zostały rozstrzygnięte zgodnie z dyspozycją normy z art. 135g ust. 2 ustawy o Policji na jego korzyść, to w swej istocie kwestionuje prawidłowość ustaleń faktycznych.
W takiej sytuacji zarzut naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie nie może prowadzić do osiągnięcia zamierzonego skutku procesowego. Należy także przypomnieć uwagę sformułowaną powyżej, iż art. 135g ust. 2 ustawy o Policji zawiera regulację procesową, która podniesiona została w ramach podstawy z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Tym samym zarzut drugi, podobnie jak zarzut pierwszy, jest nieuzasadniony.
Zarzut trzeci jest nieuzasadniony. W pierwszym rzędzie wskazać należy, iż zarzut ten jest niezrozumiały. Po drugie, zarzut nie odpowiada wymogom prawa. Obowiązkiem autora skargi kasacyjnej wynikającym z art. 174 p.p.s.a. i art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a jest precyzyjne określenie przepisu prawa, który miał zostać naruszony przez Sąd pierwszej instancji. Skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym środkiem odwoławczym. Wnoszona jest ona w konkretnej sprawie, co obliguje autora skargi kasacyjnej do powiązania zarzutu naruszenia wskazanej normy generalno-abstrakcyjnej z konkretnym działaniem bądź zaniechaniem sądu pierwszej instancji w danej sprawie. W rozpoznawanej sprawie autor skargi kasacyjnej uchybił powyższym obowiązkom. Czyni to zarzut pozbawiony podstaw.
Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.