Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, postanowieniem z dnia 21 czerwca 2023 r., sygn. akt II SA/Wa 531/23, odrzucił wniosek M.G. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 30 listopada 2020 r. w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.
W motywach rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że zgodnie z treścią art. 53 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r., poz. 259, dalej: "P.p.s.a."), skargę wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie albo aktu, o którym mowa w art. 3 § 2 pkt 4a. W myśl art. 86 § 1 P.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Z kolei zaś art. 87 § 5 P.p.s.a. stanowi, że po upływie roku od uchybionego terminu, jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w przypadkach wyjątkowych.
Następnie WSA w Warszawie zauważył, że w rozpoznawanej sprawie wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi został złożony po upływie dwóch lat od uchybionego terminu. Zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji został doręczony ówczesnemu pełnomocnikowi skarżącego w dniu 14 grudnia 2022 r. Ustawowy więc termin do złożenia skargi upłynął w dniu 13 stycznia 2021 r., tymczasem wniosek o przywrócenie terminu do dokonania uchybionej czynności procesowej został złożony dopiero w piśmie z dnia 17 lutego 2023 r. W tej sytuacji, Sąd zobowiązany jest zbadać, czy w sprawie zachodzi przypadek wyjątkowy, o którym mowa w art. 87 § 5 P.p.s.a., który pozwala na przywrócenie terminu.
Wniosek o przywrócenie uchybionego terminu do wniesienia skargi skarżący uzasadnił wadliwym działaniem ustanowionego profesjonalnego pełnomocnika, w tym ukrywaniem przez tego pełnomocnika informacji o doręczeniu spornego rozkazu personalnego. W ocenie Sądu pierwszej instancji, w sprawie nie wystąpił wyjątkowy przypadek, o którym mowa w art. 87 § 5 P.p.s.a., bowiem z wniosku skarżącego nie wynika, aby wystąpiły jakiekolwiek nadzwyczajne przeszkody uniemożliwiające mu wcześniejsze powzięcie wiadomości, na jakim etapie rozpoznania znajduje się jego odwołanie od rozkazu personalnego wydanego przez organ Policji pierwszej instancji. W konsekwencji, nie sposób przyjąć, że złożenie wcześniej wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi było niemożliwe z przyczyn niezależnych od skarżącego. Skarżący nie wykazał, aby przykładowo jego stan zdrowia uniemożliwił mu podjęcie przez ponad dwa lata od udzielenia pełnomocnictwa do dnia złożenia wniosku o przywrócenie terminu jakichkolwiek działań w kontekście przedstawionej przez niego sytuacji, w której rzekomo - jak twierdził - był przez cały czas zwodzony błędnymi informacjami o stanie sprawy przez ówczesnego pełnomocnika. Również wystąpienie stanu epidemii oraz związane z tym stanem utrudnienia nie usprawiedliwiają długiego uchybienia terminu do wniesienia skargi tym bardziej, że pomimo wprowadzonego stanu epidemii oraz stanu zagrożenia epidemicznego ogłoszonego z powodu COVID-19 – sądy administracyjne działały bez jakichkolwiek przeszkód. WSA w Warszawie podkreślił ponadto, że w orzecznictwie przyjmuje się, że ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania profesjonalnego pełnomocnika procesowego obciąża stronę skarżącą, a więc uchybienie czynności procesowej przez pełnomocnika strony skarżącej, co do zasady, nie będzie mogło stanowić podstawy przywrócenia terminu samej stronie. W konsekwencji, Sąd uznał, że żadna okoliczność o charakterze nadzwyczajnym nie stała na przeszkodzie temu, aby strona skarżąca przejawiła wcześniej konkretne zainteresowanie stanem swojej sprawy toczącej się przed Komendantem Głównym Policji. Z tych względów WSA w Warszawie stwierdził, że złożony w niniejszej sprawie wniosek o przywrócenie terminu należało uznać za niedopuszczalny i na podstawie art. 88 P.p.s.a. odrzucić.
Z powyższym postanowieniem nie zgodził się skarżący, wnosząc zażalenie i domagając się jego uchylenia oraz przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 i § 5 P.p.s.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na odmowie przywrócenia terminu do wniesienia skargi na skutek błędnego przyjęcia, że w sprawie nie zachodzi wyjątkowy przypadek, a nadto strona w każdym przypadku ponosi odpowiedzialność za błędy i zaniechania ustanowionego przez siebie pełnomocnika.
W odpowiedzi na zażalenie Komendant Główny Policji wniósł o jego oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 85 P.p.s.a. czynność w postępowaniu administracyjnym podjęta po upływie terminu jest bezskuteczna. Stosownie jednak do art. 86 § 1 P.p.s.a. sąd na wniosek strony postanowi o przywróceniu terminu, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy. Jak stanowi art. 87 § 1 P.p.s.a. pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana w terminie 7 dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 P.p.s.a.). Art. 87 § 5 P.p.s.a. wprowadza jednak ograniczenie dopuszczalności wniosku o przywrócenie terminu dokonania czynności, stanowiąc, że po upływie roku od uchybionego terminu jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w przypadkach wyjątkowych. Sąd jest zatem zobligowany nie tylko do oceny, czy uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony, ale także do zbadania, czy sytuacja ta miała miejsce w wyjątkowych okolicznościach. Przepis ten zaostrza więc przesłanki przywrócenia terminu, uzależniając możliwość merytorycznego rozpoznania wniosku od zaistnienia wyjątkowego przypadku. Jego niezaistnienie skutkuje odrzuceniem wniosku jako niedopuszczalnego w myśl art. 88 P.p.s.a.
Przez "wyjątkowy przypadek" należy rozumieć okoliczność nadzwyczajną, która uniemożliwiła stronie dokonanie czynności w normalnym terminie. Zawarte w tym przepisie pojęcie "przypadków wyjątkowych" nie zostało określone w ustawie. Prawodawca pozostawił ocenę w tym zakresie sądowi rozpoznającemu wniosek o przywrócenie terminu, który na podstawie całokształtu okoliczności danej sprawy, jest zobowiązany ustalić czy zachodzi przypadek, który można uznać za wyjątkowy. Jednocześnie wskazać należy, iż pojęcie "wyjątkowego przypadku" pomimo, iż jest pojęciem niedookreślonym należy wykładać ścieśniająco, w przeciwnym razie oznaczałoby obowiązek przywrócenia terminu niemalże w każdym przypadku. W orzecznictwie przyjmuje się, że chodzi o nadzwyczajną sytuację uniemożliwiającą działanie strony w normalnym trybie, tj. z zachowaniem terminów do dokonywania czynności procesowych np. w wyniku działania siły wyższej. Za wyjątkowy przypadek należy uznać taką sytuację życiową, która ponad wszelką wątpliwość, bez konieczności wnikliwych zabiegów interpretacyjnych istniejącego stanu rzeczy, pozwala stwierdzić, że określone zdarzenia – tak drastyczne, tak dotkliwe w skutkach i ingerujące w plany życiowe – nie należą do zdarzeń codziennych (por. postanowienie NSA z dnia 12 stycznia 2018 r., sygn. akt I OZ 1906/17).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd pierwszej instancji słusznie uznał, że w sprawie nie wystąpił wyjątkowy przypadek, o którym mowa w art. 87 § 5 P.p.s.a. Za taki nie można bowiem uznać niestaranne, wprowadzające w błąd działanie profesjonalnego pełnomocnika czy wystąpienie stanu epidemii oraz związane z tym stanem utrudnienia. Ograniczenia te nie uniemożliwiały skarżącemu na skuteczne, samodzielne podejmowanie czynności w prowadzeniu swojej sprawy. Wskazać bowiem należy, że wnioskując o przywrócenie terminu (art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 P.p.s.a.) strona zobowiązana jest uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Musi ona zatem wykazać, że mimo dołożenia szczególnej oraz należytej staranności przy dokonywaniu czynności, do której była zobowiązana, nie było możliwe przezwyciężenie przeszkody powstałej w dochowaniu terminu nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Kryterium braku winy, jako przesłanki przywracającej termin do dokonania czynności w postępowaniu sądowym, wiąże się zatem z obowiązkiem szczególnej staranności przy dokonaniu tej czynności. Tymczasem w niniejszej sprawie postępowaniu skarżącego można przypisać brak staranności i zaangażowania w prowadzeniu własnej sprawy, a co za tym idzie winę w uchybieniu terminu do złożenia skargi. Skoro skarżący złożył odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji, to oczywistym wydaje się, że powinien był on interesować się rozstrzygnięciem organu odwoławczego w sprawie. Dwuletni okres braku interwencji w swojej sprawie może świadczyć o braku zainteresowania skarżącego swoją sprawą. Takie postępowanie skarżącego nie może być uznane za staranne. W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie wyjaśniano, że w przypadku gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika, przy ustalaniu jej winy w niezachowaniu terminu należy mieć na uwadze działania pełnomocnika oraz to, że zaniedbania osób, którymi się posługuje, obciążają jego samego, a zatem nie uwalniają one strony od winy w niezachowaniu terminu. Mocodawca jest zatem zobowiązany do kontrolowania wykonywania działań swojego pełnomocnika, powinien stosować wobec niego zasadę ograniczonego zaufania, aby uniknąć ewentualnego wprowadzenia go przez pełnomocnika w błąd. Brak należytej staranności po stronie pełnomocnika w skutecznym złożeniu skargi, nie świadczy o zaistnieniu sytuacji wyjątkowej, pozwalającej na przywrócenie terminu do złożenia skargi od decyzji organu odwoławczego. Brak prawidłowego działania pełnomocnika nie uniemożliwiało starannego działania samego skarżącego. Z wniosku skarżącego nie wynika tym samym, aby wystąpiły nadzwyczajne przeszkody uniemożliwiające złożenie mu wcześniej wniosku o przywrócenie terminu do złożenia skargi.
W tym stanie rzeczy, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, brak należytej staranności po stronie skarżącego nie może stanowić o wystąpieniu wyjątkowego przypadku pozwalającego na przywrócenie terminu do wniesienia skargi, stosownie do treści przepisu art. 87 § 5 P.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a., orzekł jak w postanowieniu.