Uzasadnienie
OSK 1019/04
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 2l kwietnia 2004 r. sygn. akt 3/II/S.A./Po3308/01 oddalił skargę [...] w Koninie na decyzję Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Poznaniu z dnia 10 sierpnia 2oo1 r. Nr [...] stwierdzającą u J. S. chorobę zawodową w postaci zawodowego uszkodzenia słuchu.
W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył ustalenia organów, z których wynikało, iż J. S. pracował w [...] w warunkach szkodliwych dla zdrowia – przekroczenie NDN hałasu. Organ pierwszej instancji przyjął, iż stwierdzony ubytek słuchu typu odbiorczego w uchu prawym oraz ubytek słuchu typu mieszanego ucha lewego z przewagą komponentu odbiorczego wskazują, iż zachodzi genetyczny i bezpośredni związek przyczynowy między warunkami pracy a powstałym schorzeniem.
Od decyzji pierwszej instancji odwołanie wniosła [...]S.A. powołując się na opinie Konińskiego Ośrodka Medycyny Pracy i Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, które stwierdziły, iż stopień i charakter ubytku słuchu u J.S. nie spełnia wymaganego kryterium do stwierdzenia zawodowego uszkodzenia słuchu.
Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Sanitarny stwierdził w uzasadnieniu, że odbiorczy ubytek słuchu jest charakterystyczny dla uszkodzenia narządu słuchu spowodowanego hałasem. Nawet gdyby oddziaływanie hałasu w środowisku zawodowym nie było jedyną przyczyną aktualnego stanu narządu słuchu, ustalenie istnienia związku przyczynowego z pracą nie jest wykluczone. Hałas w środowisku pracy jest istotnym zagrożeniem dla narządu słuchu pracowników, gdy jego równoważny poziom przekracza wartość 82 dB/A, co stwierdzono w rozpatrywanym przypadku.
W skardze na powyższą decyzję [...]" S.A. zarzuciła naruszenie przepisu § 1 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r., w sprawie chorób zawodowych przez przyjęcie, że niedosłuch typu odbiorczego stwierdzony u J. S. jest chorobą zawodową i naruszenie przepisu § 10 ust.1 tego rozporządzenia przez stwierdzenie istnienia tejże choroby wbrew konkluzjom orzeczeń lekarskich.
Oddalając powyższą skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny przyjął jako niesporne, że J. S. podczas pracy w [...] był narażony na hałas o poziomie ponadnormatywnym (w latach 1966-1994 na stanowisku elektrolizerowego poziom wynosił 70-96 dB/A, 1984-1996 na stanowisku ślusarza – spawacza natężenie hałasu wynosiło 79-88 dB/A). Istotnym zagrożeniem dla narządu słuchu jest już hałas o równoważnym poziomie przekraczającym 82 dB/A. Niesporną istotną okolicznością faktyczną jest i to, że przed rozpoczęciem pracy w hucie J.S. nie miał problemów zdrowotnych dotyczących narządu słuchu. Brak dowodów by był narażony na nadmierny hałas poza pracą w hucie.
Rozpoznane schorzenie przez żadną ze stron nie jest kwestionowane. Dwie specjalistyczne jednostki medyczne właściwe w myśl przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18.11.1983 r. w sprawie chorób zawodowych, a mianowicie Koniński Ośrodek Medycyny Pracy oraz Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, stwierdziły schorzenie narządu słuchu tj. niedosłuch typu odbiorczego ucha prawego małego stopnia i niedosłuch typu mieszanego (przewodzeniowo-odbiorczy) w uchu lewym (wg IMP w Łodzi z przewagą komponentu odbiorczego). Niedosłuch typu odbiorczego jest charakterystyczny dla uszkodzeń słuchu spowodowanych przewlekłą ekspozycją na hałas. Wiarygodnie przeto i mieszcząc się w ramach przysługujących proceduralnie uprawnień przyjmuje WIS w Poznaniu, że na stwierdzony u J.S. niedosłuch typu mieszanego w uchu lewym, oprócz czynników pozazawodowych, niewątpliwy wpływ miał hałas występujący w jego środowisku pracy.
Wobec wyczerpania możliwości dowodowych i zgodnych orzeczeń innych jednostek, Sąd uznał za prawidłowe stanowisko zajęte przez organ orzekająćy, tym bardziej że ustalenie wielkości niedosłuchu, zgodnie z akceptowanym orzecznictwem, nie ma żadnego znaczenia prawnego dla stwierdzenia choroby zawodowej. Jednostki orzekające swoją kwalifikację rozpoznanego u J.S. schorzenia oparły na wytycznych metodologicznych w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych, które zawodowe uszkodzenie słuchu definiują jako obustronny odbiorczy ubytek słuchu o wielkości co najmniej 30 dB w uchu lepiej słyszącym. Nie można się jednak odwoływać do aktów nie mieszczących się w katalogu obowiązujących źródeł prawa. Przesłanki schorzenia jako choroby zawodowej zostały wyczerpująco określone w § 1 ust.1 rozporządzenia. W nadal aktualnym wyroku z dnia 3.02.1999 r. III RN 110/98, Sąd Najwyższy uznał, że dla stwierdzenia choroby zawodowej nie ma znaczenia stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu wywołanego działaniem czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy. Sąd Najwyższy odwołał się do wyroku z dnia 19.07.1984 r. II PRN 9/84 (OSNCP 1985 r. z.4, poz.53), według którego w przypadku pozytywnego ustalenia, że stwierdzona choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych i praca była wykonywana w warunkach narażających na jej powstanie, istnieje domniemanie związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami narażającymi na jej powstanie. Podobnie Sąd Najwyższy orzekł w wyroku z dnia 4.06.1998 r. III RN 36/98 (OSNAPiUS 1999 r., Nr 6, poz. 192), stwierdzając brak podstaw prawnych do wyłączenia z pojęcia choroby zawodowej uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu ze względu na stopień tego uszkodzenia. Zatem wprowadzenie ograniczeń lub wymagań dodatkowych, bądź oczekiwania wykazania dlaczego ubytek słuchu kształtuje się na określonym poziomie lub ulega zmianom, nie ma żadnego uzasadnienia w treści rozporządzenia.
Zdaniem Sądu zaskarżona decyzja wydana została bez naruszenia § 1 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18.11.1983 r. w sprawie chorób zawodowych skoro u skarżącego J.S. występuje odbiorczy ubytek słuchu ucha prawego oraz mieszany ubytek słuchu ucha lewego z przewagą komponenty odbiorczej (potwierdzone specjalistycznymi badaniami: audiometrią tonalną progową i nadprogową, audiometrią impedancyjną z badaniem odruchu strzemiączkowego) i skoro był narażony podczas pracy zawodowej na hałas o poziomach wyższych niż uznany za bezpieczny, i skoro bezpośredni związek przyczynowy pomiędzy schorzeniem a jego zawodowym tłem.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła [...]S.A. (wcześniej [...]" S.A.) reprezentowana przez radcę prawnego J. K. i zaskarżając wyrok w całości zarzuciła naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie § 1 ust.1 i 2 oraz § 10 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych.
Organy orzekające w sprawie oraz Sąd przyjęły, że dla stwierdzenia choroby zawodowej wystarczające jest pozytywne ustalenie, iż choroba jest wymieniona w wykazie, a praca była wykonywana w warunkach narażających na powstanie tej choroby. Stanowisko to uzasadniono dotychczasową praktyką orzeczniczą Sądu Najwyższego. Sąd I instancji uznał za oczywiste, że w treści rozporządzenia z dnia 18 listopada 1983 r. nie ma ograniczeń lub wymagań dodatkowych bądź oczekiwania wykazania dlaczego ubytek słuchu kształtuje się na określonym poziomie lub ulega zmianom.
Sąd ten pominął jednakże konieczność oceny związku przyczynowego pomiędzy schorzeniem a jego zawodowym tłem, a co zatem idzie konieczność bezpośredniej oceny z jakich przyczyn ubytek słuchu kształtuje się na określonym poziomie lub ulega zmianom. Sąd w wyroku uczynił jedynie wzmiankę o bezpośrednim związku jednak istnienia tej przesłanki nie uzasadnił i w ogóle pominął ustalenie i wyjaśnienie na jakiej podstawie stwierdza istnienie tego związku. Skarżący zwraca uwagę, iż obie złożone w sprawie opinie wskazały na brak związku przyczynowego zatrudnienia (wykonywania pracy i natężenia hałasu) z częściową utratą słuchu u J. S.. Wymóg oparcia decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej na właściwych opiniach i ocenach specjalistycznych wynika z § 10 ust.1 w zw. z § 8 powołanego rozporządzenia.
Skarżący nie podważa dotychczasowego dorobku orzeczniczego Sądu Najwyższego w kwestii wielkości niedosłuchu, zaś jego zdaniem to nie stopień niedosłuchu decyduje o stwierdzeniu bądź nie, choroby zawodowej, lecz stwierdzenie bezpośredniego związku przyczynowego pomiędzy schorzeniem a jego zawodowym tłem. Przy czym nie chodzi tu o każdy związek przyczynowy jak przyjmuje Sąd, wynikający z samego zatrudnienia w miejscu narażonym na hałas, lecz o związek bezpośredni. Zdaniem skarżącego element bezpośredniości tego związku wykazany został specjalistycznymi opiniami, na które powołał się skarżący w postępowaniu. Wyprowadzone z treści rozporządzenia domniemanie prawne zostało podważone, skoro w opiniach wykazano, że chociaż praca była wykonywana w warunkach narażających na powstanie choroby zawodowej, to czynniki występujące w środowisku nie mogły spowodować stwierdzonego u pracownika niedosluchu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuję:
Skarga zawiera usprawiedliwione podstawy.
Przepis § 1 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 z późn.zm.) – wskazany jako naruszony w skardze kasacyjnej – zawiera definicję choroby zawodowej. Stanowi on, że za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy.
We wcześniejszym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, a także Sądu Najwyższego (wyroki SN z 4 czerwca 1998 r. sygn. akt III RN 36/98 – OSNAPiUS z 1999 r. nr 6, poz. 192, z 3 lutego 1998 r. III RN 110/98, z 8 czerwca 2000 r. III RN 202 (Wokanda 2000 nr 9, poz.33) i z 18 stycznia 2002 r. III RN 188/00) przyjmuje się, że definicja prawna choroby zawodowej składa się z dwóch elementów, z których jeden jest formalnie wskazany w wykazie, a drugi dotyczy określonego związku przyczynowego objętej wykazem choroby z warunkami wykonywanej pracy, których szczegółowe określenie zawarte jest w § 1 ust.2 rozporządzenia. Rozporządzenie to w dalszych przepisach określa tryb postępowania diagnostyczno-orzeczniczego oraz postępowania odwoławczego w sprawach chorób zawodowych.
W myśl § 7 rozporządzenia jednostkami organizacyjnymi właściwymi do rozpoznawania chorób zawodowych są poradnie chorób zawodowych, kliniki chorób zawodowych, oddziały chorób zawodowych wchodzące w skład odpowiednich zakładów społecznej służby zdrowia, akademii medycznych lub instytutów naukowo-badawczych. Jednostki te, po dokonaniu oceny stanu zdrowia badanego, wydają orzeczenie lekarskie w sprawie choroby zawodowej, które wraz z posiadaną dokumentacją (w postaci materiałów dochodzenia epidemiologicznego) przesyłają powiatowemu inspektorowi sanitarnemu (§ 8). Jak stanowi § 10 ust.1 powołanego rozporządzenia organ ten na podstawie orzeczenia lekarskiego, o którym mowa w § 8, oraz wyników dochodzenia epidemiologicznego wydaje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzję o braku podstaw do jej stwierdzenia. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmowano powszechnie pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w orzeczeniu lekarskim, wydanym w trybie § 7-9 rozporządzenia i o braku podstaw do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia, jak również pogląd, iż bez orzeczenia lekarskiego, bądź sprzecznie z nim organ nie może dokonać rozpoznania choroby. Oznacza to, że ustalenie jednego z ważnych elementów zaliczenia schorzenia do choroby zawodowej uzależnione jest od treści specjalistycznego orzeczenia lekarskiego (uzasadnienie uchwały NSA z 20 maja 2002 r. sygn. akt OPS 3/02 i powołane w nim orzecznictwo – ONSA 2003 nr 1, poz. 4).
Podzielając powyższy pogląd Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę stwierdza, iż oddalając skargę zakładu pracy, na decyzję stwierdzającą chorobę zawodową, Wojewódzki Sąd Administracyjny naruszył przepis prawa materialnego §1 jak i § 10 ust.1 rozporządzenia, który to przepis oprócz elementu materialnoprawnego, decydującego o podstawie do wydania decyzji, posiada także cechy przepisu procesowego. W aspekcie procesowym treść tego przepisu oznacza, iż podstawą do stwierdzenia choroby zawodowej lub jej braku jest wydane orzeczenie lekarskie przez wyspecjalizowaną jednostkę oraz wyniki dochodzenia epidemiologicznego. Ocena obu tych elementów – przy prawidłowym zastosowaniu normy prawnej – musi prowadzić do jedynie słusznego wniosku, który organ konkretyzuje w wydanej decyzji stwierdzając chorobę zawodową u pracownika lub brak podstaw do jej stwierdzenia.
Jeśli w przedmiotowej sprawie Poradnia Chorób Zawodowych Konińskiego Ośrodka Medycyny Pracy stwierdzając niedosłuch typu odbiorczego ucha prawego małego stopnia (poniżej 30 dB) i niedosłuch typu mieszanego ucha lewego ze zmianami pozazapalnymi ucha środkowego zakwalifikowała, jako nie przedstawiające klinicznych cech przewlekłego urazu akustycznego zaś Instytut Medycyny Pracy opinię tę potwierdził to oceniając treść orzeczenia Instytutu z 28 grudnia 2000 r., w którym negatywne dla pracownika orzeczenie uzasadniono stopniem i charakterem stwierdzonego ubytku, a ponadto dominującym wpływem czynników pozazawodowych – należało uznać, że wydane orzeczenia budziły zastrzeżenia.
Wobec niespornego ustalenia szkodliwych warunków pracy J. S. w warunkach narażenia na hałas, i stwierdzonego niedosłuchu odbiorczego w obu uszach (w lewym uchu nadto niedosłuch przewodzeniowy) przy zmianach pozazapalnych tylko w uchu lewym - wzbudzają wątpliwości wnioski zamieszczone w obu opiniach zwłaszcza gdy zważy się, iż w orzeczeniu Instytutu in fine uznano, że na stwierdzony stan słuchu dominujący wpływ miały czynniki pozazawodowe (zwłaszcza stany zapalne uszu). Te sprzeczności w orzeczeniach wymagały bądź zwrócenia się do innej placówki uprawnionej do wydania opinii, bądź też do Instytutu o wydanie orzeczenia uzupełniającego, uwzględniającego okoliczności, wynikające z przeprowadzonych badań i oceny charakteru schorzenia zważywszy, iż charakter mieszany uszkodzenia słuchu odnosił się tylko do jednego ucha.
Ocena wydanego orzeczenia winna też uwzględniać – jak to uczyniono poprzednio – przyjęte w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko, iż brak jest podstaw prawnych do wyłączenia z pojęcia choroby zawodowej uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu ze względu na stopień tego uszkodzenia. Decyzje organów inspekcji sanitarnej wydane bez uzupełnienia orzeczenia lekarskiego, bądź wbrew jego treści naruszały przepis § 10 ust.1 powołanego rozporządzenia. Wyrok Sądu wydany w wyniku błędnej oceny tych orzeczeń dotknięty jest także naruszeniem omawianego przepisu.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok na podstawie art. 185 § 1 orzekając o zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego na podstawie art. 203 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn.zm.).